Gość: mar IP: *.citicorp.com 24.06.02, 14:11 Ograniczenia 50 kmh nikt nie przestrzega. Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: ryjek Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: 62.89.77.* 24.06.02, 14:13 Skąd takie dane??? Link Zgłoś
Gość: mar Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.citicorp.com 24.06.02, 14:27 Spotkanie III stopnia kumpla z białotokami w dniu wczorajszym! Link Zgłoś
Gość: Mikolaj Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.pol-assistance.spzoo.pl 24.06.02, 14:15 Gość portalu: mar napisał(a): > Ograniczenia 50 kmh nikt nie przestrzega. Bo i trochę strach :-) Zwłaszcza jak jest duży ruch, cały czas ktoś hamuje kilka cm od tylnego zderzaka. A kiedyś w nocy (ok. 3:00) jechałem Puławską właśnie 50 km/h i zatrzymała mnie policja i od razu kazali dmuchać w alkomat, bo podejrzanie wolno jechałem jak mi powiedział Pan Funkcjonariusz :-) pzdr Link Zgłoś
Gość: Metaxa Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: 212.244.106.* 24.06.02, 19:10 I bardzo dobrze, to nie jest dobre miejsce na rozwijanie takich prędkości :) Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.telia.com 24.06.02, 20:56 Jezeli kasuje 5 stow za 120km/h to cholernie tanio,tutaj prawo nakazuje za 30% przekroczone odebrtanie prawa jazdy prz kancie drogi,a za 120km/h odebranie prawa jazdy i sprawa sadowa,ktorej wynikiem jest pozbycie sie prawka i do roku czasu.Zalezy od sadu i motywacji wszystkie aspekty sa rozpatrywane.Jak bedziecie w UNI bedzie to samo dzialac,Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: młody Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.pl 24.06.02, 21:27 Gość portalu: Michal napisał(a): Jak > bedziecie w UNI bedzie to samo dzialac,Pzdr.Michal Myślę że NIE. Czasem jak czytam Pana posty to odnoszę wrażenie jakoby ta cała Unia z dnia na dzień zagwarontowała nam inne standardy życia. A przecież "Polacy nie gęsi" Panie Michale! pozdrawiam p.s Drogi sami moglibyśmy sobie wybudować nie czekając na Unię bo z czekania nic nie wyniknie. Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.06.02, 21:28 Gość portalu: Michal napisał(a): > Jezeli kasuje 5 stow za 120km/h to cholernie tanio,tutaj prawo nakazuje za 30% > przekroczone odebrtanie prawa jazdy prz kancie drogi,a za 120km/h odebranie > prawa jazdy i sprawa sadowa,ktorej wynikiem jest pozbycie sie prawka i do roku > czasu.Zalezy od sadu i motywacji wszystkie aspekty sa rozpatrywane.Jak > bedziecie w UNI bedzie to samo dzialac,Pzdr.Michal Michał z całym szacunkiem, ale przestań z tą Unią!!!!! Nie można paraliżować najdłuższej ulicy w Warszawie w imię Unii, to chore i nie pasuje do tutejszych realiów. Akurat mieszkam w pobliżu i szlag mnie trafia jak całą trzypasmową ulicę, (którą zawsze pokonuję 100-120km/h) blokują kierowcy zastraszeni przez pseudodbających o bezpieczeństwo. Nie każę każdemu jechać 120, ale od tego żeby jechać 50 JEST PRAWY PAS!!!!!!! Pozostałe dwa powinny być do szybszej jazdy , jest gdzie i po czym, a całe to ograniczenie to "prezent" dla hien wyciągających łapę innych powodów brak. Pozdrawiam, Adam Link Zgłoś
Gość: ! Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.proxy.aol.com 24.06.02, 21:35 Gość portalu: Adam napisał(a): > Nie można paraliżować > najdłuższej ulicy w Warszawie w imię Unii Mozna i trzeba. Skoro (niektorzy) Polacy sami sa tak nieprzecietnie tepi, ograniczeni i dresiarscy, to dzieki Bogu , ze za dwa lata Polska wejdzie do tej Uni. I czy wierzycie czy nie - znajda sie na tych dresiarzy sposoby (tak jak znalazly sie w innych krajach po przyjeciu ). Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.telia.com 24.06.02, 21:54 No musi byc jakis respekt dla praw.Blokowanie drogi czy ulicy,tu chodzi o zycie ludzkie,tu idzie o ochrone srodowiska,ochrone Waszego zdrowia.Ludzie Wam sie wydaje ze jak mam auto to swiat nalezy do mnie,wcale tak niejest,po prostu sprawilem sobie problem i trzeba sie dostosowac do tego.350 milionow sie dostosowalo to z 40milionami nie bedzie zadnego problemu.Realai realiami ,ale trzeba myslec o nastepnych pokoleniach.Policja Polska jest bardzo wyrozumiala ,,ale powoli zbiera sie do egzekwowania tych wlasnie ppraw.Wam sie wydaje ,ze zawsze bedzie anarchia,polak zrobi akcje i wykona ,polak potrafi itp.NIe tak ,systematycznie powoli ,ale caly czas naprzod,tak zeby Wyscie mieli, Wasze dzieci i wnuki. A jak sobie sprawiles szybkie auto to Twoj problem nie innych,ale prawo trzeba przestrzegac.Wiem ze Polakowi to trudno jeden drugiego niechce sluchac i sie podporzadkowac,ale ta droga daleko nie zajedzie najwyzej jak dzisiaj bedziecie porownywalni do Bialorusi i innych wschodnich krajow.Wiem ze na moja glowe teraz poleci kupa jobow,ale zdaje sobie z tego zprawe co pisze i nikogo niechce denerwowac tylko postawic na prosto na nogi.Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: ! Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.proxy.aol.com 24.06.02, 22:08 Michal, jako jedyny piszesz tu rozsadnie. Ale piszerz do dresiarzy, ktorzy w zyciu nic nie osiagneli i nie osiagna. Zzeraja ich kompleksy i jedyny sposob na ich zlagodzenie jaki znaja, to 120 km/h przez miejscowosc. A zycie innych, srodowisko ... Malpie, ktora zeszla z drzewa i nauczyla sie obslugiwac zabawke nie wytlumaczysz. Link Zgłoś
Gość: walduś ! - ktoś o takim nicku śmie mówić o ograniczonych? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.06.02, 16:25 Gość portalu: ! napisał(a): > Michal, jako jedyny piszesz tu rozsadnie. Ale piszerz do dresiarzy, ktorzy w > zyciu nic nie osiagneli i nie osiagna. > Zzeraja ich kompleksy i jedyny sposob na ich zlagodzenie jaki znaja, to 120 > km/h przez miejscowosc. A zycie innych, srodowisko ... > Malpie, ktora zeszla z drzewa i nauczyla sie obslugiwac zabawke nie > wytlumaczysz. Dres zakładam tylko gdy biegam. Czy jestem dresiarzem? - po za tym to nie dyskusja na to forum! Niczego nie osiągnąłem? W wieku 25 lat 4 firmy o siredniej liczbie zatrudnienia (750 osób)proponowały mi stanowisko dyr. finansowego. Może to dla ciebie nic... - to też nie dyskusja na to forum. Czy mam kompleksy? To nie dyskusja osiołku na to forum! Z małpy mamy obydwaj prawdopodobnie tyle samego. Z drzewami też (chyba że już w któreś przywaliłeś - to masz większe, co sugeruje jakość twojej wypowiedzi). A teraz pytanie - ile razy widziałeś ulicę puławską koło ursynowa???? I nie musisz odpowiadać. TWój wykrzyknik postaw przy zerze a następnie wsadź go tam gdzie powinieneś i przenieś się na forum mężczyzna!!! Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.06.02, 22:51 Gość portalu: Michal napisał(a): > No musi byc jakis respekt dla praw. Powiedział policjant odwracając głowę od jadącej 180km/h rządowej Lancii z piękną literką R na przedniej szybie. I właśnie dlatego , że są w tym kraju równi i "równiejsi" nie zamierzam jeździć po Puławskiej 50 w imię Unii czy zawodzenia świętojebliwych o bezpieczeństwie. Jeżeli jeden z drugim, którzy ustalali te przywileje dla swoich piesków (możliwość łapania to kość za wierną służbę) mogą to nie mam pytań!!!!!! A hasło "policjancie w dupie mam cię" będę lansował do chwili, kiedy policjant zacznie wreszcie służyć nam podatnikom, a nie wąskiej grupce rzucającej kość!!! Jeździć bezpiecznie to nie znaczy wolno, a szczególnie 50 po Puławskiej!!!!! Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.mpsa.pl 26.06.02, 17:03 Tak, prawda, ale wez pod uwage ze w krajach UE nie ma tylu bezsensownych zakazow oraz sa autostrady. Sprobuj jechac u nas zgodnie z zakazami z jednego duzego miasta do drugiego, m-c Ci nie starczy ;) Jechalem kiedys z pewnym niemcem, stosowal sie do zakazow, ale w pewnym momencie stwierdzil ze u nas nie da sie jezdzic zgodnie z przepisami. pzdr Tomek Link Zgłoś
Gość: KR$ Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 03:10 A to ciekawe... W Portugalii do dzisiaj się nie udało... Link Zgłoś
Gość: młody Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.pl 24.06.02, 21:42 Gość portalu: Adam napisał(a): a całe to > ograniczenie to "prezent" dla hien wyciągających łapę innych powodów brak. Na poparcie Twojej tezy Adamie podam pewien przykład. Jadę na południe Polski, czwarta rano, kwietniowy świt, pusto, ciemno, ludzi brak. Policja tymczasem właśnie na takich zapracowanych ludzi jak ja ;-) czeka na wysokości zwężenia w okolicy Mysiadła. Całe szczęście że nie jechałem więcej niż 80. papa Link Zgłoś
Gość: Misia Re: do Michała IP: 157.25.200.* 25.06.02, 08:51 Michał, może nie jesteś świadomy, że nie chodzi o ulicę stricte w mieście, tylko o odcinek Puławskiej, łączący dwa miasta - Warszawę z Piasecznem. Ten fragment Puławskiej jest w granicach administracyjnych Warszawy i pewno stąd ktoś uznał, że sześciopasmówkę, którą codziennie przejeżdża tysiące samochodów, można potraktować jak uliczkę osiedlową i nakazać ograniczenie prędkości do 50 km. Przedtem było można jechać 80 km/h - i komu to przeszkadzało? Link Zgłoś
Gość: Metaxa Re: do misi IP: 212.244.106.* 25.06.02, 10:50 Wiesz misia, z postu Adama bynajmniej nie wynika, że on te 120 pędzi po właśnie tym odcinku Puławskiej.. a jak znam życie i podobnych mu kozaków za kierownicą, to bynajmniej nie ma skrupułów, by rozwijać taka prędkość również na odcinku pomiędzy np. Madalińskiego a Woronicza... :/ A poza tym, o ile mnie pamięć nie myli na piaseczyńskim odcinku Puławskiej nadal stoją ograniczenia do 80, a nie do 50... To wystarczająca prędkość, jak na teren zabudowany. Link Zgłoś
mikimouse13 Re: do Metaxy 25.06.02, 11:10 Ne, ne. Od ul. Poleczki do znaku drogowego oznaczającego granicę W-wy (zwężenie trzypasmówki w dwupasmówkę w okolicach mysiadłowskich szklarni) są tylko znaki ograniczające prędkość do 50 km/h. Kilkadziesiąt metrów dalej stoi znak ograniczający prędkość do 70 km/h, ale to już nie jest Warszawa. Fascynuje mnie, czemu wprowadzono to ograniczenie (z 80 do 50 km/h). Czy ktoś może ma jakiś pomysł (oprócz oczywiście idei dofinansowywania warszawskiej policji)? Link Zgłoś
Gość: Misia Re: do Metaxy IP: 157.25.200.* 25.06.02, 11:15 No właśnie - mnie się wydaje, że tam były wypadki, ale powodowane przez kamikadze, którzy jeździli znacznie szybciej, niż te 80 na godzinę (może właśnie 120). No i drogowcy wylali dziecko z kąpielą - nie doprowadzili do przestrzegania tych 80 km, tylko ustawili znaki, że ma być 50 i mają problem z czaszki, a ja się wciąż pytam, komu przeszkadzało te 80km/godzinę? Link Zgłoś
Gość: Kisior Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.unibas.ch / *.balcab.unibas.ch 26.06.02, 23:04 Gość portalu: Adam napisał(a): > Gość portalu: Michal napisał(a): > > > Jezeli kasuje 5 stow za 120km/h to cholernie tanio,tutaj prawo nakazuje za > 30% > > przekroczone odebrtanie prawa jazdy prz kancie drogi,a za 120km/h odebrani > e > > prawa jazdy i sprawa sadowa,ktorej wynikiem jest pozbycie sie prawka i do > roku > > czasu.Zalezy od sadu i motywacji wszystkie aspekty sa rozpatrywane.Jak > > bedziecie w UNI bedzie to samo dzialac,Pzdr.Michal > > Michał z całym szacunkiem, ale przestań z tą Unią!!!!! Nie można paraliżować > najdłuższej ulicy w Warszawie w imię Unii, to chore i nie pasuje do tutejszych > realiów. > Akurat mieszkam w pobliżu i szlag mnie trafia jak całą trzypasmową ulicę, (któr > ą > zawsze pokonuję 100-120km/h) blokują kierowcy zastraszeni przez pseudodbających > o > bezpieczeństwo. > > Nie każę każdemu jechać 120, ale od tego żeby jechać 50 JEST PRAWY PAS!!!!!!! > Pozostałe dwa powinny być do szybszej jazdy , jest gdzie i po czym, a całe to > ograniczenie to "prezent" dla hien wyciągających łapę innych powodów brak. > > Pozdrawiam, > Adam > Adam, jestes dobrym nadwislanskim warcholem!! Zjedz bob jako dopalacz, pojedziesz jeszcze szybciej. Link Zgłoś
Gość: mAbZ Szwecja to marny przykład IP: *.svt.se / 134.25.90.* 25.06.02, 14:30 Jeśli ktoś jedzie 120 w mieście, to ukarany być powinien. Jednak PLN 500 to O WIELE za dużo jak na polskie zarobki. Ale cóż, polska to kraj milionerów przecież ;-) Z drugiej strony, Michał, czyżbyś popierał szwedzką politykę represyjną? W Szwecji posiadanie prawa jazdy to łaska państwa, która w każdej chwili i niemal z byle powodu może być cofnięta, np. za przejechanie na czerwonym na skrzyżowaniu, gdzie sygnalizacja się zacięła i czerwone świeci cały czas (!!!) albo za przekroczenie prędkości w celu ustąpienia ambulansowi (oba przykłady nie są wyssane z palca, pochodzą z tygodnika motoryzacyjnego "Vi bilägare") Myślę, że rozsądek leży gdzieś pośrodku... Link Zgłoś
Gość: Ballack Pulawska IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.06.02, 15:47 Tak przy okazji, to na odcinku pulawskiej od walbrzyskiej (jeszcze przed wyscigami) do piaseczna jest ograniczenie 60kmh, a 50kmh jest tylko przy niektorych skrzyzowaniach. 50 na stale to jest dopiero od walbrzyskiej do centrum. Mala roznica, ale i tak przy ilosci kretynow na naszych drogach to zupelnie wystarcza. Nie mowie, ze kazdy musi tak wolno (?) jechac;) ale ograniczenie musi byc, bo niestety wiekszosc ludzi ma 0 wyobrazenia, 0 uiejetnosci, ale ich jazda nie uwzglednia tego. PZDR Link Zgłoś
Gość: Misia Re: Pulawska IP: 157.25.200.* 25.06.02, 16:08 Te znaki ograniczenia to ja dzisiaj sprawdzę. Co prawda wydaje mi się, że od ponad roku zaczynając od Poleczki aż do Piaseczna nie widziałam innego znaku niż okrągły, biały z czerwoną obwódką a w środku liczba 50, ale nie szkodzi się upewnić. Ale ja wciąż pytam - czemu tam nie można jechać 80tką? Link Zgłoś
Gość: Wacek Re: Pulawska IP: 195.205.132.* 25.06.02, 16:22 Nie można bo bo na tej ulicy było najwięcej wypadków w W-wie. Przecież tam jest skrzyżowanie za skrzyżowaniem, przejście dla pieszych za przejściem. To nie autostrada ani nawet droga szybkiego ruchu !!! Jak jakiś samochód wyjedzie z bocznej ulicy, a kierowca nie zauważy, że ktoś pędzi 120 km/h (nie każdy musi mieć sokoli wzrok), to śmierć na miejsu. Co do znaków to w Polsce obowiązkuje w terenie zabudowanym ograniczenie prędkości do 60 km/h. Nie trzeba do tego ustawiać żadnych znaków i tak jest na Puławskiej. Stoi natomiast kilka ograniczeń do 50 przy bardziej niebezpiecznych przejściach, ale one (znów kłania się Kodeks Drogowy) obowiązują tylko do najbliższego skrzyżowania. A teraz uwaga ogólna niekoniecznie zwiazana z motoryzacją. Jak ktoś się decyduje mieszkać w Piasecznie, Zalesiu czy okolicach i czerpać korzyści z mieszkania w spokojniejszym miejcu, to musi też wziąć pod uwagę koszty z tym związane, a do nich należy wątpliwa przyjemność jazdy 60 km/h po Puławskiej. Warszawa, to nie Paryż, gdzie można mieszkać 30 km od centrum i w pół godziny dojechać do środka miasta siecią autostrad. Niestety nasza stolica wciąż nie jest przystosowana do dynamicznego rozwoju okolicznych miasteczek. Cóż, wciąż jesteśmy biednym krajem. Wacek Link Zgłoś
Gość: Misia Re: Pulawska IP: 157.25.200.* 25.06.02, 16:58 To dlaczego rok temu można było przejechać przez tamten konkretny teren zabudowany z prędkością 80km/h, a teraz już nie? Ja się nie domagam tam prędkości 120 km/h, bo to faktycznie nie autostrada. Pytam się: czemu nie można jechać 80tką? Odpowiedź: bo łatwiej ustawić znak ograniczenia prędkości przed przejściami dla pieszych (zgodnie z Kodeksem i tak trzeba zachować szczególną ostrożność przed przejściem dla pieszych, czyż nie?), niż wyegzekwować przestrzeganie ograniczenia do 80ciu. A urzędnik sumienie ma spokojne. Jeżdżę tamtędy 2 albo 4 razy dziennie i tych pieszych to nie wiem czy w totalu z dziesięciu by się uzbierało na całej trasie (wliczając tych przechodzących kładkami i na przejściach z sygnalizacją świetlną). Zresztą i tak te znaki są martwe, nikt ich nie przestrzega, ze szczególnym uwzględnieniem policji przemieszczającej się z ośrodka w Iwicznej do Warszawy. Średnia prędkość to 70- 80 km/h i tak jedzie codziennie kilka tysięcy samochodów. Czy naprawdę wszyscy kierujacy tymi samochodami to idioci/szaleńcy - nie czujący, nie rozumiejący z jaką prędkością można na tej konkretnej trasie jechać? No i prują z obłędem w oczach, 75 na liczniku, świat zamazuje się za oknami a trup ściele się gęsto. Link Zgłoś
Gość: robert Re: Pulawska IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 25.06.02, 17:08 Gość portalu: Misia napisał(a): > To dlaczego rok temu można było przejechać przez tamten konkretny teren > zabudowany z prędkością 80km/h, a teraz już nie? Ja się nie domagam tam > prędkości 120 km/h, bo to faktycznie nie autostrada. Pytam się: czemu nie można > > jechać 80tką? Odpowiedź: bo łatwiej ustawić znak ograniczenia prędkości przed > przejściami dla pieszych (zgodnie z Kodeksem i tak trzeba zachować szczególną > ostrożność przed przejściem dla pieszych, czyż nie?), niż wyegzekwować > przestrzeganie ograniczenia do 80ciu. A urzędnik sumienie ma spokojne. Jeżdżę > tamtędy 2 albo 4 razy dziennie i tych pieszych to nie wiem czy w totalu z > dziesięciu by się uzbierało na całej trasie (wliczając tych przechodzących > kładkami i na przejściach z sygnalizacją świetlną). Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tak się składa, że mam córkę, która przechodzi przez Puławską codziennie do szkoły. Na szczęście rok temu w tym miejscu postawili swiatła. Kiedy ich nie było, to przejście przez 2x 3-4 pasy było rosyjską ruletką. Przecież w Polsce nie ma zwyczaju ustąpić miejsca pieszemu, a jeśli już się ktoś się zatrzyma, to chuzia, dwudziestu innych go na pasach objedzie i wyprzedzi. Jak bedziesz miała dziecko, które codziennie do szkoły bedzie przechodzić przez 3 pasmówkę, którą każdy musi zasuwać 120 to wtedy pogadamy. A narazie - baw się dobrze. Zobaczymy, kiedy taki znak 50 będzie tobie potrzebny. Np. jak będziesz miała 60 lat i będziesz chciała przejść przez Puławską. Będziesz czekać z tym do godziny 2 w nocy, bo wtedy będzie pusto? Czasem warto się zastanowić jak to wygląda z innego punktu widzenia. Większość ludzi nie posiada sprawności motorycznej Carla Lewisa, a na Puławskiej to i on niźle by się spocił. Link Zgłoś
Gość: Misia Re: Pulawska IP: 157.25.200.* 25.06.02, 17:11 Znowu pojawia się to nieszczęsne 120 km/h, a ja niezmiennie pytam o 80 km/h, zwłaszcza w sytuacji, kiedy przy przejściach są światła. Link Zgłoś
Gość: robert Re: Pulawska IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 25.06.02, 17:18 Nie ma. Jak jest 50 to ludzie jadą 80, jak jest 80 to jadą ile chcą. Dlatego nie ma 80. Wiem, że na Puławskiej powinny być kładki nad jezdnią, ale ich nie ma i nie jest to wina pieszego, który chce przejść na druga stronę. A dam ci prostą radę. Jadąc kiedyś do domu, zatrzymaj się koło salonu Mitsubishi, zostaw samochód, a następnie udaj się na drugą stronę do Mac Donalda. A potem opisz swoje wrażenia z tej przygody (polecam godzinę 17ą). Jak juz potrenujesz solo, to weź ze sobą wózek i np. czteroletnie dziecko (może być na rowerku) i znowu zobacz jak fajnie było. Albo przejdź tylko nie szybciej niż 3km/godz (spokojny krok spacerowy emeryta) i znowu zakonotuj wrażenia. A potem podziel się z nami swoimi spostrzeżeniami nie zza kierownicy. W Warszawie nie trzeba budować kolejek rollercoaster. Wystarczy przejście dla pieszych na Puławskiej. Tam przed każdym przejściem dla pieszych powinna być szykana:)) Link Zgłoś
Gość: Misia Re: Pulawska IP: 157.25.200.* 25.06.02, 17:34 Rozumiem, że mieszkasz w okolicach Spornej. Z jaką prędkością jedziesz do Warszawy - 50 km/h? Nawet jeśli powiesz, że jedziesz 709, to na pewno prędzej, bo nie widziałam jeszcze autobusu linii 709, jadącego z tą prędkością. Piszesz - jeśli znak 50 to wszyscy jadą 80, a jeśli znak 80, to jeszcze szybciej. I o to właśnie mi chodzi! Jest szkoła ruchu drogowego w Iwicznej - niech się chłopaki wykazują i w ramach ćwiczeń pilnują przestrzegania tych 80. Chyba najgorszym prawem jest prawo martwe - nikt nie przestrzegał 80 km/h, bo policja nie pilnowała, a jak złapała do brali w łapę. Więc najlepiej ustawić znak 50 km/h, bo może ludzie nie będą jeździli szybciej niż 80. Wstrętne jest to, że tak chyba myśli również policja i urzędnicy - założeniem jest NIEPRZESTRZEGANIE znaku. Rozumiem, że nie ma funduszy na kładki i światła (to znaczy nie rozumiem - któraż to gmina jest tak uboga, czyżby Warszawa-Mokotów?!), ale nic lepiej nie działa dyscyplinująco na kierowców, jak radiowóz na trasie lub przy trasie. Czy na to też nie ma pieniędzy? Nie wiem, czy takie radiowozy widzę raz na miesiąc - raczej rzadziej. Link Zgłoś
Gość: darkg Re: Pulawska IP: 212.76.35.* 27.06.02, 08:29 Gość portalu: Misia napisał(a): > Rozumiem, że mieszkasz w okolicach Spornej. Z jaką prędkością jedziesz do > Warszawy - 50 km/h? Nawet jeśli powiesz, że jedziesz 709, to na pewno prędzej, > bo nie widziałam jeszcze autobusu linii 709, jadącego z tą prędkością. Piszesz > - > jeśli znak 50 to wszyscy jadą 80, a jeśli znak 80, to jeszcze szybciej. I o to > > właśnie mi chodzi! Jest szkoła ruchu drogowego w Iwicznej - niech się chłopaki > wykazują i w ramach ćwiczeń pilnują przestrzegania tych 80. Chyba najgorszym > prawem jest prawo martwe - nikt nie przestrzegał 80 km/h, bo policja nie > pilnowała, a jak złapała do brali w łapę. Więc najlepiej ustawić znak 50 km/h, > bo może ludzie nie będą jeździli szybciej niż 80. Wstrętne jest to, że tak > chyba myśli również policja i urzędnicy - założeniem jest NIEPRZESTRZEGANIE > znaku. Rozumiem, że nie ma funduszy na kładki i światła (to znaczy nie > rozumiem - któraż to gmina jest tak uboga, czyżby Warszawa-Mokotów?!), ale nic > lepiej nie działa dyscyplinująco na kierowców, jak radiowóz na trasie lub przy > trasie. Czy na to też nie ma pieniędzy? Nie wiem, czy takie radiowozy widzę raz > > na miesiąc - raczej rzadziej. Czesc. Misia piszesz o chlopakach z Iwiczne, ktorzy powinni sie wykazac. Przepraszam ale na taka propozycje ogarnia mnie pusty smiech ;-/ Jezdze ulica Pulawska srednio cztery razy dziennie. Uwierz mi ze o 'chlopakach z Iwicznej' mozna powiedziec duzo rzeczy, ale na pewno nie to ze jezdza zgodnie z przepisami. Ich transportery VW jezdza przez cala trase z szybkoscia okolo 80-100 km/h. Kiedys zadzwonilem do Iwicznej w tej sprawie i wiesz co mi powiedzial dyzurny? Cyt 'przecierz po Pulawskiej trudno jest jechac z szybkoscia 50 - 60 km/h' !!!!!! Natomiast szczytem glupoty bylo jedno z zachowan chlopakow (numer boczny transportera 'Z707') kiedy na skrzyzowaniu z ulica Sporna zatrzymaly sie samochody zeby przepuscic pieszych, a ten debil jadac srodkowym pasem nawet nie przychamowal i prawie potracil pieszych. Wiec, chyba w tym przypadku nie chodzi o brak funduszy dla policji, ale o ignorowanie prawa przez tych, ktorzy sa powolani do ich przestrzegania. Pzdr DarkG Link Zgłoś
pollek Re: Pulawska 27.06.02, 13:11 Ludzie o czym wy tu piszecie! Wczoraj o 21 wracałem do Warszawy z Piaseczna. Postanowiłem sprawdzić jak się jeździ Puławska zgodnie z przepisamni: tam gdzie 50 to 50, gdzie 60 -60. Przy JET-cie załapałem sie na zielone światło. Nastęnie na każdych światłach miałem postój! Tak wiec jak jeździć zgodnie z przepisami gdy do tej pory nie ustawiono tam "zielonej fali"!!?? INNI jechali znacznie szybciej i jakoś jechali. Tuż po wprowadzeniu ograniczenia przeczytałem w pracie wypowiedź pomysłodawcy, że teraz zmniejszono prędkość, a za kilka miesięcy światła zostaną zsynchronizowane. PARANOJA!!! Fakt: przejść przez Puławska jest trudno. Może wystarczyłoby ustawić światła i wprowadzić system bodajże z Trójmiasta: nad jezdniami wyświetla się prędkość z jaką należy jechać aby nie stać na kolejnych światłach PROSTE! Policja noitomiast mogłaby stać i ewentualnie egzekfować to , żew auta nie przepuszczają pieszych. Kolejnym krokiem może być przeciagnięcie trzeciej nitki od Mysiadła do Piaseczna i przebudowa Puławskiej z Geodetów: tam gdy do Geanta skręca 6 aut, z 2 pasów robi się jeden. Tak więc nie grzmijcie piesi na kierowców i na odwrót. GRZMIJMY NA TYCH CO WYMYŚLAJĄ UŁOMNE NAKAZY! Może zacznijmy wysyłać maile do Zarządu Dróg Miejskich? POZDRAWIAM Link Zgłoś
Gość: mlody Re: Pulawska IP: *.pl 27.06.02, 14:51 pollek napisał(a): > Ludzie o czym wy tu piszecie! Wczoraj o 21 wracałem do Warszawy z Piaseczna. > Postanowiłem sprawdzić jak się jeździ Puławska zgodnie z przepisamni: tam gdzie > > 50 to 50, gdzie 60 -60. Przy JET-cie załapałem sie na zielone światło. Nastęnie > > na każdych światłach miałem postój! Tak wiec jak jeździć zgodnie z przepisami > gdy do tej pory nie ustawiono tam "zielonej fali"!!?? INNI jechali znacznie > szybciej i jakoś jechali. Niestety masz rację! Synchronizacja jest ale przy 70-80 i proponuję Tobie jechać właśnie tyle by zazwyczaj przy średnim natężeniu przejechać bez postoju. A co do rozwiązań komunikacyjnych to oczywiście masz rację lecz wiele by o tym gadać i nawet jak pociągną geodetów 2 pasy to nowo wybudowana droga przez dawne działki za geantem i tak się zakorkuje. Słyszałeś może o planach poszerzenia AlKEN'u(ta nad Metrem) bo debile nie mogli pomyśleć i odrazu wybudować 2pasy w jedną, 2 w drugą. Pomyśl jakie teraz koszty poniesie miasto. Bo przecież taniej jest wybudować raz a dobrze niż co parę lat poprawiać. pozdrawiam > Tuż po wprowadzeniu ograniczenia przeczytałem w pracie wypowiedź pomysłodawcy, > że teraz zmniejszono prędkość, a za kilka miesięcy światła zostaną > zsynchronizowane. PARANOJA!!! > > Fakt: przejść przez Puławska jest trudno. Może wystarczyłoby ustawić światła i > wprowadzić system bodajże z Trójmiasta: nad jezdniami wyświetla się prędkość z > jaką należy jechać aby nie stać na kolejnych światłach PROSTE! Policja > noitomiast mogłaby stać i ewentualnie egzekfować to , żew auta nie > przepuszczają pieszych. > Kolejnym krokiem może być przeciagnięcie trzeciej nitki od Mysiadła do > Piaseczna i przebudowa Puławskiej z Geodetów: tam gdy do Geanta skręca 6 aut, z > > 2 pasów robi się jeden. > > Tak więc nie grzmijcie piesi na kierowców i na odwrót. GRZMIJMY NA TYCH CO > WYMYŚLAJĄ UŁOMNE NAKAZY! Może zacznijmy wysyłać maile do Zarządu Dróg Miejskich > ? > > POZDRAWIAM Link Zgłoś
pollek Re: Pulawska 28.06.02, 08:45 Wiem, że na tej ulicy, aby jechać trzeba łamać przepisy. Co do KEN-u , to rozśmieszyło mnie stwierdzenie Piskorskliego, który przecinając wstęgę powiedział iż KEN to "kręgosłup Ursynowa". KPINA Co za d..... wiedząc, że na Ursynowie jeszcze się buduje nie zrobił 2 pasów w jednym kierunku! Przykłady można mnożyć i mnożyć. Może należy zgłosić nasz kraj do księgi rekordów Guinnessa !? Pozdr Link Zgłoś
Gość: młody do Roberta IP: *.pl 26.06.02, 21:18 Gość portalu: robert napisał(a): > Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Tak się składa, że mam córkę, która > przechodzi przez Puławską codziennie do szkoły. Z tym się w zupełności zgadzam. A ja mam w rodzinie jelenia. Pasł się jakiś czas temu u wylotu z Warszawy(za Łomiankami parę km przed Płońskiem) na Gdańsk. I nie uwierzysz, chciał przejść na drugą stronę drogi (bo dostrzegł kosmiczną łanię) a tu mu jakiś blaszak popyla 250 km/h!!!. Strasznie się wtedy spocił ale na szczęście wyszedł bez szwanku. pozdrawiam p.s. W kwestii Puławskiej to (powiedzmy od Statoil do Piaseczna) zdecydowanie powinna być z jak największą ilością kładek dla pieszych a nie pasów z sygnalizacją świetlną. Jednak nie zmienia to faktu że na podobnej drodze w innych państwach widziałem ograniczenie takie jak pierwotne na Puławskiej(czyli 70-80). Link Zgłoś
Gość: Misia Re: Pulawska - do Wacka IP: 157.25.200.* 25.06.02, 17:09 Aha i jeszcze jedno - skąd informacja, że tam było najwięcej wypadków w Warszawie? Czy gdzieś można znaleźć statystyki na ten temat? W TV (WOT) częściej pokazują groźne wypadki w mieście Warszawie niż tam. Ja czasami widuję rano stłuczki - ani ich więcej, ani mniej od czasu wprowadzenia tego ograniczenia. I jakie to były wypadki? Czy przypadkiem nie związane z jazdą znacznie powyżej 80 km/h albo spowodowane wtargnięciem na jezdnię w miejscu niedozwolonym robotników budowlanych, pracujących po jednej stronie Puławskiej podczas kiedy najbliższy sklep z piwem był niestety - po drugiej stronie? Link Zgłoś
Gość: Wacek Re: Pulawska - do Wacka IP: 195.205.132.* 26.06.02, 11:09 Gość portalu: Misia napisał(a): > Aha i jeszcze jedno - skąd informacja, że tam było najwięcej wypadków w > Warszawie? Czy gdzieś można znaleźć statystyki na ten temat? W TV (WOT) > częściej pokazują groźne wypadki w mieście Warszawie niż tam. Ja czasami widuję > > rano stłuczki - ani ich więcej, ani mniej od czasu wprowadzenia tego > ograniczenia. I jakie to były wypadki? Czy przypadkiem nie związane z jazdą > znacznie powyżej 80 km/h albo spowodowane wtargnięciem na jezdnię w miejscu > niedozwolonym robotników budowlanych, pracujących po jednej stronie Puławskiej > podczas kiedy najbliższy sklep z piwem był niestety - po drugiej stronie? To, że było tak najwięcej wypadków wynika ze statystyk, które były publikowane w prasie, gdy likwidowano dopuszczalną prędkość do 80 km/h. A 80 nie można jechać, bo wtedy droga hamowania jest ponad 2 razy dłuższa niż przy pięćdziesiątce. Zrozumiało to już większość mieszkańców Europy Zachodniej. Będą musieli też zrozumieć mieszkańcy Piaseczna i okolic. Jednym ze sposobów pesfazji, są mandaty po 500 zł. Jestem jak najbardziej za. Jak ktoś zapłaci 50 zł. to najczęściej się nawet nie przejmie, przy 500 zł. może się już zastanowi, choć nie każdy. Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Pulawska - do Wacka IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.06.02, 17:15 Gość portalu: Wacek napisał(a): > > Jednym ze sposobów pesfazji, są mandaty po 500 zł. Jestem jak najbardziej za. J > ak > ktoś zapłaci 50 zł. to najczęściej się nawet nie przejmie, przy 500 zł. może si > ę > już zastanowi, choć nie każdy. Za pisanie takich tekstów należy Ci się honorowy medal od niebieskich bandytów, chyba, że jesteś jednym z nich i gniecie Cię pilna potrzeba pospłacania długów po melinach co????? Link Zgłoś
vwdoka Re: Pulawska - do Wacka 26.06.02, 18:05 Niewątpliwie masz rację, krótssza zancznie droga hamowania a niewiele dłuższy czas przejazdu... Pozdrawiam, tak 3maj vwdoka Link Zgłoś
Gość: KR$ Re: Szwecja to marny przykład IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 19:58 O właśnie - dziękuje Ci bardzo za te przykłady - ja właśnie cały czas staram sie przekonywać ludzi do myślenia aby u nas nie popaść ze skrajności w skrajność. Link Zgłoś
Gość: martynka Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 26.06.02, 01:08 Kiedy ostatnio jechałam prawym pasem Puławską z prędkością 50 km/h ( musiałam tak bo miałam kłopoty z autem a raczej z kołami i jechałam na najbliższą stację) to mnie strąbiono....Ale się głupio poczułam.... Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.telia.com 26.06.02, 10:54 KS-dolarku to przyklad Uni nie Szwecji,te stare prawa juz nie istnieja. Ta Lancia rzadowa to typowe polskie.Nikt mi nie podskoczy,ale do czasu.Zostanie zameldowany takiemu politykowi odbierze sie mu imunitet i bedzie sadzany jak normalny obywatel,ilu to politykow za predkosc postradalo prawo jazdy i stanowiska.Powoli prawo bedzie dla wszystkich.Na to tez potrzeba lat. Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: mAbZ To nie Unijne prawa, MIchal IP: *.svt.se / 134.25.90.* 26.06.02, 13:07 Gość portalu: Michal napisał(a): > KS-dolarku to przyklad Uni nie Szwecji, Zabieranie prawka na miejscu praktykowane jest w paranoicznej Szwecji, ale nie wprowadzaj ludzi w błąd, że to prawo Unii Europejskiej. W takich na przykład Niemczech mają system punktów tak jak w Polsce. I nie tracisz natychmiast możliwości poruszania się w przypadku gdy się zagapisz. A w Szwecji i owszem. Kuriozum: w Szwecji można stracić prawko na miejscu np. za niezatrzymanie się przed przejściem, gdy auto jadące z przeciwka zatrzymało się z drugiej strony. Nie ma znaczenia, czy sytuacja była groźna czy nie, liczy się fakt. Ogólnie za nieprzepuszczenie pieszego na pasach również zabierają prawko, co wcale nie zmniejszyło liczby zabitych na pasach, bo piesi się pchają jak ślepe krowy. Link Zgłoś
Gość: Gruby Re: To nie Unijne prawa, MIchal IP: *.ava.de / *.ava.de 26.06.02, 17:13 Gość portalu: mAbZ napisał(a): > W takich na przykład Niemczech mają system punktów tak jak w Polsce. > I nie tracisz natychmiast możliwości poruszania się w przypadku gdy się zagapis > z. > A w Szwecji i owszem. To Michal ma racje. W Niemczech obowiazuje system punktowy, ale: 1)za przekroczenie dozwolonej predkosci o 30 km/h na terenie zabudowanym lub 40 km/h poza miastem prawo jazdy odbierane jest na 4 tygodnie (delikwent moze sobie wybrac kiedy te 4 tygodnie beda, ale nie pozniej niz 6 miesiecy od wykroczenia). Kara ta ma zastosowanie nawet w przypadku "czystego" konta punktowego. 2) W przypadku "recydywistow" wystarczy przekroczenie o 20 km/h. 3) w szczegolnie ciezkich przypadkach (np. 100 km/h) w miejscowosci lub 60 km/h przed terenem szkoly (tam obowiazuje ograniczenie do 30 km/h) - kara wzrasta z 4 tygodni do 3 miesiecy. Dla wiekszosci 4 tygodnie bez auta to wiekszosc urlopu. A 3 miesiace moze skonczyc sie bezrobociem. Dlatego nieczesto predkosc przekraczana jest o wyzej podane wartosci. Pozdrowienia Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: To nie Unijne prawa, MIchal IP: *.mpsa.pl 26.06.02, 19:07 To mi sie podoba, ale przelozyc to na POlske! brak autostrad i drog szybkiego ruchu, zakazy ustawiane w bezensownych miejscach itp. Link Zgłoś
Gość: mAbZ To Ty nie masz racji, Gruby IP: *.svt.se / 134.25.90.* 27.06.02, 10:10 Gość portalu: Gruby napisał(a): > To Michal ma racje. W Niemczech obowiazuje system punktowy, ale: Chyba nie doczytałeś. Czy jesteś pewien, że utrata prawka natychmiast na miejscu i wiążąca się z tym niemożnośc dojechania nawet do domu (jak w Szwecji) a możliwość wybrania sobie, kiedy "oddasz" prawko (jak w Niemczech) to to samo?! :-) Do tego, czy w Niemczech odbierają prawko np. za niezatrzymanie się przed przejściem dla pieszych lub wyprzedzanie "na trzeciego"? Chodzi mi o to, że różnice są tak duże, że nie można tu mówić o jednolitym prawie Unijnym. Natomiast podobne jest to, że jeździ się "z VAT-em", czyli o 25 km za dużo (bo od 30 zabierają prawko) Np. w Sztokholmie rzadko znajdziesz kogoś, kto tak NIE jedzie... Link Zgłoś
Gość: Gruby Re: To Ty nie masz racji, Gruby IP: *.ava.de / *.ava.de 27.06.02, 12:24 Gość portalu: mAbZ napisał(a): > Chyba nie doczytałeś. Masz racje. Nie chodzilo mi o identycznosc sytuacji, tylko o ogolna zasade karania przez odebranie prawa jazdy. To jest cholernie skuteczne. W innych opisanych przez Ciebie przypadkach nie traci sie "prawka" - no, chyba,ze konto punktowe jest pelne. Link Zgłoś
vwdoka Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! 26.06.02, 18:06 Gość portalu: martynka napisał(a): > Kiedy ostatnio jechałam prawym pasem Puławską z prędkością 50 km/h ( musiałam > tak bo miałam kłopoty z autem a raczej z kołami i jechałam na najbliższą > stację) to mnie strąbiono....Ale się głupio poczułam.... Czemu się głupio czułaś? vwdoka Link Zgłoś
Gość: Michal Poczytacie Unijne prawa to sie dowiecie. IP: *.telia.com 26.06.02, 19:21 Tego sie nie publikuje trzeba samemu wziasc Monitory Unijne i popatrzyc i wtedy pogadamy.Dziekuje .Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: arek do walduśa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 26.06.02, 19:49 Mam pytamie Waldek, jak można osiągnąć tyle co ty(chodzi mi o walke tych wielkich firm które chcą cie zatrudnic) Ja mam 24 lata kończe socjologie znam dwa jezyki i musze iść do pracy do multikina za 800 zł P.S Mieszkam na śląsku i nie mam bogatych rodziców Link Zgłoś
Gość: ! Re: do walduśa IP: *.proxy.aol.com 26.06.02, 22:11 Gość portalu: arek napisał(a): > Mam pytamie Waldek, jak można osiągnąć tyle co ty Arek, on czyta "Sukces", a potem sni. Nie wierz mu. Ludzie o prawdziwym poczuciu wartosci wlasnej nie pisza takich dyrdymalow, ani nie musza udowadniac innym (obcym, ktorzy ich wiecwj nie spotkaja) za pomoca auta, ze nie sa gorsi. To typowe zachowanie NOWOBOGACKIEGO DRESA (nie ze wzgledu na ubranie, lecz na sposob myslenia). PZDR Link Zgłoś
Gość: . Re: Na Puławskiej (Wwa) kasują 500 zł za 120 kmh! IP: *.telia.com 29.06.02, 13:16 , Link Zgłoś