Dodaj do ulubionych

A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny

IP: *.pl 29.08.01, 23:57
Dokładnie tyle czasu zabrało mi pokonanie trasy z Zakopca do stolicy.
Samochód -Honda Accord
Bagaże - tyle, ile potrzeba 4 babom ( bylo duzo, ale lekkie)
Pasażerowie - 4 lekkie baby
Trasa - klasyczna polska, bo innej jeszcze nie mamy
Najszybciej - na krótkim odcinku autostrady 160 km/h
Potem normalnie, czyli w okolicach 100 - 120 km/h. Nie leciałysmy na łeb i
naszyję! Fakt, że ruch na trasie byl umiarkowany.
Obserwuj wątek
    • Gość: Adwersaż Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: *.chello.pl 30.08.01, 01:36
      Aż się nie podpiszę, bo mi wstyd udzielać się w tak kretyńskim wątku.
      Być może to pisze kobieta, i to tym bardziej tragiczne. Bo z taką oceną odległosci,
      i "wyobraźnią techniczną" to tym bardziej niebiezpieczna kretynioza.
      I jeszcze te przechwałki. Żałosne.
      Drogie Panie. Tak incognito (bo zdarza mi się jeździć naprawdę szybko,
      gdy mi się cos w planach namiesza, ale uważam to za wstydliwą gównażerię),
      to Paniom wspomnę o kilku moich kretynizmach, ale raczej jako przestrogę.
      Kraków-W-wa XII 2000 (miejscami slisko) 2h30.
      Kraków-Zakopane (NIE MOGŁEM się spóźnić, choć pewnie nie będę tego nigdy powtarzał) 0h55.
      Niech se dodają, jesli nie przerasta to ich możliwosci.
      Kraków - Wrocław (Diesel z ''86 roku) 2h08
      To wszystko jednoosobowo, bo nie wyobrażam sobie być na tyle niepoczytalnym,
      by narażać na swoją głupotę jeszcze kogos (jakkolwiek pierwsze trzy wyniki autem, któremu
      4 osoby własnosci nie pogarszają (chyba, że byłyby to wybitnie tłuste i nieprzypięte pasami baby)
      Kraków-Gdynia (silnik 90KM, 4 os.) 5.5h
      Autostrada Chrzanowska bramka-bramka 13min35s.
      Wystarczy tego wstydu.
      Drogie Panie! Każdy z tych "wyników" możnaby zapewne "poprawić".
      Tylko to czysta głupota. A jeszcze się tym chwalić?
      A żeby się Paniom na przyszłosć nie spieszyło na listę rekordów Palanta,
      to nadmienię tylko, że najszybszy przejazd Kraków -Wwa, jaki znam, to 1h45 z ''93roku.
      Od tej pory warunki się "ciut" pogorszyły, więc kupcie sobie Panie jakąs grę symulacyjną
      na peceta. Na drogach będzie bezpieczniej, a tam "jest więcej, niż jedno życie".
      Już nie chodzi mi o Wasze. O tych innych, niczemu nie winnych.
      A jesli ktos ma wątpliwosci, to polecam zdjątka pod tytułem Ferrari (z Brazylii).
      Chętnie wyslę każdemu głupkowi od przechwałek. Zamówienia na skrzynkę adamu.fm@poczta.fm.
      A cywilna Honda Accord? Noo.. owszem. Na wakacje można pojechać.
      Ale żeby do "rajdów"??!! Żałosne i niebezpieczne dla otoczenia.
      • Gość: Dru Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: 159.107.89.* 30.08.01, 08:52
        Kolezanki, a myslalam, ze my kobiety jestesmy tymi istotami bardziej
        przewidujacymi, z wieksza wyobraznia. Brzydkie slowa mi sie cisna na usta.
        Gratuluje glupoty i mam nadzieje, ze to co uslyszycie na swoj temat na forum da
        Wam do myslenia.
        • Gość: yeyek Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: *.bbnplanet.com 30.08.01, 08:59
          Hej - uspokójcie się i przestańcie wieszać psy na tych biednych kobietkach. 4.5
          h na taki dystans to wcale nie mało. Jechały raczej z przyzwoitą prędkością.
          Nie można negatywnie oceniać wszystkich postów w stylu "trasa z ... do ... w
          tyle i tyle" tylko dlatego, że kojarzy nam się z "Hel - Warszawa peugeotem 305"
          (ten to troszeczkę zaszalał).
          A więc jak ktoś nie zna realiów i nie wie w jakim czasie zwykle pokonuje się
          jakąś trasę to może niech się 2 x zastanowi zanim oskarży kogoś o głupotę, hę?

          pozdrawiam
          • Gość: Dru Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: 159.107.89.* 30.08.01, 09:08
            Kolego, ja mam rodzine w Krakowie, te trase przejezdzam srednio raz na m-ce.
            Wiec wiem o czym mowie. Co w przypadku wyjscia jakiegos zwierzaka na droge,
            dziecka, rowerzysty? Ta droga nigdy nie jest na tyle wymarla, zeby sobie pruc
            120 jednym ciagiem! Glupota i kropka. I po co ta informacja na forum? Zeby
            pokazac ze kobieta i potrafi dojechac do Krakowa? Jesli tak, to przepraszam,
            kajam sie i podziwiam. Kobieta i sama dojechala do Krakowa!
            • Gość: yeyek Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: *.bbnplanet.com 30.08.01, 09:22
              Zdecyduj się koleżanko: Kraków czy Zakopane?

              PS. A tak poza tym to niektóre wypowiedzi zaprzeczają same sobie: gość opieprza
              kobietki, że tak pruły, a sam pruł jeszcze lepiej. Niech każdy zastanowi się
              jak sam jeździ zanim zacznie pouczać innych. Dziwne jest to, że każdy siebie
              uważa za mistrza, a innych za bałwanów... Żałosne!
              • Gość: Dru Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: 159.107.89.* 30.08.01, 09:25
                Kolego, widac gosc nauczyl sie rozsadku? Mam alergie na takie "rekordy" i bede
                zwalczac, pokim zywa!
                • Gość: yeyek Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: *.bbnplanet.com 30.08.01, 09:32
                  Ale to nie jest żaden rekord! Pojedź tam, spójrz na zegarek w Warszawie, potem
                  w Zakopcu i możesz mieć pretensje i alergię sama na siebie, że dojechałaś w
                  takim samym czasie (no może 0.5h dłuższym znając Twoją troskę o bezdomne psy
                  przy drodze) co "koleżanki". Jeżeli jechałaś już tą trasą to napisz, proszę,
                  ile czasu Ci to zajęło?

                  Pozdrawiam

                  PS. Również uważam, że bezsensowny pośpiech, taki na złamanie karku, jest
                  zgubny. Ale nigdy nie będę jeździł do Zakopca dłużej niż 5h. Czy to się
                  koleżance podoba czy nie.
          • Gość: Dru Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: 159.107.89.* 30.08.01, 09:12
            Mialam na mysli Zakopane. Jeszcze lepiej! Zakopianka brrrrrr
            • Gość: Mo Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: *.dbtec.de 30.08.01, 09:33
              Ilosc ofiar na drogach, styl jazdy i przede wszystkim sposob podejscia do
              samochodu jako protezy usterek osobowosci a nie przedmiotu uzytkowego placuje
              Polske nadal tuz obok Turcji i oddala jeszcze bardziej od Europy Zachodniej.

              • Gość: cinek Ludzie opanujcie sie IP: *.formus.pl 30.08.01, 10:19
                Mam juz dosyc wszelkich moralistow co to jezdza 60 km/h trzypasmowkami, chyba
                zdrobna przesdzacie wprowadzacie taka psychoze, ze az strach czytac, tylko
                ciekawe gdzie wy jestescie na drogach??!! Pare dni temu zrobilem test ulica
                Puławska (wawka) w strone Piaseczna pomiedzy dabrowka a mysiadlem ograniczenie
                do 50 km/h jadac z taka predkoscia lewym pasem (celowo) wyprzedzilo mnie
                wszystko (lacznie z autobusem miejskim) a w oczach od mrygania dlugimi to do
                dzis mam mroczki, a niektorych epitetow ktorych sie nasluchalem to na cwierc
                wieku swego zycia, nigdy nie slyszalem (dobrze ze mi nikt nie dokopal, ale to
                pewnie z respektu do samochodu bo jak bym jechal maluchem to pewnie w szpitalu
                bym wyladowal). Ludzie przestancie sie osmieszac i nie badzcie zbawicielami
                polskich kierowcow.

                P.S. Do autorow podobnych watkow, co mnie k...a obchodzi ile ty jedziesz z x do
                y. I nad czym tu dyskutowac HAWK !!!!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: Stan cinek + lewy pas IP: *.dbtec.de 30.08.01, 11:19

                  "jadac z taka predkoscia (50 km/h)lewym pasem (celowo)".

                  Co chciales tym udowodnic? O ile sie nie myle, ktos kto nie wyprzedza i jedzie
                  lewym pasem popelnia wykroczenie. Nie dziw sie wiec prostym reakcjom prostych
                  ludzi.
                  Powtorz probe ale tym razem na prawym pasie.
                  • Gość: cinek Re: cinek + lewy pas IP: *.formus.pl 30.08.01, 11:36
                    to nie jest wazne ktorym pasem, moze na innych obeszlo by sie bez obelg, chodzi
                    mi o to gdzie sa ci wszyscy moralisci co to niby zawsz zgodnie z przepisami
                    jezdza !!!!!!!!!!
                    • Gość: Jarek Re: cinek + lewy pas IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 30.08.01, 12:04
                      Po prostu na Pulawskiej obowiazuje ograniczenie do 50 km/h. Jak mozna bylo
                      przeczytac w innym watku "dopuszczalnej predkosci nie mozna przekraczac nawet
                      przy wyprzedzaniu, bo ustawodawca..." - i inne takie pierdoly. Wiec Cinek
                      jechal z max. dozwolona predkoscia na tym odcinku, wiec de facto nikt nie
                      powinien go wyprzedzac z lewej ani prawej. Ale jak widac przeprowadzanie tego
                      typu eksperymentow grodzi utrata sluchu, albo...
                      Cinku uwazaj na Pulawskiej - kilka dni temu mego szefa uwiecznili na video w
                      radiowozie, bo mial 67 km/h. Maniak predkosci, kurcze!
                      • Gość: Stan Re: cinek + lewy pas IP: *.dbtec.de 30.08.01, 12:33
                        ..co w niczym nie umniejsza faktu, ze cinek dokonal powaznego wykroczenia jadac
                        bez powodu lewym pasem.
                        Lamiac przepisy jeszcze nikt nigdy nie nauczyl innych zachowan zgodnych z
                        przepisami.

                        Polecam Wam list niejakiego Buraka w temacie na temat buractwa na drogach o
                        jego doswiadczeniach w Berlinie. To swietny przyklad na propagowanie kultury na
                        drogach.
                        • Gość: cinek Re: cinek + lewy pas IP: *.formus.pl 30.08.01, 12:55
                          ja nie chce nikogo uczyc nie jestem nauczycielem, ani jak spora grupa sumieniem
                          innych, ja osobiscie uwazam ze ograniczenie do 50 km/h jest chore, znam
                          doskonale problem poniewaz niedaleko mieszkam i zainteresowalem sie tym
                          dlaczego zniknely znaki z 80 a pojawily sie z 50, wyjasniono mi, ze jest tam
                          duzo przejsc dla pieszych bez sygnalizacji, no i wniosek jest taki zamiast
                          budowac bezpieczne przejscia nad jezdnia najlatwiej jest ograniczyc predkosc.
                          Moze niech ustawodawca, ograniczy predkosc do 10 km/h i problem wypadkow
                          zniknie sam, a i nasi forumowi moralizatorzy beda usatysfakcjonowani, a moze
                          zabronmy poruszania sie samochodami, to jeszcze srodowisko na tym zyska, o ...
                          sory zapomnialem, ze wtedy dziura w budzecie wyniosla by 2 razy wiecej, no bo
                          najlepiej doladowac jeszcze z 10% akcyzy do paliwa i wszyscy beda zadowoleni.
                      • Gość: cinek Re: cinek + lewy pas IP: *.formus.pl 30.08.01, 12:43
                        no to kurde zaszalal :)), ja kilka miesiecy temu obejrzalem film ze mna w roli
                        glownej i kosztowalo mnie to 500 zeta i dziesiec punktow :)) (110 km/h) od
                        tamtej pory 70 km/h to max
                • Gość: Paweł Re: Ludzie opanujcie sie IP: *.exbud.com.pl 30.08.01, 13:46
                  Gość portalu: cinek napisał(a):

                  > P.S. Do autorow podobnych watkow, co mnie k...a obchodzi ile ty jedziesz z x do
                  > y. I nad czym tu dyskutowac HAWK !!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Zainteresuje Cię jak Ci ktoś przy.........oli "na czołówkę", ale to będzi ejuz
                  dla Ciebie NIE WAŻNE!!!!
                • Gość: FF Re: Ludzie opanujcie sie IP: *.ols.bptnet.pl 01.09.01, 23:11
                  Gość portalu: cinek napisał(a):

                  > Mam juz dosyc wszelkich moralistow co to jezdza 60 km/h trzypasmowkami, chyba
                  > zdrobna przesdzacie wprowadzacie taka psychoze, ze az strach czytac, tylko
                  > ciekawe gdzie wy jestescie na drogach??!! Pare dni temu zrobilem test ulica
                  > Puławska (wawka) w strone Piaseczna pomiedzy dabrowka a mysiadlem ograniczenie
                  > do 50 km/h jadac z taka predkoscia lewym pasem (celowo) wyprzedzilo mnie
                  > wszystko (lacznie z autobusem miejskim) a w oczach od mrygania dlugimi to do
                  > dzis mam mroczki, a niektorych epitetow ktorych sie nasluchalem to na cwierc
                  > wieku swego zycia, nigdy nie slyszalem (dobrze ze mi nikt nie dokopal, ale to
                  > pewnie z respektu do samochodu bo jak bym jechal maluchem to pewnie w szpitalu
                  > bym wyladowal). Ludzie przestancie sie osmieszac i nie badzcie zbawicielami
                  > polskich kierowcow.
                  >
                  > P.S. Do autorow podobnych watkow, co mnie k...a obchodzi ile ty jedziesz z x do
                  >
                  > y. I nad czym tu dyskutowac HAWK !!!!!!!!!!!!!!!!!


                  To wszystko co tu napisałeś świadczy o kulturze jazdy w wawce.
          • Gość: Paweł Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: *.exbud.com.pl 30.08.01, 13:33
            Gość portalu: yeyek napisał(a):
            > Hej - uspokójcie się i przestańcie wieszać psy na tych biednych kobietkach. 4.5
            > h na taki dystans to wcale nie mało. Jechały raczej z przyzwoitą prędkością.

            No yeyek powiem Ci tak:
            jest tego 400 km w 4,5h co daje ŚREDNIĄ= ~90km/h

            > A więc jak ktoś nie zna realiów i nie wie w jakim czasie zwykle pokonuje się
            > jakąś trasę to może niech się 2 x zastanowi zanim oskarży kogoś o głupotę, hę?

            Właśnie się głęboko zastanowiłem i muszę to ocenić jako GŁUPOTĘ do n-tej potegi!!!
            O ile taka średnia (powtarzam średnia) jest możliwa i normalna na odcinku
            Warszawa-Radom-Kielce, nawet do Krakowa, to przejazd przez Kraków i jazda dalej
            zakopianką (i nie myslę tu o odcinku dwupasmowym, tylko już tym wąskim i krętym)
            od Myślenic jest idiotycznym POPISEM człowieka BEZ wyobraźni. Jeździłem tą trasą
            (a jeżdżę szybko) wielokrotnie i mogę z cała odpowiedzialnościa stwierdzić, że
            jeśli ktoś na tym ostatnim odcinku Myslenice - Zakopane uzyska ŚREDNIĄ 45-50 km/h
            to już to graniczy z nieodpowiedzialnością nie mówiąc o Dresiarstwie = 90km/h.
            Widziałem na tamtej drodze właśnie kilka wypadów, w któych zgineli niewinni
            ludzie (podróżujacy spokojnie), a sprawczmi byli Ci którzy lubia wykręcać właśnie
            takie średnie.
            Wprawdzie nie Ty nie jesteś sprawcą tego "TEMATU", ale wypowiedziałeś słowa:
            "...jak ktoś nie zna realiów i nie wie w jakim czasie zwykle..."
            które stawiają Cię po stronie tych "głupich" co właśnie tych realiów nie znają.
            Pozostaje mi tylko Życzyć i Wam "4 baby" i Tobie "yeyek" abyście na
            swoich "trasach" spotykali jak najmniej takich idiotów jak Wy sami.
            • Gość: yeyek Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: *.bbnplanet.com 30.08.01, 13:49

              "Pozostaje mi tylko Życzyć i Wam "4 baby" i Tobie "yeyek" abyście na
              swoich "trasach" spotykali jak najmniej takich idiotów jak Wy sami."

              Dzięki za życzenia, Pawle. Mam również nadzieję, że oprócz tych "idiotów" nie
              spotkam także Ciebie, bo wyjątkowo niemiło się o innych wyrażasz i z tego
              powodu źle mi się z Tobą dyskutuje.
            • Gość: Cinek Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: *.formus.pl 30.08.01, 13:59
              Pawelku nie jezdzija tak SZYBKO (40-50 km/h) bo bedziesz mial wypadeczek i
              porysujesz sobie lakiereczek, a wtedy mamusia zrobi atu, atu...

              P.S. No paranoja, narmalna paranoja !!
          • Gość: Drapka Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: 10.0.4.* / *.atj.pl 31.08.01, 22:14
            Wydaje mi się, że z Zakopanego do Warszawy panie nie jechały po to, aby bić
            rekordy, tylko po to, żeby bezpiecznie dojechać do celu. A jeśli chce się
            dojechać bezpiecznie, to nie powinno myśleć się o tym, czy tym razem uda się
            zejść poniżej poprzedniego "rekordu", tylko o bezpiecznej jeździe z wyobraźnią
            i zawsze o dostosowniu prędkości do panujących na drodze warunków. Nie wiem,
            czy dla tych pań prędkość z jaką jechały jest bezpieczna czy nie, czy potrafią
            one panować nad samochodem przy prędkości 120 kmh. Może nawet gdyby jechały 6
            godzin to i tak nie byłoby to bezpieczne. A na pewno rzeczą niemądrą jest
            chwalenie się rekordami. Bo rekord powinien być jeden i wynikać z podzielenia
            odległości przez dozwolone prędkości na danych odcinkach. Nie uwzględnia to
            zatrzymań, świateł i ewentualnych korków, żeby zrobić pewien margines
            dopuszczalnego przez zdrowy rozsądek przekroczenia prędkości (bo chyba nie ma
            na świecie kierowcy, który nigdy nie przekroczył prędkości).

            Życzę paniom, żeby następna podróż na tej trasie nie trwała tylko 1,5 godz
            zakończona kolizją z nadjeżdżającym pojazdem i być może śmiercią niewinnych
            osób.
            Bo jeśi chodzi o kolizję wyłącznie z drzewem - to cóż... Każdy wybiera sobie
            sam rekordy, jakie chce bić.
      • Gość: ma Adwersarz IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 30.08.01, 16:42
        Za kierownice siadaja dzisiaj ludzie o malym mozdzku i wielkim mniemaniu o
        sobie.
        Adwersarz pisze sie wlasnie tak, jak w tytule, madralo.
      • Gość: Świstak Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: 213.77.116.* 06.09.01, 16:45
        Popieram cię w 1000% i podpisuję się dwiema rękami i czterema kołami mojego
        autka!!!!
        Fajnie jest jeździć szybko tylko niestety warunki drogowe u nas są powiedzmy
        nie stworzone do takiej jazdy.
        Sam jeźdzę czasami szybko ale raczej w nocy.
        Natomiast mój rekord debilizmu to 2,5h z W-wy do Cieszyna!!!!
        Średnia prędkość 160km/h. Fakt że samochód to Nissan ze 150KM pod machą ale to
        naprawdę był szczyt zapi....
        To tyle.
        Pozdrawiam
        Rafał
        Citroen XM V6 3,0
        Warszawa
    • Gość: Izabela Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: 157.25.130.* 30.08.01, 12:56
      Życzę Paniom wysokich mandatów. I to jak najczęściej. Może Wam zabraknie na
      paliwo i po kłopocie.

      Izabela
      • Gość: Michal Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny IP: *.telia.com 30.08.01, 16:46
        Podobny czas jak z Helu do W-wy.Dajecie sie nabierac.
        • Gość: Jarek A z centrum Warszawy do Raszyna w 43 minuty - 10,7 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 30.08.01, 17:51
          Na prawde. Wczoraj miedzy 16-ta a 17-ta.
          • sarastro Re: A z centrum Warszawy do Raszyna w 43 minuty - 10,7 km 31.08.01, 01:07
            Ten wątek trochę mnie przywołał do porządku, przypomniał mianowicie, że ekran
            wszystko wytrzyma a dodatkowo znajdą się ludzie, którzy w każdą bajkę uwierzą.
            Kuriozum ma się dobrze a nawet postępuje. Niejaki adwersarz w drugim poście
            wspomina coś o jeździe z Krakowa do Warszawy w 1 h 45 minut. Wtedy średnia
            prędkość wychodzi ponad 170 km/h. To najczystszy absurd. Ciekawe, że nikt na to
            nie zwrócił uwagi. No, może to ja jestem na tyle głupi, że w ogóle próbuję to
            komentować.
            • Gość: MarekW Re: A z centrum Warszawy do Raszyna w 43 minuty - 10,7 km IP: *.memorialcare.org 31.08.01, 01:12
              Bardzo sluszna uwaga. Ponadto NIE MA MOZLIWOSCI "zrobienia" trasy ZAK-KRA w
              takim czasie jak to podal w swoim poscie
              • sarastro Re: A z centrum Warszawy do Raszyna w 43 minuty - 10,7 km 31.08.01, 01:57
                Aha, z Zakopanego do Warszawy nie da się oczywiście przejechać w 4,5h. To
                jednak jest przynajmniej teoretycznie możliwe.
          • Gość: cinek Re: A z centrum Warszawy do Raszyna w 43 minuty - 10,7 km IP: *.formus.pl 31.08.01, 08:12
            Gość portalu: Jarek napisał(a):

            > Na prawde. Wczoraj miedzy 16-ta a 17-ta.

            Jarek ! Jezdzisz z Raszyna, no to moze kiedys sie spotkamy na drodze ja tez
            czasami jezdze tamta droga (do Piaseczna) ale nieco pozniej 18-19

            • Gość: Jarek Re: A z centrum Warszawy do Raszyna w 43 minuty - 10,7 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 31.08.01, 15:54
              O.K. Bede wygladal Nissan''a (chyba sie nie myle) z basowym wydechem i
              zmienionymi sprezynami.
              ;-)
              • Gość: cinek Re: A z centrum Warszawy do Raszyna w 43 minuty - 10,7 km IP: *.formus.pl 03.09.01, 08:44
                Jarek !!
                Wydech tak, ale on jest naprawde bardzo cichy, tyle ze basowy. Co do sprezyn,
                juz wymienilem na seryjne (narazie), zostaly tylko amorki bilsteina (K&N o malo
                nie pozbawil mnie zycia, troche za twarde), najlatwiej poznac mnie po alusach
                prawie takich jak w audi tt.

                Pozdrowka
                • Gość: Jarek Re: A z centrum Warszawy do Raszyna w 43 minuty - 10,7 km IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 13:01
                  O.K. konotujew mem RAM-ie!
                  ;-)
    • Gość: easy Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny - SZCZESLIWY FINAL IP: 62.148.86.* 03.09.01, 09:11
      Witam,
      Na szczescie dla wszystkich normalnych uzytkownikow drog nasi kochani
      mistrzowie kierownicy koncza jak na zalaczonym obrazku:

      http://200.207.190.40/crashed/ferrari/ferrari1.htm

      pozdrawiam
      • civic_vtec Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny - SZCZESLIWY FINAL 03.09.01, 09:28
        I to trzeba powiesic na desce przed kazdym wyczynowcem!!!

        Normalny - na szczescie - civic_vtec
    • Gość: rez Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny - SZCZESLIWY FINAL IP: *.shell.nl 03.09.01, 12:45
      Drogie Panie i Panowie,

      Chcialbym podzielic sie z Wami pewna historia, prawdziwa na dodatek. W latach
      91-92 bylem szczesliwym posiadaczem VW (poprawnie napisane!) Corrado Turbo (2
      letniego i bynajmniej w niezlym stanie, zaden material lawetowy). Ta trasa dla
      mnie i moich, rownie dobrze wyposazonych kolegow (Prelude, Eagle Talon Tsi,
      Celica, BMW 325iX) byla w owym czasie standartowym "torem wyscigowym". A czsy,
      dla tych co nie pamietaja byly piekne! Zadnych podrasowanych Janosikow,
      SzMatizow,Esperali, Szczyn czy innego tego rodzju paskudztwa, sluzbowego z
      krata czy bez. Byly kochane KAszlaczki, Polskie Kwiaty i Poldki. Szczytem
      marzen byly kulawe Scierki czy Eskorciaki. O furmankach i traktorach nie
      wspone. MO po reformach i przmalowaniu samochodow na nowa marke Policja, bralo
      do raczki milionki az milo. Zadnych punktow!! Rozmazylem sie, stop. Pamietam,
      ze z kolegami mierzylismy czas na trasie Janki (spod swiatel) - Kasprowy (Hotel
      ma sie rozumiec! jak fason to fason!). Padaly rekordy w rodzaju 3:25, 3:55,
      4:13 etc. I licytacjom nie bylo konca, a bo ten rekord lepszy bo w styczniu, a
      ten bo slisko od Krakowa, a ten bo korek w Krakowie itd, itp. Predkosci
      srednich i maksymalnych nie pamietam, i Wiecie co....? NIe chce pamietac.
      Teraz po latach jak pomysle jakie to wszystko bylo szczeniactwo, szpanerstwo i
      bajeranctwo, to wstyd mi za siebie i moich statecznych dzis kolegow
      dyrektorow. Wszyscy mielismy wielkie szczescie! Zaden z Nas nie mial wypadku,
      i chyba zadnego nie spowodowal (chyba, bo przy tym pedzie to nikt niczego nie
      jest pewny.)

      Wiecie kiedy przestalem strugac idiote? A wtedy gdy poraz pierwszy wybralem sie
      z zona i moja 3-tyg corka na week-end na Mazury. Tuz za Radzyminem trzeslem
      sie i ociekalem potem ze strachu. Balem sie ze wpadne na jakiegos idiote ktory
      bedzie bil rekord albo popisywal sie przed kolejna panna tygodnia (miesiaca)
      siedzaca obok. Balem sie, ze wpadne na SIEBIE sprzed lat!!!
      Zycze wszystkim tyle samo szczescia ile mialem ja i moi koeldzy kozacy.

      Pozdrawiam na drodze.
      • Gość: Jarek SZCZESLIWY FINAL IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 03.09.01, 13:05
        Wiem, co czujesz. Nadzieja w tym, ze kazdy z tego moze wyrosnac. Im szybciej,
        tym lepiej.
        Pozdr
    • caerme Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny 03.09.01, 18:05
      z zakopca do wawy??? znaczy sie ja mam pytanie o pore jazdy i trase przejazdu
      zakopane krakow... jechac ok godziny mi sie nie zdarzylo o 8 slyszalem a sam
      robilem trase rabka mysleniace ponad 3,5!
    • mikus Re: A z Zakopanego do Warszawy 4.5 godziny 09.09.01, 18:05
      Ja mam jedną zasade - jeździjcie z jaką predkością chcecie, ale przestrzegajcie
      innych przepisów (nie skręcaj w prawo bez zielonej strzałki, nie wyprzedzaj na
      pasach dla pieszych, nie wyprzedzaj "na trzeciego", przestrzegaj wszystkich
      znaków stop i nie tylko).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka