dokto
21.02.05, 19:47
Przeglądnąlem kilka ofert na używane samochody prezentowane na stronach
internetowych różnych dilerni. W wielu wypadkach są to dosyć szczegółowe
opisy więc uruchamiam kalkulator wartośc by infoekspert ze strony gazeta.pl i
wychodzi mi wartość auta ok 5 - 6 tys. niższa niż cena, którą oferuje
sprzedawca.
Z czego wynika ta różnica?
To są koszty + zysk sprzedawcy? Przy cenach 30-40 tys. to chyba dużawo.
Szukają jeleni? Przecież za chwilę będę to auto ubezpieczał i wartość auta
poda mi ubezpieczyciel?
A może to zachęta do targowania się? Uda mi się zbić 3 tys i moje
samopoczucie poszybuje pod sufit?
Macie jakieś pomysły?
P