galtomone
04.08.18, 11:22
Jeden z kolegów trafnie zauważył, że sporo teraz o polityce, czy generalnie tematów nie moto (typu o piwie)...
Coz... takie czasy nastaly (akurat to nie moja wina), ale spoko mozemy pogadac o motoryzacji, czyli:
- nieznana nikomu historia poloneza - po raz ktory?
- jak blisko polska motoryzacja byla tego by opanowac swiat (ale z beskida nas okradli) - po raz ktory?
- o tym czy w nowym BMW/Audi/Renault lepiej mieć ekran 7" czy 12" - serio was to jara??? bo mnie zwisa
- jak super działa Facebook w nowym Oplu - ale bedzie goraca dyskusja! WOW
- czy moze przewaga ladowania pradem stalym nad pradem zmiennym - lub lepiej Duracel do auta czy Panasonic? - taaaa... :-(
Tak miedzy bogiem a prawda, to poza tematami typu "debil" na drodze, caloroczne vs zimowki, itd... motoryzacja schodzi na psy i nie bardzo jest o czym gadac.
Sami zresztą zasypujecie to forum pomysłami do dyskuj o auach w takiej ilosci, ze czlowiek nie nadaża czytać! STOP!
Coraz wiecej marek to jedno i to samo w srodku - bo czym sie rozni TSI za Skody od TSI z Audi... co tu porownywac poza tym czy dupie wygdnie czy wygodniej? :-(
Auta albo sa nudne, takie same, zwykle... albo i tak nas na nie nie stac / lub ich glowna zaleta jest pierdyliard elektronicznych systemow. Rownie dobrze moze byc o rakietach kosmicznych :-(
Sorry... ale spójrzmy prawdzie w oczy... auta (normalne) powoli staja sie powoli tak samo ekscytujące do dyskusji jak pralki.