Dodaj do ulubionych

Odpryski lakieru

IP: 213.77.49.* 29.08.01, 11:46
Jak radzicie sobie z odpryskami lakieru powstałymi wskutek uderzenia kamieni
wypadających spod kół innych samochodów? Czy lekiery metaliczne są odporniejsze
od niemetalicznych?
Obserwuj wątek
    • Gość: Darius Re: Odpryski lakieru IP: 212.160.211.* 29.08.01, 12:15
      sztyftem se radzimy. Niemetaliki są prostsze w naprawach zwłaszcza
      samodzielnych, ale czy są twardsze, w sumie nie mam żadnych dowodów, ale z
      dwóch ostatnich pojazdów jakimi się poruszałem obydwa takie same jeden
      niemetalik, drugi metalik to ten niemetalik jakoś łatwiej się rysował.
      • Gość: bocian Komary, osy i inne świństwa IP: 157.25.119.* 29.08.01, 12:26
        Co do odprysków lakieru to za dużo nie pomogę ale chętnie przekierował bym ten
        wątek na temat wszelkiego rodzaju robactwa rozpryskującego się na masce. W
        zeszłym tyg. zrobilm 3 tys km. Umyłem autko w sobotę i .... kurcze blade! Moje
        nowiutkie autko ma niezmywalne ślady na czarnym metaliku z owadów!!! Niektore
        sa naprawdę duże!!! W myjni (ręcznej oczywiście) wychodzili z siebie żeby coś z
        tym zrobić i ... niestety uznali wyższość wnętrzności robactwa.
        Kurcze, macie jakieś sposoby żeby tego uniknąć??? Omijać komary czy jak??
        bocian

        Może rozpocząć nowy wątek na ten temat???
        • Gość: Darius Re: Komary, osy i inne świństwa IP: 212.160.211.* 29.08.01, 12:34
          Zmień myjnię, teraz to one nie są takie widoczne, ale jak miałem granatowy to
          ho, ho, i panowie z myjki pryskali takim czymś trochę czekali spłukiwali i
          trupów robaczków nie było, może zanim zabrałeś się za robaczki to je
          zawoskowałeś.
        • Gość: JO Re: Odpryski lakieru,komary, osy i inne świństwa IP: 212.244.170.* 29.08.01, 12:34
          Na odpryski - zaprawki dobranym do oryginalnego lakierem, pasta poler, potem
          ew. sztyft.
          Na latające draństwo - nie ma innego sposobu jak ściereczka i dobry płyn do
          czyszczenia powierzchni lakierowanych. Wszystko we właściwym czasie, t.zn.
          niezwłocznie. W praktyce to po powrocie z jazdy.
        • Gość: dar Re: Komary, osy i inne świństwa IP: 10.1.100.* / *.bdm.com.pl 29.08.01, 12:38
          Miałem ten sam problem co Bocian gdy wróciłem z wakacji na południu Europy.
          Kumpel pozyczył mi jakis niemiecki środek i po 0.5 godzinie całe paskudztwo na
          białym lakierze zostało umyte. Ten niemiecki środek sprzedał mu znajomy
          lakiernik, ale nigdzie w Polsce nie widziałem tego "cuda".

          Pzdr
          • Gość: cinek Re: Komary, osy i inne świństwa IP: *.formus.pl 29.08.01, 14:35
            na odpryski - zaprawka i polerka (o kredce zapomnij zamalujesz poczekasz
            wypolerujsz a odprysk jak byl tak jest, kredki to nabieranie ludzi)

            na insekty - ja po umyciu, kropki po tym swinstwie czyszcze plastmalem, a potem
            woskuje caly samochod (nie polecam palstmalu na calosc poniewaz ten wynalazek
            wnika w strukture lakieru i z czasem mozna miec mat, ale z przebarwieniami po
            insektach idzie mu zawodowo)
        • bocian4 do wszystkich w sprawie insektów 29.08.01, 14:44
          Panowie,
          Zmiana myjni nic nie da, niczego nie zawoskowałem, ani nie mam przebarwień.
          Mam na czarnym metaliku ślady jakby w niecały tydzień te draństwa wzarły się w
          pierwsze powłoki. To jest chyba nie do usunięcia. Jesli macie jakies rady to
          walcie.
          O używaniu czegokolwiek co zmatowi mi lakier nie może być mowy - na czarnym to
          strasznie widac. Kurcze - co mnie podkusiło na taki kolorek - chyba brak innych.
          Wielce podlamany (to jest jedyna rzecz ktora mnie trapi w mojej AR 147)
          bocian
          • Gość: Darius Re: do wszystkich w sprawie insektów IP: 212.160.211.* 29.08.01, 15:12
            Teraz nie pamiętam już, ale sprawdż archiwum grupy pl.misc.samochody pamietam
            tyle, że tam temat nieboszczyków na nasce był wałkowany i ktos polecił jakiś
            specyfik co to trupy zutylizował a lakier pozostał, zresztą zadam na innej
            grupie pytanko może ktoś pomoże.
          • Gość: Darius Re: do wszystkich w sprawie insektów IP: 212.160.211.* 29.08.01, 15:13
            a tak jeszcze mi się przypomniało miałem ciemnogranatowy samochód jak kupowałem
            następny to pierwszy warunek był nie granatowy czarnego pewnie też to dotyczy;)
          • Gość: cinek Re: do wszystkich w sprawie insektów IP: *.formus.pl 29.08.01, 16:16
            zastosuj plastmal, nie zmatowi ci odrazu lakieru (moze tak sie stac jezeli sie
            czysci w ten sposob caly samochod co tydzien), ja mam srebrny metalik i po
            zastosowaniu miejscowo plastmalu nie ma sladu insekta i innych zabrudzen typu
            asfalt
            • Gość: Stan Re: do wszystkich w sprawie insektów IP: *.dbtec.de 29.08.01, 17:00
              Insekty lub raczej ich zwloki sa dlatego takie szkodliwe, ze zawieraja duzo
              chityny, ktora to ponoc bardzo agresywnie reaguje na lakier.
              Sonax ma w swoim programie produkty do usuwania resztek po insektach dostepny w
              kazdym sklepie w Niemczech. Jest to rowniez dosyc agresywne i stosuje sie
              kilkanascie minut przed myciem samochodu.

              Wszystkim, ktorzy sa mocno zwiazani emocjonalnie z lakierem swoich samochodow
              mozna chyba doradzic tez (kiedys cos o tym czytalem) aby mozliwie szybko i
              regularnie usuwali slady po insektach zanim zaschna na dobre na sloncu i zaczna
              sie wzerac w lakier. Mozna to np. robic podczas tankowania gabka zmoczona woda.
              Najgorsze slady sa z reguly na przedniej czesci maski, zderzaku i szybie.
    • Gość: Kicur Sonax IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 18:36
      Osobiscie na owady używam dwóch Sonaxów: do zmywania trupów Sonax ze
      zraszaczem, a na szybę w czasie jazdy koncentrat (mała dawka na 2,5 l płynu w
      spryskiwaczu) – "prawie że" zmywa dokumentnie komary podczas jazdy! Tylko
      trzeba obficie zlać szybę - chwilkę to trwa. Polecam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka