Dodaj do ulubionych

PRZEDKRÓJ o NCAP (long)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 16:23
Producenci gwiazdek

Czy pięć to więcej niż trzy? Nie zawsze. Wokół testów zderzeniowych Euro NCAP narosły mity.
Postanowiliśmy zbadać, ile naprawdę warte są słynne gwiazdki.

W listopadzie 2004 roku europejskie konsorcjum Euro NCAP (New Car Assessment Programme -
program oceny nowych samochodów) opublikowało wyniki najnowszej serii testów zderzeniowych.
Wśród testowanych aut znalazła się nowa wersja limuzyny BMW serii 5, której przyznano cztery
gwiazdki. Jednocześnie w brytyjskiej prasie motoryzacyjnej pojawiła się zaskakująca informacja, że
samochód dostał czwórkę dopiero po wprowadzeniu kilku modyfikacji zasugerowanych przez
testujących. Bez nich zasługiwał na zaledwie trzy gwiazdki.

A po brytyjskich drogach jeździło już 12 tysięcy nowych bmw. Kilku właścicieli aut drżących o swoje
bezpieczeństwo zwróciło się do firmy z reklamacją. Nic z tego. Według magazynu ?Auto Express"
usłyszeli od rzecznika brytyjskiego oddziału BMW: ?Pragniemy zapewnić naszych klientów, że zmiany
konstrukcyjne zostały wprowadzone na potrzeby Euro NCAP, a nie w celu podniesienia poziomu
bezpieczeństwa". Lapsus rzecznika czy naga prawda o przydatności testów? Wydaje się, że ani jedno,
ani drugie. Po sprawdzeniu u źródeł okazuje się, że nie chodzi o niezręczność przedstawiciela firmy.
- Ludzie z NCAP powiedzieli nam, że samochód dostanie tylko trzy gwiazdki - opowiada Friedbert
Holz z biura prasowego w monachijskiej centrali BMW. - To nie zgadzało się z wynikami naszych
badań. Pokazali nam, co mamy zrobić. Wprowadziliśmy modyfikacje w kolumnie kierowniczej,
drzwiach i dostaliśmy cztery gwiazdki. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Każda firma
samochodowa tak robi.

Pupile Euro NCAP

Królem gwiazdek Euro NCAP jest bez wątpienia firma Renault. Gdy w 2000 roku wprowadzono
dodatkowy test bocznego uderzenia w słup, a paleta ocen rozszerzyła się z dotychczasowych
czterech do pięciu gwiazdek, maksymalną ocenę pierwsza dostała nowa Laguna. Do dziś dołączyła
do niej większość modeli Renault. MÝgane, Scenic, Espace, nawet mały Modus - to wszystko
pięciogwiazdkowce. Dlaczego Renault dostaje same piątki, a BMW trzeba wyciągać za uszy na
czwórkę? Czy Niemcy mają gorszych inżynierów? - Po pierwsze, modele Renault też miały przed
testami wprowadzane poprawki, i to aż dziewięć razy. Co ciekawe, NCAP o tym głośno nie mówi -
twierdzi Holz. - Po drugie, producentowi jest względnie łatwo zaprojektować samochód pod test
Euro NCAP, jeśli sprzedaje auta tylko w Europie, a tak jest w przypadku Renault. My jesteśmy w
zupełnie innej sytuacji, dla nas najważniejszy jest rynek amerykański. Tamtejsze testy są inne,
wymagają sztywniejszego nadwozia. Ponieważ musimy przejść różne testy na całym świecie, musimy
wybrać kompromis, nie możemy skupić się na jednym Euro NCAP. Ale przecież Volvo i Saab też
sprzedają samochody w USA, a ich modele zasłużyły na pięć gwiazdek. - Oni na pewno
zaprojektowali sztywniejsze nadwozie, żeby przejść testy amerykańskie. Ale widocznie nie aż tak
sztywne, żeby nie przejść dobrze testu europejskiego. Gdybyśmy mogli się skoncentrować tylko na
tutejszym rynku, łatwo dostalibyśmy pięć gwiazdek - uważa Holz. Dowód? Małe BMW serii 1. Choć o
dwa numery mniejsze od ?piątki", właśnie dostało pięć gwiazdek. I na razie nie jest oferowane w USA.

Gwiazdki nieporównywalne

Producenci szybko zorientowali się, że konstruując bezpieczne samochody, nie tylko ratują życie,
lecz także mogą zarobić. Gwiazdki stały się bardzo ważnym elementem polityki marketingowej, bo
bezpieczeństwo dobrze się sprzedaje. Ale czy ta polityka idzie w parze z rzetelną informacją? Gdy w
2000 roku Toyota Yaris uzyskała w teście identyczny wynik z Volvo S80 (29 punktów, cztery
gwiazdki), w telewizji pojawiły się zabawne reklamy informujące o tym sukcesie. Oglądaliśmy kadry z
życia typowej, ?zdrowej i ekologicznej" szwedzkiej rodziny, a gdy głos spoza kadru wypowiadał
zdanie ?i jeździmy bezpiecznymi samochodami", z garażu zamiast spodziewanego volvo wyjeżdżała
yaris. Na koniec pojawiała się informacja o wyniku testu Euro NCAP. Widz mógł odnieść wrażenie, że
mała Toyota równie dobrze chroni przed skutkami zderzeń co wielka szwedzka limuzyna.

- Bardzo mało ludzi rozumie ideę NCAP, a system gwiazdek to czarna magia - tłumaczy inżynier
Tadeusz Diupero z Przemysłowego Instytutu Motoryzacji w Warszawie. - Można odczytać, że Yaris
jest bezpieczniejsza, a to nie jest tak. Dlatego że porównywać można tylko auta tej samej klasy,
wewnątrz tego samego segmentu. Tu tkwi sedno sprawy. Zderzenie czołowe przeprowadza się przy
64 km/godz. Ponieważ auto uderza w nieruchomy wielotonowy blok, praktycznie zatrzymuje się w
miejscu. - Odpowiada to realnej sytuacji, w której auto uderza w drugie o takiej samej masie, jadące
z tą samą prędkością - tłumaczy inżynier Diupero. Tak jest taniej - skutek jest ten sam, a po co
rozbijać dwa samochody, jak można jeden.

- Tak, samochody można porównywać tylko wewnątrz segmentów. To jest słaby punkt naszego
systemu - przyznaje Adrian Hobbs z Euro NCAP. Podobnie można by pomyśleć, że mały miejski
Renault Modus chroni lepiej (pięć gwiazdek) niż wspomniane Volvo S80. - Jeśli Volvo dostało tylko
cztery gwiazdki, to znaczy, że nie spełnia wszystkich wymogów testu, nic poza tym - Agata Szczech
z Renault Polska nie daje się sprowokować. - W przypadku Modusa możemy mówić o
najbezpieczniejszym samochodzie w segmencie, natomiast nie możemy porównywać samochodów z
różnych segmentów. Zatem oficjalnie wszystko jest w porządku. Ale czy wiedzą o tym klienci?
Producenci wyłuskują z badań to, co dla nich najlepsze, i sprytnie wykorzystują to w przekazie
reklamowym. Na forach internetowych można znaleźć naiwne wypowiedzi o pięciogwiazdkowcach.
Niektórzy internauci rozpisują się o kosmicznych materiałach użytych do ich budowy i sugerują, że
zderzenie takiego auta z ciężarówką gorzej zniesie ta druga, bo masa pojazdu nie ma już znaczenia!

- Niestety, jeszcze nikt Einsteina nie obalił - uspokaja inżynier Diupero. - Fizyka jest fizyką. Na
pewno im większy i cięższy samochód, tym większe szanse przeżycia. Oczywiście człowiek musi być
przynajmniej zapięty pasami. Tę opinię potwierdza Anders Kullgren, szef badań bezpieczeństwa
ruchu drogowego ze szwedzkiego towarzystwa ubezpieczeniowego Folksam, które publikuje własne
statystyki bezpieczeństwa oparte na prawdziwych wypadkach. - Nie można powiedzieć, że mały
samochód z czterema gwiazdkami jest tak samo bezpieczny jak duży z tą samą notą. Badaliśmy to i
wyszło nam, że między segmentami jest różnica mniej więcej jednej gwiazdki. Mały samochód z
czterema-pięcioma gwiazdkami odpowiada mniej więcej dużemu z dwiema-trzema.

Na podobny manewr reklamowy jak Toyota zdecydował się polski oddział Renault. Gdy w czerwcu
2002 roku Mercedes klasy C został drugim w historii pięciogwiazdkowcem, w prasie pojawiły się
ogłoszenia Renault ze zdjęciem mercedesa i hasłem ?Witamy w klubie". Co na to król szos? Nic. - To
Renault skorzystał z wizerunku Mercedesa, a nie odwrotnie - tłumaczą w DaimlerChryslerze. - Gdyby
w ten sposób witali w tym gronie, nic nie ujmując tej marce, na przykład Fiata, miałoby to inny
wydźwięk - uważa Piotr Wójcik z polskiego oddziału Mercedesa.

Ale nie witali. Fiat ma inne priorytety. - Modusa trudno porównać z naszą Pandą, bo jest od niej
większy - zwraca uwagę Bogusław Cieślar z Fiat Auto Poland (Fiat Panda dostał 20 punktów, trzy
gwiazdki). - Poza tym proszę spojrzeć na cenę. Fakt, na Modusa potrzeba 50 tysięcy złotych, na
Pandę wystarczy 30. Wychodzi równo 10 tysięcy za gwiazdkę. Dużo? Ale żeby samochód na te
gwiazdki zasłużył, producent przedtem musi zainwestować grube miliony w ośrodki badawcze i
własne testy. W ośrodku Volvo pod Göteborgiem wykonuje się rocznie około 400 crash-testów na
potrzeby wszystkich marek koncernu Ford, do którego należy także Volvo. Wyobraźmy sobie firmę,
która traci roc
Obserwuj wątek
    • Gość: Josif Re: PRZEKRÓJ o NCAP (long) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 16:23
      Przekrój oczywiście
    • Gość: Josif PRZEKRÓJ o NCAP (long) ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 16:26
      Ale nie witali. Fiat ma inne priorytety. - Modusa trudno porównać z naszą Pandą, bo jest od niej
      większy - zwraca uwagę Bogusław Cieślar z Fiat Auto Poland (Fiat Panda dostał 20 punktów, trzy
      gwiazdki). - Poza tym proszę spojrzeć na cenę. Fakt, na Modusa potrzeba 50 tysięcy złotych, na Pandę
      wystarczy 30. Wychodzi równo 10 tysięcy za gwiazdkę. Dużo? Ale żeby samochód na te gwiazdki
      zasłużył, producent przedtem musi zainwestować grube miliony w ośrodki badawcze i własne testy. W
      ośrodku Volvo pod Göteborgiem wykonuje się rocznie około 400 crash-testów na potrzeby wszystkich
      marek koncernu Ford, do którego należy także Volvo. Wyobraźmy sobie firmę, która traci rocznie tyle
      nieubezpieczonych samochodów służbowych. W ośrodku Renault w podparyskim Lardy też
      przeprowadza się ponad 300 prób rocznie, a sprawami bezpieczeństwa zajmuje się w firmie 600
      pracowników. Nic za darmo.

      Drogi sygnalizator

      Warunki, w jakich przeprowadza się próby zderzeń - prędkość samochodu, szerokość powierzchni
      uderzającej w przeszkodę - odpowiadają z grubsza warunkom prawdziwego wypadku, dlatego do
      procedur testowych nikt nie ma większych zastrzeżeń. Jest jednak kość niezgody między niektórymi
      producentami a testującymi: jest nią wysoka nota - nawet trzy punkty - przyznawana za sygnalizator
      zapięcia pasów bezpieczeństwa.

      - Jednemu z naszych konkurentów brakowało dwóch punktów do pięciu gwiazdek - mówi Friedbert
      Holz. - Zapytali ludzi z Euro NCAP, co mają zrobić. Tamci poradzili im instalację sygnalizatora pasów.
      Nasz konkurent tak zrobił i dostał pięć gwiazdek. Czy samochód stał się przez to bezpieczniejszy? Nie.
      Holz nie chciał powiedzieć, o kogo chodzi, ale na stronie internetowej Euro NCAP takich historii jest
      kilka, między innymi przy teście Mercedesa C. Co ciekawe, przedstawiciel DaimlerChryslera też jest
      przeciw przecenianiu sygnalizatora: - Na uzyskanie pięciu gwiazdek w teście Euro NCAP składa się
      wiele czynników, jednym z nich jest informacja o niezapiętych pasach. Jeśli dany pojazd jej nie ma,
      może mu zabraknąć trzech punktów do uzyskania pięciu gwiazdek. Tak więc trudno powiedzieć, czy
      pojazd z czterema gwiazdkami jest mniej bezpieczny od pojazdu z pięcioma gwiazdkami. Punktom za
      sygnalizator obecność w liczącym dziś 33 auta gronie pięciogwiazdkowców zawdzięcza aż 25
      samochodów, między innymi: Opel Astra; Volkswageny Golf, Touran i Touareg; Renault Megane i
      Modus; Seat Altea; BMW serii 1 i X5; Peugeot 407 i 807; Saab 9-3 i 9-5; Toyota Avensis; Volvo S40 i
      XC90; Audi A6; Mercedes C i E. Czy ta łatwość przeskakiwania granicy pięciu gwiazdek nie zaciemnia
      sytuacji?

      Przyznawania punktów za sygnalizator twardo jednak broni Adrian Hobbs z Euro NCAP. - Na nic
      bezpieczna konstrukcja, poduszki powietrzne, kiedy samochodem jadą ludzie bez zapiętych pasów.
      Przecież nie chodzi nam o naklejkę z napisem ?zapnij pasy", ale o inteligentny system działający na
      wszystkich siedzeniach, zmuszający pasażerów do użycia pasów - przekonuje. Zwraca uwagę, że do
      człowieka po alkoholu - a jazda w takim stanie często kończy się groźnym wypadkiem - nie przemówi
      zdrowy rozsądek, za to irytujący sygnał dźwiękowy powinien być skuteczny. Trudno się z nim nie
      zgodzić. Ale aż trzy punkty za lampkę i brzęczyk, choćby i najbardziej inteligentny?

      Gwiazdki na zamówienie

      Wydaje się, że niektórym firmom niespecjalnie zależy na gwiazdkach. Ani BMW, ani Mercedes, ani Volvo
      nie muszą w swojej polityce marketingowej podpierać się gwiazdkami. Dla producentów od lat
      samodzielnie zbierających dane o rzeczywistych wypadkach, posiadających najnowocześniejsze centra
      bezpieczeństwa, testy obejmują zbyt wąski wycinek możliwych zdarzeń, aby trzeba było się nimi
      specjalnie przejmować.

      - Volvo od początku testów Euro NCAP twierdziło, że nie odnosi się do ich jakości i sposobu
      przeprowadzania, bo ma własny ośrodek badawczy - mówi Marcin Klimczewski, dyrektor marketingu
      Volvo Auto Polska. - Tak jak w sporcie: jest dwubój i dziesięciobój. Badania własne Volvo są
      zdecydowanie bardziej wszechstronne, dlatego testy Euro NCAP nie są przez nas komentowane. - Test
      Euro NCAP obejmuje tylko dwa rodzaje zderzeń - tłumaczy John-Fredrik Gronvall z centrum
      bezpieczeństwa Volvo w Göteborgu. - Zanim zdecydujemy się wypuścić jakiś samochód na rynek,
      robimy około stu prób zderzeniowych. Volvo zbiera dane o wypadkach od 1970 roku, mamy w bazie
      już 30 tysięcy zderzeń i to jest nasze główne źródło informacji przy projektowaniu samochodów. -
      Niektóre z firm specjalizują się w tworzeniu bezpiecznych karoserii pod test i bez problemu uzyskują
      maksymalną notę. W tym momencie nie jest to wymierna ocena bezpieczeństwa pojazdu - mówi Piotr
      Wójcik z Mercedesa. - Jeśli ktoś od razu zacznie projektować pod Euro NCAP, to oczywiście osiągnie
      lepszy wynik, tak jak zrobiło Renault - potwierdza Wojciech Przybylski z Instytutu Transportu
      Samochodowego, członek Europejskiego Komitetu Bezpieczeństwa Pojazdów (EEVS). - Pewien element
      marketingu na pewno w tym jest, ale nie tylko. Rozmawialiśmy o tym z kolegami na ostatnim spotkaniu
      EEVS w Paryżu i doszliśmy do wniosku, że nie przeczy to idei poprawy bezpieczeństwa. Czy uzyskali
      taki wynik, świadomie od początku projektując, czy im wyszło, to nie ma znaczenia. - Niech ktoś
      zabierze Modusa do USA i wypróbuje go w teście US NCAP - proponuje Friedbert Holz z BMW. -
      Oczywiście nie chcę powiedzieć, że Renault nie buduje dobrych samochodów, oni po prostu
      koncentrują się na czym innym. Agata Szczech z Renault ripostuje: - Nowe modele są poddawane
      różnym testom, także amerykańskim. Modus był testowany w naszym ośrodku także według
      metodologii testu amerykańskiego i osiągnął wyniki zadowalające naszych inżynierów.

      Gwiazdka to za mało

      Choć system gwiazdek jest dalekim od ideału kompromisem, stanowi jakiś punkt odniesienia. We
      wrześniu 2000 roku specjaliści z ośrodków badawczych w Szwecji i Australii opublikowali wyniki badań
      zależności między oceną testów Euro NCAP a liczbą zabitych i ciężko rannych w wypadkach. Zbadano
      15 tysięcy wypadków z udziałem pojazdów wyprodukowanych po 1994 roku. W zderzeniu dwóch
      samochodów bardzo ważna jest masa - każde sto kilogramów więcej oznacza, że pasażerowie auta
      zyskują dodatkowe siedem procent szans na uniknięcie obrażeń. Ale w przypadku zderzenia pojazdów
      podobnej klasy te z lepszymi notami Euro NCAP okazały się bezpieczniejsze średnio o 30 procent od
      tych ze słabszymi. Mimo narzekań żaden z producentów nie ignoruje testów Euro NCAP. Miarą ich
      uznania jest także to, że Euro NCAP na początku kupowało samochody do testów, a dziś producenci
      coraz częściej i chętniej sami je dostarczają lub przyznają konsorcjum duże zniżki. - Wyniki testów
      psychologicznie, motywacyjnie działają na producentów, którzy się bardziej starają. A jeżeli przy okazji
      ukręcają jakieś lody marketingowe, to ich zysk - uważa Wojciech Przybylski. Zdaniem Tadeusza Diupery
      z PIMotu testy skłaniają producentów do budowania bezpieczniejszych aut, bo procedury NCAP są
      silniej rozwinięte niż przy obowiązkowych testach homologacyjnych. Homologację, czyli świadectwo
      dopuszczenia do ruchu, bez problemu dostałby nawet samochód jednogwiazdkowy, choć na razie było
      tylko jedno takie auto: Rover 100 w pierwszej edycji Euro NCAP w 1996 roku.

      W teście homologacyjnym samochody też przechodzą próby zderzeniowe, ale przy niższej prędkości,
      nie bada się zderzenia ze słupem. Wyniki badań NCAP są nagłaśniane w prasie i wykorzystywane w
      reklamie. Żaden producent nie chce się wlec w ogonie. Dziś absolutne minimum to trzy gwiazdki. W
      ciągu ostatnich czterech lat tylko jeden samochód wypadł słabiej - dwie gwiazdki dostał koreański van
      Kia Carnival.

      Max Suski
      • purhed Re: PRZEKRÓJ o NCAP (long) ciąg dalszy 03.02.05, 17:17
        bardzo ciekawy artykuł, wielkie dzięki za niego.
    • szymizalogowany BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 03.02.05, 17:26
      "- Bardzo mało ludzi rozumie ideę NCAP, a system gwiazdek to czarna magia -
      tłumaczy inżynier
      Tadeusz Diupero z Przemysłowego Instytutu Motoryzacji w Warszawie. - Można
      odczytać, że Yaris
      jest bezpieczniejsza, a to nie jest tak. (niż S80)

      - Tak, samochody można porównywać tylko wewnątrz segmentów. To jest słaby punkt
      naszego
      systemu - przyznaje Adrian Hobbs z Euro NCAP. Podobnie można by pomyśleć, że
      mały miejski
      Renault Modus chroni lepiej (pięć gwiazdek) niż wspomniane Volvo S80.


      Na forach internetowych można znaleźć naiwne wypowiedzi o pięciogwiazdkowcach.
      Niektórzy internauci rozpisują się o kosmicznych materiałach użytych do ich
      budowy i sugerują, że
      zderzenie takiego auta z ciężarówką gorzej zniesie ta druga, bo masa pojazdu
      nie ma już znaczenia!"



      Zawsze tu pisałem, że olewam gwiazdki, i że w zderzeniu Modusa ze starą S-Klasą
      wolałbym siedzieć w S-klasie.

      Ale tutaj było pełno baranów, zachwycających się gwiazdkami i opowiadających
      bzdury o kosmicznych materiałach, właśnie dokładnie tak jak piszą w tym
      artykule!!!

      I co teraz eksperci? :)
      • Gość: Josif Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 17:34
        Ja lubię to:

        "Mały samochód z czterema-pięcioma gwiazdkami odpowiada mniej więcej dużemu z dwiema-trzema."

        Ale pewnie zaraz usłyszymy, że Megane to duży samochód.
        • szymizalogowany Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 03.02.05, 17:43
          Ja ostatnio pamiętam wątek z zdjęciami z karambolu na zakopiance i
          jakiś "mistrz", chyba to też był Niki27 pokazywał tam Lagunę którą wyrzuciło do
          góry i komentował, że jest prawie nienaruszona, a inne samochody rozbite i to
          dzięki gwiazdkom :)))

          Ja jestem PEWNY i zawsze tak podejrzewałem, że Reanult szukało po prostu
          jakiegoś chwytu reklamowego bo do tej pory było znane tylko z kiepskiej
          jakości. Najpier próbowało wejśc w świat aut luksusowych ui wyrobić sobie markę
          w ten sposób. (pozbyć się etykietki słabej taniochy) Do tego służył Avantime i
          VelSatis. Jednak dostali tam po dupie od Mercedesa i BMW. Więc szukali dalej w
          czym tu zabłysnąć i zrobić sobie etykietę. I znalazło EURO NCAP.

          Projektują samochód nie jako bezpieczny tylko specjalnie, żeby przeszedł ten
          test i dostał 5 gwaizdek bo to jest teraz ich główne hasło reklamowe! Na każdej
          reklamie umieszczają te 5 gwiazdek. Oszukują durnych klientów, którzy myślą
          pottem, że pięciogwiazdkowym Modusem będą mieli większe szansę w zderzeniu z
          ważącą 1700 kg i 1,5 raza dłuższą BMW serii 5. Tymczczasem nie mają żadnych
          sznas, a te gwiazdko to wielkie gó...

          Nie zdziwię się jak za jakiś czas będzie afera, że Renault finansował ten NCAp
          albo finansował jakieś prywatne wydatki prezesów NCAP.
          • Gość: Josif Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 17:55
            Czekam teraz na tekst oparty o prawdziwe raporty z wypadków.
            • Gość: L. Fajny artykul Max IP: *.stacje.agora.pl 04.02.05, 12:53
              Pozdrawiamy,
              L.
          • niki27 Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 03.02.05, 18:27
            Znajdzę (używając wyszukiwarki bądź jakiejkowiek innej metody) choć jeden mój
            post, w którym stwierdzałem, że Megane jest robione z "kosmicznych materiałów".
            Albo w którym twierdziłem, że wyjdzie cało ze zderzenia z ciężarówką.
            To po pierwsze.

            Po drugie: zdjęcie nie kłamało. Laguna była uderzona z trzech stron (atobus,
            matiz i jeszcze jakiś jeden doszczętnie zmiażdżony samochód). Od uderzenia nie
            miała bagażnika, rozbite pół maski. A kabina pasażerska była nietknięta, bez
            jednego wgięcia na dzrwiach. Jednym słowem: zdała test życia. Pięć gwiazdek
            znalazło swój odpowiednik w realu. Co każdy niedowiarek mógł obejrzeć na
            zdjęciu.

            Po trzecie, według Folksam, który robi rankingi na podstawie faktycznych
            wypadków, już stara Laguna otzrymała najwyższą notę. I tylko taki forumowy
            błazen jak ty, który próbuje dorobić całą ideologię do jeżdżenia starym
            samochodem (zamiast ukryć swoje kompleksy), nie potrafi tego zauważyć:

            www.folksam.se/forskning/trafik/sakra_bilar/2003/bilListaEngelsk.htm
            Poczekajmy na nowe wyniki folsam. Jak będą niekorzystne dla meganki, to wtedy
            będziesz maił pełne prawo, żeby się nabijać z klientów R.
            Zresztą, nie dla wszystkich 5* było decydujące. Dla mnie np. ważniejsze były
            inne bonusy wiążące się z Renault.

            Co do afery: na pewno ktoś tak inteligenty jak ty (który mając do dyspozycji
            140 tys. zeta chce spekulowac gruntami pod autostradę) te przekręty EuroNCAP
            udowodni.

            Artykuł bardzo ciekawy, przedstawiciela Renault sensownie gada. Jakbyś ja
            przeczytał uważnie to zauważyłbyś, że ona mowi, iż nie ma sensu porównywać
            samochodów z różnych segmentów. Chciałbym zobaczyć wynik zderzenia VelSatisa z
            BMW 5.
            To by było reprezentatywne.

            • Gość: Josif Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:09
              "Po trzecie, według Folksam, który robi rankingi na podstawie faktycznych
              wypadków, już stara Laguna otzrymała najwyższą notę. I tylko taki forumowy
              błazen jak ty, który próbuje dorobić całą ideologię do jeżdżenia starym
              samochodem (zamiast ukryć swoje kompleksy), nie potrafi tego zauważyć:"

              Najwyższą notę na tym zestwieniu dostał Saab 95.
              Każdy widzi, co chce.
              • Gość: analityk Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:58
                Laguna otrzymało najlepszą notę. Saab rónież. Saab 95 został dodatkowo
                wyróżniony jako najbezpieczniejszy samochód w ogóle.
                • Gość: Josif Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 20:42
                  U góry jest legenda.

                  Zielony kwadrat - 30% bezpieczniej niż średni samochód
                  Zielony kwadrat z gwiazdką - 40% bezpieczniej niż średni samochód

                  Zielonych kwadratów jest 17 (np. laguna)
                  Z gwiazdką jest jeden - Saab 95.

                  Jeżeli na tej podstawie można wyciągnąć wniosek, że Laguna jest najbezpieczniejsza - to przepraszam.
                  • Gość: analityk Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:09
                    Zasadniczo najlepszą notą jest o 30%bezpieczniejszy od przecietnego samochodu.
                    Taką notę otrzymałą m.in Laguna.

                    Saab 95 został wyróżniony jako najbezpieczniejszy samochód w ogóle, ponieważ
                    jest o 40%bezpieczniejszy od przeciętnego samochodu-takie wyróżnienie przyznano
                    tylko jednemu pojadowi.

                    Ważne jest jednak to, ze Laguna znajduje się w niższej klasie niż Saab 95.
                    • Gość: Josif Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:19
                      Poza Laguną w tej klasie ten sam wynik uzyskalo 7 samochodów.

                      Ale Laguna jest oczywiście najbezpieczniejszym samochodem świata.

                      • Gość: analityk Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:26
                        > Ale Laguna jest oczywiście najbezpieczniejszym samochodem świata.

                        Wcale tak nie uważam i nigdzie tak nie napisałem!
                        Nigdy nie jeździłem francuskim samochodem i nie planowałem zakupu.
                        • Gość: Josif Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 21:38
                          To o co chodzi?
                      • Gość: WPR Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.acn.waw.pl 04.02.05, 13:26
                        > Ale Laguna jest oczywiście najbezpieczniejszym samochodem świata.
                        >

                        Widac ze nie jezdziles MB Actrosem
          • niki27 Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 03.02.05, 18:32
            Jak każdy bałzen, szymi czyta to, co chce czytać. Niewygodne fragemnty
            przestaje czytać. Oto i jeden z nich:

            We wrześniu 2000 roku specjaliści z ośrodków badawczych w Szwecji i Australii
            opublikowali wyniki badań zależności między oceną testów Euro NCAP a liczbą
            zabitych i ciężko rannych w wypadkach. Zbadano 15 tysięcy wypadków z udziałem
            pojazdów wyprodukowanych po 1994 roku. W zderzeniu dwóch samochodów bardzo
            ważna jest masa - każde sto kilogramów więcej oznacza, że pasażerowie auta
            zyskują dodatkowe siedem procent szans na uniknięcie obrażeń. Ale w przypadku
            zderzenia pojazdów podobnej klasy te z lepszymi notami Euro NCAP okazały się
            bezpieczniejsze średnio o 30 procent od tych ze słabszymi.

            Jakby to powiedzieli Francuzi: pas de commentaire, szymi. Wsiadaj do swojej
            rakiety i spadaj z tego forum.
            • szymizalogowany Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 03.02.05, 18:40
              Cały artykuł głombie podważa wiarygodność tych testów. Przedsawiciel Renault
              coś tam gada o tym, że nie można porównywać samochodów różnych klas tylko w
              kampanii reklamowej Modusa i innych modeli nie zauważyłem żadnej informacji o
              tym a sądząc po ilości takich baranów jak ty, którzy sądzą, że są bezpieczni w
              Renault zawsze to jednak kampania jest skuteczna.

              Kilku ludzi wyraźnie tam mówi, że Renault produkuje samochody specjalnie pod
              NCAP.

              BMW jest znacznie lepszym i założę się, że bezpieczniejszym samochodem niż
              Renault i sądzę też, że seria 5 byłaby lepsza niż VelSatis.

              Jak ktoś tam zauważył Renault to producent tylko samochodów na rynek
              europejski, a nie na wymagający rynek USA. Ja bym chciał zobaczyć te wynalazki
              Renault jak przechodzą amerykańskie testy bezpieczeństwa.

              A co do tego zdjęcia z karambolu na zakopiance to po raz enty udowadniasz swoją
              bezdenną skrajną głupotę pisząc taki bezsens jak to że "każdy mógł się
              przekonać ze zdjęcia że Laguna jest bezpieczna". Głupcze, czy ty jesteś w
              stanie ze statycznego zdjęcia zrobionego przez jakiegoś dziennikarza
              wywnioskować jak wyglądało całe zdarzenie, z jaką siłą, prędkością i w jakim
              kierunku się przemieszczały tamte pojazdy?

              Wsiadaj w swój prasolot Tytusie i sam spadaj z tego forum!
              • niki27 Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 03.02.05, 18:51
                Szymi, pisze się "głąbie" a nie "głombie". ROTFL. Albo lepiej: "PLONCK". Tylko
                że ty jesteś za mały chłopiec, żeby wiedzieć, co to ostatnie znaczy...

                > BMW jest znacznie lepszym i założę się, że bezpieczniejszym samochodem niż
                > Renault i sądzę też, że seria 5 byłaby lepsza niż VelSatis.

                No, skoro mówi to taki ekspert jak ty, to napewno tak właśnie jest.

                > a sądząc po ilości takich baranów jak ty, którzy sądzą, że są bezpieczni w
                > Renault zawsze to jednak kampania jest skuteczna.

                Czytaj uważnie. Już ci napisałem, dlaczego kupiłem moje żelazko.

                > A co do tego zdjęcia z karambolu na zakopiance to po raz enty udowadniasz
                > swoją bezdenną skrajną głupotę pisząc taki bezsens jak to że "każdy mógł się
                > przekonać ze zdjęcia że Laguna jest bezpieczna". Głupcze, czy ty jesteś w
                > stanie ze statycznego zdjęcia zrobionego przez jakiegoś dziennikarza
                > wywnioskować jak wyglądało całe zdarzenie, z jaką siłą, prędkością i w jakim
                > kierunku się przemieszczały tamte pojazdy?

                Siła była na tyle duża, że prawie 1,5-tonowy samochód podrzuciło do góry.

                > Wsiadaj w swój prasolot Tytusie i sam spadaj z tego forum!

                Odebrałbym sobie wówczas przyjmność czytania takich wypocin, jak twoje. Jak
                mnie chandra napada i mam do siebie o coś pretensje, to sobie klikam na twoje
                posty, żeby sie przekonać, że niektórych Pan Bóg bardziej pokarał, niż mnie. A
                wiesz co Najwyższy robi, jak kogoś chce pokarać?

                PS. Tytus jest cool, w odróżnieniu od ciebie. Dziękuję więc za komplement.
                • szymizalogowany Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 03.02.05, 18:59
                  Dużo lania wody. Zero argumentów (szczególnie w odniesieniu do tematu zdjęcia).
                  Od taki poetycki nic nie wnoszący post.


                  PS. Co z tego że Lagune do góry podrzuciło? Wystarczy jak w odpowiednim miejscu
                  podeprzesz i wcale nie trzeba dużej siły. Może sugerujesz, że w tył laguny
                  uderzył czołowo ten samochód za nią z dużą prędkością, a w Lagunie
                  zadziałały "kosmiczne" materiłąy, które nie miały już gdzie odprowadzić energii
                  zderzenia to w końcu do góry Lagunę uniosły? hehe

                  Nie masz żadnej możliwośći na jakąkolwiek analizę tego zdjęcia bo ani nie masz
                  wystarczającej wiedzy ani samo zdjęcie nie zawiera wystarczającej informacji na
                  temat tego zajścia.

                  To że wyciągasz z niego takie wnioski świadczy o twoim totalnym braku wiedzy.
                  • Gość: analityk Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 20:02
                    Analiza na podstawie zdjęcia nie ma większego senu. Sądze, ze gdyby w takiej
                    sytuacji znalazł się inny samochó o podobnej masie-np. Mercedes C wówczas
                    zachowałby się podobnie, tzn. zostałby uniesiony do góry. Nie widzę tutaj ani
                    zasługi ani błędu konstruktorów Renault.

                    Jeśli chodzi o same gwiazdki EuroNCAP to są one zbieżne z ocenami Folksam, ale
                    należy pamiętać, że odnoszą się one do poszczególnych klas. Jak wiadomo, jest
                    wiele kryteriów jakimi kierujemy się przy zakupie samochodu, jeśli komus zależy
                    na bezpieczeńśtwie, może się sugerować "gwiazdkami", jeśli komuś zależy bardziej
                    na kosztach eksploatacji niż na osiagach, powinien zastanowić się nad dieslem etc.
                  • Gość: usb_pc_link Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 01:08
                    Szymi w czym byś wolał siedzieć:

                    Zderzenie czołowe, pokrycie 90%, prędkość obu samochodów 64km/h...

                    Sytuacja I
                    Panda contra Modus

                    Sytuacja II
                    Touareg kontra BMW5
          • Gość: analityk Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 20:12
            > Projektują samochód nie jako bezpieczny tylko specjalnie, żeby przeszedł ten
            > test i dostał 5 gwaizdek bo to jest teraz ich główne hasło reklamowe! Na każdej
            > reklamie umieszczają te 5 gwiazdek.

            Zauważ, ze z artykułu wynika, ze projektowanie samochodu od początku pod kątem
            testów EuroNCAP przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa.

            Testy EuroNCAP są powtarzalne to jest ich główną zaletą. Jest też to ich wadą,
            bowiem w zwiazku z tym ich wyniki odnoszą się tylko do poszczególnych klas.
          • Gość: fizyk Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 17:31
            Szymi, porównujesz Modusa i BMW5 które należą do dwóch różnych klas. W przypadku
            zderzeń car-to-car masa owszem, ma znaczenie.

            Gorzej, jeśli dojdzie do zderzenia np. z latarnią. Ponadto, w przypadku zderzeń
            testów bocznych wpływ masy został wyeliminowany, ponieważ w samochód uderze
            przeszkoda, której prędkosć i masa jest stała, więc mamy do czynienia z tą samą
            energią kinetyczną.

            Gdyby chciceć wskazać bezpieczniejszy samochód-oczywiście BMW. Jego rpzewaga
            wynika z NATURALNYCH PRAW FIZYKI, których gwiazdki nie zmienią.
            Porównywanie tych dwóch samochodów jest jednak bez sensu, ponieważ należą do
            dwóch, zupełnie różnych klas...

      • Gość: wojciech j. Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: 148.235.95.* 03.02.05, 18:41
        pasazer auta dwa razy cięższego w zderzeniu czołowym ma 8 razy większe szanse
        na przezycie przy zalozeniu że oba samochody maja tą samą ilosci gwiazdek w
        tescie zderzeniowym z nieruchoma przeszkodą.
        • Gość: Josif Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:31
          Dlaczego przy takim założeniu?
          • Gość: wojciech j. Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: 148.235.95.* 04.02.05, 15:21
            no ba jak spotka sie auto małe pieciogwiazdkowe z dużym dwugwiazdkowym to
            szanse na przezycie w małym pojezdzie wzrosna może o 10 proc.
            Tak wiec może będzie nie 8 a 7:)
        • Gość: PROBLEM Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:35
          Gość portalu: wojciech j. napisał(a):

          > pasazer auta dwa razy cięższego w zderzeniu czołowym ma 8 razy większe szanse
          > na przezycie przy zalozeniu że oba samochody maja tą samą ilosci gwiazdek w
          > tescie zderzeniowym z nieruchoma przeszkodą.

          Pewnie tak,ale te testy temu przeciez nie zaprzeczaja.
          Sluza do porownania "efektow" zderzenia roznych aut z ta sama przeszkoda.
          Nie da sie przetestowac wszystkich z wszystkimi a z wynikow testow mozna
          wyciagnac odpowiednie wnioski ,przy porownywaniu ze soba roznych aut.
          Poza tym nawet kierowca ciezszego samochodu nie wybiera w co przywali - tez
          moze trafic na masywniejszy pojazd.
          • Gość: greensrak Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:42
            Na merytoryczne argumenty Szymi juz nie odpowie. Podjarał się artykulikiem,
            napisał kilku głupot i prawd oczywistych a teraz ćwiczy poślizgi kontrolowane na
            lodowisku-na łyżwach oczywiscie, bowiem jak dwunastolatek nie ma jeszcze prawa
            jezdy; jazdę pojazdami silnikowymi zacznie na wiosnę, kiedy mama pozwoli mu
            uruchomić motorynkę (wszystko zależy od ocen i opini o zachowaniu Pani
            wychowawczyni)
          • Gość: Josif Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 03:29
            "Poza tym nawet kierowca ciezszego samochodu nie wybiera w co przywali - tez
            moze trafic na masywniejszy pojazd."

            Im cięższy pojazd kupimy tym większe jest prawdopodobieństwo, że się z lżejszym spotkamy.

            • Gość: PROBLEM Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:32
              Gość portalu: Josif napisał(a):

              > Im cięższy pojazd kupimy tym większe jest prawdopodobieństwo, że się z
              > lżejszym spotkamy.

              To dziala tez w przeciwna strone ,im wiecej beda ludziska kupowac ciezsze
              auta ,tym bardziej to prawdopodobienstwo bedzie malec.
              • Gość: josif Re: BUHAHAHHAHAHAH do Niki27 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:55
                Jakim samochodem jeździ szef EuroNCAP? Raczej nie Modusem.

                EuroNCAP służy do tego, żeby jak najwięcej ludzi kupowało małe auta w przekonaniu o ich
                bezpieczeństwie, by wtajemniczeni jeździli bezpieczniej. ;-)
    • Gość: analityk Re: PRZEDKRÓJ o NCAP (long) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:56
      Według mnie ten artykół ameryki nie odkrywa. Porównywać można tylko samochody o
      podobnych masach. W artykule jest też o tym mowa i wynika z niego jasno, że w
      zderzeniu samochodów o podobnej masie lepiej wypadają samochody z większą
      iloscią gwiazdek.

      Ponadto, analizy oparte na prawdziwych wypadkach drgowych, przeprowadzane przez
      FOLKSAM również odnoszą się do poszczególnych klas.

      Nie ulega więc chyba niczyjej wątpliwości, że zderzenie np. czterogwiazdkowego
      Mercedes ML z Renault Modus okazałoby się niekorzystne dla pasażerów tego drugiego.

      Nie zapominajmy, że celem testów NCAP jest jedynie porównywanie bezpieczeńśtwa
      samochodów poszczególnych klas. Wadą i zaletą zarazem tych testów jest wiec ich
      powtarzalność.

      Jeśli natomiast chodzi o różnice w testach europejskich i amerykańskich-są
      samochody, które uzyskuja dobre wyniki w testach amerykańskich, europejskich i
      analizach Folksam, jak np. Saab 9-3.
      Należy także pamietać, że w testach amerykańskich zakłąda się, ze pasażerowie
      nie są zapasani. Tymczasem w testach europejskich jest to główne założenie-stąd
      też punkty za brzęczyk przypominajacy o niezapiętych pasach...
    • Gość: safety Re: PRZEDKRÓJ o NCAP (long) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 22:40
      Ameryki nie odkryli. Prosze popatrzeć na to:

      Are large cars safer than small cars?
      From the laws of physics, all other things being equal, heavy cars do better
      than light cars when they are involved in a frontal impact. To avoid mass
      effects, Euro NCAP tests and compares cars within size categories. The safety of
      cars in a size category is not a function of mass, but it is dependent upon good
      design.

      Can results be compared between groups?
      Results should only be compared within the same group. The frontal testing
      method mirrors a crash between two similar sized cars. Clearly a bigger car has
      an advantage if it hits a smaller car and Euro NCAP results can’t be used to
      predict the outcome of such crashes.

      Materiały pochodzą z FAQ EuroNCAP.
    • Gość: gwiazdorek A walnięcie w drzewo? IP: *.sm-rozstaje.pl 03.02.05, 23:18
      Wszyscy tu rozprawiają o zderzeniu małego z dużym i ciężkim, a ja chcę dorzucić
      prozaiczny epizod wylądowania na drzewie, w naszym kraiku występujący raczej
      nagminnie. Co wtedy? Ano, lepij siedzieć w 5-gwiazdkowj łupinie niż w 3-gw
      czołgu...
      Wniosek: najlepiej mieć 5-gwiazdkowego vana. Wtedy i drzewa, i małe auta
      niestraszne ;)
      • Gość: safety Re: A walnięcie w drzewo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:16
        Dlatego najbezpieczniejszym samochodem na rynku jest VW Touareg-z masą powyzej
        2ton i piecioma jest bezkonkurencyjny w zdeżeniu z samochodem osobowym.

        Gdzie wolelibyście siedzieć-w VW Touaregu z piecioma gwiazdkami czy w BMW5 z
        czterema (i mniejszą masą)???
        • Gość: Wredny Re: A walnięcie w drzewo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:41
          Gość portalu: safety napisał(a):

          > Dlatego najbezpieczniejszym samochodem na rynku jest VW Touareg-z masą powyzej
          > 2ton i piecioma jest bezkonkurencyjny w zdeżeniu z samochodem osobowym.

          a z autobusem ,albo...walcem ??
          • Gość: safety Re: A walnięcie w drzewo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:43
            Od kiedy to walec lub autobus jest samochodem osobowym?
            • Gość: Wredny Re: A walnięcie w drzewo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:50
              Gość portalu: safety napisał(a):

              > Od kiedy to walec lub autobus jest samochodem osobowym?

              a co to ma do rzeczy
              moze nie poruszaja sie po drogach ?
              • Gość: vw_driver Re: A walnięcie w drzewo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 01:05
                Rozumiem, ze bezpiecznie czujesz się w autobusie MZK/PKS którym dojeżdżasz do
                pracy interwencyjnej w firmie zajmujacej się konserwacją dróg. Cieszę się, ze
                bezpiecznie czujesz się jeżdżąc walcem drogowym...

                Istnieje jednak grupa osób, które przy wyborze samochodu kierują się wzgledami
                bezpieczeństwa. Dysponując odpowiednimi srodkami finansowymi zdecydują się ona
                na VW TOuarega V10TDI. Z masą 2,5tony będą się poruszać jednym z najcięższych
                samochodów osobowych dostępnych na rynku, wysoko umeiszczone siedzenia polepszą
                ich samopoczucie, tymbardziej, ze samochód uzyskał pieć gwiwazdek w testach
                EuroNCAP. O odpowiednie osiagi zadba silnik o mocy ponad 300KM, przy któych
                Xedes6 będzie mógł podziwiać tylko koncówki rur wydechowych. Szymi i inni
                nastolatkowie nie będą zachwyceni-diesel klekot z automatem (niech zyje Xedes)...
                W upalny dzień też będzie Ci przykro, wszak walec nie ma przecież klimatyzacji...

                Masz racje, wredny, racja jest po twojej stronie! Kierujacy Touaregiem nie ma
                rzeczywiscie żadnych szans w zdeżeniu z polonezem...
                • Gość: Wredny Re: A walnięcie w drzewo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 01:18
                  ales sobie ulzyl
                  • Gość: Josif Wredny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 03:24
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=17224211&a=17277058
                    "Nieprawda, "te gwiazdki" mozna porownywac,bo warunki testow sa dla wszystkich samochodow takie
                    same i nigdy nie byly podawane tylko dla konkretnych "klas".
                    PROSTE,ale nie dla Ciebie.
                    PS
                    skoro " gosciu z megany jest głupi jak kalosz " to do czego porownac Twoja
                    glupote?"
                    • Gość: fizyk Re: Wredny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 08:52
                      Wyczuwam ironie.

                      O tym, ze gwiazdki można porównywać tylko w ramach poszczególnych klas, można
                      się dowiedzieć nawet ze strony EuroNCAP. Poza tym, co podkreśla EuroNCAP, wynika
                      to z naturalnych praw fizyki...
                      • Gość: Wredny Re: Wredny? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:43
                        Gość portalu: fizyk napisał(a):

                        > O tym, ze gwiazdki można porównywać tylko w ramach poszczególnych klas, można
                        > się dowiedzieć nawet ze strony EuroNCAP. Poza tym, co podkreśla EuroNCAP,
                        > wynika to z naturalnych praw fizyki...

                        Czy to znaczy ,ze przydzielane punkty za "efekty" zderzen sa korygowane przez
                        wspolczynnik zalezny od masy (wielkosci) auta ?
                        Jednym slowem male dostaja wiecej punktow za te same skutki - np. za ten sam
                        stopien obrazen glowy,nog itd.kierowcy ????

                        Jakos nigdzie tego nie wyczytalem.
                        Jak mozesz to daj link ,bo nie moge znalezc takich informacji.
                        • Gość: josif Re: Wredny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 13:06
                          To znaczy, że właśnie nie są korygowane.

                          Tu masz odpowiedni cytat:
                          "Tę opinię potwierdza Anders Kullgren, szef badań bezpieczeństwa
                          ruchu drogowego ze szwedzkiego towarzystwa ubezpieczeniowego Folksam, które publikuje własne
                          statystyki bezpieczeństwa oparte na prawdziwych wypadkach. - Nie można powiedzieć, że mały
                          samochód z czterema gwiazdkami jest tak samo bezpieczny jak duży z tą samą notą. Badaliśmy to i
                          wyszło nam, że między segmentami jest różnica mniej więcej jednej gwiazdki. Mały samochód z
                          czterema-pięcioma gwiazdkami odpowiada mniej więcej dużemu z dwiema-trzema."

                          Punktowane są efekty działania różnych sił. Przy małych autach mniejszych niż przy większych.

                          "- Bardzo mało ludzi rozumie ideę NCAP, a system gwiazdek to czarna magia - tłumaczy inżynier
                          Tadeusz Diupero z Przemysłowego Instytutu Motoryzacji w Warszawie. - Można odczytać, że Yaris
                          jest bezpieczniejsza, a to nie jest tak. Dlatego że porównywać można tylko auta tej samej klasy,
                          wewnątrz tego samego segmentu. Tu tkwi sedno sprawy. Zderzenie czołowe przeprowadza się przy
                          64 km/godz. Ponieważ auto uderza w nieruchomy wielotonowy blok, praktycznie zatrzymuje się w
                          miejscu. - Odpowiada to realnej sytuacji, w której auto uderza w drugie o takiej samej masie, jadące
                          z tą samą prędkością - tłumaczy inżynier Diupero. Tak jest taniej - skutek jest ten sam, a po co
                          rozbijać dwa samochody, jak można jeden.

                          - Tak, samochody można porównywać tylko wewnątrz segmentów. To jest słaby punkt naszego
                          systemu - przyznaje Adrian Hobbs z Euro NCAP. Podobnie można by pomyśleć, że mały miejski
                          Renault Modus chroni lepiej (pięć gwiazdek) niż wspomniane Volvo S80. - Jeśli Volvo dostało tylko
                          cztery gwiazdki, to znaczy, że nie spełnia wszystkich wymogów testu, nic poza tym - Agata Szczech
                          z Renault Polska nie daje się sprowokować. - W przypadku Modusa możemy mówić o
                          najbezpieczniejszym samochodzie w segmencie, natomiast nie możemy porównywać samochodów z
                          różnych segmentów. Zatem oficjalnie wszystko jest w porządku. Ale czy wiedzą o tym klienci?
                          Producenci wyłuskują z badań to, co dla nich najlepsze, i sprytnie wykorzystują to w przekazie
                          reklamowym. Na forach internetowych można znaleźć naiwne wypowiedzi o pięciogwiazdkowcach.
                          Niektórzy internauci rozpisują się o kosmicznych materiałach użytych do ich budowy i sugerują, że
                          zderzenie takiego auta z ciężarówką gorzej zniesie ta druga, bo masa pojazdu nie ma już znaczenia!"

                        • Gość: fizyk Re: Wredny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 17:22
                          Porównywalność wyników jest ograniczona tylko do poszczególnych klas. wynika to
                          z faktu, że:
                          *energia odkształcalnego bloku w który uderze samochód jest stała i wynosi zero.
                          *samochody uderzają w nią ze stałą prędkością 64km/h. Oznacza to, że jedynym
                          czynnikiem który ma wpływ na energię zderzenia jest masa samochodu.
                          Kryterium daleszej oceny jest takie same-ocena jakie siły działały na pasażerów,
                          czy elementy samochodu wniknęłły do kabiny etc.

                          Potwierdza to EuroNCAP:
                          www.euroncap.com/content/faqs/faqs.php
                          21. Are large cars safer than small cars?
                          From the laws of physics, all other things being equal, heavy cars do better
                          than light cars when they are involved in a frontal impact. To avoid mass
                          effects, Euro NCAP tests and compares cars within size categories. The safety of
                          cars in a size category is not a function of mass, but it is dependent upon good
                          design.

                          22. Can results be compared between groups?
                          Results should only be compared within the same group. The frontal testing
                          method mirrors a crash between two similar sized cars. Clearly a bigger car has
                          an advantage if it hits a smaller car and Euro NCAP results can’t be used to
                          predict the outcome of such crashes.


    • Gość: WPR Po co ta klotnia IP: *.acn.waw.pl 04.02.05, 13:31
      Prawda stara jak swiat - kazda pliszka swoj ogonek chwali
      Jednym podoba sie ogonek pierwszej pliszki a innym ogonek drugiej
      Nie zmienia to faktu ze ogonek ogonkowi nierowny
    • bestfeler Re: PRZEDKRÓJ o NCAP (long) 04.02.05, 14:37
      Dla mnie wszystko jest i było jasne. I ten artykuł dokładnie potwierdza to co
      wcześniej o tym sądziłem. Chociaż czytając powyższe wypowiedzi można by sądzić
      że każdemu potwierdza co innego :)
      Jak dla mnie związek wielkości i masy samochodu jest bezsporny i nie mam
      najmniejszych wątpliwości że cztero gwiazdkowe BMW 5, będzie bezpieczniejsze
      niż pięciogwiazdkowe BMW 1, czy to w zderzeniu z ruchomą, odszkcałcalną
      przeszkodą, jak i ze sztywną.
      Co do Reno sądze że mimo iż z artykułu jasno wynika że są projektowane pod
      NCAP, to nie widziałbym w tym nic złego. Sądzę że Renówki są naprawdę
      ponadprzeciętnie bezpieczne. Problemem jest jednak to, że Reno wytworzyło wokół
      swych produktów aurę niemal niesmiertelności dla kierowcy i pasażerów i jak też
      tutaj widać, są tacy którzy przekonani o skuteczności gwiazdek sądzą, że są
      kilkuklrotnie bezpieczniejsi od innych. Oczywiście takie pieciogwiazdkowe Reno
      jest bezpieczniejsze, ale od porównywalnego wielkościowo samochodu i nie o lata
      swietlne, tylko o kilka, kilkanaście procent. Oczywiście te kilka procent
      czasem może decydować o życiu. Ale wydźwięk gwiazdek jest przeceniany przez
      potencjalnych nabywców i to jest na rękę takiej firmie jak Reno.
      • Gość: analityk Re: PRZEDKRÓJ o NCAP (long) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 17:15
        Nie oszukujmy się. Porównywać można tylko samochody o tej samej masie. Wynika to
        anwet ze strony EuroNCAP. Tak więc, przy wyborze miedzy Voaygerem a Espacem
        wzgledy bezpieczeńśtwa przemawiają na korzyść tego drugiego. Nic poza tym.
        Wiadomo przecież, że Mercedes ML (4*)wypadnie lepiej w zderzeniu z Modusem (5*).

        Jeśli chodzi o procenty, to ocenia się, że jedna gwiazdka oznacza bezpieczeństwo
        większe o 12%. Oczywiście, tylko w tym samym segmencie.
        • Gość: bolo Maluch, gdzie crash testy malucha? IP: *.warszawa.tktelekom.pl 04.02.05, 23:19
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka