Gość: Radykal
IP: *.centertel.pl
13.12.04, 13:04
Zakładając ze zostanie wprowadzony nowy podatek 1 PLN za 1 ccm w przypadku
kazdego nowo rejstrowanego pojazdu( czytalem projekt ustawy dokładnie )
przedstawiam hipotetyczny obraz polskich dróg po wprowadzeniu tych zmian oraz
obalam pewne mity ...
1 ) poniewaz podatek dotyczy każdego nowo rejstrowanego samochodu ( takze
np.Pandy z obrotu krajowego ) odpada argument o nierównym traktowaniu
samochodów nabytych wewnątrz wspolnoty
2 ) podatek jest zamiast akcyzy i jezeli ktos juz zapłacił akcyze nie podlega
dodatkowemu opodatkowaniu ( nawet jak nie zdązył zarejstrować )
3 ) podatek jezeli zostanie przyjęty wchodzi 3 miesiące po ogłoszeniu zmian (
jest taki zapis w propozycji ustawy )
3a ) teraz juz sciągnieto do Polski ok 600 tys samochodów ??? do momentu
wejscia zmian przyjedzie kolejne 300 tys albo lepiej
4 ) oczywiste jest ze jak kogoś nie stac to nie kupi sobie nowego auta ,
bedzie jezdzil tym co teraz ma albo wcale ( ale o tym ustawodawca przekona
sie po jakiś czasie )
5 ) zysk budżetu bedzie znikomy bo nikt nie kupi samochodu w UE jak ma
zapłacić taki podatek ( bo sie juz nie opłaca ) tylko kupi cos za podobna lub
ciut niższą cene na rynku krajowym bez konieczności dodatkowych opłat i
formalności
6 ) bedzie sie opłacało kupowac nowe rozbite w UE ( o ile nie bedzie innych
przepisów ograniczajacych ) bo tam sa duzo tańsze a jako nowe nie podlegaja
tak restykcyjnie opłatom ( przedzial 1- 1,5 PLN za 1 ccm )
A teraz w opazrciu o te załozenia obraz polskich dróg za lat 1-3 w
przyszłosci
Pojawia sie samochody Zombi ( rozbitki z UE po naprawach - bo tylko takie sie
opłaca sciągac - o ile nie bedzie dodatkowych restykcyjnych zasad ) z
wiadomym skutkiem dla bezpieczeństwa ruchu
Srednia wieku samochodów na drogach bedzie sie starzec i to bardzo z wiadomym
skutkiem dla bezpieczeństwa ruchu bo :
jak Kowalski dzis jezdzi 10 latkiem ( bo go nie stac na nowsze )
a ) na nowe go nie bedzie stac dalej
b ) nowszych nie sciągnie ( aby zamienic 10 letni na 8 letni , który zostałby
sprowadzony za 2 lata ) bo nowy podatek czeka ...
c ) ograniczenie mozliwsci importu ( wzrost podaży ) przy stałym popycie
przewaznie powoduje wzrost cen tego co jest ( ogranicza to mozliwosci zmiany
i spora czesc uzytkowników jedzi dalej tym samym )
Dlatego statystyczny Kowalski
bedzie jezdzil coraz starszym i bardziej wyeksplatowanym samochodem do samego
końca ( bo brak mozliwosci zamiany na nowszy ) latajac wyeksplatowanego trupa
minimalnym kosztem na częsciach ze szrotu ( bo taniej i kupowanie nowych
czesci za 50 % aktualnej wartosci auta to logiczna paranoja )
takich Kowalskich bedzie 60 - 80 % wszytskich użytkowników
Jak teraz redaktorki biadolą ze srednia wieku samochodu w Polsce to 10 lat -
to za 2 lata nie bedzie 10 ( co jest postepem bo najgorsze trupy powinny iść
na złom a na ich miejsce przyjechac dzisiaj 8 letnie ) ale 12 lat
Reasumując
to co sciągnelismy teraz bedzie jezdzic po naszych drogach do samiutkiego
końca swoich mozliwosci z marnym skutkiem dla bezpeczeństwa ruchu a budzet
bedzie mial wirtualne dochody ( czyli tylko szanse na dochody bez realizacji
tej szansy w praktyce ) a dealerzy nowych dalej beda lamentowac ze złom jedzi
po drodze a ludzie samobójcy wolą szroty 12 letnie i nie kupuja nowych przy
wtórze psedo fachujowców od motoryzacji z kolorowych pism