Dodaj do ulubionych

Kierowcy : Chiny vs Europa

06.04.25, 17:25
Ciekawe spostrzeżenia co wymagań względem aut i dlaczego...

autoblog.spidersweb.pl/dlaczego-chinskie-samochody-sa-inne-co-sie-dzieje-europa-chiny-motoryzacja
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 18:20
      Może na zachodzie masz takich kierowców z "obyciem".
      U nas bardzo wiele osób nie widzi nic złego w tym, że auto prowadzi się jak w grze komputerowej (inaczej KIA, Toyota czy Hyundai już dawno by poszli z torbami) i coraz więcej osób oczekuje multimedialnych wodotrysków.

      Tu Chińczycy trafiają w punkt.
      Jak się jeszcze okaże, że te auta mają trwałość porównywalną do trwałości gorszych z aut europejskich, to nas zjedzą bez popitki, bo ludzie będą głosować portfelami za nimi.
      • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 18:36
        Tak w temacie spania w aucie, ali mi podpowiada często takie materace na całe auto po rozłożeniu siedzen. Teraz już wiem po co.

        Qbek to nie tylko chińczycy- podobne oczekiwania wobec aut ma najmłodsze pokolenie w przeważającej większości.
        Pewność prowadzenia przegrywa z wyposażeniem multimedialnym i do tego sprzedawcy w salonach też schodzą na ten poziom. Zadaj takiemu pytanie techniczne a udaje ze nie słyszy
        • qqbek Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 19:02
          Ja to nie potrafię auta kupić i nie potestować "granic".
          Wdepnąć gaz w podłogę to i małpa potrafi, szybciej wziąć zakręt już mało kto dzisiaj (czego doświadczam niemalże codziennie - mam po drodze do pracy taki łuk, ze zjazdem na jezdnię z dopuszczalną 100 - jak nic przede mną nie jedzie, to zaczynam od dozwolonych 70 [+VAT] a za połówką łuku dociskam i płynnie wjeżdżam z rozbiegowego sunąc już lekko ponad 100. Wcześniej dozwolone jest 50, ale są dwa pasy ruchu i jak jadę w okolicach 65/50 to mnie "małpy" masowo wyprzedzają lewym... a potem na łuku muszę zwalniać, zamiast przyśpieszyć, bo cisnąć 100/50 po prostej to potrafią, ale już wyjść 100 z łuku oznaczonego 70 to ni Jarka nie potrafią i zwalniają nierzadko do 50/70 w tamtym miejscu, często hamując przy tym jeszcze tuż przed szczytem łuku, co już moim zdaniem dowodzi wprost piramidalnej ich głupoty).
          • duze_a_male_d_duze_m Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 21:21
            Na grach też się można nauczyć, ostatnio na gokartach zbił nas nieletni syn jednego z nas. No dobra, bił też każdego z nas o -20kg ;)
            • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 21:28
              Kiedys na torze w Dortmundzie (chyba jeden z dłuższych swojego czasu torów kartowych pod dachem) jak znow przegrałem narzekajac ze ten co wygrał był 20kg młodszy to pracownik powiedział żebym wykorzystał swoją masę w zakretach. Tamten lepiej przyspieszał ale masa pomagała trzymać przeczeonosc w zakręcie. Działa. Mam 4 złote i 2 srebrne statuetki z czasów centrali kolo Dortmundu:)
              Uwielbiam gokarty
              • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 21:29
                O to tu
                maps.app.goo.gl/vdGpjDRzVP3muwr26
                Warto się wybrac
                • duze_a_male_d_duze_m Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 22:24
                  Ja to raz kominiarkę wygrałem :) g.co/kgs/G1XBzsM fajny, nowoczesny tor.
                  • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 06:57
                    Kominiarka przynajmniej się przyda. :D
            • qqbek Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 21:40
              duze_a_male_d_duze_m napisał:

              > Na grach też się można nauczyć, ostatnio na gokartach zbił nas nieletni syn jed
              > nego z nas. No dobra, bił też każdego z nas o -20kg ;)

              Ale tu mówisz o kimś, kto jakieś pojęcie ma.
              A ja o ogóle kierowców, z których większość pojęcia nie ma.
              Na tym łuku, o którym piszę, większość "przytula się" do wewnętrznej jeszcze przed łukiem (a część potrafi jeszcze hamować w połowie!), a jest dość szeroko, więc te 100/70 da się tam uskutecznić, pod warunkiem pojechania zewnętrzna-wewnętrzna-zewnętrzna nawet przy mokrej nawierzchni. Większość zwalnia sporo poniżej dozwolonych 70, to jacy z nich kierowcy, jak łuku nie potrafią poprawnie pokonać?

              Małpy od ciśnięcia gazu spod świateł.
              Dziś się "ścigał" ze mną spod świateł kierowca Bolta (rzecz jasna Prius, ale "dwójka" już).
              Że bateryjki miałem już 20%, to po prostu dałem mu "wygrać"... dogoniłem go na ślimaku zjazdowym, kilometr dalej, gdzie wlókł się z oszołamiającą wprost prędkością, którą można tam rozwinąć ciężarówką.
              No dobra, ja mam ćwierć tony bateryjek pod podłogą, więc ta "przewrócona budka telefoniczna" po prostu klei się lepiej w zakrętach, niż na to wygląda... ale odstawić mnie na światłach, a potem wlec się na byle łuku?
              • duze_a_male_d_duze_m Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 22:39
                Też trochę w innych czasach się uczyliśmy jeździć, Na “Szybkości bezpiecznej” teraz psy wieszają.
                • qqbek Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 23:14
                  duze_a_male_d_duze_m napisał:

                  > Też trochę w innych czasach się uczyliśmy jeździć, Na “Szybkości bezpiecznej”
                  > teraz psy wieszają.
                  >

                  Poszukałem, cycat z Onetu, jedno z pierwszych zdań "miażdżących" Zasadę i jego książkę:
                  "Niestety – dziś wiemy to bardzo dobrze – Zasada jako kierowca sportowy podpowiadał cywilom elementy rajdowej jazdy. I to był potężny błąd."

                  Jebłem i szukam torów, bo peron redaktorowi odjechał najwyraźniej...
                  • tiges_wiz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 09:07
                    Moja córka ma tendencję właśnie do hamowania na szczycie łuku, ale ona ma prawo jazdy 2 tygodnie. I pracujemy z efektami nad lepszą techniką bardziej płynna pokonywania zakrętów.
                    • qqbek Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 09:15
                      tiges_wiz napisał:

                      > Moja córka ma tendencję właśnie do hamowania na szczycie łuku, ale ona ma prawo
                      > jazdy 2 tygodnie. I pracujemy z efektami nad lepszą techniką bardziej płynna p
                      > okonywania zakrętów.
                      >

                      No dobra, córka, która prawo jazdy odebrała 2 tygodnie temu.
                      Ale ja tą "technikę nierajdową" widzę u kierowców z pewnie ponad kilkunastoletnim stażem.
                      No i co za wierutne brednie pisze "redaktor" z Onetu?
                      Zasadę "prostowania" zakrętów, o której pisze Zasada można stosować w normalnej jeździe (po prostu korzystając z całej szerokości pasa ruchu w tym celu. To co to za "technika rajdowa", jak znacząco upłynnia jazdę, pozwala zaoszczędzić energię (którą w przeciwnym wypadku marnujemy na niepotrzebne hamowanie i późniejsze przyśpieszanie) i ogólnie, to powinno się tak jeździć też w normalnym ruchu?
                      Albo dohamowanie przed samym ciaśniejszym zakrętem, żeby dociążyć przód - co w tym "rajdowego"? To zdroworozsądkowe, bo zwiększa przyczepność kół przednich (a większość samochodów na naszych drogach jest FWD, a więc "z natury" podsterownych i z tendencją do "wylatywania jak dzik ryjem w kartofle" na zewnątrz zakrętu)?
                      • tiges_wiz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 10:00
                        Co ciekawe na kursie mieli takie plansze, że zaczynają od zewnętrznej, na zakręcie zjeżdża się do środka (ale bez przekraczania linii) środkowej. Więc córka wie :), choć bardziej skupiona była na zdaniu egzaminu Ale szybko robi postępy. A tu klasyka ;)

                    • vogon.jeltz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 09:18
                      > Moja córka ma tendencję właśnie do
                      > hamowania na szczycie łuku, ale ona ma
                      > prawo jazdy 2 tygodnie.

                      Mnie instruktor na kursie pj uczył, jak nie używać hamulca na zakrętach. No ale to już wtedy 25 lat temu był człowiek starej daty w słusznym wieku (przed)emerytalnym.
                      • tiges_wiz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 10:01
                        Też ich uczyli :) Ale teraz czas nie tylko o tym wiedzieć a stosować :)
                        • qqbek Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 10:08
                          tiges_wiz napisał:

                          > Też ich uczyli :) Ale teraz czas nie tylko o tym wiedzieć a stosować :)
                          >

                          Czekaj - córka zrobiła teraz, więc pewnie jeszcze nie załapała się na obowiązkowe szkolenie w ODTJ?
                          Od dziesięciu lat wprowadzają i jeszcze nie wprowadzili.
                          A chyba lepiej, żeby w pierwszy poślizg młody kierowca wpadł na płycie poślizgowej ośrodka, a nie w ruchu drogowym?
                          • tiges_wiz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 10:36
                            nie ma jeszcze tego
        • marecky81 Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 21:36
          Nieprawda.

          trypel napisał:

          >
          > y w salonach też schodzą na ten poziom. Zadaj takiemu pytanie techniczne a udaj
          > e ze nie słyszy
          >
        • vogon.jeltz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 00:00
          > podobne oczekiwania wobec aut ma najmłodsze
          > pokolenie w przeważającej większości.

          W reklamach samochodów, które słyszę w radiu, najczęściej powtarzającym się słowem jest connesso (połączony - ze smartfonem i z siecią). A są to rockowe stacje radiowe targetowane ewidentnie na ludzi w moim wieku, choćby poprzez dobór repertuaru, bo gen. Z przecież rocka nie słucha.
          • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 06:59
            Czyli nie tylko najmłodsze.
            Albo załóż tak jak w przypadku politykow ze twórcy reklam działają bez planu i durnowato kierują swoj przekaz. :D
            • vogon.jeltz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 09:25
              > Albo załóż tak jak w przypadku politykow ze
              > twórcy reklam działają bez planu i durnowato
              > kierują swoj przekaz

              Po pierwsze: ja nie twierdzę, że politycy działają bez planu, a jedynie, że nie każde ewidentnie idiotyczne zagranie polityka (o którym w dodatku wiadomo, że jest impulsywny I nieprzewidywalny) można tłumaczyć przebiegłym planem, którego jeszcze nie znamy.

              Po drugie: te reklamy w radiu są zapewne częścią większej kampanii reklamowej i lecą prawdopodobnie również w stacjach, których nie słucham, a które są targetowane na młodszych słuchaczy. Nikt nie będzie przecież robił osobnego spotu do każdej stacji radiowej.
              • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 09:39
                To taki żarcik był. Poza tym w agencjach reklamy tworzą ludzie z innych grup wiekowych i im się nieraz tylko wydaje że potrafią trafić do danego przedziału
                • vogon.jeltz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 11:56
                  > Poza tym w agencjach reklamy tworzą ludzie z innych grup wiekowych i im się nieraz
                  > tylko wydaje że potrafią trafić do danego przedziału

                  Do mnie na pewno nie trafiają. Raz, że w prezydencie mam, jak bardzo auto jest conesso. A dwa, że reklamują auta, których w życiu i tak bym nie kupił.
        • galtomone Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 07:57
          trypel napisał:

          > Pewność prowadzenia przegrywa z wyposażeniem multimedialnym i do tego sprzedawc
          > y w salonach też schodzą na ten poziom. Zadaj takiemu pytanie techniczne a udaj
          > e ze nie słyszy

          A może to tylko kwestia sprzedawcy?

          Z innej branży...

          Wpadam ostatnio do elektromarketu po jakąs uniwersalną ladowarke do laptopa - swoja zostawilem w biurze i jazda wiele km mi sie nie usmiechala.

          Przy okazji pytm grzecznie czy mają jakieś laptopy na architekturze ARM z Windows...

          I dwóch sprzedawców nie wie o co kaman....

          Nie chciało mi sie tłumaczyć. Machnąłem ręką.
          • vogon.jeltz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 12:28
            > I dwóch sprzedawców nie wie o co kaman....

            No weź, ci sprzedawcy w elektromarketach nie mają pojęcia o tym, co sprzedają. I trudno nawet, żeby mieli, jak mają do ogarnięcia kilkaset produktów tylko na swoim dziale. Oni mają tylko wykonywać polecenia "góry" czyli wciskać klientom to, co im kazano, bo jest z tego największy zysk.

            > Przy okazji pytm grzecznie czy mają jakieś laptopy na architekturze ARM z Windows...

            Przy okazji, po co ci Windows na ARM? Z tego co wiem, to jeszcze nie jest na tyle użyteczne, żeby zastąpić x86-64. Połowa popularnych aplikacji albo nie działa w ogóle, albo działa w trybie emulacji.
      • galtomone Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 07:54
        qqbek napisał:

        > Może na zachodzie masz takich kierowców z "obyciem".
        > U nas bardzo wiele osób nie widzi nic złego w tym, że auto prowadzi się jak w g
        > rze komputerowej (inaczej KIA, Toyota czy Hyundai już dawno by poszli z torbami
        > ) i coraz więcej osób oczekuje multimedialnych wodotrysków.

        Ty, no nie przesadzaj....

        Nie wiem jak Kia/Hyundai, ale Coroll dziś E21 vs Corolla E8 to są różne światy w zakresie jak to się prowadzi.

        Zobacz jak bardzo Toyota się starała z modele IS Lexusa - wzorem było BMW 3.

        Honda i Mazda podobnie - zresztą wejście ww firm do oglądanych w Europie serii wyścigowych też nie było bez powodu.

        Chińczycy nie są na tym etapie.
        • qqbek Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 09:20
          Ty tak serio?
          Przejechałem się ze dwa razy IS-em, a "trójkami" jeździłem chyba wszystkimi od E30 do F30 i porównania nie ma (no może do E46, bo to przyciężkawe z mniejszymi silnikami).
          IS jest wygodny, poprawny i rzeczywiście (w porównaniu do "zwykłych Toyot") znośnie się prowadzący.
          Ale to "trójkę" przypina się do tyłka (wyjątek to E90, którą uważam za krok wstecz po E46).
          Owszem Toyota ma Suprę, Mazda ma Miatę - które prowadzą się wprost wyśmienicie... ale nadal nie potrafią tego przełożyć na bardziej "cywilne" samochody (albo w czym innym upatrują priorytetów przy projektowaniu).
          • vogon.jeltz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 09:30
            > Owszem Toyota ma Suprę, Mazda ma Miatę -
            > które prowadzą się wprost wyśmienicie... ale
            > nadal nie potrafią tego przełożyć na bardziej
            > "cywilne" samochody (albo w czym innym
            > upatrują priorytetów przy projektowaniu).

            Raczej to w nawiasie. Prowadzenie "jak BMW" jest potrzebne marginalnej garstce ludzi (nawet wśród użytkowników BMW) - i dla nich Japończycy mają swoje wymienione niszowe modele.
            • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 09:37
              Nawet nie wiedziałem że moja żona należy do tak marginalnej grupy.
              Wczoraj wróciła z pierwszej trasy piątką sama z koleżanką (nic wielkiego 300 km) i mówi że to jej "problem" że nie czuje się typowym kierowca bmw bo nie przekracza i używa migaczy i przepuszcza i generalnie miła na drodze jest ale że po 2 bmw już się boi że żadnego innego nie będzie chciała, właśnie z uwagi na prowadzenie. Że w żadnym aucie (a jeździła wieloma bo nie ma problemu że zmiana) nie czuje się tak zintegrowana z autem i tak dobrze czująca drogę.
              • vogon.jeltz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 11:48
                > Nawet nie wiedziałem że moja żona należy do tak marginalnej grupy.

                Należy do jeszcze bardziej marginalnej grupy: kobiet, które przywiązują wagę do jak najlepszego prowadzenia się samochodu.

                > Że w żadnym aucie (a jeździła wieloma bo nie ma problemu że zmiana) nie czuje się tak
                > zintegrowana z autem

                Ale po co ktoś miałby "integrować się" z autem? To nie jest część ciała ani myśliwiec sił zbrojnych.
                • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 13:03
                  Głównie dlatego że jazda sprawia jej frajdę. I poczucie pełnego panowania nad pojazdem jest częścią tej frajdy
            • qqbek Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 09:40
              vogon.jeltz napisał:

              > Raczej to w nawiasie. Prowadzenie "jak BMW" jest potrzebne marginalnej garstce
              > ludzi (nawet wśród użytkowników BMW) - i dla nich Japończycy mają swoje wymieni
              > one niszowe modele.

              Ja tego nie "potrzebuję", ale potrafię docenić.
              A większość kupujących BMW kupuje dla znaczka, a nie dlatego, że potrafi tym pojechać "bliżej granic" - pod tym względem duża część użytkowników BMW nie różni się od posiadaczy aut pozostałych marek "premium" - gaz w podłogę na prostej wdusić potrafią, ale jeżdżą "binarnie".

              Jak było cieplej to up-em potrafiłem na 15-kilometrowej trasie do pracy zejść poniżej 8 kWh/100 km, nie "zamulając" przy tym ruchu (i właściwie nie korzystając z hamulców poza dohamowaniem przed całkowitym zatrzymaniem). Sąsiad od i3, które przecież jest niedużo cięższe (chyba raptem kilkadziesiąt kilogramów) od mojego up-a skarży się, że nie potrafi zejść poniżej 18-20 kWh/100 km.
              • galtomone Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 10:35
                No cóż... Mnie w lecie po mieście wychodziło 3,7/100 na bak a sąsiadce w Yaris HEV (tylko 2 albo lata młodszym) w tym samym mieście 5.8 do ponad 6/100


                Nadal sie ze mna umawia (to juz bedzie z rok) zebym jej pokazal jak jezdzic i jak parkowac automatycznie, bo po to kupila to auto, ale nie umie skorzystac.
                • vogon.jeltz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 11:54
                  > No cóż... Mnie w lecie po mieście wychodziło 3,7/100 na bak a sąsiadce w Yaris HEV
                  > (tylko 2 albo lata młodszym) w tym samym mieście 5.8 do ponad 6/100

                  Mam to samo. Po 300 km od zatankowania komputer pokazuje mi 3,9. Żona bierze auto albo komuś pożyczam, wraca do mnie po kilkudziesięciu przejechanych kilometrach - na blacie 4,3. To jaka jest średnia z tych kilkudziesięciu km?
                  • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 13:07
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > No cóż... Mnie w lecie po mieście wychodziło 3,7/100 na bak a sąsiadce w
                    > Yaris HEV
                    > > (tylko 2 albo lata młodszym) w tym samym mieście 5.8 do ponad 6/100
                    >
                    > Mam to samo. Po 300 km od zatankowania komputer pokazuje mi 3,9. Żona bierze au
                    > to albo komuś pożyczam, wraca do mnie po kilkudziesięciu przejechanych kilometr
                    > ach - na blacie 4,3. To jaka jest średnia z tych kilkudziesięciu km?


                    Mojej w piątce wychodzi litr mniej niż w trójce. Przed wczorajsza podróżą pojechałem w sobotę zatankować (pierwszy raz od kupna po 100 % jazdy po miescie) I komputer pokazał 1270 km zasięgu
                    A dopiero w czwartek mam wizytę na hamowni i tunning więc będzie jeszcze lepiej.
                  • qqbek Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 14:00
                    vogon.jeltz napisał:

                    > Mam to samo. Po 300 km od zatankowania komputer pokazuje mi 3,9. Żona bierze au
                    > to albo komuś pożyczam, wraca do mnie po kilkudziesięciu przejechanych kilometr
                    > ach - na blacie 4,3. To jaka jest średnia z tych kilkudziesięciu km?

                    Mi przy wymianie opon sąsiad wziął samochód z zasięgiem (ustalany wg. mojego stylu jazdy) 170 km i oddał z zasięgiem 100 km, po przejechaniu niecałych 20 km (inna sprawa, że potem to 100 wisiało chwilę "na blacie", zanim zaczęło spadać).

                    Tak jak piszę - ludzie nie potrafią jeździć dynamicznie, jeżdżą "binarnie".
                    Nie tylko jazda po łukach, ale na przykład dramatyczny brak umiejętności włączania się do ruchu z pasa rozbiegowego mnie o tym ciągle przekonują. Przecież jak depniesz i dynamicznie włączysz się do ruchu to mniej stracisz, niż zgromadzoną energię kinetyczną na końcu pasa w ciepło okładzin hamulcowych i tarcz zamienisz... a niektórzy wydają nie zdawać sobie z tego sprawy. I to nie tylko na autostradach i ekspresówkach - mam taki zjazd na al. Solidarności w Lublinie, gdzie regularnie barany stają na rozbiegowym (dozwolona jest 70, chwilę wcześniej jest fotoradar, więc nawet Cinquecento da się włączyć po prawoskręcie na strzałce do ruchu bez stawania - niestety wielu jest takich, którym jakimś cudem się to nie udaje).
                    BTW - zmierzyłem na mapie - od sygnalizatora, przed którym trzeba się zatrzymać do końca rozbiegówki jest prawie 70 metrów - jak depniesz, to bez problemu się włączysz. Na drugim moim "ulubionym" zjeździe (ale tam się zjeżdża z 70 do 100, więc nawet nie trzeba przyśpieszać za mocno) jest aż 230 metrów rozbiegówki (od końca łuku po koniec rozbiegówki), a i tak niektórym się "udaje" stanąć na końcu rozbiegówki z włączonym kierunkowskazem!
              • vogon.jeltz Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 11:52
                > A większość kupujących BMW kupuje dla znaczka, a nie dlatego, że potrafi tym pojechać
                > "bliżej granic"

                My point exactly.

                > pod tym względem duża część użytkowników BMW nie różni się od posiadaczy aut
                > pozostałych marek "premium"

                Nie tylko premium. Już kiedyś opowiadałem, że jest u mnie główna droga, na której pomiędzy miasteczkiem, w którym mieszkam, a sąsiednią mieściną (ok. 3 km) jest dokładnie 10 zakrętów. 90% kierowców - nieważne, czy jedzie Fiatem Pandą, czy Volvo XC90, przed tymi zakrętami (albo wręcz na nich) dohamowuje, chociaż trasę da się pokonać z dopuszczalną tam prędkością 60 km/h bez dotykania pedału hamulca. Nawet "fatalnie prowadzącą się" Toyotą.
    • bywalec.hoteli Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 21:39
      „ Bardziej interesują się czy z poziomu menu zrobią sobie selfie pokładową kamerą, czy pograją sobie w gry na postoju, czy TikTok będzie działał poprawnie. To są priorytety wśród nabywców samochodów w Chinach.” - w Chinach nie ma Tik Toka. Artykuł z dupy?
      • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 06.04.25, 21:50
        Myślisz że jakby autor napisał douyin to by było bardziej wiarygodnie?
    • galtomone Jestem jak chińczyk? 07.04.25, 08:04
      Tak w sumie...


      Teraz sobie przypomniałem, że jak pożyczałem auto w Brukseli to na pytanie - jakie auto Pan chce? odpowiedziałem, że mi wszystko jedno, byle miało Android Auto....

      A przecież mogłem się skupić na KM, prowadzeniu, itd...
      • trypel Re: Jestem jak chińczyk? 07.04.25, 08:10
        Czyli nie tylko młodzi się staczają :)
        • galtomone Re: Jestem jak chińczyk? 07.04.25, 08:55
          Wychodzi na to, że nie.

          Co gorsza jak sobie pomyślę, co bym wtedy wybrał - min 250KM i fajna fura vs C3 z Android Auto... to nadal byłaby to C'trójka 😁
    • bolo2002 Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 07.04.25, 08:18
      Dlatego- że oni praktycznie przechodzili z feudalizmu do kapitalizmu. Jeszcze w latach 70-tych 20 tego wieku u nich była tzw, rewolucja kulturalna. -Czyli rolnik leczył w mieście a lekarz uprawiał role na wsi. Tak było za Mao Tze Tunga. To jest jednak inny swiat, ale jak zachód dał im technologie-to sie szybko nauczyli. Za kilka lat co 2-gi samochód w Europie bedzie chinski- też za sprawą głupiej Unii. I o VW, Audi czy Renault- niebawem zapomnimy.
    • trypel Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 08.04.25, 10:57
      Masz tu test takiego luxusu z Chin którego bym nie chciał za żadne skarby do codziennej jazdy
      www.auto-swiat.pl/testy/jezdzilem-chinska-warszawa-to-auto-budzi-zachwyt-a-po-chwili-furie/8xtjznt ale widać chińczycy właśnie takiego luksusu bez właściwości jezdnych szukają
      • qqbek Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 08.04.25, 12:48
        Ciekawe, że oni do wszystkiego te 1.5 VTi i 1.6 T-GDI pchają, chyba tylko największe SUV-y z 2.0 oferują.
        Prawie 2 tony takiego Baic BJ30 (swoją drogą świetna nazwa, zwłaszcza na rynki anglojęzyczne 🤣) i 1.5 pod maską.
        • bywalec.hoteli Re: Kierowcy : Chiny vs Europa 08.04.25, 13:31
          "Z punktu widzenia kierowcy samochód nie zachwyca, ma wybitnie paliwożerny silnik, jest znacznie mniej nowoczesny, niż się to może wydawać." - dodałbym jeszcze do tego, że samochód wcale nie jest tani, biorąc pod uwagę, skąd pochodzi, a ta pomarańczowa, oczojebna tapicerka jest ohydna. Wielkie ekrany, fioletowe światełka - czy chodzi o to by jak najbardziej rozproszyć kierowcę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka