Gość: malop
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
30.01.03, 16:57
zywiec.naszemiasto.pl/archiwum/803787.html
W Bielsku-Białej i Częstochowie odżywa tęsknota za byłymi województwami
Uciskani
przez
Śląsk?!
Na Podbeskidziu odzywają się autonomiści,
pod Jasną Górą zbierają siły
W cztery lata po reformie administracyjnej kraju na Podbeskidziu i w
Częstochowie coraz częściej słychać głosy niezadowolenia.
— Do mojego biura przychodzi coraz więcej osób niezadowolonych z
przynależności Bielska do województwa śląskiego. Niektórzy dopiero dziś
odczuli, co stracili po likwidacji województwa bielskiego — mówi bielska
senator Grażyna Staniszewska.
Ostatnio na jednym z bielskich portali internetowych uaktywnił się Ruch
Autonomii Podbeskidzia. Zamieścił wypowiedź senator Staniszewskiej, która
przed wyższą izbą parlamentu przedstawiła bilans strat, jakie poniosły
Bielsko-Biała i inne miasta regionu po przyłączeniu do województwa śląskiego.
Staniszewska mówi, że jest szansa na autonomię w ramach województwa
śląskiego. Uderza jednak z innej strony. Nie chce zmieniać granic
administracyjnych. Chce ściągać pieniądze prosto z Unii Europejskiej.
— Jest szansa na wykorzystanie pieniędzy z funduszy europejskich. Szczególnie
preferowane będą projekty rozwiązujące problemy w szerszej skali.
Podbeskidzie powinno postawić na turystykę. Dlaczego nie opracować projektu
budowy obwodnic we wszystkich miastach Podbeskidzia? Projekty pojedynczych
podmiotów mają mniejsze szanse na dostrzeżenie i dofinansowanie — tłumaczy
senator.
Podjęcie teraz współpracy miałoby być tylko uwerturą do tego, co nastąpi po
2007 roku. Wówczas pieniądze z Unii będą mogły otrzymać już nie pojedyncze
jednostki samorządu terytorialnego, ale ich grupy. Staniszewska wspomniała
już w Senacie o Subregionie Beskidzkim, w którego skład mogłyby wejść powiaty
bielski, cieszyński i żywiecki. Wtedy pieniądze ominą Katowice i trafią
prosto na Podbeskidzie.
Równie zgodni są mieszkańcy Częstochowy i tamtejsi lokalni politycy — miasto
przestało się rozwijać tracąc status miasta wojewódzkiego.
— Miasto „skiepściało”. Staliśmy się prowincją — uważa 40-letni Grzegorz
Kubat, mieszkaniec Częstochowy. — Omijają nas rządowe pieniądze. Decydenci
wojewódzcy dzielą fundusze pamiętając głównie o śląskich powiatach. Nie ma
się co dziwić: koszula bliższa ciału.
Pracownicy częstochowskich urzędów wspominają jak po utracie statusu
województwa co lepsze wyposażenie placówek zabrano do Katowic. Dochodziło
nawet do pikiet i protestów, jak np. w częstochowskim sanepidzie, który nie
chciał zgodzić się na przekazanie nowego renault kangoo wojewódzkiej stacji.
Emocje opadły, ale wśród częstochowian nadal panuje przekonanie, że do
degradacji miasta przyczyniła się utrata statusu województwa.
— Huty śląskie będą istnieć, a częstochowska? Choć to jedna z
najnowocześniejszych w kraju, nie znalazła miejsca w koncernie Polskich Hut
Stali i nie ma co liczyć na pieniądze — mówi 52-letni Janusz Krasucki. —
Częstochowa nie potrafi bronić swoich racji.
Prawnik Dariusz Śleszyński podkreśla, jak duża powstaje przepaść między
Częstochową a np. Kielcami, które kiedyś były daleko w tyle za
podjasnogórskim miastem.
— Działają tam duże ośrodki finansowe, powstają nowoczesne drogi, ale Kielce
są miastem wojewódzkim — mówi.
— Częstochowa straciła głównie w aspekcie gospodarczym. Kapitał jest tam,
gdzie koncentrują się władze administracyjne — mówi Stanisław Gmitruk,
wiceprezes Stowarzyszenia na Rzecz Rozwijania Regionu i Utworzenia
Województwa Częstochowskiego, które powstało przed dwoma laty.
— Na razie zbieramy siły. Odbywamy spotkania z wójtami, burmistrzami i
starostami przybliżając ideę wzmocnienia rangi Częstochowy — mówi prezes
stowarzyszenia, Mirosław Kula i przekonuje, że są w nim ludzie z lewicy i
prawicy, którzy chcą działać ponad partyjnymi podziałami.
VIOLETTA GRADEK
TOMASZ WOLFF
Teresa Randak, wicewojewoda śląski:
– Wychodzę z założenia, że skoro województwo funkcjonuje już cztery lata w
takim kształcie, to należy zrobić wszystko, żeby zintegrować jego południe i
północ z centrum, czyli z obszarami dawnego województwa katowickiego. Nie
wiem, czy teraz jakiekolwiek ruchy zmierzające do wydzielenia regionów czy
większej ich autonomii prowadzą do pozytywnych skutków. Uważam, że silniejsze
województwo ma większe szanse rozwoju.
Jan Olbrycht, radny wojewódzki, były marszałek województwa śląskiego:
– Podkreślanie własnej tożsamości kulturowej jest oczywiście rzeczą cenną i
potrzebną. Dyskusje na ten temat mnie nie dziwią. Zresztą od początku było
dla wszystkich jasne, że obecne województwo jest kulturowo bardzo złożone. W
moim przekonaniu jednak, większe województwo jest dla Bielska korzystniejsze.
Wiadomo, że poglądy są różne. Część zauważa większą jedność kulturową z
Małopolską, inni ze Śląskiem Cieszyńskim. Np. w Cieszynie nie słyszę jakichś
głosów niezadowolenia z faktu, że powstało jedno duże województwo śląskie.
(TM)
KALENDARIUM
o 1922 r. – województwo śląskie przyjmuje status województwa autonomicznego
ze stolicą w Katowicach. Obejmowało powiaty: bielski, bielski-grodzki,
cieszyński, katowicki, katowicki-grodzki, lubliniecki, pszczyński, chorzowski-
grodzki, rybnicki, świętochłowicki i tarnogórski (województwo istniało do
roku 1939).
o 1945 r. – po zakończeniu wojny Krajowa Rada Narodowa znosi statut
organiczny województwa śląskiego i tworzy województwo śląsko-dąbrowskie, w
którego skład wchodzi Opolszczyzna.
o 1950 r. – powstaje województwo katowickie z Częstochową i Bielskiem-Białą,
a także województwo opolskie.
o 1975 r. – nowy podział administracyjny kraju. Wśród 49 województw są
katowickie, bielskie i częstochowskie.
o 1998 r. – Sejm decyduje o podziale kraju na 16 województw. Do śląskiego
wchodzi część gmin byłych województw: katowickiego, częstochowskiego i
bielskiego. Opolskie pozostaje odrębnym województwem. (TM)
Regulamin Wersja