Dodaj do ulubionych

EV vs reszta swiata

27.09.26, 18:57
AAA wydalo raport porownujacy calkowity koszt posiadania roznych samochodow.
I widac wyraznie co jest najatansze - hybrydy
I wreszcie pokazuja ze nie EV's neestety nie sa nie tylko najtansze ale wrecz najdrozsze - przynajmniej u nas
Koszty "paliwa" sa przebite kosztami nie tylko zakupu ale ubezpeiczen, innych oplat a przede wszytkim utrta wartosci.
A wiec kupujac EV koszty calkowite to juz nie jest glowny argument
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 19:16
      Hmm - utrata wartości to chyba najmniejszy problem na polskim rynku, na którym "używki" są tak rozchwytywane, że kosztują drożej niż na zachodzie (ze spaliniakami jest na odwrót).
      Jak nie wierzysz, to wejdź sobie na Otoszroto, wybierz Teslę 3, zaznacz "bezwypadkowy", "nieuszkodzony" i kraj pochodzenia "Polska", "Francja", "Szwajcaria" (czyli te, gdzie można bez problemu zweryfikować przebieg)... a potem porównaj z niemieckimi na mobile czy autoscout (tam rzecz jasna też odfiltruj te importowane z USA, Kanady i Norwegii w pierwszej kolejności).

      Jeszcze dwa lata temu można było kupić 2-letniego EV za mniej niż 50% ceny nowego (znam nawet jednego gościa, który tak kupił i jest bardzo zadowolony;). Teraz ten numer przejdzie chyba tylko z Dacią Spring - czyli wyrobem, który koło samochodu to czasem stoi, a którego nakupowały sporo różne instytucje w ramach greenwashingu. Pozostałe EV zaczęły trzymać cenę.

      Ale tak sobie to tłumacz, a przede wszystkim tłumacz to wszystkim w Polsce.
      Pamiętaj, żeby im przekazać, że EV to zło, zabijają dzieci w kopalniach w Afryce, palą się na każdym skrzyżowaniu, psują się przy tym straszliwie, a do tego w zimie zasięg spada do 30%!
      Jak sprzedaż EV w Polsce będzie nadal tak kiepska, jak jest, to może mi pod koniec 2027 znowu przedłużą buspasy, a bardzo chętnie i często z nich korzystam 😁
      • trypel Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 19:20
        Wlasnie. Regularnie wpisuje zadane przez Ciebie parametry i odnoszę je albo do tesli 3 albo do mustanga i duda blada. Nie ma szansy nawet na zadbanego 5 latka poniżej 50% wartosci nowego.
        • qqbek Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 19:32
          Jak chcesz Forda kupić, to mają program Ford Ambasador i w najmie wychodzi najtaniej na rynku (a jest też możliwość wykupu), za to wszystko (ubezpieczenie, serwis) jest już w cenie.
          Nie, żebym reklamował, sam się po prostu zastanawiałem.
          A Tesla też mocno zeszła z cen i 3 LR RWD można poniżej 190 dostać (a w chwili debiutu, pod koniec 2024, kosztowała 210 i potem jeszcze podrożała).
          • trypel Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 19:42
            Ale ja nowej nie kupię. Szukam wlasnie do 5 lat i max 120 tys.
            I praktycznie nic co nie jest posklejone z 3 albo wyklepane z przystanku
            • trypel Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 19:42
              120 tys km
            • qqbek Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 19:52
              Najlepsze są te "po niewielkich kolizjach ze Stanów".
              6 tygodni na statku, bez doładowywania baterii.
              Znajomy sąsiada taką kupił, z aukcji Copart (i jeszcze się tłukł na tej aukcji do niesamowitych wprost cen)... dojechała, nie dało się wystartować nic (choć poduszki niewystrzelone, więc pirotechniczne zabezpieczenia ogniw też nie). Wydał prawie 100 tysięcy na zakup i sprowadzenie... no i ponad 40 tysięcy na nowy (tj. regenerowany) pakiet ogniw, bo wyszło, że bateria się tak rozładowała, że już "nie wstała". Wymiana świateł i taka drobna niedogodność jak brak możliwości korzystania z europejskich Superchargerów, to już przy tym był pikuś.

              Dlatego - jak EV to nie ze Stanów (z wyżej podanego powodu), Norwegii (sól i żwir na drogach), czy Niemiec (rynek wtórny opanowany przez kombinatorów bardziej niż u nas).
      • engine8t Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 19:30
        qqbek napisał:

        > Hmm - utrata wartości to chyba najmniejszy problem na polskim rynku, na którym
        > "używki" są tak rozchwytywane, że kosztują drożej niż na zachodzie (ze spalinia
        > kami jest na odwrót).


        >
        > Ale tak sobie to tłumacz, a przede wszystkim tłumacz to wszystkim w Polsce.
        > Pamiętaj, żeby im przekazać, że EV to zło, zabijają dzieci w kopalniach w Afryc
        > e, palą się na każdym skrzyżowaniu, psują się przy tym straszliwie, a do tego w
        > zimie zasięg spada do 30%!
        > Jak sprzedaż EV w Polsce będzie nadal tak kiepska, jak jest, to może mi pod kon
        > iec 2027 znowu przedłużą buspasy, a bardzo chętnie i często z nich korzystam 😁
        >

        Ale przeciez wiekszosc aut - wszelkiego rodzaju sprzedaje sie jako uzywane i wszytkie te juz utracily swoja orginalna wartosc chic niekoniecznie w takim samym stopniu ale porownanie chyba ciagle ma sens bo cala reszta kosztow ciagle aktualna. ?
        Powoli mija entuzjazm tego ze EV sa szybkie a zaczyna sie widziec inne aspekty i coraz wiecej odwagi w mediach aby przestac ukrywac niegatywne rzeczy EV.
        Ja ciagle nie jestem przekonany ze moj nastepny bedzie EV.
        • qqbek Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 19:41
          engine8t napisał:

          > Powoli mija entuzjazm tego ze EV sa szybkie a zaczyna sie widziec inne aspekty
          > i coraz wiecej odwagi w mediach aby przestac ukrywac niegatywne rzeczy EV.
          > Ja ciagle nie jestem przekonany ze moj nastepny bedzie EV.

          Engine be like:
          "Powoli mija entuzjazm na tą nowinkę, samochód spalinowy.
          Przy gościńcach można nadal dostać obrok do koni (choć znacznie podrożał), a stacji benzynowych prawie nie ma."

          EV są prostsze technicznie, więc nie wymagają takiego serwisu, jak samochody z ICE, baterie wcale nie padają po 2-ch latach (a nawet po 10-ciu nie chcą w niektórych modelach) - a nawet jak padną, to są już wyspecjalizowane warsztaty, które je naprawiają, a nie wyrzucają do śmieci. Jeżeli chodzi o bolączki samochodów spalinowych, to odpadają "dwie największe i najkosztowniejsze w serwisowaniu i naprawach" - silnik i skrzynia biegów. Rynek EV od kilku lat obiecuje baterie z ogniwami solid state (z niepłynnym elektrolitem), można się spodziewać, że zaczną one szerzej się pojawiać w przyszłym roku (już oferuje je MG i Mercedes).
          No i zużycie energii. Najnowsze EV (tutaj prym wiedzie ostatnio BMW) zużywają na przejechanie 100 kilometrów ułamek, naprawdę drobny ułamek tego, co najoszczędniejsze spaliniaki.
          • engine8t Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 20:07
            qqbek napisał:

            > engine8t napisał:
            >
            > > Powoli mija entuzjazm tego ze EV sa szybkie a zaczyna sie widziec inne a
            > spekty
            > > i coraz wiecej odwagi w mediach aby przestac ukrywac niegatywne rzeczy E
            > V.
            > > Ja ciagle nie jestem przekonany ze moj nastepny bedzie EV.
            >
            > Engine be like:
            > "Powoli mija entuzjazm na tą nowinkę, samochód spalinowy.
            > Przy gościńcach można nadal dostać obrok do koni (choć znacznie podrożał), a st
            > acji benzynowych prawie nie ma."
            >

            LOL Trzeba z zywymi naprzod isc, po zycie siegac nowe?


            > EV są prostsze technicznie, więc nie wymagają takiego serwisu, jak samochody z
            > ICE, baterie wcale nie padają po 2-ch latach (a nawet po 10-ciu nie chcą w niek
            > tórych modelach) - a nawet jak padną, to są już wyspecjalizowane warsztaty, któ
            > re je naprawiają, a nie wyrzucają do śmieci. Jeżeli chodzi o bolączki samochodó
            > w spalinowych, to odpadają "dwie największe i najkosztowniejsze w serwisowaniu
            > i naprawach" - silnik i skrzynia biegów. Rynek EV od kilku lat obiecuje baterie
            > z ogniwami solid state (z niepłynnym elektrolitem), można się spodziewać, że z
            > aczną one szerzej się pojawiać w przyszłym roku (już oferuje je MG i Mercedes).
            > No i zużycie energii. Najnowsze EV (tutaj prym wiedzie ostatnio BMW) zużywają n
            > a przejechanie 100 kilometrów ułamek, naprawdę drobny ułamek tego, co najoszczę
            > dniejsze spaliniaki.

            No a ubezpeiczenie to oceniaj inaczej i koszty ubezpieczenia EV sa wyzsze niz spaliniwych?
            No bo moze sa "prostrze" w obsludzi i naprzwach ale prostrze wcalenie znaczy tansze bo nie wynmieniach malych dupereli ale cale moduly.
            W Polsce moze patrza na to inaczej i potrafi rozebrac silnik i szczotki wymienic zamiast calego silnika z przekladnia..
            PRzyspieszja bardzo szybko i skutki tego przspieszenia sa tez wyzsze. Po wydkach wiecej idzie do kasacji a bo to pozar a bo koszty napraw..
            Wyzsze podatki dorgowe bo ciezsze i drogi niszcza.
            Etc tc

            Znajomy mechanik mowi ze niedlgo zamyka wrsztat bo z EV nie chce miec do czynienia. Do serwisowani apotrzeba mase nowego i bardzo drogiego sprzetu oraz innego typu "fachowcow" i coraz wiecej serwiosow robi dilerzy poniewaz producenci wymagaja "rersjestracji: coraz wiekszej ilosc czesci.. etc

            A co do reszrty to troche cie rozumiem poniewaz ja myslem podobnie w latach 80-tych. Kupowalem nie zawsze ale czesto uzywane bo na wartosci tych stracil juz orginalny wlasciciel.
            Jedyna roznica to byal tak ze ceny paliwa nigdy nie byly temtem dyskusji..
            A skoro koszty przewazaja wszedzie w Twoich decyzjach to decydujesz i sie upewniasz ze robisz najlpeiej jak mozesz.
            Ja od pocztku wyliczalem ze EV nie ma az takiej roznicy w kosztach jak nam probuja wciskac.. Ale mieszkamy w roznych swiatach i rozne rzeczy maja inna wartosc.


            A jak nie wiedzisz roznicy powmiedzy samochodem a tabletem na kolkach to coz, kazdy widzi widocznie to co chce widziec?
            Dl amnie auto ciagle nie jest skrzynka przenosaca mnie z punktu A do B..
            • trypel Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 20:19
              Ale w kwestii fun factor to po miescie Twingo jest na 2 miejscu. Zaraz za skuterem. Ale za bmw i mercedesem.
              Wiec koszty kosztami a zabawa jest przednia
            • qqbek Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 20:20
              engine8t napisał:

              > LOL Trzeba z zywymi naprzod isc, po zycie siegac nowe?

              Nie, no to ty wyciągasz argumenty jak sprzed ponad wieku.

              > No a ubezpeiczenie to oceniaj inaczej i koszty ubezpieczenia EV sa wyzsze niz s
              > paliniwych?

              Które ubezpieczalnie?
              Z Opla płacę prawie 600 zeta OC, za EV mniej niż 400.

              > No bo moze sa "prostrze" w obsludzi i naprzwach ale prostrze wcalenie znaczy ta
              > nsze bo nie wynmieniach malych dupereli ale cale moduly.

              A w którym nowym samochodzie się teraz wymienia małe duperele, a nie całe moduły?

              > W Polsce moze patrza na to inaczej i potrafi rozebrac silnik i szczotki wymie
              > nic zamiast calego silnika z przekladnia.

              W Polsce ASO wymieniają "całe moduły" nadal.

              > PRzyspieszja bardzo szybko i skutki tego przspieszenia sa tez wyzsze. Po wydkac
              > h wiecej idzie do kasacji a bo to pozar a bo koszty napraw..
              > Wyzsze podatki dorgowe bo ciezsze i drogi niszcza.
              > Etc tc

              W Polsce podatek drogowy zależy od... zużycia paliwa, bo jest wliczony w cenę paliwa.
              Tak więc, ten teges...
              A mój EV waży trochę ponad 1100 kg... pewnie u was na rynku nie ma teraz nawet żadnego nowego auta o takiej masie własnej.

              > Znajomy mechanik mowi ze niedlgo zamyka wrsztat bo z EV nie chce miec do czynie
              > nia.

              A mój znajomy mechanik robi EV, ale mówi, że pewnie pozwalnia ludzi, jak "to się stanie popularniejsze", bo właściwie nie ma przy tym nic do robienia.

              > Do serwisowani apotrzeba mase nowego i bardzo drogiego sprzetu oraz innego
              > typu "fachowcow" i coraz wiecej serwiosow robi dilerzy poniewaz producenci wym
              > agaja "rersjestracji: coraz wiekszej ilosc czesci.. etc

              Że co?
              Gorszych bredni nie czytałem od dawna.
              EV jest prostszy technicznie bo odchodzą setki ruchomych części w skrzyni biegów i setki w silniku. Nie ma też całego układu dolotowego z psującymi się i wymagającymi kalibracji przepływomierzami, nie ma też wydechu z czujnikami, katalizatorami, DPF-ami/GPF-ami i tłumikami.
              Reszta w EV jest dokładnie taka sama, jak w porównywalnym spaliniaku.

              > A co do reszrty to troche cie rozumiem poniewaz ja myslem podobnie w latach 80-
              > tych. Kupowalem nie zawsze ale czesto uzywane bo na wartosci tych stracil juz
              > orginalny wlasciciel.
              > Jedyna roznica to byal tak ze ceny paliwa nigdy nie byly temtem dyskusji..
              > A skoro koszty przewazaja wszedzie w Twoich decyzjach to decydujesz i sie upew
              > niasz ze robisz najlpeiej jak mozesz.
              > Ja od pocztku wyliczalem ze EV nie ma az takiej roznicy w kosztach jak nam pro
              > buja wciskac.. Ale mieszkamy w roznych swiatach i rozne rzeczy maja inna wartos
              > c.

              Ja myślę, że wy to prąd macie jednak tańszy niż my.

              > A jak nie wiedzisz roznicy powmiedzy samochodem a tabletem na kolkach to coz,
              > kazdy widzi widocznie to co chce widziec?
              > Dl amnie auto ciagle nie jest skrzynka przenosaca mnie z punktu A do B..

              Wsiadłbyś do mojego up-a (jeden z byłych forumowiczów miał już przyjemność się nim przejechać) i zobaczyłbyś, jak daleko mu do "tabletu na kółkach". Myślę, że Twingo trypla to jeszcze więcej "zabawy" a nie "jazdy z A do B".
              • engine8t Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 20:29
                qqbek napisał:

                Jak lubisz czytac "brednie" to mozesz na mnie liczyc LOL


                No i potwierdzasz ze zyjmy w innych swiatach..

                Nie wiem co to jest to twoje up-a z UP mis ei kojarzy jedynie,
                Ale kilka lt temu przejechalem sie eMach-em Gt bo to wygladlo njblie smochodu i to mnie wcale nie sprowokowalo do kupna.
                Poszedlem na droga strone ulicy i kupilem spalinowy i jak na razie nie zaluje.
                Pytam zony czy chce EV - mowie ze nie,
                • boggi_dan Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 20:41
                  engine8t napisał:

                  > qqbek napisał:
                  >
                  > Jak lubisz czytac "brednie" to mozesz na mnie liczyc LOL
                  >
                  >
                  > No i potwierdzasz ze zyjmy w innych swiatach..
                  >
                  > Nie wiem co to jest to twoje up-a z UP mis ei kojarzy jedynie,
                  > Ale kilka lt temu przejechalem sie eMach-em Gt bo to wygladlo njblie smochodu i
                  > to mnie wcale nie sprowokowalo do kupna.
                  > Poszedlem na droga strone ulicy i kupilem spalinowy i jak na razie nie zaluje.
                  > Pytam zony czy chce EV - mowie ze nie,
                  Ale z tego artykułu wychodzi- hybrydy są obecnie najbardziej opłacalną i stabilną alternatywą, podczas gdy samochody elektryczne (EV) potrafią generować olbrzymie koszty całkowite. Przymierzam się do kupna auta i żadnego elektryka w moim planie. Wystarczy, że mam rower elektryczny. Platfusy miały dać dofinansowanie na nie. Ale ci nie mają pieniędzy jak zwykle za poprzedniej władzy Tuska.
                • qqbek Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 22:53
                  engine8t napisał:

                  > No i potwierdzasz ze zyjmy w innych swiatach..

                  Tylko ten "twój" świat się zmienia szybciej niż ten nasz.
                  Kalifornia to jednak "fortpoczta" cywilizacji i gdybyś chciał to zauważyć, już dawno byś miał EV.

                  > Nie wiem co to jest to twoje up-a z UP mis ei kojarzy jedynie,

                  Wrzucałem zdjęcia, aż tak leniwy nie możesz być.
                  W skrócie - miejski gokart, 3,60m (dla was będzie to niecałe 12 stóp) długości i dość "pary", żeby spod świateł odsadzić prawie wszystko.

                  > Ale kilka lt temu przejechalem sie eMach-em Gt bo to wygladlo njblie smochodu i
                  > to mnie wcale nie sprowokowalo do kupna.
                  > Poszedlem na droga strone ulicy i kupilem spalinowy i jak na razie nie zaluje.
                  > Pytam zony czy chce EV - mowie ze nie,

                  Ale przecież nikt nie zmusza.
                  Ja nawet zachęcam, żebyś kuzynów z Polski zniechęcał.
                  • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 01:33
                    qqbek napisał:

                    > engine8t napisał:
                    >
                    > > No i potwierdzasz ze zyjmy w innych swiatach..
                    >
                    > Tylko ten "twój" świat się zmienia szybciej niż ten nasz.

                    Chyba wasz sie zmienia szybciej. Nasz raczej wolno bo wieksza stabilizacja.

                    Ja pod wplywem kolego zrobielem nawet chyba w 2011 predplate na Tesle S i sie wycofaalem.


                    > Kalifornia to jednak "fortpoczta" cywilizacji i gdybyś chciał to zauważyć, już
                    > dawno byś miał EV.
                    >
                    Z ta cywilizacja to roznie bywa.
                    I wlasnie w tym rzecz ze gdybym chcial to bym mial ale wtedy inaczej patrzysz na to niz gdybym mogl to by mial.
                    Zanm to by gdybym mogl sobie w latach 80 tych czy 90 kupic 911 to bym mial a potem kiedy mogle i byla kwestia chcenia to sumienie i logika skierowala mnie na inne.
                    A kto by chcial teraz Tesle kiedy kazdy sasiad i ich kuzyn juz taka ma? :)

                    > > Nie wiem co to jest to twoje up-a z UP mis ei kojarzy jedynie,
                    >
                    > Wrzucałem zdjęcia, aż tak leniwy nie możesz być.
                    > W skrócie - miejski gokart, 3,60m (dla was będzie to niecałe 12 stóp) długości
                    > i dość "pary", żeby spod świateł odsadzić prawie wszystko.

                    Cigle nie mam pojecia


                    > > Ale kilka lt temu przejechalem sie eMach-em Gt bo to wygladlo njblie smoc
                    > hodu i
                    > > to mnie wcale nie sprowokowalo do kupna.
                    > > Poszedlem na droga strone ulicy i kupilem spalinowy i jak na razie nie za
                    > luje.
                    > > Pytam zony czy chce EV - mowie ze nie,
                    >
                    > Ale przecież nikt nie zmusza.

                    No nie zmusza ale wystarczyloby ze by napomknela :) Ona wzdycha do 911 ale tylko jak juz ja go przejezdze a ja juz jestesem na to za stary i za wygodny.. Tak ze pozostana jej marzenia. Tesle zas jej koleznaki ktore maja odradzaja.
                    Znajoma wyjedzala an rok i chcila nam zostawic Tesle Y zebysmy przetrzymli i sobie pojezdzili . Poradzilismy aby dali ta oferet komus innemu i jak juz nie beda miec opcji to ok ale bedzi estac pod chmurka.. I zostawili "komus tam"

                    > Ja nawet zachęcam, żebyś kuzynów z Polski zniechęcał.
                    >
                    Kuzyni jak na razie Mercedesy kupuja i zaden nie kupil EV.. O jeden ostatnio oddal merca i wziala Range Rovera. Nie chcialem byc zlosliwy i pochwalilem :) Ich wybor
              • vogon-jeltz Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 23:28
                > Gorszych bredni nie czytałem od dawna. EV jest prostszy technicznie bo odchodzą setki ruchomych części

                Pewnie im tam jak zwykle niewidzialna piącha rynku robi fisting analny - czytaj: korpy dymają ich bez mydła wymyślając jakieś EULA, zakodowane wszystko, serwis tylko u autoryzowanego, a jak fikniesz, to ci autko zdezaktywują. No to jest potrzebny pobłogosławiony soft i sprzęt za gazylion papierów. I jest drogo. Ameryka.
                • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 01:36
                  vogon-jeltz napisał(a):

                  > > Gorszych bredni nie czytałem od dawna. EV jest prostszy technicznie bo od
                  > chodzą setki ruchomych części
                  >
                  > Pewnie im tam jak zwykle niewidzialna piącha rynku robi fisting analny - czytaj
                  > : korpy dymają ich bez mydła wymyślając jakieś EULA, zakodowane wszystko, serwi
                  > s tylko u autoryzowanego, a jak fikniesz, to ci autko zdezaktywują. No to jest
                  > potrzebny pobłogosławiony soft i sprzęt za gazylion papierów. I jest drogo. Ame
                  > ryka.

                  Masz racje. Ameryka... God Bless America. . :)
                • galtomone Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 08:50
                  vogon-jeltz napisał(a):

                  > > Gorszych bredni nie czytałem od dawna. EV jest prostszy technicznie bo od
                  > chodzą setki ruchomych części
                  >
                  > Pewnie im tam jak zwykle niewidzialna piącha rynku robi fisting analny - czytaj
                  > : korpy dymają ich bez mydła wymyślając jakieś EULA, zakodowane wszystko, serwi
                  > s tylko u autoryzowanego, a jak fikniesz, to ci autko zdezaktywują. No to jest
                  > potrzebny pobłogosławiony soft i sprzęt za gazylion papierów. I jest drogo. Ame
                  > ryka.


                  Raczej trzeba by sie przygladnac ofertom finansownania.

                  Jak znam zycie to malo kto kupuje tam auto "za gotowke" a wiekszosc ludzi chyba w roznych rodzajach leasingow konsumenckich...

                  Pytanie jakie i na co sa oferty na nowe....

                  W przypadku uzywanych kto wie, czy kwestie ubezpieczniowo/serwisowe nie sa decydujace.

                  Uzywanego trucka gdzies na amerykanskim zadupiou naprawisz... albo kupujesz cos malego...

                  Elektryk ... to nie kazdy sie zna a ubezpiecznie apewnie drozsze znacznie niz na spalinowe bo bya ze mala szkoda = kasacja auta
                  • vogon-jeltz Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 09:12
                    > Jak znam zycie to malo kto kupuje tam auto "za gotowke" a wiekszosc ludzi chyba w roznych rodzajach leasingow konsumenckich...

                    To też. Ale to jest tylko kolejna forma dymania w odbyt przez koncerny, które odkryły tutaj żyłę złota.
                    • galtomone Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 10:04
                      Ale najwyrazniej amerykanie to lubia...

                      Pod haslami rynku, wolnosci i kilku innych rzeczy zalegalizowali korupcje polityxzna i wolnosc, ale tylko dla bogatych.


                      W sumie, ten "American Dream" to chyba drugie najlepsze oszustwo w dziejach ludzkości po raju w zamian za co łaska i posłuszeństwo.
                      • vogon-jeltz Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 10:16
                        > Ale najwyrazniej amerykanie to lubia...

                        Oczywiście. Widzisz, jaki enginek jest zachwycony.
                        • galtomone Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 10:21
                          vogon-jeltz napisał(a):

                          > > Ale najwyrazniej amerykanie to lubia...
                          >
                          > Oczywiście. Widzisz, jaki enginek jest zachwycony.


                          Nie mam nic przeciwko homoseksualistom, ale kryptogejów nie lubię.
                          • vogon-jeltz Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 10:28
                            > Nie mam nic przeciwko homoseksualistom, ale kryptogejów nie lubię.

                            Dawanie tyłka korpom to raczej masochizm niż geizm.
                            • galtomone Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 11:02
                              vogon-jeltz napisał(a):

                              > > Nie mam nic przeciwko homoseksualistom, ale kryptogejów nie lubię.
                              >
                              > Dawanie tyłka korpom to raczej masochizm niż geizm.

                              Kawa nie wyklucza herbaty
                        • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 18:46
                          vogon-jeltz napisał(a):

                          > > Ale najwyrazniej amerykanie to lubia...
                          >
                          > Oczywiście. Widzisz, jaki enginek jest zachwycony.

                          Absolutnie... Im drozsze paliwo w okolicy tym mniej choloty sie plata
                          • vogon-jeltz Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 19:03
                            > Absolutnie... Im drozsze paliwo w okolicy tym mniej choloty sie plata

                            LOL, ale ogarniasz, że nie o tym rozmawiamy?
                            • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 19:30
                              vogon-jeltz napisał(a):

                              > > Absolutnie... Im drozsze paliwo w okolicy tym mniej choloty sie plata
                              >
                              > LOL, ale ogarniasz, że nie o tym rozmawiamy?

                              Wy zawsze prowadzicie rozmowy o kasie i jak tu bogatym zabrac.
                              • vogon-jeltz Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 21:46
                                > Wy zawsze prowadzicie rozmowy o kasie i jak tu bogatym zabrac.

                                Nie. Tym razem rozmawiamy o tym, jak wasi właściciele dymają was w dupala, a wy się jeszcze z tego cieszycie .
                                • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 22:57
                                  vogon-jeltz napisał(a):

                                  > > Wy zawsze prowadzicie rozmowy o kasie i jak tu bogatym zabrac.
                                  >
                                  > Nie. Tym razem rozmawiamy o tym, jak wasi właściciele dymają was w dupala, a wy
                                  > się jeszcze z tego cieszycie .

                                  Bo tu nie jest socjalizm ani komunizm. Kazdy jest wolny i dymanie jest dozwolone
                                  • vogon-jeltz Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 23:10
                                    > Kazdy jest wolny i dymanie jest dozwolone

                                    I tu się mylisz. Dymanie nie jest u was dobrowolne, jest przymusowe. Wasi wlascicele robią z wami co chcą. Obecnie nie masz już praktycznie możliwości nie dać się dymać - chyba że zostaniesz Unabomberem.
                                    • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 23:45
                                      vogon-jeltz napisał(a):

                                      > > Kazdy jest wolny i dymanie jest dozwolone
                                      >
                                      > I tu się mylisz. Dymanie nie jest u was dobrowolne, jest przymusowe. Wasi wlasc
                                      > icele robią z wami co chcą. Obecnie nie masz już praktycznie możliwości nie dać
                                      > się dymać - chyba że zostaniesz Unabomberem.


                                      Ja tam tobie nie zazdroszcze niczego
                                  • galtomone Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 08:23
                                    engine8t napisał:

                                    > vogon-jeltz napisał(a):
                                    >
                                    > > > Wy zawsze prowadzicie rozmowy o kasie i jak tu bogatym zabrac.
                                    > >
                                    > > Nie. Tym razem rozmawiamy o tym, jak wasi właściciele dymają was w dupala
                                    > , a wy
                                    > > się jeszcze z tego cieszycie .
                                    >
                                    > Bo tu nie jest socjalizm ani komunizm. Kazdy jest wolny i dymanie jest dozwolo
                                    > ne

                                    Temu nikt nie zaprzecza...

                                    Ale w Europie narzekamy, jak ktoś nas w dupę rucha, a wy....

                                    .... czerpiecie z tego perwersyjną przyjemność... no i my się celowo nie wypinamy.
                      • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 18:45
                        galtomone napisała:

                        > Ale najwyrazniej amerykanie to lubia...
                        >
                        > Pod haslami rynku, wolnosci i kilku innych rzeczy zalegalizowali korupcje polit
                        > yxzna i wolnosc, ale tylko dla bogatych.
                        >
                        >
                        > W sumie, ten "American Dream" to chyba drugie najlepsze oszustwo w dziejach lud
                        > zkości po raju w zamian za co łaska i posłuszeństwo.

                        Przynajmnije tak bys ty sobie chcial zeby sie mogl czuc ze to tobie jest dobrze? :)

                        Tu ciagle jest praca dla niekwyksztalconych za $100/g i moga ja robic obie plcie jak tylko chca.
                        • galtomone Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 08:24
                          engine8t napisał:

                          > Przynajmnije tak bys ty sobie chcial zeby sie mogl czuc ze to tobie jest dobrze
                          > ? :)

                          What?

                          >
                          > Tu ciagle jest praca dla niekwyksztalconych za $100/g i moga ja robic obie plci
                          > e jak tylko chca.


                          Jak Cie czytam to wiem, że jesteś na to doskonalym dowodem.
                          • engine8t Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 18:48
                            galtomone napisała:

                            > engine8t napisał:
                            >
                            > > Przynajmnije tak bys ty sobie chcial zeby sie mogl czuc ze to tobie jest
                            > dobrze
                            > > ? :)
                            >
                            > What?
                            >
                            > >
                            > > Tu ciagle jest praca dla niekwyksztalconych za $100/g i moga ja robic obi
                            > e plci
                            > > e jak tylko chca.
                            >
                            >
                            > Jak Cie czytam to wiem, że jesteś na to doskonalym dowodem.

                            A wystarczyli sie w szkole czytac nauczyc i byc nie byl taki durak?
                        • vogon-jeltz Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 09:47
                          > Tu ciagle jest praca dla niekwyksztalconych za $100/g i moga ja robic obie plcie jak tylko chca.

                          Oczywiście. Pokazując dupę i inne części ciała na onlyfansie można zarobić nawet więcej niż 100 dolarów na godzinę, jeśli ktoś jest popularny. Tylko że do tego nie trzeba mieszkać w USA.
                          • engine8t Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 18:50
                            vogon-jeltz napisał(a):

                            > > Tu ciagle jest praca dla niekwyksztalconych za $100/g i moga ja robic ob
                            > ie plcie jak tylko chca.
                            >
                            > Oczywiście. Pokazując dupę i inne części ciała na onlyfansie można zarobić nawe
                            > t więcej niż 100 dolarów na godzinę, jeśli ktoś jest popularny. Tylko że do teg
                            > o nie trzeba mieszkać w USA.

                            Te $100/godzine zablokowalo rozumwanie bo nie apasuje do twoje narracji.. ?
                  • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 18:39
                    Agent ubezpeiczeniowy mowil ze najwiekszy problem w tym ze w wiekszosci wypadkow gdzie cokolwiek stalo sie nie koniecznie z ale blisko baterii wymaga jej wymainy ze wzgledu na potencjalne ryzyka natury prawnej. EV jada szybko i sa ciezkie wiec skutki wypadkow bardzj kosztowne a do tego u nas za kierownice siadaja 16 latki po 10 godzinach siedzenia w samochodzi z instruktorem (samej jazdy to pewnie maja 4)
              • jackk3 Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 07:23
                Czy to jest to co na tym linku?
                m.youtube.com/watch?v=GkU5OjMw0Os&ra=m
          • galtomone Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 21:46
            Powiedziałabym, że entuzjazm na EV to właśnie rośnie.

            Nic tak nie pomaga jak sapdec cen EV, coraz większą świadomość ludzi, że to jest całkiem ok I ceny paliwa z kosmosu.

            Na hybrydy też wszyscy przez lata patrzyli z politowaniem a dziś to zaczyna być nr 1 jeśli chodzi o zainteresowanie Kowalskiego, którego nie stać na EV albo nie ma na niego w mieście warunków jako jedyne auto.
            • boggi_dan Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 22:09
              Taka ciekawostka. Chińskie samochody elektryczne osiągają obecnie znacznie wyższą moc ładowania (nawet 1000–2200 kW) i krótszy czas uzupełniania energii (ok. 4–5 minut) niż auta produkowane w Europie, które standardowo operują na mocach 150–400 kW i potrzebują 15–30 minut😁
              • qqbek Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 22:50
                boggi_dan napisał:

                > Taka ciekawostka. Chińskie samochody elektryczne osiągają obecnie znacznie wyżs
                > zą moc ładowania (nawet 1000–2200 kW) i krótszy czas uzupełniania energii (ok.
                > 4–5 minut) niż auta produkowane w Europie, które standardowo operują na mocach
                > 150–400 kW i potrzebują 15–30 minut😁

                I?
                Przecież nie masz elektryka, a nawet nie planujesz (bo za biedny na to jesteś), to co tobie do tego?
                Za to europejskie EV nie gniją po 3 latach.
                Zresztą znajdź mi w Europie stację ładowania o mocy 1MW 😂
                Superchargery Tesli mają po 400kW i to w zupełności wystarczy, żeby baterię w takiej TM3 uzupełnić w 10 minut. Zanim się wysikasz i rozprostujesz kości możesz jechać dalej.
            • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 01:39
              galtomone napisała:

              > Powiedziałabym, że entuzjazm na EV to właśnie rośnie.
              >
              > Nic tak nie pomaga jak sapdec cen EV, coraz większą świadomość ludzi, że to jes
              > t całkiem ok I ceny paliwa z kosmosu.
              >
              > Na hybrydy też wszyscy przez lata patrzyli z politowaniem a dziś to zaczyna być
              > nr 1 jeśli chodzi o zainteresowanie Kowalskiego, którego nie stać na EV albo n
              > ie ma na niego w mieście warunków jako jedyne auto.

              Rzecz w tym ze u was kazda dyskusja zaczyna sie i konczy o cenach paliwa tu prktycznie koszt paaliwa nigdy nie byl i raczej nie jest glownym tematem. Kosztuje tyle ile kosztuje i masz wybor. Mozesz jezdzic rowerem albo EV albo Uberem albo Limo...
              • galtomone Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 08:45
                engine8t napisał:

                > Rzecz w tym ze u was kazda dyskusja zaczyna sie i konczy o cenach paliwa tu pr
                > ktycznie koszt paaliwa nigdy nie byl i raczej nie jest glownym tematem.

                Po pierwsze pie...sz, po drugie pie...sz, po trzecie - nie bez powodu, ale...


                Uzasadaniam.

                Po pierwsze nie każda.

                Po drugie, przypomnij mi kochany (bo ty to jednak chyba o usa malo wiesz...) jak bez wplywu na motoryzacje w usa mial kryzys paliwowy lat 70tych???
                Wtedy o cenach paliwa nikt nie gadal???

                Przypadkiem wtedy zycie zakonczyly te modele:

                Chrysler, Imperial, 1975
                Plymouth, Barracuda, 1974
                Dodge, Challenger, 1974
                Pontiac, GTO, 1974
                Plymouth, Road Runner, 1975
                Chevrolet, Chevelle SS, 1973
                AMC, Javelin, 1974
                Ford, Torino, 1976
                Mercury, Cougar (gen. muscle), 1973
                Cadillac, Eldorado Convertible, 1976

                Po trzecie, tak... bierzemy pod uwage ceny paliwa bo jest u nas drozsze. Nieliczsc Norwegii (i do nie dawana UK) nie ma na terenie EU złóż ropy naftowej.

                Dlatego (pomijajac niemieckie szalenstwo z zakresie atomu, ktorego nikt nie rozumie) jako europa robimy co. sie da by uniezaleznic sie od ropy i gazu. To inwestycja w nasza niezaleznosc i odpornosc na przyszlosc.


                Jeszcze nie wiadomo jak sie obecny kryzys rozwinie - OBY NIE!!! - i kto wie o czym bedziecie gadac za pol roku, rok....

                Poki co Wasz dumny prezydent świetnie (nawet wazeliny za duzo nie potrzebowal) wlazi w dupe ruskim i chinczykom... a takim mial byc twardy. Mial im pkkazac gdzie raki zimuja... a tu trzeba ładnie Xi o pomoc poprosić, żeby cos z tym Iranem zrobic.... bo sie Donaldowi sytuacja rozpada w raczkach.


                Jakos Wasza/Waszego Prezydenta duma i sila to sie jak sie okazuje po fakcie sprowadza do pierodolenia glupot (juz nawet mocny w gebie za bardzo nie jest) i (jak kazdy bully) rozdawnia razów tym, którzy (jak mu sie wydaje) nie oddadzą...

                Bo chińczycy jednak tacy ulegli nie byli...

                > Kosztuj
                > e tyle ile kosztuje i masz wybor. Mozesz jezdzic rowerem albo EV albo Uberem al
                > bo Limo...

                Wow... serio? Nie widzialem... ty to fhuj odkrywczy jestes, dzieki!
                • galtomone Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 10:06
                  Aaaaaa, zapomniałem...

                  U was to chyba ciągle sie o leczeniu i ile to kosztuje gada?
                • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 18:43
                  I jak sie skonczyl kryzys ti chyba wteedy skonczylo sie i gadanie bo jak ja przyjechalem we wczesnych 80tych to nikt o paliwie ijego kosztam w okolicach gdzie ja zylem nie mowil.
                  A krzyki ze paliwo ludzi doprowadza do bankructwa to slogany lewackiej biedoty. I moze kierowcow ciezarowek oraz nielicznych dla ktorych to ma znaczenie. Bo widze ze na 3 rogach skrzyzowani asa stacje i na jednym paliwo jest po $6 za glo an na drigin po $6.60 i mniej wiecej tyle samo aut na obu chociaz ceny widac na slupach na 100m
                  • galtomone Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 08:26
                    engine8t napisał:

                    > I jak sie skonczyl kryzys ti chyba wteedy skonczylo sie i gadanie bo jak ja prz
                    > yjechalem we wczesnych 80tych to nikt o paliwie ijego kosztam w okolicach gdzie
                    > ja zylem nie mowil.


                    A przynajmniej na tyle kumales jezyk...

                    > A krzyki ze paliwo ludzi doprowadza do bankructwa to slogany lewackiej biedoty.


                    Ciekawe... u nas tak nikt nie krzyczy... a u was widac nie jest dobrze.

                    • engine8t Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 18:52
                      galtomone napisała:

                      > engine8t napisał:
                      >
                      > > I jak sie skonczyl kryzys ti chyba wteedy skonczylo sie i gadanie bo jak
                      > ja prz
                      > > yjechalem we wczesnych 80tych to nikt o paliwie ijego kosztam w okolicach
                      > gdzie
                      > > ja zylem nie mowil.
                      >
                      >
                      > A przynajmniej na tyle kumales jezyk...
                      >
                      > > A krzyki ze paliwo ludzi doprowadza do bankructwa to slogany lewackiej bi
                      > edoty.
                      >
                      >
                      > Ciekawe... u nas tak nikt nie krzyczy... a u was widac nie jest dobrze.
                      >

                      No a kto mowi ze u nas jest dobrze? U nas jest OK a gdzie indziej jest tylko troche gorzej
                  • vogon-jeltz Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 09:49
                    > A krzyki ze paliwo ludzi doprowadza do bankructwa to slogany lewackiej biedoty.

                    Ale przecież paliwo nie doprowadza ludzi do bankructwa, nawet w Europie - w odróżnieniu od opieki zdrowotnej w USA.
                    • engine8t Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 18:56
                      vogon-jeltz napisał(a):

                      > > A krzyki ze paliwo ludzi doprowadza do bankructwa to slogany lewackiej bi
                      > edoty.
                      >
                      > Ale przecież paliwo nie doprowadza ludzi do bankructwa, nawet w Europie - w odr
                      > óżnieniu od opieki zdrowotnej w USA.

                      Bo u was opcji bankructwa nie bylo i moze nie ma wiec ludzie jak nie maja na lekarza i na leki to ni ebankrutuja ale gloduja..
                      Tak ze t a opieka medyczna to daj sobie spokoj. Wim dokladnie jak to u was pracuje i ile kosztuje
    • jeepster Re: EV vs reszta swiata 27.09.26, 23:26
      Nie znając metodologii jaką AAA używało (nie za bardzo chce mi się szukać detali na ten temat) to wyniki są raczej zaskakujące. No bo jak wyjaśnić, że hybryda, czyli pojazd składający się z silnika spalinowego (z całym jego osprzętem) oraz z silnika elektrycznego (też z całym jego osprzętem) jest w użytkowaniu tańszy niż pojazd tylko z silnikiem spalinowym czy pojazd tylko z silnikiem elektrycznym? Będąc, od półtora miesiąca, użytkownikiem samochodu elektrycznego (jak mi Zofia pozwoli nim jeździć) uważam, że jest to bardzo dobry wybór. Porównując cenę elektryka do poprzedniego auta, którym Zofia jeździła, to po uwzględnieniu inflacji nowy elektryk kosztował niecałe 10% więcej niż poprzednie auto o porównywalnej wielkości, wyposażeniu i standardzie. Jeśli zaś uwzględnić rabaty otrzymane z Toyoty i rządu kanadyjskiego, to elektryk jest 15% tańszy. Ubezpieczenie, znowu porównując do poprzedniego auta, jest 20% droższe, przy tej samej polisie i udziale własnym. O kosztach eksploatacyjnych to jeszcze raczej trudno mówić. "Tankowanie" elektryka do pełna, żeby przejechać podobny dystans, jak na razie kosztuje mnie 10% tego co kosztowało auto benzynowe :-)


      • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 01:50
        jeepster napisał:

        > Nie znając metodologii jaką AAA używało (nie za bardzo chce mi się szukać detal
        > i na ten temat) to wyniki są raczej zaskakujące. No bo jak wyjaśnić, że hybryda
        > , czyli pojazd składający się z silnika spalinowego (z całym jego osprzętem) or
        > az z silnika elektrycznego (też z całym jego osprzętem) jest w użytkowaniu tańs
        > zy niż pojazd tylko z silnikiem spalinowym czy pojazd tylko z silnikiem elektry
        > cznym? Będąc, od półtora miesiąca, użytkownikiem samochodu elektrycznego (jak m
        > i Zofia pozwoli nim jeździć) uważam, że jest to bardzo dobry wybór. Porównując
        > cenę elektryka do poprzedniego auta, którym Zofia jeździła, to po uwzględnieniu
        > inflacji nowy elektryk kosztował niecałe 10% więcej niż poprzednie auto o poró
        > wnywalnej wielkości, wyposażeniu i standardzie. Jeśli zaś uwzględnić rabaty otr
        > zymane z Toyoty i rządu kanadyjskiego, to elektryk jest 15% tańszy. Ubezpieczen
        > ie, znowu porównując do poprzedniego auta, jest 20% droższe, przy tej samej pol
        > isie i udziale własnym. O kosztach eksploatacyjnych to jeszcze raczej trudno mó
        > wić. "Tankowanie" elektryka do pełna, żeby przejechać podobny dystans, jak na r
        > azie kosztuje mnie 10% tego co kosztowało auto benzynowe :-)
        >
        >

        Caly czas mowie ze ci co maja EV chwala ze to najlepsze auto jakie mieli.
        I znajduja argumenty ktore im pasuja :)
        Jakby moja zona chciala to by mial i jej agrumenty byly by najwazniejsze :).
        Kiedys przychodzi i mowi ze spotkaka sie na plazy a kolezanka i tamta przyjechla Tesla a moja jak zwykle BMW...zaparkowaly obok siebie. Podjechla Spotkaly inna znajoma i ta od razu "Whow, nice BMW - looks new"
        • jeepster Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 03:10
          engine8t napisał:

          > Caly czas mowie ze ci co maja EV chwala ze to najlepsze auto jakie mieli.
          > I znajduja argumenty ktore im pasuja :)

          Osobiście bardziej cenię opinię o rzeczach (cokolwiek by to nie było) od osoby, która je użytkuje, niż od osoby, która nigdy nie miała z nimi do czynienia. I nie dotyczy to tylko samochodów. Oczywiście są "entuzjaści", którzy nie widzą żadnych stron negatywnych, ale są też osoby, które raczej obiektywnie podchodzą do tematu. Niestety, ale w ostatnich czasach jest bardzo popularna grupa osób, które ukończyły "Youtube University" i czują się ekspertami we wszystkich dziedzinach. Zresztą podobnie ma się sprawa ze wszelkiego rodzaju "influencerami/influencerkami".

          • jackk3 Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 07:26
            Ja tak podchodzę (obiektywnie rzecz jasna). Dochodzę do wniosku że los normalnych samochodów jest przesadzony. Ile to potrwa zanim u dilera będą same EV? Nie mam pojęcia…
          • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 18:19
            jeepster napisał:

            > engine8t napisał:
            >
            > > Caly czas mowie ze ci co maja EV chwala ze to najlepsze auto jakie mieli
            > .
            > > I znajduja argumenty ktore im pasuja :)
            >
            > Osobiście bardziej cenię opinię o rzeczach (cokolwiek by to nie było) od osoby,
            > która je użytkuje, niż od osoby, która nigdy nie miała z nimi do czynienia. I
            > nie dotyczy to tylko samochodów. Oczywiście są "entuzjaści", którzy nie widzą ż
            > adnych stron negatywnych, ale są też osoby, które raczej obiektywnie podchodzą
            > do tematu. Niestety, ale w ostatnich czasach jest bardzo popularna grupa osób,
            > które ukończyły "Youtube University" i czują się ekspertami we wszystkich dzied
            > zinach. Zresztą podobnie ma się sprawa ze wszelkiego rodzaju "influencerami/inf
            > luencerkami".
            >

            Absolutnie sie zgadzam. Co nie znaczy ze nie moge miec swiojej opini ktora potem moge zmienic? :)
            Wiesz jak to jest. Jak cos kupiles to szukasz opini potwierdziajcych twoja decyzje, A jak zdecydowales sie nie kupwac to tez szukasz opini potwierdzajcych Twoja opinie..
            • qqbek Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 22:47
              engine8t napisał:

              > Absolutnie sie zgadzam. Co nie znaczy ze nie moge miec swiojej opini ktora po
              > tem moge zmienic? :)

              Możesz, ależ absolutnie i "beautifly, magnificantly, greatly" się z tobą, po Trumpowsku, zgadzam.
              Ale ty tej opinii nie zmienisz.

              > Wiesz jak to jest.
              No wiem, stary cap jesteś, co to nie zmienisz decyzji.

              > Jak cos kupiles to szukasz opini potwierdziajcych twoja decy
              > zje,
              Nie widzisz, że dyskutujesz z gościem, który zmienił swoją decyzję, po tym jak kupił.
              No "beautifly, magnificantly, greatly" mylisz się.
              On wyraźnie napisał, że pożycza od żony, ilekroć może, a nie szuka potwierdzenia w tych od "beautifly, magnificantly, greatly".

              > A jak zdecydowales sie nie kupwac to tez szukasz opini potwierdzajcych Two
              > ja opinie..

              "Uniwersytet YT" twoją uczelnią Engine!
              Beautifly, magnificantly, greatly!
              Moron-ly!
              • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 23:04
                Nawet mi juz ciebie nie szkoda. :)
          • engine8t Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 00:03
            jeepster napisał:

            > engine8t napisał:
            >
            > > Caly czas mowie ze ci co maja EV chwala ze to najlepsze auto jakie mieli
            > .
            > > I znajduja argumenty ktore im pasuja :)
            >
            > Osobiście bardziej cenię opinię o rzeczach (cokolwiek by to nie było) od osoby,
            > która je użytkuje, niż od osoby, która nigdy nie miała z nimi do czynienia. I
            > nie dotyczy to tylko samochodów. Oczywiście są "entuzjaści", którzy nie widzą ż
            > adnych stron negatywnych, ale są też osoby, które raczej obiektywnie podchodzą
            > do tematu. Niestety, ale w ostatnich czasach jest bardzo popularna grupa osób,
            > które ukończyły "Youtube University" i czują się ekspertami we wszystkich dzied
            > zinach. Zresztą podobnie ma się sprawa ze wszelkiego rodzaju "influencerami/inf
            > luencerkami".
            >

            A to dotyczy tylko EV czy innych aspektow tez?
            Bo jak to powiedz to qubkowi czy vagonowi bo oni przeciez sa ekspertami z tematu Ameryka ? Moze maja YT-bowe doktoraty?
            I zauwaz ze AAA nie twierdzz ze wszystkie rodzeje aut i wszystkie gzlemplarze we wszytkich warunkach tak sie plasuja ale to usrednili a wiec jak wszedzie masz cale spektrum.
            Pisalem juz ze bliska znajoma kupila i "jest zadowolona" ale nie radzila nam aby rozwazac zakup :)

            Zreszta co ja tam wiem skoro sam nie mam.

            "Nearly Half of U.S. EV Owners Are Reconsidering Their Choice"
            climatecompass247.com/sustainability/why-so-many-ev-drivers-are-making-the-switch-back-to-gas/
          • jackk3 Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 02:59
            A możesz uchylić rąbka tajemnicy co kupiliście?
            • jeepster Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 03:49
              jackk3 napisał:

              > A możesz uchylić rąbka tajemnicy co kupiliście?

              2026 Toyota C-HR XSE. Dwa silniki (czy raczej dwa motory?), bateria 77kWh. Całkiem niezły deal: Toyota daje $5000 i rząd kanadyjski drugie tyle.
              • jackk3 Re: EV vs reszta swiata 29.09.26, 05:13
                jeepster napisał:

                > jackk3 napisał:
                >
                > > A możesz uchylić rąbka tajemnicy co kupiliście?
                >
                > 2026 Toyota C-HR XSE. Dwa silniki (czy raczej dwa motory?), bateria 77kWh. Całk
                > iem niezły deal: Toyota daje $5000 i rząd kanadyjski drugie tyle.
                No to super! U mnie prawie nowe dwie bryki i na razie dosłownie nic się nie pierdzieli i ciągle na gwarancji. Ale za parę lat (?) kto wie?
    • bolo2002 Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 08:55
      Hybryda samoładująca sie- to może być hit sprzedaży w nadchodzącym czasie . Niestety ceny diesla zniszczą ten segment, a elektryki to nieporozumienie z samymi wadami i najwiekszymi kosztami. Jest tylko pytanie-czy tych dobrych hybryd nie zniszczy nowe paliwo B-20. ? Bo B-10-ma za mało trucizny-ale B-20 wg mej wiedzy może być dla silników niebezpieczne a ma wejśc w 2027 r.
      • vogon-jeltz Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 09:15
        > Hybryda samoładująca sie- to może być hit sprzedaży w nadchodzącym czasie .

        Mamy ostateczne potwierdzenie, że bolo nadaje sprzed ćwierć wieku, czyli z epoki, kiedy jego Cerata była nowa (dlatego wydaje mu się zajebista). "Samoładujące się" hybrydy są hitem sprzedaży od dobrych kilkunastu lat!

        > Jest tylko pytanie-czy tych dobrych hybryd nie zniszczy nowe paliwo B-20. ?

        Ty się lepiej martw o olej po frytkach, który już teraz w ilości 7% lejesz do swojego cudownego dieselka.

      • galtomone Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 09:26
        bolo2002 napisał:

        > Hybryda samoładująca sie- to może być hit sprzedaży w nadchodzącym czasie . Nie
        > stety ceny diesla zniszczą ten segment, a elektryki to nieporozumienie z samymi
        > wadami i najwiekszymi kosztami.


        Znaczy, ty twierdzisz, że taniość ropy zabije hybrydy, a EV nie mają żadnych zalet?

        A masz jakies argumenty na poparcie tych bzdur?
    • galtomone Entujazm EV 28.09.26, 09:24
      Mam wrażenie, że w początkowej fazie EV kupował każdy, kto mógł, i trochę hurraoptymistycznie, bez względu na wszystko.

      A teraz ludzie kupują świadomie i wg potrzeb, znając + i - aut EV.

      Stąd wtedy tak dużo rozczarowań ( no bo kto by się cieszył ze swojego nowego auta spalinowego, gdyby nie miał stacji benzynowej w pobliżu domu i z trudem mógł dojechać do najbliższej - jak swego czasu Clarkson swoim GT40 do pracy...).

      Ale dziś… dlaczego ze swojego EV ma być niezadowolony Qbek czy Trypel? Kupili swiadomie, majac gdzie ladowac, kupili wg ptrzeb jako drgoie auto. Z ich p. widzenia same plusy tych aut.

      Jakby eUP (spalinowego) kupila sobie rodzina z 3 dzieci na pierwsze auto to tez by zachwytu po tygodniu nie bylo.

      Mamy rozne potrzeby, stad kupujemy rozne auta.

      Na dziś EV nie są dla każdego, podobnie jak i Twoje BMW czy co tam masz... jakbyś musiał się tym kulać do centrum miasta i na małe miejsca parkingowe dzień w dzień ... pokonując całe +/- 10 km w jedną stronę to też byś uznał, że. Na 90% takiej jazdy to auto jest do dupy i więcej z nim kłopotu niż przyjemności.
      • tbernard Re: Entujazm EV 28.09.26, 10:32
        Auta elektryczne EV z samej swojej natury muszą mieć plusy i minusy, bo inaczej nie mogłyby jeździć.
        • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 28.09.26, 19:04
          Plus i minus to jedyne co widzę...
      • qqbek Re: Entujazm EV 28.09.26, 10:41
        galtomone napisała:

        > Mam wrażenie, że w początkowej fazie EV kupował każdy, kto mógł, i trochę hurra
        > optymistycznie, bez względu na wszystko.

        Na początku można było ładować za darmo w wielu miejscach.
        Pamiętam, że pierwszy raz EV jechałem jako pasażer w okolicach 2014-15.
        Ruszyła wtedy europejska produkcja Leaf-ów i od razu się w Lublinie kilka na taryfach pojawiło (a Ikea i dwa inne centra handlowe oferowały wtedy darmowe ładowanie, więc taryfiarze od razu "zwąchali").

        > A teraz ludzie kupują świadomie i wg potrzeb, znając + i - aut EV.

        Ja bym powiedział, że teraz się skończyły mity dotyczące zasięgu i tego do czego się EV nadają.
        Do tego wyszły tanie modele z zasięgami, które 10 lat temu tylko Tesla model S miała.

        > Stąd wtedy tak dużo rozczarowań ( no bo kto by się cieszył ze swojego nowego au
        > ta spalinowego, gdyby nie miał stacji benzynowej w pobliżu domu i z trudem mógł
        > dojechać do najbliższej - jak swego czasu Clarkson swoim GT40 do pracy...).

        Czy było aż tyle "rozczarowań"?
        Mam tylko jednego znajomego, który zamienił EV z powrotem na hybrydę (tj. EV oddał żonie, a sam kupił nową hybrydę). Ale mu się "plan zajęć" zmienił i teraz kilka razy w tygodniu jeździ z Lublina do Rzeszowa i Stalowej Woli, a już się kilka razy tak zdarzyło, że wszystkie ładowarki w okolicy pracy miał pozajmowane (głównie przez spalinówki) i musiał się w drodze powrotnej mocno szczypać z prędkością, żeby do domu wrócić (mieszka 10 kilometrów na wschód od Lublina, na wichurze za Głuskiem, a mają "zwykłą" TM3 i 320 km po ekspresówce + kilkadziesiąt po mieście to była już granica zasięgu).

        > Ale dziś… dlaczego ze swojego EV ma być niezadowolony Qbek czy Trypel? Kupili s
        > wiadomie, majac gdzie ladowac, kupili wg ptrzeb jako drgoie auto. Z ich p. widz
        > enia same plusy tych aut.

        Nie no - na trasę nadają się bardzo średnio, dlatego nadal jerychońską trzymam.
        Najwięcej jak up-em w dzień zrobiłem to było trochę ponad 230 kilometrów.
        100 kilometrów z hakiem od komina odjadę.
        Dalej musiałbym już Elocity uruchomić i gdzieś ładowarkę znaleźć.

        > Jakby eUP (spalinowego) kupila sobie rodzina z 3 dzieci na pierwsze auto to tez
        > by zachwytu po tygodniu nie bylo.

        Chyba nie jeździłeś benzynowym Up.
        Głośny 3-cylindrowiec, badziewna skrzynia biegów i bardzo średnie osiągi.
        Tylko mechanicznie są pancerne, dlatego nadal 10-latki chodzą po grubo ponad 20k (co jak pomyślisz, że wersja bazowa kosztowała w 2015 roku 33k w salonie wydaje się jakimś kosmosem).

        > Mamy rozne potrzeby, stad kupujemy rozne auta.
        >
        > Na dziś EV nie są dla każdego, podobnie jak i Twoje BMW czy co tam masz... jakb
        > yś musiał się tym kulać do centrum miasta i na małe miejsca parkingowe dzień w
        > dzień ... pokonując całe +/- 10 km w jedną stronę to też byś uznał, że. Na 90%
        > takiej jazdy to auto jest do dupy i więcej z nim kłopotu niż przyjemności.

        EV są dla każdego:
        - kto nie jeździ ponad 350 km w ciągu dnia, kilka razy w tygodniu,
        - kto nie mieszka w bloku, nie mając przy tym garażu lub innej opcji taniego ładowania,
        - kto nie potrafi, tak jak trypel, zrobić 800 kilometrów "na strzała" bez jednej choćby przerwy na "rozprostowanie gnatów".
        • trypel Re: Entujazm EV 28.09.26, 10:59
          Ale myślę że emeryture to sobie bede spokojnie robil 850 km rozkładając to na 3 kawałki z przerwami po co najmniej 45 minut i wtedy elektryk bedzie jak znalazl. Zwłaszcza ze juz sie pojawiają pierwsze ktore sa w stanie zrobic prawie moja trasę do biura po autostradzie bez ładowania (450 km). Wiec za 10 lat myślę ze w ogole to nie bedzie problem.
          • galtomone Re: Entujazm EV 28.09.26, 11:09
            Jeśli dojdzie do etapu, że po przejechaniu 250 km nowoczesnym, wygodnym autem będę musiał stawać i odpoczywać, to czas się przesiasć na pociąg i taksówki.
            • trypel Re: Entujazm EV 28.09.26, 11:13
              Powiedz to mojemu znajomemu Niemcpwi lat 40, co co 2 h musi sie zatrzymać bo nie moze sie dluzej skupiać na drodze :)

              No i jeszcze masz trasy gdzie pociag jedzie dluzej niz ty nawet ladujac sie co 2 h przez godzinę.
              • galtomone Re: Entujazm EV 28.09.26, 11:49
                Podobno jazda pociagiem to przyjemnosc....
                Ja wole siedziec w samochodzi na parkingu i czekac na kogos kto wlasnie dojezdza pociagiem.
                • trypel Re: Entujazm EV 28.09.26, 12:02
                  No mam tak samo. I nawet mialem chytroplan zeby zawieźć na jesien motocykl do Włoch i potem wrocic pociagiem zeby sobie tam byl ale poległem na kilkunastu godzinach powrotu i 2 przesiadkach. Jesli bede mial szczęście i na nie zdaze
                  • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 28.09.26, 12:12
                    > potem wrocic pociagiem zeby sobie tam byl ale poległem na kilkunastu godzinach powrotu i 2 przesiadkach.

                    W sensie, że z Tolmezzo do Udine - przesiadka - z Udine do Wiednia - przesiadka - i z Wiednia do Wrocławia? Też miałbym dwie, ale to w sumie nie problem. Te kilkanaście godzin też - można poczytać, popracować, pospać. Muszę kiedyś spróbować.

                    Jak robiłem akcje typu 100% zbiorkomem z Mysłowic do mnie do wsi, to wyszło: autobus - tramwaj - autobus - samolot - pociąg - metro - autobus i łącznie 10 godzin podróży. Nawet fajna zabawa, człowiek od razu młodszy się czuje. I też uważam, że trzeba coś takiego od czasu do czasu odwalić, żeby się odzwyczaić i żeby w d#pach się nie poprzewracało.
                    • trypel Re: Entujazm EV 28.09.26, 12:22
                      W Tolmezzo nie ma ciapągu
                      Autobus do Carni. Z Carni do Udine. Udine villach. Villach Wiedeń. Wieden Wroclaw (zazwyczaj z przesiadka w dabrowie).
                      Ogólnie byla duza szansa ze w jeden dzień nie da rady wiec odpuscilem. Oczywiście jest opcja Tolmezzo, Carnia, Udine, Treviso i na samolot ale to tez tylko niektóre dni.
                      Ale to tez zaletą tamtego regionu i tego ze tam pusto
                      • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 28.09.26, 13:45
                        > Udine villach. Villach Wiedeń.

                        Po co? Jest przecież bezpośredni z Udine do Wiednia. Jest to zresztą ten sam, który jedzie z Rzymu.


                        • trypel Re: Entujazm EV 28.09.26, 13:50
                          To mam jeden stop mniej. Z wiednia do wroclawia tez jest jeden bezposredni ale jakos nie zawsze wychodzi w połączeniach łączonych. W każdym razie nie jestem wielbicielem pociągów jadących dluzej niz samochod. Odwrotnie bardzo chętnie
                    • galtomone Re: Entujazm EV 28.09.26, 14:13
                      Daj znac to Cie bede zawocil na lotnisko (przywiexc tez moge) - od czego ma sie znajmoych...

                      A w ramach rewanzu mozesz mnie do siebie na tydzien zaporisc (i nie mowie o Myslowicach).
                      • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 28.09.26, 14:20
                        > Daj znac to Cie bede zawocil na lotnisko (przywiexc tez moge) - od czego ma sie znajmoych...

                        Dzięki :-) Ale tak to zawsze mnie zawozi ktoś z rodziny (jak lecę samolotem), a wtedy akurat się uparłem, żeby zrobić całość środkami komunikacji publicznej. Taki eksperyment.
                        • galtomone Re: Entujazm EV 28.09.26, 14:53
                          Wiesz... ale rodziny jednak trudniej sie pozbyc jak nie pasuje ;-)

                          Na narty od Ciebie daleko?
          • engine8t Re: Entujazm EV 28.09.26, 19:33
            trypel napisał:

            > Ale myślę że emeryture to sobie bede spokojnie robil 850 km rozkładając to na 3
            > kawałki z przerwami po co najmniej 45 minut i wtedy elektryk bedzie jak znalaz
            > l. Zwłaszcza ze juz sie pojawiają pierwsze ktore sa w stanie zrobic prawie moja
            > trasę do biura po autostradzie bez ładowania (450 km). Wiec za 10 lat myślę ze
            > w ogole to nie bedzie problem.
            >

            Tzn planuesz na emeryturze miec wlaczony tryb "oszczedzanie" ?
            • trypel Re: Entujazm EV 28.09.26, 19:49
              Tak. Zdrowia. I wreszcie zatrzymywanie sie w fajnych miejscach po drodze. Nie wykluczając noclegu.
        • galtomone Re: Entujazm EV 28.09.26, 11:08
          qqbek napisał:

          > > A teraz ludzie kupują świadomie i wg potrzeb, znając + i - aut EV.
          >
          > Ja bym powiedział, że teraz się skończyły mity dotyczące zasięgu i tego do czeg
          > o się EV nadają.

          Zapomnialem dodac, ze. - jak w przypadku wielu produktow - kupowalismy na poczatku zwiedzeni obietnica "emejzingow" a teraz kupujemy, bo wiemy czego potrzebujemy.


          > Czy było aż tyle "rozczarowań"?

          O kilku słyszałem - aaaaa… bo zasięg nie taki, bo ładować nie ma gdzie… bo to trwa.... bo X , Y , Z w zależności od osobistej sytuacji.

          > > Ale dziś… dlaczego ze swojego EV ma być niezadowolony Qbek czy Trypel? Ku
          > pili s
          > > wiadomie, majac gdzie ladowac, kupili wg ptrzeb jako drgoie auto. Z ich p
          > . widz
          > > enia same plusy tych aut.
          >
          > Nie no - na trasę nadają się bardzo średnio,

          Czytaj ze zrozumieniem.


          > > Jakby eUP (spalinowego) kupila sobie rodzina z 3 dzieci na pierwsze auto
          > to tez
          > > by zachwytu po tygodniu nie bylo.
          >
          > Chyba nie jeździłeś benzynowym Up.
          > Głośny 3-cylindrowiec, badziewna skrzynia biegów i bardzo średnie osiągi.


          Czytaj ze zrozumieniem, pleeeeeease.

          > EV są dla każdego:
          > - kto nie jeździ ponad 350 km w ciągu dnia, kilka razy w tygodniu,
          > - kto nie mieszka w bloku, nie mając przy tym garażu lub innej opcji taniego ła
          > dowania,
          > - kto nie potrafi, tak jak trypel, zrobić 800 kilometrów "na strzała" bez jedne
          > j choćby przerwy na "rozprostowanie gnatów".
          >

          Czyli nie dla kazdego.
          • qqbek Re: Entujazm EV 28.09.26, 11:15
            galtomone napisała:

            [mój opis benzynowego up]
            >
            >
            > Czytaj ze zrozumieniem, pleeeeeease.

            Chciałem powiedzieć przez to, że benzynowy up! ma się do e-up! jak szczanie w piwnicy ma się do picia w Szczawnicy.

            > Czyli nie dla kazdego.

            W budownictwie wielorodzinnym mieszka już tylko niespełna 40% Polaków - a więc ponad 60% (plus ci z bloków i kamienic, którzy mają własne garaże) może sobie spokojnie kupić EV.
            Dwa pozostałe wymogi "nie dla" spełniają już nieliczni.
            Więc może "nie dla każdego", ale spokojnie "dla większości" na chwilę obecną już.
            • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 28.09.26, 11:37
              > W budownictwie wielorodzinnym mieszka już tylko niespełna 40% Polaków

              A to jest dziwne, bo ludzie przenoszą się raczej z wiosek i małych miast, gdzie łatwiej o nieruchomość jednorodzinną, do dużych miast, gdzie zamieszkują z "apartamentach".
              • trypel Re: Entujazm EV 28.09.26, 12:01
                vogon-jeltz napisał(a):

                > > W budownictwie wielorodzinnym mieszka już tylko niespełna 40% Polaków
                >
                > A to jest dziwne, bo ludzie przenoszą się raczej z wiosek i małych miast, gdzie
                > łatwiej o nieruchomość jednorodzinną, do dużych miast, gdzie zamieszkują z "ap
                > artamentach".

                Bo ciekawe jak sie liczą te niby segmenty a w zasadzie mieszkania pionowe (w stylu brytyjskim) budowane wszędzie na obrzeżach. Mam dziwne podejrzenia ze jako budownictwo jednorodzinne:D
                • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 28.09.26, 12:03
                  > Bo ciekawe jak sie liczą te niby segmenty a w zasadzie mieszkania pionowe (w stylu brytyjskim) budowane wszędzie na obrzeżach. Mam dziwne podejrzenia ze jako budownictwo jednorodzinne:D

                  Te osiedla łanowe masz na myśli? W sumie akurat z punktu widzenia możliwości ładowania EV to tak należy to liczyć.
                  • qqbek Re: Entujazm EV 28.09.26, 12:34
                    vogon-jeltz napisał(a):

                    > Te osiedla łanowe masz na myśli? W sumie akurat z punktu widzenia możliwości ła
                    > dowania EV to tak należy to liczyć.

                    U mnie w okolicy coś takiego postawili (i jeszcze kolejne stawiają).
                    Rodzice kolegi młodego z klasy tam mieszkają, więc byliśmy już z wizytą.
                    Garażu brak. Podjazd taki, że jak dwa samochody zaparkujesz (da się tylko obok siebie), to już z przejściem do wejścia robi się problem. Ogródek taki, że jak wystawisz stolik i trzy krzesła, to jeszcze grill-a zmieścisz i to będzie właściwie "koniec ogródka".
                    Ale oni się z bloku w Lublinie przeprowadzili i są zachwyceni.
                    I mają EV, nawet większe niż moje (Renault Zoe), choć nie mają paneli.

                    I tak ich taniej prąd wychodzi (w taryfie nocnej to okolice niecałej złotówki brutto za kWh), niż benzyna.

                    Inna sprawa, że ja mieszkam w bardzo dobrze skomunikowanej "architekturze łanowej" i o ile mi jeszcze kilkunastu takich osiedli szeregowców nie dostawią w okolicy (a raczej nie dostawią, bo dominuje tu dużo rzadsza zabudowa) to nadal tak będzie - więc poza tym, że wszędzie w okolicy to raczej rowerem niż z buta, a Lublin to właściwie tylko samochodem (MPK tylko jak sam jadę czasami pojadę), jest byczo.
                    • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 28.09.26, 13:47
                      > Garażu brak. Podjazd taki, że jak dwa samochody zaparkujesz (da się tylko obok siebie), to już z przejściem do wejścia robi się problem.

                      No ale jak podjazd jest, to możesz sobie zrobić nad nim daszek i zamontować ładowarkę. Nie musisz ciągnąć kabla przez pół osiedla. O to mnie się rozchodzi.
                      • qqbek Re: Entujazm EV 28.09.26, 14:09
                        vogon-jeltz napisał(a):

                        > No ale jak podjazd jest, to możesz sobie zrobić nad nim daszek i zamontować ład
                        > owarkę. Nie musisz ciągnąć kabla przez pół osiedla. O to mnie się rozchodzi.

                        A po damski wuj daszek?
                        Przecież złącza są wodoodporne, można w największą ulewę ładować "pod chmurką".
                        Gorzej z tym "ciągnięciem druta" bo oni mają ładowarkę 3F, a gniazdo siłowe tylko w kotłowni - z kotłowni przez przedpokój i na podjazd muszą ciągnąć (ale już zamierzają zrobić wyprowadzenie na zewnątrz).
                        • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 28.09.26, 14:19
                          > A po damski wuj daszek?

                          Jak bez daszka, to nawet prościej i taniej. Ale po co to ma moknąć, nawet jeśli wodoodporne?
            • galtomone Re: Entujazm EV 28.09.26, 11:52
              qqbek napisał:

              > galtomone napisała:
              >
              > [mój opis benzynowego up]
              > >
              > >
              > > Czytaj ze zrozumieniem, pleeeeeease.
              >
              > Chciałem powiedzieć przez to, że benzynowy up! ma się do e-up! jak szczanie w p
              > iwnicy ma się do picia w Szczawnicy.

              Wyzej tez piszesz dzine rzeczy.

              Ty sobie dobrales EV jako drugie, takie jak potrzebiwales.

              Jakbys kupil jako glowne i jedyne do jazdy cala rodzina to pewnie ne z kazdego askeptu bylbys zadowolonony... podobnie jak 3 osobowa rodzina z alego aut o dowolbym napedzie.

              Warto dobierac auto do realnych potrzeb i miec oczekiwania na poziomie mozliwosci wybranego auta.

              Jakbym oczkiwal zajebistych wlasciwowsci terenowych Corolli i nawet kupil wersje Trek, to bylbym raczje fhuj rozczarowany.
            • galtomone Re: Entujazm EV 28.09.26, 12:15
              qqbek napisał:

              > > Czyli nie dla kazdego.
              >
              > W budownictwie wielorodzinnym mieszka już tylko niespełna 40% Polaków

              Czyli EV dla prawie polowy z nas mieszkajace w miastach i nie w swoich domach to wcale nie jest taki oczywisty i prosty wybor.

              > - a więc
              > ponad 60% (plus ci z bloków i kamienic, którzy mają własne garaże) może sobie s
              > pokojnie kupić EV.


              No ja mam wlasny garaz i EV w moim wypadku bylby meczeniem sie za wlasne pieniadze.


              > Dwa pozostałe wymogi "nie dla" spełniają już nieliczni.
              > Więc może "nie dla każdego", ale spokojnie "dla większości" na chwilę obecną ju
              > ż.


              No nie wiem...
              Z tych 60% nadal nie kazdy ma mozliwosc i warunki na monta fotowoltaiki. Bez wslanego pradu posiadanie EV przestaje chyba byc tak atrakcyjne?
            • engine8t Re: Entujazm EV 28.09.26, 19:44
              qqbek napisał:



              > W budownictwie wielorodzinnym mieszka już tylko niespełna 40% Polaków - a więc
              > ponad 60% (plus ci z bloków i kamienic, którzy mają własne garaże) może sobie s
              > pokojnie kupić EV.
              > Dwa pozostałe wymogi "nie dla" spełniają już nieliczni.
              > Więc może "nie dla każdego", ale spokojnie "dla większości" na chwilę obecną ju
              > ż.

              Znowy naciagasz?

              Szeregowki na osiedlu i blizniaki to wprawdzie wielu nazywa "domami" ale to cigale zabudowa wielorodzinna.

              "Jeśli więc przez „zabudowę wielorodzinną” rozumieć szeroko bloki, kamienice, apartamentowce oraz segmenty/szeregowce, można przyjąć, że jest to około 47–48% mieszkańców Polski "


              • jackk3 Re: Entujazm EV 28.09.26, 19:47
                Ja jestem ciekawy jaka statystyka by była gdyby odjąć Polska wieś bo tam chyba prawie każdy ma dom.
                • engine8t Re: Entujazm EV 28.09.26, 21:11
                  jackk3 napisał:

                  > Ja jestem ciekawy jaka statystyka by była gdyby odjąć Polska wieś bo tam chyba
                  > prawie każdy ma dom.

                  Maja i na wsiach troche 'blokow" - tych po pegeerach.
                  • qqbek Re: Entujazm EV 28.09.26, 22:51
                    engine8t napisał:

                    > Maja i na wsiach troche 'blokow" - tych po pegeerach.

                    Jakie pegeery?
                    W lubelskim?
                    Nie było, aż po granice z Podlasiem i ziemie wysiedlane w ramach akcji "Wisła" na południowym wschodzie.
                    U nas PGR to było "państwowe gospodarstwo rybackie" u nas co najwyżej.
                    • engine8t Re: Entujazm EV 28.09.26, 23:50
                      qqbek napisał:

                      > engine8t napisał:
                      >
                      > > Maja i na wsiach troche 'blokow" - tych po pegeerach.
                      >
                      > Jakie pegeery?
                      > W lubelskim?
                      > Nie było, aż po granice z Podlasiem i ziemie wysiedlane w ramach akcji "Wisła"
                      > na południowym wschodzie.
                      > U nas PGR to było "państwowe gospodarstwo rybackie" u nas co najwyżej.
                      >
                      >

                      A kto mowi o lubelskim? Co to wogole jest o gdzie to jest?
                      O Polsce mowimy.

                      A tak na marginesie

                      " W województwie lubelskim działały Państwowe Gospodarstwa Rolne (PGR-y), choć było ich znacznie mniej niż na tzw. Ziemiach Odzyskanych, np. na Pomorzu, Dolnym Śląsku czy Warmii i Mazurach.

                      Przykładowo PGR-y funkcjonowały m.in. w okolicach:

                      Dołhobyczowa i powiatu hrubieszowskiego,
                      Łukowa,
                      Chełma,
                      Włodawy,
                      Białej Podlaskiej,
                      Lubartowa,
                      Parczewa.
                      "
                      • qqbek Re: Entujazm EV 29.09.26, 13:51
                        engine8t napisał:

                        > " W województwie lubelskim działały Państwowe Gospodarstwa Rolne (PGR-y), choć
                        > było ich znacznie mniej niż na tzw. Ziemiach Odzyskanych, np. na Pomorzu, Dolny
                        > m Śląsku czy Warmii i Mazurach.
                        >
                        > Przykładowo PGR-y funkcjonowały m.in. w okolicach:
                        >
                        > Dołhobyczowa i powiatu hrubieszowskiego,
                        województwo zamojskie
                        > Łukowa,
                        województwo siedleckie
                        > Chełma,
                        województwo chełmskie
                        > Włodawy,
                        województwo chełmskie
                        > Białej Podlaskiej,
                        województwo bialskopodlaskie
                        > Lubartowa,
                        PGR Samoklęski - gospodarstwo rybackie; no dobra był też PGR Przytoczno, więc mamy jedno, podkreślę JEDNO Państwowe Gospodarstwo Rolne niebędące gospodarstwem rybackim w lubelskim (na kierunku "Podlasie")
                        > Parczewa.
                        znów bialskopodlaskie


                        Skalibruj swoje "ajwaj" Engine.
                        • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 29.09.26, 13:54
                          Ej, ale do 1975 zanim powstały te wszystkie mikrowojewództwa, to było jednak lubelskie, nespa? A te pegieery to chyba istniały już przed 1975.
              • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 29.09.26, 09:43
                > Szeregowki na osiedlu i blizniaki to wprawdzie wielu nazywa "domami" ale to cigale zabudowa wielorodzinna.

                W jakim sensie pojedyncza szeregówka jest wielorodzinna? Ja bym tu zastosował proste kryterium: jeżeli kawałek gruntu, na którym stoi twoja nieruchomość, jest twoją wyłączną własnością, to jest to dom jednorodzinny. Jeżeli ten kawałek gruntu stanowi współwłasność z innymi właścicielami lokali w tym samym budynku, to jest to zabudowa wielorodzinna.
                • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 11:14
                  To teraz zagadka
                  maps.app.goo.gl/NbM86U3gm8Pq6kYN8?g_st=ac
                  Czy to bedzie jedno czy wielorodzinna na tym osiedlu?
                  • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 29.09.26, 11:18
                    Zgodnie z tym kryterium - jeśli grunt jest wspólny, to wielorodzinne.
                    • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 11:24
                      Wlasnie nie jest ale jest. Tzn mieszkania sa jedno na parterze a drugie na piętrze. Parter ma polowe gruntu pod domem a piętra druga polowe. Czyli mieszkasz nad gruntem sasiada a on nad twoim.
                      • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 29.09.26, 11:42
                        Ale że jak, są dwie osobne działki, każda z wyłącznym właścicielem, a budynek stoi na obu? A to tak w ogóle można? Czy po prostu współwłasność fifty-fifty?

                        Ja wiem, że zawsze znajdą się jakieś edge cases. Nie trzeba nawet szukać jakichś osiedli o dziwacznej strukturze własnościowej - stosując literalnie to kryterium wychodzi, że jeśli jesteś wlascicielem całego bloku i gruntu pod nim, to choćby było tam sto mieszkań, to jest to budynek jednorodzinny. Ale po pierwsze, wiadomo, o co chodzi, a po drugie, od znajdowania egde cases to tutaj jestem ja ;-)
                        • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 11:50
                          Wlasnie. A my sie lubujemy z tym zeby za kazdym razem udowodnić ze mozna inaczej.
                          Tu masz 2 osobne działki, kazdy ma swoje mieszkanie na swojej dzialce ale mniej więcej jego połowa wyłazi na działkę sasiada :)
                          • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 29.09.26, 13:14
                            > Tu masz 2 osobne działki, kazdy ma swoje mieszkanie na swojej dzialce ale mniej więcej jego połowa wyłazi na działkę sasiada :)

                            Ale to by wychodziło, że ta połowa każdego mieszkania należy do sąsiada-właściciela działki - zgodnie z artykułami 48 i 191 kodeksu cywilnego.
                            • qqbek Re: Entujazm EV 29.09.26, 13:38
                              vogon-jeltz napisał(a):

                              > Ale to by wychodziło, że ta połowa każdego mieszkania należy do sąsiada-właścic
                              > iela działki - zgodnie z artykułami 48 i 191 kodeksu cywilnego.

                              Zasada "superficies solo cedit"*.

                              *Nie dotyczy patodeweloperki w osiedlach łanowych ;-)

                              Nie chce mi się wierzyć, że w pokazanym przez Trypla przykładzie podział działek idzie "pod budynkami"... no nie ma bata.
                              • qqbek Re: Entujazm EV 29.09.26, 13:40
                                A, że ze mnie "niewierny Jakub" to wrzuciłem w Geoportal.
                                Są 3 działki, z czego jedna pod parkingiem.
                                Żadna granica działki nie biegnie pod budynkiem.
                                • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 13:45
                                  Ty ale ja tam mam koleżankę ktora mi to powiedziała ze mieszka na gorze a ma swoją działkę. To jak to tak
                                  • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 13:49
                                    Wygląda na to ze to zabudowa wielorodzinna a ludzie naokoło opowiadają ze maja wlasne działki:)
                                  • qqbek Re: Entujazm EV 29.09.26, 13:54
                                    trypel napisał:

                                    > Ty ale ja tam mam koleżankę ktora mi to powiedziała ze mieszka na gorze a ma sw
                                    > oją działkę. To jak to tak
                                    >

                                    Można wpisać podział do księgi wieczystej, jako wyłączność użytkowania części działki, bez dzielenia jej na osobne działki (i osobne księgi wieczyste) - to najczęściej stosowany przez deweloperów trick, żeby uniknąć konieczności dzielenia działek (zwłaszcza w przypadkach, w których taki podział nie byłby możliwy ze względów formalnych).
                                    Ale to nie jest własność działki.
                                    • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 13:56
                                      Ok, czyli moze nawet tak właściciele to teraz tłumacza ze to ich działka.
                • engine8t Re: Entujazm EV 29.09.26, 19:10
                  vogon-jeltz napisał(a):

                  > > Szeregowki na osiedlu i blizniaki to wprawdzie wielu nazywa "domami" ale
                  > to cigale zabudowa wielorodzinna.
                  >
                  > W jakim sensie pojedyncza szeregówka jest wielorodzinna? Ja bym tu zastosował p
                  > roste kryterium: jeżeli kawałek gruntu, na którym stoi twoja nieruchomość, jest
                  > twoją wyłączną własnością, to jest to dom jednorodzinny. Jeżeli ten kawałek gr
                  > untu stanowi współwłasność z innymi właścicielami lokali w tym samym budynku, t
                  > o jest to zabudowa wielorodzinna.

                  Jak masz wspolan sciane anbo sufit/podlge to to juz nie jest dom jednorodzinny ale zabudowa wilorodzinna.
                  U nas np jest osiedle gdzie sa parterowe "blizniaki" ale aby byly uwazane zo domy jednorodzinne to so budowne na zasdziez ZERO-lot tzn domy sie stykaja ale kazdy ma swoje scinae i jest pomiedzy nimi 1 inch przerwy. Tej przerwy zwykle nie wodac bo zakryta ale jest
                  • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 19:38
                    Ale zdajesz sobie sprawę ze wasza definicja nie jest jedyna słuszna?
                    • engine8t Re: Entujazm EV 29.09.26, 19:57
                      trypel napisał:

                      > Ale zdajesz sobie sprawę ze wasza definicja nie jest jedyna słuszna?
                      >

                      Zdaje... i zdaje sobie sprawe ze wasza definicja jest aby nie draznic ludzi zo kupujac szeregowke mieszja w zabudowie wielorodzinnej.

                      "Budynek mieszkalny jednorodzinny według polskiego prawa to samodzielna konstrukcja przeznaczona głównie do zaspokajania potrzeb mieszkaniowych jednej rodziny lub niewielkiej liczby osób, występująca jako dom wolnostojący, bliźniak, szeregowiec lub w zabudowie grupowej."

                      " Zabudowa jednorodzinna grupowa – typ zabudowy, w której budynki stykają się sobą, nie tworząc jednej linii."

                      A czym w takim razie to sie rozni od "mieszkania" w bloku" bo jedyne co odroznia zabudowe grupowa od "bloku" to to ze czesci budynku w takie zabudowie nie sa ustawione w jednej linii?
                      • engine8t Re: Entujazm EV 29.09.26, 19:59
                        Dla mnie dom jednorodzinny to taki gdzie nie musisz pytac sasiada jak chcesz rozwalic swoj.
                        • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 20:17
                          engine8t napisał:

                          > Dla mnie dom jednorodzinny to taki gdzie nie musisz pytac sasiada jak chcesz ro
                          > zwalic swoj.

                          Kazdy moze sobie wymyslec dowolnie głupia definicje czegokolwiek. Ale czy to ma sens?
                          • engine8t Re: Entujazm EV 29.09.26, 20:29
                            trypel napisał:

                            > engine8t napisał:
                            >
                            > > Dla mnie dom jednorodzinny to taki gdzie nie musisz pytac sasiada jak chc
                            > esz ro
                            > > zwalic swoj.
                            >
                            > Kazdy moze sobie wymyslec dowolnie głupia definicje czegokolwiek. Ale czy to ma
                            > sens?
                            >
                            >

                            Taki definicja -jak glupio moze brzmiec, to jak sie zastanowisz ma wszytko co potrzebujesz.
                            Ale moze w waszych warubkach nawet jakmozesz swoj dom obejsc dookola to cigale nie mozesz go rozwalic jak chce przebudowac np bez zgody sasiada?
                            • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 20:49
                              Rozwalić? Ja np nie musze ścinać trawy przed domem i mam gdzies czy to obniża wartość domu sasiadow czy nie. Wiec moze dom jednorodzinny to taki w ktorym mozna robic wszystko co sie chce łącznie z postawieniem sobie warsztatu ślusarskiego? Albo hodowla zwierzat gospodarskich. Np swin. Oraz wynajęciem piętra na agencje towarzyska. Możesz to zrobić.
                              • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 20:49
                                Zapomniałem o pytajniku
                                • engine8t Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:08
                                  trypel napisał:

                                  > Zapomniałem o pytajniku
                                  >

                                  Na osiedlu naszym gdzie jest HOA obowiazuje wzgledna cisza w ciagu dnia. Tzn mozesz miec warsztat lslusarki i uzywac narzedzi typu pily, mloty pneumatyczne szlifierki itp w godzinach od 7 do 20 jesli budujesz czy przebudowujesz dom. Wolna mic w domach biznesy ktore nie generuja ruch ulicznego - cokolwiek to znaczy bo na male biznesy nie potreba zadny ch pozwolen. I w co drugim domu chyba jest w grazu jakis biznes.
                                  Byle nie generowalo to szumow na poziomie lotniska.
                                  A prawdziwa cisza obowiazuje od 22 do 7 rano.
                                  Swin nie wolno miec ale kury i konie to juz zalezu od osiedl ai miasta. U nas btylo wolno kury a zmienili agnecje i teraz to kur nie mozna ale mozna miec konie :)

                                  • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:50
                                    > Na osiedlu naszym gdzie jest HOA

                                    A trawnik na jaki odcień zieleni każą wam malować?
                                    • engine8t Re: Entujazm EV 30.09.26, 00:06
                                      vogon-jeltz napisał(a):

                                      > > Na osiedlu naszym gdzie jest HOA
                                      >
                                      > A trawnik na jaki odcień zieleni każą wam malować?

                                      No zielony odcien
                              • engine8t Re: Entujazm EV 29.09.26, 20:56
                                trypel napisał:

                                > Rozwalić? Ja np nie musze ścinać trawy przed domem i mam gdzies czy to obniża w
                                > artość domu sasiadow czy nie. Wiec moze dom jednorodzinny to taki w ktorym moz
                                > na robic wszystko co sie chce łącznie z postawieniem sobie warsztatu ślusarskie
                                > go? Albo hodowla zwierzat gospodarskich. Np swin. Oraz wynajęciem piętra na age
                                > ncje towarzyska. Możesz to zrobić.
                                >

                                Interesujace.
                                Mozesz postawic warszta slusarski i zamontowac szlifierke do "wspolnej sciany"? Mozesz hodowac swinie i sasiad nie ma nic do powiedzenia? Podobnie z hodlwla swin - wolno ci? i sasid nie ma prw protestu jesli chodzi i halas, smrod i zanieczyszczenia?
                                • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:04
                                  Nie moge. Ty tez. Czyli nie mamy domow jednorodzinnych. Bo to taka definicja.

                                  Ale ja moge postawić plot jaki chce
                                  Trzymać co chce na podjeździe.
                                  Pomalować elewacje na jaki kolor chce
                                  A nawet...... suszyć pranie na zewnatrz :)
                                  • engine8t Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:15
                                    trypel napisał:

                                    > Nie moge. Ty tez. Czyli nie mamy domow jednorodzinnych. Bo to taka definicja.
                                    >
                                    > Ale ja moge postawić plot jaki chce.

                                    Ja praktycznie tez.

                                    > Trzymać co chce na podjeździe.

                                    Na naszym osiedlu mozesz na co ja ci pozwole bo mamy tu HOA :)
                                    I np nie pozwlmy na RV wieksze od domu i wystajce na chodnik. A to wszytko aby to si enie stawalu drugim domem na podjezdzie.
                                    Ale jak to postawisz sobie obok domu za plotem - prosze bardzo. Oczy nie widza - serce nie boli :)

                                    Ale na osiedlach bez HOA - mozesz trzymac cokolwiek sie zmiesci. Jak chce mieszkc gdzie jest jakas dycyplina i wyglad to wybierasz osedle z HOA a jak nie to bez. Masz wybor.

                                    > Pomalować elewacje na jaki kolor chce

                                    U nas nie bo ja sie ni e zgadzam np an rozowe czy teczowe domy ale masz taka game do wyboru ze nikt nie nareka. A na osiedlu bez HOA - mozesz i na teczowo.

                                    > A nawet...... suszyć pranie na zewnatrz :)
                                    >

                                    U nas to norma.
                                • qqbek Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:07
                                  engine8t napisał:

                                  > Interesujace.
                                  > Mozesz postawic warszta slusarski i zamontowac szlifierke do "wspolnej sciany"?
                                  > Mozesz hodowac swinie i sasiad nie ma nic do powiedzenia? Podobnie z hodlwla
                                  > swin - wolno ci? i sasid nie ma prw protestu jesli chodzi i halas, smrod i z
                                  > anieczyszczenia?

                                  Takie mamy wujowe prawo.
                                  Zoning, czyli plany zagospodarowania przestrzennego, w większości Polski pojawiły się w ostatnich 20 latach (a gdzieniegdzie nadal ich nie ma). Jak ktoś ma WZ i pozwolenie na budynek mieszkalno-usługowy, to ci może szlifierkę nawet do wspólnej ściany przytwierdzić i będzie "git".

                                  Dlatego jak kupowałem pół bliźniaka, to upewniłem się w pierwszej kolejności:
                                  1. że są dwie ściany, z dylatacją pomiędzy nimi,
                                  2. że jest uchwalony MPZP i nikt mi chlewni nie postawi 100 metrów od domu (plan był, a w promieniu kilkuset metrów poza "mieszkaniowymi" były tylko "usługi nieuciążliwe" w okolicy).

                                  W "moim" MPZP jest też ograniczenie do 2 kondygnacji nadziemnych, nakazany skos dachu i to właściwie tyle, jeżeli chodzi o budynek - jak zechcę to mogę dom przemalować na różowo i nic sąsiadom do tego.
                                  • bywalec.hoteli Re: Entujazm EV 29.09.26, 22:53
                                    qqbek napisał:

                                    > Dlatego jak kupowałem pół bliźniaka, to upewniłem się w pierwszej kolejności:

                                    Gwoli ścisłości to bliźniaki są 2 a nie jeden, więc kupiłeś całego bliźniaka a nie pół bliźniaka. Chyba, że masz tylko jeden poziom takiego bliźniaka czyli jakby pół bliźniaka.
                                    • engine8t Re: Entujazm EV 30.09.26, 00:12
                                      bywalec.hoteli napisał:

                                      > qqbek napisał:
                                      >
                                      > > Dlatego jak kupowałem pół bliźniaka, to upewniłem się w pierwszej kolejno
                                      > ści:
                                      >
                                      > Gwoli ścisłości to bliźniaki są 2 a nie jeden, więc kupiłeś całego bliźniaka a
                                      > nie pół bliźniaka. Chyba, że masz tylko jeden poziom takiego bliźniaka czyli ja
                                      > kby pół bliźniaka.

                                      Masz racje :)
                              • jeepster Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:12
                                trypel napisał:

                                > Ja np nie musze ścinać trawy przed domem i mam gdzies czy to obniża w
                                > artość domu sasiadow czy nie.

                                No to masz fajnie, bo w Toronto lokalne przepisy szczegółowo to regulują. Bez względu na typ zabudowy.

                                The City of Toronto requires property owners and occupants to cut turfgrass whenever it exceeds 20 centimetres — roughly 8 inches — in height. This applies to private residential properties across the city. Once that threshold is crossed, any neighbour or passerby can submit a complaint through 311, and from there, the process moves quickly.

                                Podobnie jest z płotami przed domami. Muszą być w miarę ażurowe i nie mogą być wyższe niż 1.2m (4 stopy). Aczkolwiek można wystąpić o pozwolenie na wyższe.

                                • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:16
                                  Ja tylko udowodniłem ze tak głupiej definicji domu jednorodzinnego jak endzina to ze świecą w murzyńskiej chacie szukać..
                                  A ograniczenia sa rozne. Ja moge nie ścinać trawy i postawić plot z dudy ale za to teoretycznie potrzebuje pozwolenie na zabudowę tarasu (co mialem w dudzie bo sie tym za bardzo nie przejmuje), i mam 2 koty co łażą i sraja po sąsiadach
                                  • jeepster Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:38
                                    U nas domy jednorodzinne są definiowane jako fully detached house, czyli dom wolnostojący, semi-detached house, czyli bliźniak i townhouse/townhome czyli szeregowiec. Ten ostatni może być "freehold" lub "condominium". Freehold to znaczy, że ty jesteś właścicielem domu i działki na której on stoi. Ty też jesteś odpowiedzialny za wszelkie utrzymanie, remonty, odśnieżanie itd. Tak samo jak w domach wolno-stojących czy bliźniakach. W takim szeregowcu, oprócz opłat za prąd, gaz, wodę, podatek od nieruchomości, itd. nie ma żadnych dodatkowych opłat. W szeregowcu-condominium ty jesteś właścicielem "wnętrza", ale nie działki. Oprócz w/w opłat, ten typ domów ma jeszcze dodatkową opłatę tzw. "maintenance fee", która to opłata pokrywa odśnieżanie, naprawy zewnętrzne (elewacja, dach, itd.) oraz teren wokół domu.
                                  • engine8t Re: Entujazm EV 30.09.26, 00:10
                                    trypel napisał:

                                    > Ja tylko udowodniłem ze tak głupiej definicji domu jednorodzinnego jak endzina
                                    > to ze świecą w murzyńskiej chacie szukać..
                                    > A ograniczenia sa rozne. Ja moge nie ścinać trawy i postawić plot z dudy ale za
                                    > to teoretycznie potrzebuje pozwolenie na zabudowę tarasu (co mialem w dudzie b
                                    > o sie tym za bardzo nie przejmuje), i mam 2 koty co łażą i sraja po sąsiadach
                                    >
                                    No i u was to burdel mozna miec... U nas to nie, tu musi byc elegnacja.
                                    A murzynskie chaty to nie wiem i ale chyba chinczycy mniej dbaja o domy kto inny.
                                • engine8t Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:19
                                  jeepster napisał:


                                  > No to masz fajnie, bo w Toronto lokalne przepisy szczegółowo to regulują. Bez w
                                  > zględu na typ zabudowy.
                                  >
                                  > The City of Toronto requires property owners and occupants to cut turfgrass
                                  > whenever it exceeds 20 centimetres — roughly 8 inches — in height. This applies
                                  > to private residential properties across the city. Once that threshold is cros
                                  > sed, any neighbour or passerby can submit a complaint through 311, and from the
                                  > re, the process moves quickly.

                                  >
                                  > Podobnie jest z płotami przed domami. Muszą być w miarę ażurowe i nie mogą być
                                  > wyższe niż 1.2m (4 stopy). Aczkolwiek można wystąpić o pozwolenie na wyższe.
                                  >

                                  U nas na "suburbs" miasto jest w miere liberaalne i pozostawi to w gestii HOA.
                                  A naszej HOA podchdzimy do tego ze ma wygladac "znosnie" i nie zwracac n siebie uwqgi blqgnem czy brzydota. Wsytko w sumie suviektwne.. Ale poza HOA - maja burdele jak w Tijuanie.
                                  • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:30
                                    Czyli burdelu tez nie mozesz?
                                    • engine8t Re: Entujazm EV 30.09.26, 00:05
                                      trypel napisał:

                                      > Czyli burdelu tez nie mozesz?
                                      >
                                      >


                                      Nie. U nas burdele nielegalne. W Newadzie mozesz.
                      • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 20:16
                        Czym sie rozni od bloku? Np oddzielnymi przyłączami, instalacjami, brakiem rezonujacych stropów, ciszą, wlasnym ogródkiem, możliwym garażem z wejściem z domu itd
                        Generalnie ma wszystkie zalety domu poza możliwością objechania go dookoła. No i jedna wade czyli sasiadow na ktorych nie ma sie wplywu. Dlatego my od razu wykluczyliśmy szeregówkę i bliźniaka. Ale różnią sie one od mieszkania duzo bardziej niz od domu wolnostojacego.

                        Co innego takie twory jak wkleiłem na linku wczesniej. Normalne mieszkania tyle ze o zgrabnej formie segmentów
                      • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 29.09.26, 20:27
                        > A czym w takim razie to sie rozni od "mieszkania" w bloku"

                        Przecież ci napisałem. Znowu popiujesz się swoją nieumiejętnością czytania?
                        • engine8t Re: Entujazm EV 29.09.26, 20:31
                          vogon-jeltz napisał(a):

                          > > A czym w takim razie to sie rozni od "mieszkania" w bloku"
                          >
                          > Przecież ci napisałem. Znowu popiujesz się swoją nieumiejętnością czytania?

                          Umiejetny pisarz nie zaslania sie nieumiejetynoscia czytania czytelenika..
                          Napisz jeszcze raz bo nie czytalem..
                          • vogon-jeltz Re: Entujazm EV 29.09.26, 21:52
                            Nie czytałeś tego, na co odpowiedziałeś i nawet zacytowałeś w całości? Gratuluję, ale odstaw to, co pijesz
                  • bywalec.hoteli Re: Entujazm EV 29.09.26, 22:49
                    engine8t napisał:

                    > U nas np jest osiedle gdzie sa parterowe "blizniaki" ale aby byly uwazane zo do
                    > my jednorodzinne to so budowne na zasdziez ZERO-lot tzn domy sie stykaja ale
                    > kazdy ma swoje scinae i jest pomiedzy nimi 1 inch przerwy. Tej przerwy zwykle n
                    > ie wodac bo zakryta ale jest

                    U nas bliźniaki i szeregowce też obecnie są tak budowane. Każdy ma osobna ścianę i między nimi 2 cm przerwy. Nie ma wspólnej ściany. coś takiego go się zdarzało w latach 90, że mogłeś zastukać do sąsiada.
      • engine8t Re: Entujazm EV 28.09.26, 18:32
        galtomone napisała:


        > Na dziś EV nie są dla każdego, podobnie jak i Twoje BMW czy co tam masz... jakb
        > yś musiał się tym kulać do centrum miasta i na małe miejsca parkingowe dzień w
        > dzień ... pokonując całe +/- 10 km w jedną stronę to też byś uznał, że. Na 90%
        > takiej jazdy to auto jest do dupy i więcej z nim kłopotu niż przyjemności.

        N poczatku kupowali i jezdzili w 95% mezczyzni poniewaz ich(nas) pasjouje szybkosc. I przez kilka lat sie popisywali ze pierwsi rusza ze swiatel i pierwsi dotra do nastenych...i tam beda czekac na reszte albo "zrobia " zilone calej reszcie. Zaajelo dobrych kilka lat zanim zobaczylem pierwsza kobieta za kolkiem Tesli. A potem sie chyba im znudzilo i wrocili do tych co moze jada nie tak szybko ale z dziwiekiem a EV oddali zonom. Kiedys zawsze na swiatlach ustawialem sie za Tesla bo bylem na 100% pewien to polfuna przez nastpeny odcinek i sie to sprzwdzilao. Teraz to jest odwrotnie.. Tesle pokazuje ze sa Eco i jada wolno i w wiekszsci za kolkiem sa kobiety. Znow najlepiej sie ustawic za Audi..bo te kupuja entuzjasci swiadomie.. BMW kupuja obecnie juz dla znczka (bo juz tez zwykle to "performance" maja podobne do Carolli i reklamuja sie niskim spalaniem ) a MB ciagle kupuja ci co chca MB i co ktorzy mga je kupic.
        Porsche zostalo Porschem i ci si enigdy nie wloka jadac tylko lekko powyzhj ograniczen ale duzo powyzej...i coraz czesciej slysze ze mezczyzni wracaja do starych ICE a Tesla daja zonie albo dzieciom.
        U was za 20 lat tez tak bedzie :)
        • galtomone Re: Entujazm EV 29.09.26, 08:34
          engine8t napisał:

          > N poczatku kupowali i jezdzili w 95% mezczyzni poniewaz ich(nas) pasjouje szyb
          > kosc.

          I stąd pewnie u Was takie narzekanie kobiet... Zreszta widac jak pierwsza dama jest

          Średni czas trwania stosunku seksualnego

          USA: W pomiarach laboratoryjnych średnia dla Stanów Zjednoczonych wynosiła ok. 5,4 minuty, choć w luźniejszych ankietach internetowych czy medialnych rankingach wartości te bywają podawane skrajnie różnie (od zaledwie 3 minut w sondażach opinii po wyższe deklaracje).


          Europa i Polska: W badaniach populacyjnych i ankietowych na terenie Europy przeciętny czas bywa szacowany wyżej – zazwyczaj od 7 do 13 minut (a w niektórych zestawieniach ankietowych dla Polski czy Niemiec wskazywane jest nawet 13–15 minut).
          • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 09:20
            Te niektóre zestawienia ankietowe wliczają w czas całkowity prysznic przed i po :D
            • galtomone Re: Entujazm EV 29.09.26, 09:36
              trypel napisał:

              > Te niektóre zestawienia ankietowe wliczają w czas całkowity prysznic przed i po
              > :D
              >


              Tak, ale w USA 😈😂

              Zreszta.... popatrz na mine naszej pierwszej damy i ichniej...

              • trypel Re: Entujazm EV 29.09.26, 11:51
                Ich pierwsza dama ma juz mine trwała uzyskana przez chirurga. To się nie liczy bo wnętrze moze wciaz wykazywać emocje ktorych juz nikt nigdy nie zobaczy.
              • bywalec.hoteli Re: Entujazm EV 29.09.26, 13:01
                galtomone napisała:

                > Zreszta.... popatrz na mine naszej pierwszej damy i ichniej...

                A która ma bardziej zadowoloną minę? :)
                Zresztą - jakbyś był kobietą, to wolałbyś, żeby "operatorem" był 43 latek czy 80 latek?
                ;)
          • engine8t Re: Entujazm EV 29.09.26, 20:01
            galtomone napisała:


            > Europa i Polska: W badaniach populacyjnych i ankietowych na terenie Europy prze
            > ciętny czas bywa szacowany wyżej – zazwyczaj od 7 do 13 minut (a w niektórych z
            > estawieniach ankietowych dla Polski czy Niemiec wskazywane jest nawet 13–15 min
            > ut).

            Okreslenie na tki stan umyslo to "odpierd" czy "odjeb.lo"?. Ale to poodbno mozna leczyc?
    • bywalec.hoteli Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 10:35
      Hibryda najtańsza?
      • engine8t Re: EV vs reszta swiata 28.09.26, 18:35
        bywalec.hoteli napisał:

        > Hibryda najtańsza?

        I to ma sens

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka