engine8
21.09.21, 01:13
W ubieglym tygodniu zadzwonil do mnie moj hindus zeby pogadac.
No i pogadalismy...
Wg niego i jego gangu rynek jest na krawdzi zjazdy na dol.
Przewiduja ze poleci w ciagu najblizszych tygodni ok 10% na dol a wiec DOWJ poleci na dol znow do 30k albo ponizej...
A wiec proponowal zeby "zapiac pasy" czyli "zlikwidowac" czy spieniezyc niektore inwestycje najbardziej prawdopodbne ze poleca i miec gotowke gotowa kiedy rynek znow siadzie i kupic co bedzie dobre wtedy....
Nie wiem skad oni wiedza i czy wiedza a moze sami napedzaja te spadki? Tzn na zaszdzie - "sciagmay ze stolu gotowke" ?
Nic zaskakujacego... w sumie ja jestem gotow ze moge poleciec glebiej wie cnie ma strachu... :)
Pytam go czy moze powinnismy wejsc w zloto czy more rynek nieruchomisci?
Mowi NOPE... Sciagniemy gotowke i odbijemy sie nie od ziemi ale od "polki"... :)
No i minal dzien czy dwa i rzeczywiscie jedziemy...
Od tego czasu DJI polecial z 35 tys ok 1000 pkt ... troszke podskoczyl ale rzeczywiscie tendencja spadkowa...
Co ciekawe ze zloto nie reaguje za bardzo....
Zobaczymy pod koniec wrzesnia , poczatek pazdziernika...
Ktos z was tez siedzi na rynku i oobserwuje albo robi posuniecia ?