Dodaj do ulubionych

OT prawie dylemat wagonika

26.12.24, 21:07
Załóżcie na chwilę że nie ma opcji politycznych. Nie ma pisu i po. Nie ma demokratów i republikanów.
Ale w kraju w którym mieszkacie są możliwe dwie opcje kierujące krajem.
1. Gospodarka kwitnie, ludziom dochody rosną, jest bezpiecznie, nie ma bezrobocia, ptaszki cwierkaja, sarenki biegają i ogólnie pełnia szczęścia, ale rządzący nami nie są idealni, słychać o jakiś orgiach, jakiejś prostytucji, temu i tamtemu zdarzyło się ukraść pare milionów i musiał uciekać, paru z rządu się wzbogaciło w niezbyt legalny sposób..
2. Gospodarka leży, bezrobocie 15%, na ulice strach wyjść po zmroku żeby niezależnie od płci nie zostać zgwalconym i obrabowanym (kolejność dowolna), ptaszki uciekły, sarenki zdechły, ale za to rząd wspaniały, uczciwy do bólu, prędzej dołożą że swojego niż dopiszą km do delegacji, etyka level max, zero afer, wszyscy jak święci (nawet jak niewierzacy), brzydzą się każdym złamaniem prawa i nawet na czerwonym świetle w nocy nie przechodza.

I na kogo byście głosowali w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 21:25
      Obawiam się że realna sytuacja to będą minusy pierwszej i drugiej opcji z niewielkimi plusami
      • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 21:28
        Ja nie pytam o realna sytuację. W dylemacie wagonika też nikt cie nie pyta o realna sytuację że się tramwaj wywali po drodze
    • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 21:29
      Ja to wiadomo. :)
      • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 21:35
        Nawet nie musiałeś pisać:)
        • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 21:50
          Ale patrz endzin jak ludziom ciężko na to pytanie odpowiedzieć.
          Tak jak z wagonikiem:)
          • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 21:55
            trypel napisał:

            > Ale patrz endzin jak ludziom ciężko na to pytanie odpowiedzieć.
            > Tak jak z wagonikiem:)
            >

            Typowe ze boimy sie sytuacji nam nieznanych.
            • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 22:01
              Ogladam "waszego" Janke i "naszego" Michte ktoryz w sumie dosc dobrze odzwierciedlaja podejscie nasze i wasze i Janke w sumie zgadza sie z rozmowca ale boi sie tego nieznanego.
              I boi sie Trumpa bo ne wiadomo co zrobi chociaz wyglads ze pojdzie dobra strone
              boi sie Muska i jego wplywow na Trumpa bo ten nie polityk i chyba Janke woli politykow widzac ze kradna kombinuja i nie maja pojecia o tym co robia ale mniej wiecej wie czego sie po nich spodziewac.

              youtu.be/j6GQkQ-6lnM
    • only_the_godfather Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 21:36
      Wybieram opcję nr 1, chce żyć spokojnie, robić swoje.
      • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 01:35
        only_the_godfather napisał:

        > Wybieram opcję nr 1, chce żyć spokojnie, robić swoje.

        W Ameryce chcesz zyc?
      • hrasier_2 Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 15:47
        only_the_godfather napisał:

        > Wybieram opcję nr 1, chce żyć spokojnie, robić swoje.
        Przymykasz oko na bezprawie. Spokojnie nie pożyjesz po nowym roku.
    • galtomone Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 21:39
      A ile tych sarenek biega i jak daleko?
      • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 21:40
        U mnie 3
        • qqbek Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 20:45
          trypel napisał:

          > U mnie 3
          >

          Szczęściarz - u mnie pod płotem zjawia się jedna, dość płochliwa.
          Za to kawałek dalej, na "nowym miejskim sralniku dla mojego psa" czasami widzę całe stadko (bywają też dziki - ale to akurat żadna sensacja, zające, lisy, raz trafił się nawet łoś).
          • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 22:10
            Trzeba cierpliwym być.
            Jabłka na ćwiartki. Marchewki na kawałki. Rozrzucane coraz bliżej płotu.
            Teraz jak wychodzę rzucić to już nie uciekają w panice ale odchodzą 10 m schować się za krzakami a potem przychodzą na wyżerkę.
            Byla 1, potem 2 a teraz 3 doszła.
            Maja zaciszny kącik bo sąsiedzi od tej strony maja betonowe ploty, sporo krzaków do chowania i zero psów (to mocno ogrodzony domami kawałek jakieś 3 h z wejściem z jednej strony. Chyba im się spodobało
            • qqbek Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 22:26
              Ja jeża hoduje.
              Chłop się zagnieździł w tujach, liści nie zgarniałem w tym roku do worka, tylko usypałem mu "kopiec".
              Tyle chrabąszczy co w trawniku siedziało, to się gość przyda.
              Najlepsze, że małżonka i dzieci mi nie wierzyły, że mamy jeża pod domem, dopóki go gdzieś przy huśtawce dzieci nie zdybałem i nie wezwałem "świadków" na miejsce. Dostał, za dodatkowy stres, mięsa mielonego na podstawce po tym.
              • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 22:29
                A my jeże tylko na ulicy widzimy
                Specjalnie też liście zgarnięte na kupę ale może kotów się boi bo żaden się nie chce zameldować na podwórku
      • waga173 Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 00:27
        galtomone napisał:

        > A ile tych sarenek biega i jak daleko?

        Czyzby kozy sie znudzily? :)))
        • galtomone Re: OT prawie dylemat wagonika 28.12.24, 08:05
          waga173 napisał:

          > galtomone napisał:
          >
          > > A ile tych sarenek biega i jak daleko?
          >
          > Czyzby kozy sie znudzily? :)))

          Ty się ciesz, ze ja lubię sarenki a nie krowy.
    • waga173 Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 22:19
      Jest trzecia opcja, niejako posrednia, a dobrze nam znana, gdzie masa ludzi nie chce zmian: Krolestwo w ktorym:
      Anieli graja, krola witaja, pasterze spiewaja, bydleta klekaja, ptaszki cwierkaja, sarenki biegają i ogólnie pełnia szczęścia, ale rządzący tym panstwem funkcjonariusze w czarnych sukienkach nie są idealni, cuda, cuda oglaszaja, słychać o jakiś orgiach, jakiejś prostytucji, temu i tamtemu zdarzyło się ukraść pare milionów. I po co glosowac na cos nieznanego, w dodatku nigdzie nie istniejacego?
    • qqbek Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 22:45
      Jak taki co ukradł rzeczywiście "musiał uciekać", a nie schowano jego akta w garażu prokuratury, żeby nie beknął, to wolę opcję nr 1.
      Sęk w tym, że to nigdy nie będzie "czysta opcja nr 1, albo nr 2".
      A gospodarka się kręci od tego, że są jasne zasady gry, a do nieopłaconej faktury w sądzie dostaniesz w trzy miesiące tytuł wykonawczy (teraz nierealne, ale 10 lat temu dało się w Polsce, w trybie elektronicznym/nakazowym).
      Nie uwzględniasz w swojej kalkulacji, że kosztem pośrednim zamordyzmu jest wzrost korupcji i przestępczości (vide Rosja dzisiaj). Nie tyle przestępczości pospolitej, co gospodarczej.
      • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 26.12.24, 23:21
        Naajlepszy cytat Michty.
        "My nie musimy byc doskonali, wystarczy ze jestesmy lepsi niz alternatywa"
      • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 06:24
        Ale pytam o sytuacje z innej planety kiedy są tylko te dwie opcje i co wtedy?
        • qqbek Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 12:28
          trypel napisał:

          > Ale pytam o sytuacje z innej planety kiedy są tylko te dwie opcje i co wtedy?
          >

          Ale to przykład wysoce hipotetyczny, na wyższym poziomie abstrakcji, bo gospodarka nie może sprawnie funkcjonować w kleptokratycznym zamordyźmie.
          • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 12:38
            "Temu i tamtemu" odnosisz od razu do wszystkich? Skąd taki tok rozumowania?
            • qqbek Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 20:43
              trypel napisał:

              > "Temu i tamtemu" odnosisz od razu do wszystkich? Skąd taki tok rozumowania?

              Z wiedzy historycznej.
              Tam, gdzie zaczynało się przyzwolenie na kradzieże, tam gospodarka od razu dołowała.
              Tak byłoby i w tym przypadku.
              Stawiam na to 50 bilionów starych Dolarów Zimbabwe (ZWR) - w jednym banknocie (zaryzykuje "pięćdziesiątkę", bo 100-bilionówki stały się cennym trofeum kolekcjonerskim - przynajmniej te, które uniknęły gwoździa gdzieś w sławojce, albo spłynięcia do rynsztoka).
              Duża część byłej kolonialnej Afryki (i kilka krajów Ameryki Łacińskiej) tak sobie skutecznie przyszłość sknociły.
              • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 21:33
                Ale ja w ogóle nie chciałem tego odnosić do rzeczywistości tylko usłyszeć co jest dla ludzi ważniejsze. Ich dobrostan czy jednak nie.
                Niejaki Parowski ponad 40 lat temu popełnił powieść social fiction Twarzą ku ziemi.
                O dużym skrócie o tematach zastępczych żeby ludzie rządzeni przez skorywsynow mieli się nad czym skupiać i czym żyć.
                Jak oni ich w tym czasie od tyłu posuwają...
                • qqbek Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 21:40
                  Szczerze mówiąc?
                  To kto, kiedy i gdzie posuwa, to mi zupełnie zwisa i powiewa, tak długo jak całość odbywa się za zgodą wszystkich uczestników takich imprez i nie próbują oni grać "świętoszków" jednocześnie.
                  Jeżeli zupełnie zgniły moralnie reżim byłby w stanie utrzymać dobrostan obywateli (w co powątpiewam w kontekście wspomnianych kradzieży), to mi to zwisa i powiewa - o ile nie ograniczałby przy tym ich własnych swobód obywatelskich.
                  Jak ceną za dobrobyt ma być wyrzeczenie się swobód obywatelskich, to wolę 15% bezrobocie, możliwość dostania kosą pod żebra na rogu po nocy (a potem Jarkiem w prezydenta, albo w odwrotnej kolejności) - w końcu pomieszkałem trochę na Anfieldzie w Liverpool-u i nie było aż tak źle ;)
                  • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 21:49
                    Właśnie o to chodziło.
                    Ja się też zastanawiam czy taki Singapur to tak czy nie. Bo z jednej strony uczciwie do bólu, z drugiej jednopartyjny zamordyzm, z trzeciej dobrostan na najwyższym poziomie.

                    I mi też powiewa czy prezydent organizuje sobie bunga bunga co weekend na które zaprasza 100 panienek wykorzystując samolot służbowy póki robi co należy dla państwa.
                    Ale fajnie tak przez chwilę pomyśleć co mi naprawdę przeszkadza a czego się czepiam bo kogoś nie lubię.
                    To zresztą świetnie widac ze te same rzeczy burza oburzenie jak robi je ktoś kogo nie lubimy a jak ich nie zauważamy jeśli go lubimy
                    • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 22:13
                      Poniewaz przebylwalem w Singapurze wiele razy i nierzadko dosc dlugo i mialem wiele okazji aby poznac i obserwowac jak tam ludzi zyja to pomimo tego ze mozna zrobic lite rzeczy zakazanych to jednak nie jest az tak zle jak to maluja.
                      I kiedy mialbym do wybou aby wybrac do miszkania jeden kraj w yej okolicy to bez zastanowienia bylby to Singpur a na pewno nie Tajlandia, Filipny czy temu podobny kraj. Nawet nie Korea Pd.
                      A to wszytko dlatego ze wiele z tychg restrykcji ma sens spoleczny a za to ludzi sa bardzo przyjazni i naturalni emili i fajni do wspolpracy. Tam sie na cidzine nie czuje ani nie widzi tej zamordziachy poniewaz ona jest wyolbrzymiana przez obcokrajowcow.
                      Zdzrzylo mi sie raz ze mi na stacji metra straznik kolejowy zwrocil uwage ze soiedzenie D na oparciu lawki wyglada nieladnie... zrobil to w sposob mily i nie straszyl kara tk ze newt mnie to nie urazilo a rzczej troche zawstydzilo.
                      A to ze chuliganom daja wpied bambusem na dupe to mi sie nawet bardzo podoba.
                      Albo to ze handlarze narlotykow maja moze 3 tygodnie od zlapania do zawisniecia to tez niezle ..
                      Jedynie w Singapurze kobiety w korpo nie udawaly ze sa mezczyznami czy nie domagaly sie jakich "rownych" rownych praw czy nie zialy feminizmem i pomimo ze zachwywaly sie jak kobiety to mialy i respekt i powazanie za ich prace, mozna bylo z nimi zartowc i nie bylo problemu ze zrozumieniem gdzie sa granice. Ale pomimo ze nie ubieraly sie wyzywajaco to jednak nie stracily na tym na atrakcyjnosci.
                      I to je wyronzialo wyraznie sposrod calej reszty swiata kobiet korpo i biznesach ktore za wszelka cene staraja sie zachwywac jak mezczyzni myslac ze to jedyny sposob na to aby byc traktowaymi na rowni....Okazuje sie nie.


                      • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 22:19
                        Bo ten zamordyzm przeszkadza ludziom z zachodu a nie azjatom. Oni mają inna kulturę- dobrostan społeczeństwa stoi dużo wyżej niż jednostki i kulturowo zgadzają się na ograniczenie swoich praw jeśli to jest dobre dla społeczeństwa.
                        Z drugiej strony nie wiem czy umiałbym aż tak myśleć "my" a nie "ja"
                        • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 23:26
                          trypel napisał:

                          > Bo ten zamordyzm przeszkadza ludziom z zachodu a nie azjatom. Oni mają inna kul
                          > turę- dobrostan społeczeństwa stoi dużo wyżej niż jednostki i kulturowo zgadzaj
                          > ą się na ograniczenie swoich praw jeśli to jest dobre dla społeczeństwa.
                          > Z drugiej strony nie wiem czy umiałbym aż tak myśleć "my" a nie "ja"
                          >

                          Tzn wlasnie w Singapurze tego sie nie czuje jak np w Japoni.
                          Tam jest bardzo duzo indywidualnosci ale i respektu a rozne nacje ze soba bardzo dobrze zyja. Wszyscy mowia po angielsku. Szkoly maja na wysokim poziomie. I ooglnie ludzie sa bardzo kulturalni.
                    • qqbek Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 22:34
                      trypel napisał:

                      > I mi też powiewa czy prezydent organizuje sobie bunga bunga co weekend na które
                      > zaprasza 100 panienek wykorzystując samolot służbowy póki robi co należy dla p
                      > aństwa.

                      Akurat jeżeli chodzi o Berlusconiego, to wchodziły w grę też nieletnie, a to już moim zdaniem przegięcie.

                      > Ale fajnie tak przez chwilę pomyśleć co mi naprawdę przeszkadza a czego się cze
                      > piam bo kogoś nie lubię.

                      Mi przeszkadza hipokryzja.
                      Jak Biedroń Śmiszka, to mi to nie przeszkadza, jak ksiądz na parafii w Dąbrowie opłacanego Gimp-a, po zgon, to już czuję dysonans poznawczy.


                      > To zresztą świetnie widac ze te same rzeczy burza oburzenie jak robi je ktoś ko
                      > go nie lubimy a jak ich nie zauważamy jeśli go lubimy

                      Ale to "piewcy wolności" są bardziej stali w związkach - Kwaśniewski, Miller, Biedroń Śmiszka też chyba ze 20 lat już "partnerzy". A "piewcy tradycji i nierozerwalności związku kobiety i mężczyzny", z drugiej strony barykady? No może Czarnek jeszcze wierny, ale na prawicy więcej rozwodników/kryptogejów, niż w jakiejkolwiek innej partii politycznej (dlatego też strasznie mnie wku_wia Tygrysek z PSL, instruujący innych jak mają żyć, a sam rozwodnik z drugą na stanie).
                      • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 22:40
                        Ale jak biedron o przemocy się wypowiada to nie czujesz hipokryzji? :)
                        • qqbek Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 22:45
                          trypel napisał:

                          > Ale jak biedron o przemocy się wypowiada to nie czujesz hipokryzji? :)
                          >

                          Czuję.
                          Ogólnie rzecz biorąc to ta cała "Biedroniowa" lewica mi trąci hipokryzją (tak jak pomyje po "kawiorowej" SLD).
                          Podoba mi się dr Zoidberg, on jest autentyczny, ale bez szans w polskiej polityce.
                          Matkobijca jest dużo bardziej "medialny", nad czym ubolewam.
    • tbernard Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 11:55
      W opcji 1 to rozumiem, że wynaleziono drzewa na których pieniądze rosną i w sposób magiczny powstają dobra które można nabyć?
      • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 12:33
        Dlaczego?
        • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 21:09
          Mowilem ze ludzie wybieraja najczesciej to co jest im znane i nawet jak "na obrazku" wyglada gorzej poniewaz wiedza jak sobie w tej sytuacji radzic.
          Tak ze bedzie wojna bo zadne z Twoich obrazkow im nie bedzie pasowal do znanej i chcianej rzeczywistosci.
    • marekggg Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 14:23
      pierwsz i druga opcja sie wykluczaja i tak na dobra sprawe zostaje tylko to cos co jest posrodku

      to tak jak zapytac czy chesz kule w leb z lewej czy z prawej strony.
      • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 17:24
        Ale wiesz na czym polega dylemat wagonika? To dokladnie takie pytanie. Co nie znaczy że nie można na nie odpowiedzieć.
        Podobnie ale na innym poziomie mógłbym zadać bardziej realne pytanie (jestem w stanie wymienić oczywiście nie na forum wiele takich firm), załóż że pracujesz w firmie X. Czy wolisz szefa skurwysyna ktory wymaga, pozatrudnial pół wsi w firmie, urządza libacje i gej parady co tydzień w hali co pol roku bierze nowego rollsa w leasing ale biznes prowadzi super. Placi bo ma z czego, daje premie i pozwala pożyczyć służbowy jacht na Hawajach.

        Czy melepete co jest uczciwy do bólu, nie molestuje sekretarek, wprowadził zasadę open books w wynagrodzeniach i wynikach firmy ale firma za chwilę się zwinie bo zarządza do dupy i do niczego się nie nadaje?

        I nie pisz że to niemożliwe bo bardzo często spotykane. Nie tylko w Polsce
        • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 21:02
          Mozna tez zapytac czy chcesz byc zdrowy czy bogaty?
    • fornitta Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 15:28
      A tymczasem ja:
      :P
      ;*
      ;)
      • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 17:26
        Witam w klubie psychopatów:)
        Ja zadałem pytanie o karalność tych co są przywiązani i chciałem puścić wagonik po tej bardziej złej stronie
      • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 21:11
        fornitta napisał(a):

        > A tymczasem ja:
        > :P
        > ;*
        > ;)

        No nie, a Dziadek z laska to co? Nlo i w wagonie tez moga tam byc?
        Maluj wiec dodadtowa bocznice z ktorej wagonik po przejechaniu wszytkich dziadka spadnie w przepasc.
    • wislok1 Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 19:28
      Watek jest tak kretynski, ze glowa boli

      Z REGULY jest tak, ze kraje skorumpowane maja jednoczesnie gospodarke do d...

      Oba przyklady sa kompletnie z d... wziete i sztuczne
      • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 21:04
        #1 To EU 20 lat temu a #2 to obecnie?
      • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 21:28
        A dylemat wagonika sztuczny nie jest?
        Oczywiście że jest sztuczny bo świat nie jest czarno biały.
        Nigdy.
        Nie chcesz nie odpowiadasz. Jak zresztą widać większość ma problem z odpowiedzią. Jakby przez gardło przejść nie chciała
        • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 27.12.24, 23:31
          Dylemat nie jest sztuczny.
          Podaje generalne warunki i nie chodzi tu ani o szczegoly ani o to jak to jest zwiazane realiami.
          Tak jak to czy chcesz byc bagaty czy zdrowy gdzie mozna rozciagac cale spektrum bo najwazniejszy jest balans i wszytko zalezy jaki zdrowy i jaki bogaty ale jak sie ma wybor tylko tych opcji bez okreslania szczegolow to nie nalezy sie obawiac wyborow ani oczekiwac ze ktos to (np samo zycie) za nas zrobi.
          • trypel Re: OT prawie dylemat wagonika 28.12.24, 08:01
            Ale jak widzisz są ludzie tak bojący się innego myślenia że im się mózg lasuje na takie pytanie ;)
            To z pracodawcą było łatwiejsze i tez zero :)
            • hrasier_2 Re: OT prawie dylemat wagonika 28.12.24, 10:25
              Jedynie kiedyś będziesz miał to w raju. Jak się dostaniesz. Ale to musisz się namęczyć. Nic nie ma za darmo.
              • engine8t Re: OT prawie dylemat wagonika 28.12.24, 21:39
                hrasier_2 napisał:

                > Jedynie kiedyś będziesz miał to w raju. Jak się dostaniesz. Ale to musisz się
                > namęczyć. Nic nie ma za darmo.

                A co to jest raj?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka