Dodaj do ulubionych

Stowarzyszenie małych siusiaków

02.11.04, 15:23
Sprawdziłem kikla wątków: na forum trwa licytacja "kto kupił najstarszą,
najtańszą i największą brykę". Stawkę mocno podbił radosny właściciel 14-
letniego BMW 730, który - wespół z całą masą kolesi - udowadnia, że zrobił
interes życia. I że jest dużo mądrzejszy od wszystkich takich cieniasów jak
niżej podpisany, którzy "wyrzucili" pieniądze na nowego kompakta...
Jakiś tam szymi (też ujeżdżający leciwego smoka) twierdzi z kolei, że ktoś,
kto za kilkadziesiąt tysiaków kupuję nówkę, to ma coś z cymbałem, bo przecież
za tyle kasy to można sobie kupić uzywane M5.

O ja pie**dolę. Tutaj jakiegoś psychiatrę trzeba zaprosić. Towarzystwo
wzajemnego leczenia kompleków. Jesteście bandą pozerów. Musicie mieć suuuuper
wielkie, suuuper szybkie bryki - ale ponieważ nie stać was na nowe, to
kupujecie - nawet 15-letnie. Wasza sprawa, na zdrowie. (Inna rzecz, że
jakbyście byli naprawde tacy mądzry, ro byście jeżdzili siódemkami, tyle że
nowymi. W szkole podstawowej, w sztani przed zajęciami WF, pewnie
porównywaliście długość siusiaków).

Ale po jakiego ch. dorabiacie do waszych decyzji zakupowych całe teorie?
Zrozumcie wreszcie, że są ludzie, którzy CHCĄ kupić nowych samochód i
wystarczy im kompakt. A jak trochę urosną, to kupią sobie np. autko klasy D.
Będa mieli 3 lata gwarancji, święty spokój, tanie części zamienne i warsztat
na każdym rogu. I NIE BĘDA PRÓBOWALI PRZEKONAĆ CAŁEGO ŚWIATA, ŻE ZROBILI
INTERES ŻYCIA.
Preściej już nie umiem. Leczyć kompleksy - u lekarza.
Obserwuj wątek
    • racingismylife Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 15:29
      dobra nazwa chcesz zostan prezesem ? :D

      btw masz racje no ale niektorzy nie rozumieja co to sa koszty utrzymania
      eksploatacji i nerwy zwiazane z uzytkowaniem stergo trupa ktorym ja poprostu
      wstydzilbym sie jezdzic chyba ze bylby w stanie takim w jakim wyjechal z
      fabryki ale wtedy kosztowalby prawie tyle co nowy :)

      Pozdrawiam
      • Gość: bulioner Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:32
        nie popie..j bo jezdzisz starym fiaciorem ktory sie sypie juz na postoju
        • racingismylife Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 15:33
          zycie bys za ten samochod oddal
    • Gość: kutaszan Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:30
      nie siusiak tylko kutas albo faja, czlonek, kutak, penis

      to nie przedszkole
      • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 15:34
        Ostatnio na forum nie można uzywać przekleństw (moderatorzy wycinają) więc z
        całą świadomością użyłem słowa: siusiak. Jest tak "niewinne", że żadna kropka
        nie może mi go wykropkować...
        • Gość: sisior yaa Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 15:43
          najlepiej siurdak hehe albo sisior

          buahahahaha
    • Gość: Sven Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.devs.futuro.pl 02.11.04, 15:37
      Zglaszam jeszcze kandydature tego autora:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=3312354&v=2&s=0
    • edek40 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 16:19
      A ja tam sobie nic nie lecze. Mam dwojke dzieci (wiec siusiaka mam OK), lubie wspolnie jezdzic w dosc dlugie trasy i kompakt jest dla mnie za maly. Do niczego nie dorabiam wiec ideologii. Ponadto duzo wieksza frajde daje mi wykanczanie mojego nowego domu i pakowanie pieniedzy wlasnie w to, niz wydawanie gor pieniedzy, na cos, co po przejechaniu bramy salonu sprzedazy strasznie traci na wartosci i jeszcze wymaga kosztownych polis ubezpieczeniowych oraz obslugi w kosztownej, autoryzowanej sieci serwisowej, a co jednym ruchem moga mi ukrasc lub rozbic. Kto wie, moze jak producenci naucza sie znowu produkowac niezawodne samochody to sie skusze. Na razie wole moja naprawde dokladnie dopracowana, leciwa i japonska mazde. Tym samochodem nigdy nie stane np. z powodu awarii zmierzchowego wlacznika swiatel, ktory zablokowal skrzynie biegow oraz przestawil fotel tak, ze zgniotl przyrodzenie kierowcy (niezaleznie od wymiaru). Wystarcza mi rowniez 115 KM, ktorymi dysponuje moje auto. Pochodza one bowiem z uczciwej pojemnosci 2,2 litra, wiec silnik jest niewysilony i cudownie elastyczny. A ja lubie niskie obroty, nie lubie diesli oraz uwielbiam wyprzedzanie na szosie bez redukowania. Co wiecej kupilem moj samochod jako siedmiolatka za niewygorowane 16.500 PLN. Nie place za niego AC. Calkowity koszt drobnych napraw i OC nie przekroczyl w ciagu 2 i pol roku kwoty 4500 PLN (OC wazne jest do lipca 2005 wiec w tej kwocie jest spora nadplata). A samochod zrobil w tym czasie ponad 80.000 km. Przeglady robie sam, wiec ich koszt jest symboliczny (sprobuj robic sobie takie przeglady w samochodzie na gwarancji i do tego tak nafaszerowanych elektronika, ze bez komputera serwisowego ani rusz). Watpliwosci typu stan amortyzatorow czy suma luzow w zawieszeniu rozwiewam przez wizyte w stacji diagnostycznej. Rowniez jesli mam wazne badania techniczne.

      Reasumujac: mam uzywany samochod z wyboru. Umiem i lubie sie czasem zaglebic w jego mechanizmy. Czasem tylko wlasciciele nowych kompaktow (1,4) jak dostrzega 2,2 na tylnej klapie probuja sie ze mna scigac. Jednak ja niczego nie musze leczyc i daje im wolna droge. Udowadniac sobie tez niz nie musze.
      • zupper Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 16:22
        masz racje - jak kazal mi na przeglądzie nowego auta zaplacic 80 plz za dolanie
        plynu do spryskiwaczy to zatęskniłem za uzywką i tak mam dwa - nowego na
        miasto /kompakt / więc mały a na trasy starego gruchota omegę b przy kórej nic
        nie robię po za materialami eksploatacyjnymi o niebo tańszymi niz samo dolanie
        w aso plynu do nowego.pozdrawiam115 KM :-)))
        • Gość: max Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 16:44
          Starego gruchota na długie trasy? Pomysłowe, bardzo pomysłowe. hehehe
          • zupper Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 16:50
            Gość portalu: max napisał(a):

            > Starego gruchota na długie trasy? Pomysłowe, bardzo pomysłowe. hehehe
            czy pomyslowe to nie wiem - wiem ze się nim płynie , nie przysparza
            jakichkolwiek problemów i ma więcej opcji bezpieczeństwa niż nowy kompakt...ot
            taki wybór:-))))
            • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 16:55
              zupper napisała:

              > ma więcej opcji bezpieczeństwa niż nowy kompakt...ot
              > taki wybór:-))))

              Wymień jedną opcję bezpieczeństwa, prócz długiej machy, której nie ma mój
              kompakt.
              • Gość: Radek Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.2015.com 02.11.04, 16:58
                > Wymień jedną opcję bezpieczeństwa, prócz długiej machy, której nie ma mój
                > kompakt.

                To akurat jest najwazniejsze hahaha, duza masa, dluga macha.

                Pozdrawiam
                Radek
                • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:01

                  > To akurat jest najwazniejsze hahaha, duza masa, dluga macha.

                  Masy to akurat mojemu nie brakuje...
                  • Gość: Radek Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.2015.com 02.11.04, 17:07
                    A ile ten twoj kompakt wazy?
                    • zupper Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:09
                      Gość portalu: Radek napisał(a):

                      > A ile ten twoj kompakt wazy?
                      oj zabiłeś mi klina ale zdecydowanie mniej od omegi kombi - jak sprawdze to
                      napisze
                    • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:14
                      1,2t.
                      • zupper Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:17
                        z tego co wiem omega kombi to ok 1500 kg pusta
                        • Gość: Radek Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.2015.com 02.11.04, 17:41
                          Dodaj do tego duzo dluzsza maske i wiekszy silnik z przodu i dla mnie
                          oczywistym jest ze przy czolowym zderzeniu kompakta 1.2t z omega 1.5t i
                          dysproporcji wielkosci przedniej maski na korzysc tego drugiego kierowca
                          kompakta zostaje poddany duzo wiekszym przeciozeniom. Strzelam z glowy ze dwu
                          byc moze nawet trzykrotnie wiekszym.
                          • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:46
                            No, nie byłbym pewien, czy to rzeczywiście są takie różnice.
                            Przyspieszenia są redukowane przez tzw. strefy zgniotu.
                            Wytłumaczę: wyobraź sobie, że zderzasz kompakta (dajmy na to moją MII) z
                            większym samochodem, który ma starą konstrukcję ramową, przy czym wzdłużnice są
                            wykonane z dwóch kawałków stali (to jest przykłądowy model).
                            W momencie zderzenia, całość siły w większym samochodzie jest przenoszona do
                            środka kabiny, ze względu na sztywność konstrukcji.
                            Tymczasem w MII WSZYSTKIE przednie wzdłużnice gną się w chińskie S. Samochód
                            jest oczywiście do kasacji, ale... do kasacji nie jest kierowca, bo część sił
                            poszła w inną stronę (wektorów wam nie rozrysuję, bo nie potrafię ;)
                            • zupper Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:48
                              niki27 napisał:

                              > No, nie byłbym pewien, czy to rzeczywiście są takie różnice.
                              > Przyspieszenia są redukowane przez tzw. strefy zgniotu.
                              > Wytłumaczę: wyobraź sobie, że zderzasz kompakta (dajmy na to moją MII) z
                              > większym samochodem, który ma starą konstrukcję ramową, przy czym wzdłużnice
                              są
                              > odnoszę powoli wrażenie, że masz najlepszy samochód na świecie czego z
                              całego serca Tobie życzę :-)))))
                              > wykonane z dwóch kawałków stali (to jest przykłądowy model).
                              > W momencie zderzenia, całość siły w większym samochodzie jest przenoszona do
                              > środka kabiny, ze względu na sztywność konstrukcji.
                              > Tymczasem w MII WSZYSTKIE przednie wzdłużnice gną się w chińskie S. Samochód
                              > jest oczywiście do kasacji, ale... do kasacji nie jest kierowca, bo część sił
                              > poszła w inną stronę (wektorów wam nie rozrysuję, bo nie potrafię ;)
                            • Gość: Radek Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.2015.com 02.11.04, 17:53
                              > wykonane z dwóch kawałków stali (to jest przykłądowy model).
                              > W momencie zderzenia, całość siły w większym samochodzie jest przenoszona do
                              > środka kabiny, ze względu na sztywność konstrukcji.
                              > Tymczasem w MII WSZYSTKIE przednie wzdłużnice gną się w chińskie S. Samochód
                              > jest oczywiście do kasacji, ale... do kasacji nie jest kierowca, bo część sił
                              > poszła w inną stronę (wektorów wam nie rozrysuję, bo nie potrafię ;)

                              Tak tylko zauwaz ze sily sie rozkladaja miedzy dwoch uczestnikow zderzenia
                              (podobnie ich tlumienie) i to ze Twoje auto zgniecie moj 2 tonowy pojazd ze
                              sztywna konstrukcja na ramie to pomoze mnie a nie Tobie.
                              • Gość: mentos Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.acn.waw.pl 07.11.04, 00:15
                                długiej maski i MASY nic nie przebije..

                                w kompakcie masz strefy zgniotu, tak? a w starych samochodach nie?

                                czyli strefy zgniotu się złożą, przejmą jakąś tam energię i przeciążenia dal
                                kioerowcy będą nieskodliwe. a co jeżeli szybkość (i energia do wytracenia)
                                będzie większa niż to co są w stanie przyjąć strefy zgniotu? wiesz jakie wtredy
                                będzie działać przeciążenie na kierowcę? w zasadzie im więcej można zgnieść z
                                przodu (czyli przeważnie im dłuższa maska) tym więcej energii samochód przyjmie.
                                a w każdym siły i szybkości mogą być takie, że już NIC ci nie pomoże.

                                wierzysz w ABS i elektronikę? ABS działa tak, że hamulce co chwilę hamują za
                                słabo lub za mocno - i tak naprawdę wydłuża drogę hamowania. próbowałeś
                                zahamować kiedyś na tarce przed skrzyżowaniem? najlepiej zimą? powodzenia!
                                poza tym samochód może - dla jednych - wpaść w poślizg - dla innych - zostać
                                wprowadzony w poślizg - nie tylko przez hamowanie. jak wierzysz elektronice to
                                możesz też się kiedyś oszukać jak ona nie nadąży i jednak samochód wpadnie w
                                poślizg. koła mają daną przyczepność na danej nawierzchni i fizyki nie oszukasz.
                                chociaż np ja na mokrym nie bardzo umiem jeszcze hamować czyli przydałby mi się
                                ABS z wyłącznikiem.
                                na pewno za to chciałbym mieć poduszki i pirotechniczne napinacze pasów.

                                mam 14-letniego passata - coś ok. 5m długości. nadaję się?
                          • Gość: qwertys21 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.chello.pl 08.11.04, 21:54
                            ...które zostają zniwelowane przez poduszki powietrzne dostosowujące swoją
                            objętość do siły uderzenia, napinacze pasów z dostosowaniem siły napięcia oraz
                            strefy kontrolowanego zgniotu, o różnego rodzaju systemach elektronicznych
                            zapobiegających pośligom etc juz nie wspomne. niestety mylisz sie, nowoczesne
                            kompakty sa o wiele bardziej bezpieczne od starych i zdezelowanych samochodów
                            używanych, które mogą sobie mieć nawet dwumetrową maskę! :)
                      • Gość: Radek Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.2015.com 02.11.04, 17:37
                        Moj 1923kg co znaczy, ze w przypadku bezposredniej konfrontacji Twojego zmiecie
                        z drogi, przykre to ale takie sa prawa fizyki, duzy moze wiecej. To jest miedzy
                        innymi glowny powod dla ktorego lubie duze samochody, poza oczywiscie
                        komfortem, mam 190cm wzrostu i w kompaktach sie czuje niespecjalnie. Zreszta
                        nawet moj obecny samochod jest dla mnie ciasnawy. Ale jako ze kupilem nowy to
                        te 4-5 najblizszych lat sie pomecze.
                        • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:40
                          Fizyki, bracie, nie oszukasz, 2t to nie to samo co np. moje 1,2t.
                          Ale zauważcie, że starsza Omega waży 1500 kg. A mój kompakt (!!! samochód o
                          dwie klasy niżej!) waży 1200 kg. Sami widzicie, JAK BARDZO zmieniła się
                          konstrukcja aut w ostatnich latach.
                          • zupper Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:44
                            niki27 napisał:

                            > Fizyki, bracie, nie oszukasz, 2t to nie to samo co np. moje 1,2t.
                            > Ale zauważcie, że starsza Omega waży 1500 kg. A mój kompakt (!!! samochód o
                            > dwie klasy niżej!) waży 1200 kg. Sami widzicie, JAK BARDZO zmieniła się
                            > konstrukcja aut w ostatnich lata
                            te 300 kg róznicy decyduje o zyciu i smierci a wagę podałem w zaokrągleniu:-))
                            • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:49
                              Zdzwiłybyś się, gdybyś porównaw wagę wszystkich elementów bezpieczeństwa
                              (stalowe belki w drzwiach, podójna podłoga, wzdłużnice aluminiowe pod silnikiem
                              ipt. itd.) w twoim i moim samochodzie. Faktycznie, te kilogramy decyzują o
                              życiu i śmierci.
                              Żeby była jasność: nowy samochód klasy Omegi jest WIELOKROTNIE bardziej
                              bezpieczny, niż mój kompakt. Tutaj nie mam żadnych złudzeń...
                              • zupper Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:53
                                niki27 napisał:

                                > Zdzwiłybyś się, gdybyś porównaw wagę wszystkich elementów bezpieczeństwa
                                > (stalowe belki w drzwiach, podójna podłoga, wzdłużnice aluminiowe pod
                                silnikiem
                                >
                                >pozostaje mi zyczyć byś nigdy nie musiał tego sprawdzić nawet przy dzwonie
                                czołowym ze starą omegą....
                                • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:07
                                  A za te życzenia serdecznie dziękuję. I odwzajemniam się: obyśmy wszyscy na tym
                                  forum nigdy nie testowali w ten sposób naszych samochodów.

                                  PS. Bynajmniej nie uważam, że mój kompakt to Bóg wie co. To jest zwykły
                                  kompakt, ani dużo lepszy, ani dużo gorszy niż inne kompakty. Nawet go nie ma co
                                  porównywać np. do nowego BMW czy Audi najniższych numerków...Nie ta bajka, nie
                                  ta jakość, nie te rozwiąznia technicze...
                                  • Gość: Radek Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.2015.com 02.11.04, 18:10
                                    > A za te życzenia serdecznie dziękuję. I odwzajemniam się: obyśmy wszyscy na
                                    tym
                                    >
                                    > forum nigdy nie testowali w ten sposób naszych samochodów.

                                    Przylaczam sie do tych zyczen.
                          • Gość: Radek Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.2015.com 02.11.04, 17:47
                            Owszem ale, siedzac w omedze masz pewnie pol metra dalej do przedniego zderzaka
                            niz w przecietnym kompakcie, dziela cie kilogramy blachy ktora gniotac sie
                            przejmujac energie. Nie dosc tego wiec ze przejmujesz wieksza energie w
                            przypadku bezposredniego czolowego zderzenia (ktora rosnie z tego co pamietam z
                            kwadratem masy) to jeszcze masz przed soba mniej energochlonnej blachy. IMHO to
                            stawia kompakty w duzo gorszej sytuacji na drodze, a pojazdy pokroju kaszla i
                            SC to dla mnie jezdzace trumienki i naprawde z siadalem za kierownica tych
                            pojazdow z przerazeniem bedac ciagle swiadom zagrozen na jakie sie wystawiam (a
                            mialem niestety watpliwa przyjemnosc pojezdzic troche tak F126P jak i SC)
                            • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:56
                              Niestety mylisz się.
                              Blacha pokrywy silnika w bardzo małym stopniu pochłania energię uderzenia.
                              Elementy boczne (nadkola) nie mają ŻADNEGO wpływu na bezpieczeństwo w
                              zderzeniu. To jest często powtarzający się mit...Wiele osób strasznie się na
                              nim przejechało...
                              Głównym elementem pochłaniającym są niewidoczne elementy zabezpieczające -
                              wzdłużnice (Boże, mam nadzieję, że ten element tak właśnie się nazywa).
                              • Gość: Radek Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.2015.com 02.11.04, 18:06
                                > Niestety mylisz się.
                                > Blacha pokrywy silnika w bardzo małym stopniu pochłania energię uderzenia.
                                > Elementy boczne (nadkola) nie mają ŻADNEGO wpływu na bezpieczeństwo w
                                > zderzeniu. To jest często powtarzający się mit...Wiele osób strasznie się na
                                > nim przejechało...
                                > Głównym elementem pochłaniającym są niewidoczne elementy zabezpieczające -
                                > wzdłużnice (Boże, mam nadzieję, że ten element tak właśnie się nazywa).

                                Nie masz racji. Podluznice bo o nich chyba mowa sa w kazdym chyba samochodzie
                                samonosnym, poza tym z samej definicji konstrukcji samonosnej wynika ze ona
                                jako calosc pochlania energie, tak w czasie jazdy jak i wypadku. Nawet nakola
                                maja zawsze jakis tam maly udzial w usztywnianiu calej konstrukcji nadwozia
                                chyba ze sa plastikowe jak w niektorych kompaktach.
                                Jako przyklad podam ci samochod jakim wczesniej jezdzilem: ford mustang,
                                konstrukcja nadwozia opracowana w 79 roku (mowie o odchodzacym modelu) tzw fox
                                body. Obejrzyj sobie na stronach NHTSA testy zderzeniowe. Dodam ze auto ma
                                bardzo dluga maske i sporej wielkosci silnik z przodu, taki maly taran z
                                kierowca siedzacym prawie dokladnie w srodku pojazdu o dlugosci 4.7m i masie
                                pewnie ok 1600-1700kg. Blacha robi swoje i nie masz racji twierdzac ze tak nie
                                jest.
                                • niki27 Więcej takich dyskusji na forum. 02.11.04, 18:19
                                  W 2000 r. amerykańska instytucja badawcza (Insurance Institute For Highway
                                  Safety) wykonała testy zderzeniowe dwóch aut - Toyoty i Forda. Najpierw z
                                  przeszkodą zderzano samochód w pełni wyposażony. Potem z tą samą przeszkodą
                                  zderzał się samochód, z którego zdjęto wszystkie widoczne części: błotniki,
                                  poszycia drzwi, nadkola, klapy itd. Wyniki testów były identyczne w obu
                                  próbach! Konkluzja IIHS była następująca: elementy zewnętrzne auta nie mają
                                  wpływu na bezpieczeństwo ruchu. Poza tym części zamienne podlegają obowiązkowej
                                  homologacji - zgodnie z rządowym rozporządzeniem z grudnia 2002 r.
                                  • Gość: Radek Re: Więcej takich dyskusji na forum. IP: *.2015.com 02.11.04, 18:43
                                    Dziwne to jest moim zdaniem ale z faktami nie bede dyskutowac.
                        • wernes Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 05.11.04, 20:08
                          Co to za auto ?
                          • Gość: Radek Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.ok.ok.cox.net 09.11.04, 07:33
                            Pajero Sport
              • zupper Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:05
                nie napisalem że twój ....a w swoim golasie nie mam dwóch poduch tylko jedną i
                nie mam abs a w gruchocie mam i to działający hue hue hue
                jeszcze mam jakies cuda skrótów których nie znam..:-((
              • szymizalogowany Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:18
                niki27 napisał:

                > zupper napisała:
                >
                > > ma więcej opcji bezpieczeństwa niż nowy kompakt...ot
                > > taki wybór:-))))
                >
                > Wymień jedną opcję bezpieczeństwa, prócz długiej machy, której nie ma mój
                > kompakt.

                np porzadne zawieszenie dzieki ktoremu ja w moim starym gracie przejade bez
                wiekszego pochylu zakret a ty przy takiej samej predkosci i z tym gownianym
                tylnym zawieszeniem z meganeII wylecisz do rowu - rzeczywisice poduchy sa ci
                potrzbne

                druga sprawa to silnik - ja zdaze uciec dzieki dobremu w miare przyspieszeniu a
                ty nie - nawet w swojej topowej wersji 2.0

                i ja porownuje swoego xedosa6 wartego 4 x mniej niz twoje megane

                jakbym porownywal warte tyle co twoj megane M5 z 2000 roku to bys wypadl bardzo
                kiepsko

                masz 8 poduszek ? masz xenony? masz nawiercane i nacinanane podwojnie
                wetylowane tarcze na wszystkich kolach ? do tego 6 tloczkowe zaciski na
                wszystkich kolach i tarcze powyzej 300mm? mas zopony 275/50 R18?
                masz silnik V8 400 KM i 5s do 100 km/h?

                twoj samochod robi przejazd nurburgring w czasie 8:28s?

                masz navigacej i tv? wszystko w skorze i wlasciwosci jezdne na poziomie niewile
                gorszym niz GT2?

                nie masz

                przeplaciles stary ale pocieszaj sie dalej
                • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:34
                  szymizalogowany napisał:
                  >
                  > np porzadne zawieszenie dzieki ktoremu ja w moim starym gracie przejade bez
                  > wiekszego pochylu zakret a ty przy takiej samej predkosci i z tym gownianym
                  > tylnym zawieszeniem z meganeII wylecisz do rowu - rzeczywisice poduchy sa ci
                  > potrzbne

                  Nie jeżdżę po zakrętach z prędkością, z którą mógłbym z niego wylecieć.

                  > druga sprawa to silnik - ja zdaze uciec dzieki dobremu w miare przyspieszeniu
                  a

                  Uciec przed czym? Chyba przed takim szaleńcem jak ty, który jeżdzi po zakrętach
                  z prędkością grożącą rowem...

                  > masz 8 poduszek ?

                  Mam 6. Być może o 4 więcej niż w twoim bolidzie - ale nie jestem pewien, bo
                  nie znam danych technicznych.

                  > masz xenony?

                  W moim kompakcie są dostępne.

                  > wetylowane tarcze na wszystkich kolach ? do tego 6 tloczkowe zaciski na
                  > wszystkich kolach i tarcze powyzej 300mm? mas zopony 275/50 R18?
                  > masz silnik V8 400 KM i 5s do 100 km/h?

                  Po co mi ten silnik? Po co mi takie przyspieszenie? W odróżnieniu od ciebie,
                  nie kręcę filmów o swoim samochodzie.

                  > twoj samochod robi przejazd nurburgring w czasie 8:28s?

                  A jakie, koleś, to ma znaczenie? Schumacher robi tę trasę szybciej, ale
                  pozostaje pytanie: co z tego? Witam w klubie małego siusiaka.

                  > masz navigacej i tv? wszystko w skorze i wlasciwosci jezdne na poziomie
                  niewile gorszym niz GT2?
                  > nie masz
                  > przeplaciles stary ale pocieszaj sie dalej

                  Różnica między nami polega na tym, że ja się nie mam z czego pocieszać. Nie
                  robię się nerwowy, nie wymieniem gorączkowo danych technicznych MOJEGO
                  samochodu, bo wiem, że kupiłem to, co chciałem. Nie muszę sobie rekompensowac
                  małego siusiaka 500 koniami mechanicznymi.
                  I jeszcze jedno: nie mam ochoty wydawać na oponę 1000 zł/sztuka. Ani x tys. zł
                  za wymianę skrzyni biegów.
                  • zupper Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:40
                    szanowny Niki nie ma o co kopii kruszyć.Zacząłeś temat wywołując dyskusję raz
                    bardziej merytoryczną raz mniej.Z mojej pozycji posiadacza dwu pojazdów w tym
                    jdnego gruchota jest to dla mnie optymalny układ choć stać mnie na nowe auto
                    klasy kompakt z wszystkimi bajerami.Nie zamierzam jednak wydawać pieniędzy na
                    taki pojazd z powodów wcześniej wymienianych.Mój układ od czasu gdy pozbyłem
                    sie nowego passata jest dla mnie idealny i sprawia mi przyjemnosc.Przyznam
                    jednak uczciwie, że wśród kilku aut klasy róznej i róznego wieku./astra, corsa,
                    passat,golf, megane itd/ najwspanialej i najlepiej wspominam owego 18 letniego
                    Opla Commodore i gdybym dzis mógł tem egzemplarz jakim jezdzilem odkupić to
                    dałbym o wiele większe pieniądze niz te za jakie go sprzedałęm.....cóż człowiek
                    uczy się na błedach .............co do klubu to pomysł ciekawy już się czuję
                    jak jego "członek"
                  • szymizalogowany Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:47
                    ...Witam w klubie małego siusiaka. ...
                    ...Nie muszę sobie rekompensowac...

                    co ty z tym siusiakiem ciagle? wogle ty jestes f/m? jakies problemy seksualne?

                    ja to po prostu lubie sobie zapierniczac swoim sprzetem, poslizgami itd.

                    wiadomo ze nie moge kupic megane bo bym sie w pierwszym poslizgu przewrocil do
                    gory nogami tym zelazkiem

                    a na 911 albo M5 mnie jeszcze nie stac

                    pozdr
                    • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:54
                      Ano to z tym siusiakiem, że jestem święcie przekonany, że leczycie sobie na tym
                      forum kompleksy. A kompleksy są często związane z ... już wiesz z czym.

                      Nowego 911, albo nawet Carrery GT serdecznie Ci życzę. Tylko uważaj, jak
                      będziesz "zapierniczał swoim sprzętem". Nie jesteś sam na drodze.
                      Jeśłi chodzi o Megane - to podejrzewam, że nie potrafiłbyś nawet go wprowadzić
                      w poślizg, bo by ci elektronika nie pozwoliła. To jest samochód dla tych, któzy
                      chcą jeździć, a nie bawić się. Do zabawy do faktycznie, można sobie jakiegoś
                      Xedosa kupić.
                      • szymizalogowany Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:00
                        niki27 napisał:

                        > Ano to z tym siusiakiem, że jestem święcie przekonany, że leczycie sobie na
                        tym
                        >
                        > forum kompleksy. A kompleksy są często związane z ... już wiesz z czym.
                        >
                        > Nowego 911, albo nawet Carrery GT serdecznie Ci życzę. Tylko uważaj, jak
                        > będziesz "zapierniczał swoim sprzętem". Nie jesteś sam na drodze.
                        > Jeśłi chodzi o Megane - to podejrzewam, że nie potrafiłbyś nawet go
                        wprowadzić
                        > w poślizg, bo by ci elektronika nie pozwoliła.

                        a co sam hamuje? czy kierownica jest tez sterowana elektronicznie?

                        jakbym zapierniczal i nagle skrecil do oporu to co by elektronika zrobila?

                        a reke ma ten sprzet czy tez nie?




                        To jest samochód dla tych, któzy
                        >
                        > chcą jeździć, a nie bawić się. Do zabawy do faktycznie, można sobie jakiegoś
                        > Xedosa kupić.


                        "jakiegos" hehe - a ja to mysle ze dla tych co chca jezdzic to sa lepsze
                        samochody niz megane - megane to jest dla tych co sie chca "przemiescic" z
                        punktu A do B w zolwim tempie najlepije w obrebie jednego miasta bo na trase to
                        nie za bardzo sie nadaje to kakao
                        • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:05
                          To kakao dowiozło mnie jakoś do różnych takich Dubrowników, Florencji i innych
                          badziewskich Wiedniów. I nie było tak źle...I po drodze sporo różnych
                          innych "kakao" spotkałem. Xedosów cosik mało, widać ludziska w tej jewropie się
                          nie poznali na cud-technice.

                          A odpowiadając na twoje pytanie: elektronika zaczęłaby odpowiednio hamować i
                          zmniejszyłaby moc silnika.
                          • szymizalogowany Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:09

                            > A odpowiadając na twoje pytanie: elektronika zaczęłaby odpowiednio hamować i
                            > zmniejszyłaby moc silnika.


                            i naprawde sadzisz ze ni ewprowadze go w poslizg? heeeeeeeeeeee

                            za bardzo wierzysz elektronice
                            przez takich jak ty jest duzo wypadkow - ja to w swoim sprzecie mysle zeby
                            wylaczyc abs bo juz mnie pare razy wkurzyl - a normalnie jadac przy abs'sie nie
                            moge dobrze wyczuc nawierzchni


                            co do tego ze dojechales megane - moj znajomy w latach 80 maluchem byl w
                            szwajcarii i wloszech

                            a ja xedem we wloszech przez niemcy gdzie jechalem caly czaso 180-230 km/h heee

                            pozdro
                            • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:23
                              Pogratulować pewności siebie. Już nawet ABS ci przeszkadza, bo nawierzchni nie
                              umiesz wyczuć? Zdecydowanie, nasz styl jazdy różni się...
                              I zapewniam Cię, że wypadki powodują raczej ci, którzy lubią sobie pojeżdzić
                              230 km/h. A nie ci, którzy jadą bardziej ostrożnie.
                            • racingismylife Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:25
                              szymizalogowany napisał:

                              >
                              > > A odpowiadając na twoje pytanie: elektronika zaczęłaby odpowiednio hamowa
                              > ć i
                              > > zmniejszyłaby moc silnika.
                              >
                              >
                              > i naprawde sadzisz ze ni ewprowadze go w poslizg? heeeeeeeeeeee
                              >
                              > za bardzo wierzysz elektronice
                              > przez takich jak ty jest duzo wypadkow - ja to w swoim sprzecie mysle zeby
                              > wylaczyc abs bo juz mnie pare razy wkurzyl - a normalnie jadac przy abs'sie
                              nie
                              >
                              > moge dobrze wyczuc nawierzchni
                              >
                              >
                              > co do tego ze dojechales megane - moj znajomy w latach 80 maluchem byl w
                              > szwajcarii i wloszech
                              >
                              > a ja xedem we wloszech przez niemcy gdzie jechalem caly czaso 180-230 km/h
                              heee
                              >
                              > pozdro



                              Ile ty masz lat ?

                              Zachowujesz sie jak 14 latek non stop przechwalki, gdzie nie byles jak szybko
                              nie jechales, wprowadzilbys w poslizg itd itp CZLOWIEKU WYDOROSLEJ I PRZESTAN
                              LECZYC KOMPLEKSY NA FORUM !

                              Xedos najlepszy na swiecie, najszybszy, najpiekniejszy, najmniej awaryjny
                              prosze cie...ILE KOORWA sie jeszcze tego naczytam, codziennie odpalam forum i
                              czytam te bzdury ktore wychodza od Ciebie,
                              Do czego ty w ogole porownujesz tego swojego szturcla?
                              A te swoje opinie na temat co ty bys kupil a czego nie to zachowaj dla siebie
                              kazdy robi to co uwaza za stosowne !

                              • szymizalogowany Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:32
                                racingismylife napisał:

                                > szymizalogowany napisał:
                                >
                                > >
                                > > > A odpowiadając na twoje pytanie: elektronika zaczęłaby odpowiednio
                                > hamowa
                                > > ć i
                                > > > zmniejszyłaby moc silnika.
                                > >
                                > >
                                > > i naprawde sadzisz ze ni ewprowadze go w poslizg? heeeeeeeeeeee
                                > >
                                > > za bardzo wierzysz elektronice
                                > > przez takich jak ty jest duzo wypadkow - ja to w swoim sprzecie mysle zeb
                                > y
                                > > wylaczyc abs bo juz mnie pare razy wkurzyl - a normalnie jadac przy abs's
                                > ie
                                > nie
                                > >
                                > > moge dobrze wyczuc nawierzchni
                                > >
                                > >
                                > > co do tego ze dojechales megane - moj znajomy w latach 80 maluchem byl w
                                > > szwajcarii i wloszech
                                > >
                                > > a ja xedem we wloszech przez niemcy gdzie jechalem caly czaso 180-230 km/
                                > h
                                > heee
                                > >
                                > > pozdro
                                >
                                >
                                >
                                > Ile ty masz lat ?
                                >
                                > Zachowujesz sie jak 14 latek non stop przechwalki, gdzie nie byles jak szybko
                                > nie jechales, wprowadzilbys w poslizg itd itp CZLOWIEKU WYDOROSLEJ I PRZESTAN
                                > LECZYC KOMPLEKSY NA FORUM !
                                >
                                > Xedos najlepszy na swiecie, najszybszy, najpiekniejszy, najmniej awaryjny
                                > prosze cie...ILE KOORWA sie jeszcze tego naczytam, codziennie odpalam forum i
                                > czytam te bzdury ktore wychodza od Ciebie,
                                > Do czego ty w ogole porownujesz tego swojego szturcla?
                                > A te swoje opinie na temat co ty bys kupil a czego nie to zachowaj dla siebie
                                > kazdy robi to co uwaza za stosowne !

                                po to jest forum zeby duskutowac

                                moj xedos sztruclem? ja przynajmniej nie jezdze Fiatem Tipo ze "sportowa"
                                karoseria tak jak ty

                                jestes "komputerowy racer" ktory duzo czyta o driftingu ale w realu jezdzi 50
                                na godzine ;)
                                • racingismylife Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:38
                                  ja ci nic nie musze udowadniac ale skoro tak bardzo chcesz mozemy sie ustawic
                                  na jakis maly streecik w wawie !

                                  Pozatym streetrejserze jakbys sie troche orwientowal to bys wiedzial ze
                                  wtajemniczeni ludzie z wawy sie spotykaja 2 razy w tygodniu dokladnie wtroki i
                                  czwartki w " pewnych miejscach " i tam sprawdzaja swoje maszyny !

                                  nie rozmawiajmy na temat stylistyki anszych samochodow bo wg mnie to nei wiesz
                                  co mowisz pininfarina zrobil swoje w moim samochodzie a twoj wg mnie to
                                  przestarzaly trup !

                                  pozatym nikt nie powiedzial, ze fiat jest jedynym moim samochodem gdybys
                                  pomyslal to moglbys sie domyslec i stwierdzic po stanie jak widzailes zdjecia
                                  ze traktuje go bardziej jako zabawke do szalenstw niz samochod do
                                  przemieszczania sie

                                  EOT
                                  • szymizalogowany Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:49

                                    > Pozatym streetrejserze jakbys sie troche orwientowal to bys wiedzial ze
                                    > wtajemniczeni ludzie z wawy sie spotykaja 2 razy w tygodniu dokladnie wtroki
                                    i
                                    > czwartki w " pewnych miejscach " i tam sprawdzaja swoje maszyny !


                                    nie pisz tutaj tekstow "ludzie" "pewnych miejscach" jakby to bylo cos okropnie
                                    groznego

                                    to nie jest zadna tajemnica - kiedys byli na ordona, potem w ursusie a teraz
                                    juz nie wiem bo przestalem czytac wszystkie fora w internecie

                                    przeczytales w sieci o tych lepkach i strugasz wtajemniczonego hehe - smiechu
                                    warte

                                    >
                                    > nie rozmawiajmy na temat stylistyki anszych samochodow bo wg mnie to nei
                                    wiesz
                                    > co mowisz pininfarina zrobil swoje w moim samochodzie a twoj wg mnie to
                                    > przestarzaly trup !



                                    pinifarina zrobil to co mogl zrobic z Fiata Tipo - do xedosa ten sprzet na
                                    wyglad sie nie umywa

                                    > pozatym nikt nie powiedzial, ze fiat jest jedynym moim samochodem gdybys
                                    > pomyslal to moglbys sie domyslec i stwierdzic po stanie jak widzailes zdjecia
                                    > ze traktuje go bardziej jako zabawke do szalenstw niz samochod do
                                    > przemieszczania sie

                                    to tak jak ja mojego


                                    ps. do szalenstw do sie nie zaklada takich kol bo one sie do jazdy nie nadaja -
                                    najwyzej do lansu przed quo vadis wartyym 20tys fiatem - ale blachary i tak nie
                                    zauwaza hehe

                                    sadzac z tego jak go picujesz to chyba caly twoj majatek

                                    do szlaenst to ja mam swojego - rozbije go to ch.. kupie drugi

                                    >
                                    > EOT
                              • racingismylife Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:34
                                ja tez moge napisac, ze swoim samochodem zjadam cie na kazdym biegu - na
                                przyspieszeniu, na elastycznosci, na V Max ale po co?

                                a sprawie tych twoich filmikow to gdybys byl taki super rajdowiec to
                                przestalbys podcinac recznym tylko uzyl techniki heel&toe czyli gaz i hamulec !
                                • szymizalogowany Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:36
                                  racingismylife napisał:

                                  > ja tez moge napisac, ze swoim samochodem zjadam cie na kazdym biegu - na
                                  > przyspieszeniu, na elastycznosci, na V Max ale po co?



                                  swoim "sportowym" Fiatem tipo???? nie zartuj

                                  > a sprawie tych twoich filmikow to gdybys byl taki super rajdowiec to
                                  > przestalbys podcinac recznym tylko uzyl techniki heel&toe czyli gaz i
                                  hamulec !


                                  ja to nie lubie "internetowych" specow co pie.. angielskie nazwy ktore
                                  gdzies przeczytali

                                  to pokaz ku.. miszczu co ty potrafisz - posmiejemy sie troche
                                  • racingismylife Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:40
                                    szymizalogowany napisał:

                                    > racingismylife napisał:
                                    >
                                    > > ja tez moge napisac, ze swoim samochodem zjadam cie na kazdym biegu - na
                                    > > przyspieszeniu, na elastycznosci, na V Max ale po co?
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > swoim "sportowym" Fiatem tipo???? nie zartuj
                                    >
                                    > > a sprawie tych twoich filmikow to gdybys byl taki super rajdowiec to
                                    > > przestalbys podcinac recznym tylko uzyl techniki heel&toe czyli gaz i
                                    > hamulec !
                                    >
                                    >
                                    > ja to nie lubie "internetowych" specow co pie.. angielskie nazwy ktore
                                    > gdzies przeczytali
                                    >
                                    > to pokaz ku.. miszczu co ty potrafisz - posmiejemy sie troche
                                    >

                                    ten sportowy fiat wciaga cie jak chce, miloby bylo gdybys potrafil sie przyznac
                                    do bledu ale tu kolejny raz udawadniasz ze Xedos-sztrucel jest najlepszy i
                                    najszybszy jak pisalem wyzej!

                                    kiedy ja w kjsach jezdzilem i cwiczylem techniki poslizgow - prawdziwych
                                    poslizgow to ty na ksiedza zorro mowiles...
                                    • szymizalogowany Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 18:43

                                      > ten sportowy fiat wciaga cie jak chce, miloby bylo gdybys potrafil sie
                                      przyznac
                                      >
                                      > do bledu ale tu kolejny raz udawadniasz ze Xedos-sztrucel jest najlepszy i
                                      > najszybszy jak pisalem wyzej!

                                      zawsze pisalem ze xedos jest za wolny ale widocznie ty czytac nie umiesz



                                      >
                                      > kiedy ja w kjsach jezdzilem i cwiczylem techniki poslizgow - prawdziwych
                                      > poslizgow to ty na ksiedza zorro mowiles...


                                      przestan pie..c jak potluczony tylko pokaz cos - pisac to ja sobie moge

                                      zaloze sie ze nie potrafisz nawet slizgu reka zrobic
                              • mic4 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 05.11.04, 12:24
                                Jeżeli można, to też chciałbym poprosić Szymiego o odpowiedź na pytanie:
                                >
                                >
                                > Ile ty masz lat ?
                                >

                                Czytając to forum wydaje mi się, że odpowiedź mogłaby wiele wyjaśnić. :)
                                Pozdrawiam
      • niki27 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 16:54
        Po pierwsze, nie ty piszesz posty o wyższosci 14-letniego BMW nad wszystkimi
        kompakatmi, więc do klubu małych sisiaków nie zostaniesz zapisany.

        Po drugie:

        > Ponadto duzo wieksza frajde daje mi wykanczanie mojego nowego domu i
        pakowanie pieniedzy wlasnie w to, niz wydawanie gor pieniedzy, na cos, co po
        przejechaniu bramy salonu sprzedazy strasznie traci na wartosci

        Ok, ale czasami mozna mieć i to i to.

        > Wystarcza mi rowniez
        > 115 KM, ktorymi dysponuje moje auto. Pochodza one bowiem z uczciwej
        > pojemnosci 2,2 litra, wiec silnik jest niewysilony i cudownie elastyczny. A
        > ja lubie niskie obroty, nie lubie diesli oraz uwielbiam wyprzedzanie na
        > szosie bez redukowania.

        Często jeżdżą po kraju (cóż, taka praca) i niestety równie często mam do
        czynienia z kierowcami, którzy lubią wyprzedać bez redukowania. Specjalnie dla
        takich hamuję i zjeżdżam na pobocze, żeby dwójki dzieci nie osierocili. (Wiem,
        że zmiana prędkości podczas bycia wyprzedzanym jest zakazana, ale cóż, wolę
        mandat niż zobaczyć czyiś dzwon).

        > Co wiecej kupilem moj samochod jako siedmiolatka za niewygorowane 16.500 PL
        > N. Nie place za niego AC. Calkowity koszt drobnych napraw i OC nie
        przekroczyl w ciagu 2 i pol roku kwoty 4500 PLN

        Ok. W moim samochodzie koszt napraw = 0. Bo się dotąd nie zepsuł.

        > Przeglady robie sam, wiec ich koszt jest symboliczny (sprobuj robic sobie
        > takie przelady w samochodzie na gwarancji i do tego tak nafaszerowanych
        > elektronika, ze bez komputera serwisowego ani rusz). Watpliwosci typu stan
        > amortyzatorow czy suma luzow w zawieszeniu rozwiewam przez wizyte w stacji
        diagnostycznej.

        Ja akurat w żadnym samochodzie sam nie umiem zrobić przeglądu. Nie potrafię
        nawet posługiwać się kluczem dynamomentrycznym.

        > Reasumujac: mam uzywany samochod z wyboru. Umiem i lubie sie czasem zaglebic
        > w jego mechanizmy.

        Jesteś w mniejszości. W/w ci akurat szczerze zazdroszczę.

        > Czasem tylko wlasciciele nowych kompaktow (1,4) jak dostrzega
        > 2,2 na tylnej klapie probuja sie ze mna scigac. Jednak ja niczego nie musze
        leczyc i daje im wolna droge. Udowadniac sobie tez niz nie musze.

        Patrz pkt 1.
        • edek40 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:16
          Mozna miec i to i to. Tylko po co?

          Zmienilem prace i juz nie jezdze duzo po kraju. Jezeli pisze, ze wyprzedam bez redukcji to nie oznacza, ze zawalam szose. Jezeli miejsca jest za malo to albo czekam na nieco wiekszy kawalek drogi, albo jednak redukuje. Poza tym ten samochod sprawnie przyspiesza nawet na 5 biegu.

          Bardzo sie ciesze, ze miales zero napraw. Moze nie wszystkie nowe samochody sa zawodne. Jednak policz ile wydales na samochod oraz ile Cie kosztowalo ubezpieczenie go. Policz ile kosztowaly Cie obowiazkowe przeglady gwarancyjne. Kwota, ktora wymienilem to w sporej czesci OC (okolo 2100 zl). Nastepnie porownaj kwoty. Oczywiscie nie ma powodu sie licytowac. Rzeczywiscie troszke znam sie na samochodach. Jednak moja wiedza wysiada gdy zawiedzie jakis drobiazg w elektronice. Nie ukrywam, ze awaria sterowania silnikiem zmusi mnie do wizyty w porzadnym serwisie. Jednak to nieczesta usterka nawet u fiata czy opla.

          Moze jednak zapiszecie mnie do tego klubu. Moze o wyzszosci 14-letniego BMW nad kompaktem bym nie dyskutowal, to jednak widze w takim aucie walory, ktorych nowy kompakt nigdy nie bedzie mial. Np. design duzo bardziej odpowiadajacy moim gustom niz wspolczesna bezplciowa produkcja (oczywiscie z wyjatkiem nowej linii mazdy ;)). Albo moc pochodzaca z pojemnosci, a nie z obrotow.

          Jedneg brakuje mi w mojej mazdzie. Nie mam poduszek powietrznych. Chyba musze wymienic ja na rownolatka z nowszego modelu. Samochod oczywiscie sprowadze jako zlom z zachodu, choc postaram sie o to, aby mial wazne badania techniczne.
          • zupper Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:22
            jest jeszcze coś o czym nikt nie napisał.Są takie samochody w których można się
            po prostu zakochać.Za ich kształt, design, klase, moc, wygląd, swoiscie pojety
            klimat a nade wszystko za "indywidualnosc"Nikt nie twierdzi, że w nowych autach
            nie ma takich pozycji choć ja zawsze skłaniam się do tych starszych z
            niepowtarzalną, indywidualną linią.Dziś wiekszośc wózków jest w dużej części
            szlaenie podobna do siebie.Kiedyś miałem Opla Commodora>Boże w brodę sobie
            plułem że go sprzedałem bo miał 18 lat.To był czołg nie do zaj...cały w
            welurach..po prostu pływał..jazda była rozkoszą.Wpadłem na genialny pomysł i
            kupiłem passata ...a to już było piekło choć auto nowe.....czasem miłośc i
            nostalgia przesądza o wyborze jakiego wśród aut dzisiejszych nie ma.....nawet
            nie kasa...
      • Gość: Grześ Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 00:57
        Popieram. Ja mam Fabię i z nikim się nie staram ścigać.
        Wiem co mam pod maską i nie mam żadnych szans ścigać się z nikim, no może ze
        ślimakiem ale za to zmieści się w 6 litrach.
    • nadal-jestem Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:13
      Ja tez bym nie kupil nowego , kupuje auta 3 letnie , do 4 najwiecej , i nie
      mam kompleksow , i tez mam kompakta , tylko ze kupilego 3 letniego , bo tez
      mysle ,ze kupienie nowego to szalenstwo.
    • klemens1 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 02.11.04, 17:46
      Zależy co kto lubi. Ja nie widzę sensu w wydawaniu ponad 50 tys. PLN na
      kompakta z miernym wyposażeniem, którego koszt utrzymania jest dużo wyższy od
      10-latka. Same przeglądy w ASO kosztują więcej niż części (zamienniki) i
      robocizna w przypadku 10-latka. Do tego dochodzi ubezpieczenie i utrata
      wartości i okazuje się, że za 2 lata jazdy takim sobie samochodem trzeba płacić
      30 tys. PLN. W klasach wyższych traci się jeszcze więcej.
      • Gość: Malgoska Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 09:41
        Lubie czytac to forum, bo smiesza mnie te wasze przechwalanki.
        Staram sie jezdzic spokojnie, a i tak lykam was wszystkich, niestety,
        czteroletnim juz boxterem.
        • wilk.uszatek Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 04.11.04, 09:50
          A jak tam mierzylem siurki w szatni z kolegami w podstawowce, co prawda zawsze
          wypadalem w stanach nizszych srednich, ale jakos psychicznie sobie poradzilem.
          Nie jezdze teraz jakims wielkim wozem, ale malutkiego tez nie kupuje. No
          przeciez musze ratowac moje marne meskie ego.
        • remo29 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 04.11.04, 09:57
          Fajne:
          > (...) smiesza mnie te wasze przechwalanki.
          i nagle:
          > a i tak lykam was wszystkich

          Imponują mi ludzie, którzy potrafią śmiać się z siebie.
        • wernes Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 05.11.04, 20:21
          Kobiety ktore szybko jezdza ? Tak, na prostej. Innych szybkojezdzacych kobiet
          nie znam i nie widzialem.
          A takie to mozna wskazac miejsce w szeregu na pierwszej serii zakretow i
          niewazne czy kobitka jedzie boxsterem czy 911 turbo.
      • Gość: czysty Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 04.11.04, 17:18
        Wiesz, niektorzy nie lubia jezdzic w fotelach przesiagnietych pierdami jakies
        Niemca.
        No ale coz, sa i tacy co to lubia. Sami pewnie tez nie prowadza zbyt
        higienicznego trybu zycia, wiec im to wisi.
        • klemens1 Re: Stowarzyszenie małych siusiaków 05.11.04, 17:49
          Gość portalu: czysty napisał(a):

          > Wiesz, niektorzy nie lubia jezdzic w fotelach przesiagnietych pierdami jakies
          > Niemca.
          > No ale coz, sa i tacy co to lubia. Sami pewnie tez nie prowadza zbyt
          > higienicznego trybu zycia, wiec im to wisi.

          Jak rozumiem, do kina nie chodzisz, na wczasy do hotelu nie pojedziesz, do
          rzeczki czy jeziorka też nie lubisz wchodzić (ktoś mógł nasiusiać). A najgorsze
          to jechać na fotelu pasażera - nie wiesz co ten fotel przeżywał.
          Ci, którzy mają takie fobie, często tak naprawdę sami są brudasami i oceniają
          innych według siebie, sami wiedzą ile napierdzą w fotel i myślą że tak robi
          każdy.
    • greenblack Bla, bla, bla dużego kutasa 04.11.04, 17:06
      > Zrozumcie wreszcie, że są ludzie, którzy CHCĄ kupić nowych samochód i
      > wystarczy im kompakt. A jak trochę urosną, to kupią sobie np. autko klasy D.


      Nie czytam całego wątku, bo nie chce mi się przedzierać przez te
      pseudofilozoficzne pierdy. Założę się, że ci sami ludzie po wylądowaniu w
      Ameryce, gdzie zajmowaliby propocjonalnie podobną pozycję społeczną jak w
      Polsce, natychmiast kupiliby co najmniej Camry albo jakiegoś 5-metrowego vana z
      3.8 V6 pod maską. Tak krawiec kraje, jak mu materiału staje.
      • niki27 Pojęcia nie masz... 04.11.04, 17:54
        ...co by zrobili ludzie z tej grupy, bo do nie nie należysz.
        W moim wypadku, w Usia byłaby to raczej hybrydowa Toyota. Trzeba mieć nieźle
        pod deklem porąbane, żeby sobie kupować V6...i jeździć z ograniczeniem 50 mph.
        Ale czego spodziewać się po kolejny pozerze...
        • greenblack Re: Pojęcia nie masz... 04.11.04, 17:58
          O, mistrzu, jak to się stało, że twój oświecony bełkot jeszcze nie dotarł do
          ciemnej masy w USA i tam byle cieć buja się w 5-metrowym Taurusie 3.0 V6, Pani
          domu jedzie po pampersy do marketu w swoim 4-litrowym vanie, a Renault w ogóle
          tam nie oferują?
          • niki27 Re: Pojęcia nie masz... 04.11.04, 18:14
            Naucz się czytać ze zrozumieniem. Wiesz co znaczą słowa "w moim wypadku"?
            Byle cieć prawdopodobnie ma pod deklem porąbane, swojego małego siusiaka (i
            jeszcze mniejszy rozumek) próbuje zrekompensować sześcioma (?) metrami
            Taurusa...I jeżdzi te 50 mph, bo sra ze strachu na myśl przed Panem szeryfem z
            Highway Patrol. Podobnie w przypadku "Pani Domu".

            Renault nie umie produkować samochodów na rynek Usia. PSA, Fiat, Skoda itp. też
            nie. I co z tego? Czy ja komu każę kupować R.? Jeżeli tego nie rozumiesz, to
            przeliteruję.
            • greenblack Re: Pojęcia nie masz... 04.11.04, 18:19
              Czyli jest tak jak myślałem - jesteś zdrowo popie..nym psycholem (no bo kto
              dobrowolnie jeździ żelazkiem?), który zagląda facetom do majtek i pała
              nienawiścią do każdego, kogo stać na porządny, prawdziwie bezpieczny i
              komfortowy samochód. Pewnie też nienawidzisz Ameryki, ale to ten sam syndrom,
              czyli nienawiść do bogatszych i silniejszych.
              • niki27 Re: Pojęcia nie masz... 04.11.04, 18:34
                greenblack napisał:

                > Czyli jest tak jak myślałem - jesteś zdrowo popie..nym psycholem (no bo kto
                > dobrowolnie jeździ żelazkiem?)

                Mam ten komfort psychiczny, że takich popie..psycholi jest w Europie
                kilkadziesiąt tysięcy. Znaaaaaaaaaacznie więcej, niż właścicieli Taurusów V6 (w
                Europie).

                >, który zagląda facetom do majtek i pała
                > nienawiścią do każdego, kogo stać na porządny, prawdziwie bezpieczny i
                > komfortowy samochód.

                Pałam nienawiścią? Zaglądam do majtek? Raczej jestem szczerze rozbawiony
                wszystkimi niedorajdami życiowymi, które leczą swoje kompleksy - pewnie tak jak
                ty - wielkim samochodami, na które ich tak naprawdę nie stać... Oj, robi się
                kłopot, jak naprawiać trzeba. Trzeba trochę pojeźdić po szrotach...

                > Pewnie też nienawidzisz Ameryki, ale to ten sam syndrom

                Amerykę bardzo lubię (choć nie wszystkie jej składniki z osobna). Nie lubie
                kompletnego braku poszanowania dla scarce resource w tym kraju. Ale Amerykanie
                to trzeźwy naród, więc jak ich ceny ropy rąbną, to się z hybrydowym napędem
                przeproszą.
                BTW. Chyba w odróżnieniu od Ciebie, o Ameryce mogę się wypowiadać z autopsji,
                bo kiedyś, jak byłem młodszy, przez krótki zas tam nawet mieszkałem i zawodowo
                pracowałem (co prawda w NJ, więc na samochód nie mogłem sobie pozwolić, bo
                garaż kosztowałby mnie za dużo).

                > czyli nienawiść do bogatszych i silniejszych.

                Widać i na psychologi się znasz równie dobrze, co na samochodach, miszczu, bo
                na podstawie kilku wypowiedzi już syndromy wychwytujesz...
                Kupiony samochód jest funkcją możliwości finansowych, gustu, potrzeb i
                subiektywnej oceny komfortu i funkcjonalności. Przemyśl to ostatnie zdanie.
                EOT
                • Gość: blabla Re: Pojęcia nie masz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:51
                  Niki przestań leczyć jakies kompleksy na tym forum jak chcesz pogadac z ludźmi
                  daj swój nr telefonu. Juz można rzucic pawia otwierajac to forum, wszędzie
                  twoje fachowe uwagi, które coraz bardziej odchodzą od podstawowego tematu.
                • klemens1 Re: Pojęcia nie masz... 05.11.04, 18:50
                  > Raczej jestem szczerze rozbawiony
                  > wszystkimi niedorajdami życiowymi, które leczą swoje kompleksy - pewnie tak
                  jak
                  >
                  > ty - wielkim samochodami, na które ich tak naprawdę nie stać...

                  Duży samochód wcale nie musi być drogi w utrzymaniu. Mój ma 10 lat (kupiony
                  jako 2-latek) i jak czasami właściciele nowych pojazdów zakupionych za kredyt
                  narzekają na nie, to cieszę się że mam 10-letniego złoma który się nie psuje a
                  nie nowe turladło, które jest głośne, drogie, ciasne, nie ma klimy, kosztuje
                  20% mniej niż wczoraj, kiedy je kupiłem i jeszcze muszę płacić haracz za
                  gwarancję w postaci przeglądów w ASO, których ceny są tak zawyżone, że sami
                  pracownicy pewnie się zastanawiają, co też ludziom odbiło, że do nich
                  przyjeżdżają (po upływie okresu gwarancji, bo wcześniej muszą).

                  Miałem i nowe samochody i używane, więc mam porównanie.
    • Gość: baba Re: Stowarzyszenie małych siusiaków IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.04, 23:50
      Panowie niektorzy z Was nie wyrosli z krotkich spodenek, czego dowodem sa Wasze
      wypowiedzi na tym forum. Mimo to bardzo ciekawi mnie do jakiego stowarzyszenia
      zostane zaliczona - moze malych cyckow? - gdyz jezdze bmw 732i.
      Pozdrawiam wszystkie siusiaki - te male tez!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka