Dodaj do ulubionych

Za ile sprzedać?

17.12.24, 21:02
Za ile sprzedałybyście samochód? To znaczy wiem ile taka marka i model kosztuje ale to cena sprzedaży z ogłoszeń. Ile opuścilibyście kupcowi (mam na myśli firmy skupujące auta)10%?
Obserwuj wątek
    • engine8t Re: Za ile sprzedać? 17.12.24, 21:23
      Jak chcesz sprzedac to za tyle ile kupiec gotow do kupienia zapalaci.
      A jak nie chcesz sprzedac to nalepjej wycenic tak aby chetni mogli znalezc tansze opcje gdzie indziej.
    • qqbek Re: Za ile sprzedać? 17.12.24, 21:58
      To już by zależało od tego, co by było do sprzedania i na ile pilnie trzeba to sprzedać.
      Gdybym był pewien sprzedawanego samochodu i by mi się nie spieszyło ze sprzedażą to +10-15% do średniej ceny z otoszroto, a do negocjowania byłaby tylko końcówka ceny.
      Jak będę Zafirę (aka "panienka jerychońska" i "nieustający kłopot") zaraz sprzedawał, to zadowolę się 10-15% poniżej średniej rynkowej, bo chce się kłopotu pozbyć szybko (i najlepiej, gdyby kupujący był z 2. końca Polski) i jeszcze jakieś pole do negocjacji zostawię.
      Jak pytasz o tą firmę na "A" to przygotuj się, że 1. - wycena będzie atrakcyjna; 2. - jak już do nich dojedziesz, to zaproponują ci 15-20% mniej.
      Z drugiej strony - wrzucę Zafirę na Otoszroto raz, na miesiąc (już tą stówę odżałuję) - jak nie "pójdzie", to pójdzie przez znajomego od handlu używkami, z solidną prowizją dla niego.
    • loyezoo Re: Za ile sprzedać? 17.12.24, 22:00
      Czyli nie cena sprzedaży (z ogłoszeń), tylko cena za którą ktoś wystawił. Firmy które odkupują auta, dadzą ci 20% mniej, z tendencją w dół. Dlaczego, ano dlatego, że zakładając, że średnia rynkowa Twojego auta, to 50tys.i uda im się tyle wziąć, a ty opuścisz im 10%, daje 45tys. Nadal zakładając, że im się uda za tyle sprzedać, "zarobią" 5tys.....brutto. Po odliczeniu VAT, dochodowego, składki zdrowotnej,zostanie im ok 3100. Niby nieźle ale...to oni ponoszą ryzyko kiedy to się sprzeda i czy za owe 50tys. Pominąłem w tym wszystkim "szczegóły" jak koszt placu, pracownika, księgowej, prądu itd. Tyle.

      P/S mój ostatni zakup (dla przykładu) Toyota RAV4 2014, najbogatsza wersja, 1wł. salon Polska, 140tkm przebiegu. Dałem właśnie owe 50tys. Musiałem wymienić opony, wypolerować,wyciągnąć (bez lakierowania) małą wgniotę parkingową.Wyszła mnie ~53tys. Sprzedałem za 75tys. :)
      • waga173 Re: Za ile sprzedać? 17.12.24, 22:20
        loyezoo napisał:

        > Czyli nie cena sprzedaży (z ogłoszeń), tylko cena za którą ktoś wystawił.

        A to sa ogloszenia ktore po sprzedazy mowia za ile samochod byl sprzedany w porownaniu z cena za ktora ktos wystawil?

        • loyezoo Re: Za ile sprzedać? 17.12.24, 23:18
          Nie ale z dość sporego doświadczenia wiem, że ceny transakcyjne są w 90% dużo niższe, niż klient by sobie życzył.Pozostałe 10% chce sprzedawać, a nie sprzedać :))
          • waga173 Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 00:10
            Jezeli cos kupiles za 53 i sprzedales za 75 to Rasowi Zydzi by cie uznali nie za kupca/handlarza tylko za zwyklego oszusta. Dlatego jestes Lojezu a nie Lomojrzesz.
      • bywalec.hoteli Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 00:54
        Łojezu, chciałem zwrócić uwagę, że różne komisy, pośrednicy zwykle chcą kupić poniżej ceny rynkowej, ale też i sprzedać powyżej ceny rynkowej. Tak więc zarobią nie 5 a 10 tys. brutto.
        • loyezoo Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 12:26
          Wszystko kwestia stanu, modelu (popularny, mniej popularny, dostępność na rynku danego auta itd) I owszem, często się wystawia powyżej rynkowej, bo....i tu znowu np.ostatnio ten znajomy, miał 4 letniego Fiata Pandę, z przebiegiem...8tkm. Kupił poniżej rynkowej, bo tak się udało, zmienił tylko pęknięty klosz tylnej lampy. Pewnie,że wystawił powyżej średniej rynkowej, bo auto było praktycznie nowe. Co ciekawe, wielu ludzi pokazywało mi taką Rav4 jak sprzedawałem, że można kupić taniej. Owszem, tylko pokazywali bez skórzanego wnętrza, w manualu i przednim napędem.Zaś moja to wszytko miała (skóry,automat.4x4,nawigacja fabryczna itd) i się okazywało, że już w takiej konfiguracji wystawiłem......najtaniej w necie, dlatego sprzedała się w 2 czy tam 3 dni :)) Także w używanych jest podobnie jak z nowymi. Fura "niby" taka sama, rok, model itd. ale ma bieda wyposażenie,a ludzie sa baardzo wymagajcy :)
    • waga173 Re: Za ile sprzedać? 17.12.24, 22:09
      Sprzedajesz samochod czy raczej badasz ile sprzedawca by opuscil z ceny ogloszenia
      bo kupujesz samochod, a moze kompinujesz zeby zalozyc firme skupujaca? Bo ja koledze bym troche "popuscil z ceny" a jakiemus handlarzowi ni chuja. Lekcja zyciowa sprzed lat: Kupowalismy cos do spolki z kolega. Posrednik oznajmil nam gratulacje, wasza oferta zostala przyjeta! Ja sie ucieszylem a kolega powiedzial Kurwa, znaczy ze byla za wysoka.
      Wiec na pytanie za ile sprzedac samochod odpowiedz jest taka sama jak na pytanie Ile kosztuje samochod, czyli TO ZALEZY. Bywaja samochody sprzedane za 7 zlotych i za siedem milionow zlotych.
      P.S. Jeszcze sa przypadki ze sprzedawca doplaci zeby kupiec toto wzial.
      • tanebo0001 Re: Za ile sprzedać? 17.12.24, 22:36
        Sprzedają i zastanawiam się co powiedzieć ile chcę za auto. Wiem jaka jest mniej więcej cena rynkowa. Ale to są ogłoszenia i cena jest taka jaką sobie ktoś wymyślił. I wiem że od zawodowego kupca dostanę mniej. Usiłują uchwycić jaki będzie upust. A kiedy trzeba powiedzieć to za mało dziękuję. Na razie przyjmuję że to będzie około 20% - 40% a nie 100%
        • waga173 Re: Za ile sprzedać? 17.12.24, 23:12
          tanebo0001 napisał:

          > Sprzedają i zastanawiam się co powiedzieć ile chcę za auto. Wiem jaka jest mnie
          > j więcej cena rynkowa.

          To podaj cene nierynkowa. Cofnij sie w czasie i pojdz do Wyzszej Szkoly Handlowej.
        • loyezoo Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 12:31
          Wrzuć jakieś dane tego auta, to ci napiszę uczciwie, ile ja mogę za nie zapłacić.
          (model, rok, przebieg, czy salon Polska, wyposażenie, czy miał szkody) Będziesz miał przynajmniej jakiś pogląd i kartę do negocjacji (np. że więcej już ktoś mi proponował)
          • tanebo0001 Re: Za ile sprzedać? 20.12.24, 08:57
            Fiat qubo. 2016. 110 tys. przebiegu. benzyna
    • only_the_godfather Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 08:18
      Meganke wystawiłem, że nieco powyżej średniej, dokładnie to było 500 zł, wiedziałem, że za tyle jej nie sprzedam, ale w ten sposób odsiałem wszelkich mirków handlarzy z telefonami panie ja już jadę i daje 17000. Finalnie sprzedałem w górnych granicach średniej, opuściłem 1000 zł, ale ja się chciałem samochodu pozbyć.
      • hrasier_2 Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 11:50
        only_the_godfather napisał:

        > Meganke wystawiłem, że nieco powyżej średniej, dokładnie to było 500 zł, wiedzi
        > ałem, że za tyle jej nie sprzedam, ale w ten sposób odsiałem wszelkich mirków h
        > andlarzy z telefonami panie ja już jadę i daje 17000. Finalnie sprzedałem w gór
        > nych granicach średniej, opuściłem 1000 zł, ale ja się chciałem samochodu pozby
        > ć.
        To nie te czasy byś na używanym aucie zarobił. Ludzie nawet nie patrzą na mało przejechanych kilometrów lub ile w to włożyłeś. To nie Turbo maniak. Gdzie w programie kupują goście strupy, je remontują i sprzedają z zyskiem.
        • loyezoo Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 12:37
          "Ludzie nawet nie patrzą na mało przejechanych kilometrów lub ile w to włożyłeś."

          Największa bzdura, jaką ostatnio przeczytałem.
          • vogon.jeltz Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 13:06
            A konkurencja jest mocna.
          • trypel Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 15:20
            I każdy samochód jaki sprzedałem w ciągu ostatnich 10 lat to potwierdził. Sprzedawałem powyżej średniej ale zawsze w super stanie technicznym.
            VTS sprzedał się w 2 h.
            Legacy w 2 dni.
            Na bmw już mam 2 osoby chętne jedna zbiera bo wie że tanio nie będzie. A druga czeka na sygnał.
        • only_the_godfather Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 21:38
          Meganke sprzedałem 500zl taniej niż za nią zapłaciłem 5 lat temu. Przyjechali ludzie, mieli że sobą nawet eksperta z jakiejś firmy i jedyne do czego się przyczepili to tarczy na tyle które faktycznie zaczynały korodować. Za to bardzo im się podobała książka serwisowa i faktury na wszystkie naprawy. Generalnie te tarcze to też było takie czepianie żeby się do czegoś doczepić i zabić choć trochę cenę bo w aucie nie było się do czego przyczepić.
          • hrasier_2 Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 17:36
            Znajoma ostatnio sprzedawała Opla Astrę. Km było mało. Ale trochę odrapany. Pracuje w takiej firmie, gdzie klienci się przewijają non-stop to jej przetarli. Wystawiła w necie i cenę trzymała. Przyjechał kupiec z daleka i sprzedała po zbiciu.
    • bolo2002 Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 08:35
      Dziwne pytanie. Bo firmom skupującym auta-sie aut nie sprzedaje. Takie firmy najpierw Cie "wydoją" cenowo- a potem sprzedadzą Twoje auto z dużym zyskiem. Sprzedawaj- ale tylko prywatnemu kupujacemu. I nie zapomnij o dobrze napisanej umowie- bo nawet po latach kupujacy moze sie zgłosic z żądaniami.
      • loyezoo Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 08:54
        "Bo firmom skupującym auta-sie aut nie sprzedaje". Uzasadnij swoją (jakże błędną) teorię.
      • qqbek Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 09:10
        bolo2002 napisał:

        > Bo firmom skupującym auta-sie aut nie sprzedaje.

        Ty chyba auta "prywatnym kupującym" dawno nie sprzedawałeś.
        Pamiętam jak dekadę temu sprzedawałem Astrę, wtedy już 15-letnią. Miała wymieniony zderzak, obie chłodnice, przednie wzmocnienie i maskę (po tym, jak małżonce latarnia wtargnęła nagle na środek jezdni). Przyjechało dwóch durni z miernikiem lakieru i próbowali zbić cenę z tego powodu, że "ona z dwóch spawana" (szyby były wszystkie, poza przednią, w oryginale - ale powód wymiany przedniej, którą wymieniałem ja, miałem udokumentowany fotograficznie, razem z wyraźnym zbliżeniem oznaczenia wymienionej pękniętej szyby). Sęk w tym, że ja miałem pewność, że ona jest niebita.
        Inny "Miecio" przyjechał do mnie do domu i chciał się nią przejechać. No to mu daje kluczyki i mówię "tylko siądę na siedzeniu pasażera", a ten, że nie, że boi się cudzym autem po mieście (spokojna dzielnica domków jednorodzinnych, ruch żaden). Siadłem, wywiozłem go grubo ponad kilometr dalej na pusty plac pod elektrociepłownią - siadł, zrobił dwa kółka i stwierdził, że "10 lat temu miał taką nową, służbową i >to nie to<". Porównał nowy samochód do 15-letniego (choć zadbanego). Na koniec zażyczył sobie, żeby go odwieźć (jeszcze kawałek dalej).
        Bezstresowo to chyba tylko X5 sprzedałem - przyjechał Ukrainiec, odpalił silnik, posłuchał, zgasił, wysiadł. Pytam, czy chce się przejechać, a ten kasę z kieszeni wyciąga.
        Sprzedaż firmie to rzecz jasna utrata części przychodu ze sprzedaży, ale bardzo często znaczna oszczędność czasu i nerwów.
        • loyezoo Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 10:05
          Handluję m.in autami, więc "kilka" tych aut w życiu sprzedałem. I ostatnio kupiłem 2, oba salon Polska, oba od 1wł. z małym przebiegiem, grubo poniżej rynkowej. Więc jak nie znasz się na tym, to już się nie wypowiadaj.

          P/S kolegi komis z którym czasami wpółpracuję, około 30-40 aut. 80% z nich, to auta salon Polska, kilkuletnie, od 1 wł.Dalej mi się nie chce pisać,bo i tak niczego nie zrozumiesz
          • qqbek Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 10:20
            loyezoo napisał:

            > Handluję m.in autami, więc "kilka" tych aut w życiu sprzedałem. I ostatnio kupi
            > łem 2, oba salon Polska, oba od 1wł. z małym przebiegiem, grubo poniżej rynkowe
            > j. Więc jak nie znasz się na tym, to już się nie wypowiadaj.
            >
            > P/S kolegi komis z którym czasami wpółpracuję, około 30-40 aut. 80% z nich, to
            > auta salon Polska, kilkuletnie, od 1 wł.Dalej mi się nie chce pisać,bo i tak n
            > iczego nie zrozumiesz
            >

            Ale czy to na pewno do mnie, czy jednak do bola?
            Zresztą ty (z tego co pamiętam) to polujesz też na licytacjach na te auta :)
            • loyezoo Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 11:55
              Sory, tak do bola. I tak, dobrze pamiętasz, licytacje ale raczej już teraz syndycy i od osób prywatnych.
        • waga173 Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 11:51
          Tych dwoch pierwszych to nie byli "prywatni kupujacy". Taki filmik widzialem kiedys jak kormorany (dwoch durni) nurkowaly (zanurkowali do Twojej dzielnicy) i przynosily (zawozili) rybe (Astre) tlustemu rybakowi siedzacemu na lodce (handlarzowi siedzacemu w firmie). A bylo ich dwoch bo przyjechali jednym samochodem i mieli zamiar wrocic dwoma.
          • qqbek Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 12:21
            Wiem, ale to jest zazwyczaj "pierwszy typ klienta", z którym zderza się prywatny sprzedający.
            Prostak z "ułożonymi pod leszcza" gotowymi zwrotami, które mają "zbić cenę".
            Jak sprzedawałem uszkodzoną Zafirę (w końcu nie sprzedałem) to samych handlarzy kusiła, miałem tych (powstrzymam się, bo mnie znów zaraz sześćdziesiona zgłosi i znów na cztery miesiące mnie z forum wysmerfują) tak już dość, że miałem ochotę zdjąć co tam odstawało z tej Zafiry, dogiąć maskę, pojechać na polankę jakąś i puścić z dymem.

            Intryguje mnie za to ten drugi (ten co się bał po osiedlu domków jednorodzinnych jeździć cudzym samochodem) - czego on szukał? Na placu nawet chyba trójki nie wrzucił (a skrzynia w tej Astrze chodziła perfekcyjnie, jak nie w Oplu), dwa kółka zrobił i już "nie", bo "nie nówka".
            • waga173 Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 15:10
              qqbek napisał:

              > Intryguje mnie za to ten drugi (ten co się bał po osiedlu domków jednorodzinnyc
              > h jeździć cudzym samochodem) - czego on szukał? Na placu nawet chyba trójki nie
              > wrzucił (a skrzynia w tej Astrze chodziła perfekcyjnie, jak nie w Oplu), dwa k
              > ółka zrobił i już "nie", bo "nie nówka".

              To byl typ ktory wcale nie mial zamiaru tego samochodu kupic, nawet nie mial przy sobie zadnych pieniedzy.
              A celem jego bylo przez chwile poczuc sie jak "samochodziarz", bogaty, wazny, kupiec.
              Nawet nie wiesz ze to bylo pierwsze w Twoim zyciu skrzyzowanie sciezek z osobnikiem imieniem Boguslaw.
              Powiedz nam jak wygladal.
      • vogon.jeltz Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 11:47
        Ja wiem, bolo to jest nowa inkarnacja wpadającego tu kiedyś na gościnne występy kosmity. Tamten miał co prawda dwudziestoletnią Preludę (oczywiście w stanie "jak nówka"), a ten tylko pełnoletnią Ceratę (oczywiście w stanie "jak nówka") - ale mindset IDENTYCZNY.
        • qqbek Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 12:23
          No co, przecież i w nówkach potrafi odlecieć koło... razem z wahaczem 🤣
      • tbernard Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 18:44
        bolo2002 napisał:

        > Dziwne pytanie. Bo firmom skupującym auta-sie aut nie sprzedaje. Takie firmy na
        > jpierw Cie "wydoją" cenowo- a potem sprzedadzą Twoje auto z dużym zyskiem.

        Można spróbować w umowie dopisać, że jeśli kupujący sprzeda w ciągu roku drożej, to musi dopłacić różnicę sprzedającemu. W ten sposób pogoni się na dzień dobry pazerne handlarzyny.
        • waga173 Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 19:57
          Znasz przyslowie o szukaniu wiatru w polu? A jezeli sprzeda taniej czyli straci to masz mu wyrownac strate?
          • trypel Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 20:00
            To byłoby uczciwe.
            Tak samo jakby kupil za 50 a sprzedał za 55 ale w tym czasie włożył 7. To poprzedni właściciel wisi mu 2 tys
            • tbernard Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 20:30
              trypel napisał:

              > To byłoby uczciwe.
              > Tak samo jakby kupil za 50 a sprzedał za 55 ale w tym czasie włożył 7. To poprz
              > edni właściciel wisi mu 2 tys
              >

              Taki warunek nie ma sensu odnośnie aut innych niż takich, gdzie bez żadnego wkładania może być używane. Bo chyba nie mówimy o wkładaniu odnośnie typowo eksploatacyjnych wymian jak klocki hamulcowe albo o wkładaniu złotych klamek. Tak jak na przykład galtom. W przypadku złomów do spawania i wkładania to można sobie taki dopisek odpuścić.
              • trypel Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 20:35
                No nie wiem
                A co z inflacja?
                • waga173 Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 20:55
                  Rzadko spotyka sie sprzedawce ktory chce cos sprzedac ale kupujacemu ten zakup utrudnia. Moze wsrod psow ogrodnika? Sam nie zarobie ale innemu tez nie dam zarobic? Sam nie zjem tych jablek ale krowie tez nie dam?
                • tbernard Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 21:15
                  trypel napisał:

                  > No nie wiem
                  > A co z inflacja?

                  Okej, to jest jakiś argument. Zapewne da się to uczciwie przeskalować o inflację.
                  • trypel Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 21:23
                    Co to znaczy uczciwie?

                    Ja myślę że uczciwie byłoby np sprzedając auto wyrazić jego cenę również w bitcoinie. Jak w ciągu roku będą jakieś wahnięcia to albo nowy nabywca zwróci staremu roznice albo odwrotnie
                    Może się okazać że to znaczne kwoty będą
                    • tbernard Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 21:31
                      Bitcoin można sobie odpuścić, bo u nas obowiązuje inna waluta.
                      Być może jak już tak drążyć to dałoby się powiązać wartość z jakąś miarą siły nabywczej.
                      • trypel Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 21:39
                        Próbuję z równie durnowatymi pomysłami jak Twój ale jakoś nie trafiają w Twoje gusta :(
                        • tbernard Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 11:07
                          trypel napisał:

                          > Próbuję z równie durnowatymi pomysłami jak Twój ale jakoś nie trafiają w Twoje
                          > gusta :(
                          >

                          Mój pomysł na pewno nie podoba się hienom które swój zysk i zarobek lubią wiązać że stratą kogoś innego.
                          • trypel Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 11:27
                            Wytłumacz mi ta stratę kogoś innego bo nie podążam.
                            Kupiłem C8 za 9 tys, kupiec był zachwycony.
                            Włożyłem sporo. Teraz mam auto warte 15-18.
                            Nie sprzedaje ale mógłbym.
                            Gdzie stracił ten poprzedni skoro wciąż jest moim kolegą i wciąż się cieszy że sprzedał?
                            • tbernard Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 11:54
                              Jeśli ten kolega miał świadomość, że należy w auto sporo włożyć, to wszystko jest okej i nie o takie przypadki mi chodziło. W takich przypadkach rzecz jasna nie ma sensu dodawanie takich warunków. Zresztą nigdzie nie napisałem, że taki warunek miałby być obligatoryjny. Chodziło mi o przypadki, gdy sprzedający wie, że nie ma powodu aby do auta dokładać, bo jest w dobrym stanie i jedynie wymaga eksploatacyjnych wymian, jak oleje filtry itp. i może po prostu nie chcieć być wyrolowanym przez handlarzynę więc dając taki warunek niejako na dzień dobry spławia hieny. Dla odmiany ktoś kto dla siebie kupuje aby używać, to będzie mu taki dopisek obojętny.
                              • trypel Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 12:20
                                Kolega wiedział że auto jest do jazdy. A ja lubię żeby było lepiej.
                                Ale to nie ma znaczenia - nie ma u nas przymusu sprzedaży auta. Jak nie akceptujesz ceny auta to nie sprzedajesz. Proste. Nie ma też jednego scentralizowanego systemu skupy używanych aut wiec zawsze możesz pójść do takiego co da więcej.
                                Ja autami nie handluje ale jakby ktoś wymagał ode mnie takiego zapisu w umowie to bym go kotami poszczuł
                                • tbernard Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 15:19
                                  trypel napisał:

                                  > Kolega wiedział że auto jest do jazdy. A ja lubię żeby było lepiej.

                                  Lepiej w sensie klamki ze złota lub jakieś przeróbki podkręcające moc silnika powiedzmy, że nie są uwzględniane. Ale jeśli auto niby jest do jazdy ale wymaga konserwacji antykorozyjnej aby mogło to mu przedłużyć żywot, to okej.

                                  > Ale to nie ma znaczenia - nie ma u nas przymusu sprzedaży auta. Jak nie akceptu
                                  > jesz ceny auta to nie sprzedajesz. Proste. Nie ma też jednego scentralizowanego
                                  > systemu skupy używanych aut wiec zawsze możesz pójść do takiego co da więcej.

                                  Nie ma też przymusu godzenia się na taki warunek i handlarzyna niech idzie szukać gdzie indziej jelenia.

                                  > Ja autami nie handluje ale jakby ktoś wymagał ode mnie takiego zapisu w umowie
                                  > to bym go kotami poszczuł

                                  Nawet gdyby auto było dokładnie takie jakiego szukałeś i za cenę którą byłeś gotów zapłacić i przy założeniu, że chcesz tego pojazdu używać a nie zaraz się pozbyć z zyskiem? No to okej, ktoś inny skorzysta ze świetnej oferty a ty sobie poszukasz dłużej.
                                  • trypel Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 15:37
                                    Nawet wtedy.
                                    Bo ja nie wiem czy za pół roku nie stwierdzę że jednak auto mi się nie podoba
                                    I nie zechce sprzedać. Za tyle za ile mi się uda sprzedać i to może odbiegać od ceny za jaką kupiłem (w dół albo w gore) o dużo.

                                    Ciekawe czy ty byś się zgodził na zapis w drugą stronę.
                                    • tbernard Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 15:44
                                      trypel napisał:

                                      >
                                      > Ciekawe czy ty byś się zgodził na zapis w drugą stronę.
                                      >

                                      Zapis w drugą stronę w jakim sensie? Bo jeśli chodzi i sprzedaż taniej i miałby pierwotny sprzedawca "stratę" wyrównywać, to jak już pisałem nie ma to sensu. Bo otwierałoby to drogę kanciarzom, co słupowi za złotówkę "sprzedadzą" i mieli by w ten sposób auto za złotówkę.
                                      • trypel Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 15:56
                                        Dlaczego nie akceptujesz tzw kanciarzy w tą stronę a w drugą mimo że ja tam żadnego kantowania nie wiedzę, tak? Czy w słup nie może zadziałać w drugą stronę?
                                        • vogon.jeltz Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 16:05
                                          > Czy w słup nie może zadziałać w drugą stronę?

                                          Trochę ciężko mi to sobie wyobrazić. W najgorszym razie jeśli przyjdzie słup poprzedniego właściciela i odkupi od ciebie samochód za wyższą cenę niż za niego zapłaciłeś, to różnicę oddasz zgodnie z zapisami umowy poprzedniemu właścicielowi, czyli ty będziesz miał swoją kasę z powrotem, a właściciel odzyska swoje auto (zakładając, że kupował słup) i wyjdzie gra o sumie zerowej.

                                          Chociaż oczywiście taki zapis w umowie jest kompletnie bez sensu.
                                          • trypel Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 16:16
                                            Faktycznie skrótem poszedłem
                                            Załóżmy że jest taki zapis w umowie i ma moc prawna.
                                            Idę do tbernarda jako handlarzyna oszust, kupuje niezwykle cenny samochód (warty na przykład 15 tys pln) za 12 tys przystawiając mu banana do głowy. Tbernard pod przymusem się zgadza ale wie że ma zapis w umowie...
                                            Ja też wiem że to zacięty przeciwnik który mnie udupi za 3 msc więc natychmiast po wyjściu z podwórka sprzedaje ten samochód za tyle samo co kupiłem szwagrowi co też prowadzi komis, ja nie place podatku żadnego, nie jestem nic winny tbernardowi, a szwagier w umowie takiego zapisu nie ma więc myje samochód, odkurza, wymienia wycieraczki i wiesza choinkę o zapachu choinki na lusterku i sprzedaje za 15 tys.
                                            • tbernard Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 16:56
                                              Wtedy wszystko zależy od uczciwości szwagra. Jeśli jest uczciwy to odda różnicę ewentualnie pomniejszoną o koszty o których napisałeś. Dzięki temu może legalnie uniknąć płacenia podatku.
                                              • trypel Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 17:06
                                                Szwagier będzie w 100% uczciwy. Nie ma zapisu w umowie więc może sprzedać za tyle za ile znajdzie klienta i uczciwie zapłacić podatek jeśli zarobi
          • tbernard Re: Za ile sprzedać? 18.12.24, 20:22
            waga173 napisał:

            > Znasz przyslowie o szukaniu wiatru w polu? A jezeli sprzeda taniej czyli straci
            > to masz mu wyrownac strate?

            Tego w umowie nie ma sensu dopisywać odnośnie sprzedaży taniej. A dlaczego? Bo po prostu mógłby słupowi jakiemuś szwagrowi za złotówkę sprzedać. Jak mu się nie podoba wersja umowy że nie zarobi to niech spierdala na drzewo. Proste jak drut. Prywatnemu nie handlarzowi taki dopisek będzie zwisał, bo nie kupuje na to aby zaraz sprzedać z zyskiem, tylko aby używać.
        • vogon.jeltz Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 15:01
          > Można spróbować w umowie dopisać, że jeśli kupujący sprzeda w ciągu roku drożej,
          > to musi dopłacić różnicę sprzedającemu. W ten sposób pogoni się na dzień dobry pazerne handlarzyny.

          Zdaje się, że w takim przypadku musi odprowadzić podatek dochodowy, nawert jeśli nie jest handlarzem tylko osobą prywatną. Chociaż nie jestem teraz pewien czy jeśli sprzedaż z zyskiem nastąpi w ciągu roku czy pół roku, a nie chce mi się grzebać.
          • tbernard Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 15:21
            vogon.jeltz napisał:

            > > Można spróbować w umowie dopisać, że jeśli kupujący sprzeda w ciągu roku
            > drożej,
            > > to musi dopłacić różnicę sprzedającemu. W ten sposób pogoni się na dzień
            > dobry pazerne handlarzyny.
            >
            > Zdaje się, że w takim przypadku musi odprowadzić podatek dochodowy, nawert jeśl
            > i nie jest handlarzem tylko osobą prywatną. Chociaż nie jestem teraz pewien czy
            > jeśli sprzedaż z zyskiem nastąpi w ciągu roku czy pół roku, a nie chce mi się grzebać.

            Ja ten rok rzuciłem ot tak z sufitu. Może być jakiś krótszy przedział.
            • trypel Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 15:40
              6 msc. Zgodnie z prawem wtedy różnica między zakupem a sprzedażą jest twoim dochodem
              • vogon.jeltz Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 16:07
                > różnica między zakupem a sprzedażą

                Chyba odwrotnie. Ja wiem i ty wiesz, że wszyscy wiedzą, o co chodzi - ale ja jestem informatykiem ;-)
                • trypel Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 16:17
                  Czyli dla ciebie różniczka nie jest wyniczkiem odejmowanka?
                  Fakt chyba odwrotnie
    • tanebo0001 Re: Za ile sprzedać? 19.12.24, 17:38
      Skoro wątek tak dobrze idzie to jeszcze jedno pytanie: co z ewentualnymi awariami które mogą wyjść po sprzedaży? Czy da się przed tym zabezpieczyć w umowie?
      • only_the_godfather Re: Za ile sprzedać? 20.12.24, 09:30
        Zapisujesz w umowie, że na podstawie kodeksu cywilnego (nie pamiętam który art.) wyłączasz prawo rękojmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka