Gość: supersonic
IP: *.elknet.pl / 80.48.227.*
18.12.04, 17:39
Oto co znalazłem w necie:
"ja po liftingu mam octavie ale tą 130 konną i faktycznie....ciezko mi jest
nie chwalic jej rzadziej niz raz na 2 dni. Ostatnio sprobowalem sie z jakas
taką nową alfą 16 v spark ale to jakis spider, w kazdym razie sportowy typowa
i 1 raz ją widziałem, ...................smród mi wąchała przy niesamowicie
mniejszym zuzyciu paliwa.
Nastepny ktory sie trafil to byl nissan 350Z. Od zera z nim sie nie
probowalem ale tak od 50km/h wzwyż. Ciezko bylo na tej drodze wyprzedzać ale
facet nie odszedł ode mnie. Problem mu sie zaczął powyżej 100 km/h. Wtedy to
juz czułem ze jest moj.
To takie zalety wyciągnięte z praktyki. Ta 130 konna kopie pu.pę toyocie
avensis i całej tej pięknej gamie ładnych aut. Przyznam ze linie avensis
kombi ma super, to samo dotyczy nissana primery.........jej linia tez mi sie
podoba i to jest wlkasnie moj gust.
No ale nie zamienilbym na te auta. Ta skoda ma tyle innych plusów o ktorych
pisac po prostu mi sie nie chce. Nie wiem natomiast jak ma się sprawa z
mniejszymi silnikami. Prawdą jest ze octavia ma pare niezlych wad. Np malo
miejsca z tylu (mnie osobiscie to nie wadzi), w durnym miejscu popielniczka i
zapalniczka. Tylem mozna najezdzać wszedzie ale przodem faktycznie nie
bardzo. Moja ma 15 tysiecy na karku i nic sie nie dzialo, zobaczymy jak
bedzie dalej.
Na poczatku myslalem ze tylko ja sie tak zachwycam tymi skodami, okazalo sie
ze nie tylko ja taki podniecony nią jestem, slyszalem juz o paru osobach
ktorym tez ciezko o niej nie gadac przynamnjiej raz na 2 dni"
Skodziarze są jednak "inni".....hahahah.