arturx2
06.08.02, 00:19
Chodzi o nieużywanie w dzień świateł mijania. Odpowiedź ogólna:
1. Zdecydowana większość pojazdów ma zapalone, więc te pozostające w
mniejszości stają się "w tłumie" gorzej widoczne.
2. Na tle asfaltu, w cieniu, pod słońce, przy rozgrzanym falującym powietrzu
pojazd z przeciwka jest słabo widoczny.
3. W mieście pojazd jadący z zapalonymi światłami jest natychmiast
odróżnialny od pojazdów stojących.
4. Różni kierowcy mają różny wzrok, wielu pieszych może mieć bardzo słaby.
Jeśli ktoś nie rozumie tych podstawowych argumentów i z uporem osła tkwi w
swoich nieuzasadnionych przekonaniach, to jest po prostu głąbem. A to, że nie
rozumie że jest głąbem, jest najlepszym tego potwierdzeniem.
A teraz odpowiedzi szczegółowe:
"Kumys 04-08-2002 07:04 odpowiedz na list odpowiedz cytując
Wybierz sie synu na wycieczke do Azji Srodkowej. Tam nawet poznym
wieczorem
trudno jest spotkac samochod z zapalonymi swiatlami, a jakosc wozu
nie ma tu
rzadnego znaczenia. Nie nalezy wiec wydziwiac na swoich. Co kraj to
obyczaj."
Ojcze, no i co z tego? Należy przejmować dobre obyczaje.
"adam 04-08-2002 08:27 odpowiedz na list odpowiedz cytując
Można by dla rzekomego bezpieczeństwa jeździć z włączonym na stałe
klaksonem,
wyposażyć każdy pojazd w kolorowego koguta, oraz w warunkach
doskonałej
widoczności w dzień włączać światła mijania itd"
Ale z tego wszystkiego nieuciążliwe i przy tym skuteczne jest ostatnie. Więc
dlaczego tego nie robić?
"darr.darek 04-08-2002 15:26 odpowiedz na list odpowiedz cytując
Skąd Ci wyszło te 85% ? Może wyjedź jeszcze raz i przelicz
powtórnie ."
Tak mi wyszło. A gdyby innego dnia było to np. 75% to co z tego?
"xxx 05-08-2002 02:21 odpowiedz na list odpowiedz cytując
Czy np. Niemcy jeżdżą w starych trupach (bo jakoś w dzień nie widać
włączonych
świateł w ichh mercach czy bmw). A jeżeli mnie nie widzisz jadącego
w dzień bez
włączonych świateł (a właśnie tak jeżdże, chyba, że zimą bo musze),
to radze
jak najszybciej udać się do okulisty i nie siadać za kierownicą
swojego super
bolidu, bo stwarzasz duże zagrożenie dla innych użytkowników dróg,
którzy
dobrze widzą."
Po pierwsze - co z tego że Niemcy? Przecież np. wojnę przegrali :-) Po
drugie - jakbyś miał światła zapalone, to widziałbym cię lepiej/wcześniej. Po
trzecie - nie mam superbolidu (i co ma piernik do wiatraka?). Po czwarte -
skąd wiesz, że źle widzę? Po piąte - skąd wiesz, że inni użytkownicy dróg
dobrze widzą (np. ciebie)?
"franek-b 05-08-2002 21:42 odpowiedz na list odpowiedz cytując
ps nie jezdze padlem mam bmw 318 rocznik 2001, i nie cierpie
burakow jezdzacych
na halogenach w dzien..."
A dlaczego jest burakiem ktoś, kto jeździ w dzień na światłach mijania? A
może burakiem jest ktoś, kto robi odwrotnie? Nie udowodniłem ci tego?