Dodaj do ulubionych

Szacowanie wartości auta

03.09.20, 16:35
Uszanowanie
Ja sobie pozwolę w temacie motoryzacyjnym...
Czy można określić procentowy przedział ile może być warte auto z uszkodzonym silnikiem? Uszkodzonym w stopniu wymagającym kosztownej naprawy (w tym przypadku ok. 30k pln) lub jego wymiany. Czy ta wartość to będzie np. 50% wartości rynkowej czy bardziej 30%?
Zakładam, że to kwestia stopnia "egzotyczności" danego modelu ale może wskazanie takiego przedziału jest jednak możliwe. W tym przypadku akurat silnik należy do dość egzotycznych i wymiana jest problematyczna.
Dla kolegi pytam
Obserwuj wątek
    • trypel Re: Szacowanie wartości auta 03.09.20, 16:53
      To chyba wynika raczej z wartości nowego silnika i jego popularności a nie stanowi dokładnie % wartości auta
      Np wymiana 1.5 dci to 5 tyś z robota
      Raczej za 4.4 v8 bmw wyjdzie nieco więcej a auta mogą być warte tyle samo
      • toreon Re: Szacowanie wartości auta 03.09.20, 17:22
        Ano właśnie, na allegro tych silników jest sztuk dwie.
        Naprawy nie bardzo chce się ktokolwiek podjąć bo podobno nie ma części.
        Cenę nowego silnika nie bardzo jest tu do czego odnieść bo wartość sprawnego auta to pewnie jakieś 35-40k.
        • dr.hayd Re: Szacowanie wartości auta 03.09.20, 17:36
          Jeśli wartość sprawnego samochodu 35 tys., a koszt naprawy to 30 tys. To wartość samochodu uszkodzonego wynosi 35-30=5. Więc jeśli ktoś chce taki samochód kupić, żeby naprawić i nim jeździć sprawa wydaje się prosta. Ale zakłady ubezpieczeń w przypadku "szkody całkowitej" mają swoje programy wyceniające "wartość pozostałości" na bardzo wysokie kwoty.
          W przypadku popularnego modelu można liczyć, że sprzeda się z niego części. Ale jak piszesz to model egzotyczny, więc chętnych na części raczej nie będzie.
          Moim zdaniem jakieś stałe procentowe odniesienie nie ma sensu (np. Silnik to 20% wartości samochodu - tak bym nie przyjmował).
              • liczbynieklamia Re: Szacowanie wartości auta 04.09.20, 08:37
                Nie sprawdzisz skrzyni bez sprawnego silnika, bo nie możesz odbyć jazdy testowej. Kolega kiedyś po zalaniu uszkodzeniu płyty głównej w swoim laptopie kupił drugiego z uszkodzoną matrycą na przekładkę. Okazało się, że w tamtym laptopie uszkodzone było wszystko, był on po prostu składakiem z uszkodzonych części. Z samochodami bywa niestety podobnie. Jak komuś się uszkodzi silnik, a np. skrzynia biegów używana jest warta np. 10 tysięcy, to kupienie uszkodzonej i przekładka pozwoli mu zarobić nawet 5-6 tysięcy. W drogim aucie nawet wymiana dobrych felg na takie uszkodzone, po "naprawach", niewyważalne to ładnych kilka a nawet kilkanaście tysięcy złotych - a nikt tego nie sprawdzi, jeśli auto nie jeździ.

                > Ale teraz dostales "kredyt" na nowy silnik a to tez ma znaczenie?
                Jaki "nowy"? Koszt silnika w ASO z wymianą przekracza wartość myślę 95% aut używanych. Mówimy tutaj o wymianie silnika na inny, używany. Którego też nie możesz sprawdzić, bo przecież nie masz jak się przejechać...
          • toreon Re: Szacowanie wartości auta 03.09.20, 21:38
            Wspomniana wartość naprawy jak nietrudno się domyślić, pochodzi z ASO więc raczej nikt przy zdrowych zmysłach by nie szedł w tym kierunku. Tylko poszukiwanie używanego silnika i wymiana - zdaniem nie-ASO całość by się zamknęła w 10k.
            Ubezpieczalnie rzecz jasna wyłączają uszkodzenie silnika jako przesłankę tzw. szkody całkowitej.
          • vogon.jeltz Re: Szacowanie wartości auta 03.09.20, 22:55
            > Ale jak piszesz to model egzotyczny, więc
            > chętnych na części raczej nie będzie.

            To zależy. Do popularnych modeli wybór części używanych jest duży i można kupić od kogokolwiek. Do egzotycznego, jak będzie miał szczęście i ktoś akurat będzie szukał - a to nie jest takie nieprawdopodobne - to weźmie wszystko jak leci.
            • dr.hayd Re: Szacowanie wartości auta 04.09.20, 23:18
              vogon.jeltz napisał:
              , jak będzie miał szczęście i ktoś akurat będzi
              > e szukał - a to nie jest takie nieprawdopodobne - to weźmie wszystko jak leci.

              Czyli w grę wchodzi szczęście : albo ktoś się trafi i zapłaci dużo za części, albo nie kupi ich nikt za żadną cenę. Przy popularnych modelach można sprawdzić po ile chodzą części i mieć pewność, że znajdą się na nie chętni. Więc w tym przypadku tym trudniej o jakąś wycenę, pozostaje spekulacja i nutka hazardu.
    • liczbynieklamia Re: Szacowanie wartości auta 03.09.20, 18:20
      > ale może wskazanie takiego przedziału jest jednak możliwe.
      Jest możliwe: 0-100%.

      Zasadniczo takie auta są warte dużo mniej, niż wartość sprawnego auta minus koszt używanego silnika z wymianą. To po prostu kwestia ryzyka - lepiej kupić sprawny samochód w całości, bo można sprawdzić cały samochód. Jak kupujesz z uszkodzonym silnikiem, to nie wiesz, czy skrzynia jest sprawna, zawieszenie też możesz sprawdzić w ograniczonym zakresie, itp.

      Oczywiście zdarzają się klienci, którzy sami wmawiają sobie, że problem to jakiś drobiazg i są gotowi zapłacić nawet więcej niż wartość samochodu minus wartość silnika. Ale tacy klienci to rzadkość.

      No jest jeszcze kwestia wartości auta do rozebrania auta na części. Tutaj mocno zależy wszystko od awaryjności. Jeżeli w danym modelu silniki padają jak muchy, to nikt nie będzie chciał całości - jak np. Espace 3.0dCi. Skoro drzwi da się kupić po 50zł, to nikomu nie opłaca się tego rozbierać na części, jak ma padnięty silnik. Za to na przykład W210 gniją na potęgę, ale mają parę silników na tyle dobrych, że można je kupić po 400zł - takie auto w dobrym stanie blacharskim z uszkodzonym silnikiem może być warte więcej, niż przeciętny egzemplarz ze sprawnym silnikiem.
      • toreon Re: Szacowanie wartości auta 03.09.20, 21:34
        Wiadomo, że tu raczej nikt nie kupi dla siebie. W grę wchodzi tylko jakiś handlarz lub handlarz i jednocześnie mechanik, który kupi "wrak" za powiedzmy 15k, wymieni silnik za 8k i sprzeda całość za 30.
        Interes w sumie nie najgorszy.
        W rzeczy samej jednak całość obarczona sporym ryzykiem, szczególnie w kontekście braku dostępności tego konkretnie silnika na rynku.
      • gzesiolek Re: Szacowanie wartości auta 04.09.20, 02:04
        Niekoniecznie. Przykład: Mitsubishi Legnum. W Polsce egzotyka. Ot Galant Kombi Evo z wybranych rynków. I to domyślnie z kierownicą po prawej. Silnik 2.5T z 270KM w serii (a wytrzymujący i 500) praktycznie nie do dostania, a jeśli jest to rozchwytywany i kosztujący krocie. No i auto z uszkodzonym silnikiem nie jest bezwartościowe, bo właśnie że względu na unikalność pasjonaci się będą zabijać o dawce części bo przeniesienie napędu to kolejny majstersztyk z elektronicznie sterowanym Full AWD itd itp. Znam przypadek gdy właściciel sprzedając na części powypadka zarobił tyle ile był wart cały nowy... Ot niszowość przy pasjonatach dała mu zaskakujący popyt...
        • dr.hayd Re: Szacowanie wartości auta 04.09.20, 23:29
          Ja przed laty widziałem Mazdę (ten wczesny model z Wanklem), z silnikiem Dużego Fiata. Po prostu nikt nie umiał Wankla naprawić, uczeń samochodówki kupił za grosze, wsadził silnik Fiata, maska zyskała charakterystyczny, ręcznie dospawany garb. +20 do oryginalności
          Pasjonaci bez kasy nadrabiają fantazją.
          • gzesiolek Re: Szacowanie wartości auta 06.09.20, 13:18
            Teraz też są Mazdy RX z silnikami np. Toyoty lub Nissana... Ba gdzieś kiedyś trafiłem SWAP na dwulitrowke Evo... Mazda mimo kompaktowosci Wankla zostawiła wystarczająco miejsca pod maską nawet na 3litry wzdłużnie z doładowaniem...
            Ale akurat w Legnum kultowa jest bardziej technika napędu niż sama buda...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka