Dodaj do ulubionych

OT - chyba kogoś pojebało?

28.01.26, 11:12
wiadomosci.gazeta.pl/polska/7,198073,32560652,osmiolatka-spadla-z-wyciagu-krzeselkowego-w-zawoi-ladowal-smiglowiec.html#do_w=484&do_v=1562&do_st=RS&do_sid=1726&do_a=1726&do_upid=1562_ti&do_utid=32560652&do_uvid=1769592780266&s=BoxOpImg7

Wyciag znam, ostatnie dwie soboty tam spędziłem....


Ale czytam....


"[...] pracownicy obsługi kolei krzesełkowej wraz z ratownikami GOPR pełniącymi dyżur w ośrodku, reagując na zaistniałą sytuację, rozłożyli siatkę zabezpieczającą, na którą z krzesełka osunęła się bezpiecznie młoda narciarka [...] była przytomna i nie doznała żadnych urazów. Na miejsce wezwano jednak śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował dziecko do szpitala na badania. "


PO JAKI CH_J SMIGLOWIEC?
Ku..., media i afery w mediach chyba nam rozum odbieraja...

Tu wysylamy smiglowiec do zdrowego dzicka, ktoremu sie nic nie stalo...

W innym miejscu Minster Edukacji musi robic konferencje prasowa, przed szkola demonstracje i placzacy ludzie, bo obraza uczuc religijnych.... i jest wielka afera bo nauczycielka wyrzucila zabawke dzieciom w trakcie lekcji...


KU... MAĆ!

Naprawde tesknie za czasami 3 kanalow TV i 10 gazet.


Teraz (zeby sie przbic) z kazdej pierdoly robi sie afere/sprawe i rzdmuchuje.... i to co wazne to gdzies tam na marginesie sie czasem pojawia a sprawy "Jakich majtkach ktos wystapil gdzies" sa sprawami wagi narodowej...

I do zdrowego dziecka trzeba wyslac helikopter, bo jak za tydzien dostanie kataru to tak jak w przypadku smierci Pani Skrzypek "po przesluchaniu", bedzie aferta, ze to dlatego, ze nie bylo helikoptera i paznokciej jej zszedl.

🤦🏼‍♂️🤦🏼‍♂️🤦🏼‍♂️🤦🏼‍♂️🤦🏼‍♂️🤦🏼‍♂️
Obserwuj wątek
    • only_the_godfather Re: OT - chyba kogoś pojebało? 28.01.26, 11:23
      Jedna sprawa to pogoń mediów za sensacją. Kilka lat temu, koło Zielonej Góry był wypadek rejsowego autobusu z busem. Media na początku podawały, że owy bus to karetka transportowa, TVN24 nawet zaprosił eksperta który tłumaczył co to jest karetka transportowa. Finalnie okazało, się, że to nie była żadna karetka, a zwykły dostawczy bus który woził leki.
      Że przesada z wezwaniem śmigłowca?No przesada, z drugiej strony dupochron, bo jakby się jednak okazało, że dziecko potrzebowało pomocy to znowu media w pogoni za sensacją, wydałyby wyrok zanim prokurator sprawą by się zajął.
      • galtomone Re: OT - chyba kogoś pojebało? 28.01.26, 11:41
        only_the_godfather napisał:

        > bo
        > jakby się jednak okazało, że dziecko potrzebowało pomocy to znowu media w pogon
        > i za sensacją, wydałyby wyrok zanim prokurator sprawą by się zajął.

        No ale jak?
        Skoro ktos sie zsuwa bezpiecznie bez obrazen na siatke to JAK JUZ chyba mozna normalna kartka na SOR w Suchej Beskidzkiej pojechac - choc to IMHO tez przesada.

        Ale smieglowiec??? A jakby w tym czasie ktos faktycznie pomocy potrzebowal?
        • tbernard Re: OT - chyba kogoś pojebało? 28.01.26, 13:45
          Do takich wypadków powinni być wezwani ratownicy jeżdżący na nartach i poszkodowaną osobę powinni położyć na czymś takim i potem ją wozić po górach:
          • galtomone Re: OT - chyba kogoś pojebało? 28.01.26, 14:04
            Tam jest jeden wyciag i jedna gora, wiec za bardzo nie ma gdzie wozic....

            Taka ciekawostka z mojego jezdzenia tam w sobote... (malo ludzi bylo)...

          • trypel Re: OT - chyba kogoś pojebało? 28.01.26, 14:08
            Bądźmy uczciwi, ja bym wolał Heli Kopterem niz takimi sankami mimo ze czerwone czyli najszybsze
    • nousecomplaining Re: OT - chyba kogoś pojebało? 28.01.26, 14:38
      Qrna, nonsens totalny. Ktoś się chciał na siłę wykazać czy ki ch.? Jakby w Austrii do takich przypadków kierowali śmigłowiec, to by nie starczyło ani maszyn, ani ludzi. Tak jak napisałeś, a gdyby ktoś w tym czasie FAKTYCZNIE potrzebował pomocy z zaangażowaniem śmigłowca? Powinni "decyzyjnego" ukarać za taką durną akcję.
      BTW, jak tam wygląda teraz w sensie ilości ludzi i warunków?
      • galtomone Re: OT - chyba kogoś pojebało? 28.01.26, 14:51
        Nie powiem, bo przyjedziesz :-)


        Bylem w dwie ostatnie soboty.... Fakt, tylko jedna trasa, ale po 2h jezdzenia gora dol mialem dosc. Brak kolejki do kanapy, na stroku mozna szalec, bo pustawo.
        Prawie 80 km/h na stoku z ludzmi jest nie do zrobienia.

        Jak skonczylem jezdzic z Mlodym, sciagamy narty to slysze jak sie 5 latek drze do Ojca na dole "Taaaataaaa, kup na 4h" - se tylko pomyslalm, ze go chyba Bog oposcil, bo by po mnie taki smiglowiec musial przyleciec 😂
        • nousecomplaining Re: OT - chyba kogoś pojebało? 28.01.26, 16:47
          Dzięki za info. Dawno tam nie jeździłem, trza se miejsce przypomnieć. W sobotę brak kolejki??? Wow.
          • galtomone Re: OT - chyba kogoś pojebało? 29.01.26, 08:27
            Ostatnie dwie ablosutnie pusto.

            Fakt, jak mowie, Mosorny to tylko jedna trasa, ale calkiem fajna (nie wiem czy jeszcze, ale swego czasu mieli ceryfykacje FIS).

            I jak sobie pomysle, ze do Szczyrku fakt, dodjade szybciej, ale potem to juz sajgon, zzeby wjechac, zaparkowac i pojezdzic a potem wyjechac... (wjazd i wyjazd to kolejna godzina podrozy jak nie lepiej), to wole sobie spokojnie do tej Zawoi dojechac a tam pusto...

            W sumie az szkoda, bo fajna miejscowosc a tam po prostu nie ma ludzi.
    • vogon.jeltz Re: OT - chyba kogoś pojebało? 28.01.26, 17:20
      Nieźle się wstrzeliłeś z tematem. Właśnie mi młodsza opowiedziała, jak wczoraj chłopaczek z jej szkoły biegł ulicą i potrącił go samochód. Przylecieli po niego helikopterem z kliniki dziecięcej w Rzymie. No ale on miał obrażenia - co najmniej złamany obojczyk.
      • galtomone Re: OT - chyba kogoś pojebało? 29.01.26, 08:29
        vogon.jeltz napisał:

        > Nieźle się wstrzeliłeś z tematem. Właśnie mi młodsza opowiedziała, jak wczoraj
        > chłopaczek z jej szkoły biegł ulicą i potrącił go samochód. Przylecieli po nieg
        > o helikopterem z kliniki dziecięcej w Rzymie. No ale on miał obrażenia - co naj
        > mniej złamany obojczyk.


        No ale jak masz obrazenie, to masz... Nikt do srodka na drodze nie zagladnie czy np. krwotoku nie ma, itp.

        Ale jak sie bezpiecznie zsuwasz na siatke i nic Ci nie jest, to chyba drobra roznica jest?
        • vogon.jeltz Re: OT - chyba kogoś pojebało? 29.01.26, 09:13
          > No ale jak masz obrazenie, to masz...

          Nie no, jasne. Ja tylko zauważam ciekawy zbieg okoliczności.
          • galtomone Re: OT - chyba kogoś pojebało? 29.01.26, 10:53
            Aaaa to luz... Moze to kuzynka i spieszyl sie do domu, zeby sie dowiedziec czy sie zssunela bezpiecznie i jak bylo w helikopterze?
    • wislok1 To nie takie proste 28.01.26, 18:17
      Gdyby jednak jej sie cos stalo ( obrazenia wewnetrzne, to by dopiero byla histeria l zadanie liczu, gdyby smiglowca nie wezwano...

      To ze sobie nic nie zlamala, to nie wykluczalo, ze jednak mogla ucierpiec....

      Natomiast co do tej aferki z krzyzem to pelna zgoda, to jakis totalny absurd...
      Totalny idiotyzm

      Media robily zawsze afery , czasem uzasadnione, czasem rozdmuchane...

      • galtomone Re: To nie takie proste 29.01.26, 08:39
        wislok1 napisał:

        > Gdyby jednak jej sie cos stalo ( obrazenia wewnetrzne, to by dopiero byla hist
        > eria l zadanie liczu, gdyby smiglowca nie wezwano...

        Od czego niby jej sie cos mialo stac???

        "rozłożyli siatkę zabezpieczającą, na którą z krzesełka osunęła się bezpiecznie młoda narciarka [...] była przytomna i nie doznała żadnych urazów."


        IMHO jest roznica miedzy bezpiecznym osunieciem sie na siatke zabezpieczajaca (na batucie kiedys skakales???? Helikopter ci potem do szpitala zabieral, na wszleki wypadek?) a jebnięciem z kilku metrów na śnieg.

        Obok byli raotnicy GOPR i pracownicy wyciagu.... wiec albo jednak spadla i na wszelki wypadek wezwano smiglowiec albo sie bezpiecznie osunela...

        Dodam, ze pomijasz fakt ze to nie jest syt 0/1 - albo smiglowiec albo nic.

        Z parkingu pod kanapa na SOR w Suchej jest 28 km i wzglednie prosta droga, karetka przelatuje ten odcinek pewnie w mniej niz 20 min bez wiekszych problemow.

        Dystans do Krakowa (bo chyba tam ja zabral helikopter) to ok 70 km - czas lotu miedzy 20 - 30 m

        > To ze sobie nic nie zlamala, to nie wykluczalo, ze jednak mogla ucierpiec....

        To chyba jednak mozna dosc prosto oecenic widzac czy sie bezpiecznie osubela czy jebla z gory?

        >
        > Natomiast co do tej aferki z krzyzem to pelna zgoda, to jakis totalny absurd...
        > Totalny idiotyzm
        >
        > Media robily zawsze afery , czasem uzasadnione, czasem rozdmuchane...

        Ja to sie dziwie Nowackiej, ze zamiast najpierw sie dowiedzie co i jak to konferencje prasowe robla jakby tam nauczycielka chrzescijan krzyzowala na lekcji co najmniej.
        • wislok1 Re: To nie takie proste 29.01.26, 18:34
          Co do tego zdarzenai na wyciagu to trudno bylo ocenic, czy miala obrazenia wewnetrzne, pomino tej siatki

          Zapewne kogos tu poniosly nerwy i wystarczylo dziewczynke zbadac na miejscu ...

          Co do Nowackiej i tego krzyza, to rece opadaja....

          Krzyz nie jest obiektem kultu religijnego, jesli nie jest w kosciele lub w innym religijnym miejscu ...
          Oficjalnie uznanym, przez dany kosciol ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka