Gość: Zatroskany
IP: *.dip.t-dialin.net
04.01.05, 13:35
Ostatnio sporo jezdzilem sluzbowo po Europie. Wszedzie coraz wiecej rodakow. I
Wszyscy oni sa do siebie podobni. Oto przecietny wizerunek Polaka w Europie:
- kilkunastoletni niemiecki samochod, zapakowany po osie. Czesto kufrem trze
po asfalcie
- auto wyposazone jest w kilka atrakcyjnych bajerow jak owiewki przedniej
szyby, odbojniki na rancie drzwi, kolorowe naklejki, ozdobna koncowka rury
wydechowej, dodatkowe swiatla, spojlery itp.
- w gorace dni wlaczana jest polska klimatyzacja - szmaty powiewajace w oknach
(oslaniaja przed sloncem i wpuszczaja swieze powietrze)
- dodatkowa wentylacja jest niezbedna bo w srodku jest pelno dymu i malo co widac.
- dym jest z papierosow palonych przez kilku facetow jadacych w srodku. Raz
naliczylem ich w Golfie II szesciu.
- pasazerowie sa do siebie jakos podobni. Trafiaja sie dresy, najczesciej sa
to przyciasne sweterki, dzinsy i skorzane kurtki do bioder.
- z reguly faceci maja wasy, brudne wlosy i braki w uzebieniu
- prowadzi najczesciej najstarszy z nich
- na parkingach mozna ich od razu zauwazyc, stoja w grupkach z rekami w
kieszeniach, glosna sie smieja i klna (pytal mnie kiedys Niemiec dlaczego
Polacy tak czesto mowia o zakretach).
- jada zgodnie z przepisami, na prawym pasie, przestrzegajac ograniczen predkosci
Witamy w Europie!