druid_
26.04.02, 09:31
Smiesza mnie pozerzy mocujacy swoje telefony komorkowe
na desce rozdzielczej.
Robia to najlepiej w taki sposob i w takim miejscu,
zeby kazdy widzial, ze komora w aucie jest.
No bo jakze, nowoczesny czlowiek przeciez bez komorki
obejsc sie nie moze. A zwlaszcza taki, co jezdzi
rozlatujacym sie trupem i gloduje, zeby moc zaplacic
rachunek za komore.
Najlepsze sa dresiki i inni pozerzy, ktorzy udaja w
czasie jazdy, ze rozmawiaja przez komore, a po prostu
tylko trzymaja ja przy uchu.
Ostatnio widzialem zardzewialego Malucha, a w nim
komore, odtwarzacz CD i oczywiscie nalepke Pioneer na
tylnej szybie. Dostalem ataku smiechu, a dresik tylko
mog sobie popatrzyc jak nim pogardzam.