Dodaj do ulubionych

pomozcie - gasnie

IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 24.05.02, 08:34
pol roku temu kupilem samochod. Zalozylem gaz. Wszystko bylo OK, az do czasu
kiedy zaczal gasnac kiedy hamowalem. Zdarzalo sie to rzadko, ale teraz
praktycznie przy akzdym hamowaniu. jazda po miescie staje sie wprost
niebezpieczna.
Zblizam sie do skrzyzowania - wciskam hamulec - gasnie

Co to moze byc? Czy musze jechac do mechanika?

p.S. Bezpieczniki sa w porzadku
Obserwuj wątek
    • Gość: Lennon Re: pomozcie - gasnie IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 24.05.02, 08:42
      Zobacz czy nie ulego uszkodzeniu wspomaganie ukladu hamulcowego
      • Gość: Michal Re: pomozcie - gasnie IP: *.telia.com 24.05.02, 09:22
        Tak trafne såostrzezenie.Za duzo wpada falszywego powietrza na wolnych
        obrotach i motor gasnie.Sprawdz weze doprowadzajace vacum do serva.Orza zawor
        zwrotny,taka kapsula czarna przy wspomaganiu na wezu.zdr.Mi
        • Gość: rafal Re: pomozcie - gasnie IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 24.05.02, 09:27
          bylem jakis czas temu u mechanika na regulacji gazu i wyjal mi taka plastikowa
          czarna rurke/oslonke. Przez pewien czas samochod nie gasl, ale..... potem
          zaczal szalec
          obroty 3000 i nie schodza. Ja hamuje a on sam daje gazu i jedzie.

          (sory za brak fachowosci jezyka)
    • Gość: kostas Re: pomozcie - gasnie IP: *.toya.net.pl / 10.0.212.* 24.05.02, 09:43
      Gość portalu: rafal napisał(a):

      > pol roku temu kupilem samochod. Zalozylem gaz. Wszystko bylo OK, az do czasu
      > kiedy zaczal gasnac kiedy hamowalem. Zdarzalo sie to rzadko, ale teraz
      > praktycznie przy akzdym hamowaniu. jazda po miescie staje sie wprost
      > niebezpieczna.
      > Zblizam sie do skrzyzowania - wciskam hamulec - gasnie
      >
      > Co to moze byc? Czy musze jechac do mechanika?
      >
      > p.S. Bezpieczniki sa w porzadku

      ważna kwestia: hamujesz na luzie? też mam gaz i ten sam problem i radzę sobie
      tak: przy hamowaniu dopiero przy względnie niskiej prędkości wrzucam na luz i nie
      gaśnie. czasem jak jadę za szybko i widzę, że zaczyna przygasać to wystarczy jak
      zwiększę obroty. ale gaśnie mi tylko na luzie powyżej 60-65 km/h.
      • Gość: rafal Re: pomozcie - gasnie IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 24.05.02, 09:48
        > ważna kwestia: hamujesz na luzie? też mam gaz i ten sam problem i radzę sobie
        > tak: przy hamowaniu dopiero przy względnie niskiej prędkości wrzucam na luz i
        > nie gaśnie. czasem jak jadę za szybko i widzę, że zaczyna przygasać to
        > wystarczy jak zwiększę obroty. ale gaśnie mi tylko na luzie powyżej 60-65 km/h.

        tak. hamuje na luzie. tez tak robie CZASAMI jak Ty. staram sie hamowac silnikiem,
        ale to jest rozwiazanie czasowe. Ile tak mozna???

        • Gość: Lennon Re: pomozcie - gasnie IP: *.toya.net.pl / 10.0.215.* 24.05.02, 09:59
          Napewno masz cos nie tak. Ale moze bedzie okazja zebys nauczyl sie hamowac
          silnikiem
        • Gość: młody Re: pomozcie - gasnie IP: *.pl 24.05.02, 15:38
          Gość portalu: rafal napisał(a):

          > tak. hamuje na luzie. tez tak robie CZASAMI jak Ty. staram sie hamowac silnikie
          > m,
          > ale to jest rozwiazanie czasowe. Ile tak mozna???

          Panie kochaneczku! Jakie rozwiązanie czasowe? Hamujesz silnikiem tzn nie wrzucasz
          luzu. Możesz hamować silnikiem hamując także hamulcem co daje najwieksze efekty.
          W końcowej fazie wciskasz sprzęgło i na luzik.

          Jeśli zawsze hamujesz na luzie to mogę tylko westchnąć i powiedzieć: "nie dziw że
          w Polsce więcej wypadków jak ludzie podstaw za kółkiem nie znają" :(
    • Gość: Niknejm Re: pomozcie - gasnie IP: 5.1R2D* / *.pg.com 24.05.02, 10:59
      A jak jest przy jeździe na benzynie? Jeśli jest OK, to instalacja gazowa do
      poprawki/regulacji.

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: rafal Re: pomozcie - gasnie IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 24.05.02, 11:00
        nie wiem jak jest bo ciagle jezdze na gazie
        ale ..... sprobuje. jeszcze dzis
        dzieki
        • Gość: Pablo Re: pomozcie - gasnie IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 24.05.02, 15:44
          Gość portalu: rafal napisał(a):

          > nie wiem jak jest bo ciagle jezdze na gazie

          > dzieki


          No nieźle i jeszcze Cię nie złapali? :))
          A, najlepsze było i tak na początku: "sprawdziłem bezpieczniki" błahahahaha,
          sprawdź jeszcze ciśnienie w kole zapasowym i porządek w schowku
          • Gość: rafal Re: pomozcie - gasnie IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 24.05.02, 15:48
            > A, najlepsze było i tak na początku: "sprawdziłem bezpieczniki" błahahahaha,
            > sprawdź jeszcze ciśnienie w kole zapasowym i porządek w schowku


            nie smiej sie. pytalem na innym forum i powiedzieli by sprawdzic bezpieczniki
            to nie moj wymysl

    • Gość: polokokt Re: pomozcie - gasnie IP: *.pjwstk.edu.pl / 10.122.4.* 24.05.02, 11:12
      Czesc
      Ostatnio troche sie intersuje gazem i calym tym tematem. A poniewaz mam
      zaprzyjaznionego instalatora to mi tez troche o tym zjawisku powiedzial.
      Otoz jak niektorzy z Was tu napisali silnik gasnie przy duzych predkosciach i
      silniku na luzie. A jest to spowodowane tym iz powietrze przez uklad dolotowy
      jest wpychane na sile i powstaje zbyt uboga mieszanka gazowo powietrzna. W
      wyniku czego oczywiscie gasnie. On jako warsztat radzi sobie z tym tak ze
      demontuje czesciowo, to znaczy tak aby powietrze nie bylo wpychane na sile do
      silnika , dolot powietrza. Ma to oczywiscie swoje plusy i minusy. Fakt ze nie
      gasnie to plus, ale minusem jest to ze samochod pobiera powietrze ktore jest
      rozgrzane od silnika, zarowno na gazie jak i na benzynie.
      Niestety nikt madry jeszcze tego problemu fachowo nie rozwiazal
      A cala ta usterka oczywiscie nie dotyczy kazdego auta na gaz. Jak mowil moj
      znajomy, trafia sie taki samochod raz na kilka przypadkow. Mowil tez ze po
      zdjeciu czesci rur dolotowych problem praktycznie ustaje.
      Na ile to prawda to nnie wiem, ale po czesci ma to sens.
      Pozdrawiam
    • Gość: abc Re: pomozcie - gasnie IP: 212.76.37.* 24.05.02, 13:09
      A wysprzęglasz ?
    • Gość: 130rapid Jakość gazu IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 20:28
      A może po prostu instalacja przytkała się zanieczyszczeniami z byle jakiego
      LPG? Wpadki zdarzają się najlepszym, tak jak przy benzynie.
    • Gość: robert Re: pomozcie - gasnie IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 24.05.02, 20:35
      A zbyt wielka bezwładność membrany?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka