Dodaj do ulubionych

ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadczenia

19.07.02, 15:20
Zróbmy małą ankietkę p.t. "Ile bierze Policja w przysłowiową łapkę, kiedy
dorwie nieszczęśnika". Ja jeszcze nigdy nie zapłaciłem mandatu a łapano mnie
wiele razy.
Za przekroczenie prędkości dawałem od 40 zł. (o 20 km/h) do 100 zł. (o 40
km/h)
Rekord - za brak OC 200 zł. (normalnie było 3 tys. na fundusz pomocy ofiarom
wypadków).....ale negocjacje były ciężkie

Moi koledzy czasem nic nie płacili, tylko się kłócili aż dostali pouczenie.
Być może to też jest metoda.

TYLKA BŁAGAM NIE PISZCIE POSTÓW TYPU : jak można dawać łapówki, wstyd, itp.
Nie róbmy z tego moralizatorstwa. Wiemy wszyscy że to złe, ale tak się żyje w
Polsce.
Jak wątek się rozwinie to dopiszę przebieg najlepszych "negocjacji" :-)

Pozdrawiam wszystkich i uważajcie na drogach.

NIE DAJCIE SIĘ ZŁAPAĆ !!!! :-))))

Obserwuj wątek
    • Gość: Jarek Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 80.72.33.* 19.07.02, 17:27
      Moje doswiadczenie w ponizszym zakresie jest nikle, bo... z reguly jestem tak
      na siebie wsciekly, ze przez zeby przechodzi mi jedynie "Kredytowy, prosze".
      Srednio raz na dwa lata konczy sie na 6 pkt. i PLN 200,00 - typowe i oficjalne.
      Ostatnio w lutym - przez wlasne gapiostwo, bo nie zauwazylem ograniczenia -
      na "jedynce" (skrzyzowanie z A4) zwolnilem do 80-ciu, a ograniczenie bylo do 50-
      ciu. Gliniarz najpierw poplakal, ze przeze mnie ma mnostwo papierkowej roboty,
      ktorej nie lubi. Jak uslyszal, ze mam tylko dziesiec zloty i karte do bankomatu
      wrecz wrzasnal: "A widziales Pan - kurwa - gdzies tutaj bankomat?!?!?" Na
      odchodnym rzekl: "Nastepnym razem mniej Pan kilka zlotych przy dupie. My tez
      musimy za cos zyc."

      ;-))
      • Gość: Arti Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.teleaudio.com.pl 19.07.02, 17:40
        Ale piszcie od razu gdzie sprawa miała miejsce. To ważne, bo np. jak złapali
        mojego kolegę w Warszawie, a on, że da im na kawę to oni: "Prosze pana dobra
        kawa kosztuje tu 20 złotych, nas jest dwóch to razem 40. Chyba nie myśli pan,
        że za 40 złotych nie wypiszemy mandatu?".
      • Gość: Malizna Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 217.11.142.* 12.08.02, 12:38
        Dobrze trafiłeś. Mnie zawieźli do bankomatu. 50 zł łapówki + 20 zł
        za "taksówkę". Bydlaki.
    • Gość: Jako Tak Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 18:41
      Dziwi mnie tylko jedno: wszyscy wiedza, ze drogowka bierze, bardzo latwo byloby
      to ukrocic i nikomu z rzadu czy policji nie zalezy. Zawsze wierzylem, ze
      wiekszosc ludzi jest jednak uczciwa ale zaczynam zmieniac zdanie.
      • Gość: trurl Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 19:03
        Gość portalu: Jako Tak napisał(a):

        > Dziwi mnie tylko jedno: wszyscy wiedza, ze drogowka bierze, bardzo latwo byloby
        >
        > to ukrocic i nikomu z rzadu czy policji nie zalezy.
        Dokładnie chyba z tych samych powodów nikomu nie zależy żeby nakupić mnóstwo ?słupków" z
        fotoradarami i uprościć system karania za ?pamiątkowe" zdjęcie.Przecierz taka inwestycja zwraca się
        góra po miesiącu.Tylko że ze słupkiem nie ?pogadasz" a jakieś tam brednie o bezpieczeństwie
        ,prewencji itp. są dobre tylko wczasie kampanii wyborczej.PZDR.
    • robertrobert1 Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze 19.07.02, 19:10
      Biedaku! Żal mi ciebie... Oddaj na złom wozidupka, kup rowerek a zapomnisz co
      to jest Policja! Żadne zakazy cię nie obowiązują, nic nie musisz płacić! To
      jest prawdziwa wolnpość! Samochód to przeżytek...
      • Gość: wieza Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.duna.pl / 192.168.1.* 11.08.02, 14:46
        ale jak jedziesz po pijaku rowerem to i tak policja zabierze ci prawko :)
        ostatnio czesto widze policje z alkomatem przy rowerzystach Pozdr.
    • Gość: wojtek Mandat życia! IP: *.przemet.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 21:52
      Ryki, 100 km od Warszawy w kierunku na Lublin. Na zabudowanym, przy wyjeździe z
      miasta gdzie widziałem już tablicę z końcem terenu zabudowanego radar, lizak,
      ostre hamowanie. Podszedłem bo zostałem zaproszony do radaru. Wskazywał
      105km/h - na zabudowanym. Zabrali mi prawo jazdy i usłyszałem że jestem piratem
      drogowym, że takich należy eliminować itp. Obiecano mi kolegium (to był 1988
      rok), zabranie prawka na co najmniej rok, wysoką grzywnę. Ponieważ prowadziłem
      wówczas małą firmę budowlaną, pozbawienie prawa jazdy równało się zakończeniu
      działalności. Rozpocząłem negocjacje, które przebiegały w serdecznej i pełnej
      zrozumienia dla ciężkiej pracy milicji atmosferze. Pytali w jaki sposób
      zarabiamna życie i czuli że mogą mnie pociągnać za kieszeń. I qrwa pociągnęli -
      zapłaciłem dwie ówczesne średnie krajowe (dzisiaj to ok. 2300x2) Miałem przy
      sobie ok. 5 x więcej i chyba bym dołożył?............ sam nie wiem.
      Doprowadzony do szału totalnego odjechałem. Za trzy dni o godz 03.15 nad ranem
      mój kolega w tym samym miejscu, wykpił się kwotą dziesięciokrotnie mniejszą bo
      jechał służbowym polonezem w służbowych sprawach (miał przy sobie delegację) do
      stolicy. Ale jak zobaczyli gdzie mieszka to zapytali czy aby czasem nie
      prowadzi firmy budowlanej.
      Dawałem w swoim życiu kilkakrotnie, różne kwoty. Jedno jest pewne i te zasady
      stosuję: zawsze policjant ma rację, nie daję się wyprowadzić z równowagi i
      nigdy już nie mówię że dobrze zarabiam. Albo jadę szukać pracy albo akurat mnie
      zwolnili i nie mam pracy. Zrozumienie dla ciężkiej pracy policji i narzekanie
      na ogólnie do dupy sytuację w kraju , na rząd, też wpływa korzystnie na
      wysokość mandatu. W Warszawie jadąc Krakowskim Przedmieściem (bez zezwolenia)na
      rondzie po 45 minutach tłumaczeń wykpiłem się w końcu powiedzeniem: "to ja tu
      przyjechałem Warszawę budować a Pan chcesz mnie karać?" Chciał 200 zł,
      zaproponowałem że lepiej przepijmy tę kwotę. Roześmiał się i powiedział że
      chętnie ale nie może bo ma służbę i odpuścił. Skończyło się na upomnieniu. W
      każdym razie - nigdy nie podawajcie wysokości dochodów a jezeli to szef od rana
      Was goni, jeszcze nie zjadłeś śniadania itp. pierdoły. Podane grzecznie i z
      humorem skutkują. Sprawdziłem. Aroganckie zachowanie i żebranie pogarsza
      sytuację.
    • Gość: wojtek Mandat życia - dodatek IP: *.przemet.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 21:57
      Od tego czasu przez Ryki przejeżdżam 40, góra 50km/h.
      • Gość: Jako Tak Re: Mandat życia - dodatek IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.07.02, 22:38
        To znaczy, ze "mandat" spelnil swoje zadanie.
    • Gość: oja Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 62.233.183.* 20.07.02, 01:39
      Z moich doświadczeń wygląda to tak:
      - Janki przed warszawą 6 rano juz na terenie zabudowanym - radar pokazał 120
      na dodatek nie miałem ważnego przeglądu rejestracyjnego po negocjacjach
      skończyło sie na 70 PLN(jestem jeszcze studentem a to bardzo pomaga bo jak
      wiadomo studenci są biedni :))
      - wioska za Rabką w strone Chyżnego też zabudowany radar wskazał 130, tym
      razem skończyło sie na 100 PLN
      - centrum Krakowa na 70 było 110 dałem 50 PLN
      - również Kraków jechałem z kolegą na egzamin na 60 było 90 zrzuciliśmy sie
      po 10 PLN i pojechali na uczelnie
      - znów Kraków tym razem chłopaki mieli kamere i wyskoczyli z za cięzarówki na
      trzypasmówce nim ich zauważyłem oni zdązyli zarejestrować 130 (dozwolone 70)
      pojechaliśmy na najbliższą stacje i z bankomatu dalem 50
      - Kraków godzina 2 w nocy zatrzymali mnie do rutynowej kontroli dokumentów a
      mni brakowało tylko dowodu rejestracyjnego i OC dałem 100 i zwaliłem wszystko
      na matke że pożyczyłem jej samochód a ona gdzieś dowów zapodziała

      To narazie wszystkie kontakty z władzą w mojej historii pozdrawiam wszystkich i
      na koniec dobra rada trzeba udawać biednego, głupka a jak sie jedzie dobrym
      samochodem to mówić że to ojca, szefa, ciotki, wujka, dziadka, kochanki lub co
      sie ma pod ręką

      • Gość: krotki Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 217.96.43.* 20.07.02, 10:58
        osobiście zabrłbym Ci prawo jazdy przez takich jak Ty idiotów gina ludzie ale
        jestes za głupi zeby to zrozumieć
        • Gość: robert Ciekawe jak mają łapać złodziei, jeśli w nocy IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 20.07.02, 11:12
          dwóch dupków jedzie autem bez dokumentów i nic im sie za to nie dzieje?
          Ja nie daję, drę mandaty i pieprze ich wszystkich w d...!
          Raz straciłem prawo jazdy za punkty (było ich 84), zdałem egzamin za 17PLN i
          uważam, że tak sie kalkuluje:))
        • Gość: Student Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.02, 20:14
          Mądry się znalazł, właśnie takich idiotów jak ty wlokących się jak żółwie
          musimy wyprzedzać i potem płacimy mandaty. Jadąc 40 km/h też możesz spowodować
          wypadek i kogoś zabić, ręczę ci.
          • Gość: krotki Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.torun.mpsz.pl 21.07.02, 09:07
            obys przygłupie nigdy nie zrozumiał jakim jesteś idiotą
            najgorzej, że Ty może wyżyjesz a ktos nie - a powinno byc odwrotnie
            powinieneś jak naszybciej sie zabić byś szkody nie zrobił niewinnemu

            Nie pozdrawiam bos głupi
            • Gość: arek Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.speed.planet.nl 09.08.02, 23:03
              nie masz racji.ja tez nienawidze kierowcow co sie wloka z przepisowa
              predkoscia.uwazam ze jezdzic szybciej mozna -tylko trzeba wiedziec jak i
              gdzie.wazne jest tez to jakim autem jezdzisz, jezli jest to 10 letni fiat bez
              przegladu to radzilbym drogi rowerowe bo przy 90 moze sie rozsypac.
              a mandatow nie placilem od roku,bo nie bylem w Polsce. W Holandii gdzie
              mieszkam jest niemozliwe danie w lape,za to w Polsce jak tylko wjezdzam mam
              przygotowane odpowiednie banknoty dla niebieskich jak mnie zlapia. Pozdrawiam
              wszystkic jezdzacych nieprzepisowo.
          • Gość: Tom Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 194.204.129.* 21.07.02, 09:35
            Ja lubię chłopaczki jak jeżdicie wolno.Zwalniam i zmuszam do jechania wolno
            jak widzę młodych w dobrym samochodzie .Ale się podniecacie,jazda w
            zderzak,klaksonik wielotonowy,gestykulacja,grożby słowne ,ale warto! Tylu Was
            widzę na sali operacyjnej.Pozdrawiam roślinki neurochirurg Tom
            • Gość: Willy Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.tlsa.pl 23.07.02, 09:17
              Gość portalu: Tom napisał(a):

              > Ja lubię chłopaczki jak jeżdicie wolno.Zwalniam i zmuszam do jechania wolno
              > jak widzę młodych w dobrym samochodzie .Ale się podniecacie,jazda w
              > zderzak,klaksonik wielotonowy,gestykulacja,grożby słowne ,ale warto! Tylu
              Was
              > widzę na sali operacyjnej.Pozdrawiam roślinki neurochirurg Tom

              Jesteś psychiczny doktorku, lecz się na nogi bo na resztę za późno, frustracie.
          • Gość: marko Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 212.160.168.* 12.08.02, 14:42
            O.K., robimy tak:
            Ja rozpędzam do 40 km/h, Ty do 110 km/h i walimy w drzewo !

            P.S.
            Obyś sie gdzieś rozwalił jak najszybciej...
        • Gość: tom Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 194.204.129.* 21.07.02, 09:24
          Gość portalu: krotki napisał(a):

          > osobiście zabrłbym Ci prawo jazdy przez takich jak Ty idiotów gina ludzie ale
          > jestes za głupi zeby to zrozumieć
          Popieram.Jak widzę młodych w dobrym samochodzie ,zawsze zwalniam do
          przepisowejszybkości.Jadą za mną w zderzak i gestykulują ,świecą światłami
          długimi ,włanczają klaksonik wielotonowy,a ja udaję emeryta w okularach
          wiszącego na kierownicy.Ale chłópaczki trochę wolno sobie pojadą he
          he.Widziałem kilku odmóżdżonych na mojej sali operacyjnej.Neurochirurg Tom
        • the-besciak Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze 22.07.02, 09:42
          Gość portalu: krotki napisał(a):

          > osobiście zabrłbym Ci prawo jazdy przez takich jak Ty idiotów gina ludzie ale
          > jestes za głupi zeby to zrozumieć

          mówiłem że bez morałów......wszyscy wiemy że to źle, ale sory.....w tych nowych
          samochodach jechać 50 km/h to katusze dla silnika.
          • Gość: krotki Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 217.96.43.* 23.07.02, 09:43
            the-besciak napisał:

            > Gość portalu: krotki napisał(a):
            >
            > > osobiście zabrłbym Ci prawo jazdy przez takich jak Ty idiotów gina ludzie
            > ale
            > > jestes za głupi zeby to zrozumieć
            >
            > mówiłem że bez morałów......wszyscy wiemy że to źle, ale sory.....w tych
            nowych
            >
            > samochodach jechać 50 km/h to katusze dla silnika.


            jak wiecie że toźle to wystarczy zdjąć nogę z gazu - a z tymi 50 km/h to żart
            prawda?? rzecież wiesz co to "elastyczność silnika" i przekładnia mozna bez
            szkody jechac i 50 i 150 to nie argument
            • Gość: jacek Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 213.69.250.* 10.08.02, 15:54
              Prawojazdy ma od 15lat i dwa razy policja mie zlapala. Raz przyznaje mojea
              wina, wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu. Bylo to w 1997, dalem wtedy 50 zl.
              Drugi raz jazda bez swiatel mijeania, tylko postojowe. Przejechalem tka moez ze
              100 metrow. Mach mi palant, sprawdza dokumenty, mieszkam w Niemczech wiec
              powiedzaino mie ze musze zaplacic namiejscu 200 zlotych. Ja na to dam polowe i
              jade dalej. W niemczech to nie do pomyslenia, co najwyzej policjant zwroci ci
              uwage i zyczy cie szerokiej dorgi. Jedynie na co trzeba uwazac to predkosci.
              Uwazajcie w tornuniu a szczegolnie wieczorem.
      • Gość: pekol Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.piwet.pulawy.pl / 192.168.1.* 12.08.02, 08:52
        Osobiscie bym cie gosciu wykastrowal bos glupi
    • Gość: Placek Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 20.07.02, 11:20
      Na pytanie - ile bierze policja, odpowiedz jest jedna: tyle, ile dacie. Ja nie
      daje łapowek i dlatego nie znam konkretnej odpowiedzi na to pytanie. A to jak
      jezdze, o ile przekraczam dopuszczalna predkosc to juz jest zupelnie inna
      sprawa. Mam taka zasade: jezdze tak, by mnie nie złapali. A jak juz mnie
      złapią - sorry, ale nie daje w łapę.
      • Gość: Marcel Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.subnet-24.med.umich.edu 20.07.02, 20:40
        > Mam taka zasade: jezdze tak, by mnie nie złapali. A jak juz mnie
        > złapią - sorry, ale nie daje w łapę.
        Ano wlasnie - jak w pokerze: nie stac Cie, to nie siadaj do stolika. Ale jak
        sie decydujesz grac do plac wlasne dlugi, nie kombinuj i nie deprawuj
        niedzwiadkow.
      • Gość: pw Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.empik.pl / 172.16.16.* 12.08.02, 18:40
        Gość portalu: Placek napisał(a):

        > Mam taka zasade: jezdze tak, by mnie nie złapali. A jak juz mnie
        > złapią - sorry, ale nie daje w łapę.

        Dokładnie tak! Grasz więc możesz przegrać. Wtedy płacisz.
        A drogówka przeważnie mnie wkurza - stoją w krzakach jak tirówki i czekają aż
        ktoś przekroczy prędkość o kilka km/h. A przed skrzyżowaniem, ZA którym stoją
        dzieją się cuda: zajeżdżanie drogi, jazda bez kierunowskazów itp. Ale to już
        chłopaków nie obchodzi.
      • Gość: DAro Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.inteligo.com.pl 20.09.02, 11:32
        Gość portalu: Placek napisał(a):

        > Na pytanie - ile bierze policja, odpowiedz jest jedna:
        > tyle, ile dacie. Ja nie daje łapowek i dlatego nie znam
        > konkretnej odpowiedzi na to pytanie. A to jak jezdze, o
        > ile przekraczam dopuszczalna predkosc to juz jest
        > upelnie inna sprawa. Mam taka zasade: jezdze tak, by
        > mnie nie złapali. A jak juz mnie złapią - sorry, ale nie
        > daję w łapę.

        Popieram, jest to jedyna metoda na to, aby w końcu policjanci / milicjanci przestali się czaić za krzakami - przestanie się im opłacać. Mieszkałem przez 3 lata w Szwajcarii, znanej z bardzo rygorystycznej policji, jeździełem dużo szybciej niż w Polsce i nie zapłaciłem ani jednego mandatu!!!! Każda wizyta w Polsce to co najmniej jeden mandat, przy prędkoście zredukowanej co najmniej o połowe - powiedźcie mi czy po przekroczeniu granicy staję się piratem drogowym??!!
        A swoją drogą to większoeść ograniczeń (nie mówię, że wszytkie) w tym kraju jest zupełnie bez sensu.
        We Francji jak jest 70 to konia z rzędem temu kto da radę więcej! W Polsce jak jest 50, tzn, że spokojnie można przynajmniej 70 itd.
    • Gość: bełkot Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 23:31
      ZAWSZE ZA WSZYSTKO 50.MIAŁEM 2 SIERRY,2 VOLVO(855,v70).cześć.
    • Gość: Kowboj Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.proxy.aol.com 22.07.02, 06:24
      W Meksyku nalezy wlozyc w dokumenty samochodu 100 pesso.
    • the-besciak Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze 22.07.02, 09:56
      Tak jak obiecałem. Negocjacje są prawdziwe.
      Ul. Kasprzaka, Warszawa, godz. 21.40, kilka lat temu

      Policjant[P]: No panie kierowco......ile tu wolno jechać?
      Ja[J]: chyba 70 km/h (wtedy jeszcze nie było ograniczenia do 50 km/h)
      P: a pan jechał 90 km/h. Dokumenty poproszę. [wysiadłem z samochodu i poszedłem
      z nim do radiowozu]
      J: ...a wie Pan....człowiek się śpieszy na randkę....jak się spóźnię 15 min. to
      mi będzie suszyć głowę cały wieczór. Wiem że powinienem wyjść z domu wcześniej,
      ale kolega zadzwonił i się zagadałem....
      P: no ale nie wolno tak szybko jeździć w tym miejscu, to jest łamanie prawa
      J: no wiem....bardzo przepraszam...niech pan nie wypisuje mandatu, bo nie mam
      pieniędzy, jestem studentem [na szczęście miałem wtedy Tico]
      [spisywanie z dokumentów]
      P: a co studiujesz [przeszedł ze mną na ty!!]
      J: SGH
      P: to będzie z ciebie ekonomista.....czy opłacało się tak szybko jechać?
      [policjant z poczuciem humoru :-)]
      J: oczywiście że nie....najgorsze że mam tylko 50 zł. przy sobie, a mandat
      pewnie będzie większy
      P: mandat 200 zł i punkty [ nie pamiętam ile]
      J: no, a niemógłbym zapłacić tych 50 zł.?
      P: [cisza, drugi policjant odszedł na bok]
      J: jak będzie więcej to nie będę się miał za co uczyć :-)
      P: no dobra....daj tą 50-ke
      [zaglądam to portfelika a tam 3x 20 zł....i co tu robić]
      J: czy może być 40 zł, bo chciałbym sobie coś na wieczór zostawić [jechałem na
      imprezkę]
      P: no widzę że was nieźle szkolą na tym SGH-u. Nidość że nie płacisz mandatu,
      to się jeszcze ze mną targujesz [szeroki uśmiech].......no dobra, dawaj
      J: dziękuję
      P: i jedź wolniej
      J: do widzenia....miłej pracy :-)



      • Gość: bocian Dane dot KAsprzaka w W-wie IP: *.fw 12.08.02, 14:51
        Na KAsprzaka nie ma strefy 50 km/h. Jest i było 60 km/h.

        Złapali mnie tam półtora roku temu (KAsprzaka w stronę centrum) i ściągnęli mi
        z zeznania podatkowego 350 PLN.
        Teraz złapali tam moją narzeczoną - gliniarz bez dyskusji wypisał 300 PLN.
        Tam staje taki wąsaty, blondyn o szczurzej gębie i cieszy się jak kogoś złapie.
        Wypisanie mandatu na 300 sprawia mu nielada przyjemność. Przy okazji jeszcze
        opieprza kierowce.

        Dodam że ja tam jechałem 95 km/h a ona 90 km/h (i na tej 3 pasmówce na ogół
        pustej nie jest to dużą przesadą).

        Pozdr
    • Gość: Nb Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.acn.waw.pl 22.07.02, 10:51
      W przypadku gdy policja złapie po popełnieniu wykroczenia, to nie kłócić z
      nimi - najgorsza rzecz jaką można zrobic. A im starszy policjant tym bardziej
      nie kłócić. Rozmawiać jak ludzie, nie świecic oczkami, przyznać skruchę, a
      zamiast mandatu - pouczenie. Przynajmniej ja tak robię. Inna sprawa, że jeżdzę
      spokojniej niż we wcześniejszym okresie.
    • Gość: Nb Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.acn.waw.pl 22.07.02, 10:51
      W przypadku gdy policja złapie po popełnieniu wykroczenia, to nie kłócić z
      nimi - najgorsza rzecz jaką można zrobic. A im starszy policjant tym bardziej
      nie kłócić. Rozmawiać jak ludzie, nie świecic oczkami, przyznać skruchę, a
      zamiast mandatu - pouczenie. Przynajmniej ja tak robię. Inna sprawa, że jeżdzę
      spokojniej niż we wcześniejszym okresie.
    • al_bert Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze 22.07.02, 11:28
      Złapali mnie kiedyś za "niemanie świateł" w dzień. Dwóch ich było zaczęli od
      mandatu za 100 zł i jednego punktu. Widząc, że nie mam ochoty negocjować sami
      zaczęli - "Panie chociaż dwie dychy". Powiedziałem,że nie mam w ogóle forsy,
      wywróciłem kieszeń na lewą stronę i wypadło na dłoń 7 zł (słownie siedem).
      Wzięli

      Innym razem delikatne przekroczenie prędkości 70/50. Znów nie miałem forsy znów
      oni negocjowali. Zaproponowałem po firmowym T-shircie. Wzięli

      Przejechałem skrzyżowanie na czerwonym świetle (po wprowadzeniu tych przepisów
      o powtarzaczach). Chcieli 300 zł i 6 pkt, nie dało się nic wynegocjować (ale
      miałem forsę). Dostałem kredytowy i zapłaciłem.
      Pozdrawiam
    • tom_voivod Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze 22.07.02, 16:30
      A cholera wie, jak z nimi gadać...
      • Gość: darekk Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 217.153.15.* 22.07.02, 17:25
        zlapali mnie dwa razy. za kazdym razem to samo - predkosc. nie bylo dyskusji -
        moja wina. o probie lapownictwa nawet nie moglo byc mowy - recytowali
        paragrafami, powtarzali formulki o przyjeciu mandatu. zadne tam proby
        wskazywania na inne mozliwosci, czy checi zajrzenia do sluzbowego bagaznika. (a
        mialem tam na przyklad zgrzewke piwa). uczciwi w 100%.

        pierwszy z tych dwoch razow byl jednak zaskakujacy. policjant zajrzal w dowod
        juz wypisujac mandat i mowi, "o sluzbowe auto... coz, nie pana wina, ze w trase
        pan jedziesz. juz zaczalem wypisywac mandat, wiec nie moge anulowac, ale
        zmienie paragraf i zamiast 300 PLN zrobie 80 i bez punktow, dobrze?" wypisal
        kredytowy. chcialem podziekowac sluzbowym gadzetem. zasmial sie, podziekowal,
        ale nie przyjal.

        trafiam na uczciwych gliniarzy.

        mialem jeszcze dwie drobne sytuacje:
        - wjechalem za znak zakaz ruchu - pouczyli mnie, poprosili, zeby wyjechac
        - zaparkowalem na zakazie (pod ruska ambasada !!!) - rowniez pouczyli,
        poprosili, zeby odjechac

        acha, ten mandat za 80 pln "zapomnialem oplacic". urzad skarbowy tydzien temu
        (rok po zdarzeniu) potracil mi go od zwrotu podatku. bez odsetek. oplata
        manipulacyjna 4,20. wniosek: nie warto placic - niech sami sobie sciagna -
        bedzie taniej.

        darekk
        • Gość: Arti 1400 PLN IP: *.teleaudio.com.pl 22.07.02, 21:35
          Gość portalu: darekk napisał(a):

          ten mandat za 80 pln "zapomnialem oplacic". urzad skarbowy tydzien temu
          > (rok po zdarzeniu) potracil mi go od zwrotu podatku. bez odsetek. oplata
          > manipulacyjna 4,20. wniosek: nie warto placic - niech sami sobie sciagna -
          > bedzie taniej.
          >

          Ja nie płacę nigdy. Mam mandatów na 1600 złotych, półtora roku temu urząd
          skarbowy wyłapał tylko 200 (plus jakieś grosze na opłaty manipulacyjne), więc
          1400 jestem do przodu. Na razie, bo może się zdarzyć, że jeszcze ze mnie
          ściągną. Chociaz coraz bardziej wątpię, bo w tym roku, jak mi US miał zwrócić
          nadpłatę podatku, to kobieta przy mnie sprawdzała, czy mam jakieś zaległości i
          w komputerze miałem czysto. To znaczy, że mają bałagan i sami nie kontrolują
          już kto jest im winien pieniądze.
        • Gość: verte Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.intech.pl 22.07.02, 23:25
          Ja płace około 50 do 100zł.(2 pięćdzesiatki do podziału).Pierwszą łapówke
          zaproponował mi policjant.Teraz juz mam sporą wprawę,ale to w zasadzie
          ostateczność.Prawie zawsze sprawa kończy się pouczeniem.Mówię,że jestem
          biednym studentem bez kasy itp.Na szczęście auto mam zapisane na ojca.
          Raz miałem ciekawą sytuacje z pałami kiedy rzeczywiście trochę przegiąłem.
          W centrum Krakowa w godzinach szczytu przejechałem bardzo szybko na czerwonym
          świetle(paliło się jakieś 7sek.),nieprzepisowo wyprzedziłem auto przede mną
          lewą stroną wjeżdżając na tory.Wszystko to tuż przed przejściem dla pieszych
          gdzie mało nie rozjechałem staruszka i jescze na niego zatrąbiłem.Stało się to
          na oczach Policji.Od razu mnie zhaltowali.Mówili o 4 mandatach,20-stu paru
          punktach,odebraniu prawka i kolegium.Łapówa nie wchodziła w gre.Wykazałem
          maxymalną skruche i chęć poddania się karze ale tyle forsy nigdy nie będe i
          nawet komornik nie wyciągnie ze mnie bo nie ma z czego.Zaproponowałem
          mniejszy mandat za inne wykroczenie,bo taki to chociaz mógłbym zpłacić
          dorabiając na budowie i przy okazji maiłbym nauczkę.O dziwo zgodzili się na to.
          Dostałem mandat 100 PLN za parkowanie w centrum.
          Raz tylko trafiłem na prawdziwego służbiste.Za przekroczenie prędkości o 10km/h
          dostałem kredytowy i punkciki.Żadnych negocjacji.
          • Gość: Krytyk Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 10:26
            Z twojego postu wynika jasno, ze jestes niebezpiecznym debilem.
        • Gość: jjj Biorą mało IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.08.02, 03:26
          1.Mój brat został kiedyś zatrzymany na przekroczeniu o 30 km, jechał nową
          Laguną, legitymował się amerykańskimi dokumentami. Chcieli 200 zł stargował do
          30. Żałosna pazerność.
          2. Rocznie ginie 6-7 tysięcy ludzi w wypadkach. Kilka razy więcej staje się
          inwalidami. W ciągu przeciętnego życia człowieka zginie 500 tysięcy ludzi.Kilka
          milionów stanie się inwalidami. Gdyby nie poczucie, że można za łapówkę uniknąć
          odpowiedzialności ludzie jeździliby bezpieczniej.Mniej ludzi by zginęło.

          Dając i biorąć stajemy się mordercami.
    • mkg1 Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze 23.07.02, 08:28
      Drogówka bierze tyle ile się z nimi wynegocjuje. Są to kwoty od 50 do 100 PLN w
      zależności od wysokości przekroczenia limitu prędkości i potrzeb patrolu.
      Pozdrowienia
      • Gość: Rycho Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.acn.pl / 10.133.128.* 23.07.02, 09:18
        Teren zabudowany,predkość 105km/h,nie zatrzymałem się na wezwanie,pogoń
        ok.3km,rozmowa ok.5min. 300PLN.
    • Gość: zxy Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 213.134.142.* 23.07.02, 10:11
      Zawsze trzeba sie przyznac do przekroczenia predkosci (o ile maja radar) i nie
      dyskutowac niepotrzebnie, zawsze pomaga. Jesli nie odpuszcza to zmniejsza
      wysokosc mandatu. Co do placenia mandatow to kiedys mily starszy policjant
      powiedzial mi wystawiajac kredytowy za predkosc, ze moge placic nawet po 10 zl
      miesiecznie a nic mi nie zrobia i zadnych odsetek nie nalicza, aby widzieli ze
      splacam.
    • the-besciak Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze 23.07.02, 11:10
      ok. no to kolejna gadka:

      na trasie W-wa-Radom, nie pamiętam miejscowości [ za Jankami]:

      Policjant[P]: Dzień dobry. Prawo jazdy oraz dokumenty wozu poproszę.
      Ja[J]: Dzień dobry. Proszę bardzo.
      P: czy pan wie ile tu można jechać? [sprawdza dok.]
      J: wiem, 70 km/h
      P: no właśnie....a pan jechał powyżej 100 km/h. Za to jest 250 zł i [ileś tam]
      punktów.
      J: naprawdę?????
      P: pan pozwoli ze mną [pokazał mi odczyt z suszarki - 102 km/h]
      J: to niesamowite.......wydawało mi się że tak wolno jadę....wie pan....w tych
      nowych samochodach w ogole nie czuć prędkości
      P: trzeba patrzeć na prędkościomierz
      J: jeszcze kilometr temu było na nim 80 km/h
      P: a na skrzyżowaniu już 100-ka [cały czas pisze coś w swoim kajeciku]
      J: czy niemógłbym zapłacić trochę mniej.....teraz jest mi tak ciężko....właśnie
      jechałem do matki do szpitala [to straszne do czego człowiek jest zdolny w
      chwilach stresu :-)]......no i trochę się zamyśłiłem.
      [P cały czzas pisze]
      J: mam przy sobie 100 zł., ale je chciałem dać mamie na opłacenie
      pielęgniarek.....wie pan jak to jest w tych szpitalach
      [szeroki uśmiech policjanta]
      J: nie mógłbym zapłacić np. 50 zł. i obiecać że już będę jechać wolniej?
      P: 50 zł. to żaden mandat.....wsiądzie pan i będzie łamał prawo dalej
      J: no co pan.....nie jestem aż taki bogaty, żeby na każdym skrzyżowaniu płacić
      50 zł.
      P: 250 zł. - płaci pan teraz czy kredytowy [wstawka o tym że mogę odmówić]
      J: ja tam był wolał tylko zapłacić 50 zł. Po co tyle papieru marnować [mój
      szeroki uśmiech]
      [policjanta szeroki uśmiech]
      P: to co pan sugeruje [uwaga!!!! kolega poszedł na "spacer" z suszarką]
      J: no jak zapłacę te 50 zł. to będę bardzo szczęśłiwy
      P: no dobra [chowa bloczek z mandatami]....tylko proszę się nie chwalić
      J: oczywiście [dałem 50]
      P: szerokiej drogi
      J: do widzenia
      [nie było tekstu: proszę jechać wolniej!!!]




      • Gość: wujek Władek Nie daje i nie płacę mandatów IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.07.02, 16:56
        2 lata temu w ciagu 2 miesięcy zatrzymali mnie w tym samym miejscu (sic!
        dosłownie) 3 razy.
        Jednego razu jade ze znajmomymi i zonką ok. 65 kmh (teren zabudowany), widzę:
        stoją, mówię: spoko, jesteśmy w prawie. A oni halt. No i zaczęło się -
        dokumenty (wszystkie OK), opony - ze niby łyse. Ja mówię, że bieznik przepisowe
        1,8 mm głębokości ma, no to glina szuka kodeksu, żeby mi pokazać, że zmieniły
        sie przepisy (?) i teraz patrzy się na znacznik na obwodzie opony. Nie znalazł
        kodeksu i machnął ręką na opony, ale - to chyba jako kompensacja - wjebał mi 5
        dych za szybkość. Odjechaliśmy za zakręt i podarłem go i wypieprzyłem za okno.
        Innym razem wcześnie rano, trasa Lublin-W-wa, okolice Puław. Cywilny mondeo
        złapał mnie, gdy w terenie zab. jechałem ponad 90 kmh i "jeszcze
        przyspeiszałem". Policyjant zrobił gruba aluzję typu "Nie ma pan zadnych
        pieniędzy?". A ja jak raz miałem stówkę w portfelu, ale mysle sobie "Nie
        zarobisz na mnie, ty w mordę...". I nie dałem. Z mandatem stało sie to, co z
        poprzednim.
        Przez dwa latka uzbierałem mandatów na 250 zet (gdzie mi tam do gwiazdorów, co
        to po 30 tysięcy zł mają!), przysłały komornika, ale tylko na 150. Wtedy już
        zapąłciłem, aha, i do tego 0,6% kosztów manipulacyjnych. Nigdy nie płacę
        mandatów, wiem to z góry, nie chcę mi się tez płaszczyć przed byle cieciem,
        aznym, bo ma czapkie milicyjno. I jakos się jeździ...
    • Gość: mala m Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.ruhr 23.07.02, 22:42
      mojego przyjaciela zlapali za niezatrzymanie sie na stopie [teren tak srednio
      zabudowany, ale zawsze]. po 45 minutach negocjacji dal wszystko, co mial, czyli
      niecale 7 zlotych. bez komentarza ;)
      • Gość: nibynikt Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 217.153.22.* 24.07.02, 18:00
        Przed wjazdem na autostradę (Piotrków) na Katowickiej zaczaili się - było 70,
        ja leciałem 120. Od słowa do słowa zapłaciłem 200 pln (teraz widze że sczesali
        mnie ostro, ale wtedy byłem wkurzony itp.). Genralnie było tak jak w
        poprzednich historiach, ale najciekawsze na koniec: Panowie po otrzymaniu
        haraczu zmienili ton, spytali się gdzie zmierzam, i konspiratorsko zaczeli mnie
        pouczać, że 400 metrów dalej za zjazdem z wiaduktu stoją ich koledzy, kolejne
        500 metrów nastepni znajomi, no i żebym za bardzo nie pędził. a w ogóle, to
        żebym złapał jakiegoś "zająca" i jechał dalej spokojnie nie niepokojony przez
        koleżków. Uczciwi ????

        nibynikt
        • Gość: Gościu Gliniarz swój chłop. IP: 213.77.11.* 12.08.02, 15:21
          Misie z drogówki przechodzą specjalne szkolenia z psychologii, gdzie uczą ich,
          że najpierw trzeba obywatela nastraszyć (czytaj:najwyższa kara, max. punktów),
          a następnie pokazać jaka to policja jest dobra i rozumie obywatela (czytaj:
          mniejsza kara, mniej punktów). Na koniec jeszcze pouczenie lub przestroga w
          stylu "my tu zawsze stoimy" lub "w następnej miejscowości stoi drugi patrol" i
          odjeżdżamy w przekonaniu, że gliniarz to w gruncie rzeczy swój chłop.
          I o to chodzi: zapłaciłeś i jesteś szczęśliwy.
    • kotletschabowy Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze 24.07.02, 22:39
      nie dawaj w lape debilu bo sie odwrocisz i w dupe dostaniesz
    • Gość: bubu Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.polbox.pl / *.piekna.pl 25.07.02, 13:57
    • Gość: Dziewczynka Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 10.120.22.* 25.07.02, 14:42
      Przekroczyłam prędkość o 21 km/h. Miły Pan chciał dać mandat (300 zł ) i 6
      punktów. Miałam na sobie przeźroczystą bluzeczkę....Dałam mu tylko 50 zł - bez
      pokwitowania i punktów . To tacy sami faceci,jak wszyscy inni :)))))
      • Gość: Szon Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: 213.17.165.* 25.07.02, 15:52
        Wszystkie kobiety też są takie same ;-) Podam kolejny przykład negocjacji ale
        tym razem z panią policjant i nie do końca na temat wątku (nie było łapówki):

        [siedzę sobie w samochodziku i ktoś mi kurde puka w szybę]
        P: dzień dobry, poproszęprawojazdy i dokumenty wozu
        J: ale za co?
        P: chcę sprawdzić czy ma pan prawo jazdy i czy samochód nie jest kradziony
        J: aha....taka prewencje
        P: nie.......stoi pan na zakazie postoju
        [chwilka namysłu]
        J: no nie!!!! to niemozliwe!!!
        P: proszę wysiąść z samochodu i zobaczyć znak jaki jest za panem
        J: w to że tam jest zakaz to ja wierzę, ale nie mogę uwierzyć że po raz
        pierwszy mandat mi wypisze taka piekna kobieta
        [mój szeroki uśmiech]
        P: proszę sobie nie żartować, jestem na służbie
        J: oczywiście......chciałem tylko powiedzieć że......no wie pani......zazwyczaj
        policjantki to starsze panie i w ogóle, a pani....to....no...ale w sumie
        nieważne
        [lekki uśmieszek pani P, albo mi się wydawało]
        P: proszę tu poczekać [poszła na bok pogadać przez Walkie Talkie:)]
        J: proszę pani, ja nie chciałem stanąć na zakazie.....kolegę podwiozłem na
        chwilkę......pokłócił się z dziewczyną i poszedł ją przeprosić, powiedział
        żebym tu stanął bo to będzie sekunda [i tak pewnie w to nie uwierzyła]
        P: dobrze.....dostanie pan dzisiaj tylko upomnienie bo stoi pan tu krótko, ale
        jak tu pana jeszcze kiedyś spotkam to będzie normalny mandat
        J: dziękuję i życzę miłego dnia
        P: proszę już stąd odjechać !!!!
        J: oczywiście [szeroki uśmiech]
    • Gość: Adam Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.07.02, 21:20
      Nigdy nie dawać drogówce ani grosza!!!!!!!! To zwykli złodzieje, którzy
      okradają nas w majestecie tzw"prawa" uzbrojeni w sprzęt z naszych podatków pod
      pretekstem dbania o bezpieczeństwo!!!!!!!

      • Gość: Ostrożny Re: ILE BIERZE POLICJA? - nie mój problem. IP: *.acn.waw.pl 29.07.02, 22:02
        Jeżdżę 20 lat, nigdy nie zapłaciłem mandatu. Jeżdżę jak wszyscy ale kombinuję,
        żeby się nie wystawić. W kolumnie zawsze łapią pierwszego, jak jednokierunkowa
        zawsze tego na prawym pasie, jak już ich zobaczę hamuję ostro, każda chwila
        jest cenna i tak przez 20 lat i ok 200000km, da się, żadnej stłuczki z własnej
        winy, ale kochanii jazda samochodem to nie zabawa. Na cmentarzach jest pełno
        optymistów, a Polacy to najgorsi kierowcy Europy, taka jest prawda, niestety.
        Pozdrawiam.
        • Gość: rudy Re: ILE BIERZE POLICJA? - nie mój problem. IP: *.tpi.pl 10.08.02, 18:25
          > zawsze tego na prawym pasie, jak już ich zobaczę hamuję ostro, każda chwila
          > jest cenna i tak przez 20 lat i ok 200000km, da się, żadnej stłuczki z
          własnej

          10 tys rocznie to chyba w niedziele do kosciolka :)

          A zrob kolezko jeszcze z 0.5 milona i potem zabieraj glos...
        • Gość: Cypis Re: ILE BIERZE POLICJA? - nie mój problem. IP: *.parczew.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 15:21
          Ostro hamujesz?Ale nie pomyslisz,ze ktos niewinny moze ci przez to wjechac w
          dupe.
    • Gość: jędrek żyrardów i skarżysko-kamienna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 23:35
      miśki są tam wyjątkowo nieprzyjemni.radzę uważać.
    • Gość: ???? Re: ILE BIERZE POLICJA? - moje i wasze doświadcze IP: *.acn.waw.pl 09.08.02, 23:39
      Nie dawajcie w łapę to nie będą brać! Sprawdzone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka