Dodaj do ulubionych

zielona strzałka

16.05.05, 12:01
niestety wczoraj popelniłem wykroczenie drogowe które moglo sie skonczyc duza tragedia gdyz o mały włos a rozwaliłym cała rodzinke na pasach.poszło o zieloną strzałke na skrzyzowaniu....zgudbiło mnie rutynowe podejscie do tematu czyli to co robi 95% kierowców którzy nie zatrzymuja sie przed przejsciem tylko podjezdzja do skrzyzowania a powinni sie zatrzymac chociaz na moment. uwazam te nieszczesliwe strzałki za prowokacyjne i mogace kiedys doprowadzic do tragedii i wolalbym zeby ich wcale nie bylo.wtedy nie mam watpliwosci czy mam stanac czy jechac niech przystosuja tak swiatła zeby zielone do skretu w prawo wlaczalo sie odpowienio
Obserwuj wątek
    • hondziarz Re: zielona strzałka 16.05.05, 12:19
      Jeżeli mam dobrą widoczność i widzę przejście z każdej strony, będąc w stanie
      zauważyć czy ktoś nie idzie lub czy się do niego nie zbliża, to wtedy
      przejeżdżam bez zatrzymywania. gdy widoczność jest do dupy, zatrzymuję się.
      Strzałki są potrzebne.
    • konrad.boryczko Re: zielona strzałka 16.05.05, 12:23
      Strzalki sa jak najbardziej potrzebne i przepisy o nich sa OK. Jest tylko jeden
      problem: na wszystkich obserwowanych przeze mnie skrzyzowaniach zielona
      strzalka w prawo zapala sie rownoczesnie z zielonym dla pieszych. I tu dochodzi
      do problemow, bo wszyscy ruszaja na raz. IMO strzalka powinna miec
      kilkusekundowe opoznienie.
      pzdr.
      • substance Re: zielona strzałka 16.05.05, 12:26
        no własnie mnie chodzi w zasadzie o to zeby nie było kolizji....tu zielone i tu zielone:( człowiek niby stara sie uwazać ale rutyna zawsze wdziera sie niepostrzezenie i o nieszczescie nietrudno
      • edek40 Re: zielona strzałka 16.05.05, 12:41
        Tez uwazam, ze najpierw powinni ruszac piesi, a potem dopiero samochody. W tej chwili sytuacja wyglada tak, ze ruszaja samochody i piesi. Jest tak: zapala sie strzalka, rzut oka w lewo czy nie wchodze w kolizje z innym autem i w droge. A tam wlasnie z prawej ruszyli piesi. Wiec po hamulcach. Teraz robie inaczej. Zapala sie strzalka, a ja, narazajac sie na klaksony, czekam az rusza piesi.

        Zawsze staram sie zatrzymac przed strzalka. Wieloletnie doswiadczenie nauczylo mnie, ze do kolizji prawie zawsze dochodzi wtedy gdy nic nie jedzie, bo kto przy zdrowych zmyslach nie zahamowalby, gdyby widzial "przeciwnika". Jezeli wjezdzajac na przejscie nie zauwaze pieszego, to ma on naprawde male szanse. Przyjmuje wiec, ze na przejsciu jest pieszy i sie zatrzymuje w celu naprawde dokladnego rozeznania tematu. To takie zboczenie. Kiedys mialem niewatpliwa przyjemnosc "trafic" pijanego na prostej szosie i to w lesie. I oczywiscie nie bylo go na drodze...
      • klemens1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 13:14
        > Strzalki sa jak najbardziej potrzebne i przepisy o nich sa OK.

        Nawet na skrzyżowaniach gdzie nie ma przejść dla pieszych?
        • konrad.boryczko Re: zielona strzałka 16.05.05, 13:22
          klemens1 napisał:
          > > Strzalki sa jak najbardziej potrzebne i przepisy o nich sa OK.
          >
          > Nawet na skrzyżowaniach gdzie nie ma przejść dla pieszych?

          Moglbys sie "rozwinac"?
          Zielona strzalka jest dla samochodow, nie dla pieszych. Takze na skrzyzowaniu
          bez przejscia, na czerwonym swietle, warunkowy skret w prawo wyglada niemal
          identycznie, jakby przejscie bylo. Roznica polega na tym, ze przepuszczasz
          tylko samochody, bo pieszych nie ma (idiotow nie licze:)).
          pzdr.
          • klemens1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 13:28
            konrad.boryczko napisał:

            > klemens1 napisał:
            > > > Strzalki sa jak najbardziej potrzebne i przepisy o nich sa OK.
            > >
            > > Nawet na skrzyżowaniach gdzie nie ma przejść dla pieszych?
            >
            > Moglbys sie "rozwinac"?
            > Zielona strzalka jest dla samochodow, nie dla pieszych.

            Zielona strzałka jest i dla samochodów i dla pieszych. Czyżbyś sugerował, że
            pieszych można olać jadąc przy zielonej strzałce?
            Rozwijam:
            Przepis nakazuje zatrzymać się przed zieloną strzałką - zapewne w trosce o
            pieszych. Z tego miejsca zazwyczaj i tak nie widać dobrze jadących samochodów,
            więc w przypadku braku przejścia dla pieszych zatrzymanie się przed
            sygnalizatorem jest bezcelowe. Stąd moje pytanie, czy zielone strzałki i
            przepisy ich dotyczące są OK również w przypadku braku przejścia dla pieszych.
            • konrad.boryczko Re: zielona strzałka 16.05.05, 13:34
              klemens1 napisał:

              > Zielona strzałka jest i dla samochodów i dla pieszych.

              Odpowiadam uzywajac Twojej retoryki: pieszy nie widzi zielonej strzalki, bo
              jest ona od strony ulicy, a nie chodnika. :)
              A tak na powaznie, to doprawdy nie wiem, jak mozna napisac, ze zielona strzalka
              jest dla pieszych. Dla pieszych jest takie swiatelko z ludzikiem, raz stojacym,
              raz idacym. I wszystko inne pieszy ma w d... I slusznie, jeszcze by glupot
              narobil.

              Czyżbyś sugerował, że > pieszych można olać jadąc przy zielonej strzałce?

              :))))))))))))))) Gdzies Ty to u mnie wyczytal? Wrecz przeciwnie, moj pierwszy
              post byl wyrazem bezgranicznej obawy o piesztch w starciu z polskim kierowca
              (chodzi glownie o owczy ped- zielone - jedziemy/idziemy bez refleksji).
              Doprawdy ciagle nie rozumiem Twojego pytania o roznice miedzy skrzyzowaniem z
              przejsciem a bez w aspekcie zielonej strzalki w prawo.
              pzdr.
              • klemens1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 13:44
                "Dla pieszych" w sensie dla ich bezpieczeństwa.
                Wyjaśnienie tego czego nie rozumiesz jest w drugiej części mojego postu, na
                którą nie odpowiedziałeś i następuje od słowa "Rozwijam".
                • konrad.boryczko Re: zielona strzałka 16.05.05, 13:57
                  Jesli chodzi o to:
                  "Rozwijam:
                  Przepis nakazuje zatrzymać się przed zieloną strzałką - zapewne w trosce o
                  pieszych. Z tego miejsca zazwyczaj i tak nie widać dobrze jadących samochodów,
                  więc w przypadku braku przejścia dla pieszych zatrzymanie się przed
                  sygnalizatorem jest bezcelowe. Stąd moje pytanie, czy zielone strzałki i
                  przepisy ich dotyczące są OK również w przypadku braku przejścia dla pieszych."

                  to wydawalo mi sie, ze sie do tego odnioslem. Lakonicznie, bo IMO wystarczy.
                  Ale OK, po Twoim dodatkowym wyjasnieniu, ze zwrot "dla pieszych" oznacza "dla
                  bezpieczenstwa pieszych", nie ma co sie spierac o slowa. Chce tylko zwrocic
                  uwage, ze piszac w cytowanym fragmencie "zazwyczaj" i "dobrze (widac)" sam
                  sobie odpowiadasz:)))))))))))))))

                  A co do stwierdzenia o OK o przepisach strzalkowych, uwazam, ze OK jest:
                  1. ze w ogole sa strzalki, choc byly przymiarki do ich likwidacji
                  2. ze strzalka oznacza _warunkowa_ mozliwosc skretu
                  3. ze trzeba sie zatrzymac przed sygnalizatorem. BTW zatrzymanie sie nastepnie
                  przez poprzeczna ulica wynika juz z instynktu samozachowawczego.

                  pzdr bez urazy rzecz jasna:)
                  • klemens1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 14:24
                    Chodzi mi o to:

                    > A co do stwierdzenia o OK o przepisach strzalkowych, uwazam, ze OK jest:
                    > (...)
                    > 3. ze trzeba sie zatrzymac przed sygnalizatorem. BTW zatrzymanie sie
                    nastepnie
                    > przez poprzeczna ulica wynika juz z instynktu samozachowawczego.

                    Nie jest wg mnie potrzebne zatrzymanie się przed sygnalizatorem, jeżeli na
                    danym skrzyżowaniu nie ma przejścia dla pieszych. A przepis nakazuje
                    zatrzymywać się zawsze.
                    • konrad.boryczko Re: zielona strzałka 16.05.05, 14:30
                      Doskonale rozumiem, o co Ci chodzi. Natomiast jak Twoim zdaniem mialby ten
                      przepis wygladac? Ze musi byc obowiazek zatrzymania sie, to chyba nie podlega
                      dyskusji. Zatem trzeba okreslic miejsce, w ktorym nalezy sie zatrzymac. Trudno
                      by bylo wymyslic jakas formule uniwerslana dla wszystkich typow skrzyzowan.
                      pzdr.
                      • klemens1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 14:36
                        konrad.boryczko napisał:

                        > Doskonale rozumiem, o co Ci chodzi. Natomiast jak Twoim zdaniem mialby ten
                        > przepis wygladac? Ze musi byc obowiazek zatrzymania sie, to chyba nie podlega
                        > dyskusji. Zatem trzeba okreslic miejsce, w ktorym nalezy sie zatrzymac.
                        Trudno
                        > by bylo wymyslic jakas formule uniwerslana dla wszystkich typow skrzyzowan.
                        > pzdr.

                        Np. wymyślenie że w przypadku zielonej strzałki należy zatrzymać się przed
                        sygnalizatorem o ile bezpośrednio za nim znajduje się przejście dla pieszych
                        nie jest trudne. Można by to dać jako osobny punkt w kodeksie, tzn.
                        nieutrudnianie ruchu przy skręcie na zielonej strzałce na jeden punkt, a
                        obowiązek zatrzymania się przed sygnalizatorem jako drugi.
                        • konrad.boryczko Re: zielona strzałka 16.05.05, 14:40
                          Rzecz do dyskusji. Ja tam wole przepis krotki, prosty i precyzyjny. I tak
                          percepcja przecietnego kandydata na kierowce nie jest w stanie pojac tych
                          wszystkich niuansow. Przychodzi to wraz z wyjezdzonymi kilometrami.
                          pzdr.
                          • klemens1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 14:44
                            konrad.boryczko napisał:

                            > Rzecz do dyskusji. Ja tam wole przepis krotki, prosty i precyzyjny. I tak
                            > percepcja przecietnego kandydata na kierowce nie jest w stanie pojac tych
                            > wszystkich niuansow. Przychodzi to wraz z wyjezdzonymi kilometrami.
                            > pzdr.

                            Wejdź na link który zawsze podaję - zdziwisz się ile jest przepisów bardziej
                            zagmatwanych od tego który zaproponowałem.
                            A przepis taki, którego bezsens widać, uczy jedynie pogardy do reszty przepisów
                            i powoduje schemat myślowy "ja wiem lepiej niż KD" - w omawianym przypadku
                            akurat to zdanie jest słuszne.
                            • konrad.boryczko Re: zielona strzałka 16.05.05, 14:49
                              A ja Ci tlumacze, ze ten przepis IMO nie jest bez sensu. Lepiej wyrobic u
                              kierowcy odruch: widze zielona strzalke - staje, niz zmuszac go do jakich
                              konstrukcji myslowych. Inna sprawa, ze tego odruchu gros kierowcow nie ma, ma
                              za to podany przez Ciebie schemat myslowy. Niestety. BTW z Twoich postow
                              wychodzi mi, ni mniej ni wiecej, ze tez sa wynikiem tego podejscia:))))

                              AFAIK trwaja prace nad nowym KD (podzialem obecnego na trzy czy cztery ustawy).
                              Moze wreszcie ktos to napisze po polsku i w prosty sposob. Miejmy nadzieje.
                              pzdr.
                              • klemens1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 15:01
                                konrad.boryczko napisał:

                                > A ja Ci tlumacze, ze ten przepis IMO nie jest bez sensu. Lepiej wyrobic u
                                > kierowcy odruch: widze zielona strzalke - staje, niz zmuszac go do jakich
                                > konstrukcji myslowych.

                                Widzę zieloną strzałkę - zatrzymuję się przed przejściem dla pieszych - to nie
                                jest takie trudne jak usiłujesz wmawiać.

                                Podsumowując: uważasz że należy się zatrzymywać ot tak, bez żadnego sensu, bo
                                przepis byłby zbyt skomplikowany. Ja uważam że nie byłby, co więcej - obecna
                                jego postać ma szkodliwy wpływ wychowawczy, bo uczy "patrzcie, jestem przepisem
                                z KD i jestem bez sensu".

                                > BTW z Twoich postow
                                > wychodzi mi, ni mniej ni wiecej, ze tez sa wynikiem tego podejscia:))))

                                Jest na odwrót - moje podejście jest skutkiem a nie przyczyną.
                                • konrad.boryczko Re: zielona strzałka 16.05.05, 15:08
                                  Wypaczasz moje wywody. Trudno.
                                  Jeszcze raz:
                                  Uwazam, ze przepis jest dobry (nie oznacza to idealny, byc moze moglby byc
                                  lepszy, co wcale nie oznacza, ze jest zly). Jednoznacznie wskazuje kto, gdzie i
                                  w jakich okolicznasciach jak ma postapic.

                                  Ujecie od podstaw:
                                  Skret warunkowy na zielonej strzalce jest WYJATKIEM od zasady, ze na czerwonym
                                  swietle jechac nie wolno. Na czerwonym, ktore jest NA sygnalizatorze.
                                  Primo: zatrzymac sie trzeba, bo na sygnalizatorze jest czerwone swiatlo. Dopiero
                                  secundo: jest zielona strzalka, moge, warunkowo i po zachowaniu odpowiednich
                                  procedur, jechac. Oczywiscie, jadac sie rozgladam, co moze wywolac nastepnie
                                  drugie zatrzymanie, za sygnalizatorem.
                                  Sorry, prosciej nie umiem:))
                                  pzdr.
                                  • klemens1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 19:31
                                    > Skret warunkowy na zielonej strzalce jest WYJATKIEM od zasady, ze na czerwonym
                                    > swietle jechac nie wolno. Na czerwonym, ktore jest NA sygnalizatorze.
                                    > Primo: zatrzymac sie trzeba, bo na sygnalizatorze jest czerwone swiatlo. Dopier
                                    > o
                                    > secundo: jest zielona strzalka, moge, warunkowo i po zachowaniu odpowiednich
                                    > procedur, jechac. Oczywiscie, jadac sie rozgladam, co moze wywolac nastepnie
                                    > drugie zatrzymanie, za sygnalizatorem.
                                    > Sorry, prosciej nie umiem:))

                                    Więc i ja postaram się jak najprościej: po co się zatrzymywać PRZED sygnalizatorem z czerownym światłem i zieloną strzałką gdy nie ma przejścia dla pieszych, skoro bezpośrednio przed miejscem zatrzymania nie ma przecinania się toru ruchu żadnego z uczestników ruchu? Owo przecinanie się jest dalej i trzeba podjechać oraz ew. drugi raz się zatrzymać żeby się upewnić lub ustąpić pierwszeństwa pojazdom mającym zielone światło.
                                    Nie wymyślaj swoich teori, tylko odpowiedz pod kątem bezpieczeństwa. Jak na razie masz jeden argument - bardzo wątpliwej jakości: bo przepis byłby zbyt skomplikowany. Sam chyba w to nie wierzysz.
                                    Jeżeli masz więc jeszcze ochotę kontynuować temat, odpowiedz: w jakim celu mam się zatrzymywać przed sygnalizatorem z warunkową strzałką gdy nie ma przejścia dla pieszych? Co to daje? W jaki sposób poprawia bezpieczeństwo? Nie musisz odpowiadać w najprostszy sposób, jestem w miarę pojętny. Ważne żebyś odpowiedział na temat.
                                    • gniewko_syn_ryba Re: zielona strzałka 16.05.05, 21:11
                                      klemens1 napisał:
                                      >
                                      > Więc i ja postaram się jak najprościej: po co się zatrzymywać PRZED sygnalizato
                                      > rem z czerownym światłem i zieloną strzałką gdy nie ma przejścia dla pieszych,
                                      > skoro bezpośrednio przed miejscem zatrzymania nie ma przecinania się toru ruchu
                                      > żadnego z uczestników ruchu? Owo przecinanie się jest dalej i trzeba podjechać
                                      > oraz ew. drugi raz się zatrzymać żeby się upewnić lub ustąpić pierwszeństwa po
                                      > jazdom mającym zielone światło.

                                      Jeżeli nie ma przejścia dla pieszych, to sygnalizator zazwyczaj stoi tuż przed
                                      przecięciem się torów ruchu, więc na jedno wychodzi. Rozumiem, że nie
                                      kwestionujesz samej konieczności zatrzymania się przed skrzyżowaniem ze strzałką
                                      bez przejścia dla pieszych... ?
                                      • klemens1 Re: zielona strzałka 17.05.05, 09:58
                                        > Jeżeli nie ma przejścia dla pieszych, to sygnalizator zazwyczaj stoi tuż przed
                                        > przecięciem się torów ruchu, więc na jedno wychodzi.

                                        Nie "zazwyczaj" tylko "w wyjątkowych przypadkach".

                                        > Rozumiem, że nie
                                        > kwestionujesz samej konieczności zatrzymania się przed skrzyżowaniem ze
                                        strzałk
                                        > ą
                                        > bez przejścia dla pieszych... ?

                                        Nie kwestionuję, bo takiej konieczności nie ma. W opisywanej sytuacji jest
                                        obowiązek zatrzymania się tylko PRZED sygnalizatorem - totalie bez sensu,
                                        jeżeli nie ma przejścia dla pieszych a i tak z tego miejsca nie widać czy coś
                                        jedzie na zielonym świetle czy nie.
                                        • gniewko_syn_ryba Re: zielona strzałka 17.05.05, 21:30
                                          klemens1 napisał:

                                          > > Jeżeli nie ma przejścia dla pieszych, to sygnalizator zazwyczaj stoi tuż
                                          > przed
                                          > > przecięciem się torów ruchu, więc na jedno wychodzi.
                                          >
                                          > Nie "zazwyczaj" tylko "w wyjątkowych przypadkach".

                                          Hm, w takim razie Kraków jest wyjątkowym miastem... ;)

                                          >
                                          > > Rozumiem, że nie
                                          > > kwestionujesz samej konieczności zatrzymania się przed skrzyżowaniem ze
                                          > strzałk
                                          > > ą
                                          > > bez przejścia dla pieszych... ?
                                          >
                                          > Nie kwestionuję, bo takiej konieczności nie ma. W opisywanej sytuacji jest
                                          > obowiązek zatrzymania się tylko PRZED sygnalizatorem - totalie bez sensu,
                                          > jeżeli nie ma przejścia dla pieszych a i tak z tego miejsca nie widać czy coś
                                          > jedzie na zielonym świetle czy nie.

                                          Rozumiem zatem, że skoro nie ma takiej konieczności, to jak widzisz, że strzałka
                                          się świeci, śmiało skręcasz nie zatrzymując się, czy tak ?... W takim razie
                                          musisz mieć dużo szczęścia, że do tej pory nie wbił ci się w bok żaden
                                          prawidłowo jadący na zielonym świetle samochód poruszający się torem ruchu, na
                                          który skręcasz... ;)
                                          • klemens1 Re: zielona strzałka 18.05.05, 10:50
                                            > Rozumiem zatem, że skoro nie ma takiej konieczności, to jak widzisz, że
                                            strzałk
                                            > a
                                            > się świeci, śmiało skręcasz nie zatrzymując się, czy tak ?... W takim razie
                                            > musisz mieć dużo szczęścia, że do tej pory nie wbił ci się w bok żaden
                                            > prawidłowo jadący na zielonym świetle samochód poruszający się torem ruchu, na
                                            > który skręcasz... ;)

                                            Jedyne co napisałem na temat zatrzymywania się za sygnalizatorem to to, że nie
                                            ma takiego obowiązku. Nie pisałem czy osobiście się zatrzymuję czy nie ani czy
                                            śmiało skręcam czy nieśmiało. A jeżeli tego nie napisałem, to nie wymyślaj tego
                                            z własnej inicjatywy.

                                            Poza tym zatrzymanie (lub nie) się w celu ustąpienia pierwszeństwa pojazdom
                                            mającym zielone światło w ogóle nie jest tematem tej dyskusji. Tematem jest
                                            sens zatrzymywania się przed sygnalizatorem z zieloną strzałką gdy nie ma
                                            przejścia dla pieszych.
                                            • gniewko_syn_ryba Re: zielona strzałka 18.05.05, 20:21
                                              Wróć do moich poprzednich postów i sprawdź, czy pisałem o konieczności
                                              zatrzymania się PRZED SYGNALIZATOREM, czy PRZED SKRZYŻOWANIEM... A jeżeli
                                              piszesz, że NIE MA takiej konieczności, to dla mnie jest oczywiste, że NIE
                                              TRZEBA się zatrzymywać, więc się nie zatrzymujesz... Natomiast wg mnie (i
                                              Kodeksu Drogowego chyba też... ;) ) paląca się zielona strzałka oznacza
                                              możliwość WARUNKOWEGO skrętu w prawo po uprzednim ustąpieniu pierwszeństwa innym
                                              uczestnikom ruchu, którzy mają w tym czasie zielone światło. I nie ma w tym
                                              kontekście żadnego znaczenia, czy tymi uczestnikami są piesi, konni, czy
                                              zmotoryzowani - zatrzymać się trza i kuniec...

                                              Poza tym demagogicznie łączysz ze sobą dwie zupełnie odmienne kwestie, a
                                              mianowicie przechodzenie pieszego przez skrzyżowanie BEZ PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH
                                              (które jest JAK NAJBARDZIEJ ZGODNE Z PRZEPISAMI !) oraz przechodzenie pieszego
                                              przez autostradę, co jest całkowicie NIEZGODNE z przepisami.
                                              • klemens1 Re: zielona strzałka 19.05.05, 13:14
                                                gniewko_syn_ryba napisał:

                                                > A jeżeli
                                                > piszesz, że NIE MA takiej konieczności, to dla mnie jest oczywiste, że NIE
                                                > TRZEBA się zatrzymywać, więc się nie zatrzymujesz...

                                                Wyjaśnij mi, skąd wniosek, że nie zatrzymuję się NIGDY za sygnalizatorem z
                                                zieloną strzałką? Na podstawie którego fragmentu mojej wypowiedzi to
                                                wywnioskowałeś?

                                                > Natomiast wg mnie (i
                                                > Kodeksu Drogowego chyba też... ;) ) paląca się zielona strzałka oznacza
                                                > możliwość WARUNKOWEGO skrętu w prawo po uprzednim ustąpieniu pierwszeństwa
                                                (...)zatrzymać się trza i kuniec...

                                                Zatrzymanie się nie zawsze jest konieczne w celu ustąpienia pierwszeństwa.
                                                Przykład: znak A-7 "Ustąp pierwszeństwa". Przy A-7 nie ma obowiązku
                                                zatrzymywania się, a jest obowiązek ustąpienia pierwszeństwa. Zielona strzałka
                                                warunkowego skrętu nakazuje zatrzymać się przed sygnalizatorem (tak jakby był
                                                tam znak STOP) i ustąpić pierwszeństwa pojazdom mającym zielone światło (tak
                                                jakby był znak A-7). To cała filozofia. Nie zgadzam się z sensem zatrzymywania
                                                się przed sygnalizatorem jeżeli za nim nie ma przejścia dla pieszych.

                                                > Poza tym demagogicznie łączysz ze sobą dwie zupełnie odmienne kwestie, a
                                                > mianowicie przechodzenie pieszego przez skrzyżowanie BEZ PRZEJŚCIA DLA
                                                PIESZYCH
                                                > (które jest JAK NAJBARDZIEJ ZGODNE Z PRZEPISAMI !) oraz przechodzenie pieszego
                                                > przez autostradę, co jest całkowicie NIEZGODNE z przepisami.

                                                Proszę bardzo: pieszy może przechodzić przez jezdnię, jeżeli odległość do
                                                najbliższego przejścia jest większa niż 100m - nie upieram się przy
                                                autostradzie.
                                                W takim razie przejeżdżając przez taki odcinek, gdzie odległości pomiędzy
                                                przejściami wynoszą więcej niż 100m, można spodziewać się pieszego, bo może się
                                                on nagle znaleźć na jezdni i jest to zgodne z przepisami. W takim razie na
                                                takim odcinku należy się zatrzymywać - bo przecież akurat może przechodzić
                                                pieszy - tak samo jak przy skrzyżowaniu.
                                                • zgryzliwy1 Re: zielona strzałka 19.05.05, 13:27
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > Proszę bardzo: pieszy może przechodzić przez jezdnię, jeżeli odległość do
                                                  > najbliższego przejścia jest większa niż 100m - nie upieram się przy
                                                  > autostradzie.

                                                  i na skrzyzowaniu ,nawet jak przejscie jest mniej niz 100m od niego.

                                                  Art. 13
                                                  2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy
                                                  odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje
                                                  się w odległości MNIEJSZEJ niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie
                                                  jest DOZWOLONE również na tym skrzyżowaniu.

                                                  > W takim razie przejeżdżając przez taki odcinek, gdzie odległości pomiędzy
                                                  > przejściami wynoszą więcej niż 100m, można spodziewać się pieszego, bo może
                                                  > się on nagle znaleźć na jezdni i jest to zgodne z przepisami. W takim razie
                                                  > na takim odcinku należy się zatrzymywać - bo przecież akurat może przechodzić
                                                  > pieszy - tak samo jak przy skrzyżowaniu.

                                                  zatrzymujesz sie pomiedzy kazdymi przejsciami ,jezeli sa w wiekszych odstepach
                                                  niz 100 m !!!!!

                                                  • klemens1 Re: zielona strzałka 19.05.05, 14:34
                                                    zgryzliwy1 napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Proszę bardzo: pieszy może przechodzić przez jezdnię, jeżeli odległość do
                                                    >
                                                    > > najbliższego przejścia jest większa niż 100m - nie upieram się przy
                                                    > > autostradzie.
                                                    >
                                                    > i na skrzyzowaniu ,nawet jak przejscie jest mniej niz 100m od niego.

                                                    Dlatego na skrzyżowaniu można spodziewać się pieszego i z tego względu niby
                                                    trzeba się zatrzymać, ale kontynuując to rozumowanie, należy się zatrzymywac
                                                    również ...

                                                    > pomiedzy kazdymi przejsciami ,jezeli sa w wiekszych odstepach
                                                    > niz 100 m !!!!!

                                                    Uśliślając - jeżeli jesteś w punkcie gdzie odległość do najbliższego przejścia
                                                    jest większa niż 100m. Ale nie chodzi o liczby, tylko o fakt.
                                                • gniewko_syn_ryba Re: zielona strzałka 19.05.05, 17:57
                                                  klemens1 napisał:
                                                  >
                                                  > Wyjaśnij mi, skąd wniosek, że nie zatrzymuję się NIGDY za sygnalizatorem z
                                                  > zieloną strzałką? Na podstawie którego fragmentu mojej wypowiedzi to
                                                  > wywnioskowałeś?

                                                  Już wyjaśniałem poprzednio...
                                                  >
                                                  > Zielona strzałka
                                                  > warunkowego skrętu nakazuje zatrzymać się przed sygnalizatorem (tak jakby był
                                                  > tam znak STOP) i ustąpić pierwszeństwa pojazdom mającym zielone światło (tak
                                                  > jakby był znak A-7). To cała filozofia. Nie zgadzam się z sensem zatrzymywania
                                                  > się przed sygnalizatorem jeżeli za nim nie ma przejścia dla pieszych.

                                                  Gdzie w cytowanym przez ciebie przepisie jest mowa o przejściu dla pieszych ?
                                                  Piszesz wyraźnie o konieczności zatrzymania się przed sygnalizatorem w celu
                                                  ustąpienia pierwszeństwa POJAZDOM mającym zielone światło. Skoro więc nie
                                                  zgadzasz się z sensem zatrzymywania przed sygnalizatorem jeśli nie ma przejścia
                                                  dla pieszych (o którym przepis NIC NIE WSPOMINA), to znaczy że kwestionujesz ten
                                                  przepis. Chyba bardziej łopatologicznie nie da się tego ująć...

                                                  > Proszę bardzo: pieszy może przechodzić przez jezdnię, jeżeli odległość do
                                                  > najbliższego przejścia jest większa niż 100m - nie upieram się przy
                                                  > autostradzie.
                                                  > W takim razie przejeżdżając przez taki odcinek, gdzie odległości pomiędzy
                                                  > przejściami wynoszą więcej niż 100m, można spodziewać się pieszego, bo może się
                                                  >
                                                  > on nagle znaleźć na jezdni i jest to zgodne z przepisami. W takim razie na
                                                  > takim odcinku należy się zatrzymywać - bo przecież akurat może przechodzić
                                                  > pieszy - tak samo jak przy skrzyżowaniu.

                                                  Jeżeli znajduje się tam sygnalizator z zieloną strzałką, to oczywiście TAK ;)
                                                  Ale póki co nie zetknąłem się nigdzie z takim sygnalizatorem stojącym przy
                                                  prostej ulicy, a tym bardziej na autostradzie... ;))) Pamiętaj, że cały czas
                                                  dyskutujemu o SKRZYŻOWANIU Z SYGNALIZACJĄ ŚWIETLNĄ a nie o odcinku ulicy w odl.
                                                  większej niż 100 m od przejścia dla pieszych...
                                                  >
                                                  • klemens1 Re: zielona strzałka 20.05.05, 10:02
                                                    gniewko_syn_ryba napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    > >
                                                    > > Wyjaśnij mi, skąd wniosek, że nie zatrzymuję się NIGDY za sygnalizatorem
                                                    > z
                                                    > > zieloną strzałką? Na podstawie którego fragmentu mojej wypowiedzi to
                                                    > > wywnioskowałeś?
                                                    >
                                                    > Już wyjaśniałem poprzednio...

                                                    Z faktu świadomości, że zielona strzałka nie nakazuje zatrzymywać się w celu
                                                    ustąpienia pierwszeństwa pojazdom mającym zielone światło nie wynika że
                                                    posiadający tę świadomość NIGDY nie zatrzymuje się w takiej sytuacji.
                                                    Wyjaśnij więc swoje twierdzenie posługując się logiką inną niż "jeżeli postawię
                                                    rower obok lodówki to następnego dnia będzie padał deszcz".

                                                    > Gdzie w cytowanym przez ciebie przepisie jest mowa o przejściu dla pieszych ?

                                                    Właśnie o to mam pretensje do przepisu, że nie ma tam mowy o przejściu dla
                                                    pieszych i bez sensu jest zatrzymywanie się przed sygnalizatorem jeżeli takiego
                                                    przejścia nie ma. Nie pytaj mnie więc gdzie w przepisie jest mowa o przejściu,
                                                    bo gdyby była, to byłoby w porządku. Chyba dyskutujesz o czymś innym niż ja.

                                                    > Piszesz wyraźnie o konieczności zatrzymania się przed sygnalizatorem w celu
                                                    > ustąpienia pierwszeństwa POJAZDOM mającym zielone światło.

                                                    Nie tylko nie piszę o tym wyraźnie, ale w ogóle o tym nie piszę. Co więcej,
                                                    pisałem już, że nie dyskutuję na temat ustępowania pierwszeństwa pojazdom
                                                    mającym zielone światło - dyskutuję tylko na temat konieczności zatrzymania się
                                                    PRZED sygnalizatorem gdy nie ma za nim przejścia dla pieszych.

                                                    > Jeżeli znajduje się tam sygnalizator z zieloną strzałką, to oczywiście TAK ;)
                                                    > Ale póki co nie zetknąłem się nigdzie z takim sygnalizatorem stojącym przy
                                                    > prostej ulicy, a tym bardziej na autostradzie... ;)))

                                                    Jeżeli sygnalizatora nie ma, to pieszy również ma prawo przechodzić przez
                                                    jezdnię. A jeśli ma takie prawo, to może się na jezdni pojawić. A jeżeli może
                                                    się pojawić, to należy się zatrzymać - tak ja w przypadku sygnalizatora z
                                                    zieloną strzałką i bez przejścia dla pieszych.

                                                    > Pamiętaj, że cały czas
                                                    > dyskutujemu o SKRZYŻOWANIU Z SYGNALIZACJĄ ŚWIETLNĄ a nie o odcinku ulicy w
                                                    odl.
                                                    > większej niż 100 m od przejścia dla pieszych...

                                                    To było w kontekście uzasadnienia, że pieszy ma prawo pojawić się na
                                                    skrzyżowaniu nawet gdy nie ma przejścia. Tak samo może się pojawić w odległosći
                                                    większej niż 100m od przejścia. A więc tak samo należy się zatrzymywać.

                                                    Łopatologicznie:
                                                    Przed sygnalizatorem z warunkową strzałką, za którym nie ma przejścia dla
                                                    pieszych, należy się zatrzymać, bo pieszy ma prawo w tym miejscu się pojawić.
                                                    Na odcinku gdzie odległość od najbliższego przejścia jest większa niż 100m
                                                    należy się zatrzymać, bo pieszy ma prawo w tym miejscu się pojawić.
                                                  • wojtek33 Re: zielona strzałka 20.05.05, 10:48
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Właśnie o to mam pretensje do przepisu, że nie ma tam mowy o przejściu dla
                                                    > pieszych i bez sensu jest zatrzymywanie się przed sygnalizatorem jeżeli takiego
                                                    >
                                                    > przejścia nie ma. Nie pytaj mnie więc gdzie w przepisie jest mowa o przejściu,
                                                    > bo gdyby była, to byłoby w porządku. Chyba dyskutujesz o czymś innym niż ja.

                                                    Czy przepis o możliwości przejścia przez jezdnię przy skrzyżowaniu, mimo braku
                                                    pasów, pod warunkiem, że takowego nie ma w odległości 100m, już nie obowiązuje?
                                                  • klemens1 Re: zielona strzałka 20.05.05, 21:25
                                                    > Czy przepis o możliwości przejścia przez jezdnię przy skrzyżowaniu, mimo braku
                                                    > pasów, pod warunkiem, że takowego nie ma w odległości 100m, już nie obowiązuje?

                                                    Obowiązuje przepis, że przez skrzyżowanie pieszy może przechodzić bez względu na to, w jakiej odległości jest przejście dla pieszych. Poza skrzyżowaniem musi mieć do przejścia dalej niż 100m.
                                                    Może więc łazić prawie wszędzie, ale dziwnym trafem tylko przed sygnalizatorem z zieloną strzałką trzeba się zatrzymywać.
                                                  • gniewko_syn_ryba Re: zielona strzałka 24.05.05, 13:06
                                                    Wiesz co, doszedłem do wniosku, że cała ta nasza dyskusja byłaby całkowicie
                                                    bezcelowa, gdyby tylko nasi "organizatorzy ruchu" choć ociupinkę wykorzystali
                                                    swoje szare komórki i tak przeprogramowali światła, aby zielona strzałka
                                                    oznaczała możliwość BEZPIECZNEGO (dla wszystkich) skrętu w prawo, a jest to
                                                    możliwe w prawie wszystkich przypadkach. Tzn. by paliła się wtedy gdy zarówno
                                                    piesi, jak i jadący z lewej strony mają czerwone, a zielone mają jadący z prawej
                                                    (prosto i skręcający w lewo).
                                                  • klemens1 Re: zielona strzałka 24.05.05, 15:16
                                                    > Wiesz co, doszedłem do wniosku, że cała ta nasza dyskusja byłaby całkowicie
                                                    > bezcelowa, gdyby tylko nasi "organizatorzy ruchu" choć ociupinkę wykorzystali
                                                    > swoje szare komórki i tak przeprogramowali światła, aby zielona strzałka
                                                    > oznaczała możliwość BEZPIECZNEGO (dla wszystkich) skrętu w prawo, a jest to
                                                    > możliwe w prawie wszystkich przypadkach. Tzn. by paliła się wtedy gdy zarówno
                                                    > piesi, jak i jadący z lewej strony mają czerwone, a zielone mają jadący z
                                                    prawe
                                                    > j
                                                    > (prosto i skręcający w lewo).

                                                    Z sensem byłoby, gdyby nie nakazywali się zatrzymywać przed sygnalizatorem,
                                                    jeżeli za nim nie ma przejścia dla pieszych.
                                                    A sytuacja, którą opisujesz, występuje rzadko, a jeżeli już, to zazwyczaj jest
                                                    osobny sygnalizator do skrętu w prawo - i jeżeli ruch jest bezkolizyjny, to
                                                    nadaje on zielone światło, a jeżeli kolizyjny - czerwone z ew. zieloną strzałką.
                                                    Zielona strzałka pod sygnalizatorem służy do warunkowego skrętu, nie gwarantuje
                                                    bezkolizyjności - po to właśnie ją wymyślono.
                                    • zgryzliwy1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 23:19
                                      klemens1 napisał:

                                      > Jeżeli masz więc jeszcze ochotę kontynuować temat, odpowiedz: w jakim celu
                                      > mam się zatrzymywać przed sygnalizatorem z warunkową strzałką gdy nie ma
                                      > przejścia dla pieszych?
                                      > Co to daje? W jaki sposób poprawia bezpieczeństwo

                                      Poprawia i to bezdyskusyjnie.
                                      To ,ze przy skrzyzowaniu nie ma przejscia jeszcze nie znaczy ze pieszy nie moze
                                      tam przechodzic - moze i to zgodnie z przepisami.
                                      I mimo ze nie ma pierwszenstwa moze znalezc sie na "lini ognia" :-)
                                      • klemens1 Re: zielona strzałka 17.05.05, 10:01
                                        zgryzliwy1 napisał:

                                        > To ,ze przy skrzyzowaniu nie ma przejscia jeszcze nie znaczy ze pieszy nie
                                        moze
                                        >
                                        > tam przechodzic - moze i to zgodnie z przepisami.
                                        > I mimo ze nie ma pierwszenstwa moze znalezc sie na "lini ognia" :-)

                                        Tak samo pieszy może znaleźć się w takim miejscu jak i na autostradzie i
                                        ogólnie w którymkolwiek miejscu na jezdni. Jeżeli z faktu możliwości
                                        znalezienia się pieszego na jezdni wynika konieczność zatrzymania się, to
                                        dlaczego należy się zatrzymywać akurat przed zieloną strzałką? Może na
                                        autostradzie też? Co 340 m np.?
                                        • zgryzliwy1 Re: zielona strzałka 22.05.05, 01:17
                                          klemens1 napisał:

                                          > Tak samo pieszy może znaleźć się w takim miejscu jak i na autostradzie i
                                          > ogólnie w którymkolwiek miejscu na jezdni. Jeżeli z faktu możliwości
                                          > znalezienia się pieszego na jezdni wynika konieczność zatrzymania się, to
                                          > dlaczego należy się zatrzymywać akurat przed zieloną strzałką? Może na
                                          > autostradzie też? Co 340 m np.?

                                          to proste
                                          tam i tu moze pieszy sie znalezc na jezdni
                                          skrzyzowanie to konkretny "punkt" na drodze ,ktorego przejazd mozna obwarowac
                                          dodatkowymi warunkami (jezeli jest to potrzebne )
                                          autostrada i inne drogi to "ciagla" jezdnia i po prostu nie mozna tego tak samo
                                          ustawic - to chyba oczywiste

                                          ogolnie chodzi o bezpieczenstwo pieszych
                                          czy jezeli nie da sie tego zrobic odnosnie autostrad i innych drog - poza
                                          skrzyzowaniami - to znaczy wedlug Ciebie ,ze nalezy tez "olac" to tam gdzie
                                          mozna to bezpieczenstwo zapenic (zwiekszyc) ,czyli przy skrzyzowaniach ??
                                          • klemens1 Re: zielona strzałka 22.05.05, 21:26
                                            > tam i tu moze pieszy sie znalezc na jezdni
                                            > skrzyzowanie to konkretny "punkt" na drodze ,ktorego przejazd mozna obwarowac
                                            > dodatkowymi warunkami (jezeli jest to potrzebne )
                                            > autostrada i inne drogi to "ciagla" jezdnia i po prostu nie mozna tego tak >samo

                                            Skrzyżowanie to też nie jest punkt - punkt zatrzymania wyznaczany jest przez sygnalizator.
                                            A na "ciągłej" drodze można ustawić znak nakazujący zatrzymanie się w jakimś PUNKCIE tej drogi.

                                            Nadal więc nie ma różnicy.
                                            • zgryzliwy1 Re: zielona strzałka 22.05.05, 22:26
                                              Nawet nie udajesz ,ze nie wiesz o czym pisalem - po prostu nie rozumiesz.
                                              • klemens1 Re: zielona strzałka 23.05.05, 13:07
                                                > Nawet nie udajesz ,ze nie wiesz o czym pisalem - po prostu nie rozumiesz.

                                                W jakim celu miałbym udawać że nie wiem o czym napisałeś?
                                                Zagadnienie nie jest zbyt skomplikowane, więc zbyt pochopnie nie oceniaj, co
                                                kto rozumie a co nie.
                                                Zrozumiałeś moją poprzednią odpowiedź?
                                    • konrad.boryczko Re: zielona strzałka 17.05.05, 08:18
                                      "Jeżeli masz więc jeszcze ochotę kontynuować temat"

                                      Nie mam. Temat wyczerpany, swoje napisalem wczoraj, mam nadzieje wyraznie.
                                      Twoje zdanie najlepiej podsumowal zgyzliwy.
                                      pzdr.
                                      P.S. BTW nie musimy sie nawzajem przekonywac. Wymienilismy opinie i jest OK.
                                      Nie musimy za wszelka cene udowadniac swoich racji, stad Twoj protekcjonalny i
                                      lekcewazacy ton jest raczej nie na miejscu. Ale co tam, nie takie rzeczy dzieja
                                      sie na tym forum:)))
                                      pzdr.2
      • iberia29 Re: zielona strzałka 27.05.05, 20:15
        Ty skrecasz a pieszy idzie prosto wiec mu ustepujesz tak czy siak, szkoda, ze
        malo ktory kierowca o tym pamieta, nawet gdy jest to zwykla uliczka bez pasow i
        bez strzalki.
    • grogreg Re: zielona strzałka 16.05.05, 12:54
      Prowakacja jest samo istnienie samochodow.
      Problem nie jest w strzalce, ale jak zauwazylas w rutynowym lamaniu przepisow.
    • klemens1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 13:16
      > zgudbiło mnie rutynowe podejscie do tematu czyli to
      > co robi 95% kierowców którzy nie zatrzymuja sie przed przejsciem tylko
      podjezd
      > zja do skrzyzowania a powinni sie zatrzymac chociaz na moment

      Problem nie polega na zatrzymyaniu się lub nie, tylko na ustąpienia
      pierwszeństwa pieszym.
      Dla mnie rytunowym podejściem jest upewnienie się czy na przejściu nie ma
      pieszych.
      • substance Re: zielona strzałka 16.05.05, 13:39
        ja mam troche inne podejscie do rutyny. wg mnie to rutyna powoduje lamianie przepisów a to czy sprawdzam czy sa piesi czy nie to po prostu ostrożność. rutyniarze jada 100 na h w miejscu gdzie jest ograniczenie do 50. jade tak 1000 razy ale ten 1001 jest juz nieszczesliwy.to samo ze strzałka - w tym miejscu gdzie sie to stało nie ma duzego ruchu i zwykle odbywa sie to płynnie, nie mysałem wiec o dokładnym sprawdzeniu czy ktos idzie po prostu zamierzałem zatrzymac sie 3 metry dalej jak to robilem juz setki razy...ale ten mógl byc tragiczny. tym bardziej ze zielona strzałka paliła sie juz 10 sekund bo widziałem ja z daleka wiec mysalem ze ci co mieli przejsc juz dawno to zrobili
        • klemens1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 14:29
          substance napisał:

          > to samo ze strzałka - w tym miejscu gdzie si
          > e to stało nie ma duzego ruchu i zwykle odbywa sie to płynnie, nie mysałem
          wiec
          > o dokładnym sprawdzeniu czy ktos idzie

          I to był błąd, nie fakt zatrzymania się lub nie, tylko fakt nieupewnienia się
          czy możesz jechać.
          W rytunowym niezatrzymywaniu się na strzałkach nie ma nic złego, o ile
          rzeczywiście doskonale widać przejście i jego okolice lub gdy za sygnalizatorem
          nie ma przejścia dla pieszych.
          Rytunowe nieupwenianie się czy można bezpiecznie jechać jest dużo bardziej
          niebezpieczne.
      • edek40 Re: zielona strzałka 16.05.05, 13:39
        > Problem nie polega na zatrzymyaniu się lub nie, tylko na ustąpienia
        > pierwszeństwa pieszym.

        A w gestym ruchu miejskim najlepiej to zrobic zatrzymujac sie. Pieszy nie ma zadnych szans w kolizji z samochodem. Spokojnie tez moze czaic sie za slupem, czego np. samochod raczej nie moze. Pieszy tez moze gwaltownie wpasc na pomysl zmiany kierunku ruchu i gwaltownie wprowadzic mysl w czyn. Wielu pieszych nie ma doswiadczen zza kierownicy i postepuje calkiem bezmozgowo. A kierowca powinien o tym wiedziec i niestety dostosowywac sie. Przynajmniej do czasu gdy zamiast np. religii do szkol trafi wychowanie drogowe.
    • jaro_ss Re: zielona strzałka 16.05.05, 13:37
      A widziałeś, kochany "niedzielny kierowco", co się działo, jak te malowane
      strzałki głupim przepisem nagle anulowali, a nie założono jeszcze świecących?

      Po prostu naucz się korzystać z publicznych dróg.....

      Mnie żal tych papierowych zielonych strzałek......

      W Częstochowie zauważłem ciekawe rozwiązanie, skręty w prawo na skrzyżowaniach
      ze światłami jako osobne zjazdy bez żadnych sygnalizatorów! Skręt w prawo
      zawsze wolny!
      • mariusz_d1 Re: zielona strzałka 16.05.05, 14:37
        Niestety nie wszędzie sie to da zrobić.
      • inezz_a Re: zielona strzałka 16.05.05, 14:52
        podoba mi się rozwiązanie z Bydgoszczy, bo ja ostatnio skręcałam w prawo na
        zielonym (nawet nie na strzałce a na zielonym) i wjechał we mnie autobus MPK -
        bo kierowca myślał że mam strzałkę.... a potem nie chciał podpisać mandatu. Ale
        w końcu złagodniał. Tylko szkoda moich nerwów i tego, że pierwszą porażkę
        zaliczyłam już po 2 tygodniach samodzielnej jazdy.
        • inezz_a Re: zielona strzałka 16.05.05, 14:52
          przepraszam nie chodziło mi o Bydgoszcz a o Częstochową opisaną w jednym z
          postów.
      • substance Re: zielona strzałka 16.05.05, 17:45
        nie wiem czy pisałes i mnie "niedzielny kierowco" ale jezeli tak to wiedz ze Ty iczym nie roznisz sie ode mnie. dla mnie nie ma kierowców idealnych nawet tacy co przejechali 1000000 kilometrów moga popelniac błedy wiec co to za znaczenie ile czlowiek ma stazu? i jezeli Ci o to chodzi to dla mnie niedziela to najfajnieszy dzien do jazdy bo z krakowa sporo osob ucieka i nie ma ruchu.korzystam jednak z samochodu codziennie i widze co tez "prawdziwi kierowcy" wyprawiaja....nie pouczaj mnie bo wiem ze tez robisz bledy wiec po co te nerwy??
    • etom Re: zielona strzałka 16.05.05, 15:10
      Mysle ,ze wiekszosc tutaj pamieta czasy obowiazywania stalych zielonych
      strazalek.
      Ciekawi mnie ,czy pamietacie tez kiedy - w jakich warunkach - nie mozna
      bylo "skorzystac" z takiej stalej zielonej strzalki ??
      • w_r_e_d_n_y Re: zielona strzałka 16.05.05, 23:43
        etom napisał:

        > Ciekawi mnie ,czy pamietacie tez kiedy - w jakich warunkach - nie mozna
        > bylo "skorzystac" z takiej stalej zielonej strzalki ??

        Wiem o co Ci chodzi....ale poczekam ,moze znawca przepisow klemens1 to zapoda ??
      • w_r_e_d_n_y GDZIE CI ZNAWCY PRZEPISOW :-( 18.05.05, 16:19
      • etom Re: zielona strzałka 21.05.05, 01:03
        Zapytalem o to 8 znajomych kierowcow - ani jeden nie wiedzial.
        Nawet po wyjasnieniu o co chodzi twierdzili ,ze pierwszy raz o tym slysza !!!

        PS
        tu odezwal sie tylko WREDNY ,twierdzi ze wie
        hmm ,musze uwierzyc na slowo :-)
        • w_r_e_d_n_y Re: zielona strzałka 22.05.05, 01:41
          etom napisał:

          > tu odezwal sie tylko WREDNY ,twierdzi ze wie
          > hmm ,musze uwierzyc na slowo :-)

          OK ,juz nie musisz wierzyc na slowo :-)
          domyslam sie ze chodzi Ci o to ,ze ze stalej zielonej strzalki nie mozna
          bylo "skorzystac" gdy na sygnalizatorze swiecilo sie swiatlo pomaranczowe
          (wlasciwie zolte zgodnie z KD)

          jak widac nie tylko Twoi znajomi o tym nie wiedzieli
          a moze medrcy od przepisow maja jednak mniejszy staz za kolkiem niz wynika to z
          ich "znawstwa" przepisow ?

          • etom Re: zielona strzałka 23.05.05, 01:34
            w_r_e_d_n_y napisał:

            > OK ,juz nie musisz wierzyc na slowo :-)
            > domyslam sie ze chodzi Ci o to ,ze ze stalej zielonej strzalki nie mozna
            > bylo "skorzystac" gdy na sygnalizatorze swiecilo sie swiatlo pomaranczowe
            > (wlasciwie zolte zgodnie z KD)

            Tak.
    • misiek4111 Re: zielona strzałka 17.05.05, 00:37
      A ja miałem ze 2 miesiące temu taki przypadek: Skręcam w prawo, światło
      czerwone, zielona strzałka. Zawsze staję przed przejściem, wtedy też. Stanąłem,
      nikogo na przejściu, za mną zatrzymało się następne auto, w lusterku widzę na
      wpół zdziwiony, na wpół zły wyraz twarzy jego kierowcy. Za przejściem jeszcze
      tory tramwajowe, ruszam powoli. Nagle z prawej strony wpada pędem pieszy,
      depnąłęm w hamulec, włączył się ABS, pomimo że nie jechałem szybciej niż 10
      km/h, (drugi raz odkąd mam to auto, tzn. od jakichś 60 kkm), pieszy przebiegł
      tuż przed maską. Po prostu nie miałem szans go dostrzec, zachowałem wymaganą
      ostrożność, a wina formalna i tak byłaby moja. Dodam, że na rogu, tuż przy
      chodniku ustawiono jakieś bilboardy ograniczające widoczność (Kraków, róg Alei
      i Piłsudskiego, skęcałem w kierunku Błoń). Jeśli pieszy biegnie na maxa, czy
      jest to przejazd dla rowerzystów i jadą oni szybko, praktycznie nie ma szans na
      uniknięcie kolizji.
      Generalnie uważam, że tych strzałek w ogóle nie powinno być, 90% kierowców nie
      staje przed sygnalizatorem, co stwarza duże zagrożenie dla pieszych, ci którzy
      stają są narażeni na wjechanie w tył i do tego w niektórych wypadkach,czego
      przykład opisałem, wypadek może być nie do uniknięcia.
      Pzdr.
      • kos22 zielona strzałka - do remontu 17.05.05, 07:12
        Też uważam, że styl stosowania w obecnym wydaniu "zielonej strzałki" jest
        bezsensowny.
        Jeśli 90 % kierowców nie akceptuje obecnego rozwiązania to należy albo zmienić
        kierowców albo zmienić przepis.
        Zielona strzałka w obecnym wydaniu nie wnosi żadnej informacji dla kierowcy.
        Jest tzw przerywnikiem ruchu, który wg urzędniczego mniemania ma zapewniać
        bezpieczeństwo. Moim zdaniem takie rozwiązanie jest stwarzaniem zagrożenia w
        ruchu drogowym i powodem wzrostu agresji na drodze.
        Obserwuję kierowców, którzy uznają tę strzałkę za bezkolizyjny ruch zamiast
        warunkowy z obowiązkowym zatrzymywaniem przed sygnalizatorem.
        Strzałka warunkowa powinna być koloru żółtego jak we Francji a zapis o
        obowiązkowym zatrzymywaniu przed sygnalizatorem winien być zamieniony na
        obowiązkowe zatrzymywanie w przypadkach obecności i zbliżania się:
        - pieszego przed przejściem,
        - rowerzysty przed przejazdem dla rowerzystów,
        - pojazdów jezdnią drogi poprzecznej.
        pozdr
        • jaro_ss Re: zielona strzałka - OK 17.05.05, 07:48
          Czy w niedzielę, czy w dzień powszedni - strzałka jest mądrym sposobem na
          rozładowanie zastoju ruchu, tylko trzeba z niej umieć korzystać....
          • mariusz_d1 Re: zielona strzałka - OK 17.05.05, 08:30
            A jak zlikwiduja zielone strzałki to objawi się kolejny niedouczony, który
            bedzie rozpaczał, że przy małym natężeniu ruchu przez całe 30 sekund stał bo nie
            mógł skręcic w prawo ( nie było strzałki).
            Ludzie opamiętajcie się!. ZIELONA STRZAŁKA to WARUNKOWY WJAZD NA SKRZYŻOWANIE -
            korzystając z zielonej strzałki musisz przepuścic wszystkich innych użytkowników
            - pieszych na przejściu, samochody jadące ulicą w którą skręcasz. To tylko
            MOŻLIWOŚĆ a nie BEZWARUNKOWA ZGODA na skręcanie w prawo. Może być tak, że nie
            uda Ci się skręcić w prawo na zielonej strzałce - bo za duzo pieszych
            przechodziło, zbyt duży był ruch na ulicy w którą chciałeś skręcić.
            I tak ma być.
            Jeżeli już musi istnieć możliwość skręcania w prawo - ti przy dużym nateżeniu
            ruchu montuje się sygnalizację świetlną z segregacja kierunków i nie ma wtedy
            problemu.
            • etom Re: zielona strzałka - OK 17.05.05, 13:19
              Tak to wlasnie dziala.Dodatkowa (warunkowa)mozliwosc - i nie ma co filozofowac.

              PS
              strzalki warunkowe umozliwiaja wjazd na skrzyzowanie rowniez w lewo :-)
    • piotrpilinko Re: zielona strzałka 19.05.05, 00:23
      Mam pytanko. Czy jeśli masz zielone światło, to też bez patrzenia wjeżdżasz na przejście dla pieszych skręcając w prawo? Jeśli nie jest to skrzyżowanie bezkolizyjne, to piesi mogą też mieć zielone światło i pierwszeństwo...
      • substance Re: zielona strzałka 23.05.05, 00:52
        ale my sie chyba tu wszysycy nie rozumiemy....mnie chodzi o to ze wczesniej czy
        pozniej kazdemu zdaza sie rutyna....no i zielona strzałka jest własnie
        takim "rutynotworem". oczywiscie dla mnie zielone to zielone i czerwone to
        czerwone i nie mam z tym zadnych problemów. natomiast strzałeczka zielona hmmm
        • piotrpilinko Na drodze nie wolno sobie pozwalać na rutynę... 23.05.05, 00:59
          bo rutyniarze prędzej czy później kończą w drewnianych pudełkach na truchełko...

          Zielone niekoniecznie znaczy "bezkolizyjny przejazd przez skrzyżowanie". Szczególnie podczas skrętu... A zielona strzałka - rutynowo należy się zatrzymać przed czerwonym światłem i jak się da, to jechać... I tego się należy trzymać...
          • substance Re: Na drodze nie wolno sobie pozwalać na rutynę. 27.05.05, 18:47
            a to wcale z tym truchełkiem nie takie pewne - czasami normalni koncza szybciej
    • callafior Re: zielona strzałka 21.05.05, 12:04
      ja te zielone strałki po prostu olewam. Nie jadę, tylko czekam, aż się włączy
      zielone światło. Tak jest po prostu wygodniej i bezpieczniej.
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
    • kodem_pl Re: zielona strzałka 26.05.05, 20:24
      Bozzzzze... gdyby krotkie spodniczki kobiet prowokowalyby Cie do gwaltu
      zabronilbys ich noszenia? Jacys "rodzice" trzymali zwloki swoich dzieci w
      beczkach, jestes za zdelegalizowaniem beczek? Mam nadzieje, ze zrozumiesz
      aluzje.
      • substance Re: zielona strzałka 04.06.05, 06:43
        własnie nie rozumie Twojej aluzji a co gorsza Ty nie rozumiesz mnie.co mi
        chciałems tym udowodnić? wiem dobrze co to jest zielona strzałka i co z
        tego....ilóz z nas "doskonale" zna przepisy i co?i codziennie ktos pozostaje
        przy tej znajomosci juz na zawsze. ja chciałem powiedziec ze zielona strzaka to
        nienajszczesliwszy pomysł a chybionych pomysłow w przepisach o ruchu drogowym
        mozna by jeszcze pare znalesc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka