Dodaj do ulubionych

Bojkot stacji

01.07.05, 12:58
BOJKOT STACJI W PIERWSZY WEEKEND LIPCA!!

Bojkot to wezwanie do powszechnego odstąpienia od kupowania jakiegoś produktu
w odpowiedzi na nieetyczne postępowanie producenta. Słowo to upowszechniło
się po akcji oporu irlandzkich chłopów w 1880 roku, lecz taktyka bojkotu ma
wielowiekową tradycję. Podczas niemieckiej okupacji wezwania do bojkotów
instytucji wspierających hitlerowską machinę wojenną były jedną z metod walki
polskiego podziemia.

Zdarzają się bojkoty spontaniczne, będące wyrazem niezadowolenia społecznego:
w odpowiedzi na próby nuklearne francuskiego rządu na Pacyfiku masowo
zaprzestano kupowania wina produkowanego przez francuskich farmerów. W
demokratycznym świecie bojkot jest inicjatywą podejmowaną przez organizację
czy grupę ludzi w celu zmiany postępowania jakiejś firmy, którą podejrzewa
się o zachowania nieetyczne w dziedzinie praw człowieka, praw zwierząt czy
ochrony środowiska. Bojkot to skuteczne narzędzie wpływu na rynek , jakim
mogą posłużyć się zwykli ludzie, oni bowiem decydują, na co wydadzą swoje
pieniądze; oni stwarzają popyt na towary . Dlatego odpowiedzialne firmy
starają się prowadzić politykę, która nie doprowadzi do bojkotu i rozważają
konsekwencje społeczne i środowiskowe wynikające z ich dzialalności. Bojkot
oznacza dla firmy utratę reputacji i wiąże się ze stratami finansowymi.

Cena benzyny w Polsce podnoszona jest z dnia na dzień. Mówi się że niedługo 1
litr przekroczy 5zł. Gdyby cenę benzyny rozłożyć na czynniki pierwsze, czyli
oddzielić od niej podatek akcyzowy oraz VAT, wyszłoby na to, że benzyna w
Polsce mogłaby kosztować niewiele więcej niż w Kairze, gdyby nasze państwo
zechciało być mniej pazerne wobec swoich obywateli.

Cena "gołego" litra benzyny bez podatków wynosi koło 60gr. Resztę ceny
benzyny stanowią podatki dla państwa. Namawiamy do ogólnopolskiej akcji
prostestacyjnej - bojkotu stacji benzynowych. Nie kupujmy benzyny na stacjach
w dniach: 1, 2, 3 lipca. Jeśli akcja nie przyniesie skutku to bojkotujmy
zakupy w następny weekend.To powinno ostudzić nasz rząd.
Obserwuj wątek
    • konrad.boryczko Re: Bojkot stacji 01.07.05, 13:04
      Ty jestes tego autorem?
      Bo jakies trzy dni temu dostalem na maila jako kolejny lancuszek szczescia.
      BTW w tym tekscie sa liczne bzdury, ale moze innym sie bedzie chcialo
      komentowac.
      • trebor_d Re: Bojkot stacji 01.07.05, 14:00
        Autorem tego tekstu nie jestem, ale postanowiłem go wkleić. Pomimo tego, że
        stać mnie na benzyne nawet za 5 zł jak będzie, to irytuje mnie sytuacja.
        Irytuje mnie, bo ktoś sięga do MOICH ku..wa kieszeni i wyciąga coraz wiecej
        pieniędzy.
    • emes-nju Re: Bojkot stacji 01.07.05, 13:09
      trebor_d napisał:

      > Nie kupujmy benzyny na stacjach
      > w dniach: 1, 2, 3 lipca. Jeśli akcja nie przyniesie skutku to bojkotujmy
      > zakupy w następny weekend.To powinno ostudzić nasz rząd.


      Nikogo nie ostudzi. Co najwyzej tych, ktorzy zechca przylaczyc sie do bojkotu, a nie maja w baku odpowiedniej ilosci paliwa (juz widze takich maniakow w autobusach...).

      Samochody beda jezdzic wiec zatankuja przed albo po bojkocie. I juz. Bilans wyjdzie na zero.

      Naszej waaaadzy nic nie ostudzi. Oni maja swoja wizje swiata - kiedys uslyszalem, ze pomimo ewidentnego sukcesu jakim bylo ZWIEKSZENIE wplywow do budzetu po ZMNIEJSZENIU akcyzy na alkohol, rzad (zapewne w osobie mowiacego) zastanawia sie nad podniesieniem stawek. Wszystko opiera sie o budzet. Komuszki zobaczyli, ze wplywy wzrosly i swoimi kurzymi mozdzkami uznali, ze (w mniemaniu waaadzy glupi) Polacy po podwyzce nie zorientuja sie i wplywy jeszcze wzrosna. Nie wzrosna - wzrosnie szara strefa, ale papierowe wzrosty pozwola dopiac budzet, a tym samym zachowac stolki. I o to w tym wszystkim chodzi!
    • trebor_d Tak tez bym umiał 01.07.05, 14:06
      Ku..wa co to za rządzenie. Siedzi taki jeden z drugim w rządzie i myślą. Nie co
      ja mówią, oni nie myślą. Jest dziura w budżecie co by tu zrobić? Hmm? No to hop
      siup w górę akcyzę. No i wyliczają i się cieszę ze jest więcej pieniążków. Ale
      tępe mózgownice nie popatrzą globalnie, że gdzie indziej traci budżet przez
      takie czary. Ale wielostrukturalna analityka całości gospodarki pewnie jest im
      nie znana. Bo ku..wa zajmują sie teczkami. Zarówno prawuchy, jak i lewuchy.
      Ku..wa tylko teczki, teczki i teczki. A co mnie to do ku..wy nędzy obchodzi.
      • emes-nju Re: Tak tez bym umiał 01.07.05, 14:45
        trebor_d napisał:

        > Ale wielostrukturalna analityka całości gospodarki pewnie jest im
        > nie znana.


        Jest im znana. Jezeli nie im, to przynajmniej ich doradcom. Ale im gospodarka wisi jak kilo kitu u sufitu - stolki sie licza. A te mozna stracic np. w wyniku nieuchwalenia budzetu w terminie. Robia wiec czary-mary - zwiekszaja akcyze na cos i do budzetu wpisuja, ze wplywy wzrosna proporcjonalnie do podwyzki. A to, ze nie wzrosna ich nie zwilza... Oni za to nie odpowiadaja! To to podle, przypadkowe i nieodpowiedzialne spoleczenstwo zmniejszylo konsumpcje - przynajmniej te legalna :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka