Dodaj do ulubionych

JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE

27.06.02, 16:06
Wbrew temu, co sie powszechnie sadzi, wcale nie sa drogie !!!! Przejrzalem
ceny, i bardzo sie zdziwilem! W koncu lepiej kupic Toyote Corolle za 50 tys,
ktora pojezdzi kilka lat bez usterki, i na ktora jest 3 lata gwarancji, niz
najladniejsze nawet francuskie, wloskie, a nawet niemieckie cacko za 40- 45
tys, ktore ma rok gwarancji, a w testach awaryjnosci jest daleko za Toyota czy
Nissanem.
Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • vwdoka Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 27.06.02, 16:12
      Mam Toyotę, starczy za odpowiedź?
      Pozdrawiam,
      vwdoka
      • tonybleeer Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 27.06.02, 16:15
        Wiem ze masz, ja tez mialem :))) Corolla Liftback 1,4 rocznik 1999...superrr,
        szkoda ze juz ich nie produkuja, a uzywanej jakos nie bardzo chce mi sie
        kupic..w zwiazku z tym zbieram na nowa, lub ....Nissana Almere.
        Pozdrawiam
        • vwdoka Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 27.06.02, 16:18
          Czemu nie chcesz używanej? A co się stało z Twoją starą Corollką?
          vwdoka
          • tonybleeer Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 27.06.02, 16:30
            nie chce uzywanej, bo zawsze mam obawe, ze jezdzil na nim ktos ni eumial
            obchodzic sie z samochodem (np. jezdzil na bardzo niskich obrotach, nie
            uzupelnial oleju, itp) i ze generalnie samochod bedzie do d
            a czemu nie mam juz swojej corolki..coz, byla SLUZBOWA :)))
    • Gość: ziemek Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.06.02, 16:18
      ja też mam toyotę , i to jedną z droższych :)) ale też uważam , że to są
      samochody o normalnych cenach .

      takoż pozdrawiam
      • Gość: AHA Re: Tanie tez nie sa IP: 195.187.253.* 27.06.02, 16:37
        Nie do konca jest tak, jak piszesz. Cena nominalna to jeszcze nie wszystko.
        Musisz do tego doliczyc koszty przegladow, a te niestety sa jednymi z
        najdrozszych. Dla porownania przeglad mojego Peugeota 406 to wydatek 350 PLN,
        natomiast moj brat, ktory ma Honde Civic placi od 800 - 1200. Trzyletnia
        gwarancja to istotnie plus japonskich aut, ale po tych trzech latach jak cos Ci
        sie zepsuje to placisz za czesci jak za zboze. Mialem kiedys Toyote Corolla DX
        (piata generacja) i bylo to najbardziej awaryjne auto, jakim jezdzilem w
        doroslym zyciu. Byly to powazne awarie: uszczelka pod glowica, pompa paliwa,
        zaplon. Ale wybor, jak wszedzie, nalezy do Ciebie.
        pzdr
        • Gość: Niknejm Re: Tanie tez nie sa IP: 5.3R1D* / *.pg.com 27.06.02, 19:06
          Gość portalu: AHA napisał(a):

          > Nie do konca jest tak, jak piszesz. Cena nominalna to jeszcze nie wszystko.
          > Musisz do tego doliczyc koszty przegladow, a te niestety sa jednymi z
          > najdrozszych. Dla porownania przeglad mojego Peugeota 406 to wydatek 350 PLN,
          > natomiast moj brat, ktory ma Honde Civic placi od 800 - 1200.

          Powiedz bratu, żeby zmienił serwis ;-) W tym, którym serwisuje auto, przepłaca
          dwukrotnie. Wiem, bo zarówno mój Ojciec jak i ja jeździmy Hondami (już
          kilkuletnimi) i koszt wynosi między 350 ('mały' przegląd) a 600 zł ('większy'
          przegląd). Dodam, że serwisuję samochód w ASO. Poza ASO jest jeszcze taniej.
          Przegląd za 1000 zł zdarza się przeciętnie raz na pięć lat, kiedy naprawdę
          zmieniasz niemal wszystko: paski klinowe i rozrządu, płyny, filtry, świece i inne
          tego typu elementy, które wymienia się co około 100000km.

          > Trzyletnia
          > gwarancja to istotnie plus japonskich aut, ale po tych trzech latach jak cos Ci
          > sie zepsuje to placisz za czesci jak za zboze.

          Nie całkiem się to zgadza. Niedawno w którejś z gazet widziałem ceny części w
          ASO - porównanie różnych aut. Japończyki nie wypadały tam drożej od Niemców.
          Najdroższe części były do... Daewoo Matiz. Lusterko kosztowało więcej, niż
          lusterko do Mercedesa S-klasy ;-)
          Mit ten bierze się stąd, że kiedyś do Japończyków nie było 'zamienników' -
          musiałeś kupić część w ASO, a np. do Niemców zamienniki były, łatwiej też było o
          części na szrocie. Ale tak było kilka lat temu. Obecnie jest sporo firm
          zajmujących się wyłącznie importem części (także zamienników) do aut japońskich.
          Np. zupełnie nie warto montować klocków hamulcowych Hondy, bo można założyć nawet
          lepsze (a przy tym tańsze) Ferodo. To samo dotyczy tarcz hamulcowych,
          amortyzatorów i innych elementów.

          > Mialem kiedys Toyote Corolla DX
          > (piata generacja) i bylo to najbardziej awaryjne auto, jakim jezdzilem w
          > doroslym zyciu. Byly to powazne awarie: uszczelka pod glowica, pompa paliwa,
          > zaplon.

          Cóż, miałeś pecha. Statystycznie większa szansa na awarię jest np. w Fiacie.

          > Ale wybor, jak wszedzie, nalezy do Ciebie.

          Oczywiście. Dla niektórych niezawodność i trwałość samochodu wcale nie jest
          specjalnie istotna - i tak go sprzedadzą za rok lub dwa, jak się znudzi. Dla
          innych z kolei najważniejsza jest stylistyka - a w tej jednak dominuje np.
          Peugeot czy Alfa Romeo. I bardzo dobrze. Inaczej byłoby bardzo nudno... ;-)

          Pozdrawiam,
          Niknejm
      • Gość: p. Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.arcor-ip.de 27.06.02, 18:57
        Twoj tato ja ma!!! ;-P
    • Gość: Mikolaj Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.pol-assistance.spzoo.pl 27.06.02, 16:50
      Oj możesz wywołać burzę na forum. Jak się fundamentaliści fiatowi i inni
      zabiorą to ...:-)

      Pozdrawiam
      Mikołaj

      P.S. Jeżdżę Nissanem...
      • tonybleeer Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 27.06.02, 16:52
        FUNDAMENTALISCI FIATOWI??? Nie rozumiem co ma do tego ideologia- testy
        awaryjnosci sa bezlitosne.
    • Gość: sylas Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 27.06.02, 16:53
      To już wg. mnie lepiej kupić Xsarę za 40000 + kontrakt obsługowy za 13000 na 6
      lat (lub do 150000 km). Kontrakt ten to przedłużenie standardowej gwarancji a
      dodatkowo obejmuje wymianę płynów i części ulegających zużyciu eksploatacyjnemu.

      Przez 6 lat nie ma ŻADNYCH kosztów utrzymania auta (poza myjnią).
      • Gość: Sławek Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 27.06.02, 17:27
        Głupi jesteś i tak zawsze lepiej kupić japońca.Co tam
        ekonomia,pragmatyzm,gust...Japoniec i basta!!!

        pozdrawiam ;-)
        • Gość: is300 Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.dyn.optonline.net 27.06.02, 18:50
          Jedno co powiem to ze nie sa tanie.
          Nie wiem jak w Europie, ale w Stanach to Amerykanskie auta sa duzo tansze, od
          Japonskich.
          Tak jak wiekszosc z was mowila, mowiliscie o autach japonskich klasy niskiej(
          Kompaktach) Corolla, Civic, Almera.....
          Nawet glupie Camry V6 to juz troche kosztuje lub Honda Accord V6.
          Nie sa takie tanie.
          PZRW
          • tonybleeer Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 27.06.02, 19:24
            Buhahaha, tak samo mozna powiedziec ze mercedes jest drogi, ale zes walnal,
            trzymajcie mnie! Tanie czy drogie- porownuje sie zawsze auta z tej samej klasy-
            a Ty na argument ze sa drogie rzucasz drozsze modele.
            • Gość: is300 Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.dyn.optonline.net 27.06.02, 19:28
              Obojetnie jakie auto w klasie kompaktow wybierzesz to zawsze bedzie tanie.
      • Gość: sylas Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 27.06.02, 19:47
        Ten przykład to oczywiście skrajność. Za 1400 można przedłużyc samą gwarancję
        do 3 lat i taka Xsara kosztuje duuuuuużo mniej niż Corolla. Podobnie jest w
        Renault.
        • Gość: is300 Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.dyn.optonline.net 27.06.02, 19:54
          Moim zdaniem wykupywanie przedluzonej gwarancji to jest glupia polityka
          Amerykanska. Wiem ze tu zaraz moze pare skoczy mi z tym do gardla, ale to
          jest tylko moja opinia. W Stanach obojetnie co kupisz to ci ta gwarancje
          wciskaja, dwa razy juz takie cosc kupilem, i nigdy nie bylem z tego zadowolony.
          Teraz mowie ze nigdy w zyciu gwarancji dodatkowej nie kupie.
          Moja prosta zasada, kupujesz dobra rzecz, lub kupujesz gowno o ktore musisz
          sie martwic.
          Gwarancja, Gwarancja, jak ci sie cosc spipczy to ci gosc powie ze gwarancja
          tej czesci nie kryje.
          • Gość: Michal Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.telia.com 27.06.02, 20:04
            Posiadam rowniez Toyote, te z gornej polki,nigdy nie narzekalem i podtrzymuje
            opinie poprzednikow.Pzdr.Michal
            • Gość: is300 Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.dyn.optonline.net 27.06.02, 20:09
              Gorna polka Toyoty to Lexus.
              • Gość: Remo Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.zetokat.com.pl / 192.168.0.* 28.06.02, 08:58
                A ja posiadam japońca z dolnej półki. I gdyby nie zbiornik płynu do
                spryskiwaczy, to nie wiedziałbym, jak wygląda silnik ;)
            • Gość: Jacek Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.06.02, 12:15
              Pozdrawiam Wszystkich!
              Jezeli chodzi o japonskie auta są naprawdę bezkonkurencyjne. Ja jezdze mazda
              626 , ktora ma 300 tys. km i naprawde oprocz wymiany serwisowych czesci nic w
              tym aucie nigdy sie nie popsulo. W usa jezdzilem toyto camry przebieg 450 tys .
              km i to samo. Zawsze nalezy pamietac o wymianie oleju (ja wymieniam co 8000)
              oraz wszystkich serwisowych czesciach , a wtedy zapewniam, ze auto sie
              odwdzieczy.
    • Gość: Jankes Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: 5.1R2D* / 3.179.74.* 28.06.02, 11:16
      tonybleeer napisał(a):

      > Wbrew temu, co sie powszechnie sadzi, wcale nie sa drogie !!!! Przejrzalem
      > ceny, i bardzo sie zdziwilem! W koncu lepiej kupic Toyote Corolle za 50 tys,
      > ktora pojezdzi kilka lat bez usterki, i na ktora jest 3 lata gwarancji, niz
      > najladniejsze nawet francuskie, wloskie, a nawet niemieckie cacko za 40- 45
      > tys, ktore ma rok gwarancji, a w testach awaryjnosci jest daleko za Toyota czy
      > Nissanem.

      Ja jezdze Corolla i generalnie sie zgadzam. Co Ciekawe dla mnie, to to ze Twoj
      post byl calkiem prowokacyjny, a tu juz prawie 24 h minelo i jeszcze Ci za bardzo
      nikt nie skoczyl do gardla. No dalej posiadacze Fiatow, VW, "Francuzow" i inni,
      gdzie wasza zawzietosc. Sorry wiem, ze to podzeganie, ale zazwyczaj to juz nie
      pozostaje suchej nitki na autorze takiego watku. Ale coz, Druid w Peru, vd cieszy
      sie nowym bagaznikiem, a reszta...? Spia, czy co?
      PZDR
      JANKES

      > Co wy na to?

      • Gość: robert Leją na to, Fabia rulez! IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 28.06.02, 13:48
    • the-besciak Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 28.06.02, 13:40
      Można o nich powiedzieć wiele, ale na pewno nie to że są najtańsze na rynku.
      Chciałem kupić Corolkę nową ale okazało się że wersja z tym samym wyposażeniem
      co 307 jest droższa o 5 tys. !!!!!! Głupia homologacja ciężarówki kosztuje
      dodatkowo 2 tys., czego nie ma u innych. W niektórych markach z tą różnicą
      kupujesz samochód o klasę wyższy (lub niewiele dokładasz).
      Teraz pomyśl ile pojeździsz samochodem i ile wydasz na rzeczy nie związane z
      przeglądami. Jeśli zamierzasz użytkować auto do 3-4lat, to nie sądzę zebyś
      wydał na nieprzewidziane awarie więcej niż 5 tys. Dodaj do tego ze 1 rok
      gwarancji dają ci wszystkie marki. Czyli na dobrą sprawę jeśli kupisz
      tego "bezawaryjnego" japończyka i przez te 3-4 lata ci się nic nie popsuje to i
      tak będzie po równo jeśli ja kupię "awaryjne niejapońskie badziewie".
      Jeśłi zamierzasz trzymać japońca powyżej 4 lat to będzie się też psuł jak i
      inne samochody. Po co w ogóle takie bzdury piszesz!!!!! Są drogie i nic tego
      nie zmieni. Napisz jeszcze że VW Golf jest najtańszy w segmencie....:-)
      • vwdoka Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 28.06.02, 13:45
        Widzisz, w tym sę iż nie będzie się psuł także po tych 3-4 latach...
        vwdoka
        (Toyota Carina E 1.6 XLi, '96, 175kkm)
        • Gość: Niknejm Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: 5.3R1D* / *.pg.com 28.06.02, 14:11
          vwdoka napisał(a):

          > Widzisz, w tym sę iż nie będzie się psuł także po tych 3-4 latach...
          > vwdoka
          > (Toyota Carina E 1.6 XLi, '96, 175kkm)

          I jeszcze jedno. Mnie nawet nie za bardzo by przeszkodziło wydać trochę kasy na
          naprawę zepsutego auta. Najgorsze jest to, że wyjeżdżając w dłuższą trasę autem o
          wyższej niż średnia awaryjności martwisz się, czy dojedziesz, czy nie... Stanie w
          środku nocy, gdzieś między polami buraków, w zimie... Hmmm, niezbyt nęcąca
          perspektywa...

          Pozdrawiam,
          Niknejm
          • the-besciak Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 28.06.02, 14:20
            Gość portalu: Niknejm napisał(a):

            > vwdoka napisał(a):
            >
            > > Widzisz, w tym sę iż nie będzie się psuł także po tych 3-4 latach...
            > > vwdoka
            > > (Toyota Carina E 1.6 XLi, '96, 175kkm)
            >
            > I jeszcze jedno. Mnie nawet nie za bardzo by przeszkodziło wydać trochę kasy na
            >
            > naprawę zepsutego auta. Najgorsze jest to, że wyjeżdżając w dłuższą trasę autem
            > o
            > wyższej niż średnia awaryjności martwisz się, czy dojedziesz, czy nie... Stanie
            > w
            > środku nocy, gdzieś między polami buraków, w zimie... Hmmm, niezbyt nęcąca
            > perspektywa...
            >
            > Pozdrawiam,
            > Niknejm


            a czy jesteś w stanie stwerdzić na podstawie (tych jakże wnikliwych) badań Dekry
            że twoja nowa karolcia nie zepsuje się w Pcimiu Dolnym za 3 lata?
            • Gość: Niknejm Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: 5.3R1D* / *.pg.com 01.07.02, 02:50
              the-besciak napisał(a):

              > a czy jesteś w stanie stwerdzić na podstawie (tych jakże wnikliwych) badań Dekr
              > y
              > że twoja nowa karolcia nie zepsuje się w Pcimiu Dolnym za 3 lata?

              Nie mam korolci. ;-) Ale szansa na jej awarię jest dużo niższa niż w przypadku,
              powiedzmy, Alfy 156. Z całą sympatią dla tej ostatniej.

              Pozdrawiam,
              Niknejm

          • Gość: vd Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.waw.cdp.pl 28.06.02, 14:21
            buraki nie rosna w zimie

            chyba
            • Gość: DD Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 28.06.02, 15:42
              Najtańsze są "koreańczyki".
              Co do niezawodności:
              w mojej firmie użytkowano ok. 20 służbowych Lanosów (1.6 16v 106KM, 2xabg,
              klima, abs, pełna elektr.). Chłopaki popieprzali nimi gdzie się tylko dało.
              Niektóre mają już na budziki po 180tys.
              Daewoo daje 3 lata gwarancji i bezpłatne przeglądy - darmowy olej itp.
              Gdyby nie to, że musiałem wymienić klocki po 60tys. (180 zł z usługą w ASO), to
              firma nie straciłaby ani grosza na dodatkowych kosztach związanych z
              użytkowaniem tego wózka. Jedyną usterką, jaka zdarzyła się w jednym z tych
              Lanosów, była regulacja obrotów na biegu jałowym (reset komputera sterującego
              silnikiem).
              Obecnie jestem użytkownikiem innej niedrogiej marki (równie niezawodnej)
              ;-)
              • e.nigma Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 28.06.02, 15:46
                Pewnie Fabia albo Fiut
                E.Nigma
          • Gość: Marek Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 28.06.02, 15:58
            W USA kilka tysiecy kierowcow samochodow Toyota z silnikiem 3.0 V6 mialo
            podobne zdanie jak Ty. Kazdemu z nich samochod stanal w wyniku zatarcia sie
            silnika.

            Ja nie wierze w statystyke... Szansa wygrania jakiejkolwiek nagrody w Lotto-
            South (taki tutejszy totolotek) jest 1:25. Wydalem juz ponad stowe i nic nie
            wygralem. Co z tego wynika? To samo z niezawodnoscia samochodow - moze Toyota
            jest dlatego niezawodna ze jezdza nia sami szczesciarze? A zawodnosc Fiata
            wynika z tego ze kupuja go nieudacznicy zyciowi korym wszystko w zyciu nie
            wychodzi?

            Kupujac samochod nalezy sie na pewno wsytrzegac:
            - samochodow niezwykle awaryjnych (np. Kia)
            - samochodow o nieprzyzwoicie zawyzonej cenie (np. BMW)
            A poza tym to nalezy kupowac to na co Cie stac i co Ci sie podoba...

            • Gość: Adam W. Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 29.06.02, 12:35
              Czy ja wiem?
              Mam 10-miesięcznego yarisa. Zrobiłem nim 33 tys. km. Po 15 tys. za "mały "
              przegląd ( olej , filtry , przesmarowanie ) zapłaciłem coś ok. 170
              zł. ,niedawno po 30 tys . z "duzy" ( olej , filtry oleju i powietrzne , płym
              hamulcowy , sprawdzaemie zawieszenia , zbieżności , spalin itp.) dałem 550 zł.
              Poza tym do auta ( oprócz tankowania) nie dołożyłem ani złotówki . Jeżdżę dość
              dużo , w różnych warunkach i dość "szarpiąco" ale mała toyota wytrzymuje jak
              narazie to wszystko bez szemrania . Poza tym jestem zadowolony z poziomu
              obsługi i kultury w ASO. Ostatni zajechałem na przegląd samochodem tak
              uświnionym , że ciężko było odczytać tablice ( wracałem z deszczowo - błotnej
              trasy) a w ASO nawet się nie skrzywili , dokładnie wymyli ( łącznie z podwoziem
              i silnikiem) a mnie częstowali cherbatą i ciasteczkami ( miła panienka) oraz
              proponowali jazdę nową corollą żebym się nie nudził. Dla mnie osobiście to też
              jest ważne , że nie traktowali mnie gorzej niż siedzącego obok posiadacza IS
              200.
              W takim zestawieniu "japończyki" nie są kosztowne .
              A każdy niech jeździ czym chce. I tak dla niego najlepszy będzie zawsze JEGO
              samochód.
              PZDR.
              • Gość: macio Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: LUDK* / 130.227.160.* 29.06.02, 14:48
                Herbata, Adamie, herbata :)))
                Uzywam nowego Civica, wczesniej mialem Civica '00
                no i coz... poprzednim zrobilem 47 tys. no i oczywiscie
                poza jakims drobnym elementem w systemie nawiewu nic sie
                nie spieprzylo. Przeglady kosztowaly 300-600 PLN, ale
                spokojnie moglo to byc 300, bo przy tym drozszym wymieniali
                filtr przeciwpylkowy i jakis tam inny chociaz spokojnie mozna
                zyc bez tego (w serwisie mowili ze ludzie demontuja to
                ustrojstwo na zime i maja spokoj). W Polsce Japonczyki
                sa relatywnie drogie, ale to wynika z 35 proc. cla
                na te modele ktore nie sa produkowane w Europie.
                Natomiast jakosc jest z pewnoscia nie do pobicia...
                Wg testow Dekry pierwszym elementem jaki psuje sie w HC
                jest hamulec reczny (chyba 18 proc.) w autach...... 11 letnich :)
                a i nie ma czym sie martwic bo hamulce podstawowe wykazuja
                duzo wyzsza trwalosc niz przecietna dla aut w tym wieku.........
                no comments.
                Przyznam ze drobne kiksy wynikajace pewnie z nie dosc
                dobrego montazu w UK istnieja, np. u mojego ojca (nowy HC)
                przekreca sie galka od dzwigni skrzyni biegow a kierunkowskaz
                slychac glosno jak w taksowkach (chyba starych mercach)
                Oczywiscie np HC nie jest autem wysokiej klasy, to oczywiste.
                Natomiast ze wychodzi poza swoja klase i oferuje jakosc nie
                do pobicia jest rowniez dla mnie jasne. BTW jestem fanem Hondy
                i zbieram na S2000... zyczcie mi powodzenia :) pozdr.
                • Gość: Sławek Chyba masz wyssane z palca zestawienie Dekry! IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 29.06.02, 16:40
                  Gość portalu: macio napisał(a):

                  No to chyba masz przed oczami "czeską" Dekre gdyż:

                  Honda Civic wg DEKRY zajmuje:
                  33 pozycje wśród 3 -latków (to stosunkowo kiepski wynik)
                  22 pozycje wśród 5 -latków
                  18 pozycje wśród 7 -latków

                  3 -letnia Honda ma aż 6,1 % poważnych awarii.Ponadprzeciętną usterkowość wykazuje
                  instalacja elektryczna.Co szósty samochód (Civic) ma problemy ze skutecznością
                  układu hamulcowego.
                  Auta 5- i 7-letnie powielają usterki najmłodszej kategorii wiekowej.Dodatkowo
                  pogorszeniu uległy podzespoły zawieszenia i pojawiły się oznaki korozji na
                  układzie wydechowym.

                  W zestawieniu z Mazdą 323,Toyotą Corallą i Nissanem Almerą/Sunny Honda Civic
                  wypada najgorzej.

                  źródło AŚ 26(26) czerwiec 2002 "Używane - Raport usterkowości DEKRY - japońskie
                  auta kompaktowe

                  pozdrawiam


                  > Natomiast jakosc jest z pewnoscia nie do pobicia...
                  > Wg testow Dekry pierwszym elementem jaki psuje sie w HC
                  > jest hamulec reczny (chyba 18 proc.) w autach...... 11 letnich :)
                  > a i nie ma czym sie martwic bo hamulce podstawowe wykazuja
                  > duzo wyzsza trwalosc niz przecietna dla aut w tym wieku.........
                  > no comments.
                  > Przyznam ze drobne kiksy wynikajace pewnie z nie dosc
                  > dobrego montazu w UK istnieja, np. u mojego ojca (nowy HC)
                  > przekreca sie galka od dzwigni skrzyni biegow a kierunkowskaz
                  > slychac glosno jak w taksowkach (chyba starych mercach)
                  > Oczywiscie np HC nie jest autem wysokiej klasy, to oczywiste.
                  > Natomiast ze wychodzi poza swoja klase i oferuje jakosc nie
                  > do pobicia jest rowniez dla mnie jasne. BTW jestem fanem Hondy
                  > i zbieram na S2000... zyczcie mi powodzenia :) pozdr.

                  • Gość: macio Re: Chyba masz wyssane z palca zestawienie Dekry! IP: LUDK* / 130.227.160.* 29.06.02, 19:07
                    :)) 1. to byla prawdopodobnie Dekra (niemiecka) ale nie na pewno
                    2. mialem na mysli (bez)awaryjnosc w stosunki do innych aut
                    3. faktycznie HC jest nieznacznie gorsza od NA i TC ale...
                    4. ...w autach do 7 lat bo przy 11-letnich lepsza jest HC
                    (jezeli ktos tyle jezdzi :)
                    5. sa rozne zestawienia
                    6. w zasadzie nie ma o co sie spierac wszystkie nowe auta
                    sa dobre a jezeli chodzi o stare to niektore sypia sie
                    duzo szybciej niz inne, a japonce naleza do tej drugiej
                    grupy...
                    pozdr
                    • Gość: Sławek Re: Chyba masz wyssane z palca zestawienie Dekry! IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 29.06.02, 21:35
                      Tak czy inaczej troche przesadziłeś,że w Civicu przez 11 lat nie zmienia się
                      nawet żarówki,a po 11 latach linkę od ręcznego.Stąd tak moja reakcja.

                      pozdrawiam
                      • Gość: macio Re: Chyba masz wyssane z palca zestawienie Dekry! IP: LUDK* / 130.227.160.* 29.06.02, 21:42
                        To moja wina, cytuje dane z pamieci :)))
                        Jezeli chodzi o zarowki to w poprzednim
                        HC padly mi obie (prawie na raz ;) po ok 40 tys.
                        Ciekawe czy wszystkie tak maja? :)))
                        pozdr.
                • Gość: Adam W. Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 29.06.02, 20:40
                  Gość portalu: macio napisał(a):

                  > Herbata, Adamie, herbata :)))
                  > Uzywam nowego Civica, wczesniej mialem Civica '00
                  > no i coz... poprzednim zrobilem 47 tys. no i oczywiscie
                  > poza jakims drobnym elementem w systemie nawiewu nic sie
                  > nie spieprzylo. Przeglady kosztowaly 300-600 PLN, ale
                  > spokojnie moglo to byc 300, bo przy tym drozszym wymieniali
                  > filtr przeciwpylkowy i jakis tam inny chociaz spokojnie mozna
                  > zyc bez tego (w serwisie mowili ze ludzie demontuja to
                  > ustrojstwo na zime i maja spokoj). W Polsce Japonczyki
                  > sa relatywnie drogie, ale to wynika z 35 proc. cla
                  > na te modele ktore nie sa produkowane w Europie.
                  > Natomiast jakosc jest z pewnoscia nie do pobicia...
                  > Wg testow Dekry pierwszym elementem jaki psuje sie w HC
                  > jest hamulec reczny (chyba 18 proc.) w autach...... 11 letnich :)
                  > a i nie ma czym sie martwic bo hamulce podstawowe wykazuja
                  > duzo wyzsza trwalosc niz przecietna dla aut w tym wieku.........
                  > no comments.
                  > Przyznam ze drobne kiksy wynikajace pewnie z nie dosc
                  > dobrego montazu w UK istnieja, np. u mojego ojca (nowy HC)
                  > przekreca sie galka od dzwigni skrzyni biegow a kierunkowskaz
                  > slychac glosno jak w taksowkach (chyba starych mercach)
                  > Oczywiscie np HC nie jest autem wysokiej klasy, to oczywiste.
                  > Natomiast ze wychodzi poza swoja klase i oferuje jakosc nie
                  > do pobicia jest rowniez dla mnie jasne. BTW jestem fanem Hondy
                  > i zbieram na S2000... zyczcie mi powodzenia :) pozdr.

                  Jezu! Cały się zaczerwieniłem , jak zobaczyłem tą moją "cherbatę" - myślałem
                  chyba o czymś innym a poza tym siedząc przy klawiaturze walczę z dokuczliwym
                  bólem.
                  Dzięki za poprawkę - akurat nie należę do zwolenników liberalnej ortografii w
                  sieci.
                  Herbata , herbata , herbata ...
                  PZDR.
                  • Gość: macio Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: LUDK* / 130.227.160.* 29.06.02, 20:44
                    Nie przejmuj sie, Adamie.
                    Ja poprostu zawsze bylem dobry z ortografii (tzn. w podstawowce :)
                    i mam ten przykry nawyk poprawiania innych....
                    Pozdrowienia :)
                    • Gość: Coach Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl / 192.168.1.* 29.06.02, 22:39
                      Gość portalu: macio napisał(a):

                      > Nie przejmuj sie, Adamie.
                      > Ja poprostu zawsze bylem dobry z ortografii (tzn. w podstawowce :)
                      > i mam ten przykry nawyk poprawiania innych....
                      > Pozdrowienia :)

                      PO PROSTU, Macio, po prostu...;)
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: macio Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: LUDK* / 130.227.160.* 29.06.02, 22:52
                        Skladam najglebsze wyrazy samokrytyki ;))))
                        • Gość: Adam W. Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.acn.pl / 10.128.137.* 30.06.02, 20:25
                          Dajmy spokój. Ja w LO byłem w ogólnopolskiej olimpiadzie polonistycznej a potem
                          pracowałem 7 lat jako redaktor ale błąd każdemu może się trafić.

                          Wracając do tematu - Japońskie auta nie są takie drogie a za to zwykle bardzo
                          dobre.
                          PZDR.
                        • Gość: KR$ Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 30.06.02, 22:12
                          Gość portalu: macio napisał(a):

                          > Skladam najglebsze wyrazy samokrytyki ;))))

                          to życzę powodzenia w tym zbieraniu... Naprawdę warto! Ile ci jeszcze brakuje?
                          Nie zapomnij o ubezpieczeniu - rocznie około 16 kawałków...
                          • Gość: macio Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: LUDK* / 130.227.160.* 01.07.02, 11:57
                            Hmmm nie jestem ani milionerem ani samobojca finansowym.
                            Nastawiam sie na uzywany egzemplarz chodza po 130 mysle
                            ze da sie zbic do 120... ubezpieczenie bedzie z pewnoscia
                            nizsze :)))

                            Zaprawde nie jestem ani prezesem dobrze prosperujacej firmy
                            ani gowniarzem zarabiajacym gory pieniedzy... po prostu
                            mam fiola na punkcie tego auta i postanowilem ze predzej czy
                            pozniej... achhh.....

                            Pozdrowienia
                            Maciek
                            • Gość: KR$ Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 13:49
                              Gość portalu: macio napisał(a):

                              > Hmmm nie jestem ani milionerem ani samobojca finansowym.
                              > Nastawiam sie na uzywany egzemplarz chodza po 130 mysle
                              > ze da sie zbic do 120... ubezpieczenie bedzie z pewnoscia
                              > nizsze :)))
                              >
                              > Zaprawde nie jestem ani prezesem dobrze prosperujacej firmy
                              > ani gowniarzem zarabiajacym gory pieniedzy...



                              po prostu
                              > mam fiola na punkcie tego auta i postanowilem ze predzej czy
                              > pozniej... achhh.....
                              >


                              ----> to tak jak ja... Jednak z tego co wiem w kraju jest zaledwie kilka, może
                              kilkanaście sztuk i te, które trafiają na rynek wtórny sa zazwyczaj powypadkowe
                              lub z problemami... Moja jeszcze nie miała wypadku - liczę na to, że za jakieś
                              trzy lata sprzedam...

                              Zerkinj:

                              www.hondapl.org/forum/showgallery.asp?id=380

                              www.hondapl.org/forum/showgallery.asp?id=362


                              > Pozdrowienia
                              > Maciek

                              Pozdro

                              KR$
                              • Gość: macio Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: LUDK* / 130.227.160.* 01.07.02, 14:11
                                Nie jest az tak zle...
                                W ciagu miesiaca namierzylem okolo 5 sztuk,
                                w czym dwie byly zakupione w Polsce, na gwarancji.

                                Jestem dobrej mysli :))))

                                A moze Ty sprzedasz swoja za okolo rok, kiedy mam
                                zamiar dokonac zakupu??? ;)

                                Z ciekawosci: jak sprzedasz S2000, co masz zamiar kupic???

                                Pozdr
                                Maciek
                                • Gość: KR$ Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 19:49
                                  Gość portalu: macio napisał(a):

                                  > Nie jest az tak zle...
                                  > W ciagu miesiaca namierzylem okolo 5 sztuk,
                                  > w czym dwie byly zakupione w Polsce, na gwarancji.


                                  ----> na sprzedaż? 5 sztuk? W Polsce? dziwne. Na pewno przynajmniej dwie po
                                  bardzo ostrym rozwaleniu. Ja nigdzie nie widziałem eSki oprócz Warszawy. Z
                                  hondapl.org wiem, że aut jest kilka lub kilkanaście w kraju. Gwarancja trwa 3
                                  lata więc wszystkie są jeszcze na gwarancji.


                                  >
                                  > Jestem dobrej mysli :))))
                                  >
                                  > A moze Ty sprzedasz swoja za okolo rok, kiedy mam
                                  > zamiar dokonac zakupu??? ;)


                                  ----> raczej nie...



                                  >
                                  > Z ciekawosci: jak sprzedasz S2000, co masz zamiar kupic???



                                  ----> nie myślę o tym - może Mercedesa 500 SL?



                                  >
                                  > Pozdr
                                  > Maciek

                                  • vwdoka Re: JAPONCZYKI WCALE NIE SA DROGIE 03.07.02, 15:22
                                    Ja widziałem trzy.
                                    vwdoka
                                    PS. Jedną widziałem PRZED sprzedażą, choć wtedy to mogło być wszystko, lącznie
                                    z przystankiem autobusowym....
                                    vwdoka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka