jeepwdyzlu
12.01.17, 10:47
z kilkudnowej biznesowej eskapady
mieszkałęm u kolegi Niemca
na jednym ze spotkań było dwóch Jego kumpli pracujących w branży samochodowej.
Jeden - właściciel salonu VW, drugi - szef serwisu BMW.
Trochę podpytałem i kilka ciekawostek:
-w Berlinie golf stanowi 20% sprzedaży - w innych landach nawet 50%
-w stolicy najlepiej sprzedaje się Tiguan (!) i passat.
-70% sprzedaży to diesle (gdzie ta zapowiadana śmierć ropniaków?)
-90% sprzedaży passata to kombi
-90% sprzedaży to leasing konsumencki, 10% kredyt (leasin dla firm załatwiają firmy zewnętrzne oza dealerem - ten nie ma pracownika nawet do obsługi "flot")
-75% aut po 3, 4 latach jest zwracanych przez użytkownika i biorą następny. Aut zwrócone jedzie do specjalistycznej firmy, gdzie np wymieniają obicia kierownicy, nakładki pedałów, nie mówiąc o szlifie lakieru i nowych oponach - i znów do ludzi. W wielu miastach są specjalne salony z takimi samochodami - Polakó tam nie ma bo "drogo".
-ponieważ klient właściwie nigdy nie płaci kwoty zakupu (bo czy w leasingu czy kredycie płaci raty) - to auta są bogato wyposażane. Dziś każdy zamawia adaptacyjny tempomat i wbudowaną navi z internetem, tuner radiowy DAB (haha, w Polsce 90% ludzi nie wie o co kaman, prawda?)
Gość z BMW był mniej rozmowny - szkoda bo chciałem go pociągnąć w sprawie X3 - ale przyznał, że nowa przednionapędowa seria 1 i 2 dla mechaników to porażka. Nie, żeby się to psuło jakoś - bo raczej nie - ale to ich zdaniem całkowite odejście od filozofii marki. Jego zdaniem bmw zaczyna się od serii 3.
Facet o sprzedaży nie wiedział nic, wie tylko, ze w Berlinie 100% klientów ma wykupione plany serwisowe (w bmw jest to od lat) - więc klienci przez pierwsze 100tys w ogóle nie płacą za serwis - mają wszystko włącznie z olejami czy klockami wliczone w raty.
Hybrydy i elektryki to zdaniem obu panów fanaberie zieloych -jeszcze przed nami lata dominacji motorów spalinowych. W BMW elektryki kupują znudzone paniusie z ekotorbami z papieru za 999 eur (autentyk)
Ciekawostka - obaj jeżdzą vw i bmw - odpowiednio - choć nie muszą - nie mają zapisu w umowie - po prostu tak wypada. Nie mają planów zniżkowych - jak pracownicy fabryk.
Aha - Niemcy robią ciągle znacznie większe niż my przebiegi. W vw jakieś 30 tys rocznie, w bmw nawet 40, 50. Zwłaszcza seria 5 i wyżej. Trzylatek o przebiegu 130-150 tys jest normą.
Najmodniejszy kolor - biały, zaraz potem róznie błękity. Czarny jest passe :-)
Pozdrawiam
jeep