Dodaj do ulubionych

Jedziemy na rezerwie. Co to będzie?

25.05.26, 14:17
"Tankowce wypełnione surowcami nie przepływają przez zablokowane akweny od końca lutego, co tworzy narastającą wyrwę w łańcuchach dostaw. Według Nicka Butlera, byłego wiceprezesa koncernu BP i eksperta King's College London, w najbliższym czasie konieczne będzie zarządzanie fizycznymi niedoborami, co może wymusić tłumienie popytu i spowolnienie gospodarcze."

www.money.pl/gospodarka/tygodnie-nie-miesiace-swiatu-konczy-sie-czas-do-surowcowej-katastrofy-7288641492764768a.html?utm_term=post&utm_campaign=fbmoney&utm_medium=Social&utm_content=moneyEBX&utm_source=Facebook&fbclid=IwY2xjawSBGexleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZA80MDk5NjI2MjMwODU2MDkAAR5p1snchxV7BKYB60m74pMYJCsc-386pYdqhZXk4WXY232sBk0_uoIOTgjT7Q_aem_2_FYyrMkN2gXSfKAv8IVng#Echobox=1779636671
Obserwuj wątek
    • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 14:20
      Co ty nie powiesz, przygłupie? Przecież podobno twój pomarańczowy idol zakończył wojnę, cieśnina miała zostać lada chwila odblokowana i dostawy wznowione?
      • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 16:28
        Cieśninę blokuje Iran. Do niego miej pretensje. A Ameryka to nas Europę i Polskę może uratować przysyłając nam tankowce z ropą, bo jest dużym producentem ropy jakbyś nie wiedział. Stany Zjednoczone produkują 22 844 371 baryłek dziennie ropy (stan na rok 2024), zajmując 1 miejsce na świecie. Uratowali nas przysyłając 5 tysięcy żołnierzy bo nas lubią. Twoja wizja obarczania winą Ameryki jest całkowicie niezgodna z rzeczywistością.
        • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 16:40
          > Cieśninę blokuje Iran.

          Ciekawe dlaczego? Niech no pomyślę... Czy może to mieć jakiś związek z bandyckim najazdem wojsk Trumpa na ten kraj?

          Ale przecież pokój miał być. I cieśnina odblokowana. Sam mówiłeś. Chyba nie kłamałeś, co nicponiu?

          > A Ameryka to nas Europę i Polskę może uratować przysyłając nam tankowce z ropą

          No, i teraz będą sobie w dodatku mogli policzyć za to podwójnie. Na pewno Pomarańczowemu też coś skapnie. Złoty interes.

          > Uratowali nas przysyłając 5 tysięcy żołnierzy bo nas lubią.

          LOL. Głupszy od ciebie naprawdę jest chyba tylko sam Trump.
          • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 16:53
            vogon.jeltz napisał:

            > > Cieśninę blokuje Iran.
            >
            > Ciekawe dlaczego? Niech no pomyślę... Czy może to mieć jakiś związek z bandycki
            > m najazdem wojsk Trumpa na ten kraj?

            Wiesz czemu Ameryka najechała?
            A czy Iran czasem nie groził zagładą Izraela i po to próbował zbudować broń jądrową? Nie?

            >
            > Ale przecież pokój miał być. I cieśnina odblokowana. Sam mówiłeś. Chyba nie kła
            > małeś, co

            Nicponia szukaj w innej wsi.
            Miał być pokój i będzie bo rozmowy trwają, choć nie wiadomo kiedy.

            >
            > > A Ameryka to nas Europę i Polskę może uratować przysyłając nam tankowce z
            > ropą
            >
            > No, i teraz będą sobie w dodatku mogli policzyć za to podwójnie. Na pewno Pomar
            > ańczowemu też coś skapnie. Złoty interes.

            Lepiej mieć przyjaciela który przyśle ropę nawet droższą, niż jej nie mieć wcale bo gospodarka bez ropy się zwija.

            >
            > > Uratowali nas przysyłając 5 tysięcy żołnierzy bo nas lubią.
            >
            > LOL. Głupszy od ciebie naprawdę jest chyba tylko sam Trump.

            Jestem mądry mądrością której nie rozumiesz
            • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 17:15
              > Wiesz czemu Ameryka najechała?

              Wiem. Bo prezydent USA jest debilem.

              > A czy Iran czasem nie groził zagładą Izraela i po to próbował zbudować broń jądrową? Nie?

              Nie.

              > Miał być pokój i będzie bo rozmowy trwają, choć nie wiadomo kiedy.

              Ale przecież już Trump już ogłaszał, że wojna skończona. I ty też. Mam ci znaleźć twój post? Znowu kłamałeś, nicponiu?

              > Lepiej mieć przyjaciela który przyśle ropę nawet droższą

              Szczególnie jeśli ów "przyjaciel" sam ten wzrost ceny spowodował. Chroń nas Potworze i wszyscy nieistniejący bogowie od takich "przyjaciół".

              > Jestem mądry mądrością której nie rozumiesz

              Nie. Jesteś po prostu głupi
            • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 17:22
              sclass napisał(a):

              > Wiesz czemu Ameryka najechała?

              Operacja Epstein Fury?
              Nie mam pojęcia 🤪

              > A czy Iran czasem nie groził zagładą Izraela i po to próbował zbudować broń jąd
              > rową? Nie?

              Fakt, poszukiwany przez MTK za zbrodnie wojenne Bibi też miał od kretów z Mosadu ciekawe filmy z "wyspy miłości", więc jak poprosił Trumpka, to ten nie mógł odmówić.
              Z tego co wiem, to nikt z kierownictwa Iranu nie był poszukiwany przez Międzynarodowy Trubunał Karny, a Bibi jest w doborowym towarzystwie (m.in. Fiutina).

              > Miał być pokój i będzie bo rozmowy trwają, choć nie wiadomo kiedy.

              Na Ukrainie też obiecał pokój.
              Dwa lata temu.
              W jeden dzień po tym, jak go wybiorą na Prezia USA.
              Możesz mi w 2-3 zdaniach zreferować postępy procesu pokojowego (poza odcięciem Ukrainy od broni z USA, której ta ostatnia już coraz mniej potrzebuje)?

              > Lepiej mieć przyjaciela który przyśle ropę nawet droższą, niż jej nie mieć wcal
              > e bo gospodarka bez ropy się zwija.

              Podsumujmy - pomarańczowa małpa z brzytwą wywołała wojnę, na której traci cały świat, poza kumplami pomarańczowej małpy z brzytwą z przemysłu naftowego.
              Kumple ci nabijają kabzę jak nigdy i ty się z tego cieszysz?

              No misiu, o bystrość to ciebie nigdy nie podejrzewałem, ale teraz to już jedziesz po bandzie.

              > Jestem mądry mądrością której nie rozumiesz

              Może nie tyle nie zrozumie, co nie dostrzeże - bo ta twoja mądrość to na razie zupełnie bezobjawowa jest.
              • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 17:34
                Bzdury gadasz. Nie ciesze się z wojny. Ciesze się z tego że Trump nam przysyła gaz , żołnierzy w liczbie 5 tysięcy i F35. Donald Trump przysyła nam 5 tysięcy żołnierzy to fakty , źle?
                Przysyła nam gaz i F35, źle?
                Gdyby nam ropy brakło też na 99% przyśle bo jesteśmy sojusznikami. Z tego się ciesze że nas nie zostawił.
                Także Trump jaki jest to jest zgoda wszyscy wiemy, ale bez niego byśmy byli zdani na kogo? Na niedźwiadka ze wschodu? Na samych siebie?
                Bystrzy jesteście, to już sami sobie udzielacie odpowiedzi na to ważne pytanie. To ja już wolę Trumpa. A wy nie?


                • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 17:48
                  sclass napisał(a):

                  > Bzdury gadasz.
                  Ja?

                  > Nie ciesze się z wojny.
                  No jak nie, jak tak?
                  Trump miał zakończyć wojnę na Ukrainie w 1 dzień - tak, czy nie? (to najprostszy rodzaj pytania, tak zwane "pytanie rozstrzygnięcia", wysil co ci się tam pod berecikiem gania i mi odpowiedz - tak, czy nie)

                  > Ciesze się z tego że Trump nam przysyła
                  > gaz , żołnierzy w liczbie 5 tysięcy i F35.
                  Gaz, przed awanturą Trumpa w Iranie, importowaliśmy też z Kataru, teraz nie możemy.
                  Zapłacimy za to więcej, więcej zarobią koledzy Trumpa, a my stracimy.
                  O tych żołnierzach to już pisałem - jak ich zobaczę, to uwierzę.
                  Na razie powiedział, że przysyła.
                  A F35 zamówiliśmy jeszcze przed Trumpem, przepłacając dwukrotnie i nie dostając w zamian żadnego offsetu.
                  No wielką laskę nam teraz robią, że realizują takie zamówienie.

                  > Donald Trump przysyła nam 5 tysięcy
                  > żołnierzy to fakty , źle?
                  Ilu z tych żołnierzy dotarło do Polski?

                  > Przysyła nam gaz i F35, źle?
                  Jak wyżej - droższy gaz, niż ten z Kataru i do tego mniej.
                  Nabija tak kabzę swoich kolegów z pola golfowego.
                  Polska traci, traci na tym nawet przeciętny Amerykanin.
                  Zyskują tylko kolesie pomarańczowego.

                  > Gdyby nam ropy brakło też na 99% przyśle bo jesteśmy sojusznikami.
                  Nie mamy nagrań z "wyspy miłości" bo Antek rozwalił WSI i od 20 lat nie odbudowaliśmy wywiadu.
                  Jak już się zlituje i przyśle ropę, to po tak paskarskich cenach, że się pod dystrybutorem spłaczesz misiu.

                  > Z tego się c
                  > iesze że nas nie zostawił.
                  Ja jestem ciekawy, czy on jest w stanie wskazać Polskę na mapie, a ty masz pewność, że nas nie zostawi - pocieszne to misiu.

                  > Także Trump jaki jest to jest zgoda wszyscy wiemy, ale bez niego byśmy byli zda
                  > ni na kogo? Na niedźwiadka ze wschodu? Na samych siebie?
                  Na Europę misiu.
                  W Europie mieszkamy, w największej gospodarce świata.

                  > Bystrzy jesteście, to już sami sobie udzielacie odpowiedzi na to ważne pytanie.
                  Już ci misiu udzieliłem, ale do ciebie nie dotrze.

                  > To ja już wolę Trumpa. A wy nie?
                  Nie.
                  Małpa z brzytwą na usługach izraelskiego zbrodniarza wojennego to jedna z gorszych rzeczy, które mogły się temu światu w tej dekadzie przydarzyć i niestety się przydarzyły.
                  • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 17:54
                    > Jak już się zlituje i przyśle ropę, to po tak paskarskich cenach, że się pod dystrybutorem spłaczesz misiu.

                    Etam spłacze. Będzie pomstował na Tuska, że mu VATu i akcyzy nie obniżył do zera. Bo wiadomo - wina Tuska.
                  • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 19:04
                    qqbek napisał:

                    > Na Europę misiu.
                    > W Europie mieszkamy, w największej gospodarce świata.

                    No dobra prawie mnie przekonałeś.
                    Gospodarczo faktycznie bym na Europę postawił.
                    Gospodarczo dzięki niej się rozwijamy, mimo tych wszystkich ETSów i biurokracji która przeszkadza rozwojowi gospodarczemu.
                    Ale... Europa w przeciwieństwie do Ameryki ropy nie ma. Gazu nie ma. Po II wojnie światowej Europa się rozbroiła i wojska tyle co Ameryka nie ma. F35 ani żadnej innej super nowoczesnej broni jak Ameryka nie ma.
                    Te fabryki z SAFE to za ile lat coś wyprodukują? Za 5? czy za 10? No, super, za 10 lat możemy polegać na Europie i jej armii może i racja, ale do tego czasu polegamy na Ameryce, bo na kim?
                    • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 19:32
                      > Po II wojnie światowej Europa się rozbroiła i wojska tyle co Ameryka nie ma. F35 ani żadnej innej super nowoczesnej broni jak Ameryka nie ma.

                      LOL, i co to amerykańskie wojsko potrafi? Od IIwś prawie wszystkie wojny przegrywa.

                      W Korei już witali się z gąską, ale pogonili ich Chiniole do stanu początkowego.

                      Z Wietnamu musieli wiać jak niepyszni, chociaż mieli ogromną przewagę w sprzęcie, technologii, no i bombardowali wszystko jak leci, popełniając masowo zbrodnie wojenne. Do tego zafundowali sobie traumę na pokolenia.

                      W Iraku co prawda wygrali wojnę i obalili Saddama, ale efektem było powstanie ISIS. Potem przez kilka lat męczyli się z prymitywnymi kozojebcami na pickupach. I nie pokonaliby ich, gdyby nie syryjscy Kurdowie, których potem zostawili na pastwę losu (to tak w temacie "przyjaciół" i "sojuszników" USA).

                      W Syrii straszyli Asada, rzucając groźnie "żeby mi to było przedostatni raz". Po czym ostatecznie kraj wzięli... ex-terroryści. A oni musieli ściągnąć ich przywódcę z listy terrorystów, bo jakoś tak nie wypadało, żeby figurował na niej prezydent kraju.

                      Z Afganistanu wycofali się wprawdzie zgodnie z ustaleniami, ale wcześniej przez 20 lat(!) nie potrafili pokonać ani nawet poważnie osłabić talibów, którzy szybciutko i prawie bez jednego wystrzału zajęli kraj po wyjściu Jankesów.

                      W Iranie miała być krótka, szybka wojenka połączona ze zmianą reżimu - a widzimy co się dzieje. Ajatollahy złapały Trumpa za jaja, a ten tylko cienko kwiczy.

                      Oni się nadają co najwyżej, żeby najechać jakąś republikę bananową i zrobić tam przewrót, porwać dyktatora lub osadzić własnego.

                      Oczywiście gdyby rzucili całą swoją siłę militarną, to pewnie pokonaliby każdego. Ale tego nie robią i nie zrobią. Więc taki trochę cienki z nich sojusznik.

                      • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 12:04
                        vogon.jeltz napisał:

                        > Oni się nadają co najwyżej, żeby najechać jakąś republikę bananową i zrobić tam
                        > przewrót, porwać dyktatora lub osadzić własnego.

                        Pominąłeś jedną, udaną wojenkę USA, która spełnia właśnie te kryteria, tj. operację "Urgent Fury" (nie mylić z obecną "Epstein Fury").
                        Ta jedna operacja im się udała, a do tego mieli wsparcie właściwie to większości państw z regionu (za wyjątkiem Kuby rzecz jasna).
                      • jackk3 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 04:14
                        > Oni się nadają co najwyżej, żeby najechać jakąś republikę bananową i zrobić tam
                        > przewrót, porwać dyktatora lub osadzić

                        No to pochwal się jaką wojnę twoje orły wygrały tak mniej więcej przez ostatnie 200 lat ze szczególnym uwzględnieniem ostatnich 100 lat. Bo wg moich ustaleń dostawaliśmy wpie...od każdego i to na własnym podwórku … Amerykanie są właściwie jedynym gwarantem polskiej niepodległości obecnie i takie twoje i nie tylko, je...ie na wszelkie sposoby USA nawet mnie, emigranta naprawdę dziwi. Właściwie Polski by nie było gdyby nie poparcie Ameryki. Poza tym pamiętaj, ‘karma’s a bitch’ i faktycznie jak Ameryka odpuści (nie daj Boże), to Putin wejdzie za Bug szybciej niż kubek dostanie wizę w kanadyjskiej ambasadzie. Kto przyjdzie z pomocą? 1939? Anyone, anyone??? Pierwsze co zrobią niemaszki to wkroczą na swoje rdzenne i niesłusznie odebrane polskie ziemie ‘odzyskane’. Historia lubi się powtarzać (Rosjanie to zrobili w 39). Liczycie na tzw. Europę? Good luck!
                        • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 09:49
                          Przecież doskonale wiesz, że przez ostatnie 200 lat Polska wygrała tylko 2 wojny:
                          - właściwie to tylko oficjalnie Drugą Wojnę Światową, bo byliśmy w zwycięskim bloku, a do tego przypadły nam spore zdobycze terytorialne (dobra, straciliśmy Wilno i Lwów, ale poza tymi dwoma miastami właściwie mało co na wschód od Bugu było polskie... mało co było takie na wschód od Wieprza i Sanu tak właściwie);

                          - całkiem realnie Wojnę Polsko-Bolszewicką.
                          • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 10:02
                            qqbek napisał:

                            > Przecież doskonale wiesz, że przez ostatnie 200 lat Polska wygrała tylko 2 wojn
                            > y


                            Jakie dwie?
                            1. Wygraliśmy z krzyżakami, bitwa pod Grunwaldem 1410rok słyszał?
                            2. A Potop Szwedzki? Polska wygrała Szwedzi uciekli.
                            3. A wygrana Sobieskiego z Turkami pod Wiedniem
                            4. A kto wygnał Rosjan z Polski? Napoleon Bonaparte razem z polskim wojskiem , ba nawet Moskwę zdobył.
                            5. Cud nad Wisłą 1920r , bolszewików pogoniliśmy
                            6. 2 wojna światowa wygrana aliantów i Polska znowu była wolna.
                            7. 1989rok wygrana z komuną. Tak. To też wygrana bo to było odzyskanie wolności od zniewolenia komuną która gnębiła ludzi represjami, wstąpienie do UE i NATO i sojusz z USA dzięki temu Polska jest dziś naprawdę wolna i bogata
                            • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 10:40
                              > 1. Wygraliśmy z krzyżakami, bitwa pod Grunwaldem 1410rok słyszał?
                              > 2. A Potop Szwedzki? Polska wygrała Szwedzi uciekli.
                              > 3. A wygrana Sobieskiego z Turkami pod Wiedniem
                              > 4. A kto wygnał Rosjan z Polski? Napoleon Bonaparte razem z polskim wojskiem , ba nawet Moskwę zdobył.

                              Której cyferki w liczbie "200" nie rozumiesz, głąbie? Twierdzisz, że jesteś "mądry inaczej", a nawet prostego zdania nie potrafisz przeczytać.

                              Also, nie było w historii Polski bardziej przegranej wojny niż II wojna północna, znana popularnie jako "potop szwedzki", ale równolegle toczyła się druga równie wyniszczająca wojna - z kim, no z kacapią oczywiście!. Nawet II wojna światowa nie spowodowała (procentowo) takich zniszczeń materialnych i strat ludzkich. To nazywasz "zwycięstwem"? Król Pyrrus pękłby z zazdrości.

                              A wszystko przez to, że Wazowie byli, k#wa, debilami. A na koniec wpi#rdolił się w to wszystko jeden pisarzyna, który zrobił z tego narodowy mit. Niech sczeźnie.
                            • wislok1 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 21:06
                              Z Kryzakami to sie zgadza
                              Szwedzi nie uciekli , tylko sie wycofali w 1660
                              Wrocili wkrotce, juz byli grzeczni wobec Polakow, chcieli, zeby krolem byl reformator Leszczynski, co udaremnila Rosja..
                              Sobieski nie wygral pod Wiedniem jako Polska..
                              Wygrala koalicja austriacko-niemiecko-polska, Sobieski byl tylko naczelnym wodzem, Polacy stanowili zdecydowana mniejszosc wojska tej koalicji
                              Napoleon wygonil z czesci PL Prusakow i Austriakow, Ksiestwo warszawskie sie skladalo z ziem tych zaborow, dopiero w 1812 ruszyl na ruskich, co skonczylo sie totalna katastrofa
                              NIe bylo zadnego cudi nad Wisla, Pilsudski wykorzystal koszmarne bledy bolszewikow i dlatego wygral, to nie bcly zaden cud..
                              PL nie byla wolno po 1945, ruscy zastapili hitlerowcow...
                        • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 10:00
                          > Amerykanie są właściwie jedynym gwarantem polskiej niepodległości obecnie i takie twoje i nie tylko, je...ie na wszelkie sposoby USA nawet mnie, emigranta naprawdę dziwi.

                          Jasiu, to nie jest "j#banie", tylko realna ocena USA w kwestii ewentualnej pomocy dla Polski, w oparciu o przykłady historyczne. Ja po prostu nie mam złudzeń jak jakiś, za przeprowadzeniem, misiaczek.

                          1939, powiadasz? Wtedy też mieliśmy sojusz i gwarancje ze strony dwóch spośród największych światowych potęg (też już wówczas podupadających, jak dziś USA).
                          • dodekanezowiec Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 10:14
                            Qrła - czego gwarantem moze byc pomarańczowa małpa z brzytwa? On codziennie zmienia zdanie, nakrzyczy, napieprzy głupot potem doda ze "odbyl bardzo dobra rozmowę" itd.
                            No dobra, nie ma tak iż on jest jakimś tam carem.
                            Ale kolesie którymi sie otacza - tez są jacyś dziwni.
                            Za to ze strony Europy na szczęście jest jakaś konsekwencja w działaniu.
                            Wypominanie czegoś co było nie zawsze jest uzasadnione.
                            Wszystko sie zmienia na gorsze bądź lepsze. Tylko ruscy ciągle maja mentalność qrła mongolsko - średniowieczna.
                            W Europie podejście do pewnych spraw zmieniło sie na lepsze.
                            W USA na gorsze.
                            Wypominanie czegoś ma taki sam sens jak dywagacje w 1938 ze na Francję mozna liczyć bo pomogła w wojnie polsko bolszewickiej i sprzyjała Polsce w Wersalu itp.
                          • wislok1 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 21:19
                            Najlepesze, ze 99 procent ludzi w PL w te gwarancje wierzylo....

                            Nie wierzyl naczelny wodz Rdz-Smigly i zaraz ja wybuchla wojna, to wydal rozkaz zonie spier... do Rumunii, przy okazji ukradl dary dla wojska od roznych wazniakow...
                            Zabytkowe szable, miecze, klejnoty, ordery, wszystko, co wojsko otrzymalo po 1918 od gosci przy okazji wizyt dyplomatycznych..

                            Po kampanii wrzesniowej sie tlumaczyl, ze mial nadzieje, ze Hitler jednak sie wystraszy hasel w stylu: nie oddamy nawet guzika...
                            Ale mial przygotowany zawczasu plan B
                            Zona uciekla z panstwowa i prywatna kasa, plan B sie udal
                            • wislok1 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 21:25
                              Sam Rydz-Smigly tez uciekl 17 wrzesnia zostawiajac wojsko bez szefa...
                              Niestety dla
                              niego Rumuni mu uniemozliwili przedostanie sie do zony i ukradzionego panstwowego majatku....Uciekl do PL i chcial kierowac ruchem oporu...

                              NIektorzy maja parcie na szklo gigantyczne, ale ku jego zaskoczeniu nikt go w PL nie chcial...
                              Zmarl po cichu w czasie okupacji...
                    • tbernard Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 10:46
                      sclass napisał(a):

                      > Ale... Europa w przeciwieństwie do Ameryki ropy nie ma.

                      Prosty test w Pythonie:

                      >>> "ropa" in "Europa"
                      True
                      >>>
                  • klemensiarz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 21:36
                    qqbek napisał:

                    > W Europie mieszkamy, w największej gospodarce świata.

                    USA ma akurat większą gospodarkę niż Europa.
                    • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 10:12
                      klemensiarz napisał:

                      > qqbek napisał:
                      >
                      > > W Europie mieszkamy, w największej gospodarce świata.
                      >
                      > USA ma akurat większą gospodarkę niż Europa.

                      Europa nie jest największą gospodarka świata.
                      Większą gospodarkę mają USA, Chiny a ludnościowo Indie. A powierzchnię to ma większa np. Australia. Europa jest mała na tle świata...choć piękną ma kulturę, przyrodę i fajny klimat umiarkowany.
                    • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 10:45
                      > USA ma akurat większą gospodarkę niż Europa.

                      Niby tak, ale też weź pod uwagę, że duża część gospodarki USA obecnie to transakcje typu "pies za miliard wymieniony na dwa koty po 500 milionów". Transakcje zupełnie wirtualne i wycena kompletnie z dupy, no ale do PKB się liczy.
                      • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 22:01
                        vogon.jeltz napisał:

                        > > USA ma akurat większą gospodarkę niż Europa.
                        >
                        > Niby tak, ale też weź pod uwagę, że duża część gospodarki USA obecnie to transa
                        > kcje typu "pies za miliard wymieniony na dwa koty po 500 milionów". Transakcje
                        > zupełnie wirtualne i wycena kompletnie z dupy, no ale do PKB się liczy.

                        Ano właśnie.
                        Wartość sprzedanej produkcji przemysłowej z USA (z wliczoną budowlanką) to 4,5 biliona dolarów. Chiny 5,5.
                        W UE to 6.

                        Mierzenie PKB z usługami, a już w szczególności z "wirtualnymi przyrostami z giełdy" jest trochę nie fair, jeżeli chodzi o wartość rzeczywiście wytworzonych dóbr.

                        Klemens się zaraz będzie rzucał, ale USA są już 3. gospodarką świata, po UE i Chinach.
                        • bywalec.hoteli Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 11:10
                          mówicie o nadmuchanych balonów AI, typu firma nvidia warta kwadryliony dolarów na podstawie wirtualnych inwestycji w chipy w jakiejś innej firmie?
                          • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 14:11
                            Między innymi. NVidia i Amazon inwestują pierdyliard dolarów w OpenAI, za ten hajs Altman kupuje chipy od Huanga, których jeszcze nie ma i nie wiadomo, kiedy będą, żeby wykorzystać je w centrach danych u Bezosa, których nie ma i nie wiadomo, kiedy będą. Na papierze został wygenerowany gigantyczny obrót, który wlicza się do "wielkości gospodarki USA". Przy okazji akcje wszystkich uczestniczący firm rosną o fafnaście procent, co zwiększa ich kapitalizację o kolejne gazyliony dolarów, co oczywiście wlicza się do "wielkości gospodarki USA". Tylko że nie powstał żaden realny, fizyczny asset i nie wiadomo, czy i kiedy powstanie.
                            • bywalec.hoteli Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 15:57
                              vogon.jeltz napisał:

                              > Między innymi. NVidia i Amazon inwestują pierdyliard dolarów w OpenAI, za ten h
                              > ajs Altman kupuje chipy od Huanga, których jeszcze nie ma i nie wiadomo, kiedy
                              > będą, żeby wykorzystać je w centrach danych u Bezosa, których nie ma i nie wiad
                              > omo, kiedy będą. Na papierze został wygenerowany gigantyczny obrót, który wlicz
                              > a się do "wielkości gospodarki USA". Przy okazji akcje wszystkich uczestniczący
                              > firm rosną o fafnaście procent, co zwiększa ich kapitalizację o kolejne gazyli
                              > ony dolarów, co oczywiście wlicza się do "wielkości gospodarki USA". Tylko że n
                              > ie powstał żaden realny, fizyczny asset i nie wiadomo, czy i kiedy powstanie.

                              No to za jakiś czas pie...ie? A Altman, Bezos, Huang są już ustawieni do końca życia kilku pokoleń, więc nic im nie grozi?
                • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 17:52
                  > Donald Trump przysyła nam 5 tysięcy żołnierzy to fakty , źle?

                  A przysyła? Bo na razie tylko mówi, że przysyła. A wiadomo skądinąd, że w nic, co mówi Trump, nie można wierzyć.

                  > To ja już wolę Trumpa. A wy nie?

                  Nie. Bo nie jesteśmy debilami jak ty.
                  • nousecomplaining Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 18:24
                    > Donald Trump przysyła nam 5 tysięcy żołnierzy to fakty , źle?
                    Gó... przysyła. Najpierw mówi, że wycofuje 4 tys., potem że przyśle 5 tys. ale nie wiadomo skąd i kiedy. Generałowie w US mają go dosyć, bo nie wiedzą nic. Jego stan zdrowia i umysłu sprawia, że jego działania i decyzje są równie racjonalne jak te Breżniewa kiedyś. Za chwilę będą go zdemenciałego wozić i pokazywać jak małpę podnoszącą rękę w geście zwycięstwa.
                    • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 18:26
                      > Gó... przysyła.

                      Tak myślałem, że misiakowi pomyliło się g#wno z pięcioma tysiącami GIs. I tak dobrze, że nie zobaczył w tym g#wnie matkiboski.
                      • nousecomplaining Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 18:36
                        > I tak dobrze, że nie zobaczył...
                        Oj tam, ten typ tak ma, że zawsze zobaczy to, co chce zobaczyć. Trzeba przyznać jednak, że zapewnia mu to pewien poziom szczęśliwości.
                        • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 18:44
                          nousecomplaining napisał:

                          > Oj tam, ten typ tak ma, że zawsze zobaczy to, co chce zobaczyć. Trzeba przyznać
                          > jednak, że zapewnia mu to pewien poziom szczęśliwości.

                          Mi się postawa misia na tym forum (bo może on nie jest aż "taki" w RL) kojarzy z pewnym wziętym praskim hodowcą psów rasowych, co potem został ordynarnym ordynasem pewnego kapelana polowego.
                          Ten też, gdy dowiedział się o wojnie, zapałał takim entuzjazmem, że go tajna CK policja zaraz zwinęła z ulic Pragi, za sianie defetyzmu pod postacią przesadnego optymizmu :-)
                          • nousecomplaining Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 19:14
                            > za sianie defetyzmu pod postacią przesadnego optymizmu
                            Coś jest na rzeczy ewidentnie : ))))
                            • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 21:20
                              nousecomplaining napisał:

                              > > za sianie defetyzmu pod postacią przesadnego optymizmu
                              > Coś jest na rzeczy ewidentnie : ))))

                              O ile dobrze pamiętam dalszy bieg fabuły, to potem trafił z pierdla prosto do psychuszki, gdzie po obserwacji uznali go za 100% idiotę i finalnie wypuścili.
                    • wislok1 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 21:19
                      Trampek bredzi jak potluczony, co dzien co innego ....

                      Sam nie wie, co mowi, to kompletny kretyn, powinien trafic do domu bez klamek, bezterminowo szpital psychiatryczny i odsuniecie od wladzy..
              • tbernard Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 20:03
                qqbek napisał:

                > > Jestem mądry mądrością której nie rozumiesz
                >
                > Może nie tyle nie zrozumie, co nie dostrzeże - bo ta twoja mądrość to na razie zupełnie bezobjawowa jest.

                Może po prostu szukasz na niewłaściwej osi rzeczywistej podczas gdy w tym przypadku chodzi o wartość (tej mądrości) czysto urojoną :)
                • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 21:13
                  > Może po prostu szukasz na niewłaściwej osi rzeczywistej podczas gdy w tym przypadku chodzi o wartość (tej mądrości) czysto urojoną :)

                  Może misiaczek ze swoją "mądrością" jest żywym pierwiastkiem funkcji dzeta Riemanna, a rzeczywista część równa 1/2 to stąd, że to półgłówek?
                  • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 08:58
                    Gdy ktoś ma inne zdanie nie oznacza od razu że jest głupi. Przeciwnie. Wyzywanie od głupich kogoś tylko dlatego, że ma inne zdanie bez próby merytorycznej dyskusji i przekonania go argumentami to prawdziwa głupota. Tym bardziej że z częścią waszych argumentów jestem skłonny się zgodzić.
                    • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 09:14
                      > Gdy ktoś ma inne zdanie nie oznacza od razu że jest głupi.

                      Ale ty nie masz "innego zdania", tylko jesteś po prostu głupi.
                      • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 10:14
                        Mam inne zdanie i nie jestem głupi. Nie jestem też chamski wyzywając od głupich jak ty
                        • nousecomplaining Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 18:06
                          > Mam inne zdanie i nie jestem głupi.
                          Przypomniało mi się jakoś "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi" 🤣
                          • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 10:23
                            To o płaszczu to odnośnie tych płytkich ocen i wyzywania od głupich ? 😁 Trafne. By oceniać czyjąś mądrość trzeba kogoś znać osobiście od lat a nie oceniać po dwóch forumowych wypowiedziach ...ale jak ktoś się uprze to oceni po dwóch, fakt jak z tym płaszczem nie odda i tyle, czyli pisze że głupi i tyle, bo tak mu się wydaje ...uprze się że nie mamy płaszcza czyli uprze się i napisze że głupi i tyle , nic go nie przekona i co mu zrobisz? A nic 😂
                            • marekggg Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 10:26
                              futrzaku, ty na tym forum piszesz te swoje farmazony od lat. wiec nie tylko 2 wypowiedzi.
                              • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 10:32
                                Farmazony? Można się zgadzać lub nie, każdy może mieć swoje zdanie , ale nie wszystko jest głupie co piszę. Wirtualna rzeczywistość to nie realna. Więc oceniasz na podstawie tylko wirtualnej że glupi? Gratuluję. Płytka ta ocena
                                • marekggg Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 12:28
                                  prawda boli, prawda?

                                  a to ze klamiesz jak kazdy pisior albo inny komuch to juz inna sprawa
              • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 15:40
                Fajne te wasze rozważania na temat wojen jakie USA miały, i które wygrały.
                Więcej niż ta jedna operacją Amerykanom się udały. Operacja w Wenezueli i pojmanie Marudo też się udała, praktycznie bez wystrzału osiągnęli cel.
                A ile wojen stoczyła armia europejska? Żadnej, bo nie istnieje. Zatem na Europę w kwestii obronności liczyć nie możemy, tak samo jak w 1939r nie mogliśmy liczyć, bo Francja i Brytania nas zostawiły, nie dołączyły do obrony Polski we wrześniu 1939 roku. Sami się broniliśmy. Wielka Brytania broniła siebie, całkiem skutecznie dzięki Polakom z Dywizjonu 303 a Francja nawet siebie nie zdołała obronić. A Europę kto wyzwalał z rąk okupanta? USA. II wojnę światową USA wygrały po lądowaniu w Normandii i ataku na Hiroszimę. Przepędziły wojsko Hitlera wyzwalając Europę i świat. Na kogo możemy dziś i dawniej liczyć? USA. Także tego.
                • carnivore69x Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 16:07
                  sclass napisał(a):

                  > Także tego.

                  Tak że f***ing tego.
                  • dodekanezowiec Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 16:21
                    Do urvy nędzy, było powtarzane 100 razy.
                    - Także tego.
                    - Jeżeli również tego, to kogo jeszcze?
                • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 17:06
                  > Więcej niż ta jedna operacją Amerykanom się udały. Operacja w Wenezueli i pojmanie Marudo też się udała, praktycznie bez wystrzału osiągnęli cel.

                  No przecież napisałem: do takich operacji się nadają. Maruda (podoba mi się twoja literówka) to nawet nie jest pierwszy dyktator, którego porwali w ten sposób z Ameryki Łacińskiej.

                  > w 1939r nie mogliśmy liczyć, bo Francja i Brytania nas zostawiły, nie dołączyły do obrony Polski we wrześniu 1939 roku. Sami się broniliśmy. Wielka Brytania broniła siebie, całkiem skutecznie dzięki Polakom z Dywizjonu 303 a Francja nawet siebie nie zdołała obronić.

                  Z historią jesteś na bakier, za to nafutrowany po cebulki włosów patriotyczną propagandą ze szkolnych podręczników. Ale to jak zwykle.

                  > Przepędziły wojsko Hitlera wyzwalając Europę i świat. Na kogo możemy dziś i dawniej liczyć? USA.

                  W Polsce jakoś to wyzwolenie przez USA niespecjalnie odczuliśmy. Ach, to pewnie dlatego, że go nie było! Skąd pomysł, że tym razem byłoby inaczej?
                  • dodekanezowiec Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 18:52
                    Inaczej - co do meritum to i USA odgrywały powiedzmy pozytywna rolę dla Europy czy Polski. Ale małpa z brzytwa wlasnie mąci i chce zmian. Włącznie z rozwiązaniami on wyjściu USa z NATO
                • wislok1 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 21:06
                  To sa juz NAIWNE przemyslenia


                  trampek NIGDY PL nie pomoze w razie realnego zagrozenia, nie pomoze ZADNEMU panstwu, nawet USA

                  Pomoze tylko wlasnej tlustej d....
                • marekggg Armia Europejska?? 27.05.26, 00:16
                  sclass napisał(a):

                  > Fajne te wasze rozważania na temat wojen jakie USA miały, i które wygrały.
                  > Więcej niż ta jedna operacją Amerykanom się udały. Operacja w Wenezueli i pojma
                  > nie Marudo też się udała, praktycznie bez wystrzału osiągnęli cel.
                  > A ile wojen stoczyła armia europejska? Żadnej, bo nie istnieje. Zatem na Europę

                  ty futrzaku a co to jest ta nie istniejaca armia europejska?

                  mozesz wytlumaczyc? bo skoro cos takiego nie istnieje, to jak ma wygrywac wojny?

                  lepiej poszukaj po internetach prognozy cen gazu ktore zaltwil pomaranczowy orangutan napascia na iran.

                  naprzyklad - Gas prices: LNG imports make Europe more vulnerable to price shocks than in 2022

                  i kup sobie rower, bo cie nie bedzie stak na zagazowane polo, bo gaz moze poszybowac okolo 4 krotnie. I szukaj se prace, bo firmy nie bedzie stac na produkcje, gaz za drogi.

                  Jedyny kto zaciera rece, pomaranczowa malpa i jego kumple. a ty mozesz mu wypelniac kabze.
                • marekggg Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 01:13
                  tu masz jeszcze lepsza analize From Russian pipelines to American tankers - how Europe swapped one dependency for another

                  isclass to chyba widziales kiedys na zdjeciu. moze i na ulicy
                • tbernard Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 14:26
                  sclass napisał(a):

                  > Na kogo możemy dziś i dawniej liczyć? USA.

                  Tak jak Kurdowie?
                  • trypel Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 14:35
                    Takie przyklady dzialaja w bardzo różnych kierunkach :)
                    A na kogo mozemy liczyc wg Ciebie?
                    • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 14:55
                      > A na kogo mozemy liczyc wg Ciebie?

                      Umiesz liczyć? Licz na siebie.
                      • trypel Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 14:59
                        Brawo ten pan.
                        Liczenie na kogokolwiek, patrząc na historie, jest kompletnie pozbawione sensu.
                        Jak to mowila mamusia do córeczki, jakbym liczyła tylko na twojego tatusia to i ciebie na swiecie by nie bylo.
                        • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 10:51
                          trypel napisał:

                          > Brawo ten pan.
                          > Liczenie na kogokolwiek, patrząc na historie, jest kompletnie pozbawione sensu.
                          > Jak to mowila mamusia do córeczki, jakbym liczyła tylko na twojego tatusia to i
                          > ciebie na swiecie by nie bylo.

                          Szczerze mówiąc, jak się Trumpowi uda rozwalić NATO (do czego najwyraźniej uparcie dąży) to po pierwsze Polska powinna dążyć do reanimowania UZE w ramach UE, ale przede wszystkim do jak najszybszego wyprodukowania broni jądrowej.

                          Tego patafiana z Moskwy nie ruszy nawet to, że mamy pociski manewrujące zdolne w trochę ponad godzinę być w Moskwie (bo już mamy)... ale jak te pociski będą mogły przenosić coś więcej niż konwencjonalny ładunek, to się dwa razy zastanowi.

                          Swoją drogą z ciekawością obserwuję polskie programy rozwoju rakiet kosmicznych (nie ten POLSA, tylko te Instytutu Lotnictwa i PGZ). Bursztyn 2 już teraz może wynieść ponad 10 kg na ponad 100 kilometrów, a zdolnych i ambitnych ludzi przy tym projekcie nie brakuje, zakładam, że już coś większego "smażą" w IL (a do tego PGZ pracuje nad 3-stopniową "rakietą badawczą" zdolną wynieść 40-50kg jeszcze wyżej).

                          Przy słabej celności i dużym koszcie jednostkowym pocisków balistycznych (o pardon "rakiet badawczych") mają one sens tylko z jednym rodzajem "nadzienia".
                          To, że się w Polsce w tym punkcie mocno ostatnio "ruszyło" utwierdza mnie w przekonaniu, że miłościwie nam panujący już się zorientowali, że liczyć musimy na siebie wyłącznie.
                          • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 11:03
                            > Polska powinna dążyć do reanimowania UZE w ramach UE, ale przede wszystkim do jak najszybszego wyprodukowania broni jądrowej.

                            Idea oczywiście słuszna, ale w kraju, który od 40 lat nie potrafi zbudować jednej elektrowni nuklearnej? Jaja sobie robisz...
                            • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 11:41
                              vogon.jeltz napisał:

                              > Idea oczywiście słuszna, ale w kraju, który od 40 lat nie potrafi zbudować jedn
                              > ej elektrowni nuklearnej? Jaja sobie robisz...

                              To, że mamy jeden działający reaktor nie znaczy jeszcze, że nie mamy całej masy specjalistów.
                              Broń atomowa nie jest czymś trudnym do opracowania i wyprodukowania.
                              Owszem, głowice termojądrowe to już "wyższa szkoła jazdy" pozwalająca na dowolne skalowanie mocy bombki, ale prosta głowica jądrowa jest w technicznym zasięgu chyba wszystkich państw uprzemysłowionych.
                              Już od lat 60-tych ubiegłego wieku większym problemem technicznym, niż samo stworzenie bombki, jest stworzenie skutecznych środków do jej dostarczenia (np. "rakiet badawczych" o dostatecznie dużym udźwigu i zasięgu).

                              Zakładam, że poza oficjalnym klubem pięciu państw posiadających bombkę (USA, Chiny, Kacapstan, Francja i Wielka Brytania) i 4-ma krajami posiadającymi ją "poza układem" (Izrael, Indie, Pakistan, Korea Północna) jeszcze kilka krajów ma programy jej rozwoju (i nie mówię o takich oczywistościach jak Iran i RPA, ale raczej Tajwan, Japonia czy Brazylia), a Ukraina niemal na pewno już ten program ukończyła.
                              • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 28.05.26, 13:38
                                > To, że mamy jeden działający reaktor nie znaczy jeszcze, że nie mamy całej masy specjalistów.

                                Specjaliści nie wystarczą. Iran ma specjalistów i ma reaktory, a bombki nie mogą zmajstrować od 30 lat.

                                Polska ma jeden stareńki działający reaktor i co chwila mówi się o jego zamknięciu. Tak że tak...
                                • tbernard Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 10:56
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > Tak że tak...

                                  Poproszę o weryfikację poprawności Pana z Dodekanezu.
                            • marekggg Uran wzbogacony 28.05.26, 11:55
                              vogon.jeltz napisał:

                              > Idea oczywiście słuszna, ale w kraju, który od 40 lat nie potrafi zbudować jedn
                              > ej elektrowni nuklearnej? Jaja sobie robisz...

                              najpierw nalezy zaczac z wzbogacaniem uranu 235. i to jest drogie, ale dole uran potrzebny na bron jadrowa jest wielokrotnie trudniejszy do produkcji niz ten do elektrowni jadrowych...

                              dlatego nie ma co mylic elektrownie atomowe z glowicami jadrowymi.

                              wide Iran.
                              • vogon.jeltz Re: Uran wzbogacony 28.05.26, 14:10
                                Do bombki A lepszy pluton, ale to trzeba mieć działający reaktor, który będzie go wytwarzał w dużych ilościach, a to nie jest trywialne.
                                • qqbek Re: Uran wzbogacony 28.05.26, 16:18
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > Do bombki A lepszy pluton, ale to trzeba mieć działający reaktor, który będzie
                                  > go wytwarzał w dużych ilościach, a to nie jest trywialne.

                                  Więc dlaczego Iran poszedł drogą wzbogacania Uranu, a nie produkcji plutonu?
                                  A co do tych 30 lat programu jądrowego Iranu - może i racja, ale po pierwsze wpierw musieli sobie specjalistów kupić (była przez chwilę nadpodaż na rynku, po upadku ZSRR), a potem własnych wykształcić.
                                  Po drugie - bardzo bolą ich sankcje dotyczące techniki obliczeniowej i brak możliwości przeprowadzania prób.
                                  Po trzecie - od tych 30 lat bawią się z Mosadem w "dwa kroczki w przód i jeden w tył".
                                  Jak im jakiś fachowiec się raz na dwa lata nie rozerwie zanadto, albo dziurki w czole nie zarobi, to im zhakują wirówki i kilka lat inwestycji i nakładów (a co gorsza też i materiału) idzie w kibini mater, a ostatnio bombki penetrujące dołożyły swoje.
                                  • vogon.jeltz Re: Uran wzbogacony 28.05.26, 17:04
                                    > Więc dlaczego Iran poszedł drogą wzbogacania Uranu, a nie produkcji plutonu?

                                    Ależ początkowo szedł. Mieli reaktor IR-40 w Arak zdolny do wytwarzania plutonu. Tylko w ramach dealu nuklearnego go wyłączyli i zdemontowali (a potem Izrael zbombardował pozostałości, żeby się upewnić, że na pewno nie żyje).

                                    > Po drugie - bardzo bolą ich sankcje dotyczące techniki obliczeniowej
                                    > to im zhakują wirówki

                                    Technika obliczeniowa, wirówki-srówki, zhakują-xują... Jakoś Jankesi i chwilę po nich Sowieci zmajstrowali swoje bombki w kilka lat (ci drudzy na kradzionym know-how, ale zawsze), bez żadnych wirówek i przy pomocy techniki obliczeniowej p.t. suwak logarytmiczny. Oczywiście kosztowało to wtedy fchuj hajsów, ale do tego czasu koszty poszły mocno w dół jakby.

                                    Nawet gdyby Izraelici cofali ich o kroczek na każde dwa do przodu, to bombkę powinni już mieć od jakiejś dekady.
                                    • nousecomplaining Re: Uran wzbogacony 28.05.26, 20:26
                                      > to bombkę powinni już mieć od jakiejś dekady
                                      No ale może już mają? Przecież polityka jest totalnie po...bana, nie ma sensu wierzyć w jakiekolwiek wypowiedzi/deklaracje jakichkolwiek polityków. Oświadczenia pomarańczowej małpy typu o zniszczeniu tego czy tamtego są g. warte. BTW, wcale się nie dziwię, że Iran chce mieć broń A. Tak samo my powinniśmy dążyć do tego, żeby ją mieć, ale jak pisał qqbek, z możliwością jej przeniesienia. To nie jest takie trudne. Kupić "półprodukty" też chyba można.
                                      • qqbek Re: Uran wzbogacony 28.05.26, 20:55
                                        nousecomplaining napisał:

                                        > Kupić "półprodukty" też chyba można.

                                        Z "półproduktami" to jest ten problem, że mieliśmy ich w wuj i ciut ciut na kilka ładnych bombek (mowa o wysokowzbogaconym paliwie uranowym).
                                        No, ale oddaliśmy.
                                        Zaraz misiu eksploduje, ale za premiera Kaczyńskiego to było.
                                        A oddaliśmy Rosji, sic!
            • tbernard Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 20:11
              sclass napisał(a):

              > Wiesz czemu Ameryka najechała?
              > A czy Iran czasem nie groził zagładą Izraela i po to próbował zbudować broń jądrową? Nie?

              Czy oni maja jakiś patent na broń jądrową? To może uważasz, że kacapy mają prawo do nas wleźć, bo powiedzą, że my chcemy zbudować broń jądrową?
    • wislok1 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 25.05.26, 21:16
      Swojego idola trampka sie zapytaj, co to bedzie

      To on do tego doprowadzil, arcykretyn i megaidiota
    • bolo2002 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 09:05
      Ruska ropa była u nas przez dziesieciolecia. Teraz świat ma idiotę Trumpa.
    • bolo2002 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 09:08
      Niektórzy maja rację-trzeba wrócić do ropy i gazu z Rosji-taniej, bliżej, pewniej. Słowacja, Czechy, Serbia, Wegry- za chwilę i Polska wróci do tego żródła dostaw. Bo od Trumpa mamy tylko drożyzne i problemy.
      • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 09:15
        I do kupowania samochodów od paserów też wróćmy, co nie?
        • nousecomplaining Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 26.05.26, 11:35
          No pewnie. I w ogóle do starych dobrych czasów.
        • tbernard Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 14:24
          vogon.jeltz napisał:

          > I do kupowania samochodów od paserów też wróćmy, co nie?

          Ale gdyby puścić mały cynk pretorianom i do grona które mają wpływ na kacapstańską mafię, że wydają Putina, Ławrowa i kilka mend do międzynarodowego trybunału i wracamy do biznesu, to kto wie jaka by była reakcja.
          • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 14:56
            No nie wiem... Oni tam osiągnęli już poziom ca. 90% stalinizmu.
            • nousecomplaining Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 18:02
              > to kto wie jaka by była reakcja
              Z tym jest problem, że nikt tego nie wie. Putin, Ławrow? To tylko w sumie pionki, tam jest cała kasta ludzi "z dawnych dobrych czasów", których nazwiska nie istnieją w naszych mediach, a którzy mają duuuże wpływy. Ci "pretorianie" maja w dupie to, co się dzieje, oni chcą mieć kasę i spokój. Jeżeli wojna im w tym przeszkadza, to mogą być za jej zakończeniem. Ale jeśli im przestanie przeszkadzać z różnych względów, to wsadzą na stołek następnego fiutina. And so the story goes...
              • wislok1 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 20:16
                Fiutin jest za chytry, zeby go obalili

                Moze kiedys sie uda, jak umrze
              • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 21:01
                nousecomplaining napisał:

                > Z tym jest problem, że nikt tego nie wie. Putin, Ławrow? To tylko w sumie pionk
                > i, tam jest cała kasta ludzi "z dawnych dobrych czasów", których nazwiska nie i
                > stnieją w naszych mediach, a którzy mają duuuże wpływy. Ci "pretorianie" maja w
                > dupie to, co się dzieje, oni chcą mieć kasę i spokój. Jeżeli wojna im w tym pr
                > zeszkadza, to mogą być za jej zakończeniem. Ale jeśli im przestanie przeszkadz
                > ać z różnych względów, to wsadzą na stołek następnego fiutina. And so the story
                > goes...

                Nie do końca.
                Jak Putin dochodził do władzy, to starą mafię moskiewską za sterami władzy wymienił niemalże w całości na własną, piotrogrodzką, w której miał więcej do powiedzenia, niż szeregowy pionek. Nieliczni ze starego układu musieli mu złożyć "hołd lenny", by zupełnie nie wypaść z łask.
                A potem przez ponad 20 lat sumiennie pilnował, żeby mu mocodawcy na łeb nie weszli (zresztą część powymierała już przez ten okres), czego zaplecze Jelcyna absolutnie nie potrafiło.
                Na chwilę obecną nie robiłbym zakładów odnośnie tego czy i na ile jeszcze ktoś kontroluje Putina - sam "stary czekista" zabezpieczył sobie już pewnie tyły dostatecznie dobrze, żeby w razie buntu móc się przynajmniej boleśnie odgryźć.

                Osobną sprawą jest to, że sankcje sprawiają, że dotychczasowi miliarderzy, pupilki władzy, mogą się niedługo stać zaledwie milionerami, bo gospodarka zdycha, oficjalnie podawane cyferki dotyczące inflacji wskazują na niecałe 6%, a jest w okolicach 15% (a emisja pieniądza bez pokrycia i urzędowe ceny niektórych artykułów prowadzą do tego, do czego doprowadziły w schyłkowym PRL - do budowania gigantycznego "nawisu inflacyjnego"), budżety regionalne są już tak okrojone, że zaraz przestanie być w nich kasa nie tylko na najpilniejsze potrzeby, ale nawet na płace dla budżetówki.
                W normalnym kraju posrałoby się już 2 lata temu wszystko.
                Ale totalny zamordyzm wymaga totalnej ruiny, żeby ludzie oprzytomnieli.
                Przerabiali to w 1991 roku, ale żadnych wniosków nie wyciągnęli.
                • wislok1 Wlasnie tak to jest 27.05.26, 21:17
                  totalny zamordyzm wymaga totalnej ruiny, żeby ludzie oprzytomnieli.
                  Przerabiali to w 1991 roku, ale żadnych wniosków nie wyciągnęli.


                  Rosjanie nigdy nie wyciagaja wnioskow z przeszlosci
                • klemensiarz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 27.05.26, 21:46
                  Wg mnie wyciągnęli wnioski. Tylko że bardzo dawno temu i cały czas się tych wniosków trzymają.
                • bywalec.hoteli Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 12:54
                  qqbek napisał:

                  > Osobną sprawą jest to, że sankcje sprawiają, że dotychczasowi miliarderzy, pupi
                  > lki władzy, mogą się niedługo stać zaledwie milionerami, bo gospodarka zdycha,
                  > oficjalnie podawane cyferki dotyczące inflacji wskazują na niecałe 6%, a jest w
                  > okolicach 15% (a emisja pieniądza bez pokrycia i urzędowe ceny niektórych arty
                  > kułów prowadzą do tego, do czego doprowadziły w schyłkowym PRL - do budowania g
                  > igantycznego "nawisu inflacyjnego"), budżety regionalne są już tak okrojone, że
                  > zaraz przestanie być w nich kasa nie tylko na najpilniejsze potrzeby, ale nawe
                  > t na płace dla budżetówki.
                  > W normalnym kraju posrałoby się już 2 lata temu wszystko.
                  > Ale totalny zamordyzm wymaga totalnej ruiny, żeby ludzie oprzytomnieli.
                  > Przerabiali to w 1991 roku, ale żadnych wniosków nie wyciągnęli.

                  Chciałbym, żeby tak było i żeby ten pierdzielony kraj-terrorysta rozpadł się na małe kawałki i nigdy już nie był w stanie na nikogo napaść. Ale do kryzysu z lat 90 to im daleko - rosjanie mają ajfony, mieszkania, jeżdżą autami, latają na wakacje a część ma dacze na prowincji - nie jest tak że bezrobocie 30 czy 50% a inflacja 100% czy więcej rocznie. Wciąż sprzedają dużo ropy i gazu w Azji - tam ludzi bardzo dużo, to sprzedadzą.

                  Putin na każdego oligarchę czy wpływowego siłowika ma haki a jeśli nawet nie ma to może go i tak wsadzić do więzienia czy zabić, dotychczasowy los Chodorkowskiego, Bierezowskiego, Nawalnego czy Prigożyna pokazuje czy da się konkurować z putinem albo podnieść na niego rękę.

                  Wydaje mi się, że jedyny sposób na usunięcie putina to skuteczna akcja SBU. Albo śmierć własna władimira - na co nie widać żeby się zapowiadało.
                  • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 14:13
                    > Chciałbym, żeby tak było i żeby ten pierdzielony kraj-terrorysta rozpadł się na małe kawałki i nigdy już nie był w stanie na nikogo napaść.

                    Oba kraje.
                    • bywalec.hoteli Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 20:28
                      vogon.jeltz napisał:

                      > > Chciałbym, żeby tak było i żeby ten pierdzielony kraj-terrorysta rozpadł
                      > się na małe kawałki i nigdy już nie był w stanie na nikogo napaść.
                      >
                      > Oba kraje.

                      Co do USA to nie życzę im rozpadu. Pamiętaj, że to dzięki Ameryce masz pracę - gdyby nie USA i ich kilka uniwersytetów od lat 60 a także kilka firm, nie byłoby powszechnego IT wszędzie i byś nie miał pracy. Jak zapewne połowa forum.

                      Gdyby to rosja była wiodącym krajem zamiast USA to pracę byś miał ale przy składaniu ręcznym rakiet
                      • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 20:42
                        bywalec.hoteli napisał:

                        > Co do USA to nie życzę im rozpadu. Pamiętaj, że to dzięki Ameryce masz pracę -
                        > gdyby nie USA i ich kilka uniwersytetów od lat 60 a także kilka firm, nie byłob
                        > y powszechnego IT wszędzie i byś nie miał pracy. Jak zapewne połowa forum.
                        >
                        > Gdyby to rosja była wiodącym krajem zamiast USA to pracę byś miał ale przy skła
                        > daniu ręcznym rakiet

                        Ja myślę, że miał na myśli jednak ziemniaczany raj Baćki, a nie USA.
                        A USA pogrążają się same ostatnio.
                        Takiej zmiany w podejściu innych krajów do USA nie było chyba nigdy - właściwie to lubią ich tylko w Indiach i na Tajwanie w tej chwili.
                        • trypel Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 20:57
                          A moze o Izrael mu chodziło? Tego to juz chyba nikt nie lubi.
                  • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 15:46
                    bywalec.hoteli napisał:

                    > Chciałbym, żeby tak było i żeby ten pierdzielony kraj-terrorysta rozpadł się na
                    > małe kawałki i nigdy już nie był w stanie na nikogo napaść. Ale do kryzysu z l
                    > at 90 to im daleko - rosjanie mają ajfony, mieszkania, jeżdżą autami, latają na
                    > wakacje a część ma dacze na prowincji - nie jest tak że bezrobocie 30 czy 50%
                    > a inflacja 100% czy więcej rocznie. Wciąż sprzedają dużo ropy i gazu w Azji - t
                    > am ludzi bardzo dużo, to sprzedadzą.
                    >
                    > Putin na każdego oligarchę czy wpływowego siłowika ma haki a jeśli nawet nie ma
                    > to może go i tak wsadzić do więzienia czy zabić, dotychczasowy los Chodorkowsk
                    > iego, Bierezowskiego, Nawalnego czy Prigożyna pokazuje czy da się konkurować z
                    > putinem albo podnieść na niego rękę.
                    >
                    > Wydaje mi się, że jedyny sposób na usunięcie putina to skuteczna akcja SBU. Alb
                    > o śmierć własna władimira - na co nie widać żeby się zapowiadało.

                    Widzisz.
                    U nas za Gierka też wszystko było, aż po 1979 rok.
                    A potem się ze_rało.

                    Z frontu nadchodzą coraz gorsze wieści dla Rosjan, którzy w ramach "wielkiej wiosenno-letniej ofensywy" po raz nasty ogłosili zdobycie jakiejś wioski, która przed "pełnomasztabną" zamieszkana była przez 100 osób. Braki kadrowe szacuje się już na kilkanaście do dwudziestu procent. Przewagę Ukrainy w dronach FPV na 3:1, a w dronach średniego zasięgu jest już taka, że nawet Z-blogerzy przestali już o tym pisać, płacząc przy tym o rozwaleniu całej logistyki (ponoć w Donbasie ciężarówki rozładowuje się już na przynajmniej 50 kilometrów od linii frontu, kolejne 30 kilometrów to samochody osobowe i motocykle, ostatnie 20 kilometrów pokonać są w stanie już wyłącznie piesi i drony) - jak sobie uzmysłowisz, że żaden rosyjski system artyleryjski nie ma donośności powyżej 50 kilometrów, a najstarsze Goździki i Akacje nawet nie 20 kilometrów, oraz to, że od przedpól Moskwy w grudniu 1941 po Donbas A.D. 2025 każda większa rosyjska ofensywa operowała zgodnie z utartym schematem:
                    1. skoncentrować jak najwięcej artylerii na danym odcinku,
                    2. zasypać wroga deszcze pocisków,
                    3. puścić piechotę (i czołgi, o ile były) i dorżnąć to co tam zostało po przygotowaniu artyleryjskim,
                    to nagle widzisz, że Rosja właśnie straciła swoje możliwości ofensywne.

                    Jest takie powiedzenie: "Rosjanie wybaczą carowi wszystko, tylko nie przegraną wojnę".
                    Stalin je znał, ponoć w sierpniu 1941 był już spakowany.
                    Czy Putin się już pakuje? Chyba jeszcze nie, ale pewnie już się zaczął za walizkami oglądać, bo dobrze to nie wygląda dla Rosji.
                    Gdyby nie to, że z Ukrainy zwiała cała prawie młodzież, która zamiast szturmować osłabione rosyjskie pozycje, szturmuje kluby od Warszawy po Ottawę i Ukraina ma potężne problemy z utrzymaniem liczebności wojska, to byłoby już w znacznej mierze "pozamiatane" na południu, a po dojściu do Morza Azowskiego mogliby zawrócić albo po osłabiony Krym, albo na Donbas.
                    • vogon.jeltz Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 16:40
                      > Widzisz.
                      > U nas za Gierka też wszystko było, aż po 1979 rok.
                      > A potem się ze_rało.

                      Z tą różnicą, że my nie toczyliśmy żadnej wojny. Gospodarka wojenna to trochę inna para kaloszy.

                      Rzecz jasna nie twierdzę, że nie j#bnie. J#bnie.
                    • tbernard Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 16:52
                      Ukraińcy w młodym wieku nie chcą iść na wojnę aby nie dać się zabić. Wolą życie choćby w innym kraju. Dlatego ci którzy walczą muszą dobrze celować aby jak najwięcej kacapskich bandziorów wyeliminować. A w stresie celność może być obniżona.
                      • wislok1 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 19:32
                        W Niemczech jest tak samo duzo jak w Polsce, jesli nie wiecej...
                        Ci mlodzi sa rozni, czesc jest dosc cyniczna, uwaza tych, co zostali w Ukrainie za frajerow i oni koncentruja sie na zarabianiu kasy....
                        Czesc, szczegolnie kobiet, ma swoje rodziny w Ukrainie i tak zyja rozdarci...
                        • trypel Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 19:52
                          W niemczech wg danych oficjalnych 1.2-1.3 mln ukraincow
                          W Polsce takie same źródła mówią o 1.5-2.0 mln. Taka niedokładność wynika z dynamiki podrozy tam i z powrotem.
                          • bywalec.hoteli Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 20:25
                            trypel napisał:

                            > W niemczech wg danych oficjalnych 1.2-1.3 mln ukraincow
                            > W Polsce takie same źródła mówią o 1.5-2.0 mln. Taka niedokładność wynika z dy
                            > namiki podrozy tam i z powrotem.
                            >

                            W Polsce 2 mln Ukraińców i Białorusinów byly przed rozpoczęciem wojny przez rosje. Na szybko przyjechalo kilka milionów, ale teraz pewnie z 4 miliony jest.
                            Jestem przekonany, że co najmniej 10% społeczeństwa to ukr i blr natomiast część w nich się integruje z Polska na tyle, że zapewne statystyki ich nie obejmują a mało kto poznaje. Żona kumpla jest Ukrainką i mało kto wie.
                          • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 20:56
                            trypel napisał:

                            > W niemczech wg danych oficjalnych 1.2-1.3 mln ukraincow
                            > W Polsce takie same źródła mówią o 1.5-2.0 mln. Taka niedokładność wynika z dy
                            > namiki podrozy tam i z powrotem.
                            >

                            A wiesz, że ilekroć przejeżdżałem Nysę teraz w maju, to przy posterunku policji trzepali jakiegoś Ukraińca?
                            Mnie "na margines" nie ściągnęli ani razu, choć tablice mam przecież mocno "egzotyczne" jak na tamte rejony Polski (nie jestem już "LU" czyli "Lekko Upośledzony", z czym mogli mieć wcześniej styczność).

                            Chyba powoli dość mają.
                            Z tego co siostra mówiła, to przynajmniej we wschodnich Niemczech kiepsko się integrują (w Polsce za to bardzo sprawnie) i zarówno Niemcy jak i Polacy dość krzywo na nich patrzą.
                            • marekggg Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 02.06.26, 14:36
                              qqbek napisał:


                              > Chyba powoli dość mają.
                              > Z tego co siostra mówiła, to przynajmniej we wschodnich Niemczech kiepsko się i
                              > ntegrują (w Polsce za to bardzo sprawnie) i zarówno Niemcy jak i Polacy dość kr
                              > zywo na nich patrzą.

                              Bo slabo wyksztalceni czy to w Polsce czy w NRD--owku uwazaja ze im ukraincy zabieraja prace. Na Slowacji to samo. A prawda jest taka, ze duzo ukrajincow ma sporo hajsu, oraz inni robia robote ktora nie chca robic polacy, niemcy, czy slowacji.
                  • wislok1 Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 19:16
                    Stracili w tej wojnie w Ukarinie 500 000 zabitych w ciagu kilku lat, do tego kilak razy wiecej rannych, kosmiczne straty kasy....
                    W kazdym innym kraju rezim by pier.olnal ,a e ruski narod cierpliwy, wazne, ze car jest twardzielem i wali po mordzie, nie taki miekiszon jak Mikolaj II
                    Takieog Mikolaja II to aztrzeba bylo zabic.. bo sluchal sie zony Niemki iRasputina, a fiutin wali po mordach bez zastanowienia, prawdziwy ca, jak Iwan Grozny
                    • qqbek Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 29.05.26, 21:11
                      wislok1 napisał:

                      > Stracili w tej wojnie w Ukarinie 500 000 zabitych w ciagu kilku lat, do tego ki
                      > lak razy wiecej rannych, kosmiczne straty kasy....

                      Siły zbrojne szacuje się na 350 tysięcy "200" i milion "300".
                      Ale to bez wliczania strat sił separatystów w Donbasie (tzw. milicji, które włączono w skład sił zbrojnych po 8 miesiącach pełnoskalowej, a które to siły przez ten czas odbijały się na froncie od "cyborgów") i prywatnej armii Prigożyna.
                      Pół miliona to może zawyżony szacunek, ale 400, może nawet 450 tysięcy to już realistyczne.
                      Będzie gorzej, na niekorzyść "200" w stosunku do "300" i to po obu stronach walk (ale kacapy mają tu dużo gorzej).
                      Tradycyjna medycyna pola walki przestała działać, w obliczu wszechobecnych dronów i braki zdecydowanej przewagi powietrznej którejkolwiej ze stron (bo powiedzmy sobie szczerze, ta wojna, jak już coś obnażyła, to przede wszystkim to, że "drugie lotnictwo świata" jest co najwyżej dziesiątym - nawet w lutym 2022 nie udało się kacapii wywalczyć panowania w powietrzu, a ukraińskie lotnictwo przeżyło pierwszą "nawałę" i teraz powoli rośnie w siłę, podczas gdy kacapskie nieustannie słabnie).
                      Dziś jest nierzadko tak, że jak ranny sam nie zdoła dowlec się do punktu ewakuacji, leżącego nierzadko wiele kilometrów od miejsca gdzie został ranny, to jego szanse na przeżycie drastycznie maleją.

                      > W kazdym innym kraju rezim by pier.olnal ,a e ruski narod cierpliwy, wazne, ze
                      > car jest twardzielem i wali po mordzie, nie taki miekiszon jak Mikolaj II
                      > Takieog Mikolaja II to aztrzeba bylo zabic.. bo sluchal sie zony Niemki iRasput
                      > ina, a fiutin wali po mordach bez zastanowienia, prawdziwy ca, jak Iwan Grozny
            • sclass Re: Jedziemy na rezerwie. Co to będzie? 02.06.26, 14:11
              vogon.jeltz napisał:

              > No nie wiem... Oni tam osiągnęli już poziom ca. 90% stalinizmu.

              Pomyśleć, że jeszcze w 2018r nasi piłkarze grali na mundialu i cieszyliśmy się z gola w wygranym meczu z Japonią....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka