Dodaj do ulubionych

Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty??

IP: *.gdansk.comarch.pl 08.10.04, 09:39
Czytam, czytam i tak się zastanawiam: czy toyota to przereklamowane auto, czy
na tym forum jest nie lubiana, czy o co właściwie chodzi?? Napiszcie jak to
jest?? Czy jedynym kryterium jest cena?? Czy może faktycznie uważacie, że
inne auta są lepsze?? Oczywiście w swoich klasach.
Obserwuj wątek
    • Gość: charlie_x Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.tvgawex.pl 08.10.04, 09:47
      ..a za co można lubić to kuriozum cenowe w zakresie kupna i
      serwisowania?Przerost mitów nad faktyczną wartością tej marki.
      • Gość: TakMaByc Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 213.199.243.* 08.10.04, 17:29
        Gość portalu: charlie_x napisał(a):

        > ..a za co można lubić to kuriozum cenowe w zakresie kupna i
        > serwisowania?

        to zapodaj tu ceny za przeglady
        jezeli kiedykolwiek miales serwisowana Toyote
        • charlie_x a tu masz ceny serwisu najtańszej toyoty 08.10.04, 20:46
          Gość portalu: TakMaByc napisał(a):
          >
          > to zapodaj tu ceny za przeglady
          > jezeli kiedykolwiek miales serwisowana Toyote
          ____________

          ..ceny z aso w W-wie.mały przegląd 450 duży od 650..komplet
          tarcza i klocki hamulcowe..tanie jak barszcz!..8) 1000pln, a o reszcie tego
          yariska poczytaj tu... acn.waw.pl/bigman/yaris/
          • Gość: TakMaByc Re: a tu masz ceny serwisu najtańszej toyoty IP: 213.199.243.* 08.10.04, 21:35
            > ..ceny z aso w W-wie.mały przegląd 450 duży od 650..komplet
            > tarcza i klocki hamulcowe..tanie jak barszcz!..8) 1000pln, a o reszcie tego
            > yariska poczytaj tu... acn.waw.pl/bigman/yaris/

            nie musze ,mam juz trzeciego

            1 przeg. - 300 zl - K-ce
            2 przeg. - 500 zl - Tychy
            3 przeg. - 400 zl - K-ce
            4 przy 60tys - 800 zl - K-ce ( olej w skrzyni,silniku,swiece,plyn
            hamulc.,chlodniczy,filtr powietrza,oleju,przeciwpylkowy .... )
            • Gość: Jarek Re: a tu masz ceny serwisu najtańszej toyoty IP: 217.8.186.* 12.10.04, 10:42
              Gość portalu: TakMaByc napisał(a):

              > > ..ceny z aso w W-wie.mały przegląd 450 duży od 650..komplet
              > > tarcza i klocki hamulcowe..tanie jak barszcz!..8) 1000pln, a o reszcie te
              > go
              > > yariska poczytaj tu... acn.waw.pl/bigman/yaris/
              >
              > nie musze ,mam juz trzeciego
              >
              > 1 przeg. - 300 zl - K-ce
              > 2 przeg. - 500 zl - Tychy
              > 3 przeg. - 400 zl - K-ce
              > 4 przy 60tys - 800 zl - K-ce ( olej w skrzyni,silniku,swiece,plyn
              > hamulc.,chlodniczy,filtr powietrza,oleju,przeciwpylkowy .... )

              Jakie są to materiały? Mnie olej wraz z filtrami nie kosztuje mniej niż 500 PLN.
              • Gość: TakMaByc Re: a tu masz ceny serwisu najtańszej toyoty IP: 213.199.243.* 12.10.04, 18:33
                Gość portalu: Jarek napisał(a):

                > Jakie są to materiały?Mnie olej wraz z filtrami nie kosztuje mniej niż 500 PLN

                Mam fakture tylko z ostatniego przegladu ( 60 tys.)

                YARIS 1.0

                filtr oleju - 31,96
                plyn ham. DOT4 - 20,86
                swiece EE111.Yaris JAP K16RU - 48,41
                olej skrz.biegow MOBIL SHC 75W90 - 61,07
                olej silnik CASTROL TWS MOTOR SPORT - 185,22
                plyn chlodniczy - 54,72
                + inne drobiazgi za - 14,91
                RAZEM = 417,15 zl

                Usluga serwisowa ( bad.na linii diagnost. + obsluga okresowa ) - 391.16
                Mycie reczne i czyszczenie wnetrza - gratis

                Lacznie ( z rabatem 3% )808,31 zl
                bez rabatu 834 zl

                PS
                filtr prz.pylkowy nie byl jednak wymieniany
                • Gość: Jarek Re: a tu masz ceny serwisu najtańszej toyoty IP: 217.8.186.* 15.10.04, 13:55
                  Gość portalu: TakMaByc napisał(a):

                  > Lacznie ( z rabatem 3% )808,31 zl
                  > bez rabatu 834 zl

                  Czyli na poziomie łącznej opłaty za przegląd C5 (co 20 tys. km). Dzięx
        • Gość: marek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 08:00
          jest tańszy niż przegląd opla corsy o kilkadziesiąt zł
    • wiktor_l Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 09:49
      Czy nikt nie lubi? Nie wiem.

      Wiem natomiast, że w każdej klasie można znaleźć samochód o co najmniej takiej
      samej "awaryjności" jak toyota, dziesięciokrotnie lepszym designie, bez kilku
      miesięcy oczekiwania oraz, co niestety ważne, dużo lepiej wyposażony za
      mniejsze pieniądze.


      Co do innego pytania - tak, uważam że toyota ma sprytną kampanię reklamową,
      która jest dobrze osadzona w naszych realiach.

      Pozdrawiam
      Wiktor
      • Gość: koczkodan Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 09:52
        wiktor_l napisał:
        Wiem natomiast, że w każdej klasie można znaleźć samochód o co najmniej takiej
        > samej "awaryjności" jak toyota, dziesięciokrotnie lepszym designie, bez kilku
        > miesięcy oczekiwania oraz, co niestety ważne, dużo lepiej wyposażony za
        > mniejsze pieniądze.
        >
        >
        > Co do innego pytania - tak, uważam że toyota ma sprytną kampanię reklamową,
        > która jest dobrze osadzona w naszych realiach.

        AMEN
        dodam tylko, ze jedyna, tak popularyzowana "zaleta" toyot jest ich rzekoma mala
        awaryjnosc. Tymczasem jesli chodzi o cala reszte, np. przyjemnosc z jazdy itd
        to marny wybor
        • Gość: MacTele Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.gdansk.comarch.pl 08.10.04, 10:17
          Żeby nie był wątpliwości: mam Yarisa i zastanawiam sie nad kupnem auta o poziom
          większego.
          Podajcie mi samochód lepszy w klasie od Yarisa.
          Mam go 2 lata 45 tys. ani jednej usterki, najdroższy przegląd 150 zł. (w
          autoryzowanym salonie) Jeździłem różnymi autami, także większymi, również w
          dłuższe trasy i powiem szczerze, że co do komfortu jazdy to w porównaniu nic
          mnie nie powaliło (za najlepszą rzecz w nowej lagunie uznałem zestaw
          głośnomówiący). Co do ceny to dałem za tego yarisa - nówkę 36tys i na przykład
          wszystkie francuskie wtedy były w podobnych cenach.
          Co do corolli 1.6 to obejrzałem już sporo danych technicznych i poza
          zawieszeniem forda (jeśli chodzi o komfort to o niebo lepiej czułem sie w
          corolli na test jeździe) to jedynym minusem corolli jest rozmiar bagażnika.
          Wykonanie wnętrza, przyspieszenie (10.2 do 100), komfort jazdy, no wsio było
          zachwycające. Co do ceny, to co oprócz forda jest tak wyraźnie tańsze od Toyoty
          z porównywalnym wyposażeniem??
          Design jest rzeczą gustu, moim zdaniem Toyoty są w wyższych stanach partii
          średnich. Dla mnie ok, nowej meganki bym nie kupił właśnie ze względu na
          design - za 4 lata będzie wstyd w tym siedzieć :)
          • wiktor_l Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 10:22
            Po co pytasz, skoro sam sobie odpowiadasz?

            BTW - czy 45 tys bez awarii to sukces? Tyle mają fusiony w mojej firmie. Tyle,
            że zaczęły jeździć w maju tego roku:)
            • Gość: MacTele Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.gdansk.comarch.pl 08.10.04, 10:30
              nie, nie mówię że sukces, po prostu więcej nie wyjeździłem. Za to nie rozumiem
              niechęci do toyot na tym forum, a że będę wydawał kase to chcę nie popełnić
              błędu. Mnie sie wydaje ze to świetne auta warte swoich pieniędzy i wbrew temu
              co się mówi, wcale nie takie droższe od porównywalnej konkurencji. Natomiast
              czytając wypowiedzi forumowiczów można dojść do wniosku że toyota wypuszcza
              megadrogie gnioty, które sie sprzedają tylko ze względu na nieprawdziwą
              reputacje marki. Tylko że nie znajduje żadnych racjonalnych argumentów - poza
              oczywiście designem ;)
              Po prostu prosze o jakies konkrety i logiczne argumenty.
              A co do forda to po dokupieniu gwarancji na 3 rok też tak dużo tańszy nie
              jest :)
              • wiktor_l Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 10:35
                Gość portalu: MacTele napisał(a):

                > A co do forda to po dokupieniu gwarancji na 3 rok też tak dużo tańszy nie
                > jest :)

                Negocjowałeś już? W toyocie i w fordzie, peugeocie, renault, nissanie? Wtedy
                wróćmy do dyskusji o różnicach cen.

                Wiktor
          • Gość: koczkodan Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 10:30
            Gość portalu: MacTele napisał(a):

            <cut>
            w zasadzie po przeczytaniu twojego postu, mam dla ciebie jedna rade, idz i kup
            toyote, przeciez i tak jestes na nia zdecydowany ,;-))
          • wiktor_l Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 10:33
            Gość portalu: MacTele napisał(a):

            > Co do ceny, to co oprócz forda jest tak wyraźnie tańsze od Toyoty
            > z porównywalnym wyposażeniem??

            A choćby nissan almera. Ale przecież cena nie jest dla Ciebie nr 1:)?
            Z porównaniem komfortu yarisa i laguny rozwaliles mnie, powiem szczerze.

            Jak napisal koczkodan - idz kup tą corollę, a nie szukaj tutaj potwierdzenia
            slusznosci Twojej decyzji:)

            Pozdrawiam
            Wiktor
            • Gość: MacTele Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.gdansk.comarch.pl 08.10.04, 10:43
              Tak, pierwotnie chcieliśmy po prostu kupić toyote i już...
              Ale sie zacząłem zastanawiać i postanowiłem posprawdzać. No i teraz już nie
              tylko corolla wchodzi w grę choć w ciąż jest numerem 1 na mojej liście.
              Myślałem, że zagrozi jej focus ale jazdy testowe mnie nie przekonały - jakiś
              takiś był...
              Po prostu chce znaleźć coś lepszego (lepszy wybór) i stąd troche prowokacji, bo
              inaczej sie Was do zwierzeń nie udaje namówić :)
              • wiktor_l Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 10:46
                Gość portalu: MacTele napisał(a):

                > Myślałem, że zagrozi jej focus ale jazdy testowe mnie nie przekonały - jakiś
                > takiś był...


                Wiem o co Ci chodzi z tym komfortem - wiele osób tak ma w przypadku foki. Tu
                nie chodzi o zawieszenie, bo ono jest super, tylko fatalne fotele - fakt!

                Ale do wyliczanki z dużym bagażnikiem dodaj jeszcze civic, choć tutaj cena też
                jest słabym punktem.
                • inez_22 Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 10.10.04, 22:57
                  Fatalne fotele w Toyocie?? Jeżdże nowa Corolla i baaardzo chwale sobie
                  fotele,sa szerokie i bardzo wygodne. Ciekawa jestem czy Wy, ktorzy tu
                  krytykujecie toyote mieliscie kiedys ten samochod??
                  • kapitankloss1 Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 12.10.04, 14:58
                    ...mowa jest o Focusie a nie Toyocie....
              • Gość: soltys Re: Assistance Toyoty IP: *.71.107.41.213.rev.coltfrance.com 10.10.04, 07:59
                Generalnie to ja pracuje w Toyota Eurocare, czyli assistance Toyoty! Ode mnie
                zależy czy wyśle wam pomoc drogowa jesli sie rozkraczycie gdzieś na
                drodze!!!! :-))) Don't worry! Z toyota jest WSZYSTKO OK, oprócz
                akumulatorów!!!! Widocznie sa tak naszprycowane elektronika te samochody, ze
                jeden biedny akumulator tego nie wytrzymuje!!! Radą na to jest: albo wymiana
                akum. na lepszy albo nauczenie sie wyłączania radia, świateł lub klimatyzacji
                na noc!!!!:-)))
                Sami operatorzy assistance to profesjonaliści i nie macie sie czego obawiać!!!!
                Jeśli staniecie gdzies na drodze- poprostu dzwońcie!
          • Gość: Jarek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 217.8.186.* 12.10.04, 10:44
            Gość portalu: MacTele napisał(a):

            > najdroższy przegląd 150 zł.

            Chyba bez materiałów, albo połknąłeś jedno "0".
            • Gość: TakMaByc Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 213.199.243.* 12.10.04, 18:43
              Gość portalu: Jarek napisał(a):

              > Gość portalu: MacTele napisał(a):
              >
              > > najdroższy przegląd 150 zł.
              >
              > Chyba bez materiałów, albo połknąłeś jedno "0".

              chyba raczej pomylil 4 z 1 ?? ( 450 zl - mialem podobnie)
              ma przejechane 45 tys - dopiero przy 60 tys jest drozej
          • Gość: jacek fr Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.ppp.tiscali.fr 12.10.04, 22:46
            gosc napisal-"w nowym meganie za cztery lata wstyd bedzie siedziec"
            za to w nowej corolli juz teraz wstyd jest siedziec
            • Gość: OK Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.pppcal.vsnl.net.in 12.10.04, 23:25
              Gość portalu: jacek fr napisał(a):

              > za to w nowej corolli juz teraz wstyd jest siedziec

              bo ?

              dokoncz bo blysnales miszczu intelektem ale za krotko
          • Gość: gość przypadkowy Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 15:16
            BĄDŹMY CZUJNI!! 150 ZŁ ZA PRZEGLĄD ,NO TO CHYBA WLALI WODĘ ZAMIAST OLEJU,A
            FILTR ZASTĄPILI KUBECZKIEM DO MYCIA ZĘBÓW!!TAKIE PIERDOŁY KTOŚ PISZE ,A NIKT
            SIĘ NIE BURZY!!
        • Gość: wredny Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 213.199.243.* 08.10.04, 17:56
          wiktor_l napisał:

          > Wiem natomiast, że w każdej klasie można znaleźć samochód o co najmniej
          > takiej samej "awaryjności" jak toyota,

          dawaj info - mozesz sie nawet powolac na swoje prywatne badania

          > Co do innego pytania - tak, uważam że toyota ma sprytną kampanię reklamową,
          > która jest dobrze osadzona w naszych realiach.

          zapomniales uscislic ,ze slowo " sprytna " jest w sensie negatywnym !!
          znasz moze firmy ,ktore wstydza sie relkamowac mala awaryjnosc swoich
          produktow ??
          no i w realiach jakiego kraju powinna byc "osadzona" kampania reklamowa

          > AMEN
          > dodam tylko, ze jedyna, tak popularyzowana "zaleta" toyot jest ich rzekoma
          > mala awaryjnosc.

          mozesz przeciez wyjasnic ,dlaczego to nie jest "zaleta" i skad sie
          dowiedziales ,ze mala awaryjnosc Toyot jest "rzekoma"

          PS
          jezdzisz starym Golfem ???
      • q02121974 Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 10:06
        pokaż mi lepisj wyposażony za mniejsze pieniądze,( wył.chevrolet)
        • wiktor_l Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 10:12
          a w jakiej klasie? i dlaczego wyłączając chevroleta? moze inne marki wyłączmy,
          będzie łatwiej przekonać o wyższości, ha ha.
          • Gość: MacTele Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.gdansk.comarch.pl 08.10.04, 10:18
            Bo porównywanie Toyoty z koreańskim autem z amerykańską nalepką jest
            nieporozumieniem, fiata pewnie też znajdę tańszego, no i dacię pewnie też
            • wiktor_l Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 10:25
              Gość portalu: MacTele napisał(a):

              > Bo porównywanie Toyoty z koreańskim autem z amerykańską nalepką jest
              > nieporozumieniem, fiata pewnie też znajdę tańszego, no i dacię pewnie też

              Twoje pieniądze, Twoja decyzja - tylko dlaczego oparta o mity?:))
              Co z tego że np koreański, skoro robisz TYLKO 20 tys rocznie (więc awaryjność
              nie jest kryterium), design masz gdzieś itp. To nie lepiej wydać różnicę 20
              procent na wakacje itp??
              • Gość: MacTele Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.gdansk.comarch.pl 08.10.04, 10:35
                no jest to argument.
                Teraz chce kupić auto na 4-5 lat, myśle że będę nim robił jakieś 30 tys.
                rocznie.
                Sądzisz że przy takich założeniach warto pomyśleć o innych markach... jakieś
                popozycje: ma nim jeździć spory pies (z tyłu wiec tylko kombi ew. hatchback)
                dzieci (załóżmy że 2) no i my z żoną. Ma się nadawać na wyjazd do Hiszpanii
                względnie do Norwegii pod biegun :)) no i na co dzień :)
                • wiktor_l Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 10:42
                  No widzisz - czyli ograniczeniem jest duzy bagażnik htb- albo kombi. To
                  rzeczywiście IMHO zostaje toyotka, focus, lacetti(pomyśl!) i może octavian
                  kombi oraz lancer. Nie bój się też stilo SW - to nie są złe samochody.
                  Rozumiem, że nie podoba Ci się megane htb, ale kombi już jest mniej
                  ekstrawaganckie, nie uważasz?
                  Pokalkuluj, nie jeździsz dużo więc nie opłaca Ci się diesel.
                  Poświęć weekend na spacery po salonach, próbuj negocjować wstępnie - będziesz
                  miał obraz za ile możesz kupić. Teraz są na dołku, więc, oprócz tradycyjnie
                  toyoty, będą elastyczni.

                  Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru
                  Wiktor
            • charlie_x Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 10:30
              Gość portalu: MacTele napisał(a):

              > Bo porównywanie Toyoty z koreańskim autem z amerykańską nalepką jest
              > nieporozumieniem
              __________

              ..no to co powiesz o przebiegu ponad stutysięcznym nexii rocznik
              96 i zero problemów.Pokaż mi gdzie tu widzisz nieporozumienie?
              • Gość: MacTele Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.gdansk.comarch.pl 08.10.04, 10:38
                Ale to pojedyncze przypadki. Mój maluch do 6 roku sie nie psuł wcale
                (prewencyjnie wymieniony akumulator na boschoski)A do 11 roku nie sprawiał
                problemów - ale miałem fuksa i wiem o tym. Rozmawiałem z wieloma użytkownikami
                kia, deawoo itp - w sumie bym sie bał - wiesz, ja przy aucie nie zrobie nic.
                • doro6 Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" 08.10.04, 10:55
                  Nie, ja slyszalem wlasnie tylko o pojedynczych przypadkach awaryjnosci tanszych
                  aut, np. koreanskich, podobnie jak Corolli. Ale istotnie - 45 tys bez awarii to
                  w dzisziejszych czasach chyba nic wyjatkowego, 100 tys tez raczej normalka -
                  pisze o autach tanszych marek.
                  Mialem kiedys Poldka do 80 tys. i wymienilem tylko tylny tlumik i marny
                  akumulator.
                  To jest tak:
                  kiedys byla benzyna normalna lub bezolowiowa, auta normalne albo "bezawaryjne".
                  Teraz jest benzyna normalna lub zaolowiona,a auta normalne, lub "awaryjne",
                  ktore istotnie trzeba omijac.Ale ktore to sa?
                  Pozdr.
                  R.
                  • wiktor_l Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" 08.10.04, 11:05
                    doro6 napisał:

                    Teraz jest benzyna normalna lub zaolowiona,a auta normalne, lub "awaryjne",
                    > ktore istotnie trzeba omijac.Ale ktore to sa?

                    Całkiem nowe, świeże modele wytwarzane w Europie. Nawet przez azjatyckie firmy.
                  • Gość: MacTele Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.gdansk.comarch.pl 08.10.04, 11:05
                    ale w toyocie nie chodzi tylko o bezawaryjność. Nawet zapominającv o niej to są
                    po prostu świetne i przyjazne samochody
                    • niknejm Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" 08.10.04, 11:25
                      Toyoty są OK. Żona kupiła Yarisa z automatem. Oprócz bezusterkowości, kryterium
                      była też cena. W podobnej cenie, z podobnym wyposażeniem jak Yaris Sol + klima
                      + automat, można było kupić... Pandę :-)

                      Ja natomiast wolę mocniejsze modele Hond. Wypadają jednak lepiej niż Toyoty,
                      zwł. pod względem prowadzenia (np. Civic TypeR vs Corolla TS).

                      Pzdr
                      Niknejm
                      • Gość: Milos Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.crowley.pl 08.10.04, 12:22
                        Witam

                        Ja właśnie przesiadłem się z Camry do nowego Civica 1.6. Już się
                        przyzwyczaiłem :) i jeździ się fajnie, auto ma duże wnętrze, dobre wyposażenie,
                        niedużo pali, jest dobrze wykończone, ma świetną skrzynię i silnik. Przed
                        kupnem porównywałem tylko z Corollą i Almerą i trochę z Lancerem - porównanie
                        wypadło na korzyść Civica. Porównywałem praktycznie tylko z autami japońskich
                        marek, bo od zawsze takimi jeżdżę i nie wyobrażam sobie innej możliwości :)
                        Focus kusił ceną tylko przez moment, jednka jest to konstrukcja sprzed ładnych
                        kilku lat i uważam że nie ma sensu kupować w salonie schodzącego modelu,
                        podobnie Octavia (nowa z kolei jest droga).
                        Przy okazji, rozumiem dlaczego autor wątku uparcie odmawia porównywania Toyoty
                        z Daewoo itp. Tu nawet nie chodzi o awaryjność, ale o całokształt, o pozycję
                        określonych marek na rynku i w świadomości ludzi, o ich pozycjonowanie. Ja bym
                        podzielił marki samochodowe na trzy grupy - prestiżowe jak np. Mercedes, Lexus
                        itd., normalne jak np. Toyota, VW, Honda itd. i tanie jak np. Fiat, wszystkie
                        koreańskie i w zasadzie również francuskie. Po prostu autor wątku chce kupic
                        auto ze średniej półki i takiego szuka.

                        Pzdr

                        Ps. Niknejmie, który serwis Hondy w Warszawie byś polecił, bo jest ich sporo a
                        opinie różne ???
                        • Gość: MacTele Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.gdansk.comarch.pl 08.10.04, 13:01
                          He He co do podziału marek zgadzam się :))
                          Czym wygrała Honda z Corollką ?? (wybieram się do hondy przejechać się tym
                          cudem:))
                          I czy przestrzeń bagażowa w civicu faktycznie taka duża??
                          A lancer czemu padł ??
                          • Gość: Milos Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.crowley.pl 08.10.04, 13:22
                            Gość portalu: MacTele napisał(a):

                            > Czym wygrała Honda z Corollką ?? (wybieram się do hondy przejechać się tym
                            > cudem:))

                            Wieloma rzeczami. Corolla jest mocnym kandydatem, ale Honda za mniejszą cenę
                            (porównuję auta z silnikami 1.6) oferowała lepsze wyposażenie np. alufelgi w
                            standardzie. Po drugie, dilerzy Toyoty są twardzi, maksimum co mi proponowali
                            to podzielenie się marżą dilerską za Corollę 50/50. Nie będę tu zdradzał
                            tajemnic, ale nie wyszła z tego duża kwota. Poza tym - żadnych bonusów, tylko
                            dywaniki i alarm. Negocjowałem poza Warszawą, żeby było jasne, w Wawie nie
                            dostaniesz nawet tego. Honda kupiona również poza stolicą została fajnie
                            doposażona przez dilera, włącznie z drugim kompletem alufelg do opon zimowych.
                            Następna sprawa - Civic ma lepszy silnik (trochę mniej pali i jest
                            dynamiczniejszy) i o niebo lepszą skrzynię (w Corolli na jeździe próbnej
                            musiałem szukać lewarka po całej kabinie, taka precyzja :). Civic ma znacznie
                            przestronniejsze wnętrze, zwłaszcza z tyłu, dużo większy bagażnik (chociaż
                            Corollę możesz kupić też kombi, a Civica tylko hatchback) i jest mniej oklepany
                            niż Corolla której wszędzie pełno. Civic ma niezależne zawieszenie z tyłu a
                            Corolla belkę skrętną !!! Pierwszy raz w historii modelu, bo nawet grafitowe
                            Corolle 1.8 D sprzed 15 lat importowane przez Baltonę miały niezależne
                            zawieszenie o czym Golf mógł wtedy tylko pomarzyć. A teraz - niestety cięcie
                            kosztów. Civic ma lepsze fotele. A po liftingu nawet fajnie wygląda, chcoaiż
                            jak auto to wchodziło na rynek parę lat temu to bardzo mi się nie spodobało i
                            nigdy bym nie przypuszczał że stanę się kiedyś jego właścicielem. I wszystko to
                            mówi ci były właściciel dwóch Toyot pod rząd, więc do samej marki jestem jak
                            najbardziej pozytywnie nastawiony. Wadą Civica jest większa głośność niż w
                            Corolli i twardsze zawieszenie, chociaż za to lepiej trzyma się w zakrętach.

                            > I czy przestrzeń bagażowa w civicu faktycznie taka duża??

                            No ma 370 litrów, czyli sporo jak na kompakt i znacznie więcej niż Corolla (289
                            l), chyba że porównujesz z COrollą kombi (400 l). Dla mnie to bagażnik jest
                            bardzo mały, bo wcześniej miałem 520 litrów do dyspozycji, a jeszcze wcześniej
                            550. Ale to względne :)

                            > A lancer czemu padł ??

                            Brak zaufania do marki Mitsu, kiepski serwis (dostępność, ceny części),
                            zagrożenei bankructwem całej firmy, samo auto fajne ale widać że nie mieli za
                            dużo kasy na jego projekt i jednak np. wnętrze jest 10 lat do tyłu.

                            Pzdr
                        • wiktor_l Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" 08.10.04, 13:42
                          Gość portalu: Milos napisał(a):


                          > Focus kusił ceną tylko przez moment, jednka jest to konstrukcja sprzed
                          ładnych
                          > kilku lat i uważam że nie ma sensu kupować w salonie schodzącego model
                          > podobnie Octavia (nowa z kolei jest droga).

                          Za to corolla to istna nowość konstrukcyjna:)))))
                          > Przy okazji, rozumiem dlaczego autor wątku uparcie odmawia porównywania
                          Toyoty
                          > z Daewoo itp. Tu nawet nie chodzi o awaryjność, ale o całokształt, o pozycję
                          > określonych marek na rynku i w świadomości ludzi, o ich pozycjonowanie. Ja
                          bym
                          > podzielił marki samochodowe na trzy grupy - prestiżowe jak np. Mercedes,
                          Lexus
                          > itd., normalne jak np. Toyota, VW, Honda itd. i tanie jak np. Fiat, wszystkie
                          > koreańskie i w zasadzie również francuskie.

                          Kryterium i ocena o tyle śliskie i subiektywne, że aż bardzo śmieszne.
                          Kupujesz za własne i dla siebie czy dla świadomości ludzi? Chcesz żeby sąsiedzi
                          uważali że masz "normalną" markę, a nie taniego stilo?:))) Zabawne!!

                          Wiktor
                          ps - popieram, civic to dobra propozycja. Sam wybrałem focusa - bo chciałem
                          2.0, a te u japończyków jeżeli występują, to w cenie klasy średniej.

                          • Gość: Milos Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.crowley.pl 08.10.04, 13:55
                            wiktor_l napisał:

                            >
                            > Za to corolla to istna nowość konstrukcyjna:)))))

                            Corolla jest swieżo po liftingu ! Na pewno wiesz o tym, wiadomo że zmainy
                            liftingowe są drobne, ale Focus nie zapewnia nawet tego. Poza tym nawet bazowy
                            model Corolli wszedł na rynek po Foce, nie pamiętam dokładnie ile. Faktem jest
                            że Foka jest jednym z najstarszych aut obecnie będących na rynku (głównie stąd
                            niska cena) i zaraz będzie miała następcę, a Corolla czy Civic dopiero za
                            jakieś 2 lata.


                            > Kryterium i ocena o tyle śliskie i subiektywne, że aż bardzo śmieszne.
                            > Kupujesz za własne i dla siebie czy dla świadomości ludzi? Chcesz żeby
                            sąsiedzi
                            >
                            > uważali że masz "normalną" markę, a nie taniego stilo?:))) Zabawne!!

                            No widzisz, ja bym to nazwał inaczej. Żle bym się czuł w Daewoo czy w Skodzie a
                            nie kupię auta wyłącznie z przyczyn praktyczno-cenowych w którym miałbym się
                            potem męczyć. Kwestia nazewnictwa, ale autor wątku zrozumiał momentalnie o co
                            mi chodziło i wcale nie o sąsiadów :) Na tej zasadzie - kupiłbyś Dacie czy Ladę
                            jeśli oferowałyby tanie i w miarę niezłe auta ? SZCZERZE proszę ! Ja przyznaję
                            się bez bicia że nie !

                            >
                            > Wiktor
                            > ps - popieram, civic to dobra propozycja. Sam wybrałem focusa - bo chciałem
                            > 2.0, a te u japończyków jeżeli występują, to w cenie klasy średniej.
                            >

                            No fakt, Civic 2.0 kosztuje 89.400 PLN, do tego pali ok. 2 litrów więcej od
                            1.6, czyli dużo i trzeba go tankować PB98.
                            • niknejm Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" 08.10.04, 14:36
                              Gość portalu: Milos napisał(a):

                              > No fakt, Civic 2.0 kosztuje 89.400 PLN, do tego pali ok. 2 litrów więcej od
                              > 1.6, czyli dużo i trzeba go tankować PB98.

                              Tyle, że w zależności od wersji silnik ten ma 160 lub 200KM, czyli odpowiada to
                              obszarom od Foki ST170 wzwyż.

                              Pzdr
                              Niknejm
                              • Gość: Milos Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.crowley.pl 08.10.04, 14:40
                                niknejm napisał:

                                > Gość portalu: Milos napisał(a):
                                >
                                > > No fakt, Civic 2.0 kosztuje 89.400 PLN, do tego pali ok. 2 litrów więcej
                                > od
                                > > 1.6, czyli dużo i trzeba go tankować PB98.
                                >
                                > Tyle, że w zależności od wersji silnik ten ma 160 lub 200KM, czyli odpowiada
                                to
                                >
                                > obszarom od Foki ST170 wzwyż.
                                >

                                Nie pisałem o Type-R tylko o Civicu 5D, wersja VSA, 160KM. Porównywałem tylko z
                                1.6 ES, wskazując dlaczego wybrałem taką a nie inną wersję Civica.

                                Pzdr

                                Ps. Niknejmie, powiedz mi jaki serwis w Wawie polecasz ?
                                • niknejm Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" 08.10.04, 18:20
                                  Gość portalu: Milos napisał(a):

                                  > Ps. Niknejmie, powiedz mi jaki serwis w Wawie polecasz ?

                                  AutoWest, AutoWitolin, Aries, Matraszek.

                                  Podobno nowa AutoPlaza (tak się to chyba nazywa, nowy salon Hondy) jest bardzo
                                  OK, ale tam nie byłem.

                                  Pzdr
                                  Niknejm
                              • wiktor_l Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" 08.10.04, 14:45
                                niknejm napisał:


                                > Tyle, że w zależności od wersji silnik ten ma 160 lub 200KM, czyli odpowiada
                                to
                                >
                                > obszarom od Foki ST170 wzwyż.

                                Która i tak była tańsza:)

                                A która z civek ma osiągi podobne do 2.0 130 KM foki i ile kosztuje?

                                Wiktor
                                >
                                > Pzdr
                                > Niknejm
                                • niknejm Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" 08.10.04, 17:30
                                  wiktor_l napisał:

                                  > niknejm napisał:
                                  >
                                  > > Tyle, że w zależności od wersji silnik ten ma 160 lub 200KM, czyli odpowi
                                  > > ada to obszarom od Foki ST170 wzwyż.
                                  >
                                  > Która i tak była tańsza:)

                                  Może i była, ale nie ma, więc się nie wypowiem, bo cennika brak :-)

                                  > A która z civek ma osiągi podobne do 2.0 130 KM foki i ile kosztuje?

                                  Civic 1.6 w wersji 4D. Taki sam czas do setki, może trochę ustępować przy
                                  większych prędkościach. Cena w okolicach Foki 2.0, która, jak na 2L, ma niską
                                  cenę, ale i osiągi nieporażające.

                                  Pzdr
                                  Niknejm
                            • Gość: żubr Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 11:55
                              >>Faktem jest że Foka jest jednym z najstarszych aut obecnie będących na rynku
                              >>(głównie stąd niska cena)

                              Tylko że odkąd pamiętam na przestrzeni lat Fordy (europejskie) zawsze miały
                              najlepsze zawieszenia w swojej klasie. Pod tym względem wyprzedzały konkurencję
                              o jedną generację. Tak więc dotychczasowy Focus ma takie zawiesznie, jakie być
                              może będzie mieć nowa Corolla po kolejnym face-liftingu jaki jest udziałem
                              modeli Toyoty co 2-3 lata (a może jak zwykle,tradycyjnie zmienią tylko
                              światełka i grill?)
                              • Gość: Milos Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.crowley.pl 09.10.04, 18:39
                                Po pierwsze samochody nie składają się z samego tylko zawieszenia. Po drugie,
                                nie wiem skąd wziąłeś te informacje na temat absolutnej supremacji zawieszeń
                                Forda ? Zrobiłeś jakieś badania czy wyczytałeś w AutoSzrocie ? Po trzecie, masz
                                dość optymistyczny pogląd na postęp w motoryzacji - wdłg. Ciebie wszystko
                                zawsze idzie do przodu, ku lepszemu. Tymczasem, niestety, nie zawsze tak jest,
                                rownież jeśli chodzi o zawieszenia. Np. akurat Corolla pierwszy raz w swojej
                                historii otrzymała belkę skrętną, co chyba trudno uznać za postęp, biorąc pod
                                uwagę że Corolle już w latach 80-tych miały niezależne zawieszenia kiedy w
                                Escorcie czy Golfie było to tylko marzeniem. Jest to zwykłe cięcie kosztow, co
                                niestety często po prsotu zabija postęp i ubolewam szczegolnie nad tym że
                                cięcie nie ominęło nawet mojej ulubionej Toyoty.

                                Pzdr
                          • Gość: vddv Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:42
                            niestety nie masz racji,gdzieś w głowach dzielimy tak auta,dlatego merc jest 3
                            razy droższy od toyoty choć nie jest tak w kosztach produkcji.masz świadomość
                            istnienia słowa prestiż?nawet gacie markowe są droższe i znajdują klientów choć
                            cały świat mógłby łazić w "stadionowych",bo i tak ich nie widać
                      • Gość: fru fru Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 14:25
                        niknejm napisał:
                        Ja natomiast wolę mocniejsze modele Hond. Wypadają jednak lepiej niż Toyoty,
                        > zwł. pod względem prowadzenia (np. Civic TypeR vs Corolla TS).
                        Racja corolla TS to smietnik, vide tracktest motorvision...
                      • Gość: dds Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:34
                        równie dobrze mógłbyś napisać,że malucha podaj cenę(chyba że to używak)
                    • Gość: rotr Re: Pojedyncze przypadki "awaryjnosci" IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 11:27
                      Gość portalu: MacTele napisał(a):

                      > ale w toyocie nie chodzi tylko o bezawaryjność. Nawet zapominającv o niej to

                      >
                      > po prostu świetne i przyjazne samochody

                      to tak jakbys zachwalal smierdzaca i dluga sraczke w chwili pospiechu.

                      think
                      rotr
              • Gość: darek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 19:38
                kupiłem prawie nowego jarka od znajomego i....takiej tandety jeszcze nie
                miałem:wszystko skrzypi,cos piszczy przy puszczaniu sprzęgła,nie umiem zająć
                wygodnej pozycji za kierownicą,silnik trzeba kręcić,bo auto ledwie
                zipie,rozrusznik chrobocze,a teraz po zimnych nocach coś tłucze pod deską,nawet
                termometr przekłamuje nie mówiąc o spalaniu,radio trzeszczy jakbym jeździł
                100km od nadajnika,system powrotu fotela w 3 dzwiowym aucie to coś co widziałem
                w trabim.może to nie są najgorsze samochody,błagam nie mówcie ,że to niezawodne
                i nowoczesne pojazdy ,dawno przestały być japońskie.napewno nie polubię
                toyoty,a napewno yarisa będę wszystkim odradzał,tym bardziej że to bardzo
                drogie auto w swojej klasie 38600(pamiętam jak niedawno podawano ceny również
                na przyszłość co uważam za przejaw arogancji toyoty)
              • Gość: ANDRE Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.toya.net.pl 14.10.04, 17:01
                charlie_x napisał:

                >
                > ..no to co powiesz o przebiegu ponad stutysięcznym nexii rocznik
                > 96 i zero problemów.Pokaż mi gdzie tu widzisz nieporozumienie?
                >


                TWOJ POST JEST NIEPOROZUMIENIEM. A TERAZ WRACAJ DO KLOCKOW I DAJ TATUSIOWI
                POGRAC W DIABLO.
            • Gość: żubr Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 11:45
              Idąc Twoim tokiem rozumowania, to Yaris jest europejskim autem (chyba
              francuskim, może belgijskim ?) z japońską nalepką .
              Nieprawdaż?
              Co ci przeszkadza "koreańskość" auta? To, że zmontowane w Korei? bo części to i
              tak składanka BOSH/Delphi itp.
      • Gość: Kacper Re: Trochę logiki! IP: *.c.net.pl 08.10.04, 22:45
        Wiem natomiast, że w każdej klasie można znaleźć samochód o co najmniej takiej
        > samej "awaryjności" jak toyota, dziesięciokrotnie lepszym designie

        Design to sprawa względna, są tacy, którym podoba się thalia czy siena. Ciekaw
        jestem, jak sprawdziłeś, że w "każdej klasie można znaleźć samochód co najmniej
        takiej samej awaryjności jak toyota". Czy masz na myśli pojedyńczy egzemplarz
        danego modelu czy prawdopodobieństwo statystyczne awarii danej marki? Jeśli
        rozpatrujesz pojedynczy egzemlarz spośród kilkuset tysięcy wyprodukowanych aut
        danego modelu to twoje uogólnienia nie są nic warte, bo auya wszystkich marek
        się psują, tylko niektóre cześciej, inne rzadziej.
        Jeśli zaś masz na myśli statystyczną awaryjność poszczególnych marek, to
        rozumiem, że przeprowadziłś stosowne, porównawcze badania diagnostyczne takiej
        ilości pojazdów danej marki, aby uzyskać wiarygodne dane, inne np. niż
        niemieckie TUV czy ADAC.
        Jeśli tego nie zrobiłeś, a swe wnioski opierasz na opinii kumpla czy szwagra,
        którzy już 3 lata jeżdżą, np. sieną i jescze się nie popsuła, a twojemu
        sasiadowi toyota juz 3 razy na gwarancji odmówiła posłuszeństwa to tylko
        pogratulować logiki i rzetelności opinii. No, ale powszechnie wiadomo, że co
        drugi Polak to specjalista od medycyny, nauczania, polityki i okazuje się, że i
        mechaniki.
        • wiktor_l Kolejna ofiara indoktrynacji broni cnotliwej Toyki 11.10.04, 09:02
          Kolego,

          Nie, nie mam szwagra ze sieną (nie mam szwagra nawet bez sieny) - a wnioski co
          do awaryjności wyciągam z doświadczenia osobistego, profesjonalnego (dużych
          flot pojazdów) i też po części z tych śmiesznych "badań" ADAC, TUV czy Dekry
          (juz pare razy było to tutaj komentowane, ale zapalony toyociarz i tak wie
          swoje, nie?:)

          Nie uważam się za specjalistę od mechaniki. Ale jeśli już, to za większego niż
          Ty od logiki, mistrzu.
          • Gość: Kacper Re: U cioci na imieninach IP: *.c.net.pl 12.10.04, 21:52
            wiktor_l napisał:

            > Kolego,
            >
            > Nie, nie mam szwagra ze sieną (nie mam szwagra nawet bez sieny) - a wnioski
            co
            > do awaryjności wyciągam z doświadczenia osobistego, profesjonalnego (dużych
            > flot pojazdów) i też po części z tych śmiesznych "badań" ADAC, TUV czy Dekry
            > (juz pare razy było to tutaj komentowane, ale zapalony toyociarz i tak wie
            > swoje, nie?:)
            >
            > Nie uważam się za specjalistę od mechaniki. Ale jeśli już, to za większego
            niż
            > Ty od logiki, mistrzu.

            Gwoli jasności, nie jeżdżę toyotą ani o niej nie marzę, nie jestem też
            fanatycznym zwolennikiem czy przeciwnikiem tej, czy innej marki. Każdy wybiera
            samochód wg możliwości finansowych i preferencji (estetyka, bezawaryjność,
            komfort jazdy, ekonomiczność itp.). Moja wypowiedź dotyczyła podstaw
            metodologicznych Twych opinii. Nie wiem, jak duże są "floty pojazdów", z
            którymi masz do czynienia, jak długo prowadzisz obserwacje i empiryczne
            pomiary, ale powątpiewam, aby była to ilość aut reprezentatywna do ferowania
            uogólnień (jeśli jesteś od kilku lat pracownikiem serwisu toyoty, to zwracam
            honor).
            Nie wiem, dlaczego badania ADAC, Dekry czy TUV nazywasz "śmiesznymi" i w swej
            opinii na ten temat podpierasz się "autorytetem" niektórych forumowiczów
            negujących wartość tych badań. Czyżby owe forumowe "autorytety" posiadały
            kompetencje umożliwiające rzeczowe, poparte racjonalnymi argumentami
            kwestionowanie w/w badań?
            Nie traktuję ustaleń TUV, Dekry, ADAC bezkrytycznie, ale nie odrzucam ich
            wartości, bo np. tak się składa, że zazwyczaj toyota jest w czołówce różnych
            rankingów niezawodności pojazdów i badań zadowolenia użytkowników z posiadanych
            aut, a np. modele renaulta lokują się w połowie lub końcówce stawki. Wynika z
            tego, że prawdopodobnie toyota będzie się rzadziej psuła i będzie trwalsza niż
            renówka, co wcale nie znaczy, ze poszczególne egzemplarze aut francuskich nie
            mogą być trwałe i bezawaryjne, a ludzie, którzy je kupili zadowoleni ze swych
            nabytków.
            Jeśli nie przeprowadza się empirycznych badań reprezentatywnych ilości aut
            danego modelu, to można mówić tylko o indywidualnych doświadczeniach związanych
            z daną marką, bo logicznych podstaw do uogólnień wniosków nie ma.
            • wiktor_l Re: U cioci na imieninach 14.10.04, 13:56
              Gość portalu: Kacper napisał(a):


              > Nie wiem, dlaczego badania ADAC, Dekry czy TUV nazywasz "śmiesznymi" i w swej
              > opinii na ten temat podpierasz się "autorytetem" niektórych forumowiczów
              > negujących wartość tych badań. Czyżby owe forumowe "autorytety" posiadały
              > kompetencje umożliwiające rzeczowe, poparte racjonalnymi argumentami
              > kwestionowanie w/w badań?
              > Nie traktuję ustaleń TUV, Dekry, ADAC bezkrytycznie, ale nie odrzucam ich
              > wartości, bo np. tak się składa, że zazwyczaj toyota jest w czołówce różnych
              > rankingów niezawodności pojazdów i badań zadowolenia użytkowników z
              posiadanych
              >
              > aut, a np. modele renaulta lokują się w połowie lub końcówce stawki. Wynika z
              > tego, że prawdopodobnie toyota będzie się rzadziej psuła i będzie trwalsza
              niż
              > renówka, co wcale nie znaczy, ze poszczególne egzemplarze aut francuskich nie
              > mogą być trwałe i bezawaryjne, a ludzie, którzy je kupili zadowoleni ze swych
              > nabytków.
              > Jeśli nie przeprowadza się empirycznych badań reprezentatywnych ilości aut
              > danego modelu, to można mówić tylko o indywidualnych doświadczeniach
              związanych
              1. Kiedy czytałeś ostatnio te rankingi?
              2. Jakie różnice procentowe są pomiędzy np pierwszą 10 aut i co z tego wynika?
              3. Jaka jest metodyka ich tworzenia w odniesieniu do tego, co jakich celów jest
              używany samochód na rynku niemieckim (np służbowe o dużych przebiegach,
              a "dziadkowe" do jeżdżenia z psem do weterynarza?

              Wiktor
              • Gość: zgryzliwy Re: U cioci na imieninach IP: 213.199.243.* 14.10.04, 22:43
                wiktor_l napisał:

                > 2. Jakie różnice procentowe są pomiędzy np pierwszą 10 aut i co z tego wynika?

                analogicznie jak pomiedzy np 1 i 4 zawodnikiem w biegu na 100 m na olimpiadzie
                1 ma zloto i miejsce w historii sportu a 4 ...... ?

                > 3. Jaka jest metodyka ich tworzenia w odniesieniu do tego, co jakich celów
                > jest używany samochód na rynku niemieckim (np służbowe o dużych przebiegach,
                > a "dziadkowe" do jeżdżenia z psem do weterynarza?

                taaak ,miliony przebadanych samochodow i akurat tymi mniej awaryjnymi jezdza
                same "dziadki" i to jeszcze wszyscy z psami do wetwrynarza


                • wiktor_l Re: U cioci na imieninach 15.10.04, 08:50
                  >
                  > analogicznie jak pomiedzy np 1 i 4 zawodnikiem w biegu na 100 m na olimpiadzie
                  > 1 ma zloto i miejsce w historii sportu a 4 ...... ?

                  A jaka jest różnica pomiędzy tymi zawodnikami jak idą rano do sklepu po
                  mleko?;))))


                  > taaak ,miliony przebadanych samochodow i akurat tymi mniej awaryjnymi jezdza
                  > same "dziadki" i to jeszcze wszyscy z psami do wetwrynarza

                  gdzie to napisałem??? nie tymi mniej awaryjnymi jeżdżą do weterynarza, tylko
                  dlatego że jeżdżą do weterynarza (male przebiegi) są w kategoriach np 3 latków
                  mniej awaryjne.
                  jaka jest struktura sprzedaży samochodów w Niemczech?
                  • Gość: milos Re: U cioci na imieninach IP: *.crowley.pl 15.10.04, 11:05
                    a teraz udowodnij że toyoty kupują właściciele psów. Bredzisz !
                    • wiktor_l Re: U cioci na imieninach 15.10.04, 11:51
                      Nie gorączkuj się. Nie napisałem ani słowa o toyocie, ale prawda jest, ze
                      samochody japonskie z danych rocznikach w Niemczech maja mniejsze przebiegi.

                      Statystycznie, czyli do d...., jak całe te rankingi:))

                  • Gość: zgryzliwy Re: U cioci na imieninach IP: 213.199.243.* 16.10.04, 01:03
                    wiktor_l napisał:

                    > >analogicznie jak pomiedzy np 1 i 4 zawodnikiem w biegu na 100m na olimpiadzie
                    > > 1 ma zloto i miejsce w historii sportu a 4 ...... ?
                    >
                    > A jaka jest różnica pomiędzy tymi zawodnikami jak idą rano do sklepu po
                    > mleko?;))))

                    zasadnicza - ten pierwszy rozdaje wtedy autografy ,drugi moze pierwszego
                    najwyzej poprosic o autograf
      • Gość: artur Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.ctlm.pl / 81.210.38.* 14.10.04, 12:59
        Mianowicie jakie to auto? Serio pytam?

        Artur
    • Gość: Daimler Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 13:54
      gadanina pozbawiona zupelnie sensu

      koles jak masz wersje w glowce ze tylko "tojota" to po co wypisujesz tyle
      nudnych postow
      po prostu idz i kup a nie zawracaj gitary i nie zasmiecaj forum

    • Gość: alpifresh Ja lubię ale............ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 15:14
      Japońce tak się zapatrzyli w swoje cuda, że słono przesadzili z cenami.
      Kiedyś tłumaczyli zaporowymi cłami na auta z Japonii. Dzisiaj inni proponują
      auta taniej w podobnych specyfikacjach. Może Toyota szuka szmalu na
      finansowanie kiepskich startów w F1???
      Ceny takiej corolli powinny sie kończyć tam gdzie dzisiaj zaczynają się ceny
      modeli w specyfikacji Terra. Niezrozumiałe jest, że klima jest niedostępna w
      standarcie.Może tak wysokie są ceny aby było z czego finansować naprawy
      gwarancyjne??
      Porównajcie cenę Mondeo ambiente 2,2 TDCI i wypos. z ceną Avensisa D4D.
      Polska rzeczywistość sprowadzi na ziemię szefów Toyoty.
      Od kiedy szef polskiego oddziału Toyoty przeszedł do Forda zaczęły się
      idiotyzmy cenowe w Toyocie.
      O wiele mądrzej cenowo postępuje honda. Nissan też już się uspokoił i obniża
      ceny.
      Importey muszą pamiętać o podstawowej zasadzie w handlu, którą kieruje sie
      klient.: " JA WCALE NIE MUSZĘ KUPOWAĆ TEJ BRYCZKI, A ONI MUSZĄ!!! JE SPRZEDAĆ".

      W myśl tej zasady 13 lat temu kupowałem w Niemczech używanego merca.
      Cena za szybą była 3500 DM. Ja na stole położyłem 1500 DM i powiedziałem, że
      dla mnie jest tyle wart/po jeździe próbnej/. Po 3 godzinach sprzedali za 1500DM.
      To oni mieli problem, dzwonili gdzieś i naradzali się, ostatecznie pękli.
      Widzieli kasę na stole i to ich kręciło.
      • Gość: Milos Re: Ja lubię ale............ IP: *.crowley.pl 08.10.04, 15:24
        Gość portalu: alpifresh napisał(a):

        > W myśl tej zasady 13 lat temu kupowałem w Niemczech używanego merca.
        > Cena za szybą była 3500 DM. Ja na stole położyłem 1500 DM i powiedziałem, że
        > dla mnie jest tyle wart/po jeździe próbnej/. Po 3 godzinach sprzedali za
        1500DM
        > .
        > To oni mieli problem, dzwonili gdzieś i naradzali się, ostatecznie pękli.
        > Widzieli kasę na stole i to ich kręciło

        Kasę ?? To jakieś 3.000 PLN, jak może kręcić coś takiego ? I ten Merc za 1500
        DM dał się zaciągnąć na jazdę próbną i nie wypadłeś z podłogą ?

        Pzdr
        • Gość: alpifresh Re: Ja lubię ale............ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.10.04, 15:35
          Po pierwsza był to model 123 250 benzyna 6 cyl. na gaźniku z roku 1977, więc
          pijak benzynowy( w mieście 17 lirów 98 okt. ołowiowej).
          przebieg miał 320 tyś. km. a ja przejeździłem nim 3 lata dokręcając 80 tyś.km.
          Trochę w niego włożyłem ale pewnej nocy pod Kluczborkiem uratował mi życie gdy
          przy 80 kmh palnąłem czołowo w drzewo na wprost kierowcy.
          Jak go kupowałem był brudny i zaniedbany bo jeździł nim wcześniej młody jugol.
          W 1991/92 roku takie były ceny. 4 lata młodsze BMW 525 mogłem kupić miesiąc
          później za 2800 DM, a miało przebieg 150 tyś.km i było od 1 właściciela.
          To były czasy gdy wszystko co jeździło bez kata i musiało pić ołowiówkę
          dramatycznie taniało przez drakońskie opłaty w Niemczech.
          • Gość: Milos Re: Ja lubię ale............ IP: *.crowley.pl 08.10.04, 15:41
            Rozumiem, młody wtedy byłem i nie pamiętam tych czasów, tzn. niby 17 lat miałem
            ale do Niemiec się nie wybierałem po samochody :)

            Pozdrawiam
    • Gość: Stary Góral Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.mtvk.pl 08.10.04, 16:08
      grupa docelowa popularnych modeli tej firmy jest taka jak skoda, chevrolet,
      renault ale z niezrozumialych wzgledow cena jest duzo wyzsza co jest smieszne i
      zalosne zarazem
      bo o ile Land Cruiser MR2, Celica to auta za ktore mozna zaplacic bo warto
      a za taka corolle to tylko smiech zbiera bo ani wygladu ani techniki slowem nic
      czym odroznialaby sie od np fabii
      • Gość: Kokeeno Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 5.6.1D* / *.netz.sbs.de 08.10.04, 17:11
        W sumie się zgadzam. Kupiłem Suzuki Lianę h/b, bo miała nad Corollą przewagę:
        - za to samo wyposażenie duuuużo niższa cena (jakieś 12000 PLN),
        - jest ociupinkę większa (głównie wyższa, ale też trochę dłuższa),
        - jest robiona w Japonii (co na przykład objawia się nietrzeszczącymi
        plastikami, ale mam nadzieję, że też lepszą bezawaryjnością)...
      • Gość: Paciorek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.abhsia.telus.net 10.10.04, 04:06
        Wydaje mi sie ze Toyota jest wykonana z wyzszej jakosci materialowej. Np
        przejechalem Corolla 100KM, 310,000 km w ciagu 9 lat bez jednej awarii.
        Wymiana oleju i filtru (ESSO 5W/30) co 8000 km. Wymiana swiec (platynowe) co
        100,000km.
        Pasek rozrzadu co 100,000km. Wymiana plynow (reszta wszystkie, co 3 lata).
        Opony Michelin co 130,000 km.
        Teraz po 9latach jak i na samym poczatku jezdzi tak samo. Spala przy mojej
        technice jazdy 6l/100km. Hamulce tylny co 250,000km ( drugi raz), przednie co
        230,000km ( drugi raz).
        Wszystko.
        • charlie_x Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 10.10.04, 09:49
          Gość portalu: Paciorek napisał(a): .. Spala przy mojej
          > technice jazdy 6l/100km. Hamulce tylny co 250,000km ( drugi raz), przednie co
          > 230,000km ( drugi raz).
          > Wszystko.
          ______

          ..ciekawe jak wytrzymują u ciebie ćwierć miliona km klocki i tarcze
          hamulcowe?Masz je z tytanu i porcelany..8)
          • Gość: Paciorek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.abhsia.telus.net 11.10.04, 06:01
            Zwyczajnie codziennie okolo 90 km na: 20%miasto 80% Autostrada ( rownina).
            Madra spokojna jazda okolo 70-90 km/godz, przewidywalnosc hamowania.
            • Gość: Alfa_Romeo_156 Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.softbank.pl 12.10.04, 10:26
              Rozumiem , ze hamujesz nogami ...
              • Gość: kupczyk Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.eranet.pl 12.10.04, 14:50
                a ja uwazam, ze toyota ma design na poziomie daewoo
                • Gość: Anatol Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.aster.pl 12.10.04, 21:58
                  Gość portalu: kupczyk napisał(a):

                  > a ja uwazam, ze toyota ma design na poziomie daewoo

                  A teraz wstan i biegnij przepraszac dełu :)))
                  • Gość: zgryzliwy Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.hu / *.optosat.hu 12.10.04, 22:34
                    Gość portalu: Anatol napisał(a):

                    > Gość portalu: kupczyk napisał(a):
                    >
                    > > a ja uwazam, ze toyota ma design na poziomie daewoo
                    >
                    > A teraz wstan i biegnij przepraszac dełu :)))

                    no no ,blysnales humorem
        • Gość: Anatol Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.aster.pl 12.10.04, 21:56
          Gość portalu: Paciorek napisał(a):

          Opony Michelin co 130,000 km.
          > Teraz po 9latach jak i na samym poczatku jezdzi tak samo. Spala przy mojej
          > technice jazdy 6l/100km. Hamulce tylny co 250,000km ( drugi raz), przednie co
          > 230,000km ( drugi raz).

          jezusie...spraw aby ta lama nigdy niemusiala hamowac gdy bede przed nia
          jechal...
          opony co 130 kkm..boszz.....
    • Gość: tanugal Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.saint / 195.117.38.* 08.10.04, 17:47
      może dlatego jest nielubiana na forum ,że tu jednak większość osób to ludzie
      interesujący się samochodami (ale odkrycie..), czyli chcą od nich coś więcej
      niż podróż z punktu A do B bez niespodzianek. a w toyocie jest właśnie zero
      niespodzianek. i negatywnych i pozytywnych. jak ktoś kupuje samochód tak jak
      pralkę czy żelazko , które mają służyć po prostu swojemu celowi i sprawiać "0"
      kłopotów, ale na takich przedmiotach użytkowych nie zamierza się koncentrować,
      to toyota robi odpowiednie samochody. ale jak ktoś oczekuje czegoś więcej,
      jakichś emocji, to sorry ale w toyocie ich nie znajdzie. no, chyba że założy
      18" do avensisa i ma super sport, jak jeden z forumowiczów....
      tak więc są to samochody dla spokojnych ludzi, albo wiekiem albo duchem, i
      tyle. mówię oczywiście o 99% oferty i sprzedaży, wiem że kiedyś były supry itd.
    • lennon1 Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 17:52
      Jak mam lubić jak się notorycznie psuje.
    • kapitankloss1 Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 08.10.04, 21:30
      ...a ja akurat lubie Toyote. Jezdze od 4 lat Toyotami i sa super. Nie znaczy to
      ze innej marki samochody sa zle.

      Ja raczej czytajac to foum doszedlem do wniosku ze Polacy to sa jakos
      usposobieni ala kibole-huligani....jesli jezdzi Toyota to wszystko inne to
      g..., jesli jezdzi Renaultem to wszystko inne to g...., jesli jezdzi
      Skoda....to wszystko inne to g..... Skad sie takie waskie pojecie bierze?

      Bieda? Wiec trzeba bronic do smierci swojego wyboru? ....i sie dowartosciowac
      ze sie kupilo jakas marke a nie inna....i zabijac sie w znajdywaniu jakis tam
      wad w jednym, a zalet w drugim?

      Ja lubie jezdzic roznymi...
      • Gość: Kulawa zabucha Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 19:14
        kapitankloss1 napisał:
        <wyciete>
        bierze sie z kredytow...;-)
        kupi jeden z drugim marke a lub lub c.... za pieniadze cioci dziadka banku i
        innych dominetow.. a ze krwawicy trzeba bronic to takie sa skutki.

        • kapitankloss1 Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 12.10.04, 15:18
          > bierze sie z kredytow...;-)

          Dlaczego z kredytow?

          > kupi jeden z drugim marke a lub lub c.... za pieniadze cioci dziadka banku i
          > innych dominetow.. a ze krwawicy trzeba bronic to takie sa skutki.

          Tak, wlasnie o to mi chodzilo.
          • Gość: Kulawa Zabucha Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.aster.pl 12.10.04, 19:01
            kapitankloss1 napisał:

            > > bierze sie z kredytow...;-)
            >
            > Dlaczego z kredytow?
            noo z kredytow:) czyli..
            > > kupi jeden z drugim marke a lub lub c.... za pieniadze cioci dziadka bank
            > u i
            > > innych dominetow.. a ze krwawicy trzeba bronic to takie sa skutki.
            >
            • szymcior3 Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 12.10.04, 20:36
              Czemu nie lubią Toyoty ? Bo Polacy to jełopy albo zazdoszczą albo nie wiedzą,
              że jest takie coś jak odmienny gust. Tymbardziej gdy wypowiadają się nie mając
              żadnych sensownych podstaw w swojej opini
    • Gość: tomek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.238.100.122.adsl.inetia.pl 13.10.04, 18:57
      Toyota to nudny syf; dlatego jej nikt nie lubi
      • Gość: j5600 Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.imgw.pl 13.10.04, 20:53
        Wypowiadaj swoje opinie w swoim imieniu ...
        ... poziom zostawiam bez komentarza.
        • nadal-jestem Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 13.10.04, 23:11
          Dobre auta , ale nie maja super osiagow i sa nudne ................
          • Gość: Bruum Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.pppcal.vsnl.net.in 14.10.04, 00:35
            nadal-jestem napisał:

            > Dobre auta , ale nie maja super osiagow ...

            a jakie osiagi sa super w innych popularnych autach ?

            np.Yaris 1.0 ,wymien podobne z lepszymi osiagami
            nie musza byc "super"
            • Gość: Jarek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 217.8.186.* 15.10.04, 13:48
              Gość portalu: Bruum napisał(a):

              > np.Yaris 1.0 ,wymien podobne z lepszymi osiagami
              > nie musza byc "super"

              Z drobną modyfikacją - silnik 1,3 zamiast 1,0.

              Yaris 1,3 za 53,1 tys. PLN w 12,1 s. do "setki"
              contra
              C2 1,6 Sensodrive za... 53,2 tys. PLN (przed upustem) w 10,9 s. do "setki"
              • etom Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 15.10.04, 17:52
                Gość portalu: Jarek napisał(a):
                > Z drobną modyfikacją - silnik 1,3 zamiast 1,0.
                > Yaris 1,3 za 53,1 tys. PLN w 12,1 s. do "setki"
                > contra C2 1,6 Sensodrive za... 53,2 tys. PLN (przed upustem) w 10,9 s.
                > do "setki"

                Yaris 1.3 Terra 43700 zl ( lipiec )
                Przyspieszenia podaja rozne :
                Yaris 998ccm od 12 do 13.6 do 100
                Yaris 1298ccm od 10.2 do 12.1 do setki
                Wynika to z roznej masy poszczegolnych wersjii.

                Skoro porownujesz osiagi i ceny do C5 z silnikiem 1.6 to mnie Yaris 1.3 Terra
                (lipiec ) kosztowal duzo mniej - o ok 10000 zl !!
                a przyspiesza ( masa wg homologacjii 895 kg ) do 100 w 10.2 - 10.4 s
                ( kilkakrotnie sprawdzone )
                Zreszta troche dziwne takie porownanie.
                • etom Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 15.10.04, 17:55
                  oczywiscie chodzi o C2
                • Gość: Jarek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 217.17.46.* 18.10.04, 08:00
                  etom napisał:

                  > Zreszta troche dziwne takie porownanie.

                  Dlaczego, skoro wspólnym mnienownikiem jest cena (skorzystałem z aktualnych
                  cenników poszczególnych producentów):

                  www.toyota.pl/u235/navi/98284;jsessionid=5295B2E2D9817264F2C0D123A4553189

                  www.citroen.pl/m1/cennik.aspx?sub=c2

                  a ponadto oba małe auta są de facto dwuosobowe. Fakt, że Yaris nie ma tej
                  śmiesznej skrzyni biegów, którą tak lubią kobietki.

                  • etom Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 18.10.04, 12:39
                    Skorzystalem i wyszlo tak :
                    C21.6 - 55350 zl
                    Yaris1.3 - 47100 zl ( 53100 zl z automatem )
                    dodalem w C2 radio+odtwarzacz CD ,skorzana kierownica ( w Yrisie jest )
                    obydwa bez klimy ( nie widzialem w C2 takiej opcji )
                    reszta podobna
      • Gość: Bruum Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.pppcal.vsnl.net.in 14.10.04, 00:30
        Gość portalu: tomek napisał(a):

        > Toyota to nudny syf; dlatego jej nikt nie lubi

        to dlatego sprzedaja sie jak cieple buleczki mimo ze za drogie wg niektorych
    • Gość: andrzej Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.vc.shawcable.net 14.10.04, 06:44
      W Kanadzie i USA Toyota jest uznawana przez uzytkownikow jako najmniej psujace
      sie i problemowe auto. A przeciez my przecietni codzienni kierowcy potrzebujemy
      takiego auta, a nie jak pseudo-rajdowcy klasyfikujacy auta pod wzgledem
      przyspieszenia (0 do 100km/h), a oni wlasnie sa mistrzami jazdy po prostej
      drodze nie majac pojecia o jezdzie po zakretach (widzialem ich mnostwo w
      Polsce, a i tutaj ich nie brakuje). Wedlug mnie Toyota jest dobrym solidnym
      autem, stare Corolle maja ponad 400.000 km na licznikach. Osobiscie z Toyota do
      180.000 km nie mialem zadnego (zero) problemu. Po 180.000 trzeba bylo zmienic
      sprzeglo to chyba normalne. Lexus pobil na leb pod wzgledem reliability BMW i
      Mercedesa.
      • albert1 Re: Czy może porównać Corole z GOLFEM 27.10.04, 20:43
        Czy macie porównanie pomiędzy Golfem ( dislem ) a Corolką ?
        • Gość: Jarek Re: Czy może porównać Corole z GOLFEM IP: 217.17.46.* 28.10.04, 10:13
          Porównując Golfa IV 1,6 i Corollę 1,6, którymi jeździłem jakiś czas temu
          porównanie wypada zdecydowanie na korzyść Corolli (silnik + zawieszenie), co
          nie nie zmienia faktu, że oba auta stylistycznie nie przypadły mi do gustu.
    • Gość: marrus Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 08:33
      Mam YARISa D4D od maja ub przebieg 93000 , skrzynia biegow dwa razy naprawiana -
      haczą biegi 2,3,1 . Teraz poszła turbinka . BEZ KOMENTAZA
      • Gość: Fru fru Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 09:44
        Ojoj, zaraz sie dowiesz, ze to dlatego iz skladana w turcji/francji przez
        arabow, a nie przez pelnokrwistych, odpowiedzialnych japonczykow :)
        • Gość: Dero Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.crowley.pl 14.10.04, 15:35
          Pewnie miał pecha ...,albo nieumiejętnie obchodził sie z turbiną .Nie ma rzeczy
          doskonałych .....
      • niknejm Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 14.10.04, 12:29
        A chłodziłeś turbo po jeździe? Jeśli nie, to sam sobie jesteś winien, podobnie
        jak wielu właścicieli VW z silnikami turbo (benzyna i diesel).

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: Piter Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.04, 19:47
          Dla mnie z "toyot" tylko Sienna. Zadne tam yarisy i inne male g.wna.
      • Gość: Jacek DK Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 62.242.235.* 15.10.04, 10:07
        Gość portalu: marrus napisał(a):

        > Mam YARISa D4D od maja ub przebieg 93000 , skrzynia biegow dwa razy
        naprawiana
        > -
        > haczą biegi 2,3,1 . Teraz poszła turbinka . BEZ KOMENTAZA


        To sie ciesz ze masz Toyote bo jak bys mial europejczyka to niestety sam bys
        musial pokrywac koszta
    • Gość: Zygier Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 81.210.83.* 14.10.04, 12:38
      z życia: w firmie są Toyoty Corolla (4 letnie) i Avensisy (nowe i 3 letnie
      modele).
      Corolle są ok. jeżdżą bezawaryjnie, silnik 1400 jest naprawdę dynamiczny (na 4
      świetnie przyśpiesza). mam porównanie do mojej almery 1.4, którą uważam od tej
      pory za żółwia :)
      Jeździłem też nowym modelem Corolli, fajnie tylko dlaczego w zakresie prędkości
      100-130 km/h tak strasznie głośno?!
      Nowe Avensisy mają niestety wadę konstrukcyjną kolumny kierownicy, ale poza tym
      ok.
    • Gość: cooper69 Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.biuro.multicon.pl 14.10.04, 17:04
      Ludzie kupta sobie Toyotę dla tzw. Managementu - LEXUSA. Marka stworzona żeby szef nie musiał mówić że jeździ toyotą :). No i murzyńscy raperzy też go lubiąTo najlepszy przykład tego co robią japońce na salonach samochodowych - mnóstwo zdjęć i na następnym salonie "nowość" !!! - LEXUS 430. Jaka łaadna kopia Mercedesa S klasy.
      Swoja drogą to dziwne że firma o tak długiej historii nie potrafi się dorobić własnego stylu i wzornictwa bazując tylko na "bezawaryjności". Moim zdaniem wstyd. Ich hasło reklamowe powinno brzmieć - nas się nie ogląda, nami się jeździ.
    • Gość: leniuch* JA NIE IP: 213.199.253.* 14.10.04, 17:16
      Ja niecierię Toyoty. Marka fatalna. Auta obrzydliwe. Plastiki, brzydkie i wcale
      nie tak niezawodne! Akurat tak sie składa że to ulubion marka całej rodziny
      mojej dziewczyny. Ja po poprostu do nich nie wsiada, bo nie ma nic gorszego niż 10-
      cio letnia Toyota.
      Z resztą, założe nowy wątek.
      • niknejm Re: JA NIE 14.10.04, 17:34
        Gość portalu: leniuch* napisał(a):

        > Ja niecierię Toyoty. Marka fatalna. Auta obrzydliwe. Plastiki, brzydkie i
        > wcale nie tak niezawodne!

        Plastiki niezawodne? ;-))
        A na jakiej podstawie twierdzisz, że Toyoty sa awaryjne? Na podstawie jednej 10-
        letniej Corolli, w której są fatalne plastiki? ROTFL.

        > Akurat tak sie składa że to ulubion marka całej rodziny
        > mojej dziewczyny. Ja po poprostu do nich nie wsiada, bo nie ma nic gorszego
        > niż 10-cio letnia Toyota.

        Jasne, 10-letni Peugeot jest na ogół niezawodniejszy. ;-)) LOL.

        Pzdr
        Niknejm
      • Gość: milos Re: JA NIE IP: *.crowley.pl 14.10.04, 21:47
        ee tam toyota. Przyznaj się po prostu że nie lubisz teściow i nie zawracaj
        głowy. Co cię obchodzi jakaś tam Toyota, czym tu się podniecać ? Nie mow tylko
        nic dziewczynie, a z toyotą daj se pokoj. Pamiętaj tylko, po ślubie będziesz się
        i tak musiał do teściow przyzwyczaić...
    • Gość: sylas Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.ds.pg.gda.pl 14.10.04, 18:09
      Nienawidzę Toyoty.
      Nigdy nie kupię Toyoty. Mam nieodwracalny uraz do tej marki.
      Z przyczyn zupełnie pozatechnicznych.

      Służbowymi Toyotami jeżdżą moja żona (jeszcze) i jej kochanek (Yaris + Corolla).

      Gdy jakaś Toyota zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych żeby mnie
      przepuścić, mówię głośno "pocałuj mnie w d..." i obracam się na pięcie.
      Gdy z naprzeciwka jedzie Toyota Yaris (a szczególnie czerwona), mam ochotę
      zjechać na lewy pas i doprowadzić do czołowego zderzenia (co wcale nie znaczy
      że to kiedyś zrobię!).

      Pzdr,
      sylas
      • Gość: zgryzliwy Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 213.199.243.* 14.10.04, 22:51
        Gość portalu: sylas napisał(a):

        > Nienawidzę Toyoty.
        > Nigdy nie kupię Toyoty. Mam nieodwracalny uraz do tej marki.
        > Z przyczyn zupełnie pozatechnicznych.
        >
        > Służbowymi Toyotami jeżdżą moja żona (jeszcze) i jej kochanek (Yaris+ Corolla)

        gdybys mial Toyote to moze zona nie mialaby kochanka :-))
        • Gość: sylas Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.ds.pg.gda.pl 15.10.04, 08:03
          > gdybys mial Toyote to moze zona nie mialaby kochanka :-))

          No patrz że o tym nie pomyślałem. A ja głupi szukałem przyczyn zupełnie gdzie
          indziej :) Dzięki za otworzenie mi oczu ;)

          To może jeszcze nic straconego? Zaraz skoczę do najbliższego salonu Toyoty i
          wezmę jakiś top-model (pomóżcie mi wybrać, to musi być coś takiego, żeby
          Corolla wyglądała przy tym jak Maluch przy Mercedesie) i zajadę pod dom z
          piskiem opon. Może moja żona przejrzy wreszcie na oczy ;)

          W każdym bądź razie myślę, że Toyota postawi Ci za nawrócenie mnie jakiegoś
          skromnego Yariska (no to zależy od tego ile pieniędzy zostawię w salonie). A
          jak fortel z żoną się uda, to od siebie dorzucę dywaniki. Na więcej jej (czyli
          żony) już nie wyceniam niestety ;)

          :)
          ;)

          Pzdr
          • Gość: milos Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.crowley.pl 15.10.04, 11:08
            Zaraz skoczę do najbliższego salonu Toyoty i
            > wezmę jakiś top-model (pomóżcie mi wybrać, to musi być coś takiego, żeby
            > Corolla wyglądała przy tym jak Maluch przy Mercedesie) i zajadę pod dom z
            > piskiem opon.

            tylko Camry 3.0 V6 albo Leksia. Powodzenia !!

            Pzdr
        • Gość: cccp Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 10:37
          a ty gdybys mial blizej do lba nie snul bys takich tez :> LOL
      • Gość: Jacek DK Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 62.242.235.* 15.10.04, 10:14
        Gość portalu: sylas napisał(a):

        > Gdy z naprzeciwka jedzie Toyota Yaris (a szczególnie czerwona), mam ochotę
        > zjechać na lewy pas i doprowadzić do czołowego zderzenia (co wcale nie znaczy
        > że to kiedyś zrobię!).

        Nie wiem jakim autem jezdziesz ale duze jest prawdopodobienstwo ze to on(a)
        wyszla by z tego zdzerzenia z mniejszymi urazeniami. Yaris najlepsze wyniki
        tego segmentu Crashtest
        • wiktor_l Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 15.10.04, 11:58
          Gość portalu: Jacek DK napisał(a):
          >
          > Nie wiem jakim autem jezdziesz ale duze jest prawdopodobienstwo ze to on(a)
          > wyszla by z tego zdzerzenia z mniejszymi urazeniami. Yaris najlepsze wyniki
          > tego segmentu Crashtest

          Nie tak bardzo, spójrz na www.euroncap.com zanim cos takiego napiszesz:)
          • Gość: Jacek DK Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 62.242.235.* 15.10.04, 14:21
            Zgadza sie ze Renault Modus ma piec gwiazdek (i jest najlepszy) i duzo aut tego
            segmentu ma po cztery gwiazdki, ale gwiazdki sa ocena mal oprecyzyjna, trzeba
            sie kierowac punktami, w przypadku Yarisa "Overall 29 (85%)" a Renault
            ma "Overall 33 " Wiec jest roznic "tylko" 4 pkt.
          • Gość: Jacek DK Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 62.242.235.* 15.10.04, 14:21
            Zgadza sie ze Renault Modus ma piec gwiazdek (i jest najlepszy) i duzo aut tego
            segmentu ma po cztery gwiazdki, ale gwiazdki sa ocena mal oprecyzyjna, trzeba
            sie kierowac punktami, w przypadku Yarisa "Overall 29 (85%)" a Renault
            ma "Overall 33 " Wiec jest roznica "tylko" 4 pkt.
        • Gość: retor Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 10:40
          Gość portalu: Jacek DK napisał(a):

          > Gość portalu: sylas napisał(a):
          >
          > > Gdy z naprzeciwka jedzie Toyota Yaris (a szczególnie czerwona), mam ochot
          > ę
          > > zjechać na lewy pas i doprowadzić do czołowego zderzenia (co wcale nie zn
          > aczy
          > > że to kiedyś zrobię!).
          >
          > Nie wiem jakim autem jezdziesz ale duze jest prawdopodobienstwo ze to on(a)
          > wyszla by z tego zdzerzenia z mniejszymi urazeniami. Yaris najlepsze wyniki
          > tego segmentu Crashtest

          On jezdzi ciagnikiem siodlowym Scania tluku
    • Gość: Toyota Av uwagi użytkownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 10:41
      Wrzucę kilka uwag, bo wiele dotychczas powiedzianych rzeczy to spostrzeżenia
      ludzi, którzy nie jeździli autami tej marki.

      Mam poprzednią wersję toyotki av. i jeżdże nią trzy lata, nabyta w salonie

      Uwagi:

      1. Lubię zawieszenie francuskich aut, a toyota stanowi taki etap pośredni
      pomiędzy sztywnymi autami niemieckimi (mam doświadczenia z oplem) a francuzami
      (jeździłem citroenem). W sumie o.k.
      2. Potwierdzam bezawaryjność (odpukać), a kluczy i lewarka po prostu nie wożę
      (zob. poniższe uwagi).
      3. Assistance jest super. Sprawdzałem to wiem. Potwierdzam zastrzeżenia co do
      akumulatorów, ale to nie problem. Trzy latka masz pełną opiekę i to w całej
      Europie.
      4. Design, rzecz gustu. Mnie nie podoba się nowa av., a stara mile łechcze mi
      oko.
      5. Zwróć uwagę na spadek wartości auta - w toyotach jest on mniejszy niż przy
      szeregu innych marek. Dzięki temu sprzedając wózek za kilka lat może okazać
      się, że o klika procent toyota straciła mniej na wartości niż np. ford.
      6. Przyzwoicie są wykonane detale z tworzywa.
      7. Za przeglądy płaci się tak (nie W-wa): co 15 tys. - mniej niż 400 zł, co 30
      tys - ok. 650 zł. W sumie co 30 tys ok 1000 zł.
      8. Charakterystyczne dla azjatyckich wozów jest to, że marne są szanse na
      rabaty. Wydaje mi się, że dealerzy mają mniejsze marże i bardziej rygorystyczną
      politykę cenową niż sprzedawcy innych marek.

      Zasadniczo cenię sobie spokój i dlatego cenię sobie to, że wsiadam do wozu i
      nie martwię się o to, że dojadę. A co do silników, to mam słabej pojemności -
      1,6 l, lecz spokojnie osiągam na autostradzie 200 km/h z czterema osobami i
      wakacyjnym bagażem.

      Pozdrawiam
      Toyota Av.
      • wiktor_l Dobre:) 15.10.04, 11:55
        Jest bezawaryjna, ale assistance jest sprawdzony i dobry:)) akumulator też
        ok:))

        Co do utraty wartości, oprócz yarisa, wcale nie jest tak jasne. Przykład forda
        taki sobie - sprawdź ceny używanych focusów;)

        Pozdrawiam
        Wiktor

        ps - jaki przebieg?
      • Gość: Fru fru Re: uwagi użytkownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 14:00
        Gość portalu: Toyota Av napisał(a):
        <cut the crap>
        A co do silników, to mam słabej pojemności -
        > 1,6 l, lecz spokojnie osiągam na autostradzie 200 km/h z czterema osobami i
        > wakacyjnym bagażem.
        Pozwolisz?
        RRRRRRRRRRRROOOOOOOOOOOOOTTTTTTTFFFFFFLLLLLLLLLLL szczegolnie w aspekcje
        <realnych> 200, popros misia z radarem a dowiesz sie jak bardzo klamie licznik
        LOL
      • Gość: Marek Krazus Re: uwagi użytkownika IP: 212.244.158.* 15.10.04, 14:06
        >2. Potwierdzam bezawaryjność (odpukać), a kluczy i lewarka po prostu nie wożę

        No tak...reklama:-)
        Też oglądalem - ale o szczęście - nie uwierzyłem....
        Kluczy rozumiem...ale lewarka? Musi tojoda jest tak dobra, ze nawet gwoździ nie
        łapie. Cholera - na pewno w oponach ma kamikadze na ryżu (kamikadze to "Boski
        Wiatr" - przypis aministratora)

        Marek Krazus


        • Gość: Kremkus Re: uwagi użytkownika IP: 212.244.158.* 15.10.04, 14:15
          > Kluczy rozumiem...ale lewarka? Musi tojoda jest tak dobra, ze nawet gwoździ
          nie łapie.

          Daj chłopuniowi spokój. Na pewno ma gazownie w kole i wstydzi sie przyznac...
          Butla albo lewarek/klucze...
          Wyjaśnia to też owe 200km/h - gas wpędza fifti w dodatkową moc i obroty:-)

          Kremkus

          • Gość: Toyota Av. Re: uwagi użytkownika IP: 217.97.147.* 02.11.04, 11:55
            Tacy sceptyczni, a jeździliście chociaż tym autem ?

            Lewarka nie wożę, bo skoro mam sprawnego asistance-a, to ważne jest bym miał
            telefon. A ponieważ takowy posiadam, to nie muszę się brudzić przy ew. wymianie
            opony. Odrażające, być może, ale w tej mierze jestem nadzwyczaj leniwy i ie
            widzę powodu by się trudzić.

            Gazu nie mam, a przy dwójce małych dzieci 520 litrów bagażnika jest mi
            niezbędne i co istone - wystarczające.

            Co do tych dwustu, to sprawdzałem na autostradzie w Niemczech. Na trzypasmówce
            jechalem spokojnie lewym pasem, "pykając" inne wózki. Z uwagi na to, że nie
            pamietałem, do jakiej prędkości teoretycznie wytrzymują moje opony (190, czy
            210 km/h, Michelin), to nie próbowałem szybszej jazdy i nie wiem, czy byłaby
            ona mozliwa.

            Zatem może zamiast bezrozumnej krytyki, nie popartej doświadczeniem w jeździe
            tym autem, spokojnie przyjmiecie uwagi użytkownika.

            Pozdrawiam
            Toyota Av.
    • Gość: sibi Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 195.251.222.* 15.10.04, 13:20
      hej!
      toyotka jak i kazde inne auto-kumpel mial nowego yarisa i padalo mu wszystko co
      tylko moze...lacznie z elektronika , silnikiem i skrzynia biegow...ja sam w
      lecie probowalem kupic avensisa-bo mi sie spodobal...
      w sumie duzo mowi sie o beznadziejnosci roznych serwisow-to prawda, klopoty z
      Fordem, VW, Daweoo, Fiatem...wszystko to juz przerabialem ale do tego w Toyocie
      (doswiadczenie serwisowe kumpla) dochodzi chyba najgorsza siec sprzedarzy !!!
      potraktowali nie jak debila - 6 miesiecy czekania na auto ale najpierw trzeba
      zaplacic, a wogole to laske robia ze racza czlowiekowi auto sprzedac, a o
      dokladniejszym opisaniu auta czy jezdzie probnej nie ma mowy- Panie,tylu
      klientow i gdyby kazdy chcial sie przejechac...przynajmniej tak bylo w wakacje
      • Gość: mama Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 192.249.39.* 15.10.04, 14:20
        Dobrze, że poruszyłeś temat obsługi w ASO Toyoty. W kwietniu kupowałam toyotę
        yaris. Kupiłam najlepszą wersję z silnikiem 1,3. Od początku były problemy.
        Wprowadzono mnie w błąd jeżeli chodzi o cenę pojazdu, następnie wyliczono mi
        źle sumę ubezpieczenia. W dniu odbioru auta biegałam po znajomych i pożyczałam
        kasę, a pan z rozbrajającym uśmiechem powiedział że to co mi wyliczył to było
        AC a nie cały pakiet. Cały proces odbioru auta był bardzo dziwny. Co chwila
        napotykałam na jakieś trudności. Cały jednak zarzut mój polega na tym, ze
        czułam się jakbym przyszła do sklepu po bułki. Nikt tak naprawdę nic mi nie
        doradzał, nie zachwalał, nie proponował. Totalna olewka. Samochód jest ok, ale
        obsługa sprzedaży fatalna. Oto moja reklama - Toyota Włochy.
        • Gość: Jarek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 217.8.186.* 15.10.04, 14:30
          Gość portalu: mama napisał(a):

          > Oto moja reklama - Toyota Włochy.

          Mam odmienne uczucia, chociaż ja dyskutowałem o RAV/Hilux'ie.
          • Gość: mama Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 192.249.39.* 15.10.04, 14:59
            Jarku, miales dużo szczęścia jeżeli chodzi o tego dealera. Ja mogę naprawdę
            sporo opowiedzieć na ich temat. Może dlatego, że kupowalam samochód za 50 tys.,
            a nie za 150? Chciałabym jednak podkreślić, że lubie swój samochodzik. Jeździ
            się nim bardzo dobrze, a mój następny samochód to też będzie toyota. Corolla. I
            z pewnością kupiona u innego dealera.
            • Gość: Jarek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 217.8.186.* 15.10.04, 15:01
              Trzymam kciuki. ;-)
            • niknejm Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 15.10.04, 16:41
              Polecam Toyota Bielany. Pełen profesjonalizm. Wyliczyli wszystko dokładnie i
              idealnie, dali trochę rzeczy gratis. Jazda próbna - żaden problem (a
              zażyczyliśmy sobie rzadszą wersję - z automatem). Doradca sprzedaży (właściwie -
              doradczyni) czaiła się niemal jak sęp (w pozytywnym znaczeniu), żeby sprzedać
              samochód i była bardzo profesjonalna. Jak żona nie mogła się zdecydować na
              zakup, zleciało się pół obsługi (razem z szefem serwisu), żeby ja przekonywać.
              I przekonali :-)

              A odbiór był po tygodniu, z tego co pamiętam. Mimo nawały chętnych tuż przed 1
              Maja.

              Aha, dzwonią po odbiorze auta, i po każdym serwisie, aby spytać, czy wszystko
              OK, i czy jesteśmy zadowoleni.

              Chciałbym, żeby Honda miała taką obsługę :-(

              Pzdr
              Niknejm
              • etom Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 15.10.04, 19:31
                W Katowicach tak samo.
                Rozwalilem poprzedniego Yarisa ,sprzedalem i w ciagu tygodnia odebralem nowego.
                Na dodatek nie takiego jaki byl na stanie - wybor byl calkiem niezly.
              • Gość: Zygier Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.cust.tele2.pl 15.10.04, 22:48
                a kolega to chyba z tego salonu/serwisu, co? bo jesli chodzi o moje odczucia to
                Bielany raczej wypadaja blado... zreszta na innych forach motoryzacyjnych też
                mają kiepskie notowania (oględnie mówiąc :))
                • niknejm Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 18.10.04, 10:45
                  Gość portalu: Zygier napisał(a):

                  > a kolega to chyba z tego salonu/serwisu, co? bo jesli chodzi o moje odczucia
                  > to Bielany raczej wypadaja blado... zreszta na innych forach motoryzacyjnych
                  > też mają kiepskie notowania (oględnie mówiąc :))

                  Byłoby dziwne, gdyby pracownik salonu Toyoty był sympatykiem i 'jeźdźcem'
                  Hondy, nieprawdaż? ;-))
                  Nie wiem jak inni, ale ja o Toyocie Bielany mam (na razie) dobre zdanie.

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • Gość: rotr Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 10:54
                    niknejm napisał:

                    > Gość portalu: Zygier napisał(a):
                    >
                    > > a kolega to chyba z tego salonu/serwisu, co? bo jesli chodzi o moje odczu
                    > cia
                    > > to Bielany raczej wypadaja blado... zreszta na innych forach motoryzacyjn
                    > ych
                    > > też mają kiepskie notowania (oględnie mówiąc :))
                    >
                    > Byłoby dziwne, gdyby pracownik salonu Toyoty był sympatykiem i 'jeźdźcem'
                    > Hondy, nieprawdaż? ;-))
                    > Nie wiem jak inni, ale ja o Toyocie Bielany mam (na razie) dobre zdanie.
                    >
                    > Pzdr
                    > Niknejm

                    jak dla mnie to bylaby najbardziej naturalna rzecz na swiecie bo fakt
                    uwielbienia tak parchlatej marki budzi moja zdecydowana odraze
                    bleee

                    rotr
        • Gość: Jacek DK Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 62.242.235.* 15.10.04, 14:35
          A mozna wiedziec gdzie kupowalas Yarisa. Ja mieszkajac w Danii nie napodkalem
          sie na jakies trudnosci, wrecz przeciwnie kupujac moj pierwszy samochod w
          zyciu, jak mialem 19 lat, pojechalem do dilera roznych samochodow, ale Corolla
          GSI spodobala mi sie najbardziej wiec kupilem, zecz w tym ze kiedy przyjechalem
          do tego samego dilera po 9 latach zeby sprobaowac inne auto, nie jezdzilem
          Corolla 9 lat bo 2 latach ukradli mi ja w polsce, to diler pamietal moje imie i
          nazwisko (a w koncu nie dunskie, a on nie polak)!!! Zaimponowal mi tym
          gosciu ....

          Chce powiedziec ze duzo zalezy od dilera. Dilezy np. Audi w Danii mysla ze
          robia mi laske ze przyszedlem obejrzec/kupic ich produkt, sorry ale to
          sprzedawca powinien wchodzic mi w d.... przynajmiej nie powiniej sie wywyzszac.
        • Gość: darek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 20:09
          kończyła mi się gwarancja oddałem yarisa na przegląd i powiedziałem,że coś
          piszcy rano przy ruszaniu,wymienili olej,klocki,skasowali 600,piszczenia nie
          usłyszeli oczwiście.przez telefon zadzwoniłem dowiedzieć się o pakiet
          przyjechałem cena jest wyższa,bo 3 lata,przecież podałem dane auta i wiedziała
          kretynka ile samochód ma lat.gdzie? toyota włochy ps auto jest takie
          sobie.piszczy i trzeszczy okrutnie yarisa więcej nie kupię.myślę,że tak jak
          zbladła legenda golfa(szczególnie dwójki),tak toyota odcina kupony od
          przeszłości,a że ma dobrych marketingowców ta agonia na koszt klientów potrwa
          • Gość: zgryzliwy Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 213.199.243.* 16.10.04, 01:12
            Gość portalu: darek napisał(a):


            > przez telefon zadzwoniłem dowiedzieć się o pakiet
            > przyjechałem cena jest wyższa,bo 3 lata,przecież podałem dane auta i
            > wiedziała kretynka ile samochód ma lat.gdzie? toyota włochy

            a co ma agencja ubezpieczeniowa wspolnego z dealerem Toyoty ,poza tym ,ze
            wynajmuja tam pomieszczenie na swoje biuro ???
            • niknejm Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 18.10.04, 10:50
              Jeszcze jedno - pretensje, że coś trzeszczy. Ludzie, to nie RollsRoyce. To
              tanie autko segmentu B (choć w PL bywa samochodem rodzinnym, z przyczyn
              ekonomicznych). Jak ktoś kupuje np. Clio, to się nie dziwi, że mu coś
              trzeszczy. A od Tojki wymaga się, żeby nic nie trzeszczało, kiedy nawet w sporo
              droższych autach trzeszczy. Śmiechu warte.
              Taki samochód ma być stosunkowo niedrogi i się mało psuć. I to daje (na ogół)
              Yaris. Ale wymagania supersportowych osiągów czy jakości wnętrza na poziomie
              Maybacha jest trochę nie na miejscu :-)

              Pzdr
              Niknejm
              • Gość: rotr Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.acn.waw.pl 28.10.04, 11:03
                niknejm napisał:

                > Jeszcze jedno - pretensje, że coś trzeszczy. Ludzie, to nie RollsRoyce. To
                > tanie autko segmentu B (choć w PL bywa samochodem rodzinnym, z przyczyn
                > ekonomicznych). Jak ktoś kupuje np. Clio, to się nie dziwi, że mu coś
                > trzeszczy. A od Tojki wymaga się, żeby nic nie trzeszczało, kiedy nawet w
                sporo
                >
                > droższych autach trzeszczy. Śmiechu warte.
                > Taki samochód ma być stosunkowo niedrogi i się mało psuć. I to daje (na ogół)
                > Yaris. Ale wymagania supersportowych osiągów czy jakości wnętrza na poziomie
                > Maybacha jest trochę nie na miejscu :-)
                >
                > Pzdr
                > Niknejm

                czyli na miejscu jest kupienie Maybacha zeby takich dzwiekow nie slyszec??
                ukompletowanie obu pod kazdym wzgledem inne ale jak skrzypi, cieta, halasuje
                tzn. ze moze bo to tania tandeta? jakosc wnetrza to nie tylko skora na kanapie
                ale spasowanie elementow- kazdych frajerze, przyjrzyj sie nadwoziu (szczegolnie
                skorupie) a zobaczysz jaki pijany technolog pilnowal narzedzi do tloczenia,
                jakie babole w tworzywach, moze z tego powodu to halasuje a nie dlatego ze to
                nie Maybach.

                dla pocieszenia dodam ze nie tylko Yaris i nie tylko toyota

                :] rotr
                • niknejm Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 02.11.04, 14:26
                  Epitety pomijam, bo ich używanie wystawia świadectwo autorowi postu. :-)

                  > dla pocieszenia dodam ze nie tylko Yaris i nie tylko toyota

                  Cały wywód jest dość niezrozumiały. Zakładam, że chodzi o rzekomo niską jakość
                  Toyoty. I odpowiadam - gdyby rzeczywiście była ona tak niska, to Toyoty byłyby
                  samochodami bardzo awaryjnymi. A jest wręcz odwrotnie. To po pierwsze.

                  Po drugie, jeśli ktoś zarzuca miłośnikom Toyot i Hond, że lubią "parchlate
                  marki", to tylko pozazdrościć jeżdżenia Bentleyem lub Maybachem ;-)) Choć
                  sądząc ze stylu wypowiedzi, Rotr na razie ma około 13 lat, więc Bentleya może
                  jedynie poprowadzić na pececie ;-))

                  Pzdr
                  Niknejm
      • Gość: Zygier Re: jazda probna IP: *.cust.tele2.pl 15.10.04, 22:52
        a mi Pan z salonu dal kluczyki do ręki za pobraniem dowodu osobistego i po
        zapisaniu nr telefonu i moglem z żoną wyjechac na jazdę próbną corollą "bez
        żadnej obstawy" bez wcześniejszego umawiania się. naprawdę bylem mile
        zaskoczony (na Wolskiej w Wawie)
        • tu_tu_lta Re: jazda probna 17.10.04, 15:13
          W Krakowie polecam firmę z Zakopiańskiej (Nowak)- rewelacja. Jednakowoż ja niezbyt często ich nawiedzam (średnia raz na 2 lata?! Ha!Ha!). Zbulwersował mnie "tytuł" tematu. Ja swoją Cariną II z 1991 roku (na liczniku 300 tkm z okładem) nawiedzałem Europy połowę oraz kawał wschodu, bliskiego co prawda ale po Iran i Syrię. Wojażuję jednym samochodem (na wakacjach W DRODZE nie lubię towarzystwa)z rodzinką. Nie doznałem nigdy zawodu za strony mojej starej Toyoty, poza tegorocznym wujazdem do Turcji kiedy to w Grecji urwałem tłumik naprawiony dopiero w porządnym warsztacie w Sofii za aż 6 EURO, oraz kilkukrotnym w ciągu 13 lat złapaniem kapcia. Życzę wszystkim użytkownikom osobowych samochodów innych marek - podobnych do moich problemów eksploatacyjnych!!! Szerokiej drogi!!!.
    • Gość: aniol Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 13:06
      nie wiem jak to jest z tom Toyotą, uwazam ze to dobra marka
    • Gość: TonySter fakty i mity!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 21:54
      Panie i Panowie
      Pozwolę sobie dluższa wypowiedz bo od 14 mcy (36tys.) pocinam corolla 1,6, a
      porównam go do Focusa 1,6 -bo taki od 5 mcy (9tys.) jeździ moja zona (czasami
      jeździmy odrotnie!).
      Zawieszenie -Focus jest lepszy- lepiej i szybciej potrafi wejsc w
      łuk,na "martwych policjantach" Toyota buja okropnie
      komfort - fotele toyoty sa szerokie, wygodne, obszerne..... aż za obszerne i w
      związku z tym z tyłu jest mało miejsca na nogi!!!
      W focusie jest wiecej miejsca w środku, fotele są wystarczająco wygodne (maly
      minus -w najnizszym polozeniu fotel kierowcy ma "dziure" pomiedzy oparciem a
      siedziskiem?!)
      powyżej 120 w toyocie jest GLOSNO, a przy 160 nie sluchać radia Wiecej niż 180
      nie jeździłem bo silnik RYCZY, a ja nie lubię "pilować"
      focusem mozna spokojnie pocinac 160-170 non stop i uszy nie bola!
      focus ma dlugi piaty bieg -wiec wolniej sie zbiera, ale za to maksymalna to az
      200km/h(bez wycia)
      FAKT!!! Toyota na kazdym! biegu odjeżdza momentalnie. Przyspieszenie super. Jak
      dobrze wystartujesz to niejeden "tunigowiec" otwiera japę!!! i wacha dym!!!
      wyprzedzidz TIR'a na kretej drodze (przed zakretem?!) -dajesz trójkę i poszedł!
      Mity!!! Toyota jest oszczedna... i "chla" paliwo jak smok w Wawie komputer
      pokładowy pokazuje nonstop i nie zależnie od jazdy (spokojnej czy szybiej) 10-
      10,5 l/100km
      nawet na trasie nie schodzi poniżej 8-8,5 l/100km
      Focus "pije" mniej i w normie 6,5 na trasie do 8,5-9 w Wawie
      nooo ale jeździ nieco wolniej i trochę gorszego kopa ma
      FAKT!!! I Focus i Toyota(4x tarcze) maja super hamulce!!!
      ale w Toyocie po 15 tys. wymienilem przednie klocki -po 25 tys. tylne i po
      36tys. znowu przednie!!!
      FAKT!!! Przeglądy w Toyocie sa DROGIE!!! nigdy nie dostałem fakt. niższej niż
      1000 PLN!!!
      Toyota jest bezawaryjna.... tylko niektóre cześci szybko się zużywają!!!
      FAKT!!! Ceny nowej corolli sa o okolo 10 tys. wyzsze od porownywalnego focusa z
      takim samym wyposazeniem!!!
      FAKT!!! corolla ma bardzo dobrze wykonczone wnetrze (materialy OK!), focus jest
      bardziej "plastikowy"... ale ładniejszy w środku

      Polecam zatem Focusa -pewnie nowy bedzie jeszcze lepszy, corolla jest tez
      super! tylko trzeba miec 10tys. wiecej luznych PLNow
      • Gość: karlik Toyota - the best IP: *.187.48.86.porchlight.ca 21.10.04, 03:40
        corolla-1.8l -4-cyl,mam juz 70.tys i zadnego problemu,silnik bez zarzutu,jak
        brzytwa,przyspieszenie super,jak i komfort jazdy,pali bak 50l-720km,pyrsk.
      • kapitankloss1 Re: fakty i mity!!! 28.10.04, 14:44
        Z tym spalaniem Toyoty jest cos nie tak. Ja mam Toyote z 3.3L i na trasie
        spala 7.3L/100km wiec ta 1.6L musi spalac mniej....
        • niknejm Re: fakty i mity!!! 28.10.04, 15:44
          kapitankloss1 napisał:

          > Z tym spalaniem Toyoty jest cos nie tak. Ja mam Toyote z 3.3L i na trasie
          > spala 7.3L/100km wiec ta 1.6L musi spalac mniej....

          Wszystko zależy od ciężaru właściwego stopy kierowcy ;-)

          Pzdr
          Niknejm
    • tyggg Wszystkie Toyoty są mistrzami niezawodności 21.10.04, 09:27
      Ale pod względem bezpieczeństwa biernego już tak nie jest. Yaris jest mistrzem
      w swojej klasie, Avensis jest w czołówce, ale corolla już nie (przynajmniej
      sprzed face-liftingu)
    • Gość: grzegorz Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.bphpbk.pl 21.10.04, 15:39
      ja oczywiście lubię Toyotę, bo sam nią jeżdżę (Corolla 1.4 LB VVTi z 2000r).
      Jak ją kupowałem to katalogowo kosztowała mnie PLN 43 tys a teraz z tym samym
      silnikiem, ale w nowej budzie kosztuje PLN 58 tys w podstawowej wersji.
      samochód dobry, chociaż w okresie gwarancji musiałem wymienić ECU. Z racji
      rożnicy ceny Corolli (wzrosła o PLN 15 tys) kupię pewnie nowego FOCUSA z
      silnikiem dielsa z przedłużoną grwarancją.

      Pozdrawiam

      GZ
    • Gość: Robert Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.yyyy / *.4y.pl 21.10.04, 17:39
      Dlaczego,ja lubię,to porządne samochody,mój znajomy jeżdzi starą Toyotą z
      Dieslem kilka tysięcy km tygodniowo,a czy autor tego tematu jeździ Toyotą??
    • Gość: Krzysiek Toyota jest spoko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 22:00
      Ja jeździłem sporo Toyotą i uwarzam, ze każdy model jest spoko, np porównując
      do Skody to niebo a ziemia
    • Gość: skośnooki Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.04, 04:19
      Mam Avensisa, przed tem miałem Carinę . Nie stać mnie na ciągłe naprawy, jak
      mojego kolege ktory mial "francuza" i zazdroscil mi , ze 217 tys kilometrów
      przejechalem na oryginalnych i sprawnych amortyzatorach. Poki co nie wiem
      jak sie bedzie zachowywal nowy Avensis. Na razie denerwuje mnie tylko antena
      w szybie. Jest to szit. Ucieka stacja,włażą jakies syfy.Poza tym za ciasno
      ulozone sa pedaly.Reszta ok.Jestem zadowolony. Szkoda, że Toyota nie zbudowala
      w Polsce fabryki. To błąd marketingowy.Mogłaby wejść w miejsce Daewoo i w sensie
      mentalnym stac sie polską marką.Moi koledzy też kupuja Toyoty od Yarisa po
      Corolle. I zapewniam że nie chodzi im o nic innego jak tylko o poczucie
      bezpieczenstwa (że auto nie nawali ). Chodzi o solidność wykonania . I tyle.
      • Gość: Jarek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 217.8.186.* 28.10.04, 10:19
        Gość portalu: skośnooki napisał(a):

        > Mam Avensisa, przed tem miałem Carinę . Nie stać mnie na ciągłe naprawy, jak
        > mojego kolege ktory mial "francuza" i zazdroscil mi , ze 217 tys kilometrów
        > przejechalem na oryginalnych i sprawnych amortyzatorach.

        217 tys. km na jednym komplecie amortyzatorów po naszych dziurawych drogach???
        Sorki, ale śmiem powątpywać w Twoją prawdomówność.
        Największy przebieg jaki zrobiłem "francuzem", który po naszych krajowych
        wyrobach (Polonez i Astra) okazał się wyjątkowo bezawaryjny i tani utrzymaniu
        był P 405 1,9 D - 240 tys. km, ale tam amortyzatory wymieniałem co 80 tys. km
        (Monroe Sensastrac'i).
        • niknejm Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 28.10.04, 10:29
          Gość portalu: Jarek napisał(a):


          > ale tam amortyzatory wymieniałem co 80 tys. km
          > (Monroe Sensastrac'i).

          Monroe Sensatrac to strasznie mało trwałe badziewie, swe wyniki sprzedaży
          zawdzięczające reklamie.
          Popytaj w dobrych warsztatach zajmujących się zawieszeniami, to potwierdzą.
          Znam to z doświadczeń kolegów i słyszałem też wielokrotnie kiepskie opinie n/t
          tych amorków od mechaników. I tak dziwne, że aż 80kkm wytrzymały.

          Porządne są amory Delphi, Bilstein, Kayaba i kilka innych marek. Ale Monroe
          należy sobie odpuścić.

          Pzdr
          Niknejm
          • Gość: Jarek Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? IP: 217.17.46.* 28.10.04, 10:48
            Ależ Nik,

            w końcu gadasz z kolesiem, który lubi miękkie zawieszenia (moja fascynacja
            zawieszeniami hydro), a Bilstein'y, czy Sachs'y są strasznie "twarde". Jak to
            mawiają - plomby wypadają z zębów. Stąd też moje wcześniejsze próby
            z "miękkimi" amortyzatorami.

            Warsztaty o zawieszeń? Tylko te, które mają LHM ;-)

            Reklama? Chodzi Ci o Marlyn??? ;-)
            • niknejm Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 28.10.04, 13:19
              Gość portalu: Jarek napisał(a):

              > w końcu gadasz z kolesiem, który lubi miękkie zawieszenia (moja fascynacja
              > zawieszeniami hydro), a Bilstein'y, czy Sachs'y są strasznie "twarde". Jak to
              > mawiają - plomby wypadają z zębów.

              Zależy jakie. Bilsteiny B8 na pewno. Ale B4 na przykład to dobrej jakości
              zamienniki o twardości normalnej. Firmy te nie robią wyłącznie amorków do
              sportowych zawieszeń.

              > Reklama? Chodzi Ci o Marlyn??? ;-)

              Nie, ale swego czasu była kupa reklam Sensatracków w TV.

              Pzdr
              Niknejm
        • etom Re: Czy nikt tu nie "lubi" Toyoty?? 28.10.04, 23:53
          Mnie przy przegladzie Yarisa( 60 kkm )pytali sie po jakich drogach pomykam,bo
          amorki jak nowe - nie wiem jakiej firmy amortyzatory mam zamontowane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka