substance
16.05.05, 12:01
niestety wczoraj popelniłem wykroczenie drogowe które moglo sie skonczyc duza tragedia gdyz o mały włos a rozwaliłym cała rodzinke na pasach.poszło o zieloną strzałke na skrzyzowaniu....zgudbiło mnie rutynowe podejscie do tematu czyli to co robi 95% kierowców którzy nie zatrzymuja sie przed przejsciem tylko podjezdzja do skrzyzowania a powinni sie zatrzymac chociaz na moment. uwazam te nieszczesliwe strzałki za prowokacyjne i mogace kiedys doprowadzic do tragedii i wolalbym zeby ich wcale nie bylo.wtedy nie mam watpliwosci czy mam stanac czy jechac niech przystosuja tak swiatła zeby zielone do skretu w prawo wlaczalo sie odpowienio