Dodaj do ulubionych

Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :(

21.10.04, 18:45
Wlasnie odebralem samochod z serwisu i sie okazalo ze znowu poszla tarcza
(juz w czasie jazdy cos bilo przy hamowaniu ale nie sadzilem ze to bedzie
znowu tarcza)

czyli tarcze wytrzymuja u mnie 20tys km - poprzednie tez tak polecialy
(wszystkie oryginaly japonskie)
za to nowe rodzaj klockow wytrzymal tez 20 tys i dopiero teraz mi kumpel
zmienil - poprzendio zawsze po 10 tys km juz blaszki dzwonily:)

tym razem mam zalozone tarcze brembo :))) zobacze co sa warte :)

a wam ile wytrzymuja tarcze???
Obserwuj wątek
    • Gość: Radek Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.2015.com 21.10.04, 19:06
      Ta japonska technika hehehe, w amerykanskim badziewnym fordzie tarcze z przodu
      mi sie pokrzywily przy 80kkm przetoczylem, pojezdzilem kolejne 30kkm i
      sprzedalem auto podejrzewam ze klient zrobi jeszcze ze 30-40kkm na tych
      tarczach. Klocki tez jakies 80-90 kkm wytrzymaly. W Mitsubishi Pajero Sport
      (made in Japan w 97%) tarcze z tylu zaczely lekko bic przy 10kkm narazie olalem
      temat, zreszta auto jest na gwarancji to sie serwis bedzie martwil.
    • Gość: xxl Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.10.04, 19:56
      a wiesz specu gdzie te tarcze sa produkowane??????
    • Gość: Doki Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.215-200-80.adsl.skynet.be 21.10.04, 20:07
      Tak sobie mysle, ze skoro tarcze zaczynaja sie bic po niewielkim przebiegu, to
      moze problem nie tkwi wcale w tarczach, tylko w zlym prowadzeniu tarcz- czyli w
      lozyskach, albo w ustawieniu osi kola w lozysku. Wystarczy, ze os kola jest
      minimalnie odczylona od rzeczywistej osi lozyska i tak sie skonczy. Jak to
      sprawdzic? Nie wiem, ale wymienlbym caly samochod.

      Dla takich wlasnie problemow nie kupuje uzywek. Jak cos sie zaczyna pieprzyc,
      wymieniam samochod na nowy.
      • mort_subite Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 21.10.04, 20:36
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > (...)
        > Dla takich wlasnie problemow nie kupuje uzywek. Jak cos sie zaczyna pieprzyc,
        > wymieniam samochod na nowy.

        Pozazdroscić możliwości. Jak piękna nadwiślańska kraina osiagnie zbliżony do krajów Beneluksu poziom zamożności, wtedy też pewnie nie będziemy tacy łasi na "używki" i "dzwony"...

        Zas co do pytania Szymiego - w swojej "dziewiętnastce" wymieniałem tarcze bodaj przy 65 tys. km. Oczywiście nowe tarcze to jakieś niedrogie "cholerawieco" (musiałbym spytać mechanika), ale póki co po prawie 25 kkm nie ma z nimi problemu.
        • Gość: Doki Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.215-200-80.adsl.skynet.be 21.10.04, 20:57
          mort_subite napisał:

          Jak piękna nadwiślańska kraina osiagnie zbliżony do kr
          > ajów Beneluksu poziom zamożności, wtedy też pewnie nie będziemy tacy łasi na
          "używki" i "dzwony"...

          I to jest wlasnie ten knik umyslowy, ktorego nie mozesz pojac. Nikt Cie nie
          zmusza do jezdzenia. Nie stac Cie na nowy- wsiadaj w pociag. Dasz pozyc innym i
          przyrodzie!

          Tak poza tematem. Haslo na dzis: precz z rupieciami.
          • pavulon78 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 21.10.04, 21:03
            Jeśli myślisz że jeżdżenie pociągami jest tańsze niż samochodem to jesteś w
            grubym błędzie.
            • Gość: Doki Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.215-200-80.adsl.skynet.be 21.10.04, 21:08
              pavulon78 napisał:

              > Jeśli myślisz że jeżdżenie pociągami jest tańsze niż samochodem to jesteś w
              > grubym błędzie.

              No tak, to moze byc racja. Pozostaje pytanie: po co w ogole jezdzic?
              • Gość: Radek Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.2015.com 21.10.04, 21:21
                > No tak, to moze byc racja. Pozostaje pytanie: po co w ogole jezdzic?

                Po co wogole pracowac uczyc sie i zyc.
          • Gość: Radek Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.2015.com 21.10.04, 21:21
            > I to jest wlasnie ten knik umyslowy, ktorego nie mozesz pojac. Nikt Cie nie
            > zmusza do jezdzenia. Nie stac Cie na nowy- wsiadaj w pociag. Dasz pozyc innym
            i
            > przyrodzie!

            Kiedy ostatnio komunikacja miejska jezdziles? Bo ja wole jezdzic zgnilym
            kaszlem niz autobusami i pociagiem.
          • mort_subite Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 21.10.04, 21:40
            "knik"? Co to za słowo? I dlaczego od razu taka wycieczka in personam? Czego konkretnie JA nie mogę pojąć? Konkrety, Panie Kolego, konkrety. Pochlebiam sobie, ale jestem raczej rozgarniętym facetem. Nieźle jak na warunki krajowe sobie w życiu radzę i to bynajmniej nie dzięki twardym łokciom i deptaniu po trupach. Może więc jeśli teza będzie sensowna i dobrze uargumentowana to jednak będę w stanie ją ogarnąć. Ale musisz się bardziej postarać, bo przykro mi, ale głupoty piszesz.
            Ad rem. Rozwijając Twój tok rozumowania (nie stać kogos na nowe auto - to niech jeździ pociagiem) można dojść do ciekawych wniosków. Kupiłeś nówkę - już jej nie sprzedasz, bo ten gostek, który mógłby od Ciebie kupić Twoje stare, sprawne i bezpieczne auto, wziął sobie do serca Twój własny apel i jeździ pociagiem. Bo go nie stać na "nówkę". Co byś pomyślał o kalifornijskim milionerze, który napisałby z mądrą miną, że jak kogos nie stać na cholernie przecież wciąż drogie w stosunku do oferowanych walorów użytkowych auta z napędem alternatywnym, to powinien "jeździć pociągiem" i dać pożyć przyrodzie? Ma rację, przawda? Jest taki proekologiczny. Wzór do nasladowania. Nie. Jest w uprzywilejowanej sytuacji. tak samo jak Ty. Mądrzysz się, bo żyjesz w świecie, gdzie sytuacja ekonomiczna jest daleko odmienna od polskiej. I tyle.
            Bo co to znaczy "nikt cię nie zmusza do jeżdżenia"? Ja CHCĘ jeździć. Pracuję w sporej odległosci od domu i czas, który jest potrzebny na pokonanie tego dystansu środkami komunikacji publicznej idzie niekiedy, z uwagi na konieczność przesiadek, w godziny. Samochód skraca go do minut. I co, dlatego, że TY masz takie wielkopańskie widzimisię, mam marnować ileśtam godzin tygodniowo na wystawanie na przystankach? To mój czas. I wolę go spędzić produktywnie.
            Mój samochód ma swoje lata, ale jest utrzymywany w nienagannym stanie technicznym. Ma sprawne hamulce, dobre amortyzatory, zmieniane w zależności od sezonu opony z grubym bieżnikiem, prawidłowo funkcjonujacy katalizator. Jest to cały czas pełnowartościowy pojazd. Sprawny, bezpieczny i dla otoczenia i dla środowiska.
            I w podobnej sytuacji jest wiele osób w Polsce. Niedobrze, że duża część pojazdów dostępnych w obrocie komisowym to różnego rodzaju "przeróbki", ale jeżeli (oszukany przez nieuczciwych laweciarzy) nabywca takiego pojazdu o niego odpowiednio zadba, zapewni wszystkie niezbędne naprawy "sprytnie" pominięte przez "importera", to takie auto też może być OK.

            Miej więcej zrozumienia dla innych. A być może oni odpłacą Ci tym samym.

            Pozdrawiam.
            • Gość: kompressor Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.10.04, 22:10
              Fajnie piszesz ale dam ci jedna rade, przebywaj tu jak najmniej a przynajmniej
              nie traktuj tego forum powaznie...poki jeszcze gadasz normalnie, bo to forum
              ODMOŻDZA ! po pewnym czasie bedziesz wyladowywal tu traumatyczne emocje, leczyl
              kompleksy i traktowal wszystkich z gory, czyli standardzik
              pzdro
            • Gość: Radek Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.2015.com 21.10.04, 22:16
              Jest w uprzywilejowanej sytuacji. t
              > ak samo jak Ty. Mądrzysz się, bo żyjesz w świecie, gdzie sytuacja ekonomiczna
              j
              > est daleko odmienna od polskiej. I tyle.

              Stawiam ze Doki jezdzi fabieda 1.2 kupiona na kredyt, wiec zadna tam
              uprzywilejowana sytuacja, ot taka tam sobie filozofia i podejscie do zycia i
              brak mozliwosci zrozumienia i akceptacji odmiennego nieco podejscia do zycia
              innych ludzi.
              • Gość: Tominik Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.04, 18:57
                Jak jesteś doki taki gość, to po cholere kupowałeś drzwi w Polsce, a nie u
                siebie ?
                Jak Ciebie nie stać na drzwi, to zasłoń sobie firanką otwory wielki panie
                bogaczu.
                nie pzdrw
            • Gość: Doki =>mort_subite IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 22.10.04, 14:32
              Juz o tym dyskutowalismy. Ty CHCESZ jezdzic- moze jeszcze zaczniesz tupac
              nogami? Bo to dziecinada.
              Ruch samochodowy jest bez przyszlosci, bo stanowi zagrozenie w skali calej
              planety. Niestety, zauwaz, ze do obrony "prawa do jezdzenia autem" uzywasz
              podobnych argumantow jak ludzie uzaleznieni od palenia tytoniu.
              Nie ma co Szymiemu zasmiecac watku, ktory jest zupelnie o czym innym. Samochody
              osobowe, zwlaszcza prywatne powinny byc jesli nie zlikwidowane, to znacznie
              ograniczone co do liczby, bo wszyscy sie potrujemy. I nie bedzie komu kierowac.
              • Gość: Radek Re: =>mort_subite IP: *.2015.com 26.10.04, 23:26
                > Juz o tym dyskutowalismy. Ty CHCESZ jezdzic- moze jeszcze zaczniesz tupac
                > nogami? Bo to dziecinada.
                > Ruch samochodowy jest bez przyszlosci, bo stanowi zagrozenie w skali calej
                > planety. Niestety, zauwaz, ze do obrony "prawa do jezdzenia autem" uzywasz
                > podobnych argumantow jak ludzie uzaleznieni od palenia tytoniu.
                > Nie ma co Szymiemu zasmiecac watku, ktory jest zupelnie o czym innym.
                Samochody
                >
                > osobowe, zwlaszcza prywatne powinny byc jesli nie zlikwidowane, to znacznie
                > ograniczone co do liczby, bo wszyscy sie potrujemy. I nie bedzie komu
                kierowac.

                Hehehe, ale z ciebie Doki niezly komuch, normalnie rewolucyjny obled w oku i
                piania na pysku.
              • Gość: mlx Re: =>mort_subite IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 22:09
                "Samochody prywatne powinny być zlikwidowane".

                1. Zacznij od likwidacji swojego samochodu.
                2. Jest już jeden taki ekologiczny kraj, gdzie zlikwidowali - Korea Płn.
                Wybierasz się?:)
          • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 21.10.04, 22:22
            Haslo na dzis: precz z rupieciami.

            U nas jest takie powiedzenie- One man's trash is another man's treasure.
            A w ogole to bieda (i glupota) powinny byc zakazane ustawowo.

            Doki, czy precz z rupieciami dotyczy tez emerytow?
          • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 21.10.04, 23:14

            > I to jest wlasnie ten knik umyslowy, ktorego nie mozesz pojac. Nikt Cie nie
            > zmusza do jezdzenia. Nie stac Cie na nowy- wsiadaj w pociag. Dasz pozyc innym
            i
            > przyrodzie!
            >
            > Tak poza tematem. Haslo na dzis: precz z rupieciami.


            hehehe dla mnie rupieciem jest nowa Panda czy nawet kazdy "samochod" klasy
            kompaktowej

            zapewniam cie ze moj stary grat lepije sie trzyma drogi i lepiej hamuje nawet
            z "krzywa osia lozyska" niz spora czesc tzw nowek

            a co powiesz na nowe Mondea TDCI ktore w czasie wyprzedzania traca moc bo komp
            wlacza tryb awaryjny?

            co powiesz o nowych lagunach ktorym w czasie szybkiej jazdy olej sie wylewa z
            silnika i tez komp przelacza w tryb awaryjny?

            zaperwniam cie ze ja jeszcze w moim staruszku nie mailem sytuacji zagrozenia na
            drodze spowodowanej przez zly stan techniczny samochodu

            aha i nie bede bral kredytow ani wydawal calej kasy bez kredytu na jakies
            zwykle auto typu mondeo czy accord - 100 000 PLN to jest duzo pieniedzy a taki
            samochod to nie jest zaden luksus tylko zwykla wytloczka

            wiec wole ja kupic uzywana za mala czesc tej sumy
            • Gość: szymifan Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.aster.pl 22.10.04, 08:40
              szymizalogowany napisał:

              > zapewniam cie ze moj stary grat lepije sie trzyma drogi i lepiej hamuje nawet
              > z "krzywa osia lozyska" niz spora czesc tzw nowek

              zapewne....zwłaszcza na starych nieodpowiednich oponach....

          • Gość: mobile Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 21.10.04, 23:49
            Gość portalu: Doki napisał(a):
            Haslo na dzis: precz z rupieciami

            No to zbieraj się stary.Już pora.
          • undercover_brother Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 15:16
            Musisz miec swiadomosc tego, ze jazda pociagiem w przeliczeniu na jednego pasazera (przy zalozeniu pelnego zapelnienia pociagu) jest bardziej szkodliwa dla srodowiska niz jazda samochodem (przy zalozeniu, ze autem jedzie jedna osoba).

            Po drugie pociagi sa drogie, nieweygodne, nigdy nie dojezdzaja na czas i jestes calkowicie uzalezniony od rozkladu jazdy.
      • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 21.10.04, 23:02
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Tak sobie mysle, ze skoro tarcze zaczynaja sie bic po niewielkim przebiegu, to
        > moze problem nie tkwi wcale w tarczach, tylko w zlym prowadzeniu tarcz- czyli
        w
        > lozyskach, albo w ustawieniu osi kola w lozysku. Wystarczy, ze os kola jest
        > minimalnie odczylona od rzeczywistej osi lozyska i tak sie skonczy. Jak to
        > sprawdzic? Nie wiem, ale wymienlbym caly samochod.
        >
        > Dla takich wlasnie problemow nie kupuje uzywek. Jak cos sie zaczyna pieprzyc,
        > wymieniam samochod na nowy.



        lozyska kol przednich byly zmieniane

        a o co chodzi z tymi osiami ????
        musze to sprawdzic

        co do kupowania uzywek

        sorry ale nie hce mi sie dyskutowac :)
    • Gość: Piotr Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 21.10.04, 22:17
      >a wam ile wytrzymuja tarcze???

      Zmienilem tarcze i bebny przy kupnie samochodu. (klocki i szczenki tez)
      Jak narazie zrobilem 105.000km i zostalo ponad 1cm okladzin, a na tarczach
      wytworzyl sie okolo 1 mm prog.(tarcza podwojna wentylowana bodajze 25mm) Zadnego
      bicia nie wyczuwam. Do bebnow prawde mowiac nie chcialo mi sie zagladac:)

      Pozdrawiam
      Piotr
      Astra klekot
    • Gość: xyz Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 22:26
      Śmigałeś może swoim xedosem w niedziele kolo poludnia po centrum wa-wy??
      rejstracja WF 92...???
      • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 21.10.04, 23:01
        > Śmigałeś może swoim xedosem w niedziele kolo poludnia po centrum wa-wy??
        > rejstracja WF 92...???

        moglem to byc ja :)
        • Gość: Gosc Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.net 27.10.04, 00:54
          szymizalogowany napisał:

          > > Śmigałeś może swoim xedosem w niedziele kolo poludnia po centrum wa-wy??
          > > rejstracja WF 92...???
          >
          > moglem to byc ja :)

          I czym sie chwalisz Buraku WF-Warszawa Praga Poludnie hyhyhyhyhy najwiekszy
          syf,burdel i zulerstwo stolycy hyhyhnyhy rzeczywiscie pienka jest tam ta twoja
          Warszawa hyhyhy
    • myfirstalfa brembo 21.10.04, 22:52
      tarcze zmienialem po 45tkm (bily przy hamowaniu z wyzszych predkosci)
      klocki byly zjechane (jeszcze pierwsze)

      zalozylem tarcze brembo MAX (rowkowane) plus klocki ferodo DS performance
      (przod - w tyle zmienilem tylko klocki na originaly)

      roznica jest odczuwalna, jedynym minusem jest halas

      pzdr
      myfirstalfa
      (i pamietaj: szukaj przeciwnikow nie ofiar)
      • szymizalogowany Re: brembo 21.10.04, 23:05
        myfirstalfa napisał:

        > tarcze zmienialem po 45tkm (bily przy hamowaniu z wyzszych predkosci)
        > klocki byly zjechane (jeszcze pierwsze)
        >
        > zalozylem tarcze brembo MAX (rowkowane) plus klocki ferodo DS performance
        > (przod - w tyle zmienilem tylko klocki na originaly)
        >
        > roznica jest odczuwalna, jedynym minusem jest halas
        >
        > pzdr
        > myfirstalfa
        > (i pamietaj: szukaj przeciwnikow nie ofiar)

        ja zobacze jak pozyja tarcze brembo - "normalne" tarcze sa ok do 140km/h - przy
        ciut ostrzejszych hamowaniach z wyzszych predkosci sa do d...


        ja chcialem zalozyc wogle wieksze tarcze ale wiaze sie to ze zmiana zaciskow co
        z kolei pociaga koniecznosc zmiany .... itd itp

        wiec sprawe zostawilem do nowego samochodu - ten jest za stary zeby wkladac
        tyle kasy
        • Gość: mak Re: do Radka IP: *.proxy.aol.com 22.10.04, 00:39
          a ty co sie tak wymondrzasz,do niedawna jezdziles swoim Fordem Mustangiem
          zabijajac sie na sniegu,a teraz juz z ciebie taki znawca
          motoryzacji!?,ujezdzaj swoje Pajero i nie nasmiewaj sie ,ze ktos jezdzi nowa
          Skoda !
          • Gość: Radek Re: do Radka IP: *.2015.com 22.10.04, 17:24
            > a ty co sie tak wymondrzasz,do niedawna jezdziles swoim Fordem Mustangiem
            > zabijajac sie na sniegu,a teraz juz z ciebie taki znawca
            > motoryzacji!?,ujezdzaj swoje Pajero i nie nasmiewaj sie ,ze ktos jezdzi nowa
            > Skoda !

            Bredzisz bez sensu i nie na temat, nie nabijam sie z ludzi jezdzacych nowymi
            fabiami, tylko z takich ktorzy nie potrafia zrozumiec innego punktu widzenia.
            Chyba tez nalezych do takich troche mniej kumatych sadzac po Twojej
            bezsensownej odpowiedzi.

            TO raz, dwa bardzo mi sie przyjemnie mustangiem jezdzilo, takze na sniegu, moze
            wykup sobie jakis kurs doszkalajacy czy co jak nie jestes sobie w stanie w
            takich warunkach poradzic tylnonapedowcem, ewentulanie kup fabie 1.2 60koni z
            napedem na przod i bedziesz mial spokoj.
        • myfirstalfa klocki 22.10.04, 10:10
          bardzo duzo zalezy od odpowiednich klockow do danych tarcz

          jakie wziales klocki? czy tarcze gladkie, rowkowane lub nawiercane?
          wiecej na ten temat -> www.hamulce.net

          pzdr
          myfirstalfa

          (taniej jest zmienic samochod anizeli uklad hamulcowy)
    • bishopandroid Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 07:56
      to ciekawe,

      ja mam ciagle pierwsze tarcze i drugie klocki ( 110 000 km ) VectraB
    • remo29 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 08:21
      > a wam ile wytrzymuja tarcze???

      Miałem kiedyś węgierskiego swifta, którego sprzedałem przy przebiegu 115kkm z jeszcze oryginalnymi tarczami. A obecna xsara (dziś stuknęło jej 60kkm) ma tarcze do przetoczenia...
      Wot, k...wa, tiechnika ;)
    • robox Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 08:43
      Może warto założyć inne tarcze np. brembo?
    • Gość: AdM Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 09:44
      Normalne to to nie jest, jeżeli tarcze były poniżej swojej granicy grubości to w
      pewnych warunkach mogły pęknąć. A nawiasem mówiąc to sporo trzeba bezsensownie
      spalić paliwa, żeby zetrzeć klocki i tarcze w 20tys.
      • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 23:50
        Gość portalu: AdM napisał(a):

        > Normalne to to nie jest, jeżeli tarcze były poniżej swojej granicy grubości
        to
        > w
        > pewnych warunkach mogły pęknąć.

        hmm ale jakos szybko poszly - i to w jednym miejscu pekla przez grubosc
        promienia a w drugim byla nadpeknieta

        A nawiasem mówiąc to sporo trzeba bezsensownie
        > spalić paliwa, żeby zetrzeć klocki i tarcze w 20tys.

        :))) nie bezsensownie - dla przyjemnosci:)
    • niknejm Toś się wpakował :-( 22.10.04, 11:14
      Brembo to ostatnimi czasy straszny szit :-( Marka jedzie na opinii, ale ich
      produkty sa bardzo kiepskie. Nacięło się na to wielu Hondziarzy (patrz Forum na
      www.hondapl.org). :-(

      Osobiście mam tarcze oryginały i klocki też (klocki za kilka dni wymieniam).
      Przebieg ponad 109kkm, a emeryckiego stylu jazdy raczej nie mam :-) Tylko, że
      zazwyczaj używam hamulców kilka razy rzadziej niż kierowcy samochodów jadących
      przede mną :-) Trzeba umieć jeździć tak, by niepotrzebne było
      ciągłe 'pompowanie' gaz-hamulec-gaz-hamulec.

      Co do klocków, bardzo dobre są japońskie Nisin (nie mylić z Nishinbo). Tematu
      tarcz jeszcze nie zeksplorowałem dokładnie, bo nie było potrzeby, ale ponoć
      dobre są (z doświadczeń innych Hondziarzy) tarcze Delphi.

      Pzdr
      Niknejm
    • wernes Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 11:19
      Brembo to dobry wybor. Ostatnio wymieniam na Brembo, bo spisuja sie lepiej niz
      oryginalne BMW.

      Pozdrawiam
      • staruch5 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 12:12
        Moj styl jazdy jest taki, ze klocki wymieniam co okolo 100Mm (zalezy od
        klockow), wiec baaaardzo sie dziwie, ze ktos wymienia co 10Mm. to musi byc
        wariacko ostra jazda miejska i bardzo miekkie klocki.
        Niestety wlasnie mi sie pojawilo bicie na tarczy (przedniej) i bede musial obie
        przednie (orygianlne honda) wymienic. wymieniam na jurid. Przebieg 200Mm. To
        chyba nic nadzwyczajnego, tzn. chyba nie za wczesnie.
        • michall2 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 12:37
          w twingo mam 214tys. km i PIERWSZE tarcze! są krzywe i biją, przy nast.
          wymianie kolocków tarcze też do wymiany. Octavia TDI ma 160tys km i pierwsze
          tarcze i DRUGIE klocki. ważny jest nawyk hamowania silnikiem.
        • niknejm Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 13:24
          staruch5 napisał:

          > wymieniam na jurid.

          Nie rób tego. Wszelkie znane mi opinie świadczą, że to badziew niestety...
          Weź Delphi, Textar, Lucas, ale nie to, plizzz.

          Pzdr
          Niknejm
          • staruch5 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 14:32
            dzieki, ale ja mam opinie, ze Textar i Delphi to badziewie. Moje zrodlo mowia:
            At, potem dlugo nic i Jurid,Lucas.
            dzieki>pzdr.

            Moim zdaniem tarcza sie spaczyla, bo w serwisie ja przeszlifowali (na kole),
            ale za duzo... Zaluje, ze to robilem, bo nie bylo konieczne. Teraz sie boje, ze
            z nowymi beda klopoty. slyszalem, ze ludziska po zamontowaniu nowych czesto
            miewaja klopoty. I wtedy sie wlasnie okazuje, ze takie i takie to badziew...
    • Gość: Fru fru Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 12:06
      troszke, OT [plecam sajt:
      www.apracing.com/car/brakedisc/bedding.htm
      • Gość: gościu Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.aster.pl 22.10.04, 12:34
        Oj szymi, szymi buroku, ty to wiecznie masz przesrane, albo ci oponka pęknie -
        choćby dlatego że nie taka jak być powinna, albo tarcze za szybko połamiesz.
        Napraw no lepiej, choć nie sezon, klimę i przestań jeździć jak pajac z
        kompleksem małego, to ci się przestanie wszystko co chwila sypać, no i
        bezpieczniej na ulicach będzie...

        trzym się szymi głuptaku
    • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 17:49
      jakos strasznie dlugie macie te przebiegi

      100k km na tarcach, 50k km na klockach .....

      az sie nie chce wierzyc jak nawet w carinie E klocki zmienailem co 30 tys

      olej tez zmieniacie co 30 tys kiedys czytalem

      hehe niezle - dobrze ze nastepna uzywke kupie za granica bo to wasze nowki to
      po takim serwisiowaniu beda ruinami po 3 latach ;)))
      • niknejm Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 17:52
        szymizalogowany napisał:

        > hehe niezle - dobrze ze nastepna uzywke kupie za granica bo to wasze nowki to
        > po takim serwisiowaniu beda ruinami po 3 latach ;)))

        Jeśli ktoś wykańcza klocki raz po raz, to stan techniczny jego samochodu
        powinien byc raczej gorszy niż u kogoś, kto zmienia klocki raz na 100kkm.
        Nieprawdaż? :-)
        Klocki wymieniam po 110kkm, ale olej co 10kkm. :-)

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 22.10.04, 17:56
          Jesli ktos zmienil klocki po 100 tys km to dyferencjal, skrzynia i sprzeglo sa
          takie jak po przejechaniu 200 tys km, bo idiota hamowal biegami i silnikiem
          zamiast hamulcami.
          • staruch5 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 23.10.04, 19:58
            Nie NAJMILSZY, nie masz racji. Po prostu przewaznie jade w nocy i autostradami.
            Ostatnio przejechalem RFN (550 km) uzylem hamulca 3 razy. pamietam, bo wlasnie
            z powodu zwichrowanej tarczy musialem szczegolnie uwazac...
            Podejrzewam, ze sprzeglo przezyje silnik przy takim uztytkowaniu, ale nie chce
            zapeszyc.
            Idiota.
        • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 18:00

          > Jeśli ktoś wykańcza klocki raz po raz, to stan techniczny jego samochodu
          > powinien byc raczej gorszy niż u kogoś, kto zmienia klocki raz na 100kkm.
          > Nieprawdaż? :-)

          nie wiem - jakos po prostu nie moge sobie wyobrazic 110k km na klockach -
          przeciez to jak dla mnie 3 lata jazdy

          a co do stanu samochodu to zartowalem:)

          jednak wolalbym kupic samochod od kogos kto zmienial klocki co 10k km i umial
          jako tako jezdzic niz od np kobiety (znam taka) ktora jezdzi gora 60 km/h ale
          na kazdym podjezdzie pali sprzeglo a jak przyjechala do serwisu i jej
          powiedzieli ze olej trzeba zmeinic to sie spytala ile to kosztuje - w
          odpowiedzi uslyszala ze 200 pln wiec powiedziala ze ona nie bedzie zmieniac -
          po 40tys maial silnik plukany i wymaine jakichs tam czesci w glowicy :))
          (corolla 2002)

          > Klocki wymieniam po 110kkm, ale olej co 10kkm. :-)

          te klocki to chyba masz diamentowe albo telepiesz sie jak dieslem:)))

          > Pzdr
          > Niknejm
          • niknejm Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 18:22
            szymizalogowany napisał:

            > > Klocki wymieniam po 110kkm, ale olej co 10kkm. :-)
            >
            > te klocki to chyba masz diamentowe albo telepiesz sie jak dieslem:)))

            Nie :-)
            1. Jeżdżę 'strategicznie'. Jak widzę, ze pojazdy dalej z przodu hamują, to noga
            z gazu, bo 'fala' zaraz dojdzie do mnie. Tymczasem wielu ludzi dusi gaz, aż
            zaświecą się światła stopu poprzednika i wtedy po hamulcach... bez sensu. A
            jest to wręcz nagminne.
            2. Klocki Nisin sa bardzo dobre. Dobrze hamują, ale zużywają się dużo wolniej
            niż np. Ferodo Premium.
            3. Dojeżdżając do świateł i widząc, że zaraz będzie zielone, redukuje bieg,
            dojeżdżam zwlaniając i potem od razu przyspieszam (chyba, że blokowałoby to
            ruch np. 'prawoskrętów', wtedy dojeżdżam 'normalnie').

            A sprzęgło rzeczywiście musiałem wymienić. To znana wada modelu 1.8VTi -
            sprzęgło pada w zakresie 60-80kkm, zresztą mój kolega, jeżdżacy identycznym
            autem, wymieniał po sześćdziesieciu kilku tys. km. Mi sprzęgło wytrzymało
            100kkm, a jeszcze pewnie dałoby radę dociągnąć te dodatkowe 10kkm. Więc
            niekoniecznie sprzęgło musi szybko umrzeć po takiej jeździe.

            Pzdr
            Niknejm
            • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 22.10.04, 23:47

              > 1. Jeżdżę 'strategicznie'.

              a gdzie radosc z jazdy???

              po co ci 1.8 VTI ?


              kup sobie TDI i bedziesz sie telepal strategicznie z kompem pokazujacym
              spalanie 4l na 100 :)))


              benzyna jest po to zeby miec fun :)
              • Gość: kompressor Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.lodz.dialog.net.pl 23.10.04, 01:46
                Im wiecej czytam jego posty tym mam wieksze wrazenie ze to jakis 18to latek
                ktory niedawno dostal auto od tatusia i ma teraz fun..
                • Gość: Doki Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.58-136-217.adsl.skynet.be 23.10.04, 09:45
                  Gość portalu: kompressor napisał(a):

                  > Im wiecej czytam jego posty tym mam wieksze wrazenie ze to jakis 18to latek
                  > ktory niedawno dostal auto od tatusia i ma teraz fun..

                  Ale to wyjasnia dlaczego tarcze mu wytrzymuja tylko 20000 km. Jeszcze jeden
                  powod, by nie kupowac uzywek. Mozesz trafic na sprzedajacego, ktory ma taka
                  wlasnie idee co to jest fun...
              • Gość: Doki Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.58-136-217.adsl.skynet.be 23.10.04, 09:40
                szymizalogowany napisał:

                >
                > > 1. Jeżdżę 'strategicznie'.
                >
                > a gdzie radosc z jazdy???

                Radosc z jazdy wynika z rozwiazania problemu na drodze. Nie ze stalych
                przespieszen i opoznien, ale z takiego operowania samochodem, zeby przy
                minimalnych przyspieszeniach i opoznieniach, a takze przy minimum nakadow
                przejechac z A do B.

                > benzyna jest po to zeby miec fun :)

                Nie mozna miec fun przez caly czas, bo w zyciu piekne sa tylko chwile.
                • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 23.10.04, 10:11
                  > Radosc z jazdy wynika z rozwiazania problemu na drodze. Nie ze stalych
                  > przespieszen i opoznien, ale z takiego operowania samochodem, zeby przy
                  > minimalnych przyspieszeniach i opoznieniach, a takze przy minimum nakadow
                  > przejechac z A do B.

                  :)

                  z punktu A do B??? piszesz jak jakis dziadek z fabii TDI :)

                  ja wychodze sobie czesto w nocy pojezdzic bez celu, poszalec troche o 3 jak
                  jest pusto na ulicach i jezdze po calej warszawie bez celu - nie mam
                  zdefiniowanej drogi ani celu :)

                  to jazda dla przyjemnosci
                  • Gość: Doki Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.58-136-217.adsl.skynet.be 23.10.04, 20:13
                    Szymi, jak bylem w Twoim wieku to docenialem inne przyjemnosci o 3 w nocy, ktore
                    to notabene nie wymagaly opuszczania domu.

                    Teraz tez doceniam.

                    Twoj poglad na "przyjemnosc z jazdy" jest dla mnie niepojety. Przyjemnosc z
                    jazdy czerpie tylko na dlugich trasach, najlepiej nieznanych, im dluzsza tym
                    lepiej (prawie szczytowanie to byla trasa dlugosci 2200 km non- stop). I jeszcze
                    zeby trasa byla choc troche z technicznymi utrudnieniami, nie sama autostrada
                    (gory, zakrety, opady, noc...).
                    • staruch5 Re: do Dokiego 24.10.04, 12:15
                      Tez to lubie. odzywa sie we mnie dusza trapera. moja najdluzsza trasa non-stop
                      miala 2000km, ale sporo w Pl, wiec dostalem w d...
                    • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 24.10.04, 12:26
                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > Szymi, jak bylem w Twoim wieku to docenialem inne przyjemnosci o 3 w nocy,
                      ktor
                      > e
                      > to notabene nie wymagaly opuszczania domu.


                      jedno nie wyklucza drugiego
                      >
                      > Teraz tez doceniam.
                      >
                      > Twoj poglad na "przyjemnosc z jazdy" jest dla mnie niepojety. Przyjemnosc z
                      > jazdy czerpie tylko na dlugich trasach, najlepiej nieznanych, im dluzsza tym
                      > lepiej (prawie szczytowanie to byla trasa dlugosci 2200 km non- stop).

                      ???? wogle tego nie rozumiem - ja jechalem w wakacje na trasie warszawa- rimini
                      przez niecmy moachium) non-stop - nie ma nic przyejmnego w jezdzie non stop 15-
                      20 godzin


                      I jeszcz
                      > e
                      > zeby trasa byla choc troche z technicznymi utrudnieniami, nie sama autostrada
                      > (gory, zakrety, opady, noc...).


                      tak tak tak - nie "piernicz" za przeproszeniem tylko zarzuc CD z Collin'em albo
                      inna gre :)))))

                      ja tam wole pojechac na jednostke AON i na placu pocwiczyc poslizgi itp. - ale
                      gora 2h bo potem jestem zmecznony
                      • Gość: Jeff Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.04, 12:57
                        Chlopie, jestes taki pusty. Zamiast jezdzic tym autem to lepiej czytaj ksiazki.
                        Ucz sie czegos !!! To moze kiedys sie dorobisz uzywanego M5 :)


                        Polecam sie

                        jeff
            • staruch5 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 24.10.04, 12:13
              nie nazwalbym tego "strategicznie", ale tez tak jezdze.pzdr.
              • staruch5 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 24.10.04, 12:14
                to bylo do Niknejma, ale znowu pojawilo sie nie tam, gdzie chialem...
                • niknejm Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 26.10.04, 09:44
                  Zrozumiałem, że do mnie :-)
                  Faktem jest, że jak warunki pozwalają (pusta droga o dobrej widoczności,
                  najlepiej kręta) miło sobie pojechać szybciej pokonując zakręty na piszczących
                  oponach i słuchać ryku VTECa.
                  To odnośnie radości z jazdy. :-)

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • staruch5 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 26.10.04, 09:50
                    rzadko mi sie to zdarza. moze za stary jestem, a moze dlatego, ze rzadko jezdze
                    sam nie po autostradach, a moze dlatego, ze nie mam VTEC'a.Pzdr.
                    • staruch5 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 26.10.04, 09:51
                      i jeszcze do niknejma, ale w innej sprawie:
                      wlasnie kupilem Lucasy i bede jutro zakladal. Juridow nie bylo, wiec bez zalu
                      zrezygnowalem.
    • Gość: Tarcze Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.org / 213.17.233.* 26.10.04, 20:46
      Tarcze skrzywić - nic prostrzego
      Wystarczy w czasie deszczu mocno zahamować raz z dużej szybkości albo dwa razy
      z zmniejszej szybkości - tak aby się mocno rozgrzały tarcze i jednocześnie
      najechać na kałużę. Przy pewnym sprycie i głupocie można to wykonać już w
      czasie pierwszej jazdy. Następuje wtedy chlapnięcie wody na tarczę i skurcz
      rozgrzanego do czerwoności metalu. Jeżeli hamowanie będzie mocniejsze następuje
      przy tym rozhartowanie metalu i ewentualnie pęknięcie. To tyle.
      A ten zuch co to wymienia tarcze co 20 tysięcy niech się nieco poprawi - bo
      można to wykonać już po 10 a nawet po 5 tysiącach kilometrów.
      Tak, że kolego nieco potrenuj najpierw a dopiero potem się pochwal co umiesz.
      Bo 20 tysięcy to za duży przebieg.
      • staruch5 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 26.10.04, 21:17
        nie chce powiedziec, ze piszesz bzdury. na pewno cos w tym jest i taka sytuacja
        moze sie zdarzyc. Ale:
        gdyby to bylo az takie proste, to posiadacze samochodow z "mokrych krajow" (np.
        Skandynawia) wymienialiby tarcze co 5 Mm. jakos o tym nie slyszalem.
        • Gość: Tarcze Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.org / 213.17.233.* 26.10.04, 21:31
          Kolego to jest prawda.
          Kierowcy z "mokrych" krajów (a czy Polska to suchy kraj) są normalni nie hamują
          nagle z dużej szybkości.
          Wynika to z dwóch powodów. Po pierwsze - mają dobre drogi i nie muszą hamować
          nagle - bo z bocznej drogi na drogę główną nie wjedzie rowerem pijany zuch.
          Po drugie gdyby nawet jeździli w Polsce to nie popisywaliby się szybką jazdą do
          końca a potem bardzo szybko hamowali, a potem znowu w rurę i hamowanie - tak
          jak jeżdzi spora grupa dzielnych zuchów kierowców. Możesz to sprawdzić jak
          jeżdżą kierowcy w innych krajach (jako przykład szwajcaria) a jak jeżdża
          Polacy. Możesz zastanowić się i przemyśleć, czy aby napewno Polacy mają tarcze
          proste, bo szwajcarzy napewno.
          PS. Popytaj majstrów ale tych doświadczonych - o co chodzi z tymi tarczami i
          dlaczego nie są objęte gwarancją przez żadnego producenta. Możesz też nieco się
          dokształcić w tym temacie - ale to dłuższa i nudna droga.
          Pozdrowionko.
      • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 26.10.04, 22:00
        Rozgrzanego do czerwonosci metalu po jednym hamowaniu? Musze kiedys wyjsc z
        samochodu i ten czerwony metal obejrzec. Poza tym przy oblaniu woda byloby to
        hartowanie a nie rozhartowanie. Prosze sie trzymac realiow.
        • Gość: Tarcze Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.org / 213.17.233.* 26.10.04, 22:34
          Hartowanie i rozhartowanie to jest ta sama czynność kolego. Hartowanie polega
          na wiedzy i umiejętności kiedy oblać metal ale nie wodą (raczej olejem lub
          innymi płynami a nawet w szczególnych sytuacjach powietrzem)a rozhartowanie
          polega na tym samym ale bez pojęcia kiedy należy ochłodzić i do jakiej
          temperatury i w jakim czasie. Poza tym hartowanie (i rozhartowanie czyli
          zahartowanie na innych parametrach) polega na dwukrotnym ochłodzeniu najpierw
          trochę a potem całkowicie. To tyle.
          Tarcze rozgrzane do czerwoności ma każdy "rajdowiec" zwłaszcza gdy wymienia
          klocki do 10 tys. kilometrów (gdzieś to się musiało podziać i wytrzeć) a ma
          tarcze zwykłe, które dosyć szybko się nagrzewają. Wystarczy dotknąć ręką tarcze
          po każdej nawet spokojnej jeżdzie. Nie na darmo wymyślono tarcze wentylowane i
          nie stosuje się żadnych osłon (to nie przypadek, z czegoś to wynikało). Ma ten
          problem także każdy prawdziwy RAJDOWIEC w każdym rajdzie mimo, że oni mają ciut
          inne tarcze, które mogą kosztować tyle co niejeden samochód, wzięty razem z
          tarczami.
          • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 26.10.04, 22:52
            U nas to sie nazywalo hartowanie i odpuszczanie. Rajd, polegajacy na jednym
            dobrym albo dwoch slabych hamowaniach (co wg. Ciebie rozgrzewa tarcze do
            czerwonosci) zdarza sie jednak rzadko. Jeszcze jedna uwaga: wszystkie tarcze
            nagrzewaja sie tak samo, tylko jedne sa na ta wysoka temperature bardziej
            odporne niz inne.
            • Gość: Tarcze Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.org / 213.17.233.* 26.10.04, 23:30
              Zgadza się, że wszystkie tarcze nagrzewają się tak samo. Bo tarcie (hamowanie)
              to fizyka. Jednakże niektóre samochody mają tak ukształtowane opływy powietrza
              we wnękach kół, że lepiej wentylują i chłodzą tarcze (pomijajać tzw. tarcze
              wentylowane - z pustką powietrzną). Ma tutaj znaczenie także szerokość opon im
              szersze tym przeważnie gorzej bo tarcze są schowane w środku. Felgi alumniniowe
              mają na ogół większe otwory aniżeli felgi stalowe - to może być korzystne itd.
              Stąd różnice w efektywności chłodzenia, co powoduje że nagrzewanie się tarcz
              jest różne, inne w każdym samochodzie nawet tej samej marki. Zależy też od
              temperatury powietrza. Pomijamy w tym opisie sposób jazdy, agresywny czy
              bardziej spokojny - mający wpływ bezpośredni na nagrzewanie się tarcz
              Pozdro.
              • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 26.10.04, 23:33
                ja mam u siebie tarcze wentylowane

                ale jeszcze jedno - zauwazylem ze po ostrej jezdzie bardzo cieple (praie
                parzace) sa cale przednie felgi - wnosze z tego ze "alusy" pelnia tez role
                odprowadzaczy ciepla z tarcz


                co daja tarcze nacinane i nawiercane?
                • Gość: Tarcze Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.org / 213.17.233.* 26.10.04, 23:56
                  Odpowiedź na pytanie co dają tarcze nacinane i nawiercane?
                  jest prosta. Głównie chodzi o lepsze chłodzenie (nawiercenia) bo obracająca się
                  tarcza robi zamieszanie powietrza - to jedno. Bowiem im wyższa temeperatura
                  tarcz tym gorsze hamowanie niestety. Na początku przy lekkim nagrzaniu się
                  tarcz - nie zawsze pogarsza się hamowanie czasami nawet poprawia się.
                  Poza tym tarcza bardzo szybko się brudzi - po to są nacięcia które przejmują
                  brud przy pierwszym depnięciu na hamulec. Wszystko to ma na celu poprawienie
                  hamowania. Jednakże tarcze nawiercane i nacinane są dużo droższe w produkcji
                  (zwłaszcza wyważanie dynamiczne jest konieczne). Dlatego dla normalnych
                  samochodów wykonuje się tarcze pełne - tańsze w produkcji.
                • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 27.10.04, 00:02
                  Tarcze nacinane i nawiercane daja odprowadzenie gazow z powierzchni styku
                  klocka z tarcza, czyli oslabiaja efekt zwany "fading" czyli slizganie sie
                  klocka po tarczy na warstewce tychze gazow jak klocek zaczyna sie przypalac.

                  Szymi, zanim sie zabijesz to nabierz nawyku tracania w pedal hamulca daleko
                  przed zakretem zeby wiedziec czy hamulec jeszcze raz zadziala na tym zakrecie
                  czy juz nie bo plyn sie zagotowal i nie masz hamulcow.
                  • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 27.10.04, 00:09

                    > Szymi, zanim sie zabijesz to nabierz nawyku tracania w pedal hamulca daleko
                    > przed zakretem zeby wiedziec czy hamulec jeszcze raz zadziala na tym zakrecie
                    > czy juz nie bo plyn sie zagotowal i nie masz hamulcow.



                    heh ten nawyk juz mam bo na goracych hamulach xedos rzeczywiscie znacznie
                    gorzej hamuje


                    dodatkowo ja jak jade szybciej to co chwila tracam hamulec zeby wiedziec co to
                    za nawierzchnia i czy jest przyczepnosc ok (nie do hamowania tylko do wyczucia
                    max predkosci jaka mozna pokonac np zakret)
                    • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 27.10.04, 00:14
                      Wnioskuje wiec ze masz przemyslany/przetrenowany "plan B" czyli wiesz co robic
                      jak nie ma hamulcow.
                  • Gość: raper Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.pool8250.interbusiness.it 03.11.04, 20:31
                    rowki i otwory maja na celu przede wszystkim "odswiezanie" powierzchni
                    okladziny tj. usuwanie z niej warstwy tlenkow ktore sie formuja w trakcie
                    kontaktu z woda i powietrzem. Maja zalete ta, iz wspolczynnik tarcia jest
                    zawsze jak najbardziej optymalny. Wada to szybsze zuzycie okladzin.
                    Co do tarcz Brembo: stop zeliwa uzywany do produkcji nie ma najlepszych
                    wlasciwosci jezeli chodzi o zuzycie cierne, moga sie natomiast pochwalic
                    dobrymi wlasnosciami funkcjonalnymi (tj. niskie odksztalcenia w wysokich
                    temperaturach, odpornosc na pekniecia spowodowane naprezeniami termicznymi i
                    niskie wibracje w wysokich temperaturach). Mozna wiec stwierdzic iz bardziej
                    nadaja sie dla osob, ktore cenia sobie wysoka jakosc w trakcie szybszej jazdy.
              • Gość: Radek Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.2015.com 26.10.04, 23:33
                Ja bym do tego wszystkiego co Tarcze napisal, dodal jeszcze trzymanie nogi na
                hamulcu na skrzyzowaniu po ostrym hamowaniu (niestety koniecznosc przy
                automacie) wtedy rozgrzane tarcze w jednym miejscu trzymaja klocki i przy
                kurczeniu sie spowodowanym schlodzenie tarcza sie krzywi.
        • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 26.10.04, 22:45
          Gość portalu: TO JA napisał(a):

          > Rozgrzanego do czerwonosci metalu po jednym hamowaniu? Musze kiedys wyjsc z
          > samochodu i ten czerwony metal obejrzec.


          ja po kazdej szybszej przejazdzce jak podjezdzam na podjazd wieczorem i
          wychodze otworzyc brame to widze ze tarcze mam pomaranczowe :)))) (czerowne mi
          sie nie zdarzyly ale pomaranczowe wiele razy)

          a z ta woda to prawda - zawsze bardziej popekana mam tarcze prawa bo z prawej
          strony jest wiecej kaluz - wiele razy jest tak ze sie hamuje w deszczu a z
          przodu z prawej strony maski leci para w ogromnych ilosciach

          pzdr
          • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 26.10.04, 23:08
            Przypominasz mi czlowieka ktory stuka glowa w gwozdz wbity w sciane a potem
            pyta sie na forum dlaczego krew leci mu ze lba.
            Powinienes byl sie zapytac dlaczego tarcza Ci pekla DOPIERO po 20 tys km.
            • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 26.10.04, 23:21
              Gość portalu: TO JA napisał(a):

              > Przypominasz mi czlowieka ktory stuka glowa w gwozdz wbity w sciane a potem
              > pyta sie na forum dlaczego krew leci mu ze lba.


              a czy ja sie pytatalem dlaczego mi pekly tarcze? przeczytaj moja wypowiedz
              jeszcze raz


              > Powinienes byl sie zapytac dlaczego tarcza Ci pekla DOPIERO po 20 tys km.

              nie pytalem sie o tyo - pytalem ILE WAM WYTRZYMUJA TARCZE?

              ja wiem jak jezdze i koszty tego ponosze - ta przyjemnosc jest warta pieniedzy
              za tarcze klocki i inne elementy:)
              • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 26.10.04, 23:34
                A jak te tarcze sa pomaranczowe to nie czujesz smrodu i nie widzisz dymu z
                palonych klockow? No wiec mnie tarcze wytrzymuja 200 tysiecy mil do pierwszego
                toczenia.

                Ps. Jak jestes palaczem to mozesz zaoszczedzic na zapalniczkach- odpalac od
                tarczy!
                • szymizalogowany Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 26.10.04, 23:36
                  > A jak te tarcze sa pomaranczowe to nie czujesz smrodu i nie widzisz dymu z
                  > palonych klockow?

                  dymu nie widze natomiast ZAWSZE smierdzi klockami po ostrej jezdzie :)))



                  No wiec mnie tarcze wytrzymuja 200 tysiecy mil do pierwszego
                  >
                  > toczenia.

                  gratuluje :)

                  >
                  > Ps. Jak jestes palaczem to mozesz zaoszczedzic na zapalniczkach- odpalac od
                  > tarczy!

                  (nie)stety nie pale :)
                • Gość: Radek Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.2015.com 27.10.04, 00:01
                  > palonych klockow? No wiec mnie tarcze wytrzymuja 200 tysiecy mil do pierwszego

                  Co to za samochod?
                  • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 27.10.04, 00:12
                    BMW 525i, 1993, zawsze uzywam organic (brazowych) klockow. Nie mam czarnych
                    felg od tego pylu klockowego. Drugi to Dodge Ram wlasnie skonczyl 100 tys mil,
                    tylne bebny i przednie tarcze jak nowe wiec przechodza latwo drugie sto. Klocki
                    zawsze od dealera. Klocki chodza mi okolo 20 tys mil. Zawsze instaluje sam, nie
                    omieszkujac wlozyc blaszek, posmarowac compound i nasmarowac te sruby
                    prowadzace.
                    • Gość: Radek Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.2015.com 27.10.04, 00:28
                      Tak myslalem ze to BMW, kolega ma stara trojke (model z okraglymi swiatlami
                      sprzed 93 roku) i nabil 400kkm na oryginalnych tarczach. Ramem 1500 ostatnio
                      mialem okazje pojezdzic troche, bardzo fajna sprawa.
                      • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 27.10.04, 00:48
                        "Dogiem" ruszam w ta sobote do Montany (1500 mil) na polowanko.
                        • Gość: mobile Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 27.10.04, 01:04
                          Zwierzaki będą też uzbrojone?
                          • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 27.10.04, 01:08
                            Tam sa jezozwierze, ale im daruje. Jelen to co innego.
                            • Gość: mobile Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 27.10.04, 01:40
                              Jakoś nie rozumiem tej zabawy.Walka wręcz to co innego.
                              • Gość: TO JA Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.honeywell.com 27.10.04, 01:51
                                Trzymam karabin w rekach. A inaczej nie da rady bo na moj widok uciekaja.
                                • Gość: mobile Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 27.10.04, 02:00
                                  Spróbuj z zaskoczenia.Z gołymi rękami na jelenia? W gazetach by pisali.Do hien
                                  bym strzelał.
          • Gość: Kolego Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.org / 213.17.233.* 26.10.04, 23:08
            Kolego
            Kolor pomarańczowy oznacza temeperaturę wyższą niż przy kolorze czerwonym.
            Mówimy i teperaturze metalu (bo im wyższa temperatura to tym jaśniejszy kolor -
            biały oznacza teperaturę najwyższą)
    • Gość: RF Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: 57.66.193.* 27.10.04, 14:40
      A co pękło Twojemu ojcu?
    • Gość: Ale jaja Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.org / 213.17.233.* 28.10.04, 00:29
      szymi,wydalo sie kim jestes,hyhy... sami zobaczcie
      Autor: Gość: janusz_kluczyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl
      Data: 26.10.2004 16:41 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      maciekszymi.blog.onet.pl/

    • Gość: ttt Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 30.10.04, 12:02
      A ja tarcze wymienilem po 120 tys.km - i to dlatego, ze mialy lekkie bicie - nie z powodu granicznego zuzycia. Klocki roznie wytrzymuja - fabryczne wytrzymaly 45 tys.km, Lucasa 30 tys, Ferodo 50 tys, a Fomar Roulunds po 10 tys. starly sie do blachy. Mialem jeszcze inne klocki polskie Fomak - wytrzymalem 1500 km i wywalilem do kosza :) Piski, blokowanie sie klockow itp.
      • Gość: Ula05 Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( IP: *.lo.corp.weil.com / *.weil.com 10.11.04, 20:52
        Klocki Fomaru wcale nie sa takie zle. Najlepsze polskie klocki na rynku.
        Sprobuj je zareklamowac w fabryce jezeli starly sie do blachy.
    • patatinek Re: Tarcza mi pekla po 20tys juz drugi raz :( 04.11.04, 07:50
      no tez tak mam ale w peugeocie za 90 tys i woze sie z tym g...nem juz polroku
      po aso :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka