Dodaj do ulubionych

Sprzedaż nie taka prosta sprawa

25.02.19, 09:09
Tydzień temu wystawiłem furę na sprzedaż - popularny kompakt 9-letni.
Tzw. full serwis (bezwypadkowy, pierwszy właściciel od nowości, niezbędne wyposażenie).
Jeden tylko zauważalny mankament - przebieg >200k.
Cena wywoławcza - dokładnie średnia dla tego modelu, rocznika i wersji wyposażona wyliczona na jednym z portali z cenami używek.
Telefonów zero. Jeden mail od jakiegoś handlarzyny oraz propozycja zamiany na działkę.
Wniosek? W tym kraju jak nie skręcisz licznika to daj sobie siana, opuść dwa koła i oddaj handlarzowi. I tak też trzeba będzie zrobić, szkoda się z tym p***ć.
To wszystko tak a propos rad w stylu "poszukaj zadbanego, serwisowanego, z polskiego salonu, będziesz zadowolony"
Obserwuj wątek
    • olivkah Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 09:30
      Nie skręcaj licznika.
    • trypel Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 09:46
      a moze działka fajna?
      a z radą opuść 2 tys i oddaj handlarzowi to swieta prawda - jesli to kwesti tylko 2 tys to nie chciałoby mi sie bawić w samodzielne sprzedawanie
      • toreon Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:03
        No właśnie czekam jeszcze parę dni i potem tak zamierzam zrobić - oddaję pierwszemu lepszego handlarzowi.
        Po prostu miałem dobre chęci i chciałem opchnąć komuś kto naprawdę potrzebuje takiego powiedzmy w miarę pewnego, solidnego wozidła. No ale jak nie chcą to nie.
        Co do działki, też się przez chwilę zastanawiałem bo to Mazury a na starość nosiłem się z podobnym zamiarem. Ale jednak za równowartość niecałych dwóch dych raczej trudno spodziewać się tu fajerwerków więc nie drążyłem tematu.
        • trypel Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:09
          działka to taka fajna sprawa że jak kupisz za 20 tys to zapomnisz że wydałeś a za 10 lat sprzedasz za 150 :)
          może
          ale nieraz warto zaryzykowac zwłaszcza jak Mazury

          PS Ty sprzedajesz popularnego kompakta i nie ma chetnych - pomysl co bedzie ja wystawie niszowego dodża :D - od razu Ci lepiej?
          • toreon Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:20
            No właśnie, też mi kiedyś chodził po głowie Charger ale sprawa się rozmyła.
            Podejrzewam, że zostałby ze mną na wieczność.
            • trypel Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:29
              no wiec ja już sie przestałem tym przejmować
              kupuje co mi sie podoba i sprzedaje za tyle na ile jest chetny
              i moze nitro pojdzie za 25 a moze za 20. A moze i mniej
          • vogon.jeltz Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:41
            > Ty sprzedajesz popularnego kompakta i nie ma chetnych
            > - pomysl co bedzie ja wystawie niszowego dodża

            Prorokuję, że sprzedasz błyskawicznie, bo akurat trafisz na kogoś, kto szuka właśnie tego modelu. A "popularnych kompaktów" jest na rynku od chuja.
        • agios_pneumatos Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 17:10
          Daj proszę znać gdzie ta działka za 20tys. Podjadę i albo dam ci znać co to to albo sam se wezmę jak nie chcesz. Jako lokales mam zniżkę.
    • szymi_mispanda Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 09:50
      Jeszcze gorzej jest jak masz cos niestandardowego typu E63.

      Ja sobie dalem siana po 3 miesiacach - golnie to jest jak z ze sprzedaza dzialek budowlanych.

      Jak chcesz sprzedac Dzialke budowlana a masz np dwie dzialki po 5000 I 6000 metrow to musisz je podzielic na takie po 750-1000 m 2 I sprzedawac pojedyczo.

      To samo z rynkiem mieszkaniowym - jak chcesz sprzedac mieszkania to tylko takie warte miedzy 200-400tys PLN najlepiej w warszawie I zeby blisko do metra.

      Powody sa dwa - pierwszy wszystkie sa brane na kreyt I na cos porzadnego wiekszosc tych ludzi nie dostanie kredytu.

      Po drugie syndrom stada baranow.

      Takze przy samochodach jak kupisz sobie cos porzadnego to nie mysl o sprzedazy - chcesz kupowac I sprzedawac w Polsce?

      To musisz jezdzic tym co lubi rynek. I tak masz szczescie ze kompakcina jakas. Jak skrecisz licznik to wezma.
      • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:03
        > Jak skrecisz licznik to wezma.

        To jest rada oszusta.
        Uczciwy obniży cenę.
        Można też powstrzymać się ze sprzedażą i używać nadal jak dobre.
      • samspade Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:22
        szymi_mispanda napisał(a):


        > Jak chcesz sprzedac Dzialke budowlana a masz np dwie dzialki po 5000 I 6000 met
        > row to musisz je podzielic na takie po 750-1000 m 2 I sprzedawac pojedyczo.

        Ale definicję działki budowlanej mówisz według której ustawy?
        Jeżeli potocznie to problem ze sprzedażą takiej działki może być taki że nie będąc rolnikiem osoba może mieć problem ją kupić.
        • szymi_mispanda Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 12:23
          definicja z prawa budowlanego - dzialka budowlana pod budownictwo jednorodzinne chyba oznanczone M1

          nie rolna
          • samspade Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 13:16
            Czyli jest tam miejscowy plan. Ewentualnie masz wuzetkę.
            W każdym razie co do wielkości działek, rynek dyktuje takie prawa i można się do nich stosować bądź czekać ze sprzedażą. Przy dostosowywaniu się łatwiej sprzedać i geodeta zarobi te 4 tysiące za podział.
      • toreon Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:24
        E63 to przecież dawna 6-tka, piękna gablota.
        Jedna z ładniejszych bejc w historii.
        A co do mieszkań to fakt, spróbuj sprzedać 2-poziomówkę w stolicy za bańkę. Rok to wersja optymistyczna.
        • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:44
          > A co do mieszkań to fakt, spróbuj sprzedać 2-poziomówkę w stolicy za bańkę. Rok
          > to wersja optymistyczna.

          Z gustami trudno dyskutować. Ktoś tak bogaty, to nie będzie kupował używki według gustu poprzedniego właściciela, tylko kupi to co jemu pasuje i według swojego gustu urządzi. Mogą tu oczywiście zdarzać się wyjątki (znam taki osobiście), gdy projektantka wnętrz kupiła duże mieszkanie i ładnie wykończyła i wystawiła na sprzedaż a kupujący chciał wprowadzić się na gotowe i akurat mu się spodobało to co wymyśliła projektantka.
        • szymi_mispanda Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 12:22
          mercedes
      • engine8 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 17:25
        Wygladaloby ze caly swiat pracuje na podobnych zasadach ekonomicznych.... dlaczego wiec u nas nie ma takich problemow? Wystawiasz auto , dom, mieszkanie za cene rynkowa i sie sprzedaje szybko... A cena rynkowa to sdernie tych za jako podobne model sie sprzedaly...
        No chyba ze wystawaiasz ze cen wg ciebie rynkowej tzn nie srednia ze sprzedazy ale srednia z tego za co ludzi wystawiaja i im sie nie sprzedaje. Zawsze tak jest ze jak cos kupujemy to wydaje sie nam ze przeplacilismy ale jak sprzedajemy to czujemy sie jakbysmy oddali za darmo...
        W Polsce nikt nikomu nie wierzy i jak wystawaisz auto z 200 tys km to ludzi sa przkonani ze naprawde ma 500... jak widac na kretactwie i oszukiwaniu wyssanym z mlekiem matki wszyscy cierpia
        • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 19:12
          > W Polsce nikt nikomu nie wierzy i jak wystawaisz auto z 200 tys km to ludzi sa
          > przkonani ze naprawde ma 500... jak widac na kretactwie i oszukiwaniu wyssanym
          > z mlekiem matki
          wszyscy cierpia

          Pamiętasz może, kto tu przechwalał się jak to frajera na aukcji używanych pojazdów pojazdów wykiwał krótko po przyjeździe do USA? Pewnie to on z mlekiem matki wyssał to o czym piszesz.
          • engine8 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 19:30
            Nie pamietam.... Ja zadnego frajera nie wykiwalem....
            A ty zuplenie nie wiesz o czym mowisz. Pozwalano sie platac i grzebac w autach po zlomowisku ile sie komu podobalo wiec sie platalem.. Nic nie ukrywalem ... Nikt mi nie mowil co mi wolno a czego nie, przyjrzalem sie co inni robia i zrobilem podobnie... Kupilem na aukcji rozbitka, mialem dzien na to aby go stamtad zabrac i zabralem. Na bramie sprawdzili , wzieli czek, podziekowali... widzieli co sprzedali i co wyjechalo i nikt nie mial pretensji... cieszyli ze sie jedeno zloma pozbyli i niezle na nim zarobili..
    • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 09:56
      Możesz sprecyzować co to znaczy z tą ceną "dokładnie średnia dla tego modelu, rocznika i wersji wyposażona wyliczona na jednym z portali z cenami używek." ?

      Podałeś do tego portalu wszystkie dane łącznie z przebiegiem i on wyliczył tą cenę wywoławczą i zero telefonów przez tydzień? To może ten portal podaje jakieś wartości nierealne.

      > Wniosek? W tym kraju jak nie skręcisz licznika to daj sobie siana, opuść dwa ko
      > ła i oddaj handlarzowi. I tak też trzeba będzie zrobić, szkoda się z tym p***ć.


      Ale to wina kapryśnych i naiwnych klientów (którzy wolą od handlarza przekręcony, niż to samo od pierwszego właściciela z przebiegiem niezafałszowanym)? Moim zdaniem to raczej wina kiepsko działającego państwa, które pozwala handlarzom oszustom na takie praktyki.
      Jak cenę opuścisz, to się nie opędzisz od telefonów. Tak działa rynek i zasada popytu i podaży, chociaż nieco wykoślawiona przez praktyki bezkarnych oszustów.
      • toreon Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:07
        Nie chcę spamować ale na tym portalu podawałem dokładną specyfikację modelu (rocznik, przebieg, silnik, wyposażenie, stan) i na tej podstawie wypluło mi średnią cenę. Zresztą taką też mniej więcej wartość oszacowałem samodzielnie po przeglądzie ofert na otoszroto. Nie wiem, może to kwestia wujowych zdjęć, nie obrabianych fotoshopem, może zbyt lakonicznego opisu. Nieważne, widzę tylko że na handlarza się nie nadaję.
        • vogon.jeltz Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:44
          > może zbyt lakonicznego opisu

          Z tego co gdzieś czytałem, lakoniczny opis właśnie zwiększa prawdopodobieństwo telefonów od potencjalnych nabywców.
          • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 20:41
            wniosek jest taki: nie ma sensu przesadnie dbać o auto...trzeba jeździć...nikt nie zwróci poniesionych kosztów dbania i inwestycji np. instalacja LPG,nowe opony...kupca to nie interesuje....jego interesuje w 90% cena - tak działa popsuty polski rynek gdzie większość kupujących to centusie i gołodupcy... więc warto jeździć , jeździć i jeździć bez inwestowania rok przed sprzedażą i po roku bez żadnych inwestycji wystawić taniej o inwestycje których nie ponieśliśmy...niska cena bardziej zachęci niż to że właściciel w auto inwestował:)
            • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 20:45
              a ewentualne inwestycje np. pakiet startowy olej, filtry rozrząd i tak nowy właściciel poniesie bo to tzw. obowiązkowy pakiet startowy więc po co to robić rok dwa przed sprzedażą? lepiej obniżyć o 2 tysiące cenę - prędzej się sprzeda:)
              • klemens1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 11:28
                Tu akurat masz rację.
                Jeden znajomy kupił sobie samochód, a starego nie sprzedawał, bo "musi go doprowadzić do porządku". I tak czekał rok, nie jeżdżąc nim i płacąc OC.
                W końcu go wyśmiałem i poradziłem, żeby nie "doprowadzał", tylko niech napisze, co jest źle i obniży cenę o 3 tys. Sprzedał od razu.
                • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 13:52
                  Kupił zieloną kurę? :)
    • liczbynieklamia Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:07
      > ena wywoławcza - dokładnie średnia dla tego modelu
      I tu masz odpowiedź. Jak dzisiaj wystawię na otomoto Golfa 3 za równy milion złotych, to wartość każdego ze 100 wystawionych wzrośnie o 10 tysięcy złotych? KAŻDY chce kupić jak najtaniej. Średnia nikogo nie obchodzi.
      • toreon Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:17
        OK ale to chyba nie powód aby wystawiać za cenę niższą niż większość oferowanych sprowadzonych ulepów?
        Finalnie pewnie tak zrobię, skoro rynek nie chce kompaktowego benzyniaka, który jako drugi w rodzinie zrobił 210 tys. km a woli sprowadzonego diesla który jako służbowy narobił 160 tys. to co ja mogę począć?
        • liczbynieklamia Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 11:04
          > OK ale to chyba nie powód aby wystawiać za cenę niższą niż większość oferowanych sprowadzonych ulepów?
          Chęć sprzedaży powinna być wystarczającym powodem. To, że ktoś wystawia drogo, nie znaczy że sprzeda drogo.

          Program 500+ rozwalił w Polsce rynek samochodów. Wprowadził chwilowy, gwałtowny skok sprzedaży (bo ludzie odkładający decyzję mogli wreszcie zmienić samochód), po czym nagle popyt się wyczerpał, bo ludzie mieli świeżo powymieniane samochody, a podaż rosła, bo import wciąż trwał, bo przecież "jeszcze wczoraj wszystko schodziło na pniu, zaraz znowu ruszy". Spowodowało to drastyczny spadek cen samochodów w Polsce. Wielu osobom ciężko dostosować się do tej sytuacji, zwłaszcza osobom prywatnym, ale też wielu handlarzom. Fakty są jednak nieubłagane - mamy mega tanie samochody używane. Samochody w Polsce są dziś dużo tańsze niż w Niemczech (w przypadku niektórych modeli i roczników - kilkukrotnie), co jeszcze parę lat temu było nie do pomyślenia.
          • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 11:26
            > my mega tanie samochody używane. Samochody w Polsce są dziś dużo tańsze niż w N
            > iemczech (w przypadku niektórych modeli i roczników - kilkukrotnie), co jeszcze
            > parę lat temu było nie do pomyślenia.

            Chyba masz na myśli złom, który w Niemczech nie miał by prawa przejść kontroli technicznej bez solidnego wpompowania kasy.
            • liczbynieklamia Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 13:10
              Wręcz przeciwnie. Najbardziej spektakularne różnice są na najlepszych egzemplarzach. W Polsce nie dość, że ceny są średnio niższe niż w Niemczech, to różnica między cenami egzemplarzy kiepskich a bardzo dobrych jest bardzo niewielka. W Niemczech dobre egzemplarze kosztują zdecydowanie więcej niż kiepskie. Stąd to na najlepszych egzemplarzach jest największe przebicie w cenie.
          • 1realista Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 13:43
            Nie wierz w te głupoty co Bochniarzowa wygadywała. 500+ nie miał żadnego wpływu na rynek aut bo te auta co to niby kupowano za 500+ to kupowali ukraińcy i rejestrowali je na polaków. Ja nie znam nikogo, nawet nie słyszałem by ktoś pieniądze z 500+ wydał na auto. Od wejścia do UE sprowadziliśmy jakieś 14 milionów aut osobowych.A auta nie rozpadają się po roku używania. Ludzie zmieniają auta najczęściej co 4 do 8 lat i jak kupują kolejne to nowsze ( tak ze 2 lata nowsze) niż to co poprzednio kupili.
            • liczbynieklamia Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 14:25
              > Ja nie znam nikogo
              Porażająca moc argumentu...
              • 1realista Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 15:02
                no to na dobicie... ale znam kilku ukraińców ( i o wielu słyszałem) którzy kupili auto które jest zarejestrowane na polaków i to w okresie o którym przeciwnicy 500+ używają pojęcia " 500+ wydane na samochody".
                • liczbynieklamia Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 16:02
                  > no to na dobicie... ale znam kilku ukraińców
                  Właśnie dlatego dowody anegdotyczne są bez wartości - każdy obraca się w innym środowisku.
            • gzesiolek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 16:20
              Nie ma jak próbka badawcza... "ja nie znam nikogo" :P
              Ja za to znam dwie rodziny jedna 3dzieci, druga 4dzieci, które dzięki 500+ przyśpieszyły decyzje o wymianie dzieciowozu (Astra II Kombi 16letnią na Outlandera II 9letniego i Sharana 16letniego na Sharana 7letniego)... Bez 500+ też pewnie by wcześniej czy później wymienili, ale 500+ było swego rodzaju katalizatorem. I jak sądzę wiele osób przyśpieszyło decyzje jak pewne pieniądze wpadły co miesiąc... Oczywiście to nie na zasadzie nie mam auta i nie mam kasy, a jak mam już 500+ a to kupuje auto...
    • bimota Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 10:39
      W TYM KRAJU TO, TAMTO... A POTEM PRZY URNACH NA TO SAMO...
    • loyezoo Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 11:26
      Ostatnio sprzedawałem Octavię 2004r. 303tys. oryginalnego przebiegu.Sprzedała się w 2 dni.Ja myślę ( a nawet jestem pewny) że dałeś jednak jedną z wyższych cen.Jednak co ważniejsze, są takie okresy, że wystawiasz auto i......xuj.Nawet z dobrą ceną.A potem, nagle , znienacka zjawia się jeden klient i kupuje.Tak było, jest i będzie, nie tylko w handlu autami.Znam z autopsji:)
      Obecnie przebieg z 2 z przodu już tak nie przeraża.Też wiem z autopsji:)

      Kolega który prowadzi komis, mówił mi, że średnia czasu sprzedaży auta to.....1 miesiąc.Czyli sprzeda czasami auto w kilka dni ale czasami stoi kilka miesięcy.Także jak nie masz ciśnienia to poczekaj.Jak chcesz szybko....to daj znać jakie auto, może odkupię:))
      • dodekanezowiec Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 12:39
        - Panie weź Pan dzieciaka na ręce! (W Alternatywach Pan dziennikarz telewizyjny bo z kamera się chyba chcieli przedrzeć)
        - Wazy chyba że 40 kilo!
        - To po coś go Pan tak spasl?

        - Chce sprzedać auto ale.cos nie mogę. Chyba przez przebieg 200 tys.
        - To po coś Pan tyle jeździł?
        • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 15:56
          dodekanezowiec napisał:

          > - Chce sprzedać auto ale.cos nie mogę. Chyba przez przebieg 200 tys.
          > - To po coś Pan tyle jeździł?

          w sumie racja....cena zależy od przebiegu...jeśli 200 tys. to cena 30% w dół od średniej z tego rocznika...
          • loyezoo Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 18:23
            Bzdura na kółkach.
      • toreon Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 09:03
        Foka II
        W niedzielę jadę na warszawską giełdę i oddaję pierwszemu handlarzowi, który wyrazi chęć zakupu.
        • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 15:43
          toreon napisał:

          > Foka II
          > W niedzielę jadę na warszawską giełdę i oddaję pierwszemu handlarzowi, który wy
          > razi chęć zakupu.

          za czapkę śliwek?:)
        • engine8 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 18:52
          Z jednej skrajnosoci w druga?
    • 1realista Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 13:35
      No to może odpowiedzią jest to co ile ludzie prywatnie zmieniają auta. Po drugie to handlarze tak zniszczyli rynek używek, że najbezpieczniej jest kupić coś nowego ale tańszego niż auto niewiadomego pochodzenia i w niewiadomym stanie. Bo po podliczeniu wszystkich kosztów - zakup+przeciętne koszty serwisowania niespodzianek nagle stać cię na nową dacię z trzyletnią gwarancją. To rynek używek zdycha. Firmy używek nie kupią bo maja tanie formy wynajmu aut. A prywatnych wyrolowano już tyle razy,że lepiej wydać raz a dobrze na nowe z salonu z gwarancją. Zresztą tak jak popatrzeć to myśmy mocno podnieśli cenę używek na rynku niemieckim bo odsysaliśmy przez ponad dekadę po milionie aut rocznie. Ja pamiętam, jak wchodziliśmy do UE jakie wtedy były tanie auta na rynku niemieckim- auta dziesięcioletnie były o połowę ( i więcej) tańsze niż u nas.
      • qqbek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 14:46
        Ale o czym ty mówisz?
        Przecież żaden Janusz pod wąsem, dysponent 500+ i kredytu z Providenta na 10 kafli, nawet nie spojrzy na auto nowe, nawet jak by miało kosztować tyle co Dacia.
        Samochody używane sprzedawały się tutaj, sprzedają się i będą się jeszcze długo sprzedawać.

        Gorzej, że rząd robi wszystko, żeby złodziejom i oszustom żyło się dostatnio i wygodnie, a kostucha i grabarze zarabiali na rozbijającym się tu i tam złomie. I to nie "ten rząd", czy "tamten rząd"... ale "każdy rząd po 1989 roku".
        Inaczej tej indolencji nie da się wyjaśnić.

        Jak szukałem Zafiry te kilka miesięcy temu, to trafiłem na taką z przebiegiem skręconym o 250000 km jeszcze w Niemczech (jednak opłaca się te kilkadziesiąt złotych za raport dać). Gdyby miała być sprzedana w Niemczech to by nikt się nie odważył, ale była wystawiona na aukcji online obstawianej głównie przez Mirków-handlarzy. Samochód był niespełna 4-letni i prezentował się dobrze (oficjalnie przebieg 130 z tego co pamiętam, z dokumentacji ubezpieczeniowej przynajmniej 380). To ile może mieć 10-letni "rodzyn długodystansowiec" z Otoszroto?
        • nazimno Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 14:58
          Rzady sa laskawe dla oszustow i zlodziei, ale oszustami i zlodziejami bywa sie z zamilowania.
          Nie ma przymusu, qqbek.
        • 1realista Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 15:06
          Kubek no dokładnie o tym. Po kilku takich rodzynach pójdziesz do salonu daćki po lodgy. Albo będzisz szukać ze 2 lata a po czasie i tak wyjdzie, że też rodzyn tylko staranniej zamaskowany. Albo pojedziesz bezpośrednio do sprzedającego w niemczech i tam kupisz.
        • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 17:58
          380 w 4 lata ? To prawie 100 tys rocznie. Ten samochod nie gasił silnika. Takie auto powinno kosztowac 1000 euro.
          • qqbek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 19:28
            Po wersji wyposażeniowej doszedłem do pierwszego właściciela.
            Amerykańska firma budująca w północnej Europie farmy wiatrowe.
            Pewnie woził pracowników na miejsca montażu. Na dwie zmiany. Od poniedziałku do soboty.
            • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 20:53
              Czyli jeździł po zadupiach wypierdxiany i zajechany . A jaka była cena ? 5000 zł ?
              • qqbek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 21:09
                Właśnie cena była taka, że raczej nie było czego się obawiać. Nie pamiętam dokładnie, ale albo 12, 5 albo 13,5 eurowaluty.
                • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 21:15
                  12,5 euro ? To dobra cena za tak wyeksploatowany sprzęt.
                  • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 16:15
                    za kręcenie licznika powinna być kara chłosty:)....bezwypadkowe na facebooku tam ciekawie pokazują jak kręcą liczniki i sprzedają bezwypadkowe rodzyny...tak sobie oglądam i aż nie wiadomo śmiać się czy płakać:)
                    www.facebook.com/bezwypadkowe.net/
    • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 15:36
      toreon napisał:

      > Tydzień temu wystawiłem furę na sprzedaż - popularny kompakt 9-letni.
      > Tzw. full serwis (bezwypadkowy, pierwszy właściciel od nowości, niezbędne wypos
      > ażenie).
      > Jeden tylko zauważalny mankament - przebieg >200k.
      > Cena wywoławcza - dokładnie średnia dla tego modelu, rocznika i wersji wyposażo
      > na wyliczona na jednym z portali z cenami używek.
      > Telefonów zero. Jeden mail od jakiegoś handlarzyny oraz propozycja zamiany na d
      > ziałkę.
      > Wniosek? W tym kraju jak nie skręcisz licznika to daj sobie siana, opuść dwa ko
      > ła i oddaj handlarzowi. I tak też trzeba będzie zrobić, szkoda się z tym p***ć.
      > To wszystko tak a propos rad w stylu "poszukaj zadbanego, serwisowanego, z pols
      > kiego salonu, będziesz zadowolony"


      Art. 286 Kodeksu Karnego:

      § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
      • engine8 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 17:27
        JAkbys sobie taki paragraf w D wsadzil to moze byc ci ulzylo.... Wy macie pierdolca na temat prawa ktorego nikt nie przestrzega ale wszyscy cytuja....
        • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 19:08
          A gdzie przestrzegają prawa ot tak z zamiłowania a nie strachu przed karą?
          Podobno na cywilizowanym zachodzie tak jest, bo ludzie są genetycznie lepszym gatunkiem.
          Tylko jakim cudem na przykład w Szwajcarii ktoś niedawno pisał wszędzie są fotoradary i nie ma jak prędkości przekroczyć.
          No po kiego grzyba im te fotoradary, tym genetycznym nadludziom miłującym prawo.
          A w USA dostęp do broni, to też ciekawe zjawisko. Chyba przed Marsjanami chcą się bronić tą bronią, bo przecież nie przed genetycznymi superlubiącymi przestrzegać prawa i wyjątkowo wobec wszystkich uprzejmymi współplemieńcami.
          Nam zaś się wmawia, że nie mamy szacunku do prawa. Bo u nas z definicji przestrzegający prawo jest postrzegany jako nieudacznik i frajer, skoro bezkarnie można znacznie więcej niż w innych krajach.
          • engine8 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 19:38
            No wszedzie tak jest tylko nigdzie sie nie spotykam ze ludzi tak czesto rzucja paragrafami... Oczekuje sie ze kazdy obywatel zna wszytkie paragrafy i 20 odnsnikow do nich ktre tez maja po 20 odnosnikow.... I co z tego?
            Prawo zabrania cof ania licznikow ale jak widac wiekszosc to robi i wszyscy - doslwnie wszyscy nie tylko o tym wiedza ale to robia i nikt tego prawa nie egzekwuje... A przeciez ukrecenie temu lba nie az tak trudne..
            • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 08:02
              > Prawo zabrania cof ania licznikow ale jak widac wiekszosc to robi ...

              Sęk w tym, że prawo tego zabrania w krajach cywilizowanych. W Polsce mafia prawnicza pozwala oszustom cofać i podpowiada, że mają się tłumaczyć, że to kolekcjonersko a nie po to aby oszukać. W Polsce aby zgodnie z prawem oszusta ukarać, to by należało mu się kablem do mózgu podpiąć i odczytać, czy chciał oszukać. Jak nie chciał, to nic mu nie może frajer oszukany zrobić.
              • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 17:17
                Przed sadem oskarzony powie, ze nie mial zielonego pojecia, ze licznik byl cofany
                I zadnego dowodu, ze sprzedajacy cofal licznik, NIE MA
                Chyba ze sam to nagral albo swiadkowie, ktorzy go zakabluja ( oba przypadki fantazja )
                • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 17:50
                  wislok1 napisał:

                  > Przed sadem oskarzony powie, ze nie mial zielonego pojecia, ze licznik byl cofa
                  > ny
                  > I zadnego dowodu, ze sprzedajacy cofal licznik, NIE MA
                  > Chyba ze sam to nagral albo swiadkowie, ktorzy go zakabluja ( oba przypadki fan
                  > tazja )

                  jak są DOWODY w postaci dokumentów, zdjęć rozbitka,wydruków z baz danych gdzie widnieje szkoda i przebieg przed cofnięciem (patrz tu:www.facebook.com/bezwypadkowe.net/) to se może gadać że nie wiedział ale dzieciom bajki na dobranoc :) człowiek który się tym zajmuje na co dzień od wielu lat nie wiedział? nie wiedzieć to może głupia blondynka która zwraca uwagę w samochodzie tylko na jego kolor i chce czerwony lub różowy:)
                  • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 18:42
                    To sa 2 rozne sprawy: szkoda w wyniku wypadku i cofany licznik

                    Jak mu to udowodnisz, ze wiedzial o cofnietym liczniku ???

                    Jak sam sie nie przyzna, a nikt go nie zakabluje
                    Nie ma obowiazku sprawdzenia prawidlowego stanu licznika przed sprzedaza auta
                    • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 18:59
                      wislok1 napisał:

                      > To sa 2 rozne sprawy: szkoda w wyniku wypadku i cofany licznik
                      >
                      > Jak mu to udowodnisz, ze wiedzial o cofnietym liczniku ???
                      >
                      > Jak sam sie nie przyzna, a nikt go nie zakabluje
                      > Nie ma obowiazku sprawdzenia prawidlowego stanu licznika przed sprzedaza auta

                      zzależy od sytuacji ale są ewidentne przypadki .... np. jeśli sprawdzam na szwedzkiej stronie w bazie (szwedzi mają baze jak my) i widnieje tam przebieg 180 000 i pisze tam że wyrejestrowano 3 dni temu przy takim przebiegu a u naszego pana handlarza auto ma przebieg 120 000 a auto sprowadzone 3 dni temu to niby kto cofnął przez te 3 dni skoro w tym czasie auto było już w rękach polskiego sprzedawcy i żadnego pośrednika między szwecją a panem nie było? krasnoludki w nocy przyszły i ciofnęły? :)
                      • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 19:36
                        I tu sie bardzo mylisz, bo auto kupuje w Szwecji pan A...., mieszkaniec Szwecji, auto jest WYREJESTROWANE
                        Od niego kupuje handlarz z Polski......

                        W Polsce handlarz powie, ze to nie jest jego problem, co A zrobil z licznikiem...
                        On o niczym nie wie, a cofanie licznika budzi jego odraze....

                        Zamiast Szwecji wstaw sobie Niemcy lub inny kraj...

                        Oni sa za cwani, zeby ktos ich nakryl
                        Polskie przepisy ich chronia, bo w przeciwienstwie do zachodnich sprzedajacy NIE ODPOWIADA za stan licznika

                        W zasadzie nie odpowiada za nic

                        Tak samo robi sie przekrety sprzedajac auta powypadkowe....
                        Od klienta na Zachodzie kupuje miejscowy, WYREJSTROWUJE auto, sprzedaje polskiemu handlarzowi, handlarz sprzedaje klientowi w Polsce...
                        I zawsze handlarz twierdzi, ze nie mial zielonego pojecia o tym, ze auto bylo po wypadku
                        • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 21:13
                          wislok1 napisał:

                          > I tu sie bardzo mylisz, bo auto kupuje w Szwecji pan A...., mieszkaniec Szwecji
                          > , auto jest WYREJESTROWANE
                          > Od niego kupuje handlarz z Polski......
                          >
                          > W Polsce handlarz powie, ze to nie jest jego problem, co A zrobil z licznikiem.
                          > I zawsze handlarz twierdzi, ze nie mial zielonego pojecia o tym, ze auto bylo p
                          > o wypadku

                          o ile z tym licznikiem to jestem w stanie jako tako uwierzyć że cofnięty zanim kupił go handlarz bo tego nie miał jak sprawdzić(brak dostępu do dokumentów itd) o tyle w bajki że handlarz nie miał zielonego pojęcia że auto jest po wypadku nie uwierzę....że co znaczy? handlarz kupował auto w ciemno z zamkniętymi oczami i nie sprawdził go zanim kupił?:) nie sprawdzić przed kupnem wypadkowości i stanu auta to może zwykły Kowalski bo się nie zna, bo nie wie jak sprawdzić, nie wie że na szybie jest wybity rok produkcji szyby, nie wie jak się posługiwać miernikiem lakieru,nie wie gdzie podłużnice są,progi, słuupki,spawy......ale handlarz nie wie? haha:) no takiej ciemnoty nie kupuję ...gość który żyje z tego , sprowadził setki aut , robi to 5 lat i dłużej nie powie mi że nie wie i się nie zna sorry:)
                          • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 21:46
                            Ja sie z toba calkowicie zgadzam, ale sad MUSI udowodnic, ze wiedzial...

                            Wiadomo, ze handlarz z Polski jest w zmowie z podstawionym handlarzem od ktorego kupil wyrejestrowane na Zachodzie autoauto i handlarzem z Zachodu, ktory oficjalnie sprzedal podstawionemu auto ....

                            Ani jeden, ani drugi, ani trzeci nie ma interesu w powiedzeniu prawdy...
                            • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 16:44
                              wislok1 napisał:

                              > Ja sie z toba calkowicie zgadzam, ale sad MUSI udowodnic, ze wiedzial...
                              >
                              > Wiadomo, ze handlarz z Polski jest w zmowie z podstawionym handlarzem od ktoreg
                              > o kupil wyrejestrowane na Zachodzie autoauto i handlarzem z Zachodu, ktory ofic
                              > jalnie sprzedal podstawionemu auto ....
                              >
                              > Ani jeden, ani drugi, ani trzeci nie ma interesu w powiedzeniu prawdy...

                              zgoda...zmowa milczenia to się nazywa...jedynie gdy mają jakiś zatarg, jeden drugiemu nie zapłacił za auto to może go na złość obciążyć i opowiedzieć w sądzie jakie machlojki robi:)
                              poza tym jest taka stronka na facebooku bezwypadkowe.net i tam wklejają zdjęcia rozbitków przed naprawą i skan ogłoszenia sprzedaży tego samego już naprawionego auta gdzie w ofercie pisze "bezwypadkowe" i wszystko z podaniem numerów vin :) oszustwo jak na dłoni widać przynajmniej na to że w ogłoszeniu nieprawda napisana co do bezwypadkowości ....czyż trzeba innych dowodów?
                              • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 19:58
                                W Polsce to nie wystarcza, bo handlarz powie, że nie wiedział. W Niemczech sąd gówno obchodzi deklaracja handlarza odnośnie wiedzenia, tylko jak podaje nieprawdę klientowi (stan licznika i bezwypadkowość) to handlarz dostanie takie baty, że popamięta na całe życie i będzie się bał nawet pomyśleć o przekręcie. Nikt nie zmusza do bycia handlarzem, niewiedzacym w szczególności.
                                • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 21:04
                                  tbernard napisał:

                                  > W Polsce to nie wystarcza, bo handlarz powie, że nie wiedział. W Niemczech sąd
                                  > gówno obchodzi deklaracja handlarza odnośnie wiedzenia, tylko jak podaje niepra
                                  > wdę klientowi (stan licznika i bezwypadkowość) to handlarz dostanie takie baty,
                                  > że popamięta na całe życie i będzie się bał nawet pomyśleć o przekręcie. Nikt
                                  > nie zmusza do bycia handlarzem, niewiedzacym w szczególności.

                                  a w Polsce sądy są jakieś inne i udają że nie widzą ? myślę że nie...po prostu często ludzie nie idą do sądu bo jeśli kupili auto i przebieg cofany ale jeśli autko jest sprawne, jeździ, nie zepsuło się tuż po zakupie nic to w 90% uznają że nie stracili nic fizycznie (prócz cyferek w przebiegu innych) i że nie warto się sądzić o jakieś cyferki na blacie deski rozdzielczej bo musieliby pisać pozew do sądu w którym opisać całą sprawę,wziąć adwokata i na dzień dobry zapłacić mu kilka tysięcy, zgłaszać się na rozprawy kilkanaście razy (tracąc swój czas i pieniądze) sprawa potrwa ze 3 lata zanim zapadnie jakiś wyrok a nieuczciwy handlarz dostanie jakieś zawiasy i tysiąc najwyżej będzie musiał zwrócić kupującemu....tak działa polski wymiar sprawiedliwości więc nie warto dlatego handlarze pozostają bezkarni chociaż prawo dopuszcza karanie i dowody łatwo zdobyć :)
                • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 19:18
                  wislok1 napisał:

                  > Przed sadem oskarzony powie, ze nie mial zielonego pojecia, ze licznik byl cofany.

                  Dziwne, że w Niemczech jakoś to nie działa, bo by też kręcili i tak gadali, że nie wiedzieli i nie nagrywali kręcenia sami na siebie. No a już bywalcy zachodów wygadali się, że tam nikt tego nie robi, bo się boi konsekwencji. Jakich konsekwencji się tam boją, skoro mogli by kręcić i gadać sądowi, 'ja panie o niczym nie wiem'.
                  • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 19:44
                    W Niemczech auto jest caly czas zarejestrowane...
                    Klienci sa ostrozni i ludzie w cuda czyli super niska cene za pol darmo nie wierza....

                    Po prostu nie oplaca sie kombinowac, bo napisanie nieprawdy w ogloszeniu moze sporo kosztowac...
                    Trudno jest sprzedac auto prywatnie, bo odpada gwarancja....
                    Prywatny sprzedawca jej nie moze dac, moze dac rekojmie, ze wszystko jest OK, a piszac nieprawde w ogloszeniu naraza sie na spore klopoty, jak kogos oszuka....
                    Skutek jest taki, ze ogromna wiekszosc aut kupuja tanio handlarze i potem sprzedaja kilka tysiecy drozej, ale daja gwarancje !!!
                    • trypel Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 18:21
                      W Niemczech auto nie jest cały czas zarejestrowane. Większość moich znajomych motocyklowych auto rejestruje tylko w zimie kiedy motocykl jest wyrejestrowany.
                      Logiczne wygodne i nie płaca dwa razy za to samo
                      • nazimno Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 18:51
                        Wyrejestrowane nie moze parkowac na ulicy.
                        Musza miec gdzies jakas dziuple.
                        • trypel Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 20:07
                          Jasne.
                          Wystarczy podwórko.
                          Ale fajnie ze taka opcja jest. Tez bym na zimę wyrejestrowywał dwie sztuki.
          • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 19:47
            To ja pisalem o Szwajcarii, bo tak jest.....

            Czasami jest to wkurzajace, bo widzisz szczeniakow dobry metr od pasow chcacych przejsc przez jezdnie i od razu sie zatrzymujesz przed pasami........
            Nie zatrzymasz sie, to moga zadzwonic na polizei i przeslac im filmik, ze sie NIE zatrzymales, a miales to zrobic

            W Bawarii znalezli na to sposob i ZLIKWIDOWALI poza miejscami, gdzie sa swiatla, pasy dla piseszych...
            I szczeniaki MUSZA stac i czekac, az ich kierowcy przepuszcza

            Pierwszenstwo ma auto, ale bardzo czesto pieszych sie przepuszcza....

            Co do sprzedazy auta, to na Zachodzie jak napiszesz nieprawde w ogloszeniu, a auto jest do sprzedazy w danym, kraju, to mozesz miec przeje.ane

            Jak auto opuszcza kraj, to nikogo to nie rusza, auta nie ma, problemu nie ma, zadnych zasad nie ma
            • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 07:51
              Jakby tu powiedzieć. Istotą mojej wypowiedzi było to, że Polacy nie są jakoś genetycznie bardziej skłonni do łamania prawa, oszukiwania innych itp. W tych mitycznych zachodach to znacznie większe prawdopodobieństwo solidnego bata podnosi poziom kultury i tyle.
              • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 17:29
                Po prostu na Zachodzie prawo jest egzekwowane,
                a prawodawca PRZEWIDZIAL takie numery jak cofanie licznikow i odpowiedzialnosc za sprawdzenie stanu oficjalnego licznika ze stanem faktycznym ponosi sprzedajacy....
                Nie sprawdzil, jego wina
                Tlumaczenie, za auto mialo WCZESNIEJ cofniety licznik sadu nie interesuje

                W kraju nad Wisla nie da sie wyegzekwowac czegos takiego jak nieobecnosci dzieci wszkole, a co dopiero cofanie licznikow
                W Bawarii rodzice maja OBOWIAZEK NATYCHMIAST zglosic tego samego dnia przed poludniem nieobecnosc dziecka w szkole i podac jej UZASADNIONA przyczyne ( wyjazd z rodzicami na przedluzony weekend raczej odpada, hehe )
                Jest egzekwowane w 100%
                Brak natychmiastowego usprawiedliwienia nieobecnosci to automatyczne wagary, po 3 dniach wagarow wlacza sie Jugendamt i policja, rodzice maja przes.ane...
                Dziecko czesto tez

                W Anglii kiedys byla afera, bo rodzic podal, ze dziecko jest chore, a potem wrzucil fotki z dziecmi z Grecji----
                Masakryczna kara za oszukanie szkoly
                • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 20:26
                  Pruski nazistowski dryl wiecznie żywy. A jak spóźni się 5 min do szkoły w tej Bawarii to baty na dupę ?
                  • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 20:48
                    Bredzisz jak potluczony...
                    To nie ma nic wspolnego z drylem i nazistami, tak samo jest na calym Zachodzie
                    Ludzie placa podatki na szkoly i maja prawo oczekiwac, ze ich dzieci beda pod opieka, a wagary beda natychmiast ujawniane...
                    Tak samo rodzice maja prawo zadac, zeby panstwo sie zainteresowalo rodzicami, ktorzy lekcewaza swoje obowiazki...
                    • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 23:25
                      Ma. Serio uważasz ze obowiązek szkolny jest taki ważny, ze jak dziecku zrobisz dzień wolnego (choćby ten przedłużony weekend), to cos się stanie i Jugendamt musi interweniować? Widzę, ze lubisz życie na komendę, na rozkaz, kiedy państwo decyduje za ciebie co jest dobre co złe dla ciebie i twoich dzieci a ty nie masz żadnej wolności decyzji.
                      • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 17:33
                        Jugendamt interweniuje po 3 dniach wagarow

                        Nie 1 dniu

                        To jest inna mentalnosc
                        Na Zachodzie przepisy sa do tego, zeby je przestrzegac, a nie olewac jak w Polsce
                        Albo sie dostosujesz, sie jak w Norwegii, ze rodzice swiadomie i celowo lamiacy tamtejsze przepisy maja przes.ane
                        • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 17:35
                          Tylko ze jakis urzedas decyduje czy podane przez Ciebie uzasadnienie nieobecności dziecka jest wystarczająco uzasadniające. Jak mu się nie spodoba przedłużony weekend to masz wagary i 33 procent do Jugendamtu. CHORE.
                          • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 17:38
                            Nikt ci zwolnienia lekarskiego nie zakwestionuje

                            Ani pogrzebu babci, itp.

                            Ale jak jak odkryja, ze, babcia zyje a dzieci szalaly w na nartach, to jest problem
                            ( wystarczy sprawdzic profil na facebooku )
                            • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 20:04
                              Napisalem wczesnie
                              Jak ktos NIE ZNA przepisow i tak sie tlumaczy,
                              to jesli nie jest to ewidentna sprawa ( np. brak przestrzegania ograniczenie predkosci, kradziez, itp. ),
                              to konczy sie na pouczeniu....
                              Ale policja sobie to zanotuje i nastepnym razem juz nie ma taryfy ulgowej i moze byc nieciekawie, bo prawo zlamano swiadomie i celowo
                            • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 21:09
                              wislok1 napisał:

                              > Nikt ci zwolnienia lekarskiego nie zakwestionuje
                              >
                              > Ani pogrzebu babci, itp.
                              >
                              > Ale jak jak odkryja, ze, babcia zyje a dzieci szalaly w na nartach, to jest pro
                              > blem
                              > ( wystarczy sprawdzic profil na facebooku )

                              w sumie to co złego że rodzice zabrali dzieci na narty? to nawet plus dla rodziców że potrafią dzieciom zorganizować czas....gdyby te dzieci się szwędały po mieście 2 dni głodne,brudne to zgoda....ale narty w kurorcie ? toż to luksus:)
                              • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 21:18
                                Nic zlego w tym nie ma, ale jesli rodzice napisali w mailu,ze dziecka nie ma w szkole z powodu pogrzebu babci albo innego wymyslonego klamstwa,
                                to zdaniem szkoly jest...

                                Jesli twoim zdaniem czepianie sie tego jest to przesladowanie rodzicow i dzieci, to nie ma sensu dalej dyskutowac ............
                            • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 21:17
                              No i tu jest różnica między nami. Ja jestem odpowiedzialny za moje dzieci i to ja decyduje czy dziecko w danym dniu nie pójdzie do szkoły. Jak zrobię sobie wydłużony weekend z rodzina na nartach albo bedzie się słabiej czuć, ale nie tak by isc do lekarza, to dzieciak nie idzie a ja pisze usprawiedliwienie. Ty godzisz się, by decydował o tym ktos inny (lekarz, urząd, szkoła, Jugendamt).
                              • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 21:22
                                Ale ty nie jestes wlascicielem swojego dziecka i dziecko nie jest twoim niewolnikiem
                                • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 21:31
                                  Jesli chodzi o nieobecnosc w szkole z powodu zlego samopoczucia, to szkola to zaakceptuje...
                                  W przypadku nart sa to ewidentne wagary......

                                  Ludzie nie po to placa podatki na szkole, zeby rodzice zamiast poslac do szkoly dziecko, robili mu wolne lamiac obowiazek szkolny
                                  • bywalec.hoteli Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 21:39
                                    Dwa dni w semestrze ? Na nieobecności tylko moje dzieci tracą, bo musza odrobić, dlatego takie cos tylko sporadyczne, ale inne zyskują , bo maja więcej uwagi nauczyciela dla siebie. Nikt inny nie traci.
                                    • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 21:47
                                      Ale to jest cos takiego jak dawanie przykladu....
                                      Pozwola jednemu rodzicowi na lamanie obowiazku szkolnego, wkrotce frekwencja spadnie drastycznie, a pod koniec roku szkolnego prawie nikogo w szkole nie bedzie jak w Polsce...
                                      Dzieci beda uczone, ze przepisy sa po to, zeby je lamac...
                                      I bedzie to bezkarne....

                                      A potem to obejmuje wszystkie inne dziedziny , w tym cofanie licznikow...

                                      Akcja-reakcja...

                                      W Polsce bardzo latwo mozna by to wyelminowac, tak samo wycinanie filtra dpf,
                                      ale nikt tego nie robi...
                                      Tak samo jak nikt nie zwalcza wagarow w szkole...

                                      Po prostu nikt NIE CHCE zrobic porzadku, bo oszukiwanie jest akceptowane
                                      • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 22:00
                                        Piszac NIKT mialem na mysli rzadzacych, bo zwykly obywatel nie ma nic do powiedzenia....

                                        Uczciwi ludzie moga narzekac na oszustwa z licznikami czy sprzedawanie aut po wypadku jako bezwypadkowych, ale wladze tego nie zmienia, bo nie chca....
                                        I te wladze wiedza, ze bardzo duzo innych ludzi to oszukiwanie akceptuje....
                                      • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 16:26
                                        wislok1 napisał:

                                        > Ale to jest cos takiego jak dawanie przykladu....
                                        > Pozwola jednemu rodzicowi na lamanie obowiazku szkolnego, wkrotce frekwencja sp
                                        > adnie drastycznie, a pod koniec roku szkolnego prawie nikogo w szkole nie bedzi
                                        > e jak w Polsce...
                                        > Dzieci beda uczone, ze przepisy sa po to, zeby je lamac...
                                        > I bedzie to bezkarne....
                                        >
                                        > A potem to obejmuje wszystkie inne dziedziny , w tym cofanie licznikow...
                                        >
                                        > Akcja-reakcja...
                                        >
                                        > W Polsce bardzo latwo mozna by to wyelminowac, tak samo wycinanie filtra dpf,
                                        > ale nikt tego nie robi...
                                        > Tak samo jak nikt nie zwalcza wagarow w szkole...
                                        >
                                        > Po prostu nikt NIE CHCE zrobic porzadku, bo oszukiwanie jest akceptowane

                                        nadgorliwość gorsza od faszyzmu:) Takie powiedzonko jest. Uważam że wszędzie w powinien być jakiś limit np. na studiach profesorka powiedziała że można 2 razy w roku być nieobecnym. I to rozumiem. Jakiś margines błędu bo człek to stworzenie nie nieomylne. Ale ani razu? Nic? Toż to jakiś zamordyzm jak za komuny...i co z takich dzieci wyrośnie? służbiści ...później taki policjant nie odpuści kierowcy błędu licznika i za przekroczenie o 5 km/h da mandat bo tak go uczyli że nie wolno odpuszczać i się mylić....porażka jakaś
                                        • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 16:43
                                          No to beda ciebie caly czas oszukiwac, bo to akceptujesz

                                          Strasznie sie oburzasz cafaniem licznikow i sprzedawaniem aut po wypadku jako bezwypadkowych, a popierasz wagary w szkole
                                        • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 16:59
                                          służbiści ...później taki policjant nie odpuści kierowcy błędu licznika i za przekroczenie o 5 km/h da mandat bo tak go uczyli

                                          To sa juz kompletne glupoty...

                                          Tolerancja wynosi 10%
                                          I nikt mandatu za przekroczenie predkosci o 5 nie da, bo pomiar moze byc niedokladny---
                                          Subiektywna opinia policjanta nie ma tu nic do rzeczy---

                                          Pisalem WYRAZNIE, ze jesli ktos na Zachodzie popelni wykroczenie z powodu NIEWIEDZY, bo po prostu nie znal danego przepisu,
                                          to konczy sie na pouczeniu...
                                          Jak drugi raz zrobi to samo, to juz ma przes..ane, bo oszukuje swiadmie i celowo
                                          ( nie dotyczy to ograniczen predkosci, bo np. juz srednio inteligentna malpa widzi namalowane na znaku 50, hehe )
                                          • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 17:07
                                            wislok1 napisał:

                                            > służbiści ...później taki policjant nie odpuści kierowcy błędu licznika i za
                                            > przekroczenie o 5 km/h da mandat bo tak go uczyli

                                            >
                                            > To sa juz kompletne glupoty...
                                            >
                                            > Tolerancja wynosi 10%
                                            > I nikt mandatu za przekroczenie predkosci o 5 nie da, bo pomiar moze byc niedok
                                            > ladny---
                                            > Subiektywna opinia policjanta nie ma tu nic do rzeczy---
                                            >
                                            > Pisalem WYRAZNIE, ze jesli ktos na Zachodzie popelni wykroczenie z powodu NIEWI
                                            > EDZY, bo po prostu nie znal danego przepisu,
                                            > to konczy sie na pouczeniu...
                                            > Jak drugi raz zrobi to samo, to juz ma przes..ane, bo oszukuje swiadmie i celow
                                            > o
                                            > ( nie dotyczy to ograniczen predkosci, bo np. juz srednio inteligentna malpa wi
                                            > dzi namalowane na znaku 50, hehe )

                                            a jeśli ktoś nie posłał dziecka do szkoły przez 3 dni to mu trzeba donosić żeby sprawdzić czy trzeba dziecko zabrać? jeśli ktoś nie zapłacił ubezpieczenia przez 3 dni to mu trzeba auto zabrać? - podobny poziom systemu represji:) to za kradzież batonika chyba obcięcie ręki co?:) haha
                                            • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 17:44
                                              Nie pisz mi tu totalnych pie.dol o systemie represji, bo ty po prostu UWIELBIASZ oszukiwanie ludzi przez ludzi i wtedy jestes SZCZESLIWY
                                              • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 13:45
                                                wislok1 napisał:

                                                > Nie pisz mi tu totalnych pie.dol o systemie represji, bo ty po prostu UWIELBIAS
                                                > Z oszukiwanie ludzi przez ludzi i wtedy jestes SZCZESLIWY

                                                bzdury piszesz aż mi się rzygać chce....ja nikogo nie oszukuje i nie lubie tego....nie odróżniasz oszustwa od delikatnego zaniechania...?
                                            • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 18:40
                                              Każdy kto wyskakuje z bagatelizującym tekstem o kradzieży batonika powinien być dodatkowo opodatkowany. Z tych podatków powinno się pokrywać szkody wszystkich sklepów, gdzie batoniki ukradziono.
                                              • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 13:46
                                                tbernard napisał:

                                                > Każdy kto wyskakuje z bagatelizującym tekstem o kradzieży batonika powinien być
                                                > dodatkowo opodatkowany. Z tych podatków powinno się pokrywać szkody wszystkich
                                                > sklepów, gdzie batoniki ukradziono.

                                                a za pisanie tu takich bzdur powinni odłączać internet na 24 godziny:)
                        • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 17:35
                          Ucielo, wiec wrzucam zdanie jeszcze raz

                          Albo sie dostosujesz do przepisow, albo bedzie jak w Norwegii, ze rodzice swiadomie i celowo lamiacy tamtejsze przepisy maja przes.ane
                          Nie tylko polscy rodzice
                    • engine8 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 23:36
                      O i to mnie wlasnie najbardziej przeraza. Ale u nas tez tak jest... Ja place podatki ktore miasto uzywa na wynajecie policji a taki policjant mi mandat wali za byle G.... i jeszcze mi mowi ze przeciez ja mu za to place.. Badz tu madry.
                      Ja mu place zeby innym dawal mandaty anie mnie.... moj pies na mnie nie szczeka przeciez ani za nogawke nie szarpie?...
              • engine8 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 17:58
                A to dlatego ze Polakow zawsze brakowalo i zawsze mieli mniej niz chca oraz mniej niz sasiedzi a chec posiadania prowadzi do wypaczen... Poza tym oszukiwanie nie bylo nigdy spolecznie potepiane a wrecz uwazane za normalne czy nawet ceche pozytywna " bo ten to potrafi zawsze zakombinowac". Pokolenie musi minac aby ludziom pierwsze przychodzilo do glowy uczciwosc zamiast kretactwa... Prawo i przepisy oraz zasady wspolzycia w Polsce zakladaja ze ludzi nalezy maxymalnie pilnowac i karac poniewaz jak sie da to ukradna lub oszukaja. A natura ludzka z kolei jest tak ze jak ktos czegoc bardzo pilnuje to mamy pokusy aby przynajmnije sprawdzic czy mnie sie uda.... nikt nie chce latwizyny.
        • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 20:50
          engine8 napisał(a):

          > JAkbys sobie taki paragraf w D wsadzil to moze byc ci ulzylo.... Wy macie pie
          > rdolca na temat prawa ktorego nikt nie przestrzega ale wszyscy cytuja....

          to prawda....te przepisy to fikcja...kręcą i nic im nikt nie zrobił....ale wiecie co?....chciałbym zobaczyć minę gościa który kręcił licznik i był przekonany o swej bezkarności a jednak miał pecha i kupujący się uparł poszedł do sądu a sąd dał gościowi np. rok więzienia za kręcenia licznika (może do 8 lat)...i w celi kolega go pyta: "za co siedzisz"? odpowiedź: "Nigdy nie zgadniesz" haha:)
    • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 17:07
      Za duzy przebieg, nic nie daja inne rzeczy, bo za duzo tym autem jezdziles...

      Licznika nie przekrecaj, bo nie nadajesz sie kombinatora...

      Gdyby sie nadawal, to bys juz dawno auto sprzedal z przekreconym licznikiem
      • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 20:53
        popularny kompakt? Astra lub Golf:) pfffffffffffffffff;0)
        • toreon Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 25.02.19, 22:47
          Nie
          A może chcesz kupić?
          Będziesz miał o czym nawijac przez najbliższe parę lat.
          • qqbek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 14:34
            toreon napisał:

            > Nie
            > A może chcesz kupić?
            > Będziesz miał o czym nawijac przez najbliższe parę lat.

            Jak to mawiają:
            Nie każda morda pasuje do Forda 😜

            Misio mógłby zwyczajnie się niekwalifikować na kierownika Foki 😆
      • toreon Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 09:00
        Nie wiem czy to kwestia nadawania się lub nie na kombinatora.
        Jeśli ktoś to robi masowo to pewnie ma to jakiś ekonomiczny sens ale bujać się z kręceniem pojedynczego samochodu żeby urwać tysiaka czy półtora więcej to już średnio.
        • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 15:50
          toreon napisał:

          > Nie wiem czy to kwestia nadawania się lub nie na kombinatora.
          > Jeśli ktoś to robi masowo to pewnie ma to jakiś ekonomiczny sens ale bujać się
          > z kręceniem pojedynczego samochodu żeby urwać tysiaka czy półtora więcej to już
          > średnio.

          ekonomiczny sens? a ja myślałem że w życiu liczy się zwykła ludzka uczciwość a nie ekonomia...naiwny jestem co?:)
          ja nie kupuje fordóf z przebiegiem 200...polo miało 168 gdy je kupowałem:) nie wiem skąd się wzięła ta magiczna granica 200 000 km ale w Polsce ona działa jak magia:)
          • tulasek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 26.02.19, 19:41
            ..........nie wiem skąd się wzięła ta magiczna granica 200 000 km ale w Polsce ona działa jak magia:)

            Nie kurwa, nie działa i piszę o tym 3 raz w tym wątku.Tak było kilka lat temu.
    • kamillwawa Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 19:09
      Spokojnie poczekaj, ktoś przyjdzie i kupi. Samochód sprzedaje się przez około miesiąc czasu. Problemem nie jest przebieg twojego auta a raczej jego wiek. Obecnie 10-13 latki sprzedawane są za grosze tuż za niemiecką granicą w Berlinie przez tureckich handlarzy zworzących tam igiełki praktycznie z całego Zachodu. Podaż tego jest tak wielka, że auta są tanie a przez to lubiane wśród rodaków.
      • loyezoo Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 27.02.19, 21:21
        Kolejna bzdura.Handlujesz, czy tak po prostu z du..py pieprzysz? I jeszcze do tego w Berlinie ehehehe.Pooglądaj pewnego youtubera, co to na place owe jeździ, pokazuje i podaje ceny.Nie dość, że paździerze, to praktycznie każdy wychodzi dużo drożej od dostępnych na miejscu.
        On ma 9-letniego kompakta z pewnych rąk i to jest BARDZO WAŻNE przy odsprzedaży
        • yasiaq Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 28.02.19, 23:18
          Wniosek jest prosty. Skoro auto jest takie świetne a w Niemczech są droższe takie "porządne " samochody to zamiast biadolić ,że Polski klient nie wie co dobre wystarczy sprzedać to "cacko" w Niemczech niemieckiemu mądremu klientowi. Tam z pewnością łykną je jak świeżą bułkę i to za wyższą cenę. Niestety może się okazać, że jak na tamtejsze warunki przebieg również będzie za wysoki bo pomimo wysokich kar wg ADAC co trzeci samochód ma tam skręcony budzik ale po drodze możesz zawsze odwiedzić punkt który zrobi korekte w słuszną stronę..
          www.fakt.pl/pieniadze/motoryzacja/niemcy-cofaja-liczniki-w-uzywanych-autach-nagminnie/fzsypf2
          • qqbek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 28.02.19, 23:36
            Jeszcze chwilę po wprowadzeniu nowelizacji oglądałem AMS TV i zamówili tam cofnięcie przebiegu w 5-letnim Passacie. U 5 czy 6 różnych usługodawców. Bez problemu.

            Jak ktoś kupuje od Turka, Jugola, Rosjanina czy Polaka w Niemczech auto to nie ma prawa podejrzewać cofnięcia licznika, on ma obowiązek przyjąć to do wiadomości, a i przy rodowitym Hansie z Bawarii od Weisswurstu i cycatych Bawarek trzeba się mieć na baczności.
            • nazimno Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 07:10
              Masz racje, qqbek, przed cycata Bawarka
              musisz stac na bacznosc.
            • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 17:17
              qqbek napisał:

              > Jeszcze chwilę po wprowadzeniu nowelizacji oglądałem AMS TV i zamówili tam cofn
              > ięcie przebiegu w 5-letnim Passacie. U 5 czy 6 różnych usługodawców. Bez proble
              > mu.
              >
              > Jak ktoś kupuje od Turka, Jugola, Rosjanina czy Polaka w Niemczech auto to nie
              > ma prawa podejrzewać cofnięcia licznika, on ma obowiązek przyjąć to do wiadomoś
              > ci

              zgoda...dlatego jeśli chcesz auto z oryginalnym przebiegiem to trzeba kupić 2 letnie albo krajowe od 2014 r bo od tego roku wpisują je do bazy ....proste...a jak się kupuje 9 letniego kompakta to może być różnie...nawet gdy się uda wykryć i udowodnić kręcenie to i tak najpierw adwokatowi trza dać z 5 tysięcy,czekać i przez 4 lata stawiać się na rozprawy z 15 razy tracąc nerwy i czas ,składać zeznania a i tak nawet jeśli w końcu wyrok będzie po naszej myśli (na co nikt nie da gwarancji) to handlarz dostanie śmieszne zawiasy lub grzywnę śmieszną 5 000 (tyle to on ma na tydzień:): jak w tym kawale:
              wpada baba do pokoju sędziowskiego i mówi do sędziego: dajesz 20 000 albo twoja żona dowie się że masz kochankę. Sędzia daje babie 20 000,baba wychodzi a kolega po fachu pyta: dlaczego jej dałeś? przecież nie masz kochanki. Sędzia: no wiesz, zrobi się afera, sprawa trafi do sądu, a tam może być różnie;-)
            • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 17:27
              Auta sprzedawane na eksport maja w przeszlo90% przekrecone liczniki i to jest fakt...

              Sa wyrejestrowane w Niemczech i wszyscy w Niemczech sie ciesza, ze takie auto opuszcza Niemcy, hehe...

              Auta sprzedawane z gwarancja przez Niemca Niemcowi to inna bajka, bo tu sprzedawca moze miec przes...

              I klienci NIemcy sa bardzo ostrozni....

              Ale turasy i tak kreca sprzedajac auta swoim...

              Zawsze trzeba uwazac...
              • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 14:10
                wislok1 napisał:

                > Auta sprzedawane z gwarancja przez Niemca Niemcowi to inna bajka, bo tu sprzeda
                > wca moze miec przes...

                a jeśli Polak kupi bezpośrednio od Niemca to coś go chroni ? u dealera np
                • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 16:29
                  Oczywiscie

                  Sa takie same warunki, jakby kupowal Niemiec

                  Tyle ze kupujac u dealera w Niemczech placisz drozej niz kupujac w Polsce, srednio 20% drozej
          • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 19:13
            yasiaq napisał:

            > Wniosek jest prosty. Skoro auto jest takie świetne a w Niemczech są droższe tak
            > ie "porządne " samochody to zamiast biadolić ,że Polski klient nie wie co dobr
            > e wystarczy sprzedać to "cacko" w Niemczech niemieckiemu mądremu klientowi. Tam
            > z pewnością łykną je jak świeżą bułkę i to za wyższą cenę. Niestety może się o
            > kazać, że jak na tamtejsze warunki przebieg również będzie za wysoki bo pomim
            > o wysokich kar wg ADAC co trzeci samochód ma tam skręcony budzik ale po drodze
            > możesz zawsze odwiedzić punkt który zrobi korekte w słuszną stronę..
            > www.fakt.pl/pieniadze/motoryzacja/niemcy-cofaja-liczniki-w-uzywanych-autach-nagminnie/fzsypf2

            kolejny znawca sugeruje kręcenie licznika i sprzedaż skręconego w niemczech niemcowi....przecież tam za to karzą ... to pakowanie się w kłopoty....nie słuchaj tego rodzaju porad:)
      • qqbek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 28.02.19, 23:31
        A to "zworzenie" to wkładanie do worka i picowanie dla frajerów?
        U Abdula tylko kebab jest w Berlinie dobry, samochodu tam raczej nie ma co kupować.

        Człowiek sprzedaje pewny samochód z dobrych rąk, a ty to porównujesz z picowanymi trupami z zachodu.
        • kamillwawa Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 28.02.19, 23:58
          Ależ ja nic nie porównuje, a jedynie twierdzę że gość ma problem ze sprzedażą przyzwoitego 9 letniego auta z powodu nieustającego napływu kilkunastoletnich tanich wyeksploatowanych pojazdów z Europy Zachodniej. Tureckie place w Berlinie przerzucają złom na Wschód ku uciesze niemieckich władz, które w zamian za to przymykają oko na szwindle również podatkowe tam odbywające się. Wszyscy są tutaj zadowoleni, Turcy bo zarabiają, krajowi handlarze bo tanio kupują, niemieckie władze, bo oczyszczają kraj z jeżdżącego złomu nie ponosząc przy tym kosztów środowiskowych utylizacji.
          • yasiaq Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 16:18
            Ja na przykład nie jestem fanem 9letnich kompaktów, kupiłbym może ufo typer bo fajnie jeździ i nie generuje jakichś dużych kosztów-to za większe pieniądze. Ale inne 9letnie kompakty kręcą mnie tak samo jak kompakty nowe albo 20 czy nawet 30 letnie czyli wcale. Kupiłbym potencjalnie taki kompakt jak bym musiał z dobrą blacha i mechaniką najlepiej z lpg i najlepiej w cenie 3 /3.5 tys. Ostatnio jeździłem nową tzn 2018rocznik astrą turbo 1.4 przez 2 tygodnie i nie zauważyłem żeby była choć trochę fajniejsza od accorda kolegi rocznik 1996..Nawet nieszczęsną nawigację taką z android auto musiałem wyłączyć jak na autostradzie co chwila nadawała "na rondzie za 100 metrów pierwszy zjazd" Do tego warto jeszcze wziąć pod uwagę ogólną jakość opla, prędzej zobaczy się 10 nowych opli popsutych na poboczu niż jedną starą hondę..więc zwyczajnie szkoda kasy na głupoty
          • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 16:37
            kamillwawa napisał:

            > Ależ ja nic nie porównuje, a jedynie twierdzę że gość ma problem ze sprzedażą p
            > rzyzwoitego 9 letniego auta z powodu nieustającego napływu kilkunastoletnich ta
            > nich wyeksploatowanych pojazdów z Europy Zachodniej. Tureckie place w Berlinie
            > przerzucają złom na Wschód ku uciesze niemieckich władz, które w zamian za to p
            > rzymykają oko na szwindle również podatkowe tam odbywające się. Wszyscy są tuta
            > j zadowoleni, Turcy bo zarabiają, krajowi handlarze bo tanio kupują, niemieckie
            > władze, bo oczyszczają kraj z jeżdżącego złomu nie ponosząc przy tym kosztów ś
            > rodowiskowych utylizacji.

            i dobrze że ma problem...dla kupujących dobrze:) takich 9 letnich kompaktów jest od groma - ofert przeglądam setki:) klient dzięki temu importowi ma duży wybór więc może przebierać w kolorze,wyposażeniu,silnikach, i co najważniejsze w cenie:) zyskuje na tym polski klient takich aut bo jest ich dużo a co za tym idzie powinny być tańsze...jak jest większa podaż niż popyt to cena idzie w dół i klient zyskuje na tym zalewie kompaktów zza Odry:) a więc obniż pan cenę o 30% jeśli chcesz pan szybciej sprzedać:) proste?:)
            • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 17:29
              Czyli swiadomie i celowo akceptujesz sprzedawanie w Polsce aut z przekreconymi licznikami oraz powypadkowych jako bezwypadkowych i jestes z tego BARDZO zadowolony
              • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 18:29
                Mocno naginasz pojęcie "świadomie'.
                • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 18:51
                  Zakladam, ze misiaczek jest osoba poczytalna i zdaje sobie sprawe ztego, co pisze, ze sprzedawanie powypadkowego zlomu i aut z pryzekreconymi licznikami to fantastyczna sprawa, bo sa tanie auta....
                  • qqbek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 20:27
                    wislok1 napisał:

                    > Zakladam, ze misiaczek jest osoba poczytalna

                    Lubię piątkowe wieczory na Auto-Moto.
                    Można wtedy to forum łatwo z Forum Humorum pomylić 😜
              • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 18:58
                wislok1 napisał:

                > Czyli swiadomie i celowo akceptujesz sprzedawanie w Polsce aut z przekreconymi
                > licznikami oraz powypadkowych jako bezwypadkowych i jestes z tego BARDZO zadowo
                > lony

                kręcenia nie akceptuje....ale...jeśli chcesz auto absulutnie bez żadnej przeszłości ,rysy to takie możesz zakupić w salonie i tylko tam...natomiast lekko uderzone i dobrze naprawione a całkowicie skasowane to różnica.... to pierwsze można kupić i jeździć...kubusia spytaj...kupił poharatanego przez gałąź czy cuś i chwali sobie:) wpisz sobie Golfa VI polski salon (nie tsi) w oto oto ... w promieniu 200 km wyskoczyły mi tylko 2 a z niemiec 30:) po prostu każdy woli z niemiec bo niemiec dmuchał i huhał...moda jakaś czy co
                • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 20:34
                  ..natomiast lekko uderzone i dobrze naprawione a całkowicie skasowane to różnica....

                  Calkowicie skasowane juz nie sa sprzedawane, powod jest oczywisty, sa skasowane...

                  Rysy czy drobne zagniecenia to jest pikus, to nie sa auta po wypadku....

                  Jak klient wie, co sie stalo po"lekkim uderzeniu" i ma znajomego fachowca,co mu to dobrze naprawi, to jest sprawa jasna....

                  Cala reszta to cyrk na kolkach...
                  Ciekawe, ze w Niemczech nigdzie nie ma aut po wypadkach u dealerow, sa na pniu kupowane przez podstawionych handlarzy, czasto potem naprawiane najnizszym kosztem w Polsce, przywozone z powrotem do Niemiec i tam sprzedawane naiwnemu klientowi z Polski jako bezwypadkowe, z dokumentacja PRZED wypadkiem, z prawdziwym przebiegiem, ksiazka serwisiwa, oczywiscie w atrakcyjnej cenie, czyli NISKIEJ ...

                  Po prostu sprowadzanie aut w dobrym stanie, bezwypadkowych, z papierami w porzadku i bez kombinowania sie NIE OPLACA
                  • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 21:15
                    wislok1 napisał: Po prostu sprowadzanie aut w dobrym stanie, bezwypadkowych, z papierami w porza
                    > dku i bez kombinowania sie NIE OPLACA

                    jeśli jest klient który chce mieć bezwypadkowe auto z niewielkim przebiegiem i zapłacić może więcej to się opłaci...tylko że każdy patrzy na cenę byle taniej :) ja takie kupiłem...stan super, prawdziwy przebieg 168 000 9 latka ...droższy o te 3-4 tysiące od średniej ale ważniejszy był dla mnie stan a nie kasa...
                    • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 22:47
                      No, ale ty kupowales dla siebie nie na handel

                      To inna sprawa

                      Na handel to jest inna bajka....
                      Tu nie ma dyskusji, trzeba zarobic, oczywiscie kosztem klientow
                      • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 23:44
                        wislok1 napisał:

                        > No, ale ty kupowales dla siebie nie na handel
                        >
                        > To inna sprawa
                        właściciel komisu kupił na handel a ja od niego drożej ale super stan więc żadna inna sprawa....da się? da! tylko trzeba chcieć ...
                        > Na handel to jest inna bajka....
                        > Tu nie ma dyskusji, trzeba zarobic, oczywiscie kosztem klientow
                        sprzedał drożej i zarobił a ja się cieszę bo zależało mi na stanie a nie cenie...jak widać da się sprzedać drożej super auto, tylko że większość handlarzy tak jak mówisz kupi uderzony tanio, naprawi i sprzedaje ....na szczęście nie wszyscy tak kombinują :) są wyjątki:)
                        • qqbek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 03.03.19, 00:48
                          misiaczek1281 napisała:

                          > właściciel komisu kupił na handel a ja od niego drożej ale super stan więc ż
                          > adna inna sprawa....da się? da! tylko trzeba chcieć ...

                          ROTFL 🤣
                          Piłeś misiu wódkę z tym właścicielem komisu chociaż wcześniej?
                          Ja też kupiłem Swetra od handlarza, ale od takiego, z którym nawet za granicę jeździłem jako tłumacz i niejedną flaszkę w hotelu wypiłem :)
                          • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 03.03.19, 10:08
                            qqbek napisał:

                            > misiaczek1281 napisała:
                            >
                            > > właściciel komisu kupił na handel a ja od niego drożej ale super stan wię
                            > c ż
                            > > adna inna sprawa....da się? da! tylko trzeba chcieć ...
                            >
                            > ROTFL 🤣
                            > Piłeś misiu wódkę z tym właścicielem komisu chociaż wcześniej?
                            > Ja też kupiłem Swetra od handlarza, ale od takiego, z którym nawet za granicę j
                            > eździłem jako tłumacz i niejedną flaszkę w hotelu wypiłem :)
                            >
                            >
                            wódki nim nie piłem...ale...troche go znam bo komis mieści się 15 km od mojego domu i to żaden komis z placem lecz przydomowe podwórko z max 8-10 samochodami,żaden z niego handlarz - co najwyżej pasjonata ,hobbysta , auto nie bite - przez 6 lat bez rdzy, dopiero po tej zimie zaczynają się pojawiać naloty w 1 miejscu na progu - ale w końcu auto ma 16 lat a gwarancji perforacyjnej vw dawał na 12 więc 4 lata po gwarancji ma prawo:)
            • qqbek Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 18:32
              A tam dobrze.
              Ty jesteś klient Mirka, posiadacz typowej padliny z zachodu.
              • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 18:59
                Odnośnie padlin z zachodu sprawę szybko załatwiła by kaucja utylizacyjna dla kupującego pobierana podczas pierwszej rejestracji w Polsce. Wysokość tej kaucji powinna być taka aby pokryła przewiezienie pojazdu do kraju, gdzie był sprzedany jako nowy i tam utylizowany. Kaucja ta była by pewnie uwzględniana przy kolejnej odsprzedaży. Jedyna możliwość odzyskania kaucji powinna polegać na odwiezieniu złoma do kraju macierzystego do utylizacji i potwierdzenie tego stosownym kwitem. Szybko by się okazało kogo na prawdę stać na samochód. Prawdę mówiąc nie tylko z samochodami powinna obowiązywać taka restrykcyjna polityka utylizacyjna, jeśli chcemy nieco spowolnić proces zalewu śmieciami.
                • wislok1 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 01.03.19, 19:08
                  Ale tego sie NIE wprowadzi, bo elektorat w postaci misiaczkow moglby sie zbuntowac...
                  • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 19:05
                    wislok1 napisał:

                    > Ale tego sie NIE wprowadzi, bo elektorat w postaci misiaczkow moglby sie zbunt
                    > owac...

                    a co da? nic...za peło wprowadzili i sie elektorat nie buntował tylko płacił recykling i gdzie ta kasa dziś jest? zatrzymało to import złomu? nie....
                • misiaczek1281 Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 02.03.19, 19:02
                  tbernard napisał:

                  > Odnośnie padlin z zachodu sprawę szybko załatwiła by kaucja utylizacyjna dla ku
                  > pującego pobierana podczas pierwszej rejestracji w Polsce. Wysokość tej kaucji
                  > powinna być taka aby pokryła przewiezienie pojazdu do kraju, gdzie był sprzedan
                  > y jako nowy i tam utylizowany. Kaucja ta była by pewnie uwzględniana przy kolej
                  > nej odsprzedaży. Jedyna możliwość odzyskania kaucji powinna polegać na odwiezie
                  > niu złoma do kraju macierzystego do utylizacji i potwierdzenie tego stosownym k
                  > witem. Szybko by się okazało kogo na prawdę stać na samochód. Prawdę mówiąc nie
                  > tylko z samochodami powinna obowiązywać taka restrykcyjna polityka utylizacyjn
                  > a, jeśli chcemy nieco spowolnić proces zalewu śmieciami.

                  to już było....czyste złodziejstwo...nazywało się opłata recyklingowa 5 stów....zapłaciłem i co? nikt mi nie odda po 6 latach gdy sprzedam...pińcset złotych wcięło...
                  • tbernard Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 03.03.19, 00:33
                    No to odwieź go na złom do Niemiec i przywieź kwit, to może oddadzą.
                    • yasiaq Re: Sprzedaż nie taka prosta sprawa 04.03.19, 01:11
                      Szkoda, że większość tych "słabiej inteligientnych" nie widzi w opłacie recyklingowej, opłacie za naklejkę i resztę dupereli ogólnego sensu. A ogólny sens wyraża słowo podatek opatrzone różnymi "nazwami handlowymi" Forma podatku w formie 5 stów przy rejestracji i tak była łagodniejsza kwotowo niż niemiecki podatek drogowy czy chocby ekopolatek w Czechach ale nie zmienia to faktu,że podatek to podatek nazwa taka czy inna nie ma większego znaczenia. Co do utylizacji to złom żelazny jest cennym surowcem z pewnością wytop żelaza z 99% złomu jest wielokrotnie bardziej ekologiczny niż wytop z 15% rudy żelaza . Pozostałe metale takie jak aluminium ołów z akumulatorów miedź to też cenne surowce stąd tak wielu chętnych do rozbiórki starych wraków. Państwo nie musi dopłacać tutaj ani złotówki rozbiórka aut to i tak złoty interes.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka