Dodaj do ulubionych

Szaleństwo germańskich oprawców

08.01.26, 10:27
Miałem zacząć ten wątek już wcześniej, ale mi umkło. Jechałem otóż na święta wyjątkowo przez Rzeszę (trasą Rosenheim - Monachium - Ratyzbona - Hof - Chemnitz - Drezno - Goerlitz) i jedna rzecz mnie uderzyła. O ile wcześniej autbany były ostoją cywilizowanego ruchu, o tyle tym razem był to jakiś carnage. Co prawda takich grzejących po dwie paki plus można by zliczyć na palcach (ale też warunki pogodowe były, cóż, słabe), za to zaczęli Giermańcy nagle jeździć jak jacyś, nie przymierzając, Włosi:
- jazda lewym pasem z prędkością 110 km/h - niby "wyprzedza", ale nie zjedzie, żeby puścić jadących szybciej, tylko musi jeszcze łyknąć tego drugiego i trzeciego przed nim
- wpieprzanie się z podobną prędkością na lewy przed maskę, gdzie ja lecę złoty pińdziesiąt - dobrze że chociaż z kierunkowskazem
- na odcinkach z trzema i czterema pasami ruchu ferajna nie trzyma się prawych, tylko każdy sunie którym chce, całą szerokością drogi
- na ograniczeniach do 60, 80 czy nawet 100 postawionych w związku z warunkami pogodowymi, robotami drogowymi albo węzłami autostrady mało kto jedzie z przepisową prędkością. Ja się boję radarów, to byłem prawdziwym rodzynkiem trzymającym się przepisów (potem już też nie).

Pamiętam, że kiedyś to było wszystko nie do pomyślenia. Co im nagle odjëbało?
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 10:39
      Polonizacja obyczajów drogowych ich dopadła ;)
      A od Zwickau to już dziki wschód jest, a nie Niemcy ;)
      • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 10:55
        > Polonizacja obyczajów drogowych ich dopadła ;)

        O dziwo, w Polsce (zaliczyłem odcinki A4, S8 i A1) było pod tym względem LEPIEJ!

        > A od Zwickau to już dziki wschód jest, a nie Niemcy ;)

        Ale tak było od samego początku, już w rzekomo najbardziej cywilizowanej Bawarii (pozdro wislok).
        • qqbek Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:33
          vogon.jeltz napisał:

          > O dziwo, w Polsce (zaliczyłem odcinki A4, S8 i A1) było pod tym względem LEPIEJ
          > !

          Bo w Polsce jest dużo mniej drogówki, a dużo więcej szeryfów drogowych.
          Paradoksalnie to chyba obawa chamskiego rewanżu (brake check) za zamulanie pasa do wyprzedzania jest w Polsce skuteczniejsza, niż groźba mandatu za tamowanie ruchu, który szybciej można dostać w Niemczech.
          No i w Polsce można wyprzedzać prawym, więc problem "zamulacza" można rozwiązać przepisowo i bez spiny też.
          Inna sprawa, że na 3-pasmowych odcinkach najszybciej da się nierzadko jechać w Polsce prawym, bo "prawy to lawa".

          > Ale tak było od samego początku, już w rzekomo najbardziej cywilizowanej Bawari
          > i (pozdro wislok).

          Widać epidemia się rozprzestrzenia ;)
          • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:39
            > No i w Polsce można wyprzedzać prawym, więc problem "zamulacza" można rozwiązać przepisowo

            Ale to nie jest tylko kwestia zamulaczy. Kiedyś przez Niemcy można było przejechać praktycznie na autopilocie, z rzadka tylko dotykając hamulca (wyjąwszy roboty drogowe itp.). Teraz musiałem mieć oczy dookoła głowy.
            • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 12:53
              Teraz tak mozna w Austrii. Tam dalej spokój. Naprawde z rzadka pojawia sie wariat najczęściej na ukraińskich tablicach ktory widac wie ze zadne zdjęcia go nie dotkną
              • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 13:52
                > Naprawde z rzadka pojawia sie wariat najczęściej na ukraińskich tablicach ktory widac wie ze zadne zdjęcia go nie dotkną

                Jeśli widuję w Austrii jakichś wariatów, to są to najczęściej SUVy typu Q8, o dziwo, na wiedeńskich blachach. Nie ma ich wielu, ale praktycznie za każdym razem jakiś się trafi. Ja rozumiem, że takiego stać na mandaty, ale przecież mają tam chyba jakieś punkty karne też?
                • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 14:02
                  Tych widze rzadziej, tu bym raczej podejrzewal wciaz silne w Austrii "dawne rody" ktore sa tak umocowane w kraju ze mogą wiecej. Mam takiego jednego klienta który jest nieruszalny niezależnie co zrobi i co wymysli a początek startu bogactwa jego rodziny (z dawien dawna szlacheckiej ale podupadłej po Iwś) jakos dziwnie zbiega sie z końcem ii w sw
                • nousecomplaining Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 14:38
                  No ja w Austrii widzę coraz więcej kierowców uprawiających "polski" styl jazdy, niezależnie od vozidla. A w Czechach to już dzikich zapie...czy jest chyba więcej niż u nas, co kiedyś nie było kejsem. BTW, skodziarze się wyróżniają w ilości tych szybkich i wściekłych (niezależnie od kraju), chyba przegonili już w tym sporcie właścicieli beemek, ale może to ja mam po prostu takie wrażenie.
                  • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 14:52
                    > BTW, skodziarze się wyróżniają w ilości tych szybkich i wściekłych (niezależnie od kraju),
                    > chyba przegonili już w tym sporcie właścicieli beemek, ale może to ja mam po prostu takie wrażenie.

                    To nie tylko twoje wrażenie, tak właśnie jest. Superby i Kodiaki to postrach czeskich autostrad.
                    • wislok1 Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 18:57
                      Austriacy jezdza wzorowo na autostradach, ale poza nimi czesto ryzykuja na zwyklych drpgach, wyprzedzaja na trzeciego...

                      Co do Czechow, to sporo jedzie tam jak w PL, czyli sie kompletnie nie przejmuje ograniczeniami predkosci
                • wislok1 Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 18:55
                  W Austrii nie ma punktow karnych

                  Ale po otrrzymaniu kolejnych mandatow, jesli dostalo sie ich w duzej wysokosci, moga po zsumowaniu odebrac prawko

                  NA jedno wychodzo
            • wislok1 Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 18:54
              Nigdy tak nie bylo w DE
        • wislok1 Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 18:53
          To sa tylko twoje absurdalne wrazenia, wclae tak nie jest naprawde
          • wislok1 Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 18:58
            Jestem w lekkim szoku, bo do glowy by nie przyszlo, ze ktos moze napisac taki absurdalny komentarz ....
            • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 19:06
              Deutschland, Deutschland über alles!

              Mam nadzieję, że teraz jesteś zadowolony.
              • wislok1 Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 19:27
                Rece opadaja

                W zasadzie dno odpadlo..
                • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 19:50
                  > dno odpadlo

                  Patrzymy, a tam pod spodem wislok.

    • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 10:43
      Za duzo cukru na swieta? 🤷‍♂️

      Jechali na wschód? To może bogaci "nie-Niemcy"? 🤷‍♂️

      AAAA!!!!

      Szybko jechali na wsóch nie niemcy, bo to był atak pontoniarzy (jak ich nazywa Trypel - swoja droga wybitnie ch...owo to o nim swiadczy) na nasz wschodnia granice!!!! Sie spieszyli a zbiorke.
      • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:03
        Wolisz szczynosiorby? Ale to znacznie poszerza wspomnianą grupę pontoniarzy i moze byc nieuczciwe.
        • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:16
          Wymyslaj co chcesz.... to wberw pozorom mowi o tobie i twoim pozimie kultury czy wychowania.

          Zebys zrozumial... w morde inemu moze dac kazdy, nawet idiota.
          • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:27
            Nie wymyślam. Korzystam z cudzych copy rights.
            • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 13:18
              trypel napisał:

              > Nie wymyślam. Korzystam z cudzych copy rights.
              >
              >
              Tym gorzej... Nawet kreatywnosci w Tobie nie ma?

              Czyli taka troche papuga...
              • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 13:22
                Tak wlasnie :)
                Papuga albo inny ptak.
                • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 14:39
                  I co... pieluchomajtki w uzyciu? Bo wiesz jak ptaszki sraja? 😂
          • qqbek Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 13:49
            galtomone napisał:

            > Wymyslaj co chcesz.... to wberw pozorom mowi o tobie i twoim pozimie kultury cz
            > y wychowania.
            >
            > Zebys zrozumial... w morde inemu moze dac kazdy, nawet idiota.

            Chyba za rzadko bywasz na tzw. "zachodzie", albo za bardzo zawierzyłeś politycznej poprawności, wyrzekając się tym samym realistycznego spojrzenia na otaczającą cię rzeczywistość.

            Praca domowa - pojechać do Francji (najlepiej Paryżewo) i pójść do jakiegoś dystryktu zamieszkałego przez zagorzałych wielbicieli Allacha (a przy okazji i kóz).

            Może to pozwoli ci wyrobić sobie trochę bardziej realistyczne spojrzenie na pewne rzeczy.

            No dobra - jesteś tak jak ja (a w przeciwieństwie do trypla) zwolennikiem społeczeństwa inkluzywnego. Ale to co się dzieje w niektórych krajach tzw. "zachodu" to nie inkluzja, a wspomagana socjalem hodowla złośliwych narośli rakowych i zafundowała sobie to przede wszystkim Francja (ale integracja nie poszła do końca dobrze też i w Niemczech i Szwecji przykładowo - choć dały sobie z nią świetnie radę Dania i Finlandia).
            • nousecomplaining Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 14:32
              > Może to pozwoli ci wyrobić sobie trochę bardziej realistyczne spojrzenie na pewne rzeczy.
              Ja myślę, że koledze galtonome chodzi raczej o klasyfikowanie innych ludzi metodą trypla, która dla mnie też jest bardzo "słaba", delikatnie to ujmując.
              • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 14:59
                Trudno. Możesz mnie zawsze wygasić. Bo póki co nie mam żadnego powodu zeby używane określenia zmienić na bardziej poprawne politycznie.
                • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 15:16
                  trypel napisał:

                  > Trudno. Możesz mnie zawsze wygasić. Bo póki co nie mam żadnego powodu zeby używ
                  > ane określenia zmienić na bardziej poprawne politycznie.
                  >

                  ja nie widze powodu by Cie wygaszac...

                  Wszystko co piszesz, piszesz na swoj rachunek (i posrednio o sobie), wiec co mi do tego... Poki nie przegniesz paly to se badz rasistowskim ksenofobem.

                  Ignorancja to blogoslawienstwo...
                  • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 15:32
                    galtomone napisał:


                    > Ignorancja to blogoslawienstwo...


                    I tu sie zgadzamy
                    • nousecomplaining Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 15:38
                      > Ignorancja to blogoslawienstwo...
                      Nie. Ignorancja to siła, jak stwierdził mądry człowiek George Orwell.
                    • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 15:38
                      "badz rasistowskim ksenofobem" - tu tez, i to nie jest moja jednostkowa opinia tylko prawicowy AI nie gryzie sie w jezyk 😂
                      • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 15:46
                        Za lewaka bym sie obraził ale za rasistowskiego ksenofoba nie mam powodu :)
                        • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 15:54
                          Wiem... o ignoracji bylo wyzej :-)
                          • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 16:05
                            Było. I każdy zrozumial to inaczej:)
                            • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 09.01.26, 09:23
                              To przez ignoracje jak sadze.
            • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 14:49
              qqbek napisał:

              > Chyba za rzadko bywasz na tzw. "zachodzie", albo za bardzo zawierzyłeś politycz
              > nej poprawności, wyrzekając się tym samym realistycznego spojrzenia na otaczają
              > cą cię rzeczywistość.

              Nie wiem co to ma wspolnego z polityka..

              Jak pisalem. w morde (rzucic 'jestes ch...em") moze kazdy gupi.

              > Praca domowa - pojechać do Francji (najlepiej Paryżewo) i pójść do jakiegoś dys
              > tryktu zamieszkałego przez zagorzałych wielbicieli Allacha (a przy okazji i kóz
              > ).

              I co wtedy?

              Osobiscie wole Maroko... tez biali tam nie mieszkaja... tez w Allaha wierza, kozy maja (PYYYSZNE!!! z grilla uwielbiam) i co... myslisz, ze bede o nich mowil per "Wy ch...e?".

              W JuKeju nikt na Ciebie nie pluł?

              Pewnie nie bez powodu.... w koncu kazdy polak to zlodziej i pijus.

              > Może to pozwoli ci wyrobić sobie trochę bardziej realistyczne spojrzenie na pew
              > ne rzeczy.

              Mylisz rzeczy. To, ze o mordercy nie wyrazasz sie wulgarny sposb nie oznacza, ze nie chcesz by siedzial.

              > No dobra - jesteś tak jak ja (a w przeciwieństwie do trypla) zwolennikiem społe
              > czeństwa inkluzywnego.

              Nie wiem czy jestem.... tzn. troche mi to wisi mowica szczerze. Efekty zmian mnie nie dotkna za bardzo.
              Ale nie lubie jak sie mowi o mnie "ch..." bo jestem polakiem z polski, bialym... i nie widze powodu by mowic o innych ludziach kozojbcy tylko dlatego, ze nie sa bialymi europejczykami.

              Czym to sie rozni od plantatorow w USA? Oni w czarnych tez ludzi nie widzieli...

              Czyzby Trpel jasno okreslal sie jako zwolennik supremacji bialej rasy i pan?


              > Ale to co się dzieje w niektórych krajach tzw. "zachodu"
              > to nie inkluzja, a wspomagana socjalem hodowla złośliwych narośli rakowych

              Byles w jukej? byles... widziales co potrafili biali odpie...c - z biedy, glupoty i nudow ludziom wali na leb bez wzgledu na kolor skory - patrz Trump ktoremu ukrali wybory czy Jarek, ktoremo PO zamordowala brata.

              Nie wiem kto ma bardziej destukcyjny wplyw na spoleczenstwo... miganci czy taki kaczynski...
              • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 14:55
                Dobra, galtom, ale bez przesady. Między "pontoniarzem" a "kozojebcą" jest mniej więcej taka różnica, jak między "starą babą" a "starą kürwą".
                • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 15:18
                  Z tym ze stara baba moze byc obiektywnym faktem a pontoniarz jest domyslem bez pewnosci co do pokrycia w tzw "faktach autentycznych" :-)
              • qqbek Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 16:36
                galtomone napisał:

                > Nie wiem co to ma wspolnego z polityka..

                Bo brunatna fala we Francji czy Niemczech nie wzięła się z niczego.
                Bardzo wygodnie jest sądzić, że to "enerdowska mentalność" (bo AfD ma najlepsze wyniki w dawnym NRD), ale przecież Francja nie ma takich zaszłości a Front (teraz Zjebnoczenie) Narodowe ma.
                Na mój gust rosnąca popularność tych dwóch ugrupowań to nie tylko zaszłości historyczne, ale przede wszystkim zbyt "intensywne" przeżycia związane z "integracją" (a raczej absolutnym jej brakiem).
                Łatwo imputować "Ossies" pokomunistyczne zdziczenie, dopóki nie odwiedzisz Drezna, Jeny czy Magdeburga. To tam rząd federalny lokuje spore ilości imigrantów, którzy na tamtejszych rynkach pracy nie mają szansy się zintegrować, bo tam bryndza z pracą jest.
                Wystarczyło spowolnienie gospodarcze i już AfD urosła na drugą siłę polityczną Bawarii, więc to nie jest tak, że na zachodzie na brunatnych nie głosują, bo się brzydzą.

                > Jak pisalem. w morde (rzucic 'jestes ch...em") moze kazdy gupi.

                Ale taka jest prawda o tych imigrantach.
                Pracy nie znajdą, bo rzuca się ich w miejsca, w których znaleźć jej szansy nie mają.
                Piją mniej niż bezrobotni Niemcy, a socjal dostają taki sam (a do tego mają wyższą dzietność), skutkiem temu tym ostatnim wydaje się, że żyją lepiej i jest ich co raz to więcej (co w wyludnionych z etnicznych Niemców "nowych" landach jest ze wszech miar uzasadnionym spojrzeniem na otaczającą rzeczywistość).

                > I co wtedy?

                Pojedź, zobaczysz.

                > Osobiscie wole Maroko... tez biali tam nie mieszkaja... tez w Allaha wierza, ko
                > zy maja (PYYYSZNE!!! z grilla uwielbiam) i co... myslisz, ze bede o nich mowil
                > per "Wy ch...e?".

                Kozina wali capem.
                Koźlęce mięso jest jeszcze znośne, ale nie ze starej kozy/kozła.
                Maghreb to Maghreb, pojedź do Francji.

                > W JuKeju nikt na Ciebie nie pluł?

                Jasne, że tak, ale ja byłem "prawie niewidoczny" dla nich.

                > Pewnie nie bez powodu.... w koncu kazdy polak to zlodziej i pijus.

                Akurat byłem w podobnych latach, jak ty - Polacy byli traktowani bardzo dobrze i mieli bardzo dobrą opinię (przypominam, że zjechałem już pod koniec 2008 do Polski, czyli jeszcze przed poważnymi reperkusjami kryzysu finansowego).

                > Mylisz rzeczy. To, ze o mordercy nie wyrazasz sie wulgarny sposb nie oznacza, z
                > e nie chcesz by siedzial.

                To ty mylisz rzeczy.
                Polityka migracyjna powinna służyć wzrostowi gospodarczemu, a nie ideologii, która nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością.

                > Nie wiem czy jestem.... tzn. troche mi to wisi mowica szczerze. Efekty zmian mn
                > ie nie dotkna za bardzo.

                Serio?
                W Dzienniku Wschodnim czytałem ostatnio, że obywatele Zimbabwe są już w województwie lubelskim trzecią najliczniejszą grupą imigrantów (po Ukraińcach i Białorusinach).
                Lublin nigdy nie był w 100% "biały" bo na Akademii Medycznej kształcono lekarzy z "krajów zaprzyjaźnionych" już od końca lat 60-tych (pisałem nawet kiedyś, że przez kilka lat moim lekarzem rodzinnym był Kenijczyk), ale teraz "kolorowością" nie ustępuje Warszawie (za to Rosjan tutaj prawie nie ma, a w Warszawie nadal sporo osób mówiących kacap-mową słychać).
                Czy mam coś przeciwko nim?
                Ależ absolutnie nie.
                Przyjeżdżają tu pracować i studiować, tyrają u nas w "Polskim Drobiu" (i w podobnych obozach pracy, w których Polacy i Ukraińcy wytrzymują po góra kilka miesięcy), agencjach pracy tymczasowej i na Boltach, przyczyniając się do wzrostu gospodarczego. W przedszkolu mojego syna zajęcia z angielskiego prowadziła dziewczyna, która w Zimbabwe była nauczycielką szkolną, w call centre w korpo, w której pracuje moja żona mają 2 czy 3 osoby, do kontaktów z klientami anglojęzycznymi.
                Niemcy Włochów, Turków, Chorwatów i Serbów nie ciągnęli w latach 60-tych po to, żeby brali socjal, ale po to, żeby miał kto tyrać na ich Wirtschaftswunder, bo im już brakowało rąk do pracy. I te społeczności bardzo dobrze się z Niemcami zintegrowały.

                > Ale nie lubie jak sie mowi o mnie "ch..." bo jestem polakiem z polski, bialym..
                > . i nie widze powodu by mowic o innych ludziach kozojbcy tylko dlatego, ze nie
                > sa bialymi europejczykami.

                Dobra, odczepię się od tych kóz już, jak cię tak bardzo to boli.

                > Byles w jukej? byles... widziales co potrafili biali odpie...c - z biedy, glupo
                > ty i nudow ludziom wali na leb bez wzgledu na kolor skory - patrz Trump ktoremu
                > ukrali wybory czy Jarek, ktoremo PO zamordowala brata.
                >
                > Nie wiem kto ma bardziej destukcyjny wplyw na spoleczenstwo... miganci czy taki
                > kaczynski...

                Kaczyński złym przykładem (choć karmi się na tej samej "pożywce").
                AfD, Le Pen czy Farrage chyba lepszym.
                Pytanie tylko, czy to oni mają destrukcyjny wpływ na społeczeństwo "samoistnie", sami z siebie, czy też pojawili się, bo społeczeństwo (być może niesłusznie), czuje się dymane przez politykę migracyjną swoich państw.

                Popatrz na Konfiturację (tą z koronką odmawianą do Putina, czyli Brauna) - przed rządami PiS to był margines, kuriozum sceny politycznej. 10 lat wmawiania Polakom (bo narracja KO jest tak samo alarmistyczna, jak ta z PiS, tylko nie aż tak bezpośrednia i chamska), że najadą ich dzikie hordy z Azji i Afryki i co? Trzecia siła polityczna w kraju.
                Zamiast rozsądnej dyskusji na temat tego jak mądrze sprowadzać migrantów, by wspomogli polską gospodarkę (która bez nich nie będzie w stanie utrzymać wzrostu na obecnym poziomie), mamy partyzantkę, sprzedawanie wiz na bazarach, jakieś durne cyrki ze studiami dla cudzoziemców na "wyższych szkołach tego i owego", dzięki którym otwiera się przed nimi nasz rynek pracy. Zamiast scentralizowanego systemu mamy Wydziały ds. Cudzoziemców przy każdym Urzędzie Wojewódzkim, w których bardzo różnie interpretowane są te same ustawy i rozporządzenia (a w samych urzędach bardzo różnie traktowani są cudzoziemcy z różnych krajów - wiem, bo byłem na kilku takich wywiadach jako tłumacz).
                • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 17:17
                  Tak w temacie zalozojego przeze mnie wątku: przyszło mi nawet na myśl. że może to owi kozopontoniarze tak jeżdżą, ale oni przecież nie mają samochodów, a zwykle nawet prawa jazdy.
                  • nousecomplaining Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 18:11
                    Trypel ich widzi wszędzie, więc twoja teza może być nietrafiona. Może też jest inna kategoria kozopontoniarzy, którzy nie dość, że mają samochody i smartfony, to jeszcze potrafią myśleć i zachowywać się jak normalni, porządni biali ludzie, ale pozostają w uśpieniu. Beware, trypel 🤣
                    • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 18:23
                      Ja sie czepiam tylko roszczeniowych pontoniarzy zaproszonych do europy przez agentkę fiutina. Tych co sie nazjezdzali licząc na darmowe iphony i chętne laski a jak sie okazało ze iphonow nie ma a laski to Niemki to sie zajęli bandyterka.
                      Szczerze zapraszam wszystkich chętnych do integracji z Europejczykami, gotowych do ciężkiej pracy w celu zapewnienia bytu rodzinom i nie narzucającym swoich przekonan nam. To zreszta polityka która widac np w Szwajcarii albo w Luxie.
                      Najlepiej te roznice widac w Bazylei, w promieniu kilkunastu km mozna zobaczyc te same sklepy - w jednych strach wejść (a trzeba bo taka praca), syfon, smrod i kible zamknięte na stale bo wie pan przychodzili tacy co bardzo brudzili i kazdy sie brzydził sprzątać, to francja, potem jedziesz do Niemiec i jest lepiej a potem do szwajcarii i masz czysto jak u nas, czysty sklep, mili ludzie, otwarte kible. Dlatego super ze u nas pontoniarze jakos nie chca zostawać. Wola isc tam gdzie mogą wyciągnąć za frico tyle co im starczy.
                      • nousecomplaining Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 19:14
                        > Ja sie czepiam tylko roszczeniowych pontoniarzy zaproszonych do europy przez agentkę fiutina.
                        Ale wiesz, że do tej grupy można również zaliczyć całe rzesze Polaków, którzy wyjechali np. do Niemiec w latach 70. i do UK później? Którzy to nasi rodacy i ich kolejne pokolenia są podobnymi syfiarzami i socjalnymi roszczeniowcami? Niby się bardziej stosują do "norm cywilizacji zachodniej", ale mam też rodzinę w DE, która się już dawno wyprowadziła z "enklawy" polskiej, bo nie mogli zdzierżyć tego bagna. I to się wcale nie zmieniło. Sąsiad pracuje w UK od 20 lat i mówi, że coraz gorsza hołota tam z Polski przyjeżdża. Sam się też przeprowadził do innej dzielnicy właśnie z tego powodu.
                        • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 19:30
                          Jesli sa to mam o nich taka sama opinie.
                          Łatwo sprawdzić- tylko w uk chyba takich danych nie wolno zbierac- przestepstwa podzielone na narodowosci,
                • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 09.01.26, 09:30
                  Zasadniczo... nie ze wszystkim sie zgadzam ale!!!!

                  Napisales wazna rzecz choc blednie ja ująłeś.

                  "Polityka migracyjna powinna służyć wzrostowi gospodarczemu, a nie ideologii, która nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością."

                  I tak i nie!!!!

                  Po pierwsze trzeba mieć politykę imigracyjną w całym rozumieniu tego pojęcia. Od A (opcje imigracji z poza) do Z - jak sprawić, by Ci ludzie stali się częścią naszej tkanki społeczenej.

                  Wzrost gospodarczy to powinien być efekt uboczny a nie cel sam w sobie.

                  Jesli bowie skupisz sie na wzroscie" olewajac reszte to wlasnie bedziesz miec to co ma teraz zachod.

                  Nie sprowadza sie "taniej sily roboczej" (zrobia swoje i beda siedziec cicho) tylko LUDZI!!! ze wszystkimi tego konsekwncjami - ich religia, kultura, marzeniami, rodzinami, oczekiwaniami, aspiracjami, problemami, itd... itd...

                  Dlatego trzeba miec polityke imigracyjna i jakis plan, ktory stale jest monitorowany i poprawiany, tak by odpowiadal oczekiwaniom i wyzwaniom.

                  Inaczej bedziesz integrowac Polakow inaczej Smalijczykow.
                  • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 09.01.26, 13:55
                    Rozwój gospodarczy powinien byc głównym jesli nie jedynym celem pozwolenia na wjazd ludziom o obcej kulturze, religii, normach i wartościach.
                    I brak asymilacji po jasno określonym czasie powinien skutkować odesłaniem takiej osoby. Tylko gotowość do faktycznej integracji. I na szczęście do polski głównie tacy przyjeżdżają
                    • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 09.01.26, 14:04
                      > I brak asymilacji po jasno określonym czasie

                      Ach te wasze proste rozwiązania. Jak zamierzasz badać stopień asymilacji i gdzie ustawisz próg jej braku?
                      • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 09.01.26, 21:37
                        Moze skorzystać z doswiadczen mądrzejszych, kolega zeby dostać obywatelstwo luxa poza egzaminami, matura, mial pogawędki z psychologiem, scenki i reakcje. To akurat jest do zrobienia.
              • bywalec.hoteli Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 16:47
                galtomone napisał:

                > Osobiscie wole Maroko... tez biali tam nie mieszkaja... tez w Allaha wierza, ko
                > zy maja (PYYYSZNE!!! z grilla uwielbiam) i co... myslisz, ze bede o nich mowil

                Gwoli ścisłości, mieszkańcy Maroka (i całego Maghrebu) to Arabowie i Berberowie i są oni generalnie BIALI. Rasa nie ma dla mnie znaczenia przy ocenie człowieka.
                Czarnoskórzy są niżej, w Afryce subsaharyjskiej.
                • dodekanezowiec Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 17:22
                  A dodatkowo jak czytaliście I tom Pana Samochodzika - Wyspa Złoczyńców- to Polacy sa wypadkowa rasy białej i co nieco żółtej. Dowodzą tego zresztą skośne oczy Pinokia naszego :)
    • trypel Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:01
      Zła waluta wypiera lepsza. Od paru lat tak jest.
      Lewopasmowcy. Jazda bez swiatel. Mruganie z tyłu.
      Jak jade pare x w roku do zagłębia ruhry to za kazdym razem gorzej. Ale nie wolno tak pisać bo sie nasz kolega zdenerwuje
      • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:55
        Fakt , mruganie też mnie spotkało - ale dopiero w enerdówku.
      • wislok1 Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 19:00
        Bzdury kosmiczne
    • bywalec.hoteli Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:05
      Ja ostatnio jechałem A1 i o dziwo nie spotkałem agresywnych pomorsko-warszawskich chamów drogowych.
      Polska i Niemcy zamieniają się rolami?
      Poland is new Deutschland.
    • boggi_dan Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:13
      Niemczech bardzo często stosuje się fotoradary na odcinkach autostrad i dróg, gdzie występują zwężenia lub roboty drogowe. Ja przeważnie trzymam środkowego na trzypasmowej. Najlepiej jazda w nocy. Wyspać się, kawa i w drogę. Bez stau i nerwowości. Niemcy są dobrze wyszkoleni i trzymają się przepisów. A autobany to ewenement, że nie ma ograniczeń na niektórych.
      • klemens1 Re: Szaleństwo germańskich oprawców 11.01.26, 14:47
        boggi_dan napisał:

        > Ja przeważnie trzymam środkowego na trzypasmowej.

        Za co konkretnie go trzymasz?

        • dodekanezowiec Re: Szaleństwo germańskich oprawców 11.01.26, 15:25
          Moze chodzi o trzymanie środkowego palca :)
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:17
      Protip jest wszędzie ten sam, jazdę ułatwia poruszanie się pojazdem uprzywilejowanym. Policja, karetka, groźne lub sportowe auto ;)
      • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 11:29
        > groźne lub sportowe auto ;)

        Ja mam pomarańczowe. W przyrodzie ten kolor oznacza zwykle: "oddal się pospiesznie, bo jestem jadowity albo trujący".
        • dodekanezowiec Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 12:50
          Za to na polskich drogach ludzie na polskich blachach jechali tak przepisowo ale nie za wolno nie za szybko tj. 120-140 ekspresówka/ autobahn za to na niemieckich blachach zapieprzali prawie 200
        • galtomone Re: Szaleństwo germańskich oprawców 09.01.26, 09:32
          vogon.jeltz napisał:

          > > groźne lub sportowe auto ;)
          >
          > Ja mam pomarańczowe. W przyrodzie ten kolor oznacza zwykle: "oddal się pospiesz
          > nie, bo jestem jadowity albo trujący".


          Kup sobie nowy nr rej - DONALD 1
          • vogon.jeltz Re: Szaleństwo germańskich oprawców 09.01.26, 11:55
            > Kup sobie nowy nr rej - DONALD 1

            Jakbym zarejestrował we Wrocławiu, to faktycznie mógłbym sobie kupić takie spersonalizowane blachy: D0 NALD1. Ale, primo, nie bardzo mogę, bo tam już nie mieszkam ani nawet nie jestem zameldowany, secondo: w polskich warunkach mogłoby to być bardzo ryzykowne, jeszcze by mi kto wózek porysował - niejeden wszak Donald w polityce, a co trzeci Polak to pisior.
    • bywalec.hoteli Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 14:51
      Czekajmy na kolegę wislok1. On na pewno nam wyjaśni.
    • marekggg Re: Szaleństwo germańskich oprawców 08.01.26, 18:20
      odjebali im turcy i polacy.
    • wislok1 NIc im nie odje.alo 08.01.26, 18:47
      90 procent jezdzi grzecznie i rozsadnie, sa swiry, te 10 procent....

      Reszta to twoja arcysubiektywne wrazenia, z rzeczywistoscia nie majace nic wspolnego
      • vogon.jeltz Re: NIc im nie odje.alo 08.01.26, 18:54
        Ej, wislok, ale wiesz, że ruch samochodowy, szczególnie na autostradzie, ma własności zbliżone do zjawisk fizycznych określanych jako przepływy linearne? I te kilka procent świrów - identycznie jak podobnie mała liczba zaburzeń w poruszającym się płynie - wystarczy z zapasem, żeby zamienić go w kompletnie nieprzewidywalny przepływ turbulentny. Dlatego to nie są tylko moje wyobrażenia, ale rzeczywistość - co zresztą potwierdzają inni jeżdżący po Niemczech uczestnicy forum.
        • wislok1 Re: NIc im nie odje.alo 08.01.26, 19:03
          Idiotyzmy

          Czekam na kolejny wstrzasajacy komentarz
          • vogon.jeltz Re: NIc im nie odje.alo 08.01.26, 19:04
            Twój jest rzeczywiście wstrząsający. Najbardziej pod względem braku jakiejkolwiek treści.
            • wislok1 Re: NIc im nie odje.alo 08.01.26, 19:25
              Po prostu zmyslasz w zywe oczy i tyle
              • vogon.jeltz Re: NIc im nie odje.alo 08.01.26, 19:34
                Nie zmyślam, a swoim wpisem o "10% świrów" próbując zaprzeczyć moim obserwacjom paradoksalnie właśnie je potwierdziłeś.
                • wislok1 Panbe vagonie 08.01.26, 19:56
                  W kazdym kraju jest grupa kierowcow, ktora ma odchyly od normy, tyle samo procentowo jest wszedzie..

                  Decydujace jest te 90 procent, oni jezdza OK

                  Juz sam tytul watku jest skrajnie obrazliwy i maksymalnie wredny, typowa prowokacja ..

                  Ale ja tam jezdze CODZIENNIE , na autostradach w DE narobilem dzisiatki tysiecy kilokmetrow

                  I wiem, jak to jest

                  Mozesz sobie zmyslac, bredzic, ale mam to w d....
                  • vogon.jeltz Re: Panbe vagonie 08.01.26, 20:03
                    > Decydujace jest te 90 procent, oni jezdza OK

                    Właśnie decydujące jest te 10% i to wynika z prostego rachunku: jak jeden melepeta blokuje lewy pas jadąc stówą, to za nim robi się szybko kolejka 9 innych zmuszonych do zwolnienia.

                    > Juz sam tytul watku jest skrajnie obrazliwy i maksymalnie wredny, typowa prowokacja

                    Tytuł wątku nawiązuje do mema z szalenie kiedyś popularnego (i obrazoburczego) komiksu internetowego, z którego istnienia po prostu nie zdajesz sobie sprawy.
                    • wislok1 Re: Panbe vagonie 08.01.26, 20:20
                      Nie jest tak w DE z tym blokowaniem pasa, na pewno taki koles nie jedzie na lewym 100...

                      Moze jedzie 120, jakis emeryt, a ty jedziesz 150 i jestes wku,wiony...

                      Ale jak caly prawy pas jest zajety przez tiry, to SPOKOJNIE czekasz az on te tiry wyprzedzi, zjedzie na prawy i dajesz gazu...

                      Stracisz maksymalnie 1 minute..

                      Koles ma prawo wyprzedzac tiry jadac 120...
                      TO nie jest swir....

                      Kierowcy w DE naprawde bardzo fajnie jada na autostradach i blokowanie pasa ruchu to rzadkosci wielka......

                      Tez trzeba uwzglednic, ze ci emeryci tez maja prawo autostradami jechac...

                      A juz swiecenie swiatllami, trabienie, czy jazda na zderzaku to swirowanie..
                      TO sie zdarza bardzo rzadko
                      CZesciej jak ktos jchce jechac 200...
                      A ruch na autostradzie jest duzy, taki jest niebezpieczny...

                      Wiec jedzie bardzo nerwowo...

                      Jeden blad i wypadek...
                      • vogon.jeltz Re: Panbe vagonie 08.01.26, 20:31
                        > Ale jak caly prawy pas jest zajety przez tiry, to SPOKOJNIE czekasz az on te tiry
                        > wyprzedzi, zjedzie na prawy i dajesz gazu...

                        Tylko że NIE JEST cały prawy zajęty przez tiry. Są, dajmy na to, trzy ciężarówki w odstępie kilkuset metrów. I on je musi z prędkością 110 wyprzedzić wszystkie na jeden strzał, wjechawszy mi tuż przed ryj, choć widzi(?)z że lecę lewym i wyprzedzam z dużo większą prędkością. Tego wcześniej nie było.

                        > Kierowcy w DE naprawde bardzo fajnie jada na autostradach i blokowanie pasa ruchu to rzadkosci wielka..

                        To było nie tylko zamulanie na lewym, o czym zresztą jasno napisałem w pierwszym poście.

                        > CZesciej jak ktos jchce jechac 200...
                        A ruch na autostradzie jest duzy, taki jest niebezpieczny.

                        Nie jeżdżę 200, nawet mój samochód na to nie pozwala. A ruch był umiarkowany, zresztą np. A93 prawie nigdy nie jest zatłoczona.
                        • wislok1 Re: Panbe vagonie 08.01.26, 20:41
                          NIczego takiego nie zauwazylem...

                          Moglo sie zdarzyc ...

                          Ale to tylko wyjatek ....

                          Jesli do czegos mozna sie przyczepic w DE, to brak uwzglednienia przez niektorycch kierowcow trudnych warunkow na drodze...

                          Pada snieg, jest niebezpiecznie, a niektorzy to ignoruja i grzeja, ile fabryka dala..
                          Licza, ze jak maja auto z wszystkimi bajerami, to zawsze zahamuja...

                          To wlasnie tez jest odmiana swirowania...
                    • vogon.jeltz Re: Panbe vagonie 08.01.26, 20:23
                      > Ale ja tam jezdze CODZIENNIE

                      Aha, jeżeli tego nie dostrzegasz, to najprawdopodobniej WŁAŚNIE DLATEGO, że jeździsz codziennie. Ludzie nie zauważają drobnych, powolnych zmian. To się nazywa "gotowanie żaby".
                      • wislok1 Re: Panbe vagonie 08.01.26, 20:36
                        Nic sie nie zmienia..

                        • vogon.jeltz Re: Panbe vagonie 08.01.26, 20:45
                          > Nic sie nie zmienia..

                          Dokładnie tak samo twierdzą kolesie, którzy negują zmiany klimatyczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka