Dodaj do ulubionych

Tej nocy ukradli mi kołpaki!

IP: *.wil.pk.edu.pl 15.05.02, 13:48
No co za kurestwo się szerzy!! (przepraszam za słownictwo)
Jakbym złapał takiego gnojka to bym ręce połamał.
Jestem ciekaw, czy takie kradzieże często się powtarzają i co wam ginie. Wyniki
ankiety prześlemy policji wraz z pozdrowieniami.
Obserwuj wątek
    • b_a_c_h_a Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! 15.05.02, 14:02
      mi w przyslowiowy BIALY DZIEN sprzed bloku zwineli 1 kolpak + przedni znaczek
      (OPLA)
      kolpak juz kupilam za 20 zeta
      a znaczek przyklejany :( za 8 zeta
      nic nie poradzisz na CHAMSTWO

      • b_a_c_h_a Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! 15.05.02, 14:44
        zapomnialam dodac

        pojechalam do salonu i pytam sie czy sa kolpaczki
        pan mowi - owszem.
        wiec sie pytam - po ile?
        on - 84 zl
        a ja - a za jeden?
        on - to jest cena za jeden

        o ja biedna naiwna. Nie znam zycia.
    • Gość: vd Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.krakow.topware.pl 15.05.02, 14:06
      od jakiego wozu ? mnie buchneli od bravy
      • Gość: pilot13 Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.wil.pk.edu.pl 15.05.02, 14:15
        Seat Ibiza, mam go od pół roku!
        • Gość: darekrm Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: 217.11.142.* 15.05.02, 16:32
          Na Twoim miejscu odpuściłbym sobie odkupowanie firmowych.
          Idą jak przyslowiowa woda.
          W przypadku mojej żony - odkupowane 3-krotnie. Ostatnie oznakowane. Poddałem
          się.
          Na pocieszenie dodam, że na Dziennikarskim Żoliborzu wszystkie Seaty są łyse.
          Przeszli tędy w listopadzie ubiegłego roku w marcu zrobili poprawkę.
          Swoją drogą, to dzięki tym skurwysynom, którzy to kupują.

          Później stoi złotówa - Leganza kołpaki Passata, Seata, a mniej bezczelni z
          wydłubanymi logami. Miałem nawet okazję widzieć Tawrię z kołpakami czyimi?
          Oczywiście Seata. Zajebisty widok.
          Pzdr.
      • Gość: Sven Re: IP: 217.153.10.* 15.05.02, 14:16
        W pobliskim salonie Hondy maja taki patent, ze na kazdym kole
        testowych aut kapsel przypieli do felgi zaciaganymi spinkami do
        kabli. Plastikowe spinki dobrali to pod kolor kapsla co nie rzuca
        sie w oczy. Zabezpieczenie to zadne ale utrudnienie juz tak.
        Zlodziej nie wyjmie juz kapsla niby sobie przechodzac, wiec
        moze odpusci. Pozdr.
    • Gość: gogo Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.indisoft.com / 192.168.100.* 15.05.02, 14:22
      Ciesz sie ze ci kolek nie ukradli.Bo auta na ceglach tez juz widzialem
    • Gość: bolek Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.02, 14:39
      polecam metodę zdejmowania 1 kołpaka na noc lub na weekend (jest wtedy giełda,
      to kradną). Złodziej nie ma kompletu kołpaków na 4 koła . Metoda glupia ale
      jak dotąd skuteczna, a jestem weteranem. A wk... to dopiero widak starej bryki
      czy taryfy z nowymi kołpakami z Ibizy lub Megana. Te 2 wzory szczególnie maja
      wzięcie. Pzdr.
      • Gość: ZMok Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.wan.pol.pl 15.05.02, 15:25
        Dwa lata mieszkałem w Warszawie.Samochód stał noc w noc pod blokiem.Nigdzie
        nawet ryski - w międzyczasie kilka włamań do bardziej popularnych marek (jeżdżę
        Nissanem Primerą). Myślę, że chyba ktoś wiedział o mojej wyprowadzce bo
        ostatniej nocy buchneli mi cały komplet - miłe pożegnanie. Pozdr.
    • Gość: Marek To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 15.05.02, 15:29
      Nie cierpie byc okradanym. Ma sie wtedy to okropne uczucie bezsilnosci i
      bezradnosci. Potem czlowiek marzy o zlapaniu zlodzieja i nakopaniu mu w dupe.
      Ale raz mialem przyjemnosc obserwowac sytuacje w ktorej zlodziej dostal w dupe.
      Bylo to tak:

      mieszkalem wtedy na Pradze Poludnie. Jeden z mieszkacow mial samochod w ktorym
      ciagle mu radia kradli. Zamontowal wiec cichy alarm z powiadamianiem. No i
      ktorejs nocy zlapal gnojka na goracym uczynku. Rozpoczela sie bojka, ale
      wlascicel byl wiekszy i bardziej zdesperowany. Nakopal zodziejowi tak ze ten
      lezal na trawniku pod moim balkonem i rzygal krwia. Powoli schodzili sie
      mieszkancy (Policji nadal nie bylo). Wlasciciel musial kazdemu opowiedziec
      historie. Niestety przy opowiadaniu sie strasznie denerwowal i zwykle kopal raz
      lub dwa tego zlodzieja (paru mieszkancow mu w tym od czasu do czasu pomagalo).
      Jak w koncu przyjechala Policja to zlodziej byl nieprzytomny i caly we krwi.
      Wezwano pogotowie. Jak ono w koncu dotarlo (nastepne 20 minut, wszyscy lacznie
      z Policja stali nad tym zlodziejem sobie gadali) to trzeba bylo zlodzieja
      reanimowac. Wtedy czulem duza satysfakcje ze mu nakopali (gdyby nie to ze
      mialem dobry widok/nie chcialo mi sie ubierac to sam bym to zrobil), teraz
      mysle o takim samosadzie + kompletnej bezdusznosci policji ze zgroza.

      P.S. Samochod tego goscia splonal przed blokiem jakies 2 tygodnie pozniej.
      • lxlxl Re: To okropne uczucie bezsilnosci! 15.05.02, 16:21
        hahaha.. Marek, niezle napisane. Znasz wiecej podobnych historii?
        • Gość: Marek Re: To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 15.05.02, 16:29
          Przysiegam na bum cyk cyk ze to autentyczna historia! Wlacznie z tym spaleniem
          samochodu - bylo to w 1994 roku.
          • lxlxl Re: To okropne uczucie bezsilnosci! 15.05.02, 16:53
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Przysiegam na bum cyk cyk ze to autentyczna historia! Wlacznie z tym spaleniem
            > samochodu - bylo to w 1994 roku.

            Wierze, wierze. Chodzi mi o styl, w jakim to opisales. Bardzo mi sie podoba,
            niezwykle "obrazowy", zwlaszcza jak gosciu opowiadajac o zajsciu sasiadom sie
            denerwowal i musial za kazdym razem dokopac temu zlodziejowi.... :o).
          • Gość: Adam W. Re: To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 15.05.02, 23:28
            A mnie pod moją uczelnią łobuz próbował wydłubać znaczek vvt-i z yarisa ,
            trochę mu to czasu zajęło więc zdążyłem z palarni dotrzeć na czas i tak go
            zajechałem ( tylko raz) w ryja , że połknął wybity ząb ( sam to stwierdził).
            Nie jestem zwolennikiem "kopania na śmierc" ale tez pobłażliwość z jaką
            traktuje się "znikomą szkodliwość społeczną" jest idealnym sposobem na
            inkubację poważnych bandytów. Przykładne karanie drobiazgów wielu prymitywom
            wybija z głowy "poważniejsze" zamiary.Szczególnie w sytuacji , gdy wykrywalność
            tych czynów jest znikoma.
            Pozdrawiam wszystkich okradzionych.
            • Gość: Marcel Re: To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.subnet-52.med.umich.edu 15.05.02, 23:58
              Czy dobrze zrozumialem, ze dokonales trwalego uszkodzenia ciala jako kare za
              drobne uszkodzenie mienia? Czy nie wydaje Ci sie, ze ta kara jest jakby troszke
              niewspolmierna do wykroczenia? Co zrobisz jesli ktos bedzie probowal wybic szybe?
              Wyklujesz mu oczy? A jesli bedzie juz mial w rece twoje radio to co??? Bedziesz
              mogl potem spokojnie jesc rosol w niedziele wiedzac, ze zabiles czlowieka za
              radio?

              Mnie tez ukradli radio, zniszczyli zamki, porysowali drzwi i maske, probowali
              ukrasc auto itd. Ale obawiam sie, ze jestesmy niestety absolutnie i kompletnie
              bezradni. Poprostu ponosimy koszt zycia w spoleczenstwie. Musimy bowiem polegac
              na spolecznym wymiarze sprawiedliwosci, a ten w Polsce zostal zalamany.

              Ze smutnym pozdrowieniem
              marcel

              • Gość: Adam W. Re: To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 16.05.02, 00:23
                Gość portalu: Marcel napisał(a):

                > Czy dobrze zrozumialem, ze dokonales trwalego uszkodzenia ciala jako kare za
                > drobne uszkodzenie mienia? Czy nie wydaje Ci sie, ze ta kara jest jakby troszke
                >
                > niewspolmierna do wykroczenia? Co zrobisz jesli ktos bedzie probowal wybic szyb
                > e?
                > Wyklujesz mu oczy? A jesli bedzie juz mial w rece twoje radio to co??? Bedziesz
                >
                > mogl potem spokojnie jesc rosol w niedziele wiedzac, ze zabiles czlowieka za
                > radio?
                >
                > Mnie tez ukradli radio, zniszczyli zamki, porysowali drzwi i maske, probowali
                > ukrasc auto itd. Ale obawiam sie, ze jestesmy niestety absolutnie i kompletnie
                > bezradni. Poprostu ponosimy koszt zycia w spoleczenstwie. Musimy bowiem polegac
                >
                > na spolecznym wymiarze sprawiedliwosci, a ten w Polsce zostal zalamany.
                >
                > Ze smutnym pozdrowieniem
                > marcel
                >

                Nigdzie nie napisałem , że zabiję za radio czy szybę - wręcz przeciwnie ,
                stwierdziłem , że jestem przeciwny 'kopaniu na śmierć" ale nie uważam , że danie
                w zęby bezczelnemu złodziejowi uprawiającemu swój bezmyślny( rozumiałbym gdyby
                kradł kołpaki , lusterko czy choćby logo toyoty)proceder na oczach ludzi jest
                czymś straszliwym. Nie miałem tez zamiaru wybić mu tego zęba , dałem mu
                chusteczkę i pytałem czy nie potrzebuje pomocy - kazał mi się odp...
                Gdybym w każdej sytuacji liczył na społeczny wymiar sprawiedliwości to zapewne
                już bym nie żył , tak to się u mnie złożyło.
                Powstaje poważny problem - czy reagować na tego typu reakcje ( co nie zawsze jest
                zgodne z prawem) czy pozwalać , by faktycznie nieistniejący system wychowawczy i
                prawny utwierdzał łobuzów i bandytów w słusznym ,niestety, przekonaniu
                bezkarności.
                Moja reakcja nie była obroną jakiegoś tam znaczka na samochodzie lecz odpowiedzią
                na bezczelność i poczucie bezkarności. Poza tym złodziejstwo jest złodziejstwem ,
                czy kradnie się spinkę od koszuli czy też milion dolarów.
                Czasami ostra kara w przypadku spinki uratuje gościa przed dożywociem za
                morderstwo - wiem , że brzmi to karkołomnie i nie jest to schemat idealny.
                Ale ja wyznaje zasadę , że jeśli dzięki bardzo surowej karze , np. karze śmierci
                choć jeden na stu morderców odstąpi od swego czynu to kara ta ma sens.
                PZDR.

              • Gość: Marek Re: To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.atlanta-05-10rs.ga.dial-access.att.net 16.05.02, 02:43
                Dosc dwuznaczna moralnie jest ta wypowiedz Adama W. Z jednej strony dziwie sie
                ze tylko raz mu przywalil. Z drugiej strony zal chlopaka - bedzie chodzil ze
                szczerba. Z trzeciej strony, z finansowego punktu widzenia jestescie kwita -
                naprawa samochodu i zeba podobnie kosztuja.

                Rozpatrzmy inny wariant - Adam W. lapie goscia i nic mu nie robiac dzwoni na
                policje. Efekt - pani po drugiej stronie siada ze smiechu ze o taka drobnostke
                policje sie wzywa. Po usilnych naleganiach i 4 godzinach czekania nadjezdza
                radiowoz. Spisuja obu i na tym sie konczy. Znaczek zniszczony a zlodziej na
                wolnosci. Jak sie zyje w kraju w ktorym policja ma wszystko w dupie, to
                niestety trzeba czasem komus w pysk przywalic.

                Rozpatrzmy inny wariant - akcja odbywa sie w USA - Adam W. wali goscia w pysk.
                Gosc wzywa policje. Mamy 2 procesy - karny o uderzenie faceta (kara w
                zawieszeniu, Adam W. jest dotychczas nie karany) + cywilny o szkody +
                cierpienie. Przy dobrym adwokacie ten gosc by Cie Adamie z torbami puscil -
                koszt implantu to kilka tys. USD + okazaloby sie ze ma teraz migreny do konca
                zycia, nie moze wykonywac swojej pracy sprzatacza z tego powodu, koszt bolu i
                cierpienia itp. Mysle ze $50 - $100 tys. by wycisnal (moze wiecej). Lwia czesc
                by poszla dla adwokata, ale gosc by za reszte sobie cala szczeke wyremontowal
                + sam kupil Yaris'a. Wlasnie z tego powodu czasem marze o powrocie do Polski -
                moze kradna i niszcza, ale jak sie komus da w modre to na tym sie konczy.

                Pozdrawiam,

                Marek
              • Gość: Marcel Re: To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.reshall.umich.edu 16.05.02, 03:40
                Moj post byl oczywiscie troszke prowokacyjny. Mysle Adamie, ze sie nie
                obraziles. Mnie juz tez pare razy w podobnych sytuacjach ponioslo. Uwazam
                jednak, ze czlowiek ma prawo odpowiedziec przemoca fizyczna tylko w przypadku
                przemocy.
                No i pojawia sie pytanie czy znaczek VVT-i jest dobytkiem wartym przemocy? A
                radio? A pies? A dom?
                To co napisal Marek o prawie w US (i nie tylko, ale w US jest to juz sytuacja
                kuriozalna) powoduje u mnie jedynie poglebienie przekonania, ze zwykly czlowiek
                jako jednostka jest wobec bandytyzmu poprostu bezsilny. Mozna sie niby
                pocieszac, ze ze spolecznego i ewolucyjnego punktu widzenia bandytyzm nie jest
                najlepsza metoda na przetrwanie, ale kogo to pociesza?

                Tak juz zupelnie off topic i na marginesie: jakis rok temu widzialem w polskiej
                tv program o wlamywaczu (wlamanie bylo w srodku nocy) ugodzonym nozem przez
                domownika. Wlamywacz skarzyl owego domownika o przkroczenie obrony koniecznej,
                a przed kamera mowil, ze on jest od wlaman a domownicy od bycia obrabianymi a
                nie od kaleczenia wlamywaczy. Piekne, prawda?
              • Gość: Marcel Re: To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.reshall.umich.edu 16.05.02, 05:24
                Moj post byl oczywiscie troszke prowokacyjny. Mysle Adamie, ze sie nie
                obraziles. Mnie juz tez pare razy w podobnych sytuacjach ponioslo. Uwazam
                jednak, ze czlowiek ma prawo odpowiedziec przemoca fizyczna tylko w przypadku
                przemocy.
                No i pojawia sie pytanie czy znaczek VVT-i jest dobytkiem wartym przemocy? A
                radio? A pies? A dom?
                To co napisal Marek o prawie w US (i nie tylko, ale w US jest to juz sytuacja
                kuriozalna) powoduje u mnie jedynie poglebienie przekonania, ze zwykly czlowiek
                jako jednostka jest wobec bandytyzmu poprostu bezsilny. Mozna sie niby
                pocieszac, ze ze spolecznego i ewolucyjnego punktu widzenia bandytyzm nie jest
                najlepsza metoda na przetrwanie, ale kogo to pociesza?

                Tak juz zupelnie off topic i na marginesie: jakis rok temu widzialem w polskiej
                tv program o wlamywaczu (wlamanie bylo w srodku nocy) ugodzonym nozem przez
                domownika. Wlamywacz skarzyl owego domownika o przkroczenie obrony koniecznej,
                a przed kamera mowil, ze on jest od wlaman a domownicy od bycia obrabianymi a
                nie od kaleczenia wlamywaczy. Piekne, prawda?
                • Gość: Adam W. Re: To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 16.05.02, 10:30
                  Oczywiście , że się nie obraziłem. Macie , Marek i Marcel ( podobnie jak moja
                  żona) prawo kwestionować moją reakcję na tego złodziejaszka . ja sam zresztą ,
                  gdy poszedł mu ten ząb czułem się dość głupio.
                  Powtarzam , znaczek vvt-i z samochodu to pryszcz ( bez niego auto chodziłoby
                  jako rdzennie japońskie) , reagowałem na czyn , jego bezczelność , poczucie
                  bezkarności, brak jakiejkolwiek reakcji ze strony będących w pobliżu ludzi -
                  gdy młodzian dostał w lapę to był przede wszystkim zdziwiony i zaskoczony , że
                  ktoś tak zareagował - nawet nie rozglądał się , czy ktoś go nie będzie
                  przepędzał a tu nagle bęc.
                  PZDR.
      • Gość: marina Re: To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 15.05.02, 19:02
        Tez mi zginely kolpaki w bialy dzien .Tez bylam zla.
        Mimo wszystko odbylo sie kopanie lezacego.Za przyzwoleniem wiekszej liczby osob
        tego nie pojmuje .Nadal.Pomimo.M
        • Gość: Marek Re: To okropne uczucie bezsilnosci! IP: *.atlanta-05-10rs.ga.dial-access.att.net 16.05.02, 02:46
          Najtragiczniejsze w tym zdarzeniu bylo to ze Policja sama nie probowala w
          jakikolwiek sposob pomoc temu gosciowi - ani reanimacji nie wykonali, ani nie
          opatrzyli ran. Nic. Po prostu stali, spisywali protokol (mam wrazenie ze jeden
          powiedzial ze sie temu gosciowi nalezalo, ale glowy za to nie dam) i czekali
          na karetke.
      • Gość: bolek Re: To okropne ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.05.02, 09:27
        nie do końca mam zdanie co do opisanej historii, ale nie wiem jak bym sie sam
        zachowł w podobnej, powiem tylko ze od czasu gdy liczę kradzieże (2,5 roku)to
        bylo juz 13 zdarzeń - kołpaki, wycieraczki, lampy...
    • Gość: Piotr J. Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: 2.4.STABLE* / 10.1.0.* 15.05.02, 15:41
      Z problemu znikających kołpaków można łatwo wybrnąć kupując takie, które są
      przykręcane śrubami od koła. Dodatkowa zaleta: nie zginą przy hamowaniu albo w
      zakręcie.
      Niestety metoda nie ma zastosowania do innych ginących elementów.

      Pozdrawiam
    • Gość: martynka Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.lukowa7.waw.pl 15.05.02, 19:14
      Mi ukradli z Megane Classic - i to jeszcze w lepszym miejscu - w południe ,
      spod sklepowego parkingu ( sklep Robert - parking niewielki - kilka aut i cały
      czas ktoś chodzi) - 2 lata pożniej ukradli już cały samochód...
      • Gość: Tom Ok Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 23:55
        Grodzisk Mazowiecki:
        Citroen Xsara Picasso - oryginalne lekko udające felgi - skradziony cały
        komplet
        Peugeot 106 - tani bazarowy wzór bez logo - na parkingu przy bloku przetrwały
        niecałe 2 miesiące
        Pozdrawiam
        Tom Ok
        • Gość: PiotrM Re: ukradli mi IP: *.bresa.com.pl 16.05.02, 10:05
          Omega - lusterka podgrzewane, halogeny , kratki przy halogenach , zaślepki
          listew progowych - cena wszystkiego ok 1400 PLN ( u Opla )
          Polo - kołpaki komplet, ceny nie znam. Oryginalne kołpaki mają nieliczne
          służbowe Pola w mojej firmie.
          Co oni z tym robią ?
    • Gość: tojot Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.uwm.edu.pl 16.05.02, 10:04
      Olsztyn, noc: komplet od toyoty. pomalowalem felgi na srebrno i mam spokoj
      (dopoiki nie odkreca kol...).
      pozdr.
      • Gość: pilot13 Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.wil.pk.edu.pl 16.05.02, 10:31
        Ja też maluję felgi i nigdy nie założę kołpaków. Gnojki nie zarobia już na
        moich kołpakach (no chyba że buchną całe koła).
        na koniec przytoczę stare żydowskie przekleństwo:
        "niech wszyscy złodzieje mają świeżb i za krótkie ręce, żeby się podrapać"
        Kij wam w nery!

        Pilot13
        nadal zdenerwowany, były posiadacz całkiem
        niezłych kołpaków Seata.
    • Gość: Niknejm Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: 5.1R2D* / *.pg.com 16.05.02, 10:50
      A ja bym za złodziejstwo i inne poważne przestępstwa obcinał ręce i wypalał
      piętno na czole. Serio. Już to kiedyś pisałem i powtarzam - taka kara
      odstraszyłaby każdego.
      I oczywiście zero renty za brak możliwości wykonywania pracy. No mercy.
      Wiem, że to okrutne, ale perspektywa zostania żebrakiem bez rąk i z piętnem na
      czole (bo chyba tylko to by takiemu pozostało) odstraszyłaby 99% potencjalnych
      złodziei.
      A bezrobocie nie jest żadnym wytłumaczeniem. Jakąś (dowolną), słabo płatną
      pracę zawsze się znajdzie. Niebieskim ptakom nie chce się pracować i taka jest
      prawda. Łatwiej coś zwędzić, wziąć zasiłek i już jest na wino. Nie raz i nie
      dwa zetknąłem się z takimi realiami w małych miejscowościach. Niby bieda,
      bezrobocie, ale znaleźć kogoś uczciwego do pracy jest trudno. A w miastach jest
      jeszcze łatwiej o pracę (powtarzam - niekoniecznie dobrze płatną).

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: bolek Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 00:12
        dodam do mojej wcześniejszej wypowiedzi ze mi dzis buchneli dla odmiany
        przednie wycieraczki - czyli jest 14 raz. Bedę teraz przez kilka dni ściągał na
        noc, potem mi przejdzie i tak znów do następnego razu. Rece opadają
      • Gość: Marek Rozwazania nie na temat IP: *.atlanta-48-49rs.ga.dial-access.att.net 19.05.02, 00:15
        Od przestepstwa nie odstrasza srogosc kary tak bardzo jak jej nieuchronnosc.
        Zamiast obcinac rece wystarczyloby na 3 miesiace zamykac w wiezieniu, ale miec
        100% wykrywalnosc. Przestepczosc by zmalala rownie szybko..
      • Gość: vipR Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.altkom.com.pl 21.05.02, 18:21
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > A ja bym za złodziejstwo i inne poważne przestępstwa obcinał ręce i wypalał
        > piętno na czole. Serio. Już to kiedyś pisałem i powtarzam - taka kara
        > odstraszyłaby każdego.
        Juz kiedys tak bylo i skutki sa odczuwalne do dzis - w Szwecji jak zamykalem
        samochod pod sklepem, to sie na mnie dziwnie patrzyli, no bo kto chcialby mi cos
        ukrasc? Oczywiscie inaczej jest na poludniu (np: Ystad) bo Polakow w tej okolicy
        wiecej. Coz, nie raz sie za rodakow wstydu najadlem...

        Pozdraviam vipR
    • Gość: wrona Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 01:06
      ja mam malca wiec mi nic nie ukradna chyba ze calego ale mojemu znajomu kradna
      non stop szerokie listwy i wklady lusterek z merca 124. na kolpaki znalazl
      dobry prosty pomysl, ma takie male plastikowe nakladki, wierci w kolpaku dziure
      i zatyka ja taka nakladka jak mu zjumaja to na gieldzie od razu pozna swoje
    • Gość: math Re: Tej nocy ukradli mi kołpaki! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.02, 10:44
      Gość portalu: pilot13 napisał(a):

      > No co za kurestwo się szerzy!! (przepraszam za słownictwo)
      > Jakbym złapał takiego gnojka to bym ręce połamał.
      > Jestem ciekaw, czy takie kradzieże często się powtarzają i co wam ginie. Wyniki
      >
      > ankiety prześlemy policji wraz z pozdrowieniami.


      Jeest sposób na ginące kołpaki!!!
      mojemu znajomemeu ciągle ginęły kołpaki z Golfa IVki, wiec poporostu wział
      szpikulec i wyrył na nich swój nr rejesracyjny. traz ma spokój ( juz gdzieś od 2
      lat) może nie wyglada to zbyt estetycznie z bliska, ale z kilku metrów juz nic
      nie widac
      pozdraviam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka