Dodaj do ulubionych

2 lata po wprowadzeniu nowego podatku (dlugie)

IP: *.centertel.pl 13.12.04, 13:04
Zakładając ze zostanie wprowadzony nowy podatek 1 PLN za 1 ccm w przypadku
kazdego nowo rejstrowanego pojazdu( czytalem projekt ustawy dokładnie )
przedstawiam hipotetyczny obraz polskich dróg po wprowadzeniu tych zmian oraz
obalam pewne mity ...

1 ) poniewaz podatek dotyczy każdego nowo rejstrowanego samochodu ( takze
np.Pandy z obrotu krajowego ) odpada argument o nierównym traktowaniu
samochodów nabytych wewnątrz wspolnoty
2 ) podatek jest zamiast akcyzy i jezeli ktos juz zapłacił akcyze nie podlega
dodatkowemu opodatkowaniu ( nawet jak nie zdązył zarejstrować )
3 ) podatek jezeli zostanie przyjęty wchodzi 3 miesiące po ogłoszeniu zmian (
jest taki zapis w propozycji ustawy )
3a ) teraz juz sciągnieto do Polski ok 600 tys samochodów ??? do momentu
wejscia zmian przyjedzie kolejne 300 tys albo lepiej
4 ) oczywiste jest ze jak kogoś nie stac to nie kupi sobie nowego auta ,
bedzie jezdzil tym co teraz ma albo wcale ( ale o tym ustawodawca przekona
sie po jakiś czasie )
5 ) zysk budżetu bedzie znikomy bo nikt nie kupi samochodu w UE jak ma
zapłacić taki podatek ( bo sie juz nie opłaca ) tylko kupi cos za podobna lub
ciut niższą cene na rynku krajowym bez konieczności dodatkowych opłat i
formalności
6 ) bedzie sie opłacało kupowac nowe rozbite w UE ( o ile nie bedzie innych
przepisów ograniczajacych ) bo tam sa duzo tańsze a jako nowe nie podlegaja
tak restykcyjnie opłatom ( przedzial 1- 1,5 PLN za 1 ccm )

A teraz w opazrciu o te załozenia obraz polskich dróg za lat 1-3 w
przyszłosci

Pojawia sie samochody Zombi ( rozbitki z UE po naprawach - bo tylko takie sie
opłaca sciągac - o ile nie bedzie dodatkowych restykcyjnych zasad ) z
wiadomym skutkiem dla bezpieczeństwa ruchu

Srednia wieku samochodów na drogach bedzie sie starzec i to bardzo z wiadomym
skutkiem dla bezpieczeństwa ruchu bo :
jak Kowalski dzis jezdzi 10 latkiem ( bo go nie stac na nowsze )

a ) na nowe go nie bedzie stac dalej

b ) nowszych nie sciągnie ( aby zamienic 10 letni na 8 letni , który zostałby
sprowadzony za 2 lata ) bo nowy podatek czeka ...

c ) ograniczenie mozliwsci importu ( wzrost podaży ) przy stałym popycie
przewaznie powoduje wzrost cen tego co jest ( ogranicza to mozliwosci zmiany
i spora czesc uzytkowników jedzi dalej tym samym )

Dlatego statystyczny Kowalski
bedzie jezdzil coraz starszym i bardziej wyeksplatowanym samochodem do samego
końca ( bo brak mozliwosci zamiany na nowszy ) latajac wyeksplatowanego trupa
minimalnym kosztem na częsciach ze szrotu ( bo taniej i kupowanie nowych
czesci za 50 % aktualnej wartosci auta to logiczna paranoja )
takich Kowalskich bedzie 60 - 80 % wszytskich użytkowników

Jak teraz redaktorki biadolą ze srednia wieku samochodu w Polsce to 10 lat -
to za 2 lata nie bedzie 10 ( co jest postepem bo najgorsze trupy powinny iść
na złom a na ich miejsce przyjechac dzisiaj 8 letnie ) ale 12 lat
Reasumując
to co sciągnelismy teraz bedzie jezdzic po naszych drogach do samiutkiego
końca swoich mozliwosci z marnym skutkiem dla bezpeczeństwa ruchu a budzet
bedzie mial wirtualne dochody ( czyli tylko szanse na dochody bez realizacji
tej szansy w praktyce ) a dealerzy nowych dalej beda lamentowac ze złom jedzi
po drodze a ludzie samobójcy wolą szroty 12 letnie i nie kupuja nowych przy
wtórze psedo fachujowców od motoryzacji z kolorowych pism
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: 2 lata po wprowadzeniu nowego podatku (dlugie 13.12.04, 13:22
      Ow przepis spowoduje ponadto import starych, bardzo kiepsko wyposazonych (rowniez w elementy poprawiajace bezpieczenstwo) i malutkich samochodow z mikrosilnikami. Zanik importu srednich wiekowo i standardowo samochodow wplynie na podwyzszanie cen samochodow juz jezdzacych wraz ze pogarszaniem sie ich stanu technicznego - czyli zjawisko znane z czasow "celnych".
    • emes-nju Re: 2 lata po wprowadzeniu nowego podatku KROTKO 13.12.04, 13:39
      Komuszki nie moga zabronic jazdy samochodami prywatnymi wiec maksymalnie to utrudniaja. Poza tym, jak slusznie napisales, wplywy do budzetu spadna. Ale to komuszkow nie boli bo ich interesuje "wirtualny" wplyw - zeby sie budzet zapial. Mnoza nowe podatki przez liczbe aut sprowadzonych wg. starych zasad i juz.

      A potem hulaj dusza!!! Wypadek: nadmierna predkosc (na naszych autostradach KAZDA predkosc jest nadmierna), zly stan techniczny pojazdu (raz dlatego, ze ograbiony przez wlasne panstwo obywatel nie ma kasy na naprawy albo nowszy samochod, dwa dlatego, ze nawet najlepsze auto po kilku latach wytrzasania przypomina zdezelowanego trupa). Po co wiec robic cokolwiek w kierunku poprawy sytuacji skoro mozna robic tylko coraz to nowe "regulacje".
    • Gość: Swoboda_T Wreszice ktoś mądry napisał.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 15:19
      Wśród często wulgarnego lamentu zwolenników "importu" i naiwnie optymistycznych
      (i równie często wulgarnych)wypowiedzi ekspertów od salonowych nówek na raty
      nazywajacych tych pierwszych złomiarzami, niewiele jest postów merytorycznych i
      godnych uwagi. Twój jest i chwała Ci za to. Niestety takie głosy rozsądku są
      obce nie tylko większości forumowiczów, ale co gorsza urzędnikom
      odpowiedzialnym za stanowienie prawa (i nie chodzi mi tylko o import aut-vide
      ZUS,podatki itp.), za co wszystkim przychodzi nam płacić. Swoją drogą-jestem
      ciekaw reakcji przedstawicieli drugiej z wymienionych na początku grup; czy na
      merytoryczne i (niestety dla nas wszystkich) słuszne argumenty bedą potrafili
      odpowiedzieć inaczej, jak tylko wysyłając "nieudaczników w wypierdzianych
      struclach" do MZK. Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących.
      • niknejm Re: Wreszice ktoś mądry napisał.... 13.12.04, 15:27
        Kochany, urzędnicy, którzy mają na cokolwiek wpływ, mają gdzieś takie czy inne
        podatki od samochodów, więc zachowają wyniosłe milczenie na takie (słuszne
        skądinąd) argumenty. I tak jeżdżą służbowymi. Najwyżej staraja się załapać na
        BMW, bo Lancia już nie jest wystarczająco prestiżowa. ;-)

        Pzdr
        Niknejm
    • greenblack Re: 2 lata po wprowadzeniu nowego podatku (dlugie 13.12.04, 18:03
      Ta ustawa i tak jest gó.. warta, bo nadal różnicuje samochody na kupione w
      Polsce i kupione w Ujnii, a tępe łby komusze nie mogą pojąć, że od maja my też
      są Ujnia, więc jak można jednocześnie czymś być i tym nie być? Równie dobrze
      mogliby zacząć kazać znowu płacić Vat i cło od sprowadzanych.
      • Gość: Radykal Re: 2 lata po wprowadzeniu nowego podatku (dlugie IP: *.centertel.pl 14.12.04, 09:48
        mam wrazenie ze nie czytales samego projektu ustawy tylko komentarze o niej i
        stąd taka opinia , otóz moja interpretacja tej ustawy ( czytalem sam projekt a
        nie artykuły w gazecie ) jest taka ze ustawa nie róznicuje samochodów - kazdy
        nowo rejstrowany pojazd bedzie opodatkowany ( bez względu na to czy jest nowy ,
        czy sciągnięty z obszaru UE ( tzw nabycie wewnatrzwspolnotowe )
        • Gość: tradycja Re: 2 lata po wprowadzeniu nowego podatku (dlugie IP: 81.210.25.* 14.12.04, 10:02
          Ale samochod sprowadzony z Unii nie jest noworejestrowany bo jest juz w Unii zarejestrowany. Zeby byla rownosc to kazda rejestracja pojazdu powinna byc oblozona takim samym podatkiem (a wiec takze przy kupnie w kraju)
        • greenblack Re: 2 lata po wprowadzeniu nowego podatku (dlugie 14.12.04, 11:48
          Gość portalu: Radykal napisał(a):

          > czy sciągnięty z obszaru UE ( tzw nabycie wewnatrzwspolnotowe )


          Kiedy wreszcie pojmiecie, cepy komunistyczne, że od maja Polska to też Ujnia?!
    • mejson.e Strach się bać ! 13.12.04, 23:38
      Powiało grozą!
      Oby się Twoje słowa w g.wno obróciły, Radykał!
      Boję się że masz cholernie dużo racji.

      Mam sąsiada inwalidę - wymienił właśnie 20 letnią Ładę 2105 na zadbane 12 letnie
      Audi 80 diesel.

      Dla niego to rewolucja, dla nas poprawa bezpieczeństwa i ochrony środowiska.
      Za pare lat pewnie będzie mógł wymienić 20 - letnie Audi na ... 20 letnie coś
      innego.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
      (Leonardo Da Vinci)
      • emes-nju Re: Strach się bać ! 14.12.04, 10:40
        Wszystko jest pod kontrola. Przyczyna wiekszoscie wypadkow (wedlug odpowiednich organow) jest zawsze nadmierna predkosc albo zly stan techniczny pojazdu. Przy czym predkosc jest nadmierna bo samochod jest do d...

        Dzieki odpowiednim, spychajacym nas do poziomu piatego swiata, przepisom, organa w ogole nie beda musialy jezdzic do wypadkow. Losowo beda pisac w raportach nadmierna predkosc lub zly stan techniczny.

        Wyobraz sobie jakie z tego wynikna oszczednosci!!!
        • mejson.e5 Nadmierna prędkość 14.12.04, 11:47
          emes-nju napisał:

          "Wszystko jest pod kontrola. Przyczyna wiekszoscie wypadkow (wedlug odpowiednich
          organow) jest zawsze nadmierna predkosc albo zly stan techniczny pojazdu. Przy
          czym predkosc jest nadmierna bo samochod jest do d..."

          Z paru Twoich wypowiedzi wynika, że bardzo lubisz teorię, która mówi że główna
          przyczyna wypadków jest nadmierna prędkość?

          Polecam stary wątek:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=15509401&a=15509401
          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
          (Leonardo Da Vinci)
          • emes-nju Re: Nadmierna prędkość 14.12.04, 12:45
            "Uwielbiam" te teorie! Przyczyn wypadkow jest bardzo wiele i nie wydaje mi sie, zeby nadmierna predkosc byla na pierwszym miejscu - to miejsce dzierza raczej bledy kierowcow wynikajace z niedouczenia, braku doswiadczenia, zmeczenia czy braku skupienia.

            Nadmierna predkosc jest za to doskonalym plasterkiem przyklejanym w miejsce rzetelnej analizy przyczyn wypadkow - tak jest najtaniej i najprosciej. Zreszta, cytujac z pamieci za Fedorowiczem, skoro doszlo do wypadku to predkosc musiala byc nadmierna - nawet jezeli stuknalem kogos na parkingu to musialem jechac z nadmierna predkoscia bo inaczej bym nie go stuknal.

            Wkurzaja mnie powtarzane przez ludzi komunaly. Jezeli ktos wpadl w poslizg na sliskiej nawierzchni to natychmiast znajda sie WSZECHWIEDZACY i OCENIAJACY - nadmierna predkosc. Jasne, ze nadmierna - gololedz pojawila sie na odcinku 20 m, wyjechalem w krajobraz wiec na pewno NA TYM odcinku drogi jechalem za szybko. Tylko, ze to wiadomo dopiero PO wypadku! Ale WSZECHWIEDZACY wiedza lepiej. I moralizuja!

            A tak naprawde chodzi o kase. Najlatwiej i najtaniej jest scigac kierowcow za nadmierna predkosc. Stoisz sobie w krzakach i co jakis czas wyczesujesz jelenia. I wina jelenia jest bezsporna! Nie tak jak na przyklad pojechac za jadacym niebezpiecznie (ale z przepisowa predkoscia) piratem drogowym...

            Zreszta problem w Polsce bylby mniejszy gdyby nie znakologia stosowana. Co zakrecik to ograniczenie, co zostawiona na poboczu lopata to i zostawiony znak itp. itd. Jezeli chcialoby sie jechac zgodnie z ograniczeniami to srednia predkosc moglaby zblizyc sie niebezpiecznie do predkosci bryczki. Nie zrozum mnie zle - nie jestem zwolennikiem jazdy bez ograniczen. Uwazam jednak, ze trzeba przestrzegac jakichs regul. A znakologia uprawiana przez naszych "specow" powoduje zwoista znieczulice. Popatrze sobie na sto znakow ustawionych "od czapy" (np. 30 km/h na zakrecie, na ktorym spokojnie jedzie sie 90 km/h) to na sto pierwszym pojade jak zechce. I w cos sie wrypie bo ten akurat znak przypadkiem byl potrzebny :-(
    • Gość: Kugel skończcie z tym kultem budżetu IP: 195.117.157.* 14.12.04, 11:30
      >>>>"budzet bedzie mial wirtualne dochody"<<<


      Ludzie, którzy rozumują w kategoriach "czy tylko budżet będzie miał z tego
      dochód" mają mentalność niewolników albo komuchów, nie wiem co gorsze. Radzę
      zaprzestać używania takiej argumentacji.

      Mnie g... obchodzi dochód do budżetu, mnie obchodzi moja własna kieszeń. Dzięki
      temu, że Polacy od 15 co najmniej lat tkwią w jakimś obłędnym "kulcie budżetu",
      mamy to co mamy: ci, którzy z tego budżetu żyją (politycy, "samorządowcy _
      nierządowcy", wysocy urzędnicy, pracownicy różnej maści pasożytniczych agencji
      typu NFOŚ posła Pęczaka) mają się jak pączki w maśle, a obywatele, którzy na
      tenże budżet łożą, są już statystycznie ubożsi od Litwinów, Słowaków czy
      Estończyków, którzy po 1989 r. startowali z nieporównanie gorszego pułapu niż
      my.

      Budżet, panie Kolego, ściąga z kierowców niepawdopodobną wręcz kasę z
      horrendalnej akcyzy (benzyna w Polsce jest 2 razy droższa niż w USA, a radzę
      porównać dochody, u nas menager zarabia tyle co tam zwykły woźny), VAT drugi
      najwyższy w Europie plus różnego rodzaju opłaty typu rejestracja, obowiązkowa
      wymiana prawa jazdy, itp. A co kierowcy z tego mają? Rozpieprzające się,
      dziurawe drogi, wstyd i hańba na całą Europę. Nawet w Rosji mają lepsze.

      Podsumowując, w wielu kwestiach masz rację, ale jak na swój pseudonim jesteś
      stanowczo zbyt mało radykalny. Tu może być jedna tylko propozycja: LIKWIDACJA
      tej qrewskiej akcyzy a nie zastępowanie jej nowym haraczem wymyślonym przez
      bandytów i łobuzów z MinFinansów.
      • Gość: Radykal Re: skończcie z tym kultem budżetu IP: *.centertel.pl 14.12.04, 12:49
        Ja nie oceniam w tym wątku :
        Czy fiskalizm u naszym kraju jest duży czy nie ( moze da sie wycisnąc więcej )
        Nie pochylam sie z troską nad budżetem ( choc stram sie ocenic czy przychody
        beda zgodne z oczekiwaniami projektujących ustawe )
        Nie jestem komuchem
        wiem ze jestsmy od maja w ZSRE ( zwanym UE )
        UE widze jako związek państw ( gdzie jednak każde państwo ma doze dowloności w
        skali fiskalizmu i innych sprawach ) a nie jako zlepiony jeden twór ( którym UE
        jeszcze nie jest )jednolicony do ostatniej ustawy
        Notabene nasze super państwo nim nie jest bo nie ma ( wspólnej ustawy
        zasadniczej , wspolnego budzetu ( kazde z państw czlonkowskich ma dodatkowo
        własny budzet , wspołnej armii i policji , wspólnej waluty , wspolnej polityki
        zagranicznej
        Przy braku tak elementarnych rzeczy jednoczących twór w jedno superpaństwo
        oczekiwanie ze bedzie wspolna polityka dotyczaca rejstracji i opodatkowania
        samochodów jest objawem dziecinady i smieszności

        Ocenilem tylko jakie następstwa bedzie mailo wprowadzenie nowego podatku
        zamiast akcyzy ( bez oceniania czy jest dobre czy nie )
        Uwazam ze ocena zjawiska na forum nie da nic i moje tak lub nie nie bedzie
        mialo wpływu na wprowadzenie ( nie wprowadzenie ) nowych regulacji
        Postulaty i protesty oraz wylewanie własnej frustracji na forum z powodu
        nowelizacji przepisów i fiskalizmu państwa uwazam za bezcelowe i nic nie
        wnoszące . Nie podejmuje działąń jak wiem ze nic konstruktywnego nie wniosą
        poza wylewaniem pomyji na forum i uwidacznianiu własnej frustracji
        Decyzje o tym w jakim kierunku ma iśc stado podejmuje sie przy wyborach
        przewodnika stada
        Jako społeczeństwo wybralismy sobie takie przedstawicielstwo jakie mamy więc i
        efekty sa takie jakich oczekiwaliśmy wybierajac ich
        Jak sie nie umie racjonalnie wybrac to potem nie ma co biadolic ze nas strzygą
        przy gołej skórze ( coraz dokładniej i częsciej niz sie niektórym mogło
        wydawac )
        Dlatego po raz kolejny stwierdzam ze częsc gó..arzy w forum jezeli coś im nie
        pasuje w diagnozie i nie zgadza sie z ich horyzontami uzywa inwektyw i zaczyna
        miesząc z błotem przedmówców
        Prywatnie nie lubie UE jako tworu , PZPR i jej następców prawnych uwazam za
        organizacje zbrodniczą a przynależnośc do niej ( i jej następców ) powinna byc
        scigana z urzedu ...
        Moze jezdze fabia 1,2 HTP w kapeluszu i kupilem ja na 6 letni kredyt ( i
        pozostało mi jeszcze 60 rat )...
        To moja sprawa jak sie nie zgadzacie ze mna to prosze o racjonalne argumenty (
        dotyczace diagnozy ) a nie emocjonalne pochukiwania sfrustrowanych gó..arzy
        przekonanych o własnej wyższości ( co do mojej osoby , ew, przynależności
        partyjnej i swiatopoglądu lub uzywanego pojazdu ....
        • greenblack Re: skończcie z tym kultem budżetu 14.12.04, 13:30
          W poszczególnych państwach Ujnii nie płaci się cła za produkty wyprodukowane w
          Ujnii (czyli też w Polsce) i nie płaci się dwa razy cła a ten sam produkt,
          spoza Ujnii. Akcyza czy inny wymysł, jest cłem, bo różnicuje produkty
          (samochody używane) na kupione (kiedyś) w Polsce i kupione (kiedyś) w innych
          krajach Ujnii. Tak trudno to pojąć?
          • Gość: Radykal Re: skończcie z tym kultem budżetu IP: *.centertel.pl 14.12.04, 14:19
            TAk ogólnie masz racje
            Akcyzja , cło jest formą podatku
            Dlatego cła nie ma w obrocie wew. wspólnoty
            Akcyza na samochody była i nowy podatek ma ja znieśc ( czy była legalna w
            swietle prawa UE to inna sprawa i mogłby sie tym zając trybunał w strasburgu )
            Nowy podatek ma dzialac inaczej niz akcyza ( taki jest projekt )

            Kazdy samochód , takze nowy przy rejstracji ( po dacie uprawomocnienia zmian )
            na terenie RP musi miec dodatkowo dokument zaswiadczajacy zaplacenie podatku
            więc gdzie tu jest dyskryminacja pomiędzy samochodami z krajów UE a RP ???

            Przy następnej rejstracji nowy własciciel ma pokazac ten dokument ( przekazany
            przez poprzedniego użytkownika ) i wtedy bedzie zwolniony z opłaty
            w przypadku zagubienia jest w ustawie zapis o drodze uzyskania kopii
            zaswiadczenia o zapłacie podatku

            Samochody co do których istniał obowiązek zapłaty akcyzy ( sprowadzone z UE i
            rejstrowane po raz pierwszy , nowe powyzej pewnej wartosci tez były obciązone
            akcyzą ale Ty kupujac go masz to wliczone w cene i nie muszisz o tym wiedziec
            jako ostateczny nabywca ) nie podlegaja nowemu podatkowi

            bedzie wyszczególniona w przepisach wykonawczych grupa zwolniona z obowiązku
            podatkowego ( przepisów wykonanwczych nie widzialem - ale projekt ustawy sie do
            nich odwołuje ) np. przedstawiciele korpusu dyplomatycznego i inni których nie
            pamietam

            Polityka fiskalna krajów członkowskich jest ustalana przez władze tych krajów (
            i ma byc zgodnia z ogólnymi zasadami ustalonymi w UE )
            MF RP moze wprowadzać nowe zasady naliczania podatku od czegoś tam jezeli jest
            rowne traktowanie przedmiotów z RP i innych krajów UE i od dnia X ten podatek
            moze obowiązywac

            I w takiej sytuacji nasza przynaleznosc do UE nie ma znaczenia , MF RP moze
            kształtowac własna polityke fiskalna wobec obywateli jezeli nie róznicuje
            towarów pod względem kraju pochodzenia ( w ramach UE )
            I nasze ,jako obywateli( nie ) zadowolenie z tego faktu ma znaczenie
            podrzędne ...mozna protestowac przeciw nowej formie ucisku podatkowego ale juz
            bez powoływania sie na UE bo jest to tylko decyzja władz ustawodawczych RP (
            zgodna z prawodastwem UE )

            Poniewaz pokazalem w tym poscie ze nowy podatek nie róznicuje samochodów pod
            wzgledem kraju pochodzenia ( w ramach UE ) to pisanie ze nie mozna go
            wprowadzic bo jestesmy juz od maja w UE jest bez sensu
            Aspekt legalności ( w swietle prawodawstwa UE ) dotychczas obowiązujacej
            akcyzy pomijam
          • edek40 Re: skończcie z tym kultem budżetu 14.12.04, 14:30
            Obawiam sie niestety, ze takie uregulowanie jest zgodne z ustawodawstwem UE. Przepis obejmuje wszystkie samochody noworejestrowane na terenie naszego kraju. Wg. tego, co czytalem takie pojecie istnieje w UE, wiec nasz bijacy w biedniejszych przepis bedzie zgodny z prawem. Inna rzecza jest fakt, ze ustawodawca nie ma zamiaru badac zgodnosci spelniania norm przez auta w danych rocznikach. Dla naszych komuszkow wazne jest wylacznie kiedy wchodzily dane normy i rok produkcji auta. Kupienie wiec starszego samochodu, ktory z powodu fanaberii producenta wykraczal poza obowiazujace normy wcale nie ulzy w naliczaniu podatku. Wypowiedz zakoncze jak zawsze - nigdy na komuchow nie glosowalem, bo pamietam jeszcze czasy PRL.
            • Gość: Radykal Re: skończcie z tym kultem budżetu IP: *.centertel.pl 14.12.04, 15:02
              Akurat do Ciebie personalnie tego nie pisalem ...

              Z tego co pamietam to jest w projekcie zapis ze jezeli w homologacji pojazdu
              jest zapis ze pojazd spelnia wyższa norme Euro niz wynikajaca z roku produkcji
              to bedzie naliczania stawka zgodnie z normą a nie rocznikiem
              rok produkcji jest wprowadzony jako zasada ogólna jezeli nie jest szczególowo
              ustalona norma euro dla danego modelu
              ustawodawca nie bedzie badal zgodnosci spełniania norm tylko opiera sie na
              danych ogólnych ( lata produkcji ) lub danych z homologacji pojazdu ( ten
              dokument jest wymagany juz teraz przy obrocie nowymi pojazdami na terenie RP ,
              jak kupujesz uzywany z dobrego zródla to wyciąg z homologacji mozesz miec )
        • Gość: Kugel Re: skończcie z tym kultem budżetu IP: 195.117.157.* 14.12.04, 14:24
          >>>>Dlatego po raz kolejny stwierdzam ze częsc gó..arzy w forum jezeli coś im
          nie pasuje w diagnozie i nie zgadza sie z ich horyzontami uzywa inwektyw i
          zaczyna miesząc z błotem przedmówców


          Do mnie pijesz Kolego? Przeciez z posta wynika ze generalnie zgadzam sie z
          diagnoza (co do skutkow nowego, jawnie zlodziejskiego podatku), nie podoba mi
          sie jedynie argumentacja dotyczaca dochodow budzetu, ktore sa strata dla
          podatnika.

          Nie moge tez zgodzic sie z teza ze w kwestii fiskalizmu nic nie da sie zrobic.
          Trzeba uzywac WSZYSTKICH DOSTEPNYCH METOD, lacznie ze skargami du UE (sam
          napisalem skarge do Komisji ws. zlodziejskiej akcyzy, ale dali do zrozumienia
          mi ze "tematem samochodow zajmuja sie tylko 2 osoby, wiec to kwestia miesiecy
          zanim zajma sie sprawa. Pogratulowac tak opisywanej przez "Wybiorcza"
          skutecznosci, haha, Komisji. Skuteczni to oni byli, tam gdzie Polska
          zastosowala NIZSZE podatki - vide awantura o 0% VAT na Internet, dzieki czemu
          bedziemy mieli 22%), skargami do Rzecznika Praw Obywatelskich (to zaczyna
          dzialac, vide sprawa horrendalnie drogiej karty pojazdu na samochody
          sprowadzane), itp.

          Radze zauwazyc, ze w Polsce wynik wyborow NIE MA ZADNEGO PRZELOZENIA NA
          POLITYKE FISKALNA. W Min Finansow siedzi banda urzedasow o skomuszalych lbach,
          ktorzy sa odpowiedzialni za nieprawdopodobna komplikacje prawa podatkowego w
          POlsce, forsowanie rozwiazan podatkowych szkodliwych spolecznie i ogromnie
          dolegliwych dla podatnika, itp., itd. Fakt, ze mieli czelnosc opublikowac
          projekt ustawy zakladajacej tak nieprawdopodobny fiskalizm swiadczy o tym, ze
          jedynym rozwiazaniem jest zwolnienie calej tej bandy albo nie wiem zrzucenie
          jej w ramach "prezentu" na Kube lub do Pln. Korei, niech tam wprowadzaja swoj
          komunizm. Powtarzam, nie wyniki wyborow (skad wiesz ze ministrem finansow nie
          zostanie poslanka Beger albo posel Nalecz?), ale opor obywatelski na kazdym
          szczeblu.
          • Gość: Radykal Re: skończcie z tym kultem budżetu IP: *.centertel.pl 14.12.04, 15:21
            moje zarzuty na temat kultury forum nie były do Ciebie
            Mnie personalnie nie cieszy kolejna próba złupienia obywateli

            Co do przełozenia wyborów na polityke fiskalna - w zasadzie bez zmian rzadzi od
            15 lat jeden układ ( post magdalenkowy ) tylko zmieniają sie frakcje ( lewa na
            tzw "prawą" ) wieć wiele sie nie zmienia

            Gratuluje uporu i dochodzenia swoich praw

            jednak uwazam ze wpisy na forum naprawde nic nie zmienia odnośnie nowej ustawy
            A jednym z głownych motorów wprowadzenia zmian są :
            1 ) nacisk lobby sprzedzwców i importerów , oraz producentów nowych aut
            2 ) próba załatania budżetu ( bo akcyza jest w praktyce nieskuteczna i łatwo ja
            obejsc ) a tyle "wirtualnych" pieniędzy ucieka bokiem bez "pozytku" dla budzetu
            Pozostale argumenty jak wątpliwa zgodnośc akcyzy z prawodastwem UE , troska o
            bezpieczeństwo na drogach , pozniejsze problemy z utylizacja odpadów
            samochodowych to demagogia dla plebsu w porównaniu z punktami 1,2

            wobec potęgi argumentów 1,2 nasze biadolenie i skargi nawet do UE ( gdyby nawet
            były podstawy ) nic nie dadzą

            A co ciekawsze w praktyce
            nowy przepis wcale nie zwiększy sprzedazy nowych aut ( bo to inne segmenty
            cenowe - a przyczyną spadku sprzedaży jest ubóstwo społeczeństwa a nie
            zamilowanie do starych samochodów Made in Germany )
            wpływy do budzetu beda znikome bo ilośc sprowadzanych z UE samochodów bedzie o
            rzędy wielkości mniejsza ( raz ze rynek sie chwilowo nasycił tym co dotychczas
            przyjechało , dwa ze po doliczeniu podatku bedzie taniej kupic coś w kraju i
            formalności mniej )
            dodatkowe 1500 PLN ( srednio ) za nowy samochod z salonu tez nie bedzie
            zachęcało do zakupu

    • hippolin Ale w rzeczywistości będzie inaczej 14.12.04, 15:21
      Witam
      Nie bierzesz jeszcze innego czynnika, chyba najważniejszego pod uwagę. Mentalności ludzkiej. Z jednej strony mamy ludzi (starych), którzy jeszcze żyją w świadomości pozostałej po komunie, a z drugiej storny (młodzi) ludzi ambitnych i zazdrosnych. Jednym słowem z jednej i drugiej stony jest efekt "wilczego pendu". Ludzie będą robili to co ich sąsiad. Pieniądze zawsze można pożyczyć. Jeżeli będzie moda na kupowanie nowych samochodów to będziemy takie kupowali, nawet jeśli wiele osób nie będzie na to stać (np. Fabka na 8lat, albo SC w mikroratrach). Teraz jest akurat moda na stare samochody, ale przypomnijcie co się działo w latach 98-00 zwłaszcza patrząc na statystyki sprzedaży Daewoo. Póki w Polsce nie produkujemy jakiś specjalnie dobrych i ciekawych samochodów to może lepiej niech nas nie obchodzą statystyki sprzedaży - zachodnich koncernów,
      pozdrawiam
      • Gość: tencoszukawsieci Re: Ale w rzeczywistości będzie inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 19:06
        Argument o kupowaniu na raty ( czyli fabia czy sc ) jest nietrafiony ponieważ firmy kupują auta na raty ( np mercedes czy bmw). I co ich też nie stać? Moda na stare auta to nie moda ale to że ludzie nie potrafią liczyć; nie zdają sobie sprawy ile tak naprawdę kosztuje utrzumanie samochodu. Przeciętne wydatki miesięczne ( paliwo,ubezpieczenie, przeglądy, myjnia, części) to jakieś 500 zl miesięcznie albo i lepiej. Myślą ze dobrze mieć auto bo to nie kosztuje. Jak nauczą się ekonomii to okazuje się że nie stać ich nawet na paliwo, a nie daj boże jakiś mały remoncik taniego ( w zakupie ) samochodu. Niezaprzeczalnym faktem jest to że jeśli nie mamy polskiego producenta samochodów to nikt tak naprawdę nie dba o klientów.Taki wpływ było widać kiedy Daewoo zaczynało produkcję; miało jednak jakiś pozytywny wpływ na ceny i rynek. A tak to nikt nie dba o rynek samochodowy a w tle o bezpieczeństwo na drogach.Niestety.
        • Gość: Swoboda_T To nie moda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:13
          ale prosta "chłopska" ekonomia. Wystarczy porównać ceny aut w Niemczech i u nas
          (przed wejściem do Unii) a staje się jasne, dlaczego tak wiele sprowadzono
          starszych aut. Dodatkowo do importu młodzsych zniechęcała wysoka akcyza.
          Kolejna sprawa-w przypadku samochodów nowych najważniejszym kosztem jest utrata
          wartości. To ona właśnie czyni najbardziej racjonalnym ekonomicznie zakup
          samochodu kilkuletniego (oczywiście w należytej kondycji). Zakup auta nowego
          jest całkowicie nieracjonalny ekonomicznie(pomijając oczywiście firmy), co nie
          znaczy, że zły-ot po prostu kaprys ;) To tyle nt. mody i kosztów.

          Nawiązując do głównego wątku-jednym z poważniejszych mankamentów projektu jest
          fakt, iż o spełnianiu określonej normy ma zaświadczać homologacja. Chodzi o to,
          że wiele aut np. w Niemczech jest ze wzgledów podatkowych "przerobionych
          normy", które są znacznie młodsze,niż samo auto i nie ma o nich mowy w
          homologacji(ale jakieś papiery są-przecież urzednikowi w niemczech też coś
          trzeba pokazać). Jest to jeden z dowodów na "hamulcowo-fiskalny" charakter
          przepisów-ekologia,bezpieczeństwo itp. to politycznie poprawne bzdety dla mas.
          Ja podpisuję się pod wnioskami Radykała-pamiętajmy przy urnie, kto nam serwuje
          takie kwiatki. Urzędnicy z zasady wykonują przecież wolę polityków.
          Uff, ale się rozpisałem :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka