Dodaj do ulubionych

OT - wojna o AI

27.01.25, 15:31
I to jest zajebiście ciekawy news...

Gdyby nie kwestie wojen, środowiska, migracji, itd... to znów by było że zyjemy jak w latach 80 w zajebiscie ciekawych czasach szybkiego postepu.
Wtedy w elektronice, dziś w platformach AI

next.gazeta.pl/next/7,151243,31646048,chinczycy-zmietli-z-planszy-chatgpt-panika-w-dolinie-krzemowej.html#do_w=399&do_v=1295&do_st=RS&do_sid=1728&do_a=1728&do_upid=1295_ti&do_utid=31646048&do_uvid=1737977411465&s=BoxOpMT
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 17:54
      Galtom to jest news dnia.
      Ale to pierd jest.
      Raz że to żaden open source skoro serwery sa w Chinach Chiny to kontroluja a naiwni i pożyteczbi idioci sami wytrenuja im modele. Dwa - nie dziwi Cię że temat niby zajebistego chińskiego zamiatającego niby Amerykanów DeepSeeka wypłynął DZIEŃ po informacji o inwestycjach rzędu 500 mld w rozwoj amerykanskich modeli? Kurwa to tak grubymi nićmi szyte a Ty tego nie zauważasz?
      • galtomone Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 18:07
        Ale co ma piernik6do wiatraka?

        Jakie ma znaczenie gdzie są org. serwery skoro masz pełen dostęp do kodu i możesz.go modyfikować.
        Innymi słowy chcesz korzystać z innych serwerów to korzystasz.
        • hrasier_2 Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 18:36
          galtomone napisał:

          > Ale co ma piernik6do wiatraka?
          >
          > Jakie ma znaczenie gdzie są org. serwery skoro masz pełen dostęp do kodu i może
          > sz.go modyfikować.
          > Innymi słowy chcesz korzystać z innych serwerów to korzystasz.
          Dajesz Galto dajesz. Z pierwszego dnia urzędowania 47
          Prezydenta USA, warto wspomnieć, że podpisał on po raz drugi, wyjście
          USA z porozumienia paryskiego. Czas najwyższy wziąć za pysk szaleńców z całego świata. To jest news.
          • jeepwdyzlu Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 18:41
            Czas najwyższy wziąć za pysk szaleńców z całego świata. To jest news.
            ---
            Dokładnie tak. Dawalismy sie ruchać w dupe klimatystom sterowanym z Pekinu - może my w Polsce najmniej. Ale Bruksela i Berlin... to chińscy agenci. Czas z Skandynawami, może z Włochami - w każdym razie z proamerykańskimi krajami - wypierdalać z Unii. Może jeszcze nie dziś ale za kilka lat....
            • engine8t Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 18:55
              jeepwdyzlu napisał:

              > Czas najwyższy wziąć za pysk szaleńców z całego świata. To jest news.
              > ---
              > Dokładnie tak. Dawalismy sie ruchać w dupe klimatystom sterowanym z Pekinu - mo
              > że my w Polsce najmniej. Ale Bruksela i Berlin... to chińscy agenci. Czas z Ska
              > ndynawami, może z Włochami - w każdym razie z proamerykańskimi krajami - wypier
              > dalać z Unii. Może jeszcze nie dziś ale za kilka lat....
              >

              Na i o Davos i jego elitach i ich wizji swiata globalnego tez wypada wspomniec.
              greyswanfraternity.com/davos-does-damage-control
            • bywalec.hoteli Re: OT - wojna o AI 28.01.25, 00:08
              W dużej mierze masz Jeepie rację: Berlin i Bruksela strzelają Europie samobója za samobójem.
              A Ty nie jesteś od niedawna Niemcem? :D
              • jeepwdyzlu Re: OT - wojna o AI 28.01.25, 01:34
                A Ty nie jesteś od niedawna Niemcem
                ---
                Jestem, ale Polakiem dłużej.
                I gdyby przyszło do konfliktu lojalności - to wybiorę Polskę.
                Jeep
                • bywalec.hoteli Re: OT - wojna o AI 29.01.25, 00:26
                  No i dobrze. Bo być Niemcem to stan umysłu nie do końca możliwy do przejęcia przez Polaka, nawet takiego jak Klose czy Podolski
                  • jeepwdyzlu Re: OT - wojna o AI 29.01.25, 00:31
                    Bo być Niemcem to stan umysłu nie do końca możliwy do przejęcia przez Polaka, nawet takiego jak Klose czy Podolski
                    ---
                    Ani jak ja.
                    Masz tu 200% racji.
            • galtomone Ty tak na serio...? 28.01.25, 08:18
              ... czy może sarkazmu nie czuję....?


              jeepwdyzlu napisał:

              > Czas z Ska
              > ndynawami, może z Włochami - w każdym razie z proamerykańskimi krajami - wypier
              > dalać z Unii. Może jeszcze nie dziś ale za kilka lat....


              Echem... a dokąd będziemy wypierdalać z tej unii, zeby tym chinom się postawić? - tak pytam, żebym wiedział co spakować, bardziej letnie czy zimowe...?
              • jeepwdyzlu Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 09:15
                dokąd będziemy wypierdalać z tej unii, zeby tym chinom się postawić? -
                ----
                My zostaniemy gdzie jestesmy. To skompromitowane chujki z Brukseli (wiesz, że kilka dni temu jednak przeforsowali zgode na owady - będa dodawane do wszystkiego) trzeba pogonić gdzie pieprz rośnie. My wiemy co się dzieje, część wyborców zachodnich krajów tak samo - ale jeśli w Brukseli nic się nie zmieni - to Unie szlag trafi. Wiesz że niektórzy przebąkiwali o wysłaniu wojsk unii (? ciekawe jakich) na Grenlandię? Moja teza jest taka, że znaczna cześc elit politycznych jest sterowana z moSSkwy i Pekinu. Mają kwity, kompramaty albo ordynarnie płacą tysiącom ludzi. W Berlinie, Brukseli, Madrycie..Warszawie chyba najmniej. Chujki nas nie doceniają. Wiec Twoja ironia....niecelna. Naprawdę nie widzisz co sie dzieje np z tzw zieloną energią? Że trzeba z tym zerwać juz? Na wczoraj? Albo z hutnictwem? Cięższą chemią? Ba! Farmaceytykami! Europejskie koncerny Big Farma są na topie innowacji a produkcyjnie calkowicie zależne od pólprpduktów z Chin. O AI i mikroprocesorach łaskawie nie wspomnę. A przypomnę, że np automotive procesorowy to praktycznie w 80% Bosch - tyle że prawie wszystko produkuje w Chinach. Berlin jest agentem Pekinu. Jesli CDU -zapewne wspomagane tymi chujkami z AfD - czegos z tym nie zrobią - to ścisle relacje Berlina z moSSkwą będa najmniejszym problemem. Nasze i szwabskie interesy się kompletnie rozjeżdzają. Martwi mnie to - bo myślałem ze będe mial tu awaryjne gniazdko na wypadek szaleństwa Pis - ale widzę ze popelniłem fundamentalny bład w ocenie - tu się z dnia na dzień pogarsza.
                Na szczęscie gros aktywów ciagle mam w Polsce.
                Pozdr
                Jeep
                • duze_a_male_d_duze_m Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 09:26
                  Np.:
                  eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/HTML/?uri=OJ:L_202500040#anx_XIII
                  polecam załącznik XIII. Na dobrą sprawę co drugi przedsiębiorca w Unii jest w to umoczony, powinien przeczytać, wdrożyć i stosować.
                • tbernard Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 10:34
                  Zielona energia nie jest zła ale pod warunkiem, że bazą będzie atom. Zielona powinna być zabezpieczona gazem, gdy akurat nie świeci i nie wieje. Zaś nadwyżki zielonej ładować w wodór.
                  Niezrozumiałe jest, że ostatnie elektrownie atomowe Niemcy wyłączali już po rozpętaniu wojny przez kacapstan. To był ostatni dzwonek aby powstrzymać się. Właściwie to pierwsza napaść na Krym i Donbas to już był wyraźny sygnał, że należy zmniejszyć zależność energetyczną od bandytów a Niemcy brnęli w szaleństwo. Nie sposób powstrzymać się od podejrzeń, że agentura za tym stała. No chyba, że kompletni idioci tam rządzili i do tego doprowadzili.
                  • duze_a_male_d_duze_m Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 13:29
                    Rozbijanie atomu to wprowadzanie energii do ekosystemu. Palmy drewno jak nie wieje i nie świeci, w zasadzie to też energia odnawialna. Taką mam koncepcję
                    • vogon.jeltz Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 13:41
                      > Rozbijanie atomu to wprowadzanie energii do ekosystemu.

                      No nie. Te atomy i tak się rozpadają wprowadzając energię do ekosystemu. My tylko przeprowadzamy ten proces w formie skondensowanej.

                      Co innego energia termojądrowa, której wprawdzie jeszcze nie ma i nie wiadomo czy będzie, ale wszyscy trąbią o niemal niewyczerpanym źródle energii, tylko nikt nie zastanawia się nad jednym "haczykiem". Otóż cała energia, którą obecnie dysponujemy na Ziemi, została na niej wcześniej zmagazynowana (poza energią pływów, ta jest wytwarzana na bieżąco), więc bilans energetyczny w perspektywie milionów lat wynosi z grubsza zero (to, co dzisiaj produkujemy z paliw kopalnych, dawno temu było energią słoneczną pochłoniętą przez rośliny). Jeżeli zaczniemy produkować energię w procesie fuzji jądrowej, to będziemy dodawać do bilansu energetycznego planety energię (a więc ciepło) znikąd. Ciekawe, czy jest jakaś analiza tego aspektu?
                      • j_malec Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 14:14
                        vogon.jeltz napisał:

                        > No nie. Te atomy i tak się rozpadają wprowadzając energię do ekosystemu. My tyl
                        > ko przeprowadzamy ten proces w formie skondensowanej.
                        Ale z tego co się orientuję, to one nie powstały na ziemi, tylko na, a raczej 'w' gwieździe. Także w pewien sposób, ta energia, jednak została dostarczona z zewnątrz i czy to w formie skondensowanej, czy naturalnej wprowadzana jest do ekosystemu. Więc w czym się różni od energii termojądrowej? Poza oczywiście sposobem jej pozyskania.
                        • vogon.jeltz Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 14:26
                          > Ale z tego co się orientuję, to one nie powstały na ziemi, tylko na, a raczej 'w' gwieździe.
                          > Także w pewien sposób, ta energia, jednak została dostarczona z zewnątrz i czy to w
                          > formie skondensowanej, czy naturalnej wprowadzana jest do ekosystemu. Więc w czym
                          > się różni od energii termojądrowej? Poza oczywiście sposobem jej pozyskania.

                          No tak, ale energia pierwiastków promieniotwórczych (fakt, że powstała w gwieździe, a dokładniej w eksplozji supernowej) jest na Ziemi od zawsze. Własciwie to nawet bardziej "w Ziemi" niż "na Ziemi" bo temperatura 6000 K w jądrze planety bierze się właśnie z radioaktywności.

                          W sumie energia, którą możemy teoretycznie uwolnić w procesie fuzji termojądrowej, też istnieje na Ziemi od zawsze, tylko ona została w tych jądrach wodoru związana zasadniczo niedługo po Wielkim Wybuchu i - w przeciwieństwie do nietrwałych pierwiastków promieniotwórczych - nie jest w żaden sposób uwalniana.
                          • j_malec Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 14:40
                            Czyli nie tyle skąd pochodzi ta energia, ale czy zostanie uwolniona, czy też nie. Przynajmniej teoretycznie.
                            Ale zauważ, że nie tylko energia pierwiastków promieniotwórczych, czy termojądrowa została dostarczona z zewnątrz. Jak tak się zastanowić, to również meteory spadające na ziemię (zwłaszcza te większe), również dostarczają jej/nam energii. Oczywiście sieją przy tym spustoszenie, po którym życie często musi się odradzać, ale jednak.
                            • vogon.jeltz Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 14:51
                              > Jak tak się zastanowić, to również meteory spadające na ziemię (zwłaszcza te
                              > większe), również dostarczają jej/nam energii.

                              Jak grzmotnie taki Chicxulub (polecam wpisać tę nazwę w gugla, fajny easter egg) to faktycznie dostarcza chwilowo sporo energii i wywołuje kataklizm, przy którym dzisiejsze zmiany klimatyczne to delikatny zefirek. To jednak zdarza się na tyle rzadko, że w perspektywie milionów lat ta energia nie ma wielkiego znaczenia.
                              • j_malec Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 15:11
                                Będę trochę czepliwy ;)
                                Oczywiście, wyzwala się w tej jednej chwili. Ale bilans takiego uderzenia, nie zamyka się wyłącznie poprzez widoczną spektakularną eksplozję i delikatne zmiany klimatyczne o których piszesz, ale znaczna część energii, jest przekazywana do wnętrza ziemi podwyższając jej temperaturę. Nie zdziwiłbym się, gdyby ilość tej energii mogła podwyższyć w znacznym stopniu temperaturę jądra, a skutki miałyby wpływ długofalowy.
                                • vogon.jeltz Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 15:30
                                  Energia kinetyczna impaktu Chixculub była rzędu 10^24 J. Ze Słońca do Ziemi dociera w każdej sekundzie energia rzędu 10^17 J. Czyli takie uderzenie - a było to jeden z największych obiektów, jakie walnęły w Ziemię - to było mniej więcej tyle energii, ile Słońce dostarcza w ciągu kilku miesięcy.

                                  Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że była to energia nadmiarowa, bo to, co przychodzi ze Słońca albo idzie z powrotem w kosmos (tylko z ze zwiększoną entropią), albo jest magazynowane w biomasie. Ale w geologicznej skali czasu rzędu, powiedzmy, miliona lat był to nic nieznaczący ułamek.
                              • galtomone Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 07:37
                                vogon.jeltz napisał:

                                > Jak grzmotnie taki Chicxulub (polecam wpisać tę nazwę w gugla, fajny easter egg
                                > )

                                To ten co zrobił krater w Zatoce Amerykańskiej? 😈😁
                                • vogon.jeltz Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 10:15
                                  0> To ten co zrobił krater w Zatoce Amerykańskiej?

                                  Ten sam. Cały problem w tym, że Jankesi zawłaszczyli dla siebie przymiotnik "amerykański" i w prawie wszysytkich językach odnosi się on do tego jednego kraju, zamiast do całego kontynentu (wówczas "Zatoka Amerykańska" miałaby sens, a przynajmniej nie budziła kontrowersji).

                                  Sprytnie rozwiązali to Włosi. USA to u nich "Stati Uniti" a przymiotnik to "statunitense". Nawet jeśli jakimś cudem zmieniliby nazwę zatoki na "Golfo dell'America" to będzie to znaczyło co innego niż chciałby Trump.
                  • j_malec Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 13:40
                    tbernard napisał:

                    > Zielona energia nie jest zła ale pod warunkiem, że bazą będzie atom. Zielona po
                    > winna być zabezpieczona gazem, gdy akurat nie świeci i nie wieje. Zaś nadwyżki
                    > zielonej ładować w wodór.
                    Nie wiem, czy oglądałeś na BCC cykl programów na temat pozyskiwania energii. Był też odcinek poświęcony energii atomowej. I wielu ludzi, dochodziło właśnie do takiego wniosku jak napisałeś: atom jest najbardziej ekologiczny. Oczywiście pod pewnymi warunkami. Zwłaszcza technologicznymi.
                    W mojej ocenie, największym problemem atomu, jest jego historia. Trudno nie było popełnić błędów jeżeli chodzi o systemy bezpieczeństwa, czy ogólnie proces pozyskania energii (rodzaj rektora i zasada jego działania).
                    A teraz wokół atomu, to mamy przede wszystkim histerię i raczej nie wróżę, żeby w tej kwestii coś się zmieniło.
                    • vogon.jeltz Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 13:42
                      > A teraz wokół atomu, to mamy przede wszystkim histerię i raczej nie wróżę,
                      > żeby w tej kwestii coś się zmieniło.

                      Ja mam wrażenie, że histeria się właśnie kończy, na szczęście.
                      • j_malec Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 13:50
                        Oby. Naprawdę nie mam nic przeciwko, żebym się mylił ;)
                      • galtomone Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 07:41
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > A teraz wokół atomu, to mamy przede wszystkim histerię i raczej nie wróżę
                        > ,
                        > > żeby w tej kwestii coś się zmieniło.
                        >
                        > Ja mam wrażenie, że histeria się właśnie kończy, na szczęście.

                        Byleśmy tylko nie spoczęli na laurach, bo atom jest niestety jak węgiel... Na dłuższą metę i tak musimy znaleźć inne/lepsze źródło.

                        Ale decyzji Niemców o zamknięciu elektrowni nie kumam....

                        W sumie.... może dało by się je kupić i pociągnąć kable do nas? 😁

                        Zawsze to szybciej niż budować no i w razie "W", to ruskie ich tam tak od razu nie zbombardują 😂

                        Niemcy zadowoleni bo nie dość, ze nie będą mieć swoich elektrowni atomowych to jeszcze dostaną kasę a my od razu poprawimy nasz mix energetyczny.



                        • jeepwdyzlu Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 09:45
                          W sumie.... może dało by się je kupić i pociągnąć kable do nas? 😁

                          ----
                          Nawet gdyby to było mozliwe technicznie prawnie - a ie jest bo szwabiska nie chca tych elektrowni bo wmowiono im ze sa niebezpieczne - to nie ma.mowy. Polaczki? I elektrownia atomowa? Żebysmy sobie (i im) krzywdę zrobili? My mamy jeździć no jesli nie furmankami to 20 letnimi golfami i znać swoje miejsce u boku Rasy Panów. I cieszyć sie ochłapami.
                          • galtomone Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 09:52
                            jeepwdyzlu napisał:

                            > Nawet gdyby to było mozliwe technicznie prawnie - a ie jest bo szwabiska nie
                            > chca tych elektrowni bo wmowiono im ze sa niebezpieczne - to nie ma.mowy.

                            Można by użyc argumentów zwiazanych z reparacjami, szantaż emocjonalny i generalnie "you owe us".

                            Skoro myśmy mieli niemieckie obozy, to oni mogą mieć polskie elektrownie.

                            Oni przecież nie chcą mieć swoich.... a co za roznica z ktorej strony Odry stoi elektrownia atomowa...

                            > Polac
                            > zki? I elektrownia atomowa? Żebysmy sobie (i im) krzywdę zrobili? My mamy jeźdz
                            > ić no jesli nie furmankami to 20 letnimi golfami i znać swoje miejsce u boku R
                            > asy Panów. I cieszyć sie ochłapami.

                            Ależ pierdolisz... swoja droga jak ty uważasz, że to jest oficjalnie-nieoficalny cel polutyki i sposób myślenia Niemców o nas.... to jak ty tam jesteś w stanie życ????

                            Sam se tak na złość robić??? Innych, fajnych krajów na świecie brak? 🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️
                • galtomone Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 10:35
                  jeepwdyzlu napisał:

                  > dokąd będziemy wypierdalać z tej unii, zeby tym chinom się postawić? -
                  > ----
                  > My zostaniemy gdzie jestesmy.

                  Szkoda... ja tam lubie prodoze i inne kulruty i kuchnie poznawac...

                  > To skompromitowane chujki z Brukseli (wiesz, że k
                  > ilka dni temu jednak przeforsowali zgode na owady - będa dodawane do wszystkieg
                  > o) trzeba pogonić gdzie pieprz rośnie.

                  Zle trafiles, dla mnie to dobra wiadomosc (choc nie wierze "do wszystkiego") - w sensie, ze wolowina bedzie robaczywa? 😂😂. Ja tam z tym nie ma problemu a wrecz kibicuje.

                  Bialko jest białko - jak moge jeszc zdrowiej i taniej niz kurczak czy swinia na antybiotykach chowane to jestem na BARDZO TAK. Tym bardziej, ze wode koniecza do produkcji miesa jednak wole wypic.

                  Smazone zuki juz zarłem i nie mialem z tym problemu...


                  > My wiemy co się dzieje, część wyborców
                  > zachodnich krajów tak samo - ale jeśli w Brukseli nic się nie zmieni - to Unie
                  > szlag trafi.

                  My, tzn. kto?
                  I co sie dzieje?

                  Bo jak ostatnio sprawdzalem, to wladze w unii sa delegowane przez wybrane w demokratycznych wybroach wladze, ktore w ramach unii musza sie dogadac.

                  Jak ostatnio jedni chcieli rzadzic wszystkim to mieslimy II wojne swiatowa i ruiny w Europie...

                  Wiec urzednicy wskazywani przez tych co wygrali wybory, ktorzy dodatkowo musza sie dogadac miedzy saba i z parlamentem EU to nie brzmi zle...

                  Zdecydowanie mniej idiotycznie niz elektorzy, ktorzy wybieraja amerykanom prezydenta... czasem wbrew woli wiekszosci!!!!!

                  > Wiesz że niektórzy przebąkiwali o wysłaniu wojsk unii (? ciekawe
                  > jakich) na Grenlandię?

                  Niektórzy którzy i jakich wojsk, bo nie wiem czy wiesz, ale ciezko wysylac gdzies cos, czego nie ma.

                  > Moja teza jest taka, że znaczna cześc elit politycznych
                  > jest sterowana z moSSkwy i Pekinu.


                  A tu sie zgodze... wystarczy przesledzi przeplyw kasy i bedzie widomo kto sprzyja komu.

                  > Wiec Twoja ironia....niecelna.

                  To nie byla ironia tylko legitne pytanie, bo nie sadzilem, ze ty te kocopoly (np. o unijnych wojskach) to tak na powaznie piszesz...


                  > Naprawdę nie widzisz co si
                  > e dzieje np z tzw zieloną energią? Że trzeba z tym zerwać juz? Na wczoraj?


                  Jak patrze co sie dzieje z pogoda, z klimatem i ile to zaczyna kosztowac to mam wrecz odwrotny osąd..

                  Ja bym jednak chcial, zeby Mlody kiedys mogl jechac do koniakowa i zobaczyc jak w styczniu wyglada 3,5 metra sniegu a nie 12C na dworze...

                  > Alb
                  > o z hutnictwem? Cięższą chemią? Ba! Farmaceytykami! Europejskie koncerny Big Fa
                  > rma są na topie innowacji a produkcyjnie calkowicie zależne od pólprpduktów z
                  > Chin.

                  I to wina Unii czy modelu kapitalizmu opartego na potrzebie ciaglego wzrostu?

                  Pamietam jak sie pojawily w pl tanie koszulki, buty i nie tylko jak sie wszyscy cieszyli... My bogaty zachod se teraz mozemy na kg kupowac....

                  A teraz zdziwienie - ze lancuchy dostaw, ze produkcji u nas brak a z tonami szmat o miernej jakosci nie ma co robic.


                  > O AI i mikroprocesorach łaskawie nie wspomnę. A przypomnę, że np automoti
                  > ve procesorowy to praktycznie w 80% Bosch - tyle że prawie wszystko produkuje w
                  > Chinach.

                  Ale ktos im z wladz kazał czy może Świety Excel pokazał jak zarobić wiecej?


                  > Berlin jest agentem Pekinu.

                  Caly czy z wylaczeniem jakichs dzielnic? 😉

                  Owszem, masz racje, ze NA PEWNO SA W KAZDYM KRAJU I W KAZDEJ WŁADZy ludzie sluzacy innym i wlasnym interesom (niejakiego Gerharda S. pamietasz?). Czesc to robi dla kasy, czesc bo musi a czesc z glupoty... ale wrzucanie wszystkich rzadzacych do tego wora (szczegolnie gdy sporo inicjatyw zielonego ladu WLASNIE SZLO PRZECIW CHINOM I ROSSJI) to tania teoria spiskowa dla... echem... powiedzmy ze taka jak zamach smolenski...

                  > Martwi mnie to - bo myślałem ze będe mial tu awaryjne gniazdko na wypadek szal
                  > eństwa Pis - ale widzę ze popelniłem fundamentalny bład w ocenie - tu się z dni
                  > a na dzień pogarsza.

                  Mysle, ze moooooocno przesadzasz co do sytuacji a do tego wyciagasz bledne wnioski i stawiasz nietrafione tezy.

                  Przykro mi ale KOMPLETENIE sie z twoim obrazem syt nie zgadzam.
                  • bigimax4444 Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 12:08
                    Bialko jest białko,
                    Przyswajalosc , aminogram od takie malo znaczace detale


                    Samochod jest samochod , tarpan czy humer co za roznica
                    • galtomone Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 13:45
                      Fuuuj, przestan pierdzieć <zatykam nos>.
                  • jeepwdyzlu Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 15:30
                    Przykro mi ale KOMPLETENIE sie z twoim obrazem syt nie zgadzam.
                    ----
                    Tak się domyślam. Ale z szacunku dla Ciebie - chciałem Ci pokazać moje przemyślenia.
                    Pozdro
                    Jeep
                    • hrasier_2 Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 19:44
                      Dobra budujemy elektrownie atomową z Kanadą. Tusk zacieśnia współpracę z Kanadą
                      - następnego lewaka chce sponsorować w poszukiwaniu dziupli. Ja na miejscu Tuska, to zacieśniłbym raczej poślady, bo kanadyjskie jądra (Trudeau) mogą znaleźć się niebezpiecznie blisko😝
                      • jeepwdyzlu Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 22:36
                        budujemy elektrownie atomową z Kanadą. Tusk zacieśnia współpracę z Kanadą
                        - następnego lewaka chce sponsorować w poszukiwaniu dziupli. Ja na miejscu Tuska, to zacieśniłbym raczej poślady, bo kanadyjskie jądra (Trudeau) mogą znaleźć się niebezpiecznie blisko

                        ---
                        Jestes czlowieku chory z nienawisci.
                        To projekt Pisu i Obajtka. I nowej flamy Solorza.
                        I kurwa bardzo dobrze, że PO go nie ujebało!
                        Niedługo pierwsze SMRy w Polsce!
                        Na pohybel takim fiutkom jak ty!

                        businessinsider.com.pl/wiadomosci/polska-i-kanada-wzmacniaja-wspolprace-jadrowa-tusk-westinghouse-kluczowy/4xlmrrw
                        • bigimax4444 Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 22:41
                          Tyle ze trudo jest na wylocie
                          Z mlodych liderow szwaaaba juz tylko meloni i makron zostali
                          • jeepwdyzlu Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 22:56
                            Trudo jest na wylocie i Obajtek tez był. I co?
                            Tu chodzi o biznes nie o politykę. A w tle amerykanskie i japońskie koncerny i GE Hitashi, Westinghouse. Jestesmy w pierwszej lidze a Kanadyjczycy potrzebni ze względu na to że u ich najszybciej dojdzie do budowy
                            • bigimax4444 Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 04:22
                              I biznes i polityka , lepiej bylo to podpisac za pol roku z nowym premierem a nie z tym klaunem przegrywem, nowy mialby sukces , mozna byc cos jeszcze wynegocjowac , jak nie teraz to moze za jakis czas a tak troche lipa
                        • galtomone Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 09:56
                          jeepwdyzlu napisał:

                          > Niedługo pierwsze SMRy w Polsce!

                          Z tym "niedługo" to bym sie nie rozpędzał... O ile się orientuję to Kanadyjczycy jeszcze ani jednego własnego, komercyjnie pracującego nie mają?

                          Generalnie SMR'y to chyba ciągle bardziej pomysł (zacny, ale..) niż komercyjne realizacje na świecie?
                          • jeepwdyzlu Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 12:01
                            Z tym "niedługo" to bym sie nie rozpędzał... O ile się orientuję to Kanadyjczycy jeszcze ani jednego własnego, komercyjnie pracującego nie mają?

                            Generalnie SMR'y to chyba ciągle bardziej pomysł (zacny, ale..) niż komercyjne realizacje na świecie?
                            ---
                            Dlatego gadamy z Kanadyjczykami bo u nich ruszyła budowa. I kupujemy de facto projekt calosci wraz z kiblami.
                            Kiedy? 5 lat przed dużą elektrownią. 2030 rok. Więc szybko. I tak to SMR 300 MW. I dużo i mało.
                • vogon.jeltz Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 10:54
                  > wiesz, że kilka dni temu jednak przeforsowali zgode na owady - będa dodawane do wszystkiego

                  A co jest nie tak z owadami?
                  • bigimax4444 Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 12:10
                    W zasadzie nic , jedz jak najwiecej

                    Jak widac natura zawsze znajdzie sposob na eliminacje jednostek nie rokujacych na przyszlosc
                    • hrasier_2 Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 19:47
                      bigimax4444 napisał:

                      > W zasadzie nic , jedz jak najwiecej
                      >
                      > Jak widac natura zawsze znajdzie sposob na eliminacje jednostek nie rokujacych
                      > na przyszlosc
                      Czy ktoś tu coś jarzy. No i jeszcze jedno: mącznik młynarek to pasza dla zwierząt. Można go sobie nabywać w sklepach zoololo i delektować się do woli.
                      Niedługo wymyślą recykling żywności i będą karmić niewolników żywnością z odzysku, czyli p o m y j a m i - sami w tym czasie zajadając się prawdziwą wołowiną, która, z powodu sztucznie nałożonych ograniczeń hodowli, będzie dla normalnych ludzi nawet cenowo niedostępna.
                      I na pewno znowu znajdzie się niejeden niewolnik, który drogą fikołków umysłowych będzie to sobie chwalił i z zachwytem pomyje zajadał, tak jak teraz popada w ekstazę na myśl o larwach mącznika. Bo pomyje przecież są zdrowe, zróżnicowane, a świnie na tym rosną duże.
                      Brak godności niektórych jest doprawdy rozbrajający. I bardzo, bardzo smutny.
                    • galtomone Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 10:12
                      bigimax4444 napisał:

                      > W zasadzie nic , jedz jak najwiecej
                      >
                      > Jak widac natura zawsze znajdzie sposob na eliminacje jednostek nie rokujacych
                      > na przyszlosc

                      Znaczy jakiegoś faktycznego argumentu tradycyjnie zero.

                      A faktem jest, że...

                      - białko z owadów jest zdrowsze i bardziej przyswajalne przez nas - np. smażenie mięsa wpływa na zachorowalność na nowotwory, produkcja przemysłowa mięsa oznacza pakowanie w zwierzęta "chemii", któą potem z radością wdupiasz... (to tak na wypadek gdybyś się zastanawiał dlaczego antybiotyki coraz czesciej przestają działać)

                      - produkcja białka z owadów jest potencjalnie tańsza - potrzeba mniej energii, mniej wody, mniej (skończonych) zasobów

                      - jedni twierdzą, że owady fuj, inni że świnie a jeszcze inni nie mogą jeść krowy - wszystko z takich samych irracjonalnych powodów

                      - owady fuj, ale ślimaki i żaby jako przysmak ok

                      - owady fuj, ale:

                      Czernina: Zupa z krwi kaczki;
                      Kaszanka: Kiełbasa z kaszy gryczanej i krwi wieprzowej;
                      Flaki: Zupa z wołowych żołądków;
                      Płucka, czyli potrawa z płuc wieprzowych lub cielęcych,
                      wątróbka na różne sposoby;
                      Libamáj, czyli delikatna wątróbka gęsia,
                      Jitrnice czyli bała kiełbasa z wątróbki;
                      Haggis z owczych podrobów czyli flaków;
                      Kokoretsi potrawa z jagnięcych lub kozich flaków,
                      Ciorbă de burtă zupa z wołowych flaków;
                      Animelles - smażone jądra jagnięce;
                      Fricassee - danie z jąder byczych;
                      Bull's pizzle - suszone penisy bycze,
                      mózg cielęcy na różne sposoby...

                      To wszystko jest pycha, palce lizać i w przeciwieństwie do owadów zupełnie nie obrzydliwe dla nikogo a wręcz uwielbiane przez wszystkich, prawda? A to wszystko nasze cywilizowane, europejskie potrawy...

                      Zdecydowanie, na tym tle owady fuj, bycze kutasy i jagnięce jajka MNIAM.
                      • vogon.jeltz Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 10:18
                        Nie oczekuj od prawicowego debila racjonalnego myślenia. To są półzwierzęta, które kierują się wdrukowanymi stereotypami i prymitywnymi instynktami, z których najczęstszym jest obrzydzenie.
                        • bigimax4444 Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 11:15
                          Stereotypy to cos co nas chroni

                          Dla przykladu
                          Jakies dwie lewaczki pojechaly obalac stereotypy na bliski wschod ,ze fajnie rownosciowo i bezpiecznie, jaki byl efekt to sie domysl

                          Wy nie macie instynktu samozachowawczego i generalnie mnie to cieszy , minusem ze wasz obled jest pchany na cale spoleczenstwo ale przezylim ruska przezyjem tuska natura i zdrowy rozsadek zawsze w koncu zwyciezaj nad obledem i urojeniami
                      • bigimax4444 Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 11:06
                        Ja ci nie bronie , jedz jak najwiecej,


                        Na marginesie

                        - potrzeba mniej energii, mniej wody, mniej (skończonych) zasobó


                        Jakie to zasoby sie koncza gdy krowa zre trawe na pastwisku, wyobraz sobie trawa odrasta
                        • galtomone magnum opus argumenti - och głupi ja... 29.01.25, 15:25
                          bigimax4444 napisał:

                          > Ja ci nie bronie , jedz jak najwiecej,
                          >
                          >
                          > Na marginesie
                          >
                          > - potrzeba mniej energii, mniej wody, mniej (skończonych) zasobó
                          >
                          >
                          > Jakie to zasoby sie koncza gdy krowa zre trawe na pastwisku, wyobraz sobie traw
                          > a odrasta

                          Wyobraź sobie, że przypominanie i udowadnianie nam co post, po przez magnum opus argumenti, że jesteś idiotą nie jest konieczne.

                          Rozumiem odnosząc sie zatem do Twojego "mundrego" argumentu o krowie i trawie... (i pomijając drobny fakt istnienia malutkiego biznesu paszowego) to rozumiem, że Ty idziesz na to pastwisko i tam tą krowę żresz???

                          To faktycznie, cofam co napisałem.... produkcja krowy dla Ciebie jest wybitnie zielona. O gupi ja.

                          A skórę żujesz i łykasz czy wypluwasz?
                          • vogon.jeltz Re: magnum opus argumenti - och głupi ja... 29.01.25, 15:34
                            Akurat przykład z wypasem krów jest o tyle zabawny, że "tragedia wspólnego pastwiska" ("tragedy of the commons") była jedną z pierwszych szczegółowo rozważanych koncepcji ekonomicznych w ujęciu, nazwijmy to, naukowym. No ale ciężko oczekiwać od prawicowego debila znajomości ekonomii.
                            • galtomone Re: magnum opus argumenti - och głupi ja... 29.01.25, 16:11
                              vogon.jeltz napisał:

                              > Akurat przykład z wypasem krów jest o tyle zabawny, że "tragedia wspólnego past
                              > wiska" ("tragedy of the commons") była jedną z pierwszych szczegółowo rozważany
                              > ch koncepcji ekonomicznych w ujęciu, nazwijmy to, naukowym. No ale ciężko oczek
                              > iwać od prawicowego debila znajomości ekonomii.


                              Co Ty tam sie znasz i pierdolisz...
                              Wszelkie regulacje - w tym dot sfer publicznych - to ZUO... a już np. lewackie regulacje EU to ZUO NAJWIEKSZE.

                              Ale jak jednego z drugim zapytać czy chcą żreć to co produkuje np. Ukraina (be tych gupich norm) to chętnych brak....
                • trypel Re: Ty tak na serio...? 28.01.25, 13:03
                  Jeep lejesz miód na moje serce. Myślałem że tylko ja to widzę.
                  • bywalec.hoteli Re: Ty tak na serio...? 29.01.25, 00:33
                    trypel napisał:

                    > Jeep lejesz miód na moje serce. Myślałem że tylko ja to widzę.

                    Bardzo dużo ludzi to widzi. Że rządzący unia grają dla Chin a grali także dla rosssji. Nawet w Niemczech widzą że Merkelowa popełniała błędy a Scholz nie ma pojęcia specjalnie o niczym
      • vogon.jeltz Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 18:11
        Z tego, co rozumiem, tego DeepSeeka możesz sobie postawić na lokalnej infrastukturze, bez konieczności korzystania z chińskich serwerów. Oczywiście karty AI nVidii nie są za darmo, ale można.
    • hrasier_2 Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 18:32
      Walczyć z Chinami się nie da. Podniesienie ceł poskutkuje wyłącznie podniesieniem cen w sklepach, a z braku alternatywy, konsument zapłaci. Trump o tym doskonale wie i jego celem nie jest walka z chińskim importem, ale stymulowanie wewnętrznej produkcji.
      • jeepwdyzlu Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 18:37
        Po pierwsze walczyć z Chinami się da. Po drugie Nvidia dziś minus 300.mld. I tylko o to tu chodzi.
        I nie, nie chodzi o to gdzie sa serwery tylko kto co kontroluje. I kto będzie trenowal chińskie modele - wygląda na to że pożyteczni idioci którzy zechca oszczędzić 20 dolców miesięcznie. Ale poczekajmy na ruch Trumpa - to początek a nie koniec tej historii...
        • vogon.jeltz Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 19:33
          Etam, te 300 miliardów w te czy wefte - to tylko wycena gieldowa. Jasne, pewnie ktoś, kto wiedział, że to wyjdzie, zarobił na shortach - ale to wszystko.
          • jeepwdyzlu Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 19:36
            To nie wszystko to atak na Amerykę..a kretyni temu kibicują.
            • vogon.jeltz Re: OT - wojna o AI 28.01.25, 00:30
              Każde tego rodzaju osłabienie technobogoli uwazajacych się za władców świata jest dobre, nawet jeżeli pochodzi z Chin.
    • engine8t Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 18:58
      jeepwdyzlu napisał:

      > Ok ale dorośli ludzie potrafią analizować informacje...
      >

      Tak sadzisz? Tzn wielu albo nie potrafi albo majac 50+ jeszcze nie dorosli?
      Ludzi raczej nie analizuja informacj (dlatego stacje TV to za nich robia i ich karmia juz przetrawiona i doprawiona "masa") ale wierza i to w to w co chca wierzyc
      • jeepwdyzlu Re: OT - wojna o AI 27.01.25, 19:04
        Nie pqmiętwm.kiedy oglądałem telewizję. Lata temu. Oczywiście ogladam.kupe rzeczy ale nic, zero - w telewizji. Wszystko w streamingu włącznie ze sportem. Nawet F1 tv wole od eleven bo komentarze mnie wkurwiają. Każde. Nawet na temat strategi Ferarri. Już nie mówiąc o polityce.
        • galtomone Re: OT - wojna o AI 28.01.25, 08:16
          W eleven oglądałem 15 min jednego wyścigu lata temu - tego pierdolenia nie dalo sie słuchać.

          Za to stream z f1.com wole (chyba tak sie przyzwyczailem) z komentarzem ze Sky niz orginalnym z f1.
        • vogon.jeltz Re: OT - wojna o AI 28.01.25, 12:14
          > Nie pqmiętwm.kiedy oglądałem telewizję. Lata temu

          Ja tak samo. I najbardziej bawi mnie, jak ktoś zarzuca mi "uleganie propagandzie tefałenu".
          • bigimax4444 Re: OT - wojna o AI 28.01.25, 12:37
            To jakim cudem klepiesz slowo w slowo to co pompuja w lewackich demokratycznych liberalnych mediach, tvn to jedna z nich moze byc dw , bbc , cnn , wszystko jeden szit
          • galtomone Re: OT - wojna o AI 28.01.25, 13:45
            vogon.jeltz napisał:

            > > Nie pqmiętwm.kiedy oglądałem telewizję. Lata temu
            >
            > Ja tak samo. I najbardziej bawi mnie, jak ktoś zarzuca mi "uleganie propagandzi
            > e tefałenu".

            😂😂😂😂

            Znam to.
            • bigimax4444 Re: OT - wojna o AI 28.01.25, 14:02
              Ty juz nawet sam nie wiesz co piszesz, sam sie chwaliles ze jestes fanem tok.fm
              • galtomone Re: OT - wojna o AI 29.01.25, 07:41
                Fuuuuj.... musisz smrodzic?
              • tbernard Re: OT - wojna o AI 29.01.25, 09:41
                bigimax4444 napisał:

                > Ty juz nawet sam nie wiesz co piszesz, sam sie chwaliles ze jestes fanem tok.fm

                Tok.fm to jest radio dla ludzi na poziomie, którzy kiedyś czytali "Trybunę Ludu".
                • galtomone Re: OT - wojna o AI 29.01.25, 10:13
                  Cicho... wg niego to TV.

                  Nich se w to dalej wierzy, co Ci szkodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka