robke 30.05.05, 15:15 Mam wielką prośbę, czy ktoś zna "osiągi tego auta"? Tzn. liczba km, momet obrotowy, przypieszenie. Zaznaczam, że nie jestem "tjunnigowcem" ani posiadaczem takiego samochodu więc myślę, że obejdzie się bez złośliowsci. Link Zgłoś Obserwuj wątek
fertig14 Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 15:22 A co, jestes zly, ze "bandzior" pogonil Twego nowego salonowca na drodze? :))) Link Zgłoś
tiges_wiz Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 15:41 fabrycznie kolo 65 KM (gdzie ???) 155 km/h i jakies 25s do setki. Link Zgłoś
mati_lecha Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 16:03 Pojemność - 1481 Moc maksymalna 75-82KM przy 5200obr Maksymalny moment 114Nm przy 3400obr V max 155 km/h 0-100km/h - 15-18s Link Zgłoś
michal_p11 Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 16:34 Czy ME oznacza Millenium Edition? FSO z komputerem? :) -- Wygraj www.fajnekonkursy.pl Link Zgłoś
greg2 Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 17:53 M oznacza ze jest silnik od Poloneza. E to zaplon z modulem elektronicznym. Link Zgłoś
bzamiara Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 19:15 ME jak Messerschmitt :) a przynajmniej dźwięk podobny a na poważnie - przyzwoite autko jak na owe czasy. się jeździło.... Link Zgłoś
duze_a_male_d_duze_m Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 19:59 Ha! Moje pierwsze samochodowe "kroki" robiłem takim. Skrzynię też miał od Poloneza, 5biegów. Bardzo miło wspominam :-) Link Zgłoś
bzamiara Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 21:17 ten, którym ja jeździłem miał cztery biegi, poza tym to samo co powyżej. zagazowany był i 7 lat bez większych usterek jeździł (w tym ze 4 na gazie). potem poleciała uszczelka pod głowicą. bardzo miło go wspominam Link Zgłoś
rapid130 Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 21:02 Zespół napędowy 1,5 ME pochodzi od Poloneza (silnik, sprzęgło, skrzynia biegów). Silnik o pojemności 1481 cm, stopień sprężania 9,2:1, wałek rozrządu napędzany paskiem zębatym. Występował w dwóch wersjach, różniących się gaźnikiem i czasami rozrządu. Wersja AA Moc 75 KM przy 5200 obr/min, moment 115 N-m przy 3200 obr/min. Przyspieszenie 0- 100 km/h - 18 s. Prędkość maksymalna 150 km/h. Wersja AB Moc 82 KM przy 5400 obr/min, moment 114 N-m przy 3400 obr/min. Przyspieszenie 0-100 km/h - 17 s. Prędkość maksymalna 155 km/h. Dla obu wersji silnikowych specyfikowano zużycie paliwa (4-biegowy / 5-biegowy): - przy 70 km/h - 6,0 / 5,6 - przy 90 km/h - 6,9 / 6,5 - przy 120 km/h - 9,6 / 9,0 l/100 km i w ruchu miejskim 10,0 l/100 km (równe dla obu). W praktyce dobry 1500 ME powinien rozbujać się na 1. biegu do nieco ponad 40 km/h, na 2. biegu ciut powyżej 80 km/h, na 3. biegu przynajmniej 120 km/h, na 4. biegu - 145...155 km/h. Prędkość maksymalną Kredens osiąga zawsze na 4. biegu, nawet gdy ma "piątkę" - przełożenie typowo nadbiegowe, dające około 3000 obr/min przy 100 km/h. Chyba, że dostanie wiatr w plecy lub popędzi z górki - zakres obrotów silnika pozwala teoretycznie nawet na rozbujanie się do 180 km/h na 5. biegu. Udane egzemplarze rzeczywiście jeździły i paliły tyle, ile stało w instrukcji. Link Zgłoś
murowany Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 21:27 Byla tez taka wersja "berlina" - wie moze ktos czym roznila sie od innych? Swoja droga, jeden z wygodniejszych samochodow jaki pamietam:))) Zwlaszcza tylnia kanapa ktora tak pieknie uginala sie:) Link Zgłoś
mati_lecha Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 22:50 Berlina - tak nazywały się w handlu wersje sedan. Link Zgłoś
murowany Re: FSO 1500 ME 30.05.05, 23:03 ok, myslalem, ze czyms wiecej roznily sie. A pamietacie duzego fiata kombi??? To tez byla bryka, jeszcze we wczesnych latach 90 mialem okazje przejechac sie sanitarka fso 1500 :))) oczywiscie, jako pasazer :) Ale pamietam, ze ta sanitarka miala nawet niezle kopyto. Pozniej przez cale lata 90 gnila u mnie na ogrodzie taka sanitarka (notabene sprowadzona z Czech:) Niestety pocialem ja na zlom, teraz zaluje. Odrestarowalbym ja i mialbym fajna bryczke na niedziele:) Link Zgłoś
phudemo Re: FSO 1500 ME 04.06.05, 21:08 Czy ktoś jeździł FSO 125p z silnikem 2,0 z Mirafiorki 130 KM . Przy ruszaniu ludkom z BMW i innych Fabryk Hałasu gały wyłaziły z podziwu . Ok 9,5 s do setki Link Zgłoś
rapid130 Re: FSO 1500 ME 05.06.05, 17:00 > Czy ktoś jeździł FSO 125p z silnikem 2,0 z Mirafiorki 130 KM . Przy ruszaniu > ludkom z BMW i innych Fabryk Hałasu gały wyłaziły z podziwu . Ok 9,5 s do setki Parę lat temu miałem do czynienia z samoróbką - duży Fiat z końca lat 80. uzbrojony w zespół napędowy (silnik, skrzynia, przeniesienie napędu, zawieszenie tylne) Fiata 131 Supermirafiori. Seryjne 2 litry, 112 KM. Zewnętrznie samochód wyglądał absolutnie zwyczajnie. Ot, granatowy, ładnie utrzymany Kredens, z klasycznymi chromowanymi zderzakami i tabliczką 1,5 ME (!) z tyłu. Nawet brzmiał jak normalny Fiat przez seryjny wydech. Żadnych skrzydeł, badlooków, płomieni, etc. Mial tylko oryginalne fiatowskie alufelgi z epoki, tzw. "motylki". Wilczek w owczej skórze. Właśnie ten zwyczajny wygląd potęgował radochę właściciela. Gdy ruszał spod świateł, wymiękały wszystkie zachodnie kompakty. 10-11 s. do setki, prędkość maksymalna 180 km/h, a zużycie paliwa tylko 9 l/100 km przy normalnej jeździe. Link Zgłoś
swoboda_t To jeszcze nic! ;-) 05.06.05, 17:19 W Katowicach jest sklep rowerowy, którego właściciel-facet niewiele starszy ode mnie(ja mam 24)-najwyraźniej zna sie nie tylko na rowerach. Do niedawna miał DF- a z wczesnych lat 70-tych. Ale nie zwykłego klasyka(takiego to ja miałem :D)- jego był czarny, miał śliczne grafitowe szprychy OZ 15". W środku deska od MR- a. "Uzupełniona" chromem i polerowanym drewnem. Przełączniki(min elektryka szyb) w stylu starych Mini. Do tego beżowa skóra(łącznie z podsufitką!). Pod maską wspomniane dwulitrowe DOHC(+gaz). Wedle słów właściciela kosztowało to jakieś 20 kawałków. Kiedyś się pytałem, czy jest skłonny go sprzedać-zaprzeczył. W każdym razie był piękny(samochód,bo właściciel... to nie mnie oceniać). Być może jednak w końcu go sprzedał, bo teraz widuję tam dwudziestokilkuletnią 911 Targa(chyba SC-ma wielkie skrzydło). Szaleństwo!! Link Zgłoś
wio4litery Re: FSO 1500 ME 05.06.05, 22:29 Jedno z najbardziej atrakcyjnych kanciaków służył jako pojazd red. Maja (Teleszyński) w kryminalno-sensacyjnym gniocie "Życie na gorąco". Też miał bodajże motylki na felgach i sportowe, przyczepiane do błotników (a nie drzwi) czarne lusterka. Cudo. Być może jeszcze lotnicze siedzenia (robił je m.in. prywaciarz w Żabiej Woli) ale głowy nie dam. w4l Link Zgłoś