isobe
23.05.11, 12:38
Bardzo obrazowy artykuł, wczoraj wróciłam z Dazhai i dzielę z autorką zachwyty :) Jedno tylko wymaga sprostowania - zauważona kobieta z "kawałkiem" włosów w ręku, na pewno nie trzymała sztucznego kucyka - to były jej własne włosy! Kobiety z tego plemienia obcinają włosy tylko dwa razy w życiu (raz po urodzeniu dziecka, a drugi nie pamiętam) a odcięte kawałki zachowują na zawsze, wplatając je w "aktualnie posiadane" włosy. Zbierają także swoje naturalnie wypadnięte włosy, oraz te wyczesane grzebieniem i dołaczają je do któregoś z odciętych kucyków - każdy kosmyk sie liczy. Długie włosy to długie zycie i dobre zdrowie! ;) Fenomenem jest to, że one w ogóle nie siwieją! Nawet staruszki sa kruczoczarne... Podobno to zasługa tamtejszej wody z wszechobecnych strumieni oraz specjalnie sfermentowanej płukanki ryżowej.
Z innej beczki - nie wiem, keidy autorka artykułu była w Dazhai, ale aktualne ceny nieżle poszły do góry - busik Guilin - Dazhai kosztuje juz 40 RMB, a bilet do Parku 80. Ale scenerie i doswiadczenie warte każdej ceny!