Dodaj do ulubionych

ABS: warto?

IP: 150.254.215.* 05.09.01, 19:19
Hej, chce kupic samochod, a pieniadze mam "na styk". Dealer tymczasem chce mi
dorzucic jeszcze ABS za jedyne 800 PLN. Powinnam wziąć? To niby tanio, ale z
drugiej strony - skoro bede jezdzila glownie w miescie (wprawdzie sporo po
trasie szybkiego ruchu, gdzie mozna 90 km/h, to moze jest to malo przydatne?
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: spot Re: ABS: warto? IP: 10.128.134.* / *.acn.pl 05.09.01, 20:16
      wydaje mi sie, za na bezpieczenstwie nie warto oszczezac. pewnie, ze nie mozna
      miec wzystkiego, ale jesli juz rozwazasz taka mozliwosc tzn. ze w sumie mozesz
      sobie na nia pozwolic. sprzedawca ma racje. jezdzilam autem bez abs. nie ma
      porowania z tym, ktory jest w niego wyposazony. poza tym, chyba masz lepze
      samopoczucie, wiedzac ze chroni cie abs. oczywiscie, nie jest to 100%
      zabezpieczenie przed kolizja, ale napewno istotny czynnik w zmminimalizowaniu
      jej skutów. zapobiega przed Wejsciem kol w poslizg. jesli mozesz jeszcze troche
      doplacic, to moowie Ci ze warto.tym razem sprzedawca nie wsiska Ci "kitu"
      tzrymaj sie i daj odpowiedz na forum jak Ci poszlo. pozdrawiam spot
    • Gość: trurl Re: ABS: warto? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 20:37
      Bezwzględnie warto ! ABS jest na pewno bardzo przydatnym urządzeniem także a może nawet bardziej
      w jeździe miejskiej.Łatwo się o tym można przekonać przy pierwszych przymrozkach np. po deszczu kiedy
      to tradycyjnie zima zaskoczy drogowców (a idę o zakład że tak będzie).Z ABS-em masz duże szanse nie
      skasować sobie przodu auta przy hamowaniu przed świałami. Inna sprawa że możesz mieć skasowany
      kuperek ( przepraszam Damę za toi określenie) bo ten jadący za tobą może nie mieć ABS-u.Jak ze
      wszystkimi innymi urządzeniami nie zastępuje ono oczywiście kierowcy i jego mózgu.Poza tym trzeba się
      nauczyć jazdy z nim.Pierwsze reakcje na jego zadziałanie bywają różne.Np. moja żona puściła hamulec !
      Teraz dla odmiany nie lubi jeździć samochodami bez tego wynalazku. PZDR. :-)
    • civic_vtec Re: ABS: warto? 05.09.01, 20:52
      Mam woz z ABS i moje zdanie to - warto bylo. Oczywiscie za chwile moze wskoczyc
      tu ktos, kto wie jak jezdzic "z biglem" i powie Ci, ze to zabojstwo. Dla niego
      pewnie tak, dla Ciebie (zakladam, ze jezdzisz jak zwykly amator) na pewno nie.
      Co do tendencji do odpuszczania hamulca (p. poprzedni post) - wiedzac to co
      napisal Trurl przecwicz wciskanie hamulca "do podlogi" w bezpiecznym miejscu.
      Dzialanie ABS-u najpierw Cie zaskoczy, ale wkrotce przywykniesz.

      Milego ABS-owania w Twoim nowym samochodzie
      • Gość: Zielony Re: raczej nie. IP: *.90.86.186.Dial1.Chicago1.Level3.net 06.09.01, 07:50
        ABS nie zapewni ci bezpieczenstwa o to musisz sie postarac sam. Czasem moze ci
        tylko troche pomoc ale calkiem czesto moze ci zaszkodzic. Nawet gdy poprostu
        prowadzisz samochod moze ABS jak tez 4x4 doprowadzic do tragedi ( zaczynasz
        wierzyc ze nie wpadniesz w poslizg a gdy przyjdzie co do czego to ci nawet ABS
        nie pomoze).
        Ja osobiscie mam to nieszczescie zainstalowane ale zawsze jest wylaczony
        (jedyna naprawde pozytywna cecha ABSu to mozliwosc wylaczenia).

        • Gość: Franek Re: raczej nie. IP: *.mannesmann.de 06.09.01, 16:46

          > ABS nie zapewni ci bezpieczenstwa o to musisz sie postarac sam. Czasem moze ci
          > tylko troche pomoc ale calkiem czesto moze ci zaszkodzic. Nawet gdy poprostu
          > prowadzisz samochod moze ABS jak tez 4x4 doprowadzic do tragedi ( zaczynasz
          > wierzyc ze nie wpadniesz w poslizg a gdy przyjdzie co do czego to ci nawet ABS
          > nie pomoze).
          > Ja osobiscie mam to nieszczescie zainstalowane ale zawsze jest wylaczony
          > (jedyna naprawde pozytywna cecha ABSu to mozliwosc wylaczenia).

          a z glowa wszystko w porzadku? moze tam tez sie cos rozlaczylo?

      • Gość: Niknejm Re: ABS: warto? IP: *.pg.com 06.09.01, 12:16
        civic_vtec napisał(a):

        > przecwicz wciskanie hamulca "do podlogi" w bezpiecznym miejscu.
        > Dzialanie ABS-u najpierw Cie zaskoczy, ale wkrotce przywykniesz.

        Zgadza się, mój ty Hondowy bracie (ja też Civic vtec :-)). Natomiast małe
        uzupełnienie - takie testy robi się dopiero po 500km przebiegu co najmniej. Do
        500 lepiej nie hamować za ostro, bo np. klocki hamulcowe muszą się
        najpierw "ułożyć". Zresztą sprzedawcy na ogół informują o tym szczęśliwych
        posiadaczy nowych autek.

        Pozdrawiam,
        Niknejm
    • Gość: grogreg Re: ABS: warto? IP: 212.160.165.* 06.09.01, 12:22
      ABS za 800 zl? Brac!!!

      Czasem o wydatku kilku tysiecy zl z twojego ubezpieczenia decyduje cwierc metra. O kwestii bezpieczenstwa osobistego nawet nie bede wspominal.
      • Gość: Stan Re: ABS: warto? IP: *.dbtec.de 06.09.01, 12:42
        Nie zapominajcie tylko, ze ani ABS ani Airbag nie uczynia z was
        niesmiertelnych. Nikt o tym jeszcze nie napisal, wiec wspomne, ze
        ABS nie skraca drogi hamowania (z wyjatkiem aquaplaningu). Droga hamowania z
        ABS jest niejednokrotnie dluzsza. Glowna zaleta ABS to mozliwosc kierowania
        samochodem przy rownoczesnym hamowaniu "do dechy" aby ominac przeszkode. Ilu
        kierowcow potrafi zrobic z tego uzytek to inna sprawa.

        Podobnie poduszki powietrzne. One sa tylko UZUPELNIENIEM pasow bezpieczenstwa,
        ktore nadal odgrywaja centralna role.
        • Gość: cinek Re: ABS: warto? IP: *.formus.pl 06.09.01, 12:58
          Gość portalu: Stan napisał(a):

          Glowna zaleta ABS to mozliwosc kierowania
          > samochodem przy rownoczesnym hamowaniu "do dechy" aby ominac przeszkode. Ilu
          > kierowcow potrafi zrobic z tego uzytek to inna sprawa.

          No i tu sie do konca nie zgodze, na lodowatej nawierzchni (czesta zima na
          polskich drogach) przy predkosci 60 km/h i gwaltownym hamowaniu samchod nie ma
          praktycznie sterownosci, co z tego ze abs nie pozwoli zablokowac kol, skoro
          samochod traci przyczepnosc i wpada w uslizg boczny, sam jezdze autem z abs i
          zajelo mi ok 30 godzin na zlodowacialym boisku zanim nauczylem sie te dobroc
          techniki wykorzystywac, w polaczeniu z silnikiem i recznym mozna cos zrobic w
          kryzysowej sytuacji, ale sam abs nie wyprowadzi cie z poslizgu, tak wiec zludne
          jest poczucie bezpieczenstwa jadac autem z abs
          • Gość: Stan Re: ABS: warto? IP: *.dbtec.de 06.09.01, 16:12
            "... na lodowatej nawierzchni (czesta zima na
            polskich drogach) przy predkosci 60 km/h i gwaltownym hamowaniu samchod nie ma
            praktycznie sterownosci..."
            Zgadza sie ale to oczywiscie dosyc ekstremalny przyklad. Na zwyklej,
            nawierzchni suchej lub mokrej ABS zapobiega blokowaniu sie kol. Samochod jest -
            przynajmniej nieco lepiej - sterowalny

            Z reguly jednak tak ostre manewry hamowania to olbrzymia rzadkosc w zyciu
            przecietnego kierowcy i malo ktory potrafi myslec wtedy jeszcze o umiejennym
            ominieciu przeszkody. Z reguly nastepuje wtedy "PUFF", z ABS jak i bez. W wielu
            sytuacjach - np. podczas szybkiej jazdy na autostradzie - gwaltowne ruchy
            kierownica moga do tego znacznie pogorszyc sytuacje.
        • Gość: Franek Re: ABS: warto? IP: *.mannesmann.de 06.09.01, 17:09

          > Nie zapominajcie tylko, ze ani ABS ani Airbag nie uczynia z was
          > niesmiertelnych. Nikt o tym jeszcze nie napisal, wiec wspomne, ze
          > ABS nie skraca drogi hamowania (z wyjatkiem aquaplaningu). Droga hamowania z
          > ABS jest niejednokrotnie dluzsza.

          Zawsze skraca hamowanie wlasnie z tego powodu ze nie doprowadza do zablokowania kol, samochod w poslizgu
          dalej pojedzie niz z ABSem dodatkowo oczywiscie mozliwosc kierowania samochodem (najczestsza chyba sytuacja,
          nagle hamowanie, kierowca widzi ze nie wyhamuje zaczyna krecic kierownica a ze jest w poslizgu to dalej prosto a
          ABS umozliwilby ominiecie przeszkody). Dodatkowo sa teraz te systemy bardziej inteligetne tzn nie hamuja
          wszystkich kol z jednakowa sila a jak do tego dochodzi tzw kontrola trakcji to nie pozwoli na zadne charce
          samochochodu po drodze
          jak jest aquaplaning to nie ma w ogole zadnego hamowania, proponuje zapoznanie sie z tym czym jest to zjawisko
          ABS wydluza hamowanie podczas hamowania na nieubitym sniegu (nie doprowadza do powstania klina snieznego
          ktory by zahamowal auto) oraz gdy sa zluzyte amortyzatory (za czesto zaczyna ingerowac w hamowanie, przez co
          obniza skutecznosc hamowania)
          i to na tyle
          oczywiste jest ze elektronika nie zwalnia od myslenia i przewidywania, nie ma samochodow bezpiecznych, niektore
          sa po prostu bezpieczniejsze od innych ale w kazdym mozna doznac obrazen, sadze ze ta cala elektronike nalezy
          traktowac jako uzupelnienie w wypadku kiedy sytuacja nas zupelnie zaskoczy, jako kierowca z 11 letnim stazem
          wiem ze zawsze moze sie to zdazyc
          • Gość: Stan Re: ABS: warto? IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.01, 09:42
            Franku,
            nieprawda. Czytalem swego czasu artykul na ten temat w - z pewnoscia Ci
            znanej "AUTO ZEITUNG" . ABS nie skraca drogi hamowania, chocby z tego powodu,
            ze proces hamowania z ABS ciagle jest przerywany aby odblokowywac kola. Co do
            sniegu, to zgoda.
            • Gość: Franek Re: ABS: warto? IP: *.mannesmann.de 07.09.01, 12:20

              > Franku,
              > nieprawda. Czytalem swego czasu artykul na ten temat w - z pewnoscia Ci
              > znanej "AUTO ZEITUNG" . ABS nie skraca drogi hamowania, chocby z tego powodu,
              > ze proces hamowania z ABS ciagle jest przerywany aby odblokowywac kola. Co do
              > sniegu, to zgoda.

              1 W niemieckich gazetach mozna przeczytac rozne dziwne rzeczy chociazby ze golf to najlepszy samochod,
              2 teoretycznie jest to mozliwe ale praktycznie nie bardzo, wlasnie istotne jest to kiedy jest przerywany proces
              hamowania i na jak dlugo
              3 facet opisywal ze z powodu ABSu tak mu sie wydluzyla droga hamowania ze wjechal w poloneza co jest dla mnie
              wierutna bzdura, jesli sa roznice na niekozysc ABSu to moga one byc w granicach do 1m, wiem jakie hamulce ma
              polonez i jaka droge hamowania, po prostu facet znalazl sobie ''kozla ofiarnego'' w postaci ABSu i wypisuje takie
              rzeczy na grupie
              4 juz przytaczalem ten argument, w Formule 1 jest zabronione stosowanie ABSow, jakby mogli to by je pozakladali,
              skoro wydluzaja droge hamowania to czemu chca je miec?, w rajdach np WRC nie stosuja ze wzgedu na specyfike
              jazdy (glownie w poslizgu) wiec dla nich jest to rzecz nieprzydatna
              5 uwazam ze w 99 przypadkach na 100 podczas jazdy po zwyklych drogach, bebac takim kierowca jakim jestem
              odniose korzysc z posiadania tego systemu
    • Gość: bor Re: ABS: warto? IP: *.net.autocom.pl 07.09.01, 09:05
      Jechałem za poldkiem ok. 90 km/h,nawierzchnia suchutka, on depnął na hamulec,
      zblokował koła, stanął, ja depnąłem dosłownie z mikroskopijnym opóżnieniem
      /słowo, że się nie zagapiłem/ i nie mając możliwości manewu, tocząc się na ABS
      wjechałem gościowi do bagażnika. Sądząc po sile uderzenia, moja droga hamowania
      w dobrych warunkach jest po prostu dłuższa. Ja to odczuwam na codzień, choć
      auto jest względnie dobrej klasy i 100% sprawne. To mój 7 samochód, jeżdżę
      19 lat i śmiem twierdzić,że ABS to rewelacja, ale na deszczu i w zimie.
      Ktoś się nie zgadza? Jeśli zdarzy mu się sytuacja jak mnie z Polonezem,
      /na suchej i dobrej nawierzchni! /, a nie posiada ABS proponuję hamowanie
      pulsacyjne, a efekt niech opisze na forum.
      Pozdrawiam
      • Gość: AST Re: ABS: warto? IP: *.*.*.* 07.09.01, 09:16
        Jest jeszcze cos takiego, co sie nazywa roznie u roznych producentow, ale
        polega na wspomaganiu hamowania w sytuacjach awaryjnych. Efekt jest taki, jakby
        naciskac na hamulec jeszcez mocniej. Zwiekszenie sily hamowania jest
        kilkukrotne. Takie uklady dzialaja tylko z ABSem. I mi osobiscie - na suchej
        nawierzchni zreszta - dwa razy udalo sie dzieki temu patentowi uniknac
        parkowania w bagazniku samochodu przede mna.
        Pozdrawiam
        AST
      • Gość: Franek Re: ABS: warto? IP: *.mannesmann.de 07.09.01, 09:56

        > Jechałem za poldkiem ok. 90 km/h,nawierzchnia suchutka, on depnął na hamulec,
        > zblokował koła, stanął, ja depnąłem dosłownie z mikroskopijnym opóżnieniem
        > /słowo, że się nie zagapiłem/ i nie mając możliwości manewu, tocząc się na ABS
        > wjechałem gościowi do bagażnika. Sądząc po sile uderzenia, moja droga hamowania
        >
        > w dobrych warunkach jest po prostu dłuższa.

        Najwazniejsze w jezdzie jest myslenie a w opisanej sytuacji, nie obraz sie, tobie tego zabraklo, po prostu jechales za
        blisko. policz sobie ile metrow samochod pokonuje podczas jazdy np 80 km/h i to twoje ''mikroskopijne'' opoznienie
        powoduje ze w tym czasie zdazysz przejechac kilka a nawet kilkanascie metrow. Krotko mowiac jechales gosciowi
        na ''dupie'' i taki efekt a nie ''wina'' ABSu... (sam piszesz ze nie miales miejsca nawet go wyminac...)
        Jakos kierowcy Formuly 1 maja inne zdanie na temat ABS, nie obraziliby sie jakby mogli to ''badziewie'' zalozyc do
        swoich wozow (niezaleznie od warunkow) ale niestety przepisy nie pozwalaja:(((, no ale widzie ze np Ty jestes
        lepszym kierowca od Shumachera i uwazasz ze hamujac pulsacyjnie jestes to zrobic lepiej, hmmm to powodzenia ja
        jednak wole ABS i wiem ze w 99% wypadkow droga hamowania jest krotsza
        • Gość: cinek Re: ABS: warto? IP: *.formus.pl 07.09.01, 10:06
          Franek !!

          Droga hamowania moze byc krutsza, ale w momencie gdy jedziesz na sliskiej
          nawierzchni, gdy jedziesz na suchej asfaltowej nawierzchni samochod bez abs
          moze miec krotsza droge hamowania (nawet dwa takie same auta jedno z abs brugie
          bez) bedzie tak gdy zablokujesz kola na nawierzchni o wysokim wspolczynniku
          tarcia, abs nie jest na tyle inteligentny by rozpoznac nawierzchnie po ktorej
          jedzie samochod, abs reaguje tylko na zablokowanie kola, jednym slowem troche
          fizyki i wszystko jest jasne

          Pozdrawiam
    • Gość: Gość Re: ABS: warto? IP: *.fil.us.edu.pl 08.09.01, 13:42
      Gość portalu: Joana napisał(a):

      > Hej, chce kupic samochod, a pieniadze mam "na styk". Dealer tymczasem chce mi
      > dorzucic jeszcze ABS za jedyne 800 PLN. Powinnam wziąć?

      Tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka