Dodaj do ulubionych

VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

19.06.05, 21:52
Co,Schumacher też nie domagał się przez cały sezon jakichś specjalnych zmian
w regulaminie,przebudowy torów itd. z powodu kiepskiego sprawowania
Bridgestonów - wiec nie widzę powodu,dla którego teamy które się wycofały
mają kwaśną minę.To wyłącznie ICH problem i WARA od Ferrari!!!
Obserwuj wątek
    • chris62 Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 08:33
      Wkurzyli mnie na całego zamiast wyścigu był przejazd 6 bolidów.
      Ale z drugiej strony chyba mieli rację ten tor jest niebezpieczny co udowodnił
      Ralf który na tym samym zakręcie znów przyłoił w bandę tym razem na treningu.
      Myślę że nic złego by się nie stało gdyby ten zakręt zabezpieczono bo co innego
      wypaść na łuku do piachu i zatrzymać się na oponach a co innego uderzyć w twrdą
      bandę. Zdrowie jest najważniejsze.
      • tiges_wiz Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 09:18
        jakos odbywa sie tam i NASCAR i INDY CAR i w czasie wyscigu maja tylko takie 4
        zakrety a kapcie wytrzymuja.
        • chris62 Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 09:27
          Bo wiesz Amerykanie uwielbiają oglądać wypadki w czasie wyścigów to podnosi
          atrakcyjność widowiska więc the show must go on.
          • ruter30 Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 10:37
            dla mlodszego Szumachera kazdy tor jest jednakowo niebezpieczny, ma pecha albo
            jest kiepskim kierowca, to nie pierwszy wypadek

            a tak na serio, ciekawe czy ta reszta, wczoraj strajkujaca bylaby solidarna
            gdyby to trafilo sie Bridgestne i Ferrari

            w Ameryce do tej pory wylewano francuzkie wina, pewnie teraz wurzuca francuzkie
            gumy
            • chris62 Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 13:00
              Każdy tor gdzi są bandy jest niebezpieczny jak każda droga gdzie są drzewa w
              odległości 10 cm.
              Ostatnio Alonso przyłoił prawym tylnym kołem w bandę bo ciut go z zakrętu
              wyniosło i musiał opuścić tor gdzyż uszkodził bolid ale w trakcie tego zdarzenia
              wyciekł olej no i później na ten olej najechał Button i też przyłoił w tą bandę
              i też miał po wyścigu.
              na torze powinny być strefy pustej przestrzeni a nie ściany.
              Taki wyścig w Monaco owszem prestiżowy i widowiskowy ale ile bolidów się tam
              rozkwasiło? A tam gdzie jest przestrzeń piachu i ściany amortyzujące kierowca ma
              przestrzeń żeby osłabićsiłę uderzenia.
              Na tym torze dodatkową sprawą są bardzo duże prędkości pokonywania tego łuku,
              minimalny błąd o co przecież bardzo łatwo w jeździe na max i lądujesz na tej
              scianie. Co jeśliby ktoś w tym momencie miał taki problem jak Raikonen na GP
              niemiec?
              i nie wydaje mi się że tu Michelin był gorszy od Bridgestone tylko może bardziej
              troszczy się o bezpieczeństwo. Gdyby doszło do wyścigu i Ferrari musiałyby
              jechać a nie spacerować po torze to mogłyby mieć nawet więcej problemów z
              oponami niż teamy z Michelinami.
          • tiges_wiz Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 10:40
            Ale wypadki nie sa przez to, ze opony im nie wytrzymuja.

            Michelin dal ciala i to ich wina. Jak konkurencja slabowala, to nie bylo
            skracania wyscigu o 75%. Po za tym konfiguracja toru jest znana od kilku lat.
            Moim zdaniem sami narazili kierowcow na niebezpieczenstwo i chca zwalic wine na
            FIA i Ferrari. (bo my szykanke chcielismy). Wyobrazasz sobie co by sie stalo
            jakby soie zgodzili? Co wyscig by bylo, ze moze szykanke tu, a prosta tu, a nam
            hamulce nie dzialaja, a nam wogole sie nie podoba. Po za tym dochodzi ustawienie
            bolidu. Taka szykana to kompletna zmiana konfiguracji, a tego nie robi pan
            Heniek wkretakiem, tylko testuje sie po kilkaset kilometrow.
            • 6nine9 Re: PRECZ Z FERRARI!!!! 20.06.05, 10:53
              To nie jest wina Michelina ze byl cyrk. Owszem, Michelin nawalil, oczywiscie.
              Ale NIE MOGL JUZ NIC ZROBIC by uratowac wyscig. Tylko Ferrari moglo uratowac
              widowisko, ale zachowalo sie jak prawdziwe palanty. WSZYSTKIE teamy oprocz
              Ferrari chcialy uczciwego wyscigu - wystarczyłaby szykana, a odbylby sie
              normalnie. Gotowi byli oddac pole position Ferrari, szli na inne ustepstwa -
              ale Ferrari chcialo zdobyc za darmo i bez walki punkty oraz kaskę, no mając w
              d... .
              FIA moglo nagiac przepisy, ale balo sie Ferrari - teraz ci by sie wycofali, a
              moze poszli by do sądu itp - i by wygrali pewnie.

              A pozostale teamy zachowaly sie bardzo honorowo - przejechaly probne okrazenie.
              Jesli by tego nie zrobily - wyscig w ogole by sie nie odbyl. Jednak mozna miec
              honor w tym sporcie?
              Mam nadzieje ze Ferrari - przecietny teamek z wielką kasą, ktora zmusza ich do
              szukania kazdej drogi do zwyciestwa, bedzie zajmowal wlasciwe sobie pozycje w
              przyszlych wyscigach.
              • tiges_wiz Re: PRECZ Z FERRARI!!!! 20.06.05, 11:27
                no a na sepangu wystarczylo by skrocic wyscig o 75%, a rubens nie musialby
                zjechac, bo juz nie mial na czym. Jestes pewien, ze nawet z szykana te opony
                wytrzymalyby caly wyscig? Michelin nie mial innych opon, wiec nawet nie mieli na
                co zmienic. Po za tym dlaczego Ferrari ma ulatwiac zycie konkurencji? Szykana
                bylaby niebezpiecznym precedensem i sie nie dziwie, ze FIA tak postapila.
                Problem nie lezy w Ferrari, ale w debilnym przepisie i niezmienianiu opon.
                • 6nine9 Re: PRECZ Z FERRARI!!!! 20.06.05, 12:18
                  Poczytaj dokladniej, Michelin mial inne opony (podeslal dobre).
                  Szykana zwalniajaca do 280-300 by wystarczyla i nic nie powinno sie stac (choc
                  perwnoesci nie ma). Tylko Ferrari jej nie chcialo!

                  Przepisy sa glupie, np. w razie stwierdzonego zagrozenia bezpieczenstwa/życia
                  powinny być wyjatki. Ale FIA bala sie robic wyjątek, bo Ferrari by dopiero
                  zrobilo aferę, jacy to są nieszczesliwi.

                  I co za glupoty o skracaniu wyscigu bo komus opona nie wytrzumuje, co to ma do
                  rzeczy , pekaly/sypaly się tez innym (np. Renault w Monaco na Michelinach mialo
                  to samo). Co to ma do rzeczy - tu chodzi o to, by odbywaly sie normalne
                  wyscigi, a nie farsa - ale Ferrari ma w d..... i kibicow, i sportową
                  rywalizację, o to chodzi.

                  Jakbym tam pojechal, wydal kase na dojazd i bilet, to bym chyba wlasnoreczenie
                  udusil Shoemakera - to nie on winien, ale mogl sie zachowac lepiej - ma
                  wystarczajacy autorytet by wplynac na decyzje teamu. Na konferencji prasowej
                  tez wygadadywal glupoty albo zwykle klamstwa, "ze on nie wie dokładnie,
                  dlaczego inni nie wystartowali bo sie tą sprawą nie interesował". Ściemniacz,
                  nie mistrz.
                  • greenblack Re: PRECZ Z FERRARI!!!! 20.06.05, 12:19
                    >np. Renault w Monaco na Michelinach mialo
                    to samo).

                    Czy Michelin to jakiś inny Michelin?
                  • johndoe PRECZ Z Losiami 21.06.05, 08:49
                    > Poczytaj dokladniej, Michelin mial inne opony (podeslal dobre).
                    > Szykana zwalniajaca do 280-300 by wystarczyla i nic nie powinno sie stac (choc
                    > perwnoesci nie ma). Tylko Ferrari jej nie chcialo!
                    >

                    to zeby jechac ponizej 300 potrzeban jest szykana? a hamulec nie wystarczy?

                    > Przepisy sa glupie, np. w razie stwierdzonego zagrozenia bezpieczenstwa/życia
                    > powinny być wyjatki. Ale FIA bala sie robic wyjątek, bo Ferrari by dopiero
                    > zrobilo aferę, jacy to są nieszczesliwi.

                    schumacherowi w ktoryms wyscigu 2 razy strzelila opona. nie slyszalem, zeby ktos chcial jakies wyjatki robic.
                    >
                    > I co za glupoty o skracaniu wyscigu bo komus opona nie wytrzumuje, co to ma do
                    > rzeczy , pekaly/sypaly się tez innym (np. Renault w Monaco na Michelinach mialo
                    >
                    > to samo). Co to ma do rzeczy - tu chodzi o to, by odbywaly sie normalne
                    > wyscigi, a nie farsa - ale Ferrari ma w d..... i kibicow, i sportową
                    > rywalizację, o to chodzi.
                    ale kto jest winny temu, ze wyscig sie nie odbyl normalnie? wszyscy nieobecni mogli zrobic co chcieli. wymienic opony przed wyscigiem, lub w trakcie. mogli rowniez nie przekraczac 300 na zakretach 12,13. to takie proste i banalne. rzecz w tym, ze michelin umyl rece. wydal oswidczenie, ze ich opony sa do d...y i nie biora odpowiedzialnosci za ich zachowanie na torze. co ma do tego ferrari?

                    >
                    > Jakbym tam pojechal, wydal kase na dojazd i bilet, to bym chyba wlasnoreczenie
                    > udusil Shoemakera - to nie on winien, ale mogl sie zachowac lepiej - ma
                    > wystarczajacy autorytet by wplynac na decyzje teamu.
                    powinien wplynac na kierownictwo bridgestone'a, zeby innym opony pozyczylo nie?

                    >Na konferencji prasowej
                    > tez wygadadywal glupoty albo zwykle klamstwa, "ze on nie wie dokładnie,
                    > dlaczego inni nie wystartowali bo sie tą sprawą nie interesował". Ściemniacz,
                    > nie mistrz.

                    przez caly sezon ferrari jezdzi ponizej maximum. wykorzystuje samochod w 90-95%, bo incaczej ich opony nie wytrzymuja. teraz to samo musieliby zrobic inni i winny jes schumacher. razem z cyklistami, zreszta.
                    • 6nine9 Re: PRECZ Z Losiami 21.06.05, 09:34
                      johndoe napisał:
                      > przez caly sezon ferrari jezdzi ponizej maximum. wykorzystuje samochod w 90-
                      95% , bo inaczej ich opony nie wytrzymuja.

                      Alez debilna koncepcja, tak jak i cala reszta argumentow, ale ten jest
                      wyjatkowo kretynski. A Raikonnen jezdzi na 77,5%, a lyzka na to - niemozliwe
                      • johndoe Re: PRECZ Z Losiami 21.06.05, 15:58
                        6nine9 napisał:

                        > johndoe napisał:
                        > > przez caly sezon ferrari jezdzi ponizej maximum. wykorzystuje samochod w
                        > 90-
                        > 95% , bo inaczej ich opony nie wytrzymuja.
                        >
                        > Alez debilna koncepcja, tak jak i cala reszta argumentow, ale ten jest
                        > wyjatkowo kretynski. A Raikonnen jezdzi na 77,5%, a lyzka na to - niemozliwe

                        chlopczyku zabierz zabawki i dev/spaduva jak nie umiesz dsykutowac.
                        wczesniej sobie tylko poczytaj /o ile nie przekroczy to Twoich mozliwosci/ o barrichello i gp bahrajnu.
                        • 6nine9 Re: PRECZ Z Losiami 21.06.05, 16:49
                          > chlopczyku zabierz zabawki i dev/spaduva jak nie umiesz dsykutowac.
                          > wczesniej sobie tylko poczytaj /o ile nie przekroczy to Twoich mozliwosci/ o
                          >ba rrichello i gp bahrajnu.

                          grunt to poziom dyskusji i argumenty. Sorry, ale ja czytam tylko na 50%, tak
                          jak Ferrari jezdzi na 90% (czyli jakby jechali na 100%, byliby okolo 10% czasu
                          szybciej na mecie, znaczy 5-7 okrążeń przed resztą? Wow!)
                          • johndoe Re: PRECZ Z Losiami 22.06.05, 08:39
                            6nine9 napisał:


                            > grunt to poziom dyskusji i argumenty.

                            piszesz sam do siebie?

                            > Sorry, ale ja czytam tylko na 50%,

                            za to myslene mozez sobie zmierzyc w promilach

                            > tak
                            > jak Ferrari jezdzi na 90% (czyli jakby jechali na 100%, byliby okolo 10% czasu
                            > szybciej na mecie, znaczy 5-7 okrążeń przed resztą? Wow!)

                            a Twoje wywody powyzej to wlasnie dowod mojej tezy. skoro uwazasz, ze wykorzystanie mozliwosci samochodu w 90 % oznacza wyniki gorsze o 10% to znak, ze jeszcze nie pora na przejscie od resorakow do IRL.
                            • 6nine9 Re: PRECZ Z Losiami 22.06.05, 11:12
                              Swietnie, nawrzucaj jeszcze bluzgow, komu sie da, zdaje sie ze to twoja
                              podstawowa metoda rozmawiania w kazdej dyskusji (co widac w tym samym watku
                              troche nizej)

                              'resoraki', rewelacja, coż za niestandardowe skojarzenia
                  • piotrek_zalogowany 6nine9 BURAKU!!! 21.06.05, 12:00
                    Ferrari też nie chciało zmian w regulaminach zeby nadrobić straty Bridgestonów
                    do Michelinów i w ogóle jestem ciekaw jak na taką proźbę zareagowałyby inne
                    teamy,czy też wzięłyby pod uwagę "sportową rywalizację" jak to mówisz. Raz na
                    wozie raz pod wozem,skoro dla słabości opon Ferrari nikt nie ma litości to nie
                    widzę ŻADNYCH powodów by i Ferrari miało jakąś litość dla słabości opon
                    konkurencji. Tyle
                    • gruman ugodzie krótkie stanowcze nie :) 21.06.05, 12:34
                      I dzięki tej "konsyliacyjnej" postawie Ferrari mieliśmy taki fajny wyścig,
                      ubawiłem się na nim po pachy :), najbardziej ubawili mnie kibice, którzy
                      pofatygowali się na tor i zapłacili parę dolców aby obejrzeć wyścig Jordana i
                      Ferrari. Dobrze , że się nie ugieli (Ferrari i FIA)g - przynajmniej przez
                      najbliższych parę lat nie będę musiał oglądać tego toru ( taki ciekawy w końcu
                      to on nie jest), w Azji powinni wyciąć jeszcze taki numer - odpadłoby ranne
                      wstawanko.
                    • 6nine9 Re: 6nine9 BURAKU!!! 21.06.05, 17:00
                      Burak to ktos kto od razu wstepie zaczyna od obrażania innych - bo każdy kto ma
                      inne poglądy to wróg i idiota. Swoich nigdy nie zmieni, nie ma na to szans -
                      nawet nie zastanawia się dokladnie o co chodzi innym, czyli wrogom (mi chodzilo
                      o to, ze chcialem zobaczyc wyscig, a nie kpinę z widzow).

                      No i do buraka oczywiscie dobrze pasują głupie błędy ortograficzne (nie
                      wynikające z literówek).
    • greenblack Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 12:10
      Francuska firma znowu dała dupy i nie ma się nad czym rozwodzić.
      • ruter30 Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 13:46
        zastanawia mnie, skad bierze sie ta nienawisc do Schumachera, zazdrosc ?

        M. Schumacher i team Ferrari od poczatku sezonu, borykaja sie z gumami ale
        nikomu nie przyszlo do glowy, odwolywac z tego powodu wyscigow czy budowac
        dodatkowe szykany zwalniajace szybkosc.
        Teraz huzia na juzia, zaslaniajac sie rzekomym "bezpieczenstwem"
        BZDURA, kompletna BZDURA

        albo jak ktos tu pisze, jakis sobie tam Schumacher i jakies Ferrari - ty
        przedszkolaku, gdzies ty byl kiedy ten jakis team Ferrari wygrywal 7 slownie 7
        razy mistrzostwo swiata ?

        tak, byla to farsa ale farsa spowodowana przez Michelina i kilka teamow
        jadacych na jego oponach

        glupie gadanie bezpieczenstwo, za to im placa, zeby jechali szybko a jak firma
        nie gwarantuje bezpieczenstwa niech robi gumy do dziecinnych rowerow, te jada
        wolno
        • gruman Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 20:28
          Nienawiść do Schumachera? Chyba nie. Ale powiem co mi się w nim nie podoba -
          1. Zawsze jest No1 - drugi kierowca to taki pomagier, ogólnie jest potrzebny do
          testowania i punktów dla zespołu. Zobaczcie jak to wygląda w innych zespołach
          (Montaya/Raikonnen).
          2.- Schumi pierwszy zastosował bardzo "brutalne" manewry i to nie jednorazowo -
          teraz większość kierowców tak jeździ ale jak dla mnie, a oglądam te wyścigi od
          1991 roku on był pierwszy. Słynne zaczepienie w Australii o bolid Wiliamsa ( sam
          się rozwalił ale jeszcze zdołał uszkodzić bolid Damona Hilla) i dzięki temu
          prawdopodobnie ocalił mistrzostwo. Wpadł na Coulthard'a w Spa i miał do niego
          pretensje, że ten hamował przed szykaną - ale jak sam kogoś "niszczy" to zwykła
          walka.
          Utalentowany, ale chyba największy egoista na torze.

          A opinia rodzonego brata to się nie liczy?:)
          pozdr
          • tiges_wiz Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 08:26
            Juz chyba komus sie historia miesza ...
            pierwszym stosujacy takie manewry byl Senna. Slynne juz pojedynki z Prostem to
            przyklad takich zachowan.

            1989: Wojny ciąg dalszy - podczas decydującego o mistrzostwie wyścigu w Japonii
            Prost zamyka na szykanie drogę Sennie. Senna wygrywa jednak wyścig ale zostaje
            zdyskwalifikowany za ominięcie szykany. Tytuł tym razem jedzie do Francji.

            1990: Ach! I znowu Suzuka. Pomny zdarzeń sprzed roku, Senna taranuje Ferrari
            Prosta i oboje kończą wyścig poza torem. Swój drugi tytuł zdobywa jednak Senna
            stosunkiem zwycięstw 7 do 5.

          • tiges_wiz Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 08:40
            Aha ... znalazlem odpowiedz FIA:

            "Formuła 1 to walka sportowa. Musi operować na jasnych przepisach. A te nie mogą
            podlegać negocjacji za każdym razem, kiedy uczestnik przywozi na wyścig
            niewłaściwy sprzęt. Michelin odmówił zgody na nasze propozycje, chyba że zespoły
            na Bridgestonach zostaną spowolnione w tym samym stopniu. Zasugerowali szykanę.
            Zespoły Michelin zdawały się nie pojmować, że byłoby to skrajnie nie
            sprawiedliwie, tak samo, jak odstępstwo od przepisów. Zespoły Bridgestone miały
            odpowiednie opony. Nie musieli jechać wolniej."
          • johndoe Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 09:03
            gruman napisał:
            Wpadł na Coulthard'a w Spa i miał do niego
            > pretensje, że ten hamował przed szykaną - ale jak sam kogoś "niszczy" to zwykła
            > walka.
            > Utalentowany, ale chyba największy egoista na torze.
            >
            > A opinia rodzonego brata to się nie liczy?:)

            jakbys te formule ogladal od 1991 uwazniej, to bys wiedzial, ze w spa schumacher dublowal coultharda /jak wszystkich zreszta/ i ten mial psi obowiazek zjechac mu , a nie scigac sie i narazac na to co sie wlasnie stalo, czyli wypadek. i za to wlasnie schumacher chcial mu dac po r..u.
            pzdr
          • habudzik Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 11:38
            gruman napisał:

            . Wpadł na Coulthard'a w Spa i miał do niego
            > pretensje, że ten hamował przed szykaną - ale jak sam kogoś "niszczy" to zwykła
            > walka.
            > Utalentowany, ale chyba największy egoista na torze.

            Maruder ma obowiązek ustapić i zwykle to czynią wszyscy ale zjezdzając z
            "wygumowanego" miejsca na torze na skraj toru. W SPA DC nie tylko nie zjechał na
            bok ale ciagnąc za sobą ściane wody wdepnął z całej siły po hamulcach. No nawet
            kubek kawy by się wkoorfił a co dopiero Schumi. Ja też bym chciał DC przyje...
    • gruman Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 20.06.05, 20:32
      piotrek_zalogowany napisał:

      > Co,Schumacher też nie domagał się przez cały sezon jakichś specjalnych zmian
      > w regulaminie,przebudowy torów itd. z powodu kiepskiego sprawowania
      > Bridgestonów - wiec nie widzę powodu,dla którego teamy które się wycofały
      > mają kwaśną minę.To wyłącznie ICH problem i WARA od Ferrari!!!

      kiepskie sprawowanie to jedno, a możliwość utraty życia przez wybuch oponki przy
      220-320 km/h to chyba troszeczkę co innego.
      Pozdr
      • johndoe Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 09:09
        gruman napisał:

        >
        >
        > kiepskie sprawowanie to jedno, a możliwość utraty życia przez wybuch oponki prz
        > y
        > 220-320 km/h to chyba troszeczkę co innego.
        > Pozdr

        moze przypomnisz wszystkim, dlaczego schumacher nie ukonczy gp hiszpanii.
        • gruman Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 11:50
          Ze względu na pęknięcie opon, ale chyba wszystkim co jeżdżą na Bridgestonach to
          nie groziło? Raikonenowi też pękła w Germanii i nikt łez poza samym
          zainteresowanym nie wylewał. Co do pojedynków Senna - Prous -zgoda, ale reszta
          mogła czuć się w miarę bezpiecznie natomiast Schumi na torze prowadzi wojnę ze
          wszystkimi.
          • chris62 Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 12:29
            Nawet Rubensa wypchał ostatnio z toru bo by był drugi.
            • gruman Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 12:36
              Jakby tego nie zrobił to Rubens albo musiałby zwolnić, albo wezwaliby go na
              kontrolę opon hehe
          • johndoe Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 15:54
            gruman napisał:

            > Ze względu na pęknięcie opon, ale chyba wszystkim co jeżdżą na Bridgestonach to
            > nie groziło?
            masz na ten temat jakies konkretne dane. moze oficjalna wypowiedz brdgestone'a albo ferrari?
            1/6 samochodow z bridgestonami /circa 16%/ miala problemy w hiszpanii. ile mialo w usa problemy z michelinami? i w jaki sposob w ciagu kliku godzin michelin tak idealnie zdiagnozowal problem, skoro nie mial o tym pojecia przez x miesiecy?

            >Raikonenowi też pękła w Germanii i nikt łez poza samym
            > zainteresowanym nie wylewał.
            to dlaczego teraz nagle wszyscy wylewaja?

            • gruman Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.06.05, 16:09
              Piszę powoli: jeżeli przed Bahrajnem byłoby jasne że auto MS zachowa się tak jak
              się zachowało to również Ferrari powinno zaprotestować i nie wystartować w
              wyścigu. Jednak dla kibiców byłaby to niepowetowana strata :).
              • johndoe Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.06.05, 08:52
                gruman napisał:

                > Piszę powoli: jeżeli przed Bahrajnem byłoby jasne że auto MS zachowa się tak ja
                > k
                > się zachowało to również Ferrari powinno zaprotestować i nie wystartować w
                > wyścigu. Jednak dla kibiców byłaby to niepowetowana strata :).

                pisze szybko, ale czytac mozesz sobie wolno, a o wyjasnienie tego co napisze poprosic pania od polskiego.
                gdyby ferrari przed bahrejnem wiedzialo jak zachowaja sie opony to brrichello dojechalby do mety, jadac taak jak w nastepnych wyscigach, gdzie opony juz nie zuzywaly sie w 100% /co najwyzej pekaly jak micheliny w usa/.
                • gruman Re: VIVAT FERRARI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.06.05, 10:40
                  Tobie wystarczyłaby pani przedszkolanka
    • aston_db9 Dlatego wole Rajdy MS ... 21.06.05, 13:01
      W rajdach jezdza najlepsi kieorcy. Tam tak wiele nie zalezy od techniki.
      Kierowcy F1 jezdza ciagle na pamiec. Maja wyuczone wszystkie fragmenty toru.
      Wystarczy, ze zmienili specyfikacje samochodow itp, a juz wielki mistrz
      Schumacher nie radzi sobie tak dobrze ...
      • ruter30 Re: Dlatego wole Rajdy MS ... 21.06.05, 14:17
        gruman 20.06.2005 20:28 + odpowiedz


        Nienawiść do Schumachera? Chyba nie. Ale powiem co mi się w nim nie podoba -
        1. Zawsze jest No1 - drugi kierowca to taki pomagier, ogólnie jest potrzebny do
        testowania i punktów dla zespołu. Zobaczcie jak to wygląda w innych zespołach
        (Montaya/Raikonnen).

        odp: poogladaj sobie kolarstwo, tam tez wszyscy jada dla jednego i nie maja nic
        do gadania


        2.- Schumi pierwszy zastosował bardzo "brutalne" manewry i to nie jednorazowo -
        teraz większość kierowców tak jeździ ale jak dla mnie, a oglądam te wyścigi od
        1991 roku on był pierwszy. Słynne zaczepienie w Australii o bolid Wiliamsa ( sam
        się rozwalił ale jeszcze zdołał uszkodzić bolid Damona Hilla) i dzięki temu
        prawdopodobnie ocalił mistrzostwo. Wpadł na Coulthard'a w Spa i miał do niego
        pretensje, że ten hamował przed szykaną - ale jak sam kogoś "niszczy" to zwykła
        walka.
        Utalentowany, ale chyba największy egoista na torze.

        odp: tam gdzie w gre wchodza tak duze pieniadze nie ma miejsca na sentymenty,
        jak powiedzial kiedys slynny Niki lauda, nie zmienil zdania nawet wowczas kiedy
        sie palil (po jednym z wypadkow na torze, Niki nie zatrzymal sie aby pomoc
        koledze, pytany dlaczego tego nie zrobil odpowiedzial: mnie placa za jazde a
        nie za postoje), Michael wowczas dopiero raczkowal a wiec nie moze byc
        odpowiedzialny za "twarda i bezpardonowa walke na torze"

        A opinia rodzonego brata to się nie liczy?:)

        odp: co do brata: no coz, tylko to ze jest bratem slynnego Michaela nie
        wystarcza aby byc WIELKIM kierowca na torze, za to w gebie Go przerasta,
        zreszta nie tylko on, inni mu wtoruja


        chcialem ci szerzej odpowiedziec ale zrobili to juz inni

        • gruman Re: Dlatego wole Rajdy MS ... 21.06.05, 14:30
          No cóż, ciężko dyskutować ze zwolennikami "po trupach do sukcesu" - ja w każdym
          razie nie utożsamiam się z nimi i dlatego nie lubię MS, choć doceniam jego
          dążenie do celu. To co jest dobre dla Ferrari (słynne team orders) nie musi być
          dobre dla nas kibiców i wolę jak sprawy rozwiązują inne zespoły. Może poprostu
          to kwestia stylu nie metody.
          • chris62 Re: Dlatego wole Rajdy MS ... 21.06.05, 16:56
            Nie ma co się strzępić w tym sezonie MS nie bedzie mistrzem i tyle.
            Albo Alonso albo Raikonnen.
            Do walki włączą się Williamsy i BAR-Honda więc trudno będzie nadrobić tyle
            punktów straty ekipie Ferrari. tym razem dostali 18 pkt. gratis na fory.
        • aston_db9 Re: Dlatego wole Rajdy MS ... 21.06.05, 17:01
          Caly team pracuje tylko dla Schumiego. ferrari bylo bezapelacyjnie najlepsze.
          Barichello nie jest genialnym kierowca a mimo to byl drugi bez problemu. setki
          milionow dolarow wydawane na sprzet daje skutek.
          Ale juz uznawanie, ze schumacher jest najlepszym sportowcem Europy (nie jestm
          pewien ale chybva 2003) to juz przesada.
          Dla mnie jest lepszy np. Sebastian Loeb. Tam umiejetnosci sa wyzsze wsrod
          kierowcow. Rozne nawierzchnie, rozna pogoda a nie plaski tor i caly team, ktory
          analizuje kazdy szczegol aby mu pomoc. Do tego drugi kierowca, ktory jezdzi dla
          niego. Juz zdarzalo sie, ze dal sie wyprzedzic.
          Mnie F1 nie interesuje ... niewiele ma to wspolnego z prawdziwymi samochodami ...
    • tiges_wiz Oswiadczenie FIA 21.06.05, 21:17
      Formuła 1 jest konkurencją sportową. Musi trzymać się jasnych zasad. Nie mogą
      być one negocjowane za każdym razem gdy uczestnik przywiezie na wyścig
      nieodpowiedni sprzęt.

      W Indianapolis Michelin powiedział nam, że ich opony byłyby niebezpieczne, chyba
      że samochody zwolnią przed łukiem wychodzącym na prostą. Zrozumieliśmy to i
      zaoferowaliśmy między innymi monitorowanie prędkości i karanie wykroczeń.
      Aczkolwiek, zespoły zaopatrywane przez Michelin odmówiły, chyba że takie same
      ograniczenia dotyczyłyby zespołów Bridgestona. Zasugerowali szykanę.

      Zespoły Michelin nie zdołały zrozumieć, że to byłoby wielce nie w porządku jak i
      niezgodne z zasadami. Zespoły Bridgestona miały odpowiednie opony. Ich samochody
      nie musiały zwalniać. Spowolnienie samochodów Michelina na zakrecie nr 13 byłoby
      bezpośrednim efektem użycia wadliwego sprzętu, jak to często zdarza się w Formule 1.
      Trzeba także pamiętać, że FIA zwróciła się na piśmie 1 czerwca, 2005 do każdego
      z zespołów i każdego z dostawców opon aby podkreślić, że "opony powinny być
      niezawodne we wszelkich okolicznościach i warunkach."

      Szykana zmusiłaby wszystkie samochody, włączając te które były wyposażone w
      opony zoptymalizowane na duże prędkości, do jazdy na torze, którego
      charakterystyka zmieniłaby się fundamentalnie - z ultra szybkiego (z powodu
      zakrętu nr 13) na wolny i kręty. Wiązałoby się to także ze zmianą toru bez
      przeprowadzenia żadnych współczesnych procedur bezpieczeństwa, oraz
      komplikacjami dla samochodów i ich hamulców. Nie jest trudno sobie wyobrazić
      reakcji amerykańskiego sądu gdyby zdarzył się tutaj wypadek (z jakiejkolwiek
      przyczyny), a FIA musiałaby przyznać, że nie przeprowadziła własnych procedur i
      nie wyegzekwowała własnych przepisów.

      Przyczyna fiaska jest jasna. Każdy zespół może przywieźć dwa typy opon: jeden
      zestaw - do jazdy na limicie - potencjalnie dający zwycięstwo, oraz bezpieczny -
      który mimo że daje gorsze wyniki, jest absolutnie niezawodny.
      Najwidoczniej, żaden z zespołów Michelin nie przywiózł zestawu asekuracyjnego.
      Ogłaszali, że transportują z Francji nowe opony, ale potem zarzekli się, że te
      gumy także nie były bezpieczne.

      Co z amerykańskimi fanami? Co z fanami Formuły 1 na całym świecie? Zamiast
      bojkotować wyścig, zespoły Michelin powinny były zgodzić się na redukcję
      prędkości na zakręcie 13. Zasady zostałyby utrzymane, zdobyliby punkty
      mistrzostw świata, a fani obejrzeliby wyścig. W ten sposób, odmawiając udziału w
      wyścigu dopóki FIA nie zmieni przepisów i nie utrudni zawodów zespołom
      Bridgestona, zniszczyli wizerunek swój i sportu.

      Powinno być także jasne, że Formula One Management i Indianapolis Motor
      Speedway, jako organizacje komercyjne, nie mogą mieć wpływu na zmianę przepisów
      i zasad.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka