Dodaj do ulubionych

Spójrzmy prawdzie w oczy :-(

04.08.18, 11:22
Jeden z kolegów trafnie zauważył, że sporo teraz o polityce, czy generalnie tematów nie moto (typu o piwie)...

Coz... takie czasy nastaly (akurat to nie moja wina), ale spoko mozemy pogadac o motoryzacji, czyli:

- nieznana nikomu historia poloneza - po raz ktory?

- jak blisko polska motoryzacja byla tego by opanowac swiat (ale z beskida nas okradli) - po raz ktory?

- o tym czy w nowym BMW/Audi/Renault lepiej mieć ekran 7" czy 12" - serio was to jara??? bo mnie zwisa

- jak super działa Facebook w nowym Oplu - ale bedzie goraca dyskusja! WOW

- czy moze przewaga ladowania pradem stalym nad pradem zmiennym - lub lepiej Duracel do auta czy Panasonic? - taaaa... :-(

Tak miedzy bogiem a prawda, to poza tematami typu "debil" na drodze, caloroczne vs zimowki, itd... motoryzacja schodzi na psy i nie bardzo jest o czym gadac.

Sami zresztą zasypujecie to forum pomysłami do dyskuj o auach w takiej ilosci, ze czlowiek nie nadaża czytać! STOP!

Coraz wiecej marek to jedno i to samo w srodku - bo czym sie rozni TSI za Skody od TSI z Audi... co tu porownywac poza tym czy dupie wygdnie czy wygodniej? :-(

Auta albo sa nudne, takie same, zwykle... albo i tak nas na nie nie stac / lub ich glowna zaleta jest pierdyliard elektronicznych systemow. Rownie dobrze moze byc o rakietach kosmicznych :-(

Sorry... ale spójrzmy prawdzie w oczy... auta (normalne) powoli staja sie powoli tak samo ekscytujące do dyskusji jak pralki.
Obserwuj wątek
    • szymi_mispanda Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 04.08.18, 15:26
      to sa poczatku twojej depresji, wezma cie kurna do szpitala I beda kluli iglami
      • hukers Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 04.08.18, 16:37
        Jak w "Niepoczytalna". Galtom, uważaj!
        • galtomone Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 04.08.18, 16:43
          Spoko. Ale argumentów, że nie mam racji to specjalnie nie widzę 😁
        • galtomone Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 04.08.18, 16:43
          Spoko. Ale argumentów, że nie mam racji to specjalnie nie widzę 😁
    • do.ki Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 04.08.18, 17:37
      No niestety. I to także uczestnicy tego forum maja wkład w zabijanie motoryzacji. Bo bezpieczeństwo przede wszystkim, bo stop wariatom drogowym itd. Bezpieczeństwo jest nudne. Czym mam się ekscytować, że pod kontrolą kamer jadę sznureczkiem z a do b z o wiele za niską prędkością i w dodatku nie szybciej od reszty?
      • hutchence Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 04.08.18, 22:15
        No popatrz. Nawet się z Tobą zgadzam. I to w 100%.
      • qqbek Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś warte! 04.08.18, 23:56
        I tylko w Sosnowcu, do którego warto na złamanie karku gonić.
        Zarejestrowany dziś, na krajowej "17" w rejonie robót drogowych:


        Wyprzedziłem go kilometr dalej, jak po odwołaniu wszystkich zakazów 70/90 jechał (na filmie ja jadę ponad 60/50).
        • waga170 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 05.08.18, 00:38
          Zawsze wierzylem ze kiedys sie spotkamy na drodze.
          • qqbek Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 05.08.18, 00:42
            🤣
            • waga170 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 05.08.18, 01:06
              Szukalem Cie tam juz od jakiegos czasu. Ale pytanie zasadnicze, na krawedzi natarcia czy na krawedzi splywu?
              Chetnie posluchalbym wypowiedzi Dokiego co sie nudzi na krawedzi splywu.
              • qqbek Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 05.08.18, 01:15
                Doki, tak jak ty i ja ma poczucie humoru.
                Ten tutaj potencjalny morderca nie ma nawet wiedzy na temat tego, co odwołuje ograniczenie prędkości.
                Chcesz ciągu dalszego? Podrzucę :)
                • qqbek Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 05.08.18, 01:21
                  Dupa będzie z "ciąg dalszy nastąpił" bo za wyraźnie widać "twoją" rejestrację - w 1. filmiku można spekulować "3", "8" czy "9" w dalszej części widać wyraźnie (po tym jak "ciebie" doganiam niecały kilometr dalej) :D
                • waga170 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 05.08.18, 01:33
                  > Chcesz ciągu dalszego? Podrzucę :)

                  Moze niech sam Doki podrzuci. Ostatecznie, jezeli sie myle to przepraszam, ale on jako doki zajmuje sie ostrym dyzurem. Jego opowiesci z wypadkow ozywilyby forum. Bylo tu juz o lamanych kosciach, nogach na desce, bylo o pasozytach z rybki, bylo o tym i tamtym, a Doki tylko o ja pojade dluzej i szybciej bez spania niz wy nie doktory co mi zawalacie droge. Moze on z nas wszystkich ma najwieksze poczucie humoru i dal nam wszystkim uwierzyc ze jest doki?
        • engine8 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 05.08.18, 02:35
          No i gdzie tu widzisz niebezpieczenstwo?
          Nie pitolic prosze ze tam sa pasy namalowane i takie jest prawo itp itd...albo gdyby to byl zakret albo jechal samochod z przeciwka?
          Prosta droga, nikogo nie widac , poczekal az auta z przciwka przejada, spokojnie wyprzedzil... motocykl z przeciwka jedzie al ejest extra pas... Wg mnie "czysta robota"

          Do czego sie tu czepiac?
          • waga170 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 05.08.18, 11:26
            > Nie pitolic prosze ze tam sa pasy namalowane i takie jest prawo itp itd…

            A jednak popitole. Ja dokladnie tamtedy jechalem ze dwa tygodnie temu. Jak wlaczalem sie do ruchu to wybralem szparke przed ciezarowka a za jakims czarnym vanikiem. Vanik ktory od tej pory byl przede mna okazal sie litewskim dieslem z jednym pracujacym cylindrem. Po kazdym zwolnieniu rozpedzal sie dluuugo, az bywalo czasem ze dwiescie metrow wolnego przed nim ktore za chwile redukowalo sie jak ruch przed nim zwalnial. I tak sobie jechalismy kilometrami, ja za vanikiem w miare plynnie i rowno, a samochody przed nami raz blizej raz dalej. Jaja mnie swedzialy zeby go lyknac jak ten co zrobil to na filmiku, ale: Jechala ze mna mlodziez, ktorej dalem wyklad ze takie wyprzedzenie nic mi nie da oprocz zamiany miejsc z vanikiem, a moze kosztowac mandat i punkty za LAMANIE PRAWA, czego robic nie wolno nawet jezeli wydaje sie ze mozna.
            • engine8 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 00:22
              Nie chodzi o podejmowanie ryzyka kiedy sie wydaje ze mozna, chodzi o spokojny manewr kiedy wiadomo ze mozna. A na tym filmiku bylo to jasne i wyrazne.... Wlasnie w Polsce problmem jes to to ze ludziom sie zawsze wydaje ze mozna i ryzyjuja swoje i innych zycie na kazdym kroku rozbiac "legalne" wyprzedznia...
        • tdf-888 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 05.08.18, 19:14
          Czy ja dobrze widzę ze kolor twojego bolidu to coś wpadajacego w czerwony?
          Aua! Musisz mieć silną psychikę... wytrenowana podczas tankowania gazu do ciągle psującego się bmw
          • engine8 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 00:26
            O kim mowisz?
            Na wszelki wypadek informuje ze ja nie mam ani czerwonego bolidu ani nie mam gazu nigdzie poza kuchnia i grilem a zadne z moich BMW nie widzialo mechanika prze ostatnie 3-4 lata..
            • galtomone Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 08:20
              Grill gazem? Chyba kpisz! :-)
              • trypel Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 09:00
                dołączę sie do Galto
                grill gazem????
                i Ty mówisz że grilujesz steki? na gazie?

                jak nisko potrafi upaść sztuka kulinarna w narodzie :(
                • galtomone Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 09:04
                  Grilowanie na gazie ma sie tak do grillowanie jak wedzenie plynem do wedzenia dymem :-)
                  • trypel Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 09:13
                    znajomi kiedys z wygody kupili grill gazowy, bo szybciej można odpalic...
                    po pierwszym sezonie stwierdzili że "grilowanie" i "szybciej" to słowa które kompletnie nie powinne wystepować razem.
                    Inny smak, brak własnie naturalnego aromatu wedzenia, brak możliwosci zrobienia ognia o róznym aromacie (we Włoszech zawsze do grilowania dorzucamy gałązki oliwki , w domu trzymam sporo drewna jabłoni i wiśni
                    a tu sie z gazem wyjezdza...ehh
                    • nazimno Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 09:59
                      www.huffingtonpost.com/entry/does-grilling-give-you-cancer_us_5926e871e4b062f96a347b2b?guccounter=1
                    • galtomone Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 10:25
                      JA wUK chodzilem na grille gazowe, na ktorych o zgrozo, glownie stawiano takie wielkie patelenie a w nich ubylcy smazyli "kielbaski" - czyt. parowki...

                      Najlepsze grille byly w Tureckich barach/kebabowaniach. Ruszt, "wungiel" a na tym kebaby, burgery, itd... to bylo OK.
                      • trypel Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 10:35
                        jedyna parówka jaka nadaje sie na grilla to speckacka czeska. I z musztardą Krzemską jest całkiem niezła :)

                        UK sie nie dziwie. Oni zarcie potrafią spieprzyć.
                        • galtomone Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 11:55
                          No.. ale legenda głosi, że wymyślili koniak ;-)
                          • trypel Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 13:02
                            taaa koniak

                            Zimowy wieczór, w domku siedzą babcia i dziadek. Babia mówi:
                            - Oj, dziadku, przynieś z kredensu butelkę koniaczku, to się napijemy.
                            Jednak w butelce nie było ani kropelki. Na to dziadek poszedł do piwnicy.
                            Szukał długo, aż znalazł zakurzoną butelkę z napisem KONJAK.
                            Wraca do pokoju....... Dziadek i babcia piją po kieliszku, po dwa...
                            Ani się obejrzeli, poszła cała butelka.
                            I nagle przyszła im straszna ochota na sex.
                            Kochali się przez całą noc na wszystkie sposoby.
                            Nad ranem szczęśliwa babcia mówi:
                            - Oj, dziadku, to chyba po tym koniaczku tak nas wzięło.
                            Sprawdź, jaka to marka...
                            Na to dziadek czyta:
                            "KOŃ JAK NIE MOŻE 2 KROPLE NA WIADRO WODY"
                            • galtomone Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 14:50
                              Ja slyszalem, ze podobno zaczeli sprowadzac wino od francuzow, ale takie... do rozcienczenia.
                              Tyle, ze zapomnieli dodac wody ;-)
                              • engine8 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 17:20
                                Najlepiej jak sie eksperci od grilowania zaczynaj wypowiadac...LOL
                                Zwlaszcza ci co sie tego uczyli na dzialace zmazac kielbase zwyczajna na siatce w podkoszylku bez rekawow....
                                Podejrzewam z polowa z was nigdy dobrego steka nie jadla ale sie wypowiada jak to anglicy steki robia,,,

                                Macie racje jak sie uzywa miesa ktorego sie nie da normalnie zjesc to albo sie go miele i miesza a roznymi rzeczami albo jak sie piecze to trzeba dodac bardzo duzo zapachow bo inaczej smierdzi....
                                Sztuka w dobrym miesie koledzy i delikatnej marynacie..... Mam i gazowego grila i takiego na wegiel i drewno... i uzywam albo jeden albo drugi w zaleznosci od tego co robie.... W gazowym tez dodaje sie drewienek zapachowych - jakby tos takiego nei widzial... I jak ktos nie ma nic dobrego albo ni epotrafi zrbic na gruilu to jak zwykle zwala na grila.. LOL
                                Najwazniejsze ze macie ubaw.. niestety swom kosztem :)
                                • trypel Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 20:45
                                  W podkoszulku siatkowym.
                                  I z piwem marki Tesco,
                                  Zawsze.
                                  A fo grilla wkładam ukradzione drewno ze starych podkładów kolejowych bo ono nadaje smak i aromat parowkom z biedronki.
                                  Ale ciesze sie ze nagle grill na węgiel sie u Ciebie odnalazł.
                                  Pewnie jakbyśmy powiedzieli ze najlepszy jest grill na naftę to zaraz byś tez jakiś w szopie odnalazł :D
                                  Ubaw mamy. Fakt :D
                                  • engine8 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 22:04
                                    Tylko ze ten gril na wegiel stoi zakurzony i jest odpalany raz albo 2 razy w roku z okazji swiat grilowania.
                                    Bo zeby z tym cokolwiek zrobic to po pierwsze trzeba planowac kilka dni do przodu a potem stac nad tym , uzywac termometrow i innych rzeczy aby cos z tego wyszlo...
                                    Na codzien gaz jest niezastapiony (a uzywam grila 2-3 razy w tygodniu i przygotwujemy tam mieso, ryby, ziemniaki, warzywa - czasami jedno czy 2 z tej listy a czasami wszytkie na raz.. a ze pogode na grilowanie mamy zawsze a panuje u nas zasada ze co na zewnatrz to moja robota wiez zona co sie da wystawi na zewnatrz hehehehehe
                                    Zapalam gaz - w ciagu 5-10 minut najwyzej mam odpowiednia temp i za nastepne 15 danie na stole.. tak ze zanim wypije piwo to czas na wino :)
                                    Mam na grilu termometr i wiem jaka temp na jakim palniku mi akurat odowiada - mam tez palnik do "przypalenia" oraz jeden palnik na zewnatrz jako podreczna kuchenka gazowa.
                                    Grila na nafte nie ma ale jedna z najlepszych rzeczy ktora trobie to stek z tunczyka przyrawiony sosem sojowym i wytarzany w ziarnakch a potem ja to przypalam najzwyklejszym palnikime gazowym takim do spawania rur..... robie mu taka "skorke" a potem to na paseczki z warzywami i ryzem (ryz oczywiscie sam sie robi w "rice cooker" ... Super przystawak albo czesto i danie sashimi .. Tak ze nie potrzebuje nafty - lampe tez mam - z polski zreszta jako pamiatka z czasow kiedy pradu brakowalo :)
                                    • galtomone Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 08.08.18, 09:07
                                      Termometrów???? Boszzze...

                                      Mnie dobre grillowanie zajmuje 1 dzien (wczesniej) na przygotowanie marynat i miesa. Do grilowania termometr nie jest potrzebny.
                                      Jak smaze stek n patelni tez daje sobie reade bez. Jesli mieso jest dobre, to zawsze sie rozplywa w ustach. Jak do dupy, to wiem o tym zanim na patelenie poloze.
                                      • engine8 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 08.08.18, 18:31
                                        No Tobie moze nie jest potrzebny ale mnie tak i to mi bardzo pomaga... widocznie nie jestem takim geniuszem jak Ty.... Co ciekawe ze kazdy przepis na mieso ma dokladne temperatury ? Wodocznie dla tepakow a nie Polakow :)

                                        A Jak mnie sie mieso rozplywa w ustach to jest do D.. :) Fuj..... jak maslo czy jak czekolada? ouch.....
                                        • engine8 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 08.08.18, 20:07
                                          O wlasnie wczoraj zona proponuje "a moze lososia z gril dzis na obiad?"
                                          Kiedy obiad? No za pol godziny moze?
                                          Ok nie ma problemu.
                                          Ladny filet - jeszcze ne tak do konca rozmrozony
                                          Goraco na zewnatrz wiec odpalilem gazowego grila ... po 5 minutach wlozylem na 400F , zamknalem grila i piwo pilem w domu
                                          - 12 minut pieczenia....potem 10 minut "odpoczynku" i ....niebo w gebie.
                                          Zmiescilem sie nawet w czasie :)
                                          • waga170 Rzucam moj kapelusz do ringu 08.08.18, 21:24
                                            Mam grill gazowy, ale plytki sa przykryte kawalkami coraz to mniejszymi prawdziwej lawy z wulkanu. To sie od gazu zarzy jak wegle, ale jest wieczne.
                                            I jeszcze mam termometr krorego nadajnik jest wetkniety w mieso a odbiornik na moim pasku piszczy jezeli nastawiona temperature jest osiagnieta. Dostalem go w prezencie, widocznie ktos uwazal ze mi sie przyda...No i cala kolekcja roznych wiorkow ktore mocze przed podsypaniem. Jeszcze czasami uzywam wstawionej do srodka puszki po piwie z odparowujaca sie woda.
                                            • engine8 Re: Rzucam moj kapelusz do ringu 09.08.18, 04:33
                                              Tez to wszytko mialem i w koncu wyrzucilem....
                                              Wszytko dobre i przydatne w zaleznosci co i jak czesto robisz oraz jak ci sie chce o to dbac.
                                              Mialem i lawe ale ta nasaczona z czasem roznymi tluszczami kapiacymi albo sie to zapalalo albo smierdzialo ....i niby mialo zabezpieczac przed plomieniami to i tak sie ta zapalalo...trzeba bylo wymieniac dosc czesto. A czyscic grila zajmowalo 3 razy dluzej...
                                              Potem wymienilem na kostki ceramczne. Te latwo mozna bylo "wypalac". Mialy regilarne ksztaly i swoja specjalna tacke wiec troche latwiejsze w utrzymaniu ale tez poszly ze starym grilem i nowy jest "goly? tzn ma nakryte palniki tak ze ogien nie jest otwarty ale mam kontrole gdzie jest jak temp i jak chce cos przypalic to latwo...
                                              No i te rzeczy sluza glownie to tego aby nie miec plomieni i rowno rozlozone cieplo.
                                              Wiec jak robisz BBQ - czyli cos duzego i na wolnym ogniu to tak ale ja w 99% robie szybkiego grila - prawie nigdy dluzej nie jest na ogniu niz 15 minut (chyba z ekurczaki ale wtedy kazdy inny kawalek i trzeba je i tak "mieszac" i prawie nigdy na 20 osob. Tak ze pare stekow czy kawalek innego miesa mozna latwo kontrolowac. A mam wszytko rozpracowane tak ze spokojnie robie 2-3 steki, duzy filet z lososia, jagniece zeberka i ziemniaki w foli w jednym czasie i w 20 minut... i tym skokojnie nakarmie 10 osob - nie liczac kobiet i dzieci... LOL
                                              A ze znam swoj gril ( a on mnie tez zna) wiec wiem gdzie jak i co aby sie szybko zrobilo a plomieni sa moim przyjacielem a niekoneicznie wrogiem. Zreszta tluszcz splywa do pojemnika ponizej grila wiec nie ma sie co i za duzo palic... Mam 4 palniki wiec zawsze moge piec "direct" albo "indirect".. Tak ze obecnie od jakich 8 -10 lat nie mam zadnych kamieni pomiedzy palnikami i rusztem i nie planuje ich wiecej uzywac.
                                              Mam tez gdzies termometr wtykany do miesa.... ale tym to jak z kluczem do mierzenia momentu srub....Oczywiscie kazdy mow ze to musisz uzywac ..i uzywalem i uzywam przy waznych rzeczach ale po jkims czasie rzadko go uzywasz bo masz juz doskonale wyczycie "na lokiec" jako sruba i jaki moamnet... Podbnie z miesem - oceniam po rodzaju i wilekosci/grubosci jak trzeba piec i mierze na czas, temp i dotyk... A z termometrem to wiecej kloptu jak korzysci bo jedynie steka mozna mierzyc a co innego to juz klopot a to musisz dobrz wtyknac a to bateria sie wyladuje a to termometr wyleci a jest goracy..... Jakbym robil grila pare razy w roku to co inengo ale przy 2-3 razy na tydzien to robie jak babcia placek.
                                              A z piwem to ci pisalme - puszke mam w rece a piwo pije i czasem nim albo winem poleje mieso jak piwo/wino kiepski albo mieso ...
                                              No i zwykle ludzie nie narzkaja nawet jak nie jest perfekt - jak sie to mowilo jeden sie nie zdziwi a drugi pomysli ze tak mialo byc. Najwyzej robi sie przed jedzeniem mocniejsze drinki....
                                              • engine8 Re: Rzucam moj kapelusz do ringu 09.08.18, 04:36
                                                Ok. mowiac o drinkach..... czas na wieczornego Scotcha.... Night :)
                            • misiaczek1281 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 07.08.18, 13:30
                              W niebie u św. Piotra spotyka się dwóch facetów
                              - Jak umarłeś? - pyta jeden
                              - Normalnie. Wracam do domu z pracy, patrzę a goła żona leży w łóżku...więc szukam kochanka...zaglądam do szafy: nie ma, zaglądam do piwnicy: nie ma...
                              i z przejęcia pękło mi serce.
                              - Trzeba było zajrzeć do lodówki to obaj byśmy żyli
          • qqbek Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 00:45
            tdf-888 napisał:

            > Czy ja dobrze widzę ze kolor twojego bolidu to coś wpadajacego w czerwony?
            > Aua! Musisz mieć silną psychikę... wytrenowana podczas tankowania gazu do ciągl
            > e psującego się bmw

            A tak - czerwoniutki jest jak niedojrzała wiśnia ten mój nowy sweter, tfu.. Golf :)
            Bolid młodzieży wiejskiej był srebrny.
            Astra granatowa.
            E36 czarne.
            Wcześniejsza Astra turkusowa.
            Cavalier (Vectra) ciemnoczerwony.
            Almera biała.
            Fiesta zielona.

            Jakoś nie mam uprzedzeń co do kolorów.
            Może za wyjątkiem pojawiającego się u mnie ostatnio uprzedzenia do najczęściej występujących (biały, srebrny/szary i czarny)... jakoś mnie to mierzi, że to takie bezbarwne się staje. To po prostu nudne.
            • tbernard Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 10:13
              Zawsze można u lakiernika zlecić pomalowanie na inny kolor, jak się ten bieżący znudzi.
              • nazimno Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 10:21
                A zone do fryzjerki wyslac.
        • misiaczek1281 Re: Kurła, bo tylko życie na krawędzi jest coś wa 06.08.18, 16:50
          qqbek napisał:

          > I tylko w Sosnowcu, do którego warto na złamanie karku gonić.
          > Zarejestrowany dziś, na krajowej "17" w rejonie robót drogowych:
          >
          >
          > Wyprzedziłem go kilometr dalej, jak po odwołaniu wszystkich zakazów 70/90 jecha
          > ł (na filmie ja jadę ponad 60/50).
          >
          aż kilometr ci zajęło dogonienie starej Vectry? Musiała mieć mocniejszy silnik np. 1.9 CDTI 150KM albo 1.8 140KM i nie masz szans ze swoim 1.6 TDI 105KM... w Golfie 105 koni to jak w Polo 80 bo jest inna waga...jedyna zaleta 1.6TDI to niskie spalanie:)
      • waga170 Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 00:06
        > Bezpieczenstwo jest nudne. Czym mam się ekscytować, że pod kontrolą kamer jadę sznureczk
        > iem z a do b z o wiele za niską prędkością i w dodatku nie szybciej od reszty?

        Spozniles sie o kilka pokolen. Trzeba bylo jezdzic sto lat temu. Albo latac. Albo zeglowac w kompletnie nieznanych wodach. Albo pracowac nad promieniowaniem.
        Ale na pewno jest cos niebezpiecznego co daloby Ci ekscytacje, ale masowa motoryzacja to juz nie to. Poszukaj a znajdziesz.
      • samspade Masz rację doki 05.08.18, 08:17
        Społeczeństwo stało się ciotowate. Ubzdura sobie jeden z drugą że chce bezpiecznie dojechać. Albo żeby dziecko bezpiecznie dotarło do szkoły. I ograniczają odkrywcę. A on przecież w imię ludzkości musi dojechać 5 minut szybciej. Musi poczuć satysfakcję że wygrał z nieswiadomymi niczego ciotami.
        • qqbek Re: Masz rację doki 05.08.18, 13:14
          samspade napisał:

          > Społeczeństwo stało się ciotowate. Ubzdura sobie jeden z drugą że chce bezpiecz
          > nie dojechać. Albo żeby dziecko bezpiecznie dotarło do szkoły. I ograniczają o
          > dkrywcę. A on przecież w imię ludzkości musi dojechać 5 minut szybciej. Musi po
          > czuć satysfakcję że wygrał z nieswiadomymi niczego ciotami.

          Wiesz, jakby ta Vectra sobie pojechała w siną dal, to by mnie kusiło nawet, żeby wrzucić filmik.
          Wścieklizna drogowa to wścieklizna drogowa i skoro państwo nie potrafi się z nią uporać, to ja go nie zamierzam wyręczać (ten filmik nigdzie nie trafi, macie go tutaj dla swojej satysfakcji jako kuriozum). Ostatnio, jak próbowałem ich wyręczać, to oni próbowali mi udowodnić, że jestem wielbłąd (widać kogoś z "nietykalnej kasty" wtedy udało mi się nagrać... albo pan policjant miał już 100 innych spraw na biurku i sto pierwszą postanowił szybko i sprawnie umorzyć).
          • qqbek Re: Masz rację doki 05.08.18, 13:17
            Miało być "nie kusiło nawet" :)

            Sęk w tym, że ta Vectra dalej, tam gdzie już wolno było jechać szybciej, jechała sporo poniżej przepisów.
            Typowy "tępomat" (jak to tiges nazywa) - nastawiony na to, że będzie jechał 75 km/h... zabudowany, czy nie, budowa, czy nie. Jak ktoś jedzie wolniej od niego (np. ja na terenie budowy) to jest ciota i trzeba go natychmiast wyprzedzić. Jak ktoś jedzie szybciej niż on (np. ja poza terenem budowy) i ma czelność go wyprzedzać, to jest wariat i potencjalny samobójca ;)
      • agios_pneumatos Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 12:40
        do.ki napisał:

        > No niestety. I to także uczestnicy tego forum maja wkład w zabijanie motoryzacj
        > i.

        Bo kupują używane samochody?

        Bo bezpieczeństwo przede wszystkim, bo stop wariatom drogowym itd. Bezpiecze
        > ństwo jest nudne.

        Ale niestety dla ciebie bezcenne.

        Czym mam się ekscytować, że pod kontrolą kamer jadę sznureczk
        > iem z a do b z o wiele za niską prędkością i w dodatku nie szybciej od reszty?
        >

        Ja jakoś ekscytuje się tym. Świadomość że tak jadą ludzie, którzy nie potrafią wyjść z poślizgu, którzy w deszczu jadą 40km/h,zas
    • tbernard Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 04.08.18, 17:58
      Chyba jest sporo prawdy w tym co napisałeś. Ponadto powiadają, że prawda w oczy kole, więc nie ma się co dziwić ;)
      • nazimno Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 04.08.18, 21:28
        Prawda goralska nie kole.
    • waga170 Cos nowego? Prosze bardzo! 04.08.18, 23:55
      www.youtube.com/watch?v=CoBeyEuEd_k
      O koniach jakby nie bylo. Teraz poszukam czegos o momencie.
    • samspade Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 08:26
      Sami tego chcieliśmy. Sami chcieliśmy tej nudy. Żeby nie martwić się czy rano odpali, czy dojedzie do celu. Jakieś klimatyzacje tempomaty itp.
      Mamy nudy jakie chcieliśmy.
      • nazimno Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 12:49
        Pisz tylko w swojej sprawie.
        Urojenia zostaw galtomonkowi.
      • misiaczek1281 Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 12:55
        Wczoraj wróciłem z wycieczki. Piękne górskie widoki, wodospad , kąpiel w rzece, bieganie po górach - bieg na Śnieżnik zaliczany do Mistrzostw Polski - 10km wspinaczki,trudna trasa, zmieściłem się w pierwszej 50-tce na 200 zawodników co jak na pierwszy raz uznaję za sukces...co do tematu: jazda po linii ciągłej - brak szacunku dla przepisów - na dystansie 600km tylko dwa razy...w trasie spokój...najczęściej motocykliści mnie wyprzedzali nie przejmując się ciągłą - oni się wszędzie zmieszczą w razie czego:)
        • tbernard Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 06.08.18, 10:07
          A czy ci motocykliści jeździli dieslami?
    • klemens1 Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 12:59
      galtomone napisał:

      > Sorry... ale spójrzmy prawdzie w oczy... auta (normalne) powoli staja sie powol
      > i tak samo ekscytujące do dyskusji jak pralki.

      Może gdybyś się skupił na ciekawej jeździe, a nie na aucie jako takim, to byś tej ekscytacji miał więcej.
      • galtomone Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 13:19
        Tzn. opowiadać jak jechałem 200 przez wieś?
    • loyezoo Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 14:17
      Za każdym (prawie) razem,kiedy wrzucałem temat moto np. o odpalaniu Triumpha po 19 latach,o jeździe ciekawymi (subiektywna ocena) wozami w życiu,udowadniałem nawet,że można kupić auto za (nie pamiętam do końca) 1000-2000zł i będzie to auto jeździło bez problemów, o autach po wypadkach itd.Zawsze odzew był znikomy,czy wręcz czasami zerowy.To ja się pytam,w jakim sensie interesujecie się motoryzacją? Ja uwielbiam grzebać przy starych autach,samo posiadam kilka aut (i dość często zmieniam) Jak chcę sobie pojeździć Lambo,to go nie kupuje (nie stać mnie ale nie w tym problem) tylko jadę na tor,płacę i sobie polatam.Jestem na tyle "zboczony" ,że potrafię pojechać do Holandii,kupić 30-40 letnie auto,wsiąść za kółko i wracać nim.Sprawia mi to mega przyjemność.

      Sorry,że się rozpisałem :P
      • qqbek Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 14:22
        Ja też lubię samochody.
        Może nie mam aż tyle czasu, żeby oddać się pasji tak jak ty, ale zawsze szukam okazji, żeby przejechać się czymś, czym jeszcze nie jeździłem.
        A co do "dreszczyku emocji" już dawno pisałem, że bardziej mnie bawi dynamiczna jazda Pętlą Bieszczadzką, niż za3.14erdalanie 200+ po autostradzie :-)
        • galtomone Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 16:12
          Spróbuj 300+ 😉
          • qqbek Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 23:33
            Jechałem już ponad 250 km/h po prostej i poza potworną koncentracją na tym, co inni (przynajmniej ci 100 i więcej km/h wolniejsi od ciebie) próbują na ponad kilometr przed tobą uskuteczniać nie wymaga to nic więcej.
            Może gdybym się jak Loyezoo wpakował w R5 i nim próbował takie prędkości osiągnąć, to byłoby to ekscytujące. Te 250+ jechałem jednak BMW 750i... ekscytujące... jak poranna owsianka.
            • galtomone Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 06.08.18, 08:22
              Tez mowie, 300+ :-)
              Nalezy jechac tak szybko, (250 to na 750i za wolno) zebys mial wrazenie, ze sie wszystko za chwile rozpadnie i jednak nie uda sie przleciec przez tunel czasoprzestrzenny :-)
        • loyezoo Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 20:10
          Kwestia czym jedziesz:P Spróbuj Renault 5.Tak,jechałem z taką prędkością takim autem:))
          • agios_pneumatos Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 20:55
            loyezoo napisał:

            > Kwestia czym jedziesz:P Spróbuj Renault 5.Tak,jechałem z taką prędkością takim
            > autem:))
            >

            To mógł być tylko Williams.
            • qqbek Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 21:05
              Że co, przepraszam?
              Fabryczny R5 turbo miał maksymalną ponad 200.
              • loyezoo Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 05.08.18, 23:06
                Dokładnie tak,to było R5 Turbo i licznikowo przekraczał 220:))
                • galtomone Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 06.08.18, 08:25
                  Predkosc predkosci...
                  Bardzej chodzi o granice tego, co cala konstukcja moze.

                  Dawno temu mialem rozpadajacego sie Wardburga... Ekscytajaca po dojsciu.... do 80... kiedy wibrowaly blachy... a kolezanki na tylym siedzeniu wiedzialy... ze wlasnie zawierzyly mi swoje zycie... na dobre i na zle.... bez slubu...

                  To byla magia :-)
                  • misiaczek1281 Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 06.08.18, 11:23
                    170 w Polo...ach ten skowyt silnika i trzęsąca się kierownica....niczym ruja łosiów - rykowisko :)
                    • qqbek Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 06.08.18, 11:51
                      misiaczek1281 napisała:

                      > 170 w Polo
                      Tyle to ono może było w stanie jako nowe pojechać... oszczędzałeś też i na oponach i założyłeś mniejsze niż zalecane przez producenta przypadkiem?

                      >...ach ten skowyt silnika
                      i opiłków w oleju czar

                      > i trzęsąca się kierownica....
                      Nawet w Fiacie 125p kolegi, który miał taki luz na przekładni, że spokojnie można było 1/8 obrotu zrobić kołem kierownicy, zanim cokolwiek zaczynało się dziać z kołami i to nawet przy prawie maksymalnej prędkości (człowiek był młody i głupi) koła nie "biły".
                      Jak ci telepie kierownicą przy określonej prędkości, to czas najwyższy wyważyć w końcu koła (albo sprawdzić, czy któraś z "oszczędnościowych" opon nie straciła czasem swojego pierwotnego, zbliżonego do okrągłego, kształtu).

                      > niczym ruja ło
                      > siów - rykowisko :)
                      Co tam kogo podnieca.
                      • engine8 Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 06.08.18, 22:13
                        No mniejsez opony to chyba nie oszczednosc? - jak najwieksze to bylaby lepiej bo te male to musza sie 2x obrocic w porownaniu z duza a wiec zuzycie na km 2x wieksze przy malych heheheheh

                        A z tymi luzami we Fiacie to mi przyszlo do glowy ze moze to m.in. stad sie wziely te wasze coroczne przeglady?
                        No bo jak taki luz sie zwiekszyl 2 razy to rzeczywscie trzeba bylo do usunac?
                        A jak telepie kierownica to moze i opony ale moze i gumowe przeguby - zalezy z czym to telepanie zsynchronizowane :) U misia pewnie wszytko sie juz telepie bo zaloze sie ze zawieszenie tez ma fabryczne..
                    • galtomone Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 06.08.18, 12:23
                      PIRAT
    • gzesiolek Re: Spójrzmy prawdzie w oczy :-( 07.08.18, 09:53
      Marudzisz jak stara baba... a to kiedy w tej motoryzacji działo się tak strasznie wiele i było tak cudownie... po prostu masz przesyt forum i tyle... bo już o wszystkim kiedyś coś czytałeś/pisałeś... w życiu tak nie masz? Że coraz mniej rzeczy nowych się dowiadujesz i coraz mniej Cię zaskakuje? Najgorsze co można zrobić do siąść i się użalać...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka