Dodaj do ulubionych

Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak.

22.09.20, 19:08
Obiecywalem sobie kolejnego dodge'a, miał być charger z pentastarem. Już się rozgladalem za jakimś trupem i wszystko poszło w 3.14zdu
dzwoni kolega od aut i mówi że ma coś fajnego.
Nie suv (masakra), nie amerykanski, ale też zajebisty.
Jak już się dowiedziałem co to zapytałem o kolor żeby żone przekonać. Granatowa perła to już brzmiało dobrze. Żona mówi że ok.
No to kupiłem. Znów bez jazdy próbnej. Bez nawet pomacania (bo auto wciąż za granica).
No i od dzisiaj mam legacy GT. Endzin mówił że to porządne auto :)
Jak będzie kiepsko i nie podpasuje to za pół roku będzie do sprzedania. Gorzej jak się żonie spodoba a mi nie.
Na razie przeglądam sobie filmiki na YT i się cieszę:)
Zaraz będę opijal w hotelu bo wracam do domu dopiero w piątek
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 19:47
      "legacy GT. Endzin mówił że to porządne auto :) "

      A jaki rocznik, jak buda i jaki silnik? I skad ta "fajnosc"?
      • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:58
        Póki jeszcze widzę co pisze
        2010 V generacja
        Ostatni wypust z tradycyjnym automatem.
        265 koni
        I chyba ma wszystko z wentylwanymi fotelami (widziałem tylko zdjrcia) włącznie z pamięcią ustawień.
        Plus fajnosc polegająca na fabrycznym tuningu do chyba 280 koni i zdjęcie ogranicznika prędkości.
        I zawieszenie chyba koni
        No i kolor fajny, nie?
        Za 2 tyg opowiem więcej
        • bigzaganiacz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 22:06
          Ladnie
        • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 01:03
          wyglada dobrze.. super kolor.
          Duzo uciwechy zycze.
          2.5 turbo czy 3.6- 6 cyl?
          Na granicy 2009 i 2010 zmienili silnik i skrzynie z 3.6 6 cyl na 2.5 turbo i CVT...
          • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 06:26
            Dlatego napisałem że tradycyjny automat jeszcze.
            Wersji 3.6 nigdy na Europę nie było. 2.5 turbo- downsizing niestety
            • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 15:01
              trypel napisał:

              > Dlatego napisałem że tradycyjny automat jeszcze.
              > Wersji 3.6 nigdy na Europę nie było. 2.5 turbo- downsizing niestety
              >

              A w czym 3.6 jest lepszy od 2.5T?
              • gzesiolek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 15:09
                O obrotofobia znowu się objawia...

                Słyszałeś kiedyś H6? Dźwięk jak dla mnie lepszy niż V8...
                I w Subarkach był legandą...

                Nie jeździłem za kierownicą więc nie porównam co do rozwijania mocy i jej przebiegu do obrotów...
                • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 20:08
                  gzesiolek napisał:

                  > O obrotofobia znowu się objawia...
                  >
                  > Słyszałeś kiedyś H6? Dźwięk jak dla mnie lepszy niż V8...

                  Nie podniecam się dźwiękami silnika. Dla mnie najlepszy dźwięk silnika to brak dźwięku silnika.

                  • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 20:18
                    klemens1 napisał:

                    > Nie podniecam się dźwiękami silnika. Dla mnie najlepszy dźwięk silnika to brak
                    > dźwięku silnika.
                    >
                    No i dzwiek klaksonu na widok babci. Klimek, dlaczego nie wypierdolisz stad na forum Elektryki, Rowery, albo wrecz Windy Elektryczne?
                    • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.09.20, 12:17
                      waga170 napisała:

                      > > Nie podniecam się dźwiękami silnika. Dla mnie najlepszy dźwięk silnika to brak
                      > > dźwięku silnika.
                      > >
                      > No i dzwiek klaksonu na widok babci.

                      Klakson jest dla babci - nie dla mnie. Ja nie muszę go słyszeć.

                      > Klimek, dlaczego nie wypierdolisz stad na
                      > forum Elektryki, Rowery, albo wrecz Windy Elektryczne?

                      Bo póki co pierdolicie nie tylko o dźwięku silnika, ale też o innych aspektach motoryzacji.
                      Ciężko się było domyśleć, co?

              • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 15:11
                Technicznie? Wersja 2.5 to rozwiercony silnik 2 litry. Ma problemy z przegrzewaniem co wynika z faktu że kusi do mocnego naciskania prawego pedału.
                Ale fakt że zapewnia 1 s mniej do setki niż 260 konne 3.6
                Ogólnie wada z którą się godze to konieczność wymiany uszczelki pod głowicą co 25-40 tyś km (w zależności od ostrości uzytkowania)
                No i dalej jest to boxer 4 cylindrowy a nie 6cio.
                Tamtym jeździłem bo miał kumpel i był super, linearna charakterystyka idealnie od 1000 do 7000 obrotów. A ten zobaczymy. Na pewno napiszę
                • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 19:23
                  Tylko wspomne co kiedys slyszalem. Przy wymianie uszczelki nie zaklada sie nastepnej uszczelki tylko takie kolka/spirale zrobione z "drutu fortepianowego". To sie wciska w metal bloku i metal glowicy w czasie dokrecania srub. Raz ze ciut podwyzszy stopien sprezania, a dwa ze bomba atomowa w komorze spalania tego nie przedmucha. Jak Ci sie chce to popatrz na stronkach tjuningowuch.
                • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 20:12
                  trypel napisał:

                  > Tamtym jeździłem bo miał kumpel i był super, linearna charakterystyka idealnie
                  > od 1000 do 7000 obrotów. A ten zobaczymy. Na pewno napiszę

                  Co z tego że linearna, skoro przy niższych pewnie muli?
                  Żeby stwierdzić, który jest lepszy, musiałbyś porównać.
                  Myślę, że ten 2.5T będzie dawał radę lepiej niż mulasty 3.6. Zwłaszcza gdy nie będziesz cisnął do końca - to też jest przyjemna jazda no i przecież nie da się cały czas przy tej mocy gnieść na maxa.

                  A tymi "typowymi usterkami" się nie przejmuj - ja mam silnik i skrzynię od których niby trzeba trzymać się z daleka a raz tylko był problem rozwiązany na gwarancji. To po prostu statystyka.


                  • gzesiolek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 21:46
                    Tylko to turbo w Subarce jest bardziej po japońsku (czyli dokłada dużo więcej na górze) niż po niemiecku (czyli benzyną udajemy TDI ale przy 5k RPM kończy się zabawa). Obrotofobia by Cię męczyła i tutaj i tutaj... Ale w bokserze fajne są te obroty tylko lubią wypić...
                    • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 21:57
                      fajne są te obroty tylko lubią wypić...

                      Nie lubia a musza. Zeby sie zgadzal rachunek. Ilosc przepuszczonego przez silnik powietrza i paliwa, te tam stechiometrie... Uturbione ropniaki maja to w dupie, przepraszam za wulgaryzm.
                      • vogon.jeltz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 22:11
                        > Uturbione ropniaki maja to w dupie, przepraszam za wulgaryzm.

                        Uturbione ropniaki mają potrzebę wachlowania biegami co tysiąc obrotów. Właśnie chwilowo jeżdżę jednym takim w manualu - w sumie spoko wóz, ale to majtanie wajchą... Brrr!
                        • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 22:23
                          Cały czas powtarzam że 10 biegowe skrzynki to konieczność a nie extra wyposażenie
                          Nowe diesle takie są
                      • gzesiolek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 23:16
                        Stechiometria powiadasz? A jak ja lubię czasem w weekend wypić... To może też muszę? No bo jak człek się przez tydzień spręża... No to musi wypić aby się odprężyć... No przecia stechiometria... Tylko muszę wzory żonie rozpisać...
                        • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.09.20, 00:36
                          Anzitutto si bilancia la reazione chimica:

                          {\displaystyle {\ce {(3)NaOH + H3PO4-> Na3PO4 + (3)H2O}}}{\displaystyle {\ce {(3)NaOH + H3PO4-> Na3PO4 + (3)H2O}}}

                          Uklony dla zony.
                    • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 22:10
                      To fakt. Jeździłem starym foresterem 2.0 t 177 km
                      Turbo było czuć na dopiero pow 2500-3000 obr
                      • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.09.20, 12:25
                        trypel napisał:

                        > To fakt. Jeździłem starym foresterem 2.0 t 177 km
                        > Turbo było czuć na dopiero pow 2500-3000 obr
                        >

                        Ale nie powyżej 4000. Może chociaż tyle to da.
                        Zresztą - bez sensu to teoretyzowanie. Powinien być test jak w Benny Hillu - jedziesz jednym i drugim, po czym porównujesz wrażenia bez wiedzy, jakie tam są silniki. Ciekawe, czy wtedy ten 3.6 byłby taki zajebisty.



                        • gzesiolek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.09.20, 21:03
                          Powyżej 4k rpm będzie czuć doładowanie jeszcze wyraźniej... ;)

                          Co do ślepego testu, to jeszcze musiałyby być zatyczki do uszu, bo dźwięku V6 ze świstem turbiny ciężko pomylić...

                          No a H6 zapewne byłby zajebisty... bo właśnie bez depnięcia, do tych 2,5k rpm byłby wyraźnie mocniejszy... o 1/3 mocniejszy...
                          Zapewne dopiero po rozkręceniu turbiny czułbyś przewagę mocy w 2,5T
                          Nie mam tutaj porównania, ale na spocie mitsumaniaków, miałem kiedyś możliwość przejechania się Legnum 2.5 V6 Turbo 280KM i Lancerem Evo X 2.0 R4 Turbo 350KM...
                          Tak wiem, oba doładowane... Ale oba doładowane po japońsku, czyli maks moment w okolicach 3,5-4k rpm...

                          Legnum był mocniejszy do 3k rpm ze względu na pojemność i prace dwóch cylindrów więcej... W Evo nieco wcześniej dmuchała wielgachna turbina... i on dostawał wielgachnego kopa przy 3,5k rpm... później od 4k rpm szły mniej więcej równo do 5k rpm... i tam w Legnum doładowanie się powoli kończyło, a odcinkę miał ok. 6k rpm... w Evo dmuchało dłużej a odcinka była przy ok 7k rpm...
                          Generalnie na ślepo wybrałbym Legnum, choć to Evo było bardziej ekstremalne...
                          • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 10:17
                            No dokładnie jak piszesz
                            W domu mam 2.8 198 koni i 2.0 190 koni
                            Oba uturbione. Ten 198 koni waży też ze 250 kg więcej
                            Ale przy gwałtownym naciśnięciu gazu zbiera się lepiej bo zanim w małym się rozkręci turbo to duży już jest daleko.
                            Pojemności niczym się nie zastąpi.
                            Dobra pierdu pierdu zobaczę to powiem. Kolega ma dalej outbacka h6 i bmw 645 więc będziemy się bawili jak licealiści i porównywarki co lepsze w jakim zakresie
                            • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 10:48
                              trypel napisał:

                              >
                              > Ale przy gwałtownym naciśnięciu gazu zbiera się lepiej bo zanim w małym się roz
                              > kręci turbo to duży już jest daleko.
                              > Pojemności niczym się nie zastąpi.

                              To jakieś słabe turbo tam masz. U mnie reaguje bardzo szybko, a powyżej 2500 rpm - od razu.
                              • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 12:08
                                Przy 2500 turbina pracuje. Przy 700 nie. I przy 1200 też nie. A dodge wtedy reaguje od razu. Vw potrzebuje tej chwili co bardzo czuć
                                • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 12:42
                                  trypel napisał:

                                  > Przy 2500 turbina pracuje. Przy 700 nie. I przy 1200 też nie. A dodge wtedy rea
                                  > guje od razu. Vw potrzebuje tej chwili co bardzo czuć
                                  >
                                  Oczywiście - to tłumaczy, dlaczego od 2500 nie ma laga.
                                  Ale akurat zdąży się rozkręcić, zanim skrzynia zredukuje.
                                  • nousecomplaining Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 20:44
                                    > Oczywiście - to tłumaczy, dlaczego od 2500 nie ma laga.
                                    Ale akurat zdąży się rozkręcić, zanim skrzynia zredukuje.
                                    No właśnie, ale jak trypel zaznaczył, „Przy 700 nie. I przy 1200 też nie. A dodge wtedy reaguje od razu. Vw potrzebuje tej chwili co bardzo czuć”. „reaguje od razu” jest tu kluczem do różnicy odczuć. Teraz mam we francuzie skrzynię EDC, która podobno jest bliźniakiem DSG. Często jeździłem superbem (nie swoim) z DSG i mnie ten lag wkurwiał. Teraz mnie wkurwia podobnie w EDC, ale trochę mniej - albo skrzynia jest lepiej „zestrojona”, albo się bardziej przyzwyczaiłem, jak jej używać (bo głównie tym autem jeżdżę), żeby było lepiej.
                                    • gzesiolek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 26.09.20, 15:38
                                      Ja to nazywam "reaktywnością" ba jeździłem dużą ilością aut i to premium mocnymi silnikami ale doładowanym i tą reaktywność na gaz przy niskich obrotach jedynie w BMW i Alfie miałem nie gorszą niż w mojej Maździe z wolnossakiem i klasyczną AT hydrokinetyczna... A DSG + TSI to wyrabia odruch "przygotowania"... Każde wjechanie na rondo, wyprzedzanie, zmiana pasa musi być odpowiednio "przygotowane" i tam rozumiem tryb manualny i łopatki bo w Maździe używam raz na rok...
                                  • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 21:33
                                    No i dlatego wolę taki silnik który rozkręcac się nie musi. I jest gotowy cały czas.
                                    I tak po ptakach bo dodge od 2 H w innych rękach.
              • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 18:58
                To mozesz sobie wyobrazic ze tak jak z naturanlymi cyckami i tymi z silikonem..
                • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 20:09
                  engine8 napisał(a):

                  > To mozesz sobie wyobrazic ze tak jak z naturanlymi cyckami i tymi z silikonem..
                  >
                  Czyli które lepsze i które odpowiadają któremu silnikowi?
                  • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 21:05
                    Ja Ty tego nie wiesz to moze ty tez jestes jednym z Misiow?
                    • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 21:12
                      Wedlug Klimka najlepsze sa cycki wypelnione silnikonem:)
                      Czy przypadkiem ta Skoda to nie jest w oryginalnej wymowie Szkoda?
                      • bywalec.hoteli Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 21:43
                        Engine tu będzie najlepszym specem od sil(n)ikonów - raz, że jego nick to "silnik8", dwa, że przecież pracował w dolinie silikonowej, trzy - że przecież jest miłośnikiem cycków :)
                    • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.09.20, 12:18
                      engine8 napisał(a):

                      > Ja Ty tego nie wiesz to moze ty tez jestes jednym z Misiow?

                      Może.
                      A teraz pokaż, jak ty wiesz.
            • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 18:57
              Ale za to bedziesz mogl to turbo podrasowac i kucykow dolozyc :)

              Mlodziez lokalna mowi ze sa do tego stworzone... dlatego zwykle koncza zycie - idosc szybko bo mlodziez je rasuje, potem traktuje jak Porsche i konczy w rowie albo za plotem..
              • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 22:11
                Już jest dolozone
                Przez lokalnego dilera szwajcarskiego
                280 bodajże.
                • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 23:02
                  Eh to malo.... ponizej 300 to ciagle nie Liga
    • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 20:08
      Chuj z Enginem, ja opijam razem z Toba a on zamiast tez sie napic, marudzi o jakichs budach. Chiba on jakis LGBT.
      • hukers Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 20:18
        Też się napiję, żeby się ta buda w pizdu nie rozleciała. Chociaż miałem nie pić, ale widzę, że wszyscy piją...
      • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 20:33
        O tak jestem LGBT:

        Liberty
        Guns
        Bible
        Trump
    • qqbek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 20:13
      Gratulacje!
      Ja mam swoje osobiste powody, żeby się dziś na wesoło napić (ale, żeby nie zapeszać nic nie powiem - no może tyle, że nie chodzi o plany przeprowadzkowe, a o coś zupełnie innego), więc "wirtualnie" się przyłączam :)
      • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 20:19
        Jeszcze raz "zapusciles" zone! Gratulacje!
        • gzesiolek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:35
          O tym samym pomyślałem. Kuba gratki
          • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:41
            Nie zaprzeczyl:)
            • qqbek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:47
              waga170 napisała:

              > Nie zaprzeczyl:)

              Nie, bo musiał do "wodopoju" skoczyć.
              Ale teraz zaprzeczę.
              Sukces na płaszczyźnie zawodowej, a nie prywatnej :)
              Też bym się po 40-tce pakował (choć na krótko) w hipotekę, jak bym miał na świat kolejną gębę powołać... no może za rok dwa, na razie nie, żona jeszcze kilka lat ma do 40-tki :)
              • hukers Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:52
                qqbek napisał:


                > Ale teraz zaprzeczę.
                > Sukces na płaszczyźnie zawodowej, a nie prywatnej :)

                Drugi próg, po sierpniu?
                • qqbek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 22:14
                  A to to nie.
                  Do dupy miałem kwiecień i maj, więc będzie jak zwykle, listopad-grudzień (a potem sobie coś kupię, żeby tylko w koszty puścić, tylko jak uzasadnić kupno 75-calowego telewizora i X-Box-a X na firmę, bo to na grudzień planowałem?)
                  • hukers Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 23:30
                    qqbek napisał:

                    tylko jak uzasadnić kupno 75-ca
                    > lowego telewizora i X-Box-a X na firmę, bo to na grudzień planowałem?)

                    Z tv to jeszcze byś się wyłgał, ale z xboxem, to zapomnij
                    • vogon.jeltz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 00:29
                      > Z tv to jeszcze byś się wyłgał, ale z xboxem, to zapomnij

                      Dlaczego? Może przecież dostać zlecenie tłumaczenia ścieżki dialogowej jakiejś gry, nieprawdaż? ;-)
                      • samspade Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 08:37
                        Gdyby dostał to wtedy mógłby kupić. Przed że gdyby być może itp raczej nie.
                        • qqbek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 09:00
                          samspade napisał:

                          > Gdyby dostał to wtedy mógłby kupić. Przed że gdyby być może itp raczej nie.

                          Najgorsze, że najczęściej jest tak, że listy dialogowe dostaje się w postaci suchego tekstu.
                          Ani kontekstu sytuacyjnego, ani dźwięku...
                          Lokalizacja gier to fajna fucha, ale "nie moja bajka".
                          Ja robię głównie instrukcje dla całych linii przemysłowych.
                          • vogon.jeltz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 09:06
                            > Ani kontekstu sytuacyjnego, ani dźwięku..

                            ... i właśnie dlatego w takiej sytuacji potrzebny byłby ci x-box jako narzędzie pracy ;-)
                            • hukers Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 14:34
                              Kumpel sobie kupił jakiś odjebany telewizor za milion monet do nowej chałupy i oczywiście wrzucił se to w koszty. Jakiś czas potem miał kontrolę ze skarbówki i pytają go po co mu ten telewizor w sklepie z komputerami. Wyświetlam na nim firmy reklamowe dla klientów, mówi kumpel. Aha, aha, mówi skarbówka, a gdzie ten telewizor szanowny panie jest? W serwisie - mówi, nieco już mniej pewnym głosem, kumpel. Aha, aha, mówi skarbówka, to proszę pokazać kwit przyjęcia z serwisu. Później musiał załatwiać jakieś lewy kwity z serwisu i przedstawiać skarbówce, ale w końcu się wyłgał.
                              A xboxa w sumie tez można by było wrzucić w koszty, tak sobie teraz myślę.
                              Poszerzasz pkd i zostajesz youtuberem recenzującym konsole. Kupujesz pierwszą, robisz filmik (jak bys nie wiedział jak, to Bimota Ci pomoże) później się okazuje, że pomysł nie chwyta, followersów, czy jak to się tam zwie, mało i sobie dajesz spokój.
                              • who_cares Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 20:41
                                Wystarczy się zarejestrować w programie Xbox Dev i mieć podkładkę ze się jest programistą gier na xklocka:
                                www.xbox.com/pl-PL/developers/id
              • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 22:07
                Gratulacje po raz drugi!
                Ziobro Cie zaprzysiagl?
                • qqbek Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 22:12
                  Zawezwał na egzamin, po ponad roku czekania.
                  Właśnie rezerwuję lot, żeby się nie pchać do DC z całą tą poranną cebulą ;-)
                  • bigzaganiacz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 22:15
                    Powodzenia
                  • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 22:31
                    W razie czego to podczas tego egzaminu powiedz ze musisz zadzwonic do zony bo wlasnie przechodzi operacje, a tak naprawde zadzwon do mnie to Ci pomoge:)
                  • bywalec.hoteli Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 23:17
                    egzamin na przysięgłego tłumacza?
      • bigzaganiacz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:46
        Nic nie mowisz to ja tez z gratulacjami poczekam
      • bywalec.hoteli Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 23:15
        qqbek napisał:

        > Gratulacje!
        > Ja mam swoje osobiste powody, żeby się dziś na wesoło napić (ale, żeby nie zape
        > szać nic nie powiem - no może tyle, że nie chodzi o plany przeprowadzkowe, a o
        > coś zupełnie innego), więc "wirtualnie" się przyłączam :)
        >

        będzie trzecie qqbiątko? :D
    • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 20:34
      Albo to
      • bigzaganiacz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:16
        Dobre az sobie chyba kupie bo juz mnie wkurwia ta gejoza wszedzie
    • bigzaganiacz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:13
      Gratulacje
      Opijaj zeby sie sprawowal

      • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:38
        Zeby to tylko nie zagazowal :)
        • bigzaganiacz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:48
          No chyba nie , trypel da w gaz to wystarczy
    • bigzaganiacz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:33
      2.5 , 250 konikow ?
    • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:54
      "Zaraz będę opijal w hotelu bo wracam do domu dopiero w piątek"

      Fachowo to robi sie tak jak ja robie przez ostatnie wiecej niz pol wieku. Staje sie, bez swiadkow, kolo nowego samochodu, bierze lyk, nic sie nie mowi ale sie mysli, i polewa samochod na dachu. Za pierwszym razem to byl Gordon's gin, i tak na zawsze pozostalo, pomimo ze swinstwa nie lubie. Ale nie zmieniam tradycji, bo dziala:)
      • bigzaganiacz Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 21:58
        A co z kabrio ?
        Plamy zostana albo pojdzie do srodka
        • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 22:10
          Napisalem ze nic sie nie mowi ale sie mysli.
      • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 22:00
        Bardzo dobry pomysł
        Na taka okoliczność mam zapas rakiji
        Też nie lubię to pewnie zadziała
        • waga170 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 22.09.20, 23:59
          Czym wiecej "voltow" tym bardziej samochod to polubi.
          A propos Pentastara, to cytat ze starego filmu Karuzela, "Oj zaluj Rudy ze cie nie bylo z nami"
          Po pierwszym Grand Cherokee zony, corka ma drugiego, dwa lata mlodszego. Oba te pentastary.
          Jezdza fajnie. Ale...
          Ja jestem noga w tancu, noga w rozancu, i noga w samochodzie pod wzgledem odrozniania jednego silnika od drugiego, glucha noga. Za wyjatkiem oczywiscie beczki. I mojego ostatniego nabytku, starego TRAKTORA! O kurwa, jaka to frajda... Tydzien temu zona zajrzawszy do lodowki zobaczyla gin i od razu zapytala co kurwa znow kupiles?
          • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 07:33
            A jak starego? Ten że stalowymi kołami bez gumy jeszcze? bo coś takiego było chyba robione po wojnie
    • marekggg Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 03:25
      gratulacje, o ile ci sie nie sperdoli klimatyzacja, jak mi, ktorej przez trzy lata nikt nie byl w stanie naprawic.
      • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 06:30
        Dzięki
        Zobaczymy
        W pierwszym subaru Klima chodziła bez żadnego nabijania przez 18 lat. Może tu też tak będzie.
        Ale w strych subaru klima działała inaczej. Kompresor włączal się co chwilę i wyłączal i tak miało być. A ludziom się wydawało że coś się psuje
        • galtomone Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 07:55
          U teścia w Outbacku 2.5, ale starym, jakoś to z paska non-stop działało, ale szczegółów nie pamiętam.
          W każdym razie jak się klima zdupila, to dopiero jàk zdjął pasek zauważył spadek zużycia paliwa.
    • galtomone Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 07:07
      Super 👍
      Zapomniałeś o stałym 4x4😉

      Gratulacje.
      Jeszcze się fanem Japończyków zrobisz 😂
      • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 07:28
        Już miałem subaru tyle że w tamtym brakowało nieco koni. Teraz w dodgu jest 200 i żona pyta czy będzie też tak fajnie jak w dodgu. No to jej mówię że nie powinna być rozczarowana:)
        Zobaczymy. Trochę mnie przeraża jeżdżenie dupa po asfalcie ale od czasu do czasu trochę można się przejechać nawet tak
        • galtomone Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 07:52
          Ciekawe tylko jak dużo te 280KM będzie żarło paszy...😉
          • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 08:18
            Z tą skrzynia podobno w mieście zmieści się w 15. A w trasie zależy od pozycji nogi :)
            Żona dalej robi 1000-1200na msc więc przy kosztach utraty wartości i utrzymania zużycie paliwa nie ma dużego znaczenia.
          • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 19:01
            No Subary slyna z tego za sa "glodne" wiec jak ktos zadaje to pytanie to znaczy ze wybral zle auto :)
      • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 19:00
        no wiec 4x4 to dyskusyjne czy to pozytwne czy negatywne plusy....
        • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 22:13
          Jednak pozytywne. Mi będzie brakowało rwd ale żona będzie się czuła lepiej
          A ja znajdę pozytywy w zimie
        • galtomone Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 07:58
          engine8 napisał(a):

          > no wiec 4x4 to dyskusyjne czy to pozytwne czy negatywne plusy....

          A negatywne plusy to jakie?
          • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 10:12
            Negatywny plus 4x4 w subaru oznacza że niby bezpieczniej (fakt) ale za to tyłem już nie zamieciesz w zakręcie. Ma rację endzin
            No coś innego będzie. Jak nie będzie pasowało to się sprzeda. Stracić na nim dużo nie stracę
            • galtomone Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 10:32
              A często tym tyłem zamiatasz w zakręcie na publicznej drodze jadąc gdzieś?

              Bo mnie się to ostatnio zdarzyło +/- w okolicy '94/95 jak człowiek był głupi.
              Co ciekawe nie był do tego potrzebny samochód z tylnym napędem. Wystarczyło małe Clio, śliska droga Ustroń - Wisła i postawienie kontry w kierunku przeciwnym do zakrętu przed wejściem w sam zakręt. Clio szło bokiem aż miło.

              Wydaje mi się, że i w 4x4 ten efekt da sie spokojnie uzyskać, tylko prędkość musi być większa i elektronika typu ESP wyłączona. A u mnie tej opcji brak... więc gdybym nadal tak jeździł, to byłby to istotnie "negatywny plus" a tak, to nie widzę problemu.

              Ale jeśli ktoś ma okazje jeździć po torze i ma nadmiar drobnych na opony, to może to i fajna zabawa.
              Nadal jednak do uzyskania z 4x4 po drobnych przeróbkach.

              Patrząc na auta rajdowe, które sporo zakrętów bokiem zamiatają, to musi się to dać zrobic... ;-)
              • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 12:10
                A mi się zdarza dość często. Lubię.
                Teraz nie będzie bo żeby wyprowadzić subaru z równowagi to trzeba umieć więcej niż ja umiem i mieć poziom strachu przesunięty jeszcze bardziej.
                A dodgem to była kwestia dowolnej chwili i decyzji. Naciskam mocniej i zrywa
                • galtomone Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 13:22
                  Spróbuj "po szwedzku czy finsku" tak to sie chyba nazywalo...
                  Kontra przed ulatwia wprowadzenie auta w slizg (byle plac byl duzy).

                  Z 4x4 glowny problem jest taki, ze nie zawsze wiadomo co dokladnie sie stanie z autem jak jednak przegniesz pale - tzn. czy poleci tyl czy przod.

                  No i to wszystko o ile masz przycisk ESP, ja nie mam.
                  Jak probowalem sie bawic po zakupie to niestety elektronika szybko mowila - "no more fun" ;-) A co pikania w kabinie bylo....

                  W kazdym razie do "zamiatania" tylem w RWD tez trzeba mic sporo czucia, wiec na pewno dasz sobie rade.
            • engine8 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 20:02
              I jeszcze masz 2 dodatkowe mechanizmy/napedu/ kontroli kol...
              A to w zaleznosci od auta komplikuje i kosztuje. Jak potrzebne to warto ale jak nie to sie przydaje jak garb.
          • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 10:29
            galtomone napisał:

            > engine8 napisał(a):
            >
            > > no wiec 4x4 to dyskusyjne czy to pozytwne czy negatywne plusy....
            >
            > A negatywne plusy to jakie?
            >

            Zamulanie, spalanie, większe smrodzenie, więcej mechanizmów które mogą się popsuć.
            • galtomone Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 10:41
              klemens1 napisał:

              > galtomone napisał:
              >
              > > engine8 napisał(a):
              > >
              > > > no wiec 4x4 to dyskusyjne czy to pozytwne czy negatywne plusy....
              >
              > >
              > > A negatywne plusy to jakie?
              > >
              >
              > Zamulanie, spalanie, większe smrodzenie, więcej mechanizmów które mogą się pops
              > uć.

              Zamulanie???? Chcesz rozwinąć?

              A jeśli masz na myśli to co sądzę, że masz na myśli to jak rozumiem klimatyzację już w swojej Skodzie zdemontowałeś?

              Spalanie i owszem, ale wbrew pozorom nie są to jakieś duże różnice.
              Mój Teść ma praktycznie identyczne auto jak jak Highlander 2.4 z napędem na przód. Różnice w spalaniu między nami są na poziomie do 1l/100km a czasem nawet nie tyle.
              Dużo większy wpływ ma droga, ruch, miasto, ciężkość nogi niż sam napęd.

              Także co do zasady masz racje, ale nie jest to dla mnie różnica, dla której ze swojego 4x4 bym zrezygnował.

              Smrodzenie chyba też zależy bardziej od pojemności silnika aczkolwiek jest wynikiem większego spalania, wiec co do zasady owszem.

              "więcej mechanizmów które mogą się popsuć" - co do teorii racja aczkolwiek nie kojarzę by ktoś z rodziny/znajomych akurat to faktycznie odczuł. Za to zakładając, że ten argument jest faktycznie istotny najlepiej byłoby jeździć czymś maksymalnie prostym - a sam przecież nie masz Fabii w wersji podstawowej.
              Także biorę to ryzyko na klatę i nadal wole 4x4 niż napęd na jedną oś.


              Aczkolwiek powoli traci on na znaczeniu...
              • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 10:59
                galtomone napisał:

                > > Zamulanie, spalanie, większe smrodzenie, więcej mechanizmów które mogą się pops
                > > uć.
                >
                > Zamulanie???? Chcesz rozwinąć?

                Wyższa masa, straty przy przenoszeniu napędu.
                Z jakichś względów robią dołączane 4x4 zamiast stałego.

                > A jeśli masz na myśli to co sądzę, że masz na myśli to jak rozumiem klimatyzacj
                > ę już w swojej Skodzie zdemontowałeś?

                Nie, mistrzu wieśniackiej ironii. I każdy wie, dlaczego nie zdemontowałem i dlaczego twoja ironia jest wieśniacka.
                Lampki oświetlenia schowka też nie zdemontowałem.

                • galtomone Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.09.20, 13:26
                  klemens1 napisał:

                  > galtomone napisał:
                  >
                  > > > Zamulanie, spalanie, większe smrodzenie, więcej mechanizmów które m
                  > ogą się pops
                  > > > uć.
                  > >
                  > > Zamulanie???? Chcesz rozwinąć?
                  >
                  > Wyższa masa, straty przy przenoszeniu napędu.
                  > Z jakichś względów robią dołączane 4x4 zamiast stałego.

                  Ale przeciez nie w kazdym aucie?
                  Jesli masz wystarczajaco KM to tego zamulania ni jak nie odczujesz. A o ile pamietam maowimy tu o +/- 280KM w dosc lekkim stosunkowo aucie.

                  Dokladnie ten sam argument ma moc nizej - nie ma sensu uogolniac, bo to (w przeciwienstwie do reszty co napisales) nie zawsze faktycznie tak dziala.

                  > > A jeśli masz na myśli to co sądzę, że masz na myśli to jak rozumiem klima
                  > tyzacj
                  > > ę już w swojej Skodzie zdemontowałeś?
                  >
                  > Nie, mistrzu wieśniackiej ironii. I każdy wie, dlaczego nie zdemontowałem i dla
                  > czego twoja ironia jest wieśniacka.

                  A moze dlatego, ze masz na tyle moce, ze dzialania klimy nie odczuwasz jako zamulania?

                  > Lampki oświetlenia schowka też nie zdemontowałem.

                  Wow, masz lampki i schowek w aucie? To troche "sam wiesz jakie"... W prawdziwych autach dla prawdziwych mezczyzn takich duperel nie ma.... Co tam wozisz? Rekawiczki czy torebke?
                  • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 28.09.20, 12:49
                    galtomone napisał:

                    > > > Zamulanie???? Chcesz rozwinąć?
                    > >
                    > > Wyższa masa, straty przy przenoszeniu napędu.
                    > > Z jakichś względów robią dołączane 4x4 zamiast stałego.
                    >
                    > Ale przeciez nie w kazdym aucie?
                    > Jesli masz wystarczajaco KM to tego zamulania ni jak nie odczujesz. A o ile pam
                    > ietam maowimy tu o +/- 280KM w dosc lekkim stosunkowo aucie.

                    Odczujesz, bo to idzie procentowo.

                    > > Lampki oświetlenia schowka też nie zdemontowałem.
                    >
                    > Wow, masz lampki i schowek w aucie? To troche "sam wiesz jakie"... W prawdziwyc
                    > h autach dla prawdziwych mezczyzn takich duperel nie ma.... Co tam wozisz? Reka
                    > wiczki czy torebke?

                    Jesteś bardziej spierdolony od misiaczka w tym swoim usiłowaniu bycia ironicznym.
                    Inni jakoś robią ty lepiej - ty jak niedorozwinięty głupek. Aż żenujące to jest.


                    • galtomone Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 28.09.20, 13:05
                      klemens1 napisał:

                      > galtomone napisał:
                      >
                      > > > > Zamulanie???? Chcesz rozwinąć?
                      > > >
                      > > > Wyższa masa, straty przy przenoszeniu napędu.
                      > > > Z jakichś względów robią dołączane 4x4 zamiast stałego.
                      > >
                      > > Ale przeciez nie w kazdym aucie?
                      > > Jesli masz wystarczajaco KM to tego zamulania ni jak nie odczujesz. A o i
                      > le pam
                      > > ietam maowimy tu o +/- 280KM w dosc lekkim stosunkowo aucie.
                      >
                      > Odczujesz, bo to idzie procentowo.

                      Bzdura, nie odczujesz.
                      Byc może miałbys szanse odczuc, gdybys miał obok identyczne auto bez 4x4 do porównania.
                      I to zakladajac, ze wogole przy odpowiedniej do napedu mocy ma to faktycznie znaczenie.

                      Dodatkowo jesli jezdzisz nie wyciskajac z kazdych 100 m kazdych dziseiątych sekundy, to niby w czym masz to odczuć?


                      > > > Lampki oświetlenia schowka też nie zdemontowałem.
                      > >
                      > > Wow, masz lampki i schowek w aucie? To troche "sam wiesz jakie"... W praw
                      > dziwyc
                      > > h autach dla prawdziwych mezczyzn takich duperel nie ma.... Co tam wozisz
                      > ? Reka
                      > > wiczki czy torebke?
                      >
                      > Jesteś bardziej spierdolony od misiaczka w tym swoim usiłowaniu bycia ironiczny
                      > m.
                      > Inni jakoś robią ty lepiej - ty jak niedorozwinięty głupek. Aż żenujące to jest
                      > .

                      Patrz... niby spierdolone a dziala. Co do reszty Twojej opinii na moje temat, to jest tak nie istotna, ze bez problemu moge Ci odpowiedzic w taki sposob: To popatrz jaki ty jestes szczesliwy, ja musze ze soba wytrzymac 24/7.
                      • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 28.09.20, 14:33
                        galtomone napisał:

                        > > Odczujesz, bo to idzie procentowo.
                        >
                        > Bzdura, nie odczujesz.
                        > Byc może miałbys szanse odczuc, gdybys miał obok identyczne auto bez 4x4 do porównania.

                        Czyli różnica będzie.
                        Te, że ktoś ma auto zamulone ale nie ma jak porównać z niezamulonym nie oznacza, że auto przestanie być zamulone.

                        > Dodatkowo jesli jezdzisz nie wyciskajac z kazdych 100 m kazdych dziseiątych sek
                        > undy, to niby w czym masz to odczuć?

                        A dlaczego mam wyciskać Z KAŻDYCH 100 m te ułamki sekund? Odczuję, gdy zabraknie mocy na wyprzedzanie np.

                        > > Jesteś bardziej spierdolony od misiaczka w tym swoim usiłowaniu bycia ironicznym.
                        > > Inni jakoś robią ty lepiej - ty jak niedorozwinięty głupek. Aż żenujące to jest.
                        >
                        > Patrz... niby spierdolone a dziala.

                        Ano działa - jeżeli lubisz robić z siebie niedorozwoja.
                        Ty takie żenujące żarciki rzucasz w towarzystwie? Mówił ci już ktoś żebyś zamknął mordę czy nadal to tolerują?

                      • samspade Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 14:42
                        galtomone napisał:

                        > klemens1 napisał:
                        >
                        > > galtomone napisał:
                        > >
                        > > > > > Zamulanie???? Chcesz rozwinąć?

                        > > > > Wyższa masa, straty przy przenoszeniu napędu.
                        > > > > Z jakichś względów robią dołączane 4x4 zamiast stałego.
                        > > >
                        > > > Ale przeciez nie w kazdym aucie?
                        > > > Jesli masz wystarczajaco KM to tego zamulania ni jak nie odczujesz.
                        > A o i
                        > > le pam
                        > > > ietam maowimy tu o +/- 280KM w dosc lekkim stosunkowo aucie.

                        > > Odczujesz, bo to idzie procentowo.
                        >
                        > Bzdura, nie odczujesz.

                        Że chce ci się dyskutować z tym kimś.
                        Z ciekawości sprawdziłem jak bardzo jest ten samochód zamulony. V max 245 0-100 6,3 sekundy. No muł straszny
                        • trypel Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 14:47
                          Hehe dane fabryczne zanizone
                          Wg testów niezależnych 5.9-6.0
                          Już go w niedziele przewozilem do blacharza. długo z nim nie wytrzymam (pozycja:( ) ale to będą emocjonujące miesiące. Żona na razie się bała wsiasc

                          A tak przy okazji porównanie tiguana wyposażonego w ten sam silnik 150 km (diesel) z napędem 4wd i fwd. Przyspieszenie od 0-100 w obu przypadkach identyczne 9.3 s.
                          • samspade Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 15:00
                            No to rzeczywiście 6 sekund to straaszny muł.
                            • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 15:07
                              samspade napisał:

                              > No to rzeczywiście 6 sekund to straaszny muł.

                              W porównaniu do tego, co byłoby bez strat na 4x4 - tak, muł.
                              Pierdolony kłamco, który wmawia, że wg mnie droga z kolizyjnym skrętem w lewo jest bezkolizyjna.
                          • gzesiolek Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 15:11
                            Akurat 0-100 to AWD zwykle pomaga(a przynajmniej przy odpowiednio wysokim momencie obr. na kołach), ze względu na przyczepność na starcie...
                            Osobiście też wolałbym mieć niż nie mieć AWD, ze względu na trakcje i wyjazdy zimowe...
                            Ale rzeczywiście zawsze trochę masy i strat na napędzie jest więcej...
                            Może sama świadomość tego uniemożliwiła by klemensowi czerpać radość z jazdy... To prawie tak jak widzi, że wskazówka obrotów na chwilę choć przekracza 4k rpm... Zaczyna się stresować i nici z radości...
                            • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 15:16
                              gzesiolek napisał:

                              > Może sama świadomość tego uniemożliwiła by klemensowi czerpać radość z jazdy...

                              Świadomość zamulania bez sensu - na pewno.
                              Na starcie ze świateł mi nie zależy.

                              > To prawie tak jak widzi, że wskazówka obrotów na chwilę choć przekracza 4k rpm
                              > ... Zaczyna się stresować i nici z radości...

                              Tu już zaczynasz kłamać. Wskazówka może sobie przekraczać 4 krpm, ale nie po to, żeby auto raczyło pojechać te 160-170 albo nieco żwawiej przyspieszyć.
                            • samspade Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 15:17
                              Pamiętam jak kiedyś jeździłem foreterem. Niby tylko 150 co koni i niecałe 10 do setki ale jak to startowało na mokrym. Mój fwd mielił a to startowało błyskawicznie.
                              A czy klemens czerpie z czegokolwiek radośc niespecjanie mnie interesuje. To frustrat. Nawet nie czytam już jego rzygów.
                            • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 15:53
                              gzesiolek napisał:

                              > Akurat 0-100 to AWD zwykle pomaga(a przynajmniej przy odpowiednio wysokim momen
                              > cie obr. na kołach), ze względu na przyczepność na starcie...

                              To raczej jasne dla wszystkich poza Klemensem.

                              A jak patrze na muly WRC to juz wogole.


                              Swoja droga, skoro 4x4 sa wolniejsze od takich samych nie 4x4, to ciekawe czemu 4x4x zabily starty aut RWD w tej kategorii....
                              • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 15:58
                                galtomone napisał:

                                > gzesiolek napisał:
                                >
                                > > Akurat 0-100 to AWD zwykle pomaga(a przynajmniej przy odpowiednio wysokim
                                > momen
                                > > cie obr. na kołach), ze względu na przyczepność na starcie...
                                >
                                > To raczej jasne dla wszystkich poza Klemensem.

                                Łżesz.

                                > Swoja droga, skoro 4x4 sa wolniejsze od takich samych nie 4x4, to ciekawe czemu
                                > 4x4x zabily starty aut RWD w tej kategorii....

                                Bo tam i tak moc jest nadmiarowa i liczy się trakcja.
                                • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 16:08
                                  A 280KM to jest niedobór o ile KM?
                                  • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 16:12
                                    galtomone napisał:

                                    > A 280KM to jest niedobór o ile KM?
                                    >

                                    Nie wiem. Ileś tam jest.

                                    • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 19:18
                                      klemens1 napisał:

                                      > galtomone napisał:
                                      >
                                      > > A 280KM to jest niedobór o ile KM?
                                      > >
                                      >
                                      > Nie wiem. Ileś tam jest.
                                      >

                                      To jak nie wiesz, to co pitolisz.
                                      Skąd wiesz, że w ogóle jest?
                                      • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 10:43
                                        galtomone napisał:

                                        > klemens1 napisał:
                                        >
                                        > > galtomone napisał:
                                        > >
                                        > > > A 280KM to jest niedobór o ile KM?
                                        > > >
                                        > >
                                        > > Nie wiem. Ileś tam jest.
                                        > >
                                        >
                                        > To jak nie wiesz, to co pitolisz.

                                        Pitolę to, co wiem, funkcjonalny analfabeto. Pitolę gdzieś, ile konkretnie KM idzie psu w dupę?

                                        > Skąd wiesz, że w ogóle jest?

                                        Stąd, że 4x4 pali więcej od 4x2. Czyli na coś energia jeszcze jest zużywana oprócz uzyskania przyspieszenia - w najlepszym wypadku na rozpędzenie wyższej masy. A skoro jest zużywana energia, to część mocy musi iść na tę energię.
                                        Jeszcze jakieś pytania na poziomie podstawówki masz?

                                        • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 11:17
                                          klemens1 napisał:

                                          > galtomone napisał:
                                          >
                                          > > klemens1 napisał:
                                          > >
                                          > > > galtomone napisał:
                                          > > >
                                          > > > > A 280KM to jest niedobór o ile KM?
                                          > > > >
                                          > > >
                                          > > > Nie wiem. Ileś tam jest.

                                          > Pitolę to, co wiem,

                                          Wyraznie widac, ze jak nie wiesz to tez pitolisz...


                                          > Pitolę gdzieś, ile konkretnie KM i
                                          > dzie psu w dupę?

                                          Ni i wlasnie o to pytam. Straty w mocy to jedno. Ty nie napisales o stratach w mocy tylko PITOLISZ O NIEDOBORZE. To głąbie nie jest to samo.

                                          > > Skąd wiesz, że w ogóle jest?
                                          >
                                          > Stąd, że 4x4 pali więcej od 4x2.

                                          I jaki z tego NIEDOBÓR mocy wynika? O ile KM jest za mało?

                                          > Czyli na coś energia jeszcze jest zużywana opr
                                          > ócz uzyskania przyspieszenia - w najlepszym wypadku na rozpędzenie wyższej masy
                                          > . A skoro jest zużywana energia, to część mocy musi iść na tę energię.

                                          Owszem, głąbie, tylko z tego nie ch...a NIDOBÓR nie wynika.

                                          > Jeszcze jakieś pytania na poziomie podstawówki masz?

                                          Tak, nadal to samo, skad wiesz, że jest niedobór mocy?
                                          • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 12:06
                                            Niedobór, funkcjonalny, to różnica w mocy która idzie psu w dupę żeby 4x4 miał takie same osiągi - i nie chodzi o osiągi wynikające z nieślizgania się.
                                            • galtomone Napisales glupoty i tyle 29.09.20, 12:15
                                              klemens1 napisał:

                                              > Niedobór, funkcjonalny, to różnica w mocy która idzie psu w dupę żeby 4x4 miał
                                              > takie same osiągi - i nie chodzi o osiągi wynikające z nieślizgania się.

                                              Tyle, ze to teraz wymysliles na szybko. Nikt nie neguje, ze 4x4 (jak twoja Skoda z klima) wymaga wiecej mocy (i paliwa) do tego by sie rozsadnie rozpedzac. Z tego jednak nie wynika ZAMULANIE głąbie.

                                              A ty pitoliles o zamulaniu, ktore wynikalo z niedoboru mocy, ktory w tym znaczeniu jest czyms kompletnie innym.

                                              Ergo twoje obecne tlumaczenie nie jest warte funta klakow.
                                              • klemens1 Re: Napisales glupoty i tyle 29.09.20, 13:05
                                                galtomone napisał:

                                                > > Niedobór, funkcjonalny, to różnica w mocy która idzie psu w dupę żeby 4x4 miał
                                                > > takie same osiągi - i nie chodzi o osiągi wynikające z nieślizgania się.
                                                >
                                                > Tyle, ze to teraz wymysliles na szybko.

                                                A wcześniej się pewnie długo zastanawiałem?

                                                > Nikt nie neguje, ze 4x4 (jak twoja Skod
                                                > a z klima) wymaga wiecej mocy (i paliwa) do tego by sie rozsadnie rozpedzac. Z
                                                > tego jednak nie wynika ZAMULANIE głąbie.

                                                Zależy ile tej energii idzie psu w dupę. W 4x4 trochę idzie.

                                                • galtomone Re: Napisales glupoty i tyle 29.09.20, 13:11
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > galtomone napisał:
                                                  >
                                                  > > > Niedobór, funkcjonalny, to różnica w mocy która idzie psu w dupę że
                                                  > by 4x4 miał
                                                  > > > takie same osiągi - i nie chodzi o osiągi wynikające z nieślizgania
                                                  > się.
                                                  > >
                                                  > > Tyle, ze to teraz wymysliles na szybko.
                                                  >
                                                  > A wcześniej się pewnie długo zastanawiałem?
                                                  >
                                                  > > Nikt nie neguje, ze 4x4 (jak twoja Skod
                                                  > > a z klima) wymaga wiecej mocy (i paliwa) do tego by sie rozsadnie rozpedz
                                                  > ac. Z
                                                  > > tego jednak nie wynika ZAMULANIE głąbie.
                                                  >
                                                  > Zależy ile tej energii idzie psu w dupę. W 4x4 trochę idzie.
                                                  >

                                                  Nie tylko, głąbie.
                                                  • klemens1 Re: Napisales glupoty i tyle 29.09.20, 13:22
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > Nikt nie neguje, ze 4x4 (jak twoja Skod
                                                    > > > a z klima) wymaga wiecej mocy (i paliwa) do tego by sie rozsadnie rozpedzac. Z
                                                    > > > tego jednak nie wynika ZAMULANIE głąbie.
                                                    > >
                                                    > > Zależy ile tej energii idzie psu w dupę. W 4x4 trochę idzie.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Nie tylko, głąbie.

                                                    Nikt nie twierdzi, że tylko, funkcjonalny.

                                                  • galtomone Re: Napisales glupoty i tyle 29.09.20, 13:48
                                                    Skoro tak, to tym bardziej pitolenie o zamulaniu i niedoborze mocy jest bezprzedmiotowe.
                                                  • klemens1 Re: Napisales glupoty i tyle 29.09.20, 14:25
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Skoro tak, to tym bardziej pitolenie o zamulaniu i niedoborze mocy jest bezprze
                                                    > dmiotowe.
                                                    >
                                                    Jest przedmiotowe, bo 4x4 zamula. Czy ci się to podoba, czy nie.
                                                  • galtomone Re: Napisales glupoty i tyle 29.09.20, 14:42
                                                    Mózg ci zamula - z tym sie zgodzę.

                                                    Niczego więcej w aucie z dobrze dobrana charakterystyką silnika (czyli wystarczającą ilością mocy do masy auta) nie zamula.

                                                    A ze pali więcej - jasne. Zgodnie z twoja logika im więcej cylindrów/pojemności/KM tym bardziej zamulone auto.
                                                  • klemens1 Re: Napisales glupoty i tyle 29.09.20, 16:05
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Mózg ci zamula - z tym sie zgodzę.

                                                    I znowu ta ironia na poziomie niedorozwoja ...

                                                    > Niczego więcej w aucie z dobrze dobrana charakterystyką silnika (czyli wystarcz
                                                    > ającą ilością mocy do masy auta) nie zamula.
                                                    >
                                                    > A ze pali więcej - jasne. Zgodnie z twoja logika im więcej cylindrów/pojemności
                                                    > /KM tym bardziej zamulone auto.

                                                    Nie - nic takiego nie napisałem ani z niczego co napisałem to nie wynika.
                                                    Jesteś funkcjonalnym analfabetą i nie rozumiesz, co czytasz.
                                                  • galtomone Re: Napisales glupoty i tyle 30.09.20, 08:17
                                                    Dokładnie to wynika z Twoich "rewelacji" o zamulaniu każdego auta 4x4
                                                  • klemens1 Re: Napisales glupoty i tyle 30.09.20, 10:11
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Dokładnie to wynika z Twoich "rewelacji" o zamulaniu każdego auta 4x4
                                                    >
                                                    Czyli z zamulania po dodaniu 4x4 wynika, że im więcej cylindrów, tym większe zamulenie?
                                                  • galtomone Re: Napisales glupoty i tyle 30.09.20, 12:13
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > Dokładnie to wynika z Twoich "rewelacji" o zamulaniu każdego auta 4x4
                                                    > >
                                                    > Czyli z zamulania po dodaniu 4x4 wynika, że im więcej cylindrów, tym większe za
                                                    > mulenie?

                                                    Wg Twojej logiki tak. Najwyraźniej jednak zaczynamy sie obaj zgadzać, ze Twoja logika jest do dupy w tym zakresie.
                                                  • klemens1 Re: Napisales glupoty i tyle 30.09.20, 13:44
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > Dokładnie to wynika z Twoich "rewelacji" o zamulaniu każdego auta 4x4
                                                    > > >
                                                    > > Czyli z zamulania po dodaniu 4x4 wynika, że im więcej cylindrów, tym większe za
                                                    > > mulenie?
                                                    >
                                                    > Wg Twojej logiki tak. Najwyraźniej jednak zaczynamy sie obaj zgadzać, ze Twoja
                                                    > logika jest do dupy w tym zakresie.

                                                    A dlaczego to ma być niby wg mojej logiki, skoro to ty ten wniosek wysnułeś, a nie ja?
                                                    Chyba że wskażesz, gdzie użyłem analogicznego rozumowania.

                                                  • galtomone Re: Napisales glupoty i tyle 30.09.20, 13:56
                                                    Wiekszosc postow powyzej - auto 4x4 zamula, bo ma 4x4
                                                  • klemens1 Re: Napisales glupoty i tyle 30.09.20, 14:03
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Wiekszosc postow powyzej - auto 4x4 zamula, bo ma 4x4
                                                    >
                                                    To teraz wskaż tę logikę, z której wnioskuję niby, że skoro zamula bo ma 4x4, to zamula, bo ma więcej cylindrów.
                          • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 15:14
                            trypel napisał:

                            > Żona na razie się bała wsiasc

                            Czemuż to?

                            > A tak przy okazji porównanie tiguana wyposażonego w ten sam silnik 150 km (dies
                            > el) z napędem 4wd i fwd. Przyspieszenie od 0-100 w obu przypadkach identyczne 9.3 s.

                            To faktycznie ciekawe, że 85 kg mniej nie robi różnicy. Zakładając, że samo 4x4 jest bezstratne.
                            • trypel Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 15:23
                              Bała się bo ja głupi na starcie na wyjeździe z posesji kolegi sprowadzacza nacisnalem nieco za bardzo gaz. I okazało się (teraz już wiem że 55/45) że napęd w wersji GT ma priorytet tylu.

                              A przyspeiszsnie 4x4 jest z reguły takie samo albo lepsze bo łatwiej jest przenieść siłę napędową na 4 koła. Jakieś 100 lat temu audi wprowadzając quatro zrobiło takie doświadczenie i wyszło że zużycie paliwa wzrosło tylko o 0.3 l. Mowa o pierwszym audi quatro. A osiągi wzrosły.
                              • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 28.09.20, 16:01
                                trypel napisał:

                                > A przyspeiszsnie 4x4 jest z reguły takie samo albo lepsze bo łatwiej jest przen
                                > ieść siłę napędową na 4 koła.

                                Czyli to tylko kwestia trakcji na początku - od np. 80 km/h 4x4 dostaje w dupę.



                                • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 10:41
                                  klemens1 napisał:

                                  > trypel napisał:
                                  >
                                  > > A przyspeiszsnie 4x4 jest z reguły takie samo albo lepsze bo łatwiej jest
                                  > przen
                                  > > ieść siłę napędową na 4 koła.
                                  >
                                  > Czyli to tylko kwestia trakcji na początku - od np. 80 km/h 4x4 dostaje w dupę.

                                  Od kogo/czego?
                                  • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 10:44
                                    galtomone napisał:

                                    > > Czyli to tylko kwestia trakcji na początku - od np. 80 km/h 4x4 dostaje w dupę.
                                    >
                                    > Od kogo/czego?

                                    Od skuterka elektrycznego.
                                    • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 11:18
                                      Jednak merytoryki ZERO. Proste pytanie i poległeś.
                                      • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 12:07
                                        galtomone napisał:

                                        > Jednak merytoryki ZERO. Proste pytanie i poległeś.
                                        >

                                        Pytanie było tak głupie i wręcz retoryczne, że odpowiedź musiała do niego zrównać.
                                        Zbyt tępy jesteś, żeby to zrozumieć.
                                        No bo do czego porównujemy 4x4 - ktoś w ogóle wie? Może do zaprzęgu konnego - tam też jest napęd na 4.
                                        • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 12:19
                                          klemens1 napisał:

                                          > galtomone napisał:
                                          >
                                          > > Jednak merytoryki ZERO. Proste pytanie i poległeś.
                                          > >
                                          >
                                          > Pytanie było tak głupie i wręcz retoryczne, że odpowiedź musiała do niego zrówn
                                          > ać.
                                          > Zbyt tępy jesteś, żeby to zrozumieć.
                                          > No bo do czego porównujemy 4x4 - ktoś w ogóle wie? Może do zaprzęgu konnego - t
                                          > am też jest napęd na 4.


                                          Jesli moje pytanie bylo glupie to Twoja pierwsza wypowiedz "> > Czyli to tylko kwestia trakcji na początku - od np. 80 km/h 4x4 dostaje w dupę." jest tzw. umyslowym pierdnieciem i nawet do kategorii "glupie" nie dolatuje.

                                          To proste pytanie udowodnilo, ze znow (jak o zamulaniu i niedoborze mocy) pitolisz bez sensu.
                                          • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 13:09
                                            galtomone napisał:

                                            > > > Jednak merytoryki ZERO. Proste pytanie i poległeś.
                                            > > >
                                            > >
                                            > > Pytanie było tak głupie i wręcz retoryczne, że odpowiedź musiała do niego zrównać.
                                            > > Zbyt tępy jesteś, żeby to zrozumieć.
                                            > > No bo do czego porównujemy 4x4 - ktoś w ogóle wie? Może do zaprzęgu konnego - tam też jest napęd na 4.
                                            >
                                            >
                                            > Jesli moje pytanie bylo glupie to Twoja pierwsza wypowiedz "> > Czyli t
                                            > o tylko kwestia trakcji na początku - od np. 80 km/h 4x4 dostaje w dupę." jest
                                            > tzw. umyslowym pierdnieciem i nawet do kategorii "glupie" nie dolatuje.
                                            >
                                            > To proste pytanie udowodnilo, ze znow (jak o zamulaniu i niedoborze mocy) pitol
                                            > isz bez sensu.
                                            >

                                            Chyba zrozumiałeś, jakiego debila z siebie zrobiłeś - podejrzewam po lekkiej nerwowości w wypowiedzi i rozpaczliwej próbie zmiany tematu. Pierwszy raz się udało - takich olśnień powinieneś mieć więcej.

                                            • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 13:13
                                              Nie tylko zrozumiałem co kolejny raz potwierdziłeś, ze jestes głąbem, ktory nie rozumie znaczenia slow i wyrazn, ktorych uzywa.
                                              • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 13:21
                                                galtomone napisał:

                                                > Nie tylko zrozumiałem co kolejny raz potwierdziłeś, ze jestes głąbem, ktory nie
                                                > rozumie znaczenia slow i wyrazn, ktorych uzywa.
                                                >
                                                Prawda że nadal myślisz, że porównuję 4x4 do skuterka elektrycznego?
                                                Przecież ty tępiutki jesteś aż staje się to sympatyczne.
                                                • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 13:49
                                                  A nie do zaprzegu? O rany... to faktycznie mnie złapałeś.

                                                  Ty serio myslisz to co wyzej napisałes czy silisz sie na złosliwość? (jesli to drogie, to szkoda twojego czasu)
                                                  • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 14:27
                                                    galtomone napisał:

                                                    > A nie do zaprzegu? O rany... to faktycznie mnie złapałeś.
                                                    >
                                                    > Ty serio myslisz to co wyzej napisałes czy silisz sie na złosliwość? (jesli to
                                                    > drogie, to szkoda twojego czasu)
                                                    >

                                                    Jaką złośliwość? Przecież faktem jest, że nie odgadłeś, do czego porównuję 4x4 (samo "odgadywanie" w takiej sytuacji brzmi jak rozmowa z niedorozwojem). Zero złośliwości - same fakty.
                                                    Jeszcze to twoje "o rany" jak u jakiejś gimbazy ...

                                                  • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 14:44
                                                    A widziales gdzies proby?

                                                    Przeciez grzecznie cie jelopie pytalem do czego porownujesz.
                                                    Ale juz ne raczyles udzielic precyzyjnen odpowiedzi tylko wymyslasz bzduty, zeby unikac fakty, ze cala twoje konstrukja logiczna w tym zakresie jest z dupy.
                                                  • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 29.09.20, 16:07
                                                    galtomone napisał:

                                                    > A widziales gdzies proby?
                                                    >
                                                    > Przeciez grzecznie cie jelopie pytalem do czego porownujesz.
                                                    > Ale juz ne raczyles udzielic precyzyjnen odpowiedzi tylko wymyslasz bzduty, zeb
                                                    > y unikac fakty, ze cala twoje konstrukja logiczna w tym zakresie jest z dupy.
                                                    >

                                                    Odpowiem ci, tępaku, bo sam nigdy nie zgadniesz.
                                                    Porównuję do 4x2.
                                                    Ty naprawdę jesteś tak głupi, że sam się nie domyśliłeś? Tu nawet nie było czego się domyślać - a jeszcze się cieszysz jak debil, że niby nie wiem, co odpowiedzieć.
                                                  • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 30.09.20, 08:21
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Odpowiem ci, tępaku, bo sam nigdy nie zgadniesz.
                                                    > Porównuję do 4x2.

                                                    Super, czekałem aż to jasno potwierdzisz, żeby nie było wątpliwości.

                                                    Zatem, na tle jakiego 4x2 zamulają auta jak wspominane Legacy GT i inne podobne?

                                                    > Ty naprawdę jesteś tak głupi, że sam się nie domyśliłeś? Tu nawet nie było czeg
                                                    > o się domyślać - a jeszcze się cieszysz jak debil, że niby nie wiem, co odpowie
                                                    > dzieć.

                                                    Domyslilem sie, ale czekałem na jasna deklaracje.

                                                    Zatem... Na tle czego zamulają takie auta jak ww i cala wielka grupa innych?

                                                    Do czego konkretnie poza ogólnym hasłem 4x2 je porównujesz?
                                                  • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 30.09.20, 10:13
                                                    galtomone napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Odpowiem ci, tępaku, bo sam nigdy nie zgadniesz.
                                                    > > Porównuję do 4x2.
                                                    >
                                                    > Super, czekałem aż to jasno potwierdzisz, żeby nie było wątpliwości.

                                                    No oczywiście - wiedziałeś od razu, o co chodzi. Ale jednak miałeś wątpliwości ...

                                                    > Zatem, na tle jakiego 4x2 zamulają auta jak wspominane Legacy GT i inne podobne?

                                                    4x4 zamulają w porównaniu do tej samej wersji 4x2 (np. Qashqai).
                                                    Nie wiem, czy Legacy GT ma odmianę 4x2.

                                                  • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 30.09.20, 12:28
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > klemens1 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Odpowiem ci, tępaku, bo sam nigdy nie zgadniesz.
                                                    > > > Porównuję do 4x2.
                                                    > >
                                                    > > Super, czekałem aż to jasno potwierdzisz, żeby nie było wątpliwości.
                                                    >
                                                    > No oczywiście - wiedziałeś od razu, o co chodzi. Ale jednak miałeś wątpliwości

                                                    Nie, nie miałem watpiwosci, chcialem by ich nie bylo za chwile co kto mial na mysli. Z toba sie ciezko precyzyjnie rozmawia.

                                                    > ...
                                                    >
                                                    > > Zatem, na tle jakiego 4x2 zamulają auta jak wspominane Legacy GT i inne p
                                                    > odobne?
                                                    >
                                                    > 4x4 zamulają w porównaniu do tej samej wersji 4x2 (np. Qashqai).
                                                    > Nie wiem, czy Legacy GT ma odmianę 4x2.

                                                    Nie ma. Jak spora czeasc aut 4x4. I co teraz? To zamulaja czy nie zamulaja?

                                                    Ps. Jakbys interesowal sie mooryzacja Ciut bardziej, tzn czyms poza Skoda, to bys wiedzial, ze aut z napedem na jedną oś Subaru od lat nie wypuszcza nie liczac BRZ, ktorego robi razem z Toyota.

                                                    Dla przecietnego fana motoryzacji (ktorym jak widac jednak nie jestes) Subaru = stale 4x4 i silnik typu boxer.
                                                  • vogon.jeltz Re: Ale masz dużo czasu. 30.09.20, 12:58
                                                    > 4x4 zamulają w porównaniu do tej samej wersji 4x2 (np. Qashqai).

                                                    Ten przygłupiasty skodziarz jak zwykle nie ma zielonego pojęcia o czym pisze. Akurat tak się składa, że mam teraz Qashqaia 4x4 (no co, żonie się podobał, to kupiliśmy; napiszę o tym więcej, przy okazji będzie też o Pulsarze). I jest tak: napęd w tym modelu ma trzy tryby: 2WD, 4WD auto i 4WD lock.

                                                    Pierwszego tłumaczyć nie trzeba.

                                                    Drugi - to faktycznie też 2WD z automatycznie dołączanym napędem na tył w przypadku, gdy system wykryje uślizg któregoś z kół. Czyli podczas normalnej jazdy nie ma szans, żeby cokolwiek "zamuliło" (nieważne, czy według rozumienia powszechnie przyjętego, czy według definicji klemensiej), bo napędzane są przednie koła. A na śliskiej nawierzchni i tak nie ma szansy tego poczuć, bo tylko kompletny idiota przyspieszałby tak, żeby być w stanie zaobserwować ewentualną różnicę (która jest marginalna, o ile w ogóle).

                                                    W trzecim trybie napęd faktycznie przekazywany jest na obie osie. Z tym że... tylko do prędkości bodaj 40 albo 50 km/h. Po przekroczeniu tego limitu system automatycznie przełącza się w tryb Auto. Więc tym bardziej nie ma chuja, żeby przy wyprzedzaniu na trasie coś "zamulało" - z powodów jak wyżej.

                                                    Ok, 150 koni i dość leniwy automat nie czynią z tego dość ciężkiego auta (w mojej wersji QQ+2 z 2.0 dCi - 1700 kg) samochodu sportowego, oględnie mówiąc, ale różnica pomiędzy trybami jest nieodczuwalna.

                                                    Weź mu to zacytuj, bo mnie nie widzi.
                                                  • galtomone Cytat dla Klemensa 30.09.20, 13:16
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > > 4x4 zamulają w porównaniu do tej samej wersji 4x2 (np. Qashqai).
                                                    >
                                                    > Ten przygłupiasty skodziarz jak zwykle nie ma zielonego pojęcia o czym pisze. A
                                                    > kurat tak się składa, że mam teraz Qashqaia 4x4 (no co, żonie się podobał, to k
                                                    > upiliśmy; napiszę o tym więcej, przy okazji będzie też o Pulsarze). I jest tak:
                                                    > napęd w tym modelu ma trzy tryby: 2WD, 4WD auto i 4WD lock.
                                                    >
                                                    > Pierwszego tłumaczyć nie trzeba.
                                                    >
                                                    > Drugi - to faktycznie też 2WD z automatycznie dołączanym napędem na tył w pr
                                                    > zypadku, gdy system wykryje uślizg któregoś z kół
                                                    . Czyli podczas normalnej
                                                    > jazdy nie ma szans, żeby cokolwiek "zamuliło" (nieważne, czy według rozumienia
                                                    > powszechnie przyjętego, czy według definicji klemensiej), bo napędzane są przed
                                                    > nie koła. A na śliskiej nawierzchni i tak nie ma szansy tego poczuć, bo tylko k
                                                    > ompletny idiota przyspieszałby tak, żeby być w stanie zaobserwować ewentualną r
                                                    > óżnicę (która jest marginalna, o ile w ogóle).
                                                    >
                                                    > W trzecim trybie napęd faktycznie przekazywany jest na obie osie. Z tym że... t
                                                    > ylko do prędkości bodaj 40 albo 50 km/h. Po przekroczeniu tego limitu system au
                                                    > tomatycznie przełącza się w tryb Auto. Więc tym bardziej nie ma chuja, żeby prz
                                                    > y wyprzedzaniu na trasie coś "zamulało" - z powodów jak wyżej.
                                                    >
                                                    > Ok, 150 koni i dość leniwy automat nie czynią z tego dość ciężkiego auta (w moj
                                                    > ej wersji QQ+2 z 2.0 dCi - 1700 kg) samochodu sportowego, oględnie mówiąc, ale
                                                    > różnica pomiędzy trybami jest nieodczuwalna.
                                                    >
                                                    > Weź mu to zacytuj, bo mnie nie widzi.

                                                    Prosze bardzo.
                                                  • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 30.09.20, 13:49
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > > Odpowiem ci, tępaku, bo sam nigdy nie zgadniesz.
                                                    > > > > Porównuję do 4x2.
                                                    > > >
                                                    > > > Super, czekałem aż to jasno potwierdzisz, żeby nie było wątpliwości.
                                                    > >
                                                    > > No oczywiście - wiedziałeś od razu, o co chodzi. Ale jednak miałeś wątpliwości
                                                    >
                                                    > Nie, nie miałem watpiwosci, chcialem by ich nie bylo za chwile co kto mial na m
                                                    > ysli. Z toba sie ciezko precyzyjnie rozmawia.

                                                    To dziwne, że o takie rzeczywistości dopytujesz, a sam na podstawie dużo mniej oczywistych przesłanek wyciągasz wnioski z dupy zamiast dopytać.

                                                    > > 4x4 zamulają w porównaniu do tej samej wersji 4x2 (np. Qashqai).
                                                    > > Nie wiem, czy Legacy GT ma odmianę 4x2.
                                                    >
                                                    > Nie ma. Jak spora czeasc aut 4x4. I co teraz? To zamulaja czy nie zamulaja?

                                                    Zamulają. Fizyka działa tak samo niezależnie od tego, czy jest wersja 4x2 danego modelu.

                                                    > Ps. Jakbys interesowal sie mooryzacja Ciut bardziej, tzn czyms poza Skoda, to b
                                                    > ys wiedzial, ze aut z napedem na jedną oś Subaru od lat nie wypuszcza nie licza
                                                    > c BRZ, ktorego robi razem z Toyota.
                                                    >
                                                    > Dla przecietnego fana motoryzacji (ktorym jak widac jednak nie jestes) Subaru =
                                                    > stale 4x4 i silnik typu boxer.
                                                    >

                                                    Tyle to ja akurat wiem (oprócz tego BRZ) - nie jestem pewien, czy Subaru robi wyjątek w napędzie.
                                                  • galtomone Re: Ale masz dużo czasu. 30.09.20, 14:00
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > > > > Odpowiem ci, tępaku, bo sam nigdy nie zgadniesz.
                                                    > > > > > Porównuję do 4x2.
                                                    > > > >
                                                    > > > > Super, czekałem aż to jasno potwierdzisz, żeby nie było wątpl
                                                    > iwości.
                                                    > > >
                                                    > > > No oczywiście - wiedziałeś od razu, o co chodzi. Ale jednak miałeś
                                                    > wątpliwości
                                                    > >
                                                    > > Nie, nie miałem watpiwosci, chcialem by ich nie bylo za chwile co kto mia
                                                    > l na m
                                                    > > ysli. Z toba sie ciezko precyzyjnie rozmawia.
                                                    >
                                                    > To dziwne, że o takie rzeczywistości dopytujesz, a sam na podstawie dużo mniej
                                                    > oczywistych przesłanek wyciągasz wnioski z dupy zamiast dopytać.
                                                    >
                                                    > > > 4x4 zamulają w porównaniu do tej samej wersji 4x2 (np. Qashqai).
                                                    > > > Nie wiem, czy Legacy GT ma odmianę 4x2.
                                                    > >
                                                    > > Nie ma. Jak spora czeasc aut 4x4. I co teraz? To zamulaja czy nie zamulaj
                                                    > a?
                                                    >
                                                    > Zamulają. Fizyka działa tak samo niezależnie od tego, czy jest wersja 4x2 daneg
                                                    > o modelu.

                                                    W sumie po co ja z toba dyskutuje....
                                                    Jak nastepnym razem gdzies na stacji spotkasz jakies Lambo, to idz przkaz te rewelacje wlascicielowi, ze ma auto, ktore zamula.


                                                    > > Ps. Jakbys interesowal sie mooryzacja Ciut bardziej, tzn czyms poza Skoda
                                                    > , to b
                                                    > > ys wiedzial, ze aut z napedem na jedną oś Subaru od lat nie wypuszcza nie
                                                    > licza
                                                    > > c BRZ, ktorego robi razem z Toyota.
                                                    > >
                                                    > > Dla przecietnego fana motoryzacji (ktorym jak widac jednak nie jestes) Su
                                                    > baru =
                                                    > > stale 4x4 i silnik typu boxer.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Tyle to ja akurat wiem (oprócz tego BRZ) - nie jestem pewien, czy Subaru robi w
                                                    > yjątek w napędzie.

                                                    Acha... tyle to ty wiesz, siur.... "Nie wiem, czy Legacy GT ma odmianę 4x2. "

                                                    Z mojej strony EOT, bo dyskusja z toba jest strata czasu.

                                                    Nie wiesz... ale za chwile wiesz, itd..., itd....


                                                    Juz sie znudzilem. Skoro dla ciebie strata mocy jest tym samym czym za mala moc i zamulanie, to nie znajdziemy wspólnego jezyka.
                                                  • klemens1 Re: Ale masz dużo czasu. 30.09.20, 14:06
                                                    galtomone napisał:

                                                    > W sumie po co ja z toba dyskutuje....

                                                    Zadaję sobie to pytanie w drugą stronę.

                                                    > > Tyle to ja akurat wiem (oprócz tego BRZ) - nie jestem pewien, czy Subaru robi w
                                                    > > yjątek w napędzie.
                                                    >
                                                    > Acha... tyle to ty wiesz, siur.... "Nie wiem, czy Legacy GT ma odmianę 4x2. "

                                                    No tak - wynika to z tego, co wyżej napisałem, funkcjonalny analfabeto:
                                                    nie jestem pewien, czy Subaru robi wyjątek w napędzie
                                                    więc nie wiem, czy Legacy ma 4x2 - bo może robią tam jakiś wyjątek.

                                                    Żebyś nie był tak głupi i rozumiał więcej niż połowę tego, co czytasz ...

                          • galtomone No to zjebales... 28.09.20, 15:51
                            trypel napisał:

                            > Hehe dane fabryczne zanizone
                            > Wg testów niezależnych 5.9-6.0

                            Przciez to nie jedzie.
                            Trzeba bylo kupic Fabie 1.2

                            Ech... I na ch...j ci teraz 4x4 w takim zamulonym aucie?
                            • galtomone Re: No to zjebales... 28.09.20, 15:56
                              Zapomnialem dodac, ze jak bedziesz kupowac kolejne auto to sie poradz Klemens, ktora auto wybrac i jaka to bedzie Skoda.
                              • klemens1 Re: No to zjebales... 28.09.20, 16:00
                                galtomone napisał:

                                > Zapomnialem dodac, ze jak bedziesz kupowac kolejne auto to sie poradz Klemens,
                                > ktora auto wybrac i jaka to bedzie Skoda.
                                >

                                Ależ sucharzenie na poziomie wioskowego głupka ...
                                • galtomone Re: No to zjebales... 28.09.20, 16:10
                                  klemens1 napisał:


                                  > Ależ sucharzenie na poziomie wioskowego głupka ...

                                  No... pitolenie o aucie z 28)KM pod maska, ze zamula dokladnie tym jest. Jak zwykle ty wiesz ze to nie jedzie a tylko debile sie z toba nie zgadzaja.

                                  Ch...j z faktami i rzeczywisoscia.


                                  Nastepne auto kup sobie z napedem na jedno kolo, bedzie jeszcze mniej zamulac...
                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 28.09.20, 16:14
                                    galtomone napisał:

                                    > klemens1 napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > Ależ sucharzenie na poziomie wioskowego głupka ...
                                    >
                                    > No... pitolenie o aucie z 28)KM pod maska, ze zamula dokladnie tym jest. Jak zw
                                    > ykle ty wiesz ze to nie jedzie a tylko debile sie z toba nie zgadzaja.

                                    Jechać jedzie - nigdzie nie pisałem, że nie jedzie, funkcjonalny analfabeto.
                                    Ale po co zamulać, skoro można nie zamulać? Równie dobrze można w wozić 300 kg ołowiu - pewnie trakcja się poprawi.

                                    > Nastepne auto kup sobie z napedem na jedno kolo, bedzie jeszcze mniej zamulac..

                                    I znowu zarzuciłeś ironią na poziomie niedorozwoja. Ale ważne, że działa (bo udowadnia, jakim jesteś niedorozwojem).

                                    • trypel Re: No to zjebales... 28.09.20, 16:23
                                      Ale daj choć jeden przykład tego zamulania
                                      Mój drugi
                                      BMW 320 d i xd w wersji 190 koni
                                      W obydwu przypadkach 7.6 s
                                      • klemens1 Re: No to zjebales... 28.09.20, 17:21
                                        trypel napisał:

                                        > Ale daj choć jeden przykład tego zamulania
                                        > Mój drugi
                                        > BMW 320 d i xd w wersji 190 koni
                                        > W obydwu przypadkach 7.6 s
                                        >
                                        Pomierz czasy od 100 do 200
                                        • trypel Re: No to zjebales... 28.09.20, 17:36
                                          Ale ja nic nie mierze, opieram się na danych znalezionych na stronach z danymi technicznymi
                                          Ty pokaz że jest inaczej skoro się upierasz przy zamulaniu
                                          Z drugiej strony dla mnie osobiście nawet strata całej sekundy przy 0-100 byłaby warta posiadania 4x4 vs. Fwd
                                          • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 10:40
                                            trypel napisał:

                                            > Ale ja nic nie mierze, opieram się na danych znalezionych na stronach z danymi
                                            > technicznymi

                                            Więc podaj dane przy normalnej jeździe, a nie gówniarskim ściganiu się ze świateł.
                                            Bo do czego przydaje się 0-100? W praktyce - do niczego. O wiele bardziej przydatne są przyspieszenie od 60-80 w górę.

                                            > Ty pokaz że jest inaczej skoro się upierasz przy zamulaniu

                                            Porównałeś 0-100, gdzie mulenie ze względu na masę i straty przy przenoszeniu napędu są rekompensowane przez lepszą trakcję na samym początku. I może twierdzisz, że ten napęd ze względów energetycznych jest efektywny? Jeżeli tak, to 4x4 powinno palić nie więcej niż 4x2.

                                            > Z drugiej strony dla mnie osobiście nawet strata całej sekundy przy 0-100 byłab
                                            > y warta posiadania 4x4 vs. Fwd

                                            Tu już wchodzimy w inne kryteria. Jechałem mocnawym 4x4 i podobało mi się, że przy ruszaniu na mokrym robił to bez poślizgu (wyjazd z podporządkowanej). W sierpniu wypożyczonym przednionapędowcem zakopałem się w piachu - wyciągnął mnie życzliwy tubylec jakimś pickupem. Gdybym miał 4x4, to bym po prostu przejechał.
                                            Więc owszem - ma to zalety i w pewnych okolicznościach też bym wolał 4x4. Tylko że jeżdżę w warunkach, gdzie samochód ma się po prostu odpychać od asfaltu, bez zbędnego balastu. Dlatego dla mnie to rozwiązanie ma więcej wad niż zalet. A że ktoś woli - to oczywiste. Gdyby jakiś napęd był idealny, to nie stosowaliby innych.
                                            • gzesiolek Re: No to zjebales... 29.09.20, 11:14
                                              >>O wiele bardziej przydatne są przyspieszenie od 60-80 w górę.
                                              Na dodatek, na określonym wysokim biegu, nie przekraczając określonych obrotów, i jeszcze na suchym i na prostej...
                                              Wtedy takie AWD w stosunku do FWD jest zupełnie bez sensu...
                                              • trypel Re: No to zjebales... 29.09.20, 11:19
                                                Aż mi się wstyd przyznać że jak wyprzedzam przy tej prędkości to redukuje. Czasem nawet automat zrzuca na II.
                                                I ciągnie do 6500 obrotów.
                                                Zgroza
                                                • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 11:30
                                                  trypel napisał:

                                                  > Aż mi się wstyd przyznać że jak wyprzedzam przy tej prędkości to redukuje. Czas
                                                  > em nawet automat zrzuca na II.
                                                  > I ciągnie do 6500 obrotów.
                                                  > Zgroza


                                                  Tylko za Skody sie nie bierz... EVER!
                                                  Bo nawet takie nieprawilne działania nie zamaskują NIEDOBORU mocy.
                                              • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 11:19
                                                FWD tez jest bez sensu. Zwykle bowiem towarzysza mu plasticzki.

                                                Na ch...j to komu.

                                                Ps. Okazalo sie jednak, ze Klemens aktywnie korzysta ze schowka (nieprzyznal sie tylko czy trzyma tam rekawiczki czy torebke.... a moze to i to) ale ma lapmke.

                                                Troche to dziwne, biorac pod uwage co pisal wczesniej na temat takich zbytkow....
                                                • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 12:12
                                                  galtomone napisał:

                                                  > Ps. Okazalo sie jednak, ze Klemens aktywnie korzysta ze schowka (nieprzyznal si
                                                  > e tylko czy trzyma tam rekawiczki czy torebke.... a moze to i to) ale ma lapmke
                                                  > .

                                                  Skąd wiesz, że korzystam, żenujący wieśniaku?
                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 12:20
                                                    Twoj chlopak mi powiedzial.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 13:07
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Twoj chlopak mi powiedzial.
                                                    >
                                                    Faktycznie - mówił, że dobrze ciągniesz i przy tym mruczysz.
                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 13:14
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > Twoj chlopak mi powiedzial.
                                                    > >
                                                    > Faktycznie - mówił, że dobrze ciągniesz i przy tym mruczysz.

                                                    Dzieki za potwierdzenie.

                                                    Podobno ciebie tylko kijem od szczotki rusza, bo sie brzydzi.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 13:20
                                                    galtomone napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > galtomone napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Twoj chlopak mi powiedzial.
                                                    > > >
                                                    > > Faktycznie - mówił, że dobrze ciągniesz i przy tym mruczysz.
                                                    >
                                                    > Dzieki za potwierdzenie.
                                                    >
                                                    > Podobno ciebie tylko kijem od szczotki rusza, bo sie brzydzi.

                                                    Specjalnie tak mówił, żebyś się podniecił i mu dobrze gałę opierdolił.
                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 13:53
                                                    Nie mówił tylko pokazywał zdjęcia i filmiki jak sie prosisz o kij.
                                                    W sumie wcale sie nie dziwie, ze inaczej ci dotknąć nie chce...

                                                    Ale skoro lubisz, ze ci rogi na mieście dorabia... co mnie do tego.
                                                    Najwyrażniej sie spelniasz w roli meskiej suki swojego Pana - nie ma w tym nic zlego.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 14:28
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Nie mówił tylko pokazywał zdjęcia i filmiki jak sie prosisz o kij.
                                                    > W sumie wcale sie nie dziwie, ze inaczej ci dotknąć nie chce...
                                                    >
                                                    > Ale skoro lubisz, ze ci rogi na mieście dorabia... co mnie do tego.
                                                    > Najwyrażniej sie spelniasz w roli meskiej suki swojego Pana - nie ma w tym nic
                                                    > zlego.
                                                    >

                                                    Następnemu będzie pokazywał zdjęcia i filmiki z tobą i mówił, że to ja. Stary numer.

                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 14:45
                                                    Ale niech pokazuje - w czym mi to przeszkadza. I gwarantuje , ze w tym zakresie nie bedzie moil ze ja to ty. Chcialbys. Nie ta liga jełopie.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 16:08
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Ale niech pokazuje - w czym mi to przeszkadza. I gwarantuje , ze w tym zakresie
                                                    > nie bedzie moil ze ja to ty. Chcialbys. Nie ta liga jełopie.
                                                    >

                                                    OK, prawa autorskie przede wszystkim.
                                                    Ja tak zadowalać facetów nie potrafię jak ty. Nie ta liga - nie będę się tu z tobą licytował.
                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 30.09.20, 08:23
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Ja tak zadowalać facetów nie potrafię jak ty. Nie ta liga - nie będę się tu z t
                                                    > obą licytował.

                                                    Facetów nie potrafisz a kobiet najwyraźniej nie chcesz. Twoj wybor. A jest jeden rodzaj pie...enia w ktorym jestes swietny - głupot.

                                                    Moje gratulacje Mistrzostwa!
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 30.09.20, 10:14
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > Ja tak zadowalać facetów nie potrafię jak ty. Nie ta liga - nie będę się tu z t
                                                    > > obą licytował.
                                                    >
                                                    > Facetów nie potrafisz a kobiet najwyraźniej nie chcesz. Twoj wybor.

                                                    A skąd ty możesz wiedzieć, czy "kobiety chcę" czy nie?
                                                    Najważniejsze, że zastrzegłeś iż ty na filmie opierdalający gałę masz być przedstawiany jako ty, a nie nikt inny. Tak jesteś dumny ze swojego "ligowego" wyczynu.

                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 30.09.20, 12:31
                                                    Twoj chlopak mi mowil.

                                                    A co do filmu to jak kiedys taki powstanie, to oczywiscie, ze nie mam z tym problemu by mnie bylo widac. Przciez brabym w nim udzial swiadomie.

                                                    Ps. Freud milaby z toba ciekawe rozmowy....
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 30.09.20, 13:51
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Twoj chlopak mi mowil.
                                                    >
                                                    > A co do filmu to jak kiedys taki powstanie, to oczywiscie, ze nie mam z tym pr
                                                    > oblemu by mnie bylo widac. Przciez brabym w nim udzial swiadomie.
                                                    >
                                                    > Ps. Freud milaby z toba ciekawe rozmowy....
                                                    >

                                                    Nie ta liga - jak sam stwierdziłeś. Tu ci ustępuję.
                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 30.09.20, 14:00
                                                    Nie tylko tu.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 30.09.20, 14:02
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Nie tylko tu.
                                                    >
                                                    W stopniu żenady twoich ironii niedorozwoja też.
                                              • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 12:11
                                                gzesiolek napisał:

                                                > >>O wiele bardziej przydatne są przyspieszenie od 60-80 w górę.
                                                > Na dodatek, na określonym wysokim biegu, nie przekraczając określonych obrotów,

                                                W miarę możliwości - owszem. Ale jak trzeba wyłuskać więcej mocy, to wiadomo że silnik musi dać odgłos. Byleby nie dawał przy najmniejszej prośbie o ruszenie dupska.
                                                Tłumaczyłem to wiele razy i wiem na 100%, że kolejne tłumaczenie nic nie pomoże.

                                      • vogon.jeltz Re: No to zjebales... 28.09.20, 18:30
                                        Może najpierw go zapytaj, co to w ogóle znaczy "zamulać" w narzeczu klemensim. Bo może się znowu okazać - jak np. w przypadku "skurwysyństwa" - że pojeb plasticzek rozumie pod tym terminem coś zupełnie innego niż ogół użytkowników języka polskiego.
                                        • trypel Re: No to zjebales... 28.09.20, 18:37
                                          I tu masz rację
                                          Może faktycznie bez sensu rozmawiamy o czymś co tylko dla niego ma znaczenie
                                        • galtomone Re: No to zjebales... 28.09.20, 19:21
                                          Pisał o tym wyżej, ale bez sensu. Zamulanie to:

                                          "Wyższa masa, straty przy przenoszeniu napędu. Z jakichś względów robią dołączane 4x4 zamiast stałego."
                                          • vogon.jeltz Re: No to zjebales... 28.09.20, 19:26
                                            > Pisał o tym wyżej, ale bez sensu. Zamulanie to:
                                            > "Wyższa masa, straty przy przenoszeniu napędu. Z jakichś względów robi
                                            > ą dołączane 4x4 zamiast stałego."

                                            No, czyli jest dokładnie tak, jak mówiłem. Wyssał se z koziej pyty jakąś klemensią definicję "zamulania" i weź tu dyskutuj z tym. A i to nawet nie jest prawdą, bo robi się i takie, i śmakie - rodzajów napędu 4x4 jest chyba kilkanaście.
                                            • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 10:48
                                              Ale skoro Klemes twierdzi, ze to bez sensu bo zamula, to podziekuj za droba rade i juz.
                                              Trypel ma gorzej, bo juz kupil bez konsultacji....

                                              Nie wiem jak ty teraz Zonie powiesz, ze musicie to auto na zyletki oddac (sprzedawac nie ma co, bo jeszcze kupic Klemensa zapyta i wyjdziesz na naciagacza co mulace auto chce upchnac naiwnemu), bo Klemens nie zaaprobowal wyoboru... Poza tym jak ty tym biedaku cos na drodze wyprzedzisz?

                                              Nie daj boze sie Skoda trafi, to bedziesz musial jechac za Skoda.
                                    • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 10:44
                                      klemens1 napisał:

                                      > Jechać jedzie - nigdzie nie pisałem, że nie jedzie, funkcjonalny analfabeto.
                                      > Ale po co zamulać, skoro można nie zamulać? Równie dobrze można w wozić 300 kg
                                      > ołowiu - pewnie trakcja się poprawi.

                                      Ty to jednak ciezki jestes, zeby delikatnie napisac.
                                      Tak samo to zamula jak u Ciebie jak klime wlaczasz.

                                      > > Nastepne auto kup sobie z napedem na jedno kolo, bedzie jeszcze mniej zam
                                      > ulac..
                                      >
                                      > I znowu zarzuciłeś ironią na poziomie niedorozwoja. Ale ważne, że działa (bo ud
                                      > owadnia, jakim jesteś niedorozwojem).

                                      To nie ironia, tylko prawda. Skoro Ci auto zamula, napedza jedno kolo. Po ch. oba.
                                      Co wiecej, lepiej sie przesiadz na motocykl, to dopiero zobaczysz jakie masz zamulone auto.
                                      • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 12:15
                                        galtomone napisał:

                                        > Ty to jednak ciezki jestes, zeby delikatnie napisac.
                                        > Tak samo to zamula jak u Ciebie jak klime wlaczasz.

                                        Czyli tyle samo więcej pali co klima?

                                        > To nie ironia, tylko prawda. Skoro Ci auto zamula, napedza jedno kolo. Po ch. oba.
                                        > Co wiecej, lepiej sie przesiadz na motocykl, to dopiero zobaczysz jakie masz za
                                        > mulone auto.

                                        Ja rozumiem, że próbujesz być dowcipny, ale robisz to z gracją niedorozwoja. To jest po prostu żenujące, jak nieśmieszne, niedojrzałe teksty próbujesz wrzucać, żeby się popisać.
                                        Pod tym względem mocno odstajesz od ogółu.


                                        • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 12:22
                                          A co ma do tego spalanie?

                                          Czyzbys z tego powodu swojej nie uzywal?
                                          mian elektryczne szyby na korbke - jeszcze na benzynie zaoszczedzisz. I koniecznie zdemontuj lampke w schowku!!!!
                                          • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 13:03
                                            galtomone napisał:

                                            > A co ma do tego spalanie?

                                            To ma do tego, że określa też zamulanie.

                                            > Czyzbys z tego powodu swojej nie uzywal?

                                            Używam, bo niewiele zamula. Mniej niż 4x4.

                                            > mian elektryczne szyby na korbke - jeszcze na benzynie zaoszczedzisz. I koniecz
                                            > nie zdemontuj lampke w schowku!!!!

                                            Koniecznie zamknij mordę, gdy masz zamiar takie suchary publicznie wygłaszać.

                                            • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 13:17
                                              klemens1 napisał:

                                              > galtomone napisał:
                                              >
                                              > > A co ma do tego spalanie?
                                              >
                                              > To ma do tego, że określa też zamulanie.

                                              Jak???
                                              Znaczy im auto wiecej spala tym bardziej zamula???

                                              > > Czyzbys z tego powodu swojej nie uzywal?
                                              >
                                              > Używam, bo niewiele zamula. Mniej niż 4x4.

                                              Które 4x4?

                                              > > mian elektryczne szyby na korbke - jeszcze na benzynie zaoszczedzisz. I k
                                              > oniecz
                                              > > nie zdemontuj lampke w schowku!!!!

                                              > Koniecznie zamknij mordę, gdy masz zamiar takie suchary publicznie wygłaszać.

                                              Takie rady to sobie w tylek wsadz - wiem, ze lubisz.
                                              • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 13:19
                                                galtomone napisał:

                                                > klemens1 napisał:
                                                >
                                                > > galtomone napisał:
                                                > >
                                                > > > A co ma do tego spalanie?
                                                > >
                                                > > To ma do tego, że określa też zamulanie.
                                                >
                                                > Jak???
                                                > Znaczy im auto wiecej spala tym bardziej zamula???

                                                Nie, funkcjonalny analfabeto. Zobacz, o czym mowa była wcześniej i zorientuj się,, jaki jest kontekst.

                                                > > > Czyzbys z tego powodu swojej nie uzywal?
                                                > >
                                                > > Używam, bo niewiele zamula. Mniej niż 4x4.
                                                >
                                                > Które 4x4?

                                                Każde.

                                                > > Koniecznie zamknij mordę, gdy masz zamiar takie suchary publicznie wygłas
                                                > zać.
                                                >
                                                > Takie rady to sobie w tylek wsadz - wiem, ze lubisz.

                                                On ci tak mówił tylko dlatego, żebyś mu obciągnął.
                                                • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 13:54
                                                  Ty tez bys chcial, w koncu to Twoj chlopak... a tu znow tylko kij.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 14:30
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Ty tez bys chcial, w koncu to Twoj chlopak... a tu znow tylko kij.
                                                    >
                                                    Czyli nie zaprzeczyłeś z tym obciąganiem tylko próbujesz się licytować ...
                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 14:47
                                                    A dlaczego mialbym zaprzeczac?

                                                    Wazne, ze to twoj chlopak.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 16:08
                                                    galtomone napisał:

                                                    > A dlaczego mialbym zaprzeczac?
                                                    >
                                                    > Wazne, ze to twoj chlopak.
                                                    >
                                                    Czyli ciebie naprawdę ktoś przecwelił ...
                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 30.09.20, 08:26
                                                    Jako ze najwyrazniej w przeciwienstwie do ciebie wiezienie mnie ominelo.... Co to znaczy "przecwelił"?

                                                    A jeśli pytasz o seks faceta z facetem... A w tym jest cos złego?
                                                    I naprawde jestes tak glupi, ze uznasz i bede sie bronic czy przjmowac co ty o mnie w tym temacie myslisz?

                                                    Rozkoszne.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 30.09.20, 10:17
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Jako ze najwyrazniej w przeciwienstwie do ciebie wiezienie mnie ominelo.... Co
                                                    > to znaczy "przecwelił"?

                                                    Poszukaj sobie. Zazwyczaj jednak przecwelony jest do tego zmuszany siłą - ty jeszcze od siebie bonusy dodawałeś, starałeś się.

                                                    > A jeśli pytasz o seks faceta z facetem... A w tym jest cos złego?
                                                    > I naprawde jestes tak glupi, ze uznasz i bede sie bronic czy przjmowac co ty o
                                                    > mnie w tym temacie myslisz?

                                                    To, co ty przyjmujesz lub nie, najmniej mnie interesuje.
                                                    Po prostu lubię patrzeć, jak sam rozpoczynasz temat a później kończysz klęcząc.

                                                    > Rozkoszne.

                                                    Tak mówiłeś z pełną gębą.

                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 30.09.20, 12:36
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > Jako ze najwyrazniej w przeciwienstwie do ciebie wiezienie mnie ominelo..
                                                    > .. Co
                                                    > > to znaczy "przecwelił"?
                                                    >
                                                    > Poszukaj sobie. Zazwyczaj jednak przecwelony jest do tego zmuszany siłą - ty je
                                                    > szcze od siebie bonusy dodawałeś, starałeś się.


                                                    Najwyrazniej rozmawiam z ekspertem.... Ty gwalcilesz czy byles gwalcony?

                                                    > > A jeśli pytasz o seks faceta z facetem... A w tym jest cos złego?
                                                    > > I naprawde jestes tak glupi, ze uznasz i bede sie bronic czy przjmowac co
                                                    > ty o
                                                    > > mnie w tym temacie myslisz?
                                                    >
                                                    > To, co ty przyjmujesz lub nie, najmniej mnie interesuje.

                                                    Co nie przeszkadza ci zadawac dosc intymnych pytan... Ciakwe....

                                                    > Po prostu lubię patrzeć, jak sam rozpoczynasz temat a później kończysz klęcząc.

                                                    Doprawdy, wyjatkowo ciekawe skojarzenia....

                                                    > > Rozkoszne.
                                                    >
                                                    > Tak mówiłeś z pełną gębą.

                                                    Ty to masz fantazje, nie jeden gej zazdrosci 👍

                                                    BTW: z pełnymi ustami sie nie mówi, widać w pierdlu Ci tej wiedzy nie dostarczono. Także, "nie ma za co". Czuj sie doedukowany.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 30.09.20, 13:57
                                                    > > > Jako ze najwyrazniej w przeciwienstwie do ciebie wiezienie mnie ominelo.... Co
                                                    > > > to znaczy "przecwelił"?
                                                    > >
                                                    > > Poszukaj sobie. Zazwyczaj jednak przecwelony jest do tego zmuszany siłą - ty je
                                                    > > szcze od siebie bonusy dodawałeś, starałeś się.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Najwyrazniej rozmawiam z ekspertem.... Ty gwalcilesz czy byles gwalcony?

                                                    Ani jedno ani drugie.
                                                    I nie trzeba być ekspertem by wiedzieć, co to znaczy "przecwelić". Już sprawdziłeś, co to znaczy i nie zaprzeczasz.

                                                    > > > I naprawde jestes tak glupi, ze uznasz i bede sie bronic czy przjmowac co ty o
                                                    > > > mnie w tym temacie myslisz?
                                                    > >
                                                    > > To, co ty przyjmujesz lub nie, najmniej mnie interesuje.
                                                    >
                                                    > Co nie przeszkadza ci zadawac dosc intymnych pytan... Ciakwe....

                                                    Ja zadaję intymne pytania? Raczej ty - nawet tego nie zauważyłeś.
                                                    Poza tym, funkcjonalny, pytania intymne nie mają nic wspólnego z tym, czy zadającego pytania obchodzi twoja obrona przed przyjmowaniem czegoś lub jej brak.
                                                    To już na bank jest dla ciebie za trudne.

                                                    > BTW: z pełnymi ustami sie nie mówi, widać w pierdlu Ci tej wiedzy nie dostarczo
                                                    > no. Także, "nie ma za co". Czuj sie doedukowany.

                                                    Ja wiem, że z pełnymi ustami się nie mówi, funkcjonalny. Przecież pisałem o tobie.
                                                    Ta twoja nieporadność przy próbach ironizowania jest niespotykana ... sam siebie kopiesz po jajach i nawet tego nie widzisz.
                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 30.09.20, 14:04
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Najwyrazniej rozmawiam z ekspertem.... Ty gwalcilesz czy byles gwalcony?
                                                    >
                                                    > Ani jedno ani drugie.

                                                    A marzysz o ktorej opcji?

                                                    > I nie trzeba być ekspertem by wiedzieć, co to znaczy "przecwelić". Już sprawdzi
                                                    > łeś, co to znaczy i nie zaprzeczasz.

                                                    Po co mam sprawdzac, mozesz sie mylic? Niemozliwe!!!!

                                                    >
                                                    > > > > I naprawde jestes tak glupi, ze uznasz i bede sie bronic czy
                                                    > przjmowac co ty o
                                                    > > > > mnie w tym temacie myslisz?
                                                    > > >
                                                    > > > To, co ty przyjmujesz lub nie, najmniej mnie interesuje.
                                                    > >
                                                    > > Co nie przeszkadza ci zadawac dosc intymnych pytan... Ciakwe....
                                                    >
                                                    > Ja zadaję intymne pytania? Raczej ty - nawet tego nie zauważyłeś.

                                                    Nie, ale nie bede teraz z toba pisal kolejnych 50postow o kto czy byles pierwszy czy nie.


                                                    > > BTW: z pełnymi ustami sie nie mówi, widać w pierdlu Ci tej wiedzy nie dos
                                                    > tarczo
                                                    > > no. Także, "nie ma za co". Czuj sie doedukowany.
                                                    >
                                                    > Ja wiem, że z pełnymi ustami się nie mówi, funkcjonalny. Przecież pisałem o tob
                                                    > ie.

                                                    Pisales o twoich wyobrzeniach o mnie.

                                                    > Ta twoja nieporadność przy próbach ironizowania jest niespotykana ... sam siebi
                                                    > e kopiesz po jajach i nawet tego nie widzisz.

                                                    Z mojej strony w calym tym temacie tyle.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 30.09.20, 14:09
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > Najwyrazniej rozmawiam z ekspertem.... Ty gwalcilesz czy byles gwalcony?
                                                    > >
                                                    > > Ani jedno ani drugie.
                                                    >
                                                    > A marzysz o ktorej opcji?

                                                    A zaraz:

                                                    > > > Co nie przeszkadza ci zadawac dosc intymnych pytan... Ciakwe....
                                                    > >
                                                    > > Ja zadaję intymne pytania? Raczej ty - nawet tego nie zauważyłeś.
                                                    >
                                                    > Nie, ale nie bede teraz z toba pisal kolejnych 50postow o kto czy byles pierwsz
                                                    > y czy nie.

                                                    Cały czas zadajesz te "intymne pytania", funkcjonalny analfabeto. Sam nie rozumiesz, co piszesz.

                                                    > > I nie trzeba być ekspertem by wiedzieć, co to znaczy "przecwelić". Już sprawdzi
                                                    > > łeś, co to znaczy i nie zaprzeczasz.
                                                    >
                                                    > Po co mam sprawdzac, mozesz sie mylic? Niemozliwe!!!!

                                                    I znowu niedorozwój próbuje ironizować.

                                                    > > > BTW: z pełnymi ustami sie nie mówi, widać w pierdlu Ci tej wiedzy nie dostarczo
                                                    > > > no. Także, "nie ma za co". Czuj sie doedukowany.
                                                    > >
                                                    > > Ja wiem, że z pełnymi ustami się nie mówi, funkcjonalny. Przecież pisałemo tob
                                                    > > ie.
                                                    >
                                                    > Pisales o twoich wyobrzeniach o mnie.

                                                    Ale jednak ty byłeś podmiotem, o którym pisałem. I nawet tego nie pojąłeś.

                                                    > > Ta twoja nieporadność przy próbach ironizowania jest niespotykana ... sam siebi
                                                    > > e kopiesz po jajach i nawet tego nie widzisz.
                                                    >
                                                    > Z mojej strony w calym tym temacie tyle.

                                                    Jeżeli kiedyś napotkasz eliksir mądrości, to go nie pij. Za dużo sobie uświadomisz na swój temat.
                                        • trypel Re: No to zjebales... 29.09.20, 12:23
                                          Wydaje mi się że Klima może zabierać więcej mocy niż dodatkową oś.
                                          Wyłączenie klimy to w upale oszczędność 0.5-1l na setkę (o tyle spada chwilowe zuzycie)
                                          Wg specjalistów z audi napęd quatro podwyższa spalanie o max 0.5 l.
                                          • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 13:17
                                            trypel napisał:

                                            > Wydaje mi się że Klima może zabierać więcej mocy niż dodatkową oś.

                                            Jeżeli stoisz w korku i masz niską średnią prędkość - to tak. Klimatyzacja działa w l / h, więc przy dużej liczbie h i małej liczbie km wychodzi duże zużycie na km.
                                            Co nie zmienia faktu, że 4x4 zabiera moc i zwiększa zużycie paliwa. Ile razy to się przydaje w roku? Ze 2-3. A klimatyzacja?
                                            No chyba że mieszkasz w terenie, gdzie faktycznie 4x4 ma co robić.
                                            • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 13:58
                                              klemens1 napisał:

                                              > Co nie zmienia faktu, że 4x4 zabiera moc i zwiększa zużycie paliwa.

                                              Tos ku....wa ameryke odkryl - gratulacje!

                                              Na pewno wszystkim posiadaczom 4x4 ten niedobór mocy, wysokie spalanie i zamulanie spedza sen z powiek.
                                              Zaewne kazdy wlasciciel takiego kilkustekonnego wozka marzy o Skodzie.
                                              • samspade Mylisz się Galto 29.09.20, 14:30
                                                galtomone napisał:

                                                > klemens1 napisał:
                                                >
                                                > > Co nie zmienia faktu, że 4x4 zabiera moc i zwiększa zużycie paliwa.
                                                >
                                                > Tos ku....wa ameryke odkryl - gratulacje!
                                                >
                                                > Na pewno wszystkim posiadaczom 4x4 ten niedobór mocy, wysokie spalanie i zamula
                                                > nie spedza sen z powiek.

                                                Myli się również osobnik, któremu odpisujesz. W jego przypadku nie ma nadziei i czytam jego wypociny tylko gdy ktoś go zacytuje.
                                                Otóż napęd 4x4 nie zabiera mocy. Owszem w zależności od stosowanego rozwiązania mogą się różnić osiągi/zużycie paliwa przy wersjach 4x4 i fwd czy rwd ale moc silnika jest taka sama.
                                                Od siebie powiem Ci że nawet dołączane 4x4 potrafi zrobić robotę. Swego czasu jeździłem ravką w trudnych warunkach i trudnym terenie i zawsze dawała radę. Wyciągałem inne samochody ze śniegu na polnej drodze.
                                                I fakt że podwyższało to spalanie jakoś nie powodował problemów ze snem właściciela.
                                                • klemens1 Re: Mylisz się Galto 29.09.20, 14:33
                                                  samspade napisał:

                                                  > Otóż napęd 4x4 nie zabiera mocy. Owszem w zależności od stosowanego rozwiązania
                                                  > mogą się różnić osiągi/zużycie paliwa przy wersjach 4x4 i fwd czy rwd ale moc
                                                  > silnika jest taka sama.

                                                  Ale ja nie piszę o mocy silnika, kłamliwa mendo.

                                                  • galtomone Re: Mylisz się Galto 29.09.20, 14:51
                                                    Ch... wie o czym ty piszesz... bylo o zamulaniu, niedoborze mocy, potem sie okazalo, ze o różnicy w mocy.
                                                  • klemens1 Re: Mylisz się Galto 29.09.20, 16:09
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Ch... wie o czym ty piszesz... bylo o zamulaniu, niedoborze mocy, potem sie oka
                                                    > zalo, ze o różnicy w mocy.
                                                    >
                                                    >
                                                    Jak jesteś głupi to oczywiste, że nie wiesz o czym piszę. Nie nowość.
                                                  • galtomone Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 08:27
                                                    Nikt nie wie. Z toba nie ma szans na sensowna dyskuje do dawna.
                                                  • klemens1 Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 10:19
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Nikt nie wie. Z toba nie ma szans na sensowna dyskuje do dawna.
                                                    >
                                                    Większość wie i w miarę kontekst trzyma. Ty odstajesz intelektualnie od reszty.
                                                    Więc mów za siebie, głupolu, a nie za innych.
                                                    Znamienne zresztą jest, że po innych tak nie jadę jak po tobie. Ciekawe, dlaczego?

                                                  • galtomone Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 12:36
                                                    A widzisz jeszcze kgos kto cie nie olal poza mna???

                                                    Jaka wiekszosc? Ty synu chyba zwidy masz...
                                                  • klemens1 Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 14:00
                                                    galtomone napisał:

                                                    > A widzisz jeszcze kgos kto cie nie olal poza mna???

                                                    Debilku - nie piszę o tym wątku - tu się po prostu zmęczyli. To raz. Dwa - piszę o ich ROZUMIENIU co się do nich pisze, a nie o jakimś olewaniu.
                                                    Czemu ty taki głupi jesteś?

                                                    > Jaka wiekszosc? Ty synu chyba zwidy masz...
                                                    >

                                                    Takie same jak mi wmawiałeś, że czegoś wcześniej nie napisałem.
                                                    Jesteś intelektualnie wyraźnie głupszy od reszty. Twoje ironie są żenujące, podobnie jak pomysły sprowadzania tu sfrustrowanych bab. To ostatnie nawet inni ci delikatnie tłumaczą.

                                                  • galtomone Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 14:04
                                                    EOT
                                                • galtomone Re: Mylisz się Galto 29.09.20, 14:49
                                                  samspade napisał:

                                                  > Otóż napęd 4x4 nie zabiera mocy.

                                                  Masz racje. chodzilo o to, co jest przekazywane na kola. Im wiecej elementow posredniczoacych, tym na koncu mniejszy efekt. To jasne. Tylko, ze dla ciebie, dla mnie i wiekszosci normlanych ludzi to zupelnie bez znaczenia jak calosc dziala OK.

                                                  A trudno uznac, by Legacy GT z prawie 300KM mocy bylo zamulonym autem a niedoborem mocy.
                                                  No chyba ze sie jest Klemensem.
                                                  • samspade Re: Mylisz się Galto 29.09.20, 15:09
                                                    galtomone napisał:

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Otóż napęd 4x4 nie zabiera mocy.
                                                    >
                                                    > Masz racje. chodzilo o to, co jest przekazywane na kola. Im wiecej elementow po
                                                    > sredniczoacych, tym na koncu mniejszy efekt.

                                                    Też nie zawsze. Szczególnie przy starcie przy padającym deszczu.
                                                    Śmiem twierdzić że efekt na końcu jest dużo lepszy.

                                                    >To jasne. Tylko, ze dla ciebie, dl
                                                    > a mnie i wiekszosci normlanych ludzi to zupelnie bez znaczenia jak calosc dzial
                                                    > a OK.

                                                    Normalni ludzie nie wpierdalają się w wybory innych. Nie piszą że są frajerami, pedałami itp.
                                                    Nawet jeśli sami wybrali by inaczej.
                                                    No chyba że jest się...
                                                  • klemens1 Re: Mylisz się Galto 29.09.20, 16:10
                                                    samspade napisał:

                                                    > Normalni ludzie nie wpierdalają się w wybory innych. Nie piszą że są frajerami,
                                                    > pedałami itp.
                                                    > Nawet jeśli sami wybrali by inaczej.
                                                    > No chyba że jest się...

                                                    Ale ja nikogo nie krytykuję za 4x4, kłamliwa mendo. Było pytanie jakie są "plusy ujemne", to je wymieniłem.

                                                  • galtomone Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 08:32
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Normalni ludzie nie wpierdalają się w wybory innych. Nie piszą że są fraj
                                                    > erami,
                                                    > > pedałami itp.
                                                    > > Nawet jeśli sami wybrali by inaczej.
                                                    > > No chyba że jest się...
                                                    >
                                                    > Ale ja nikogo nie krytykuję za 4x4, kłamliwa mendo. Było pytanie jakie są "plus
                                                    > y ujemne", to je wymieniłem.
                                                    >

                                                    I jeden z tych plusow ujemnych to bzdura w takim rozumieniu jakim to pierwotnie opisales.
                                                    Czy sa straty w mocy? Sa. Czy z tego wynika zamulanie - ABSOLUTNIE NIE!
                                                  • klemens1 Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 10:21
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Czy sa straty w mocy? Sa. Czy z tego wynika zamulanie - ABSOLUTNIE NIE!

                                                    Każda strata mocy powoduje jakieś zamulanie. Zwłaszcza przy wyższych prędkościach te różnice się uwidaczniają.
                                                  • galtomone Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 12:38
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > Czy sa straty w mocy? Sa. Czy z tego wynika zamulanie - ABSOLUTNIE NIE!
                                                    >
                                                    > Każda strata mocy powoduje jakieś zamulanie. Zwłaszcza przy wyższych prędkościa
                                                    > ch te różnice się uwidaczniają.


                                                    Jak sie uwidaczniaja?
                                                  • klemens1 Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 14:01
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > Czy sa straty w mocy? Sa. Czy z tego wynika zamulanie - ABSOLUTNIE NIE!
                                                    > >
                                                    > > Każda strata mocy powoduje jakieś zamulanie. Zwłaszcza przy wyższych prędkościa
                                                    > > ch te różnice się uwidaczniają.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jak sie uwidaczniaja?
                                                    >

                                                    Lampki w podsufitce się zapalają.
                                                    Naprawdę musisz być tak niedorozwinięty i trzeba ci oczywistości tłumaczyć? Zaraz będziesz pisał że "wiedziałeś tylko sprawdzałeś".
                                                  • galtomone Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 08:31
                                                    samspade napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > samspade napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Otóż napęd 4x4 nie zabiera mocy.
                                                    > >
                                                    > > Masz racje. chodzilo o to, co jest przekazywane na kola. Im wiecej elemen
                                                    > tow po
                                                    > > sredniczoacych, tym na koncu mniejszy efekt.
                                                    >
                                                    > Też nie zawsze. Szczególnie przy starcie przy padającym deszczu.
                                                    > Śmiem twierdzić że efekt na końcu jest dużo lepszy.

                                                    Ok. ale rozmawiamy o efekcie - przyczepnosci?Czy o mocy przkazywanej na kola? To nie to samo, prawda.
                                                    Co do efektu, jasne, ze 4x4 (przy prownywalej mocy/masie) ruszy lepiej. Ale nie da sie ukryc, ze im wiecej elementow pośredniczących, tym wieksze straty.

                                                    > >To jasne. Tylko, ze dla ciebie, dl
                                                    > > a mnie i wiekszosci normlanych ludzi to zupelnie bez znaczenia jak calosc
                                                    > dzial
                                                    > > a OK.
                                                    >
                                                    > Normalni ludzie nie wpierdalają się w wybory innych. Nie piszą że są frajerami,
                                                    > pedałami itp.
                                                    > Nawet jeśli sami wybrali by inaczej.
                                                    > No chyba że jest się...

                                                    Pelna zgoda i widoczna roznica - Kelmens pisze o cwelowaniu ja o tym o czym mowi jego chlopak.
                                                  • samspade Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 08:52
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Ok. ale rozmawiamy o efekcie - przyczepnosci?Czy o mocy przkazywanej na kola? T
                                                    > o nie to samo, prawda.

                                                    Owszem to nie to samo. Oraz czy moc przekazywana na koła nie jest taka sama? Dla mnie ważny jest efekt końcowy. Jak samochód jeździ.
                                                    I tak jak nie mam problemów z tym że mój plasticzek pali więcej niż octavia z takim samym silnikiem podejrzewam że użyszkodnicy pojazdó z napędem 4x4 nie mają problemu z tym że ich pali więcej o kropelkę paliwa oraz z tym że frustrat z forum mówi że to zamula.
                                                  • galtomone Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 10:03
                                                    samspade napisał:

                                                    > Oraz czy moc przekazywana na koła nie jest taka sama?

                                                    Nie do konca rozumiem Twoja mysl...? Wyjasnij.

                                                    Jak mamy dwa identyczne silnikowo auta w wersji 4x4 i 4x2 to (w sporym uogolnieniu) mozna zalozyc ze na 4 kola finalnie przeniesie sie ciut mniej KM.

                                                    Skoro jednak jak wynika z danych cytowanych np. efektu w czasie 0 - 100 nie widac (choc na "chlopksi rozum" zalozylbym, ze powinien byc) to najwyrazniej ten "nadmiar" mocy w przypadku 4x2 juz niczego w realu nie daje w zakresie czasu.

                                                    Szkoda, ze koledzy cytujacy te dane nie podali przy okazji chocby deklarowanego srednego spalania. Ciekawe czy tu jest roznica?

                                                    > Dl
                                                    > a mnie ważny jest efekt końcowy. Jak samochód jeździ.

                                                    Spodziewam sie, ze nie jestes jedyny.
                                                    Bierzesz pod uwage spalanie/koszty utrzymania vs to co dostajesz w zamiana (+ plasticzki, czy ladne, bo to wazne zawsze) i jesli jedno z drugim ci pasuje, to bierzesz.


                                                    > I tak jak nie mam problemów z tym że mój plasticzek pali więcej niż octavia z t
                                                    > akim samym silnikiem podejrzewam że użyszkodnicy pojazdó z napędem 4x4 nie mają
                                                    > problemu z tym że ich pali więcej o kropelkę paliwa oraz z tym że frustrat z f
                                                    > orum mówi że to zamula.

                                                    Ja nie mam. Zamulania jeszcze nie odzczulem, bo nie da sie go odczuc w aucie, ktore jest (jak kazde urzadzenie) sensownie zaprojektowane.

                                                    Poprzednie dwa auta byly 4x2 i tam "zamulanie" odczuwałem. Wynikajace z niedooru mocy a nie z rodzaju przeniesienia napedu.

                                                    Jako ciekawostke dodam, takie cos.
                                                    I ja i Tes mielismy Previe I - cale zabójcze 132KM i automat.
                                                    Tesc mial (szczesciaz) 4x4 mnie nie udalo sie takiej znalezc i byla 4x2.

                                                    Na codzien jezdzily tak samo.... Ale wystarczylo pojechac w gory (nawet nie w zimie) i ta 4x4 zbierla sie jakos lepiej... Przynajmniej takie bylo odczucie zza kierownicy.

                                                    Az z ciekawosci rzucilem okiem na autocentrum

                                                    4x2 - 1660kg / 11.5 s - 100km/h - srednie spalanie 11.0l
                                                    4x4 - 1720kg / 13.3 s - 100km/h - srednie spalanie 11.7l

                                                    Ciekawe, ze w przyspieszeniu (na papierze) roznica dosc spora aw spalaniu w sumie nie jakas wielka....
                                                    Ale odczucia zza kierownicy - szczegolnie na sliskim, na sniegu - w tej 4x4 nie do pobicia w porownianiu do 4x2. Pomimo wiekszego zamulania zamienibym sie od razu.
                                                  • samspade Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 10:23
                                                    galtomone napisał:

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Oraz czy moc przekazywana na koła nie jest taka sama?
                                                    >
                                                    > Nie do konca rozumiem Twoja mysl...? Wyjasnij.
                                                    >
                                                    > Jak mamy dwa identyczne silnikowo auta w wersji 4x4 i 4x2 to (w sporym uogolnie
                                                    > niu) mozna zalozyc ze na 4 kola finalnie przeniesie sie ciut mniej KM.

                                                    Czemu? Nie widać tego w danych dotyczących przyśpieszenia.
                                                    Oraz gdy kontrola trakcji zaingeruje śmiem twierdzić że 4x4 może przenieść więcej koni w danym momencie niż 4x2.
                                                  • galtomone Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 12:43
                                                    samspade napisał:

                                                    > > Jak mamy dwa identyczne silnikowo auta w wersji 4x4 i 4x2 to (w sporym uo
                                                    > golnie
                                                    > > niu) mozna zalozyc ze na 4 kola finalnie przeniesie sie ciut mniej KM.

                                                    > Czemu? Nie widać tego w danych dotyczących przyśpieszenia.
                                                    > Oraz gdy kontrola trakcji zaingeruje śmiem twierdzić że 4x4 może przenieść więc
                                                    > ej koni w danym momencie niż 4x2.

                                                    1. Wydaje mi sie, ze tak dziala fizyka. Jak musisz krecic wieksza ilosci elemento, ktore kreca inymi elementami, to po drodze tracisz "sile". Wiec im klo dalej (w sensie polaczonego ukladu roznych elementow mechanicznych) tym mniej KM do niego "dobiega" ;-)

                                                    2. Czesc danych pokazuje, ze auta 4x4 z uwagi na wieksza mase jednak sa wolniejsze. Chyba nie znajdziemy modelu 4x4/4x2 gdzie wzrst asy bylby zrownowazony moca. A jesli p. 1 jest slyszny - wydaje mi sie ze tak, to poza masa jest tez kwestia nizszej mocy przekazywanej do kol.
                                                  • klemens1 Re: Mylisz się Galto 30.09.20, 10:22
                                                    samspade napisał:

                                                    > I tak jak nie mam problemów z tym że mój plasticzek pali więcej niż octavia z t
                                                    > akim samym silnikiem podejrzewam że użyszkodnicy pojazdó z napędem 4x4 nie mają
                                                    > problemu z tym że ich pali więcej o kropelkę paliwa oraz z tym że frustrat z f
                                                    > orum mówi że to zamula.

                                                    Widzę, kłamliwa mendo, że nadal nie rozumiesz, że nie oceniam tych, którzy wybierają 4x4.
                                                    Napisałem, jakie JA widzę wady. Nie obchodzi mnie czy widzą je inni ani czy są dla nich istotne - nie było o tym ani słowa.

                                              • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 14:32
                                                galtomone napisał:

                                                > klemens1 napisał:
                                                >
                                                > > Co nie zmienia faktu, że 4x4 zabiera moc i zwiększa zużycie paliwa.
                                                >
                                                > Tos ku....wa ameryke odkryl - gratulacje!

                                                Od dawna o tym piszę. W końcu coś do ciebie dotarło.

                                                >
                                                > Na pewno wszystkim posiadaczom 4x4 ten niedobór mocy, wysokie spalanie i zamula
                                                > nie spedza sen z powiek.
                                                > Zaewne kazdy wlasciciel takiego kilkustekonnego wozka marzy o Skodzie.

                                                O to mnie już najmniej obchodzi, funkcjonalny. Ważne, że ty marzysz o mosznie Eustachego.

                                                • galtomone Re: No to zjebales... 29.09.20, 14:53
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > Od dawna o tym piszę. W końcu coś do ciebie dotarło.

                                                  Zdaje Ci sie, ze o tym piszesz. Nie pierwszy raz masz zwidy...
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 29.09.20, 16:11
                                                    galtomone napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Od dawna o tym piszę. W końcu coś do ciebie dotarło.
                                                    >
                                                    > Zdaje Ci sie, ze o tym piszesz. Nie pierwszy raz masz zwidy...
                                                    >
                                                    >

                                                    Tu o tym pisałem np.:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,20,170525638,170525638,Le_roi_est_mort_vive_le_roi_czy_jakos_tak_.html?p=170537421

                                                    Czegoś nie zrozumiałeś, funkcjonalny?

                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 30.09.20, 08:34
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > galtomone napisał:
                                                    >
                                                    > > klemens1 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Od dawna o tym piszę. W końcu coś do ciebie dotarło.
                                                    > >
                                                    > > Zdaje Ci sie, ze o tym piszesz. Nie pierwszy raz masz zwidy...
                                                    > >
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Tu o tym pisałem np.:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,20,170525638,170525638,Le_roi_est_mort_vive_le_roi_czy_jakos_tak_.html?p=170537421
                                                    >
                                                    > Czegoś nie zrozumiałeś, funkcjonalny?
                                                    >

                                                    No... wiec potwierdza, zdaje Ci sie - przynajmniej w zakresie zamulenia.
                                                    A co do reszty, to tez ni jest pers se problem dla ( i z powodu) wiekszosci 4x4
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 30.09.20, 10:24
                                                    galtomone napisał:

                                                    > > > > Od dawna o tym piszę. W końcu coś do ciebie dotarło.
                                                    > > >
                                                    > > > Zdaje Ci sie, ze o tym piszesz. Nie pierwszy raz masz zwidy...
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > Tu o tym pisałem np.:
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/w,20,170525638,170525638,Le_roi_est_mort_vive_le_roi_czy_jakos_tak_.html?p=170537421
                                                    > >
                                                    > > Czegoś nie zrozumiałeś, funkcjonalny?
                                                    > >
                                                    >
                                                    > No... wiec potwierdza, zdaje Ci sie - przynajmniej w zakresie zamulenia.

                                                    Czyli pisałem o tym od początku czy mi się zdawało?
                                                    Bo znowu spierdalasz od tematu. A później będziesz płakał, że nie da się ze mną rozmawiać.

                                                  • galtomone Re: No to zjebales... 30.09.20, 12:45
                                                    Pisales o tym od poczatku - post pierwszy - widze zamulanie. Ale to nie znaczy, ze z sensem w tym zakresie.
                                                  • klemens1 Re: No to zjebales... 30.09.20, 14:10
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Pisales o tym od poczatku - post pierwszy - widze zamulanie. Ale to nie znaczy
                                                    > , ze z sensem w tym zakresie.
                                                    >
                                                    Nie pytam o sens. Ty twierdziłeś, że czegoś od początku nie pisałem (że mam zwidy).
                                                    Więc pisałem o tym czy nie?

                                                    I to jesteś właśnie cały ty - jak ci się pokaże nawet najmniejszy błąd, to od razu to wypierasz i spierdalasz od tematu.

                            • galtomone Re: No to zjebales... 28.09.20, 16:02
                              Zapomnialem dodac, ze jak bedziesz kupowac kolejne auto to sie poradz Klemens, ktora auto wybrac i jaka to bedzie Skoda.
                              • qqbek Re: No to zjebales... 24.10.20, 15:00
                                galtomone napisał:

                                > Zapomnialem dodac, ze jak bedziesz kupowac kolejne auto to sie poradz Klemens,
                                > ktora auto wybrac i jaka to bedzie Skoda.
                                >

                                Przecież wiadomo, że Superb... Kodiaq to pedalski SUV ;)
                                • nousecomplaining Re: No to zjebales... 24.10.20, 19:41
                                  > Przecież wiadomo, że Superb... Kodiaq to pedalski SUV ;)
                                  Kodżakiem się ostatnio przejechałem. Fajne auto, ale przesadzone cenowo. Ale jakby 30% zeszli z ceny, to bym pedałem został i kupił : )
    • bywalec.hoteli Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.09.20, 20:16
      Gallia est omnis divisa in partes tres :)
      • tbernard Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.09.20, 11:17
        To ja też coś dorzucę dla miłośników ryb. W zależności, czy kogoś bardziej interesuje sum, czy karp:

        cogito ergo sum
        carpe diem
    • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.10.20, 15:19
      Pierwsze kilometry za nami
      Na razie ja nim tylko jeżdżę a żona moim.
      Opony zmienione na klebery, zapadla cisza...
      Tamte były jeszcze bardzo ok, jakieś 5-6 mm ale chyba wyzabkowane bo huczaly.
      Serwis zrobiony - płyny wszystkie łącznie z automatem. Przegląd hamulców, aku itd
      I wszystko na razie wygląda że w Szwajcarii było faktycznie robione (ostatni przegląd z lutego tego roku)

      Jeździ się inaczej. Zupełnie inaczej niż wszystkim czy jeździłem. Układ napędowy najbardziej zbliżony do bmw, niby 4x4 ale 60 % idzie stałe na tyl plus LSD.
      Więc jak się okazuje można zerwać tyl jak się chce.
      Automat póki jedzie się na SI to pracuje aksamitne i co ciekawe poniżej setki przy każdym odjeciu gazu wrzuca na niby luz (obroty ok 1000). Na S już tak nie robi. A na S + to zachowuje się jak motocykl. Bardzo szybka reakcja na gaz i mocne hamowanie po ujeciu
      Zawieszenie niby twarde ale progi tradycyjnie przejeżdżam bez zwalniania ponizej limitu i jest ok.
      Bardzo łatwo przekroczyć prędkość. Cholera pierwsze setka pojawia się tak od niechcenia że trzeba naprawdę uważać w mieście. Poza miastem jeszcze nie nie jechałem autem (wliczając mocniejsze SQ5) którym by się tak fajnie wyprzedzalo,nieustajacy banan.
      Pozycja raczej nie moja mimo zaskakujących możliwości regulacji fotela. Jeszcze nie opanowalem foteli z pamięcią bo nigdy nie miałem.
      Słaba kamera cofania. Bardzo ciemny obraz. Bral możliwości podłączenia USB. Spotify tylko przez bluetooth.
      Zero dźwięku boksera więc chyba będzie trzeba popracować nad innym wydechem, niestety cisza zupełna i silnika nie słychać teraz.
      Słaba ksenony. Może coś da wymiana zarnikow po 10 latach.
      I zaskoczyło mnie że nie ma składanej tylnej kanapy.
      No i serwisie się dowiedziałem że problemy z uszczelka pod głowicą dotyczą osób jeżdżących dość agresywnie. Normalna jazda oznacza że spokojnie i 300 tyś można zrobić
      Zabawka fajna.
      • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.10.20, 16:19
        trypel napisał:

        > Zero dźwięku boksera więc chyba będzie trzeba popracować nad innym wydechem, ni
        > estety cisza zupełna i silnika nie słychać teraz.

        OK - nie oceniam. Ale może zainwestuj w jakieś nagłośnienie wewnątrz zamiast wydechu, bo wielu ludzi dookoła jednak ceni ciszę, a nie dźwięk silnika.
        • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.10.20, 16:26
          Inny nie znaczy dużo glosniejszy
          Sąsiadom nie będę przeszkadzał. I tak dodge był dużo glosniejszy.
          • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.10.20, 16:27
            youtu.be/TQPNnJuTDdg
            Od 25 s masz mój model nawet w tym samym kolorze tylko z porządnym brzmieniem
            Ty nie zrozumiesz ale dlatego właśnie nie jeździsz takim autem
            • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.10.20, 17:00
              trypel napisał:

              > youtu.be/TQPNnJuTDdg
              > Od 25 s masz mój model nawet w tym samym kolorze tylko z porządnym brzmieniem
              > Ty nie zrozumiesz ale dlatego właśnie nie jeździsz takim autem
              >

              Posługując się twoją logiką można by powiedzieć, że disco-polo też nie rozumiem i dlatego nie słucham.
              • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.10.20, 17:03
                klemens1 napisał:

                > trypel napisał:
                >
                > > youtu.be/TQPNnJuTDdg
                > > Od 25 s masz mój model nawet w tym samym kolorze tylko z porządnym brzmie
                > niem
                > > Ty nie zrozumiesz ale dlatego właśnie nie jeździsz takim autem
                > >
                >
                > Posługując się twoją logiką można by powiedzieć, że disco-polo też nie rozumiem
                > i dlatego nie słucham.

                I żebyśmy nie zatracili kontekstu - słuchaj sobie i lub, co chcesz. Przyglądaj się bieżnikowi opon. Bylebyś nie zmuszał innych do słuchania tego, co wg ciebie jest "porządne".
                • nousecomplaining Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.10.20, 17:13
                  > Bylebyś nie zmuszał innych do słuchania tego, co wg ciebie jest "porządne".
                  No i tu się zgadzam. Sąsiad kupił synowi stare polo, które jak odpala codziennie ok. 7.00, to budzi wszystko w okolicy, włącznie ze starym psem innego sąsiada, który podobno jest już głuchy.
                  Nie żebym porównywał zakup trypla do tej polówki, ale o samo szkodzenie innym hałasem mi też chodzi. Chociaż z trzeciej strony, niektóre auta tak fajnie muszą hałasować, bo inaczej nie byłyby tymi fajnymi autami... Ale polo się nie łapie na tę kategorię.
                  Uderzyłem w stół polowy - misiaczku, gdzie jesteś? Aha, już wiem, w koszu...
                • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.10.20, 18:45
                  Alez zapomniałem dodać że jeśli wymienię wydech to będzie to oczywiście wydech z pełnym dopuszczeniem do stosowania i nie łamiący żadnych norm.
                  Żyjemy wśród ludzi i musimy się trzymać jakiś zasad. Nie halasowac ponad miarę, nie jeździć za szybko w mieście (np przy 90 opony halasuja bardziej niż wydech zazwyczaj)
                  • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.10.20, 09:26
                    A nie da się bez wydechu? Przecież silnik i tak słychać. Dodając wydech słuchasz wydechu a nie silnika.
                    Z tymi oponami przy 90 to raczej zależy, jakie masz aktualnie obroty.
                    • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.10.20, 11:27
                      Jak przejeżdża obok mnie auto jadące więcej niż 60-70 to słyszę głównie szum opon i ew szum powietrza
                      Nigdy silnik
                      Chyba że coś jest zepsute i właśnie dziurawy tłumik itp
                      • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.10.20, 12:53
                        trypel napisał:

                        > Jak przejeżdża obok mnie auto jadące więcej niż 60-70 to słyszę głównie szum op
                        > on i ew szum powietrza
                        > Nigdy silnik

                        To logiczne - ja mam przy 70 obroty niecałe 1500. Ale gdybym przyspieszał, to byłyby powyżej 4-5 krpm.
                        Zresztą - po co ci dodatkowy hałas, którego w dodatku nie da się wyłączyć? Delektuj się jazdą i możliwościami, a nie brum-brum.
                        • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.10.20, 14:31
                          Ale weź mi nie mów czym ja się mam delektować.
                          • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.10.20, 22:36
                            No tak - osobiście nie znam przypadków nawrócenia discopolowca na Mozarta.
                            • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.10.20, 09:00
                              Na pewno to przypadki bardzo rzadkie, tak jak ktoś kto jeździł fajnym autem i przesiada sie dobrowolnie do skody. Tez nie znam takiego.
                              • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.10.20, 09:15
                                trypel napisał:

                                > Na pewno to przypadki bardzo rzadkie, tak jak ktoś kto jeździł fajnym autem i p
                                > rzesiada sie dobrowolnie do skody. Tez nie znam takiego.
                                >

                                Znamienne jest to, że piszesz "do skody", a nie do "mniej wygodnego, głośniejszego, mniej dynamicznego, ciaśniejszego".
                                Bo jak definiujesz "fajność"? Po pierwsze - znaczek. Po drugie i następne?

                                • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.10.20, 09:38
                                  No Ty użyłeś Mozarta. To tez znamienne?
                                  Do skody lub do dacii. Czyli do aut które skupiają sie na praktyczności. I niczym więcej.
                                  Lepiej?
                                  W dyskusje dalsze nie wchodzę bo z dyskusja z Tobą prowadzi do niczego
                                  Spokojnej niedzieli
                                  • klemens1 Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 25.10.20, 18:34
                                    trypel napisał:

                                    > Do skody lub do dacii. Czyli do aut które skupiają sie na praktyczności. I niczym więcej.

                                    A czym jest to "coś więcej"?
                                    Bo nie podałeś żadnych cech. Przyczepiłeś się jedynie do znaczka - niczym łysol w skeczu Benny Hilla gdy próbował wino. Nie podałeś, w czym skoda jest gorsza od "fajnego samochodu".
                                    Sam zacząłeś ten temat, więc dokończ.

              • trypel Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 23.10.20, 18:46
                Bardzo dobry przykład- ja nie rozumiem ludzi słuchających muzyki operowej więc przekonywanie mnie jak to fajnie mieć karnet do opery na rok nie spotkaloby się z moim zrozumieniem
      • galtomone Re: Le roi est mort, vive le roi czy jakoś tak. 24.10.20, 15:29
        Osobiście sobie chwalę, że silnika (i wydechu) w środku nie słyszę, ale co kto lubi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka