Dodaj do ulubionych

Wycieczka Matizem do Finlandii

IP: 10.2.0.* / *.energopol.com.pl 20.09.01, 09:08
Witam!

Rozpisywaliśmy się swego czasu o problemach z naszymi wozami w trakcie wakacji.
Napiszę krótko: Dopuściłem się w te wakacje wycieczki do Finlandii i doszedłem
do wniosku, że tym samochodem spokojnie można wybrać się za granicę -> zero
klopotów.

przejechane 򘖀 km, spalanie ~ 6 litrów LPG / 100 km
zasięg 700km benzyna + 500 km gaz.
(samochód 2 letni, przebieg ponad 40 000)

Pozdrawiam Zapaleńców.




Obserwuj wątek
    • Gość: Sven Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.waw.cdp.pl 20.09.01, 11:39
      A jak Twoje plecy?

      • Gość: mac Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 213.77.125.* 20.09.01, 12:56
        Mój teść jechał Matizem do Chorwacji. Wczesniej go chwalił. W mieście jest OK.
        Ale po tej trasie ok. 1200 km stwierdził że to małe gówno, które jest w dodatku
        niewygodne. Po przekroczeniu 125 km/h szwagier musiał trzymać schowek i deskę
        rozdzielczą żeby nie wyleciał na niego, wszystko drżało, a oni chcieli wreście
        dojechać (szybciej) do celu.
        Ja jechałem przed nimi starą Corsą, pomimo że małe auto ale komfort o klasę
        wyższy.
        Pzdr.
        • Gość: Artur Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 192.168.134.* / *.Astral.Lodz.PL 20.09.01, 17:38
          Gość portalu: mac napisał(a):

          > Mój teść jechał Matizem do Chorwacji. Wczesniej go chwalił. W mieście jest OK.
          > Ale po tej trasie ok. 1200 km stwierdził że to małe gówno, które jest w dodatku
          >
          > niewygodne. Po przekroczeniu 125 km/h szwagier musiał trzymać schowek i deskę
          > rozdzielczą żeby nie wyleciał na niego, wszystko drżało, a oni chcieli wreście
          > dojechać (szybciej) do celu.
          > Ja jechałem przed nimi starą Corsą, pomimo że małe auto ale komfort o klasę
          > wyższy.
          > Pzdr.
          Mam na to radę...trzeba czasami wyważać koła to nie będzie trzęsło.Pozdr

          • Gość: max Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 14:28
            Facet ja jechałem Matizem do Hiszpani i przy prędkości 160 km/h nie było żadnych problemów. Widocznie twój
            teśc nie potrafi jeździć albo pomylił Matiza z Fiatem 125p
            • Gość: grzegorz Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 10.2.0.* / *.energopol.com.pl 21.09.01, 14:34
              Gość portalu: max napisał(a):

              > Facet ja jechałem Matizem do Hiszpani i przy prędkości 160 km/h nie było żadnyc
              > h problemów. Widocznie twój
              > teśc nie potrafi jeździć albo pomylił Matiza z Fiatem 125p

              Nie powinno być żadnych wibracji.
              Problem zaczyna się przy 170 km/h, jak komputer odcina matizowi paliwo na 5-ce.
              Przetestowane.

              PZDR
              • Gość: Kwicze z Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 19:25
                Gość portalu: grzegorz napisał(a):

                > Gość portalu: max napisał(a):
                >
                > > Facet ja jechałem Matizem do Hiszpani i przy prędkości 160 km/h nie było ż
                > adnyc
                > > h problemów. Widocznie twój
                > > teśc nie potrafi jeździć albo pomylił Matiza z Fiatem 125p
                >
                > Nie powinno być żadnych wibracji.
                > Problem zaczyna się przy 170 km/h, jak komputer odcina matizowi paliwo na 5-ce.
                EEEEEEEEEtam, na w moim odcina na 6-tce i dopiero przy 250km/h. tak samo
                przetestowane.
                > Przetestowane.
                >
                > PZDR

          • Gość: max Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 14:34
            Facet ja jechałem Matizem do Hiszpani i przy prędkości 160 km/h nie było żadnych problemów. Widocznie twój
            teśc nie potrafi jeździć albo pomylił Matiza z Fiatem 125p
        • Gość: baca Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 18:20
          Gość portalu: mac napisał(a):

          > Mój teść jechał Matizem do Chorwacji. Wczesniej go chwalił. W mieście jest OK.
          > Ale po tej trasie ok. 1200 km stwierdził że to małe gówno, które jest w dodatku
          >
          > niewygodne. Po przekroczeniu 125 km/h szwagier musiał trzymać schowek i deskę
          > rozdzielczą żeby nie wyleciał na niego, wszystko drżało, a oni chcieli wreście
          > dojechać (szybciej) do celu.
          > Ja jechałem przed nimi starą Corsą, pomimo że małe auto ale komfort o klasę
          > wyższy.
          > Pzdr.

          A łyżka na to niemożliwe!!!
          Mam Matiza i jest super. Wygodny, nie mam żadnych problemów z plecami po długiej
          jeździe, a tym co mają polecam jakiegoś dobrego specjalistę od chorób pleców. Mam
          Matka od pół roku i stwierdzam, że jest bez wad. Nic nie trzeszczy i nie odpada,
          a w to co napisał szanowny przedmówca poprostu nie wierzę!!! Takie bzdety to
          możesz wciskać Fiatowcom, a nie mnie!
          • Gość: MT Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.mediacom.pl 20.09.01, 18:31
            Gość portalu: baca napisał(a):

            Nic nie trzeszczy i nie odpada
            > ,
            > a w to co napisał szanowny przedmówca poprostu nie wierzę!!! Takie bzdety to
            > możesz wciskać Fiatowcom, a nie mnie!

            witam szanowny Kolego. Od kiedy to trwalosc samochodu sprawdza sie po uplywie
            polowy roku???? Mozna tak napisac, jesli wozek ma przejechane 50 tys w takim
            czasie i to bedzie w miare powazne. Nie mysl sobie ze kupiles matiza i
            pojezdziles pol roku i juz zachwalasz ze jest trwaly. Mialem Uno - teraz uz nie
            mam, autko mialo 4 lata i sie nie sypalo ani nic, a wiesz czemu? bo mialo
            przebieg 30 tys km.Kup sobie malucha, potrzymaj z 10 at w garazu i jezdzij raz na
            miesiac po 2 kilometry. Wyjmij go za 10 lat i nie mow prosze cie ze jest
            bezawaryjny. Pzdr.

          • Gość: cień Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.acn.waw.pl 21.09.01, 09:33
            A ile masz wzrostu? Bo to jest bardzo ważne.
            • Gość: grzegorz Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 10.2.0.* / *.energopol.com.pl 21.09.01, 11:08
              Gość portalu: cień napisał(a):

              > A ile masz wzrostu? Bo to jest bardzo ważne.

              ~ 175 cm
        • Gość: max Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl 21.09.01, 14:33
          Jeszcze jedno kolega mi podp[owiada,ze prawdopodpbnie pomyliliście kraje zamiast Chorwacji może to był
          Afganistan lub Mongolia bo wtedy rzeczywiście będą otwietać się schowki ponieważ tam nie ma dróg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: grzegorz Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 10.2.0.* / *.energopol.com.pl 21.09.01, 11:13
        Gość portalu: Sven napisał(a):

        > A jak Twoje plecy?
        >

        Jeszcze całe.

        Widzę, że powraca stary temat foteli w Matizie. Moim zdaniem to kwestia
        regulacji. Nie jest, aż tak źle. Trzeba posiedzieć i pokręcić wajchami :)

        Pozdrawiam
        • Gość: baca Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 16:43
          Gość portalu: grzegorz napisał(a):

          > Gość portalu: Sven napisał(a):
          >
          > > A jak Twoje plecy?
          > >
          >
          > Jeszcze całe.
          >
          > Widzę, że powraca stary temat foteli w Matizie. Moim zdaniem to kwestia
          > regulacji. Nie jest, aż tak źle. Trzeba posiedzieć i pokręcić wajchami :)
          >
          > Pozdrawiam

          Jak już pisałem wcześniej plecy mnie w Matizie nie bolą, a mam 186 cm. wzrostu.
          Niestety nie każdy kierowca umie obsługiwać taką małą dźwignię do regulacji
          oparcia, która znajduje się w Matizie z boku fotela :)))
          A co do tego, że nie mam po pół roku prawa pisać o trwałości Matiza. Co do
          trwałości to zgoda, ale ja piszę, że mi nic nie skrzypi i nie odpada i nie
          przypuszczam że zacznie. Miałem ci ja kiedyś malucha i tam wszystko skrzypiało od
          nowości, nie mówiąc już o Skodzie. Jaknajbardziej mam prawo opiniować Matiza po
          pół roku jako super samochód, bo jak dotąd taki jest i nie będzie mi jakiś były
          właściciel Uno mówił co mi wolno, a co nie!
    • Gość: Pitz Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 157.25.125.* 20.09.01, 15:00
      Gość portalu: grzegorz napisał(a):

      > Witam!
      >
      > Rozpisywaliśmy się swego czasu o problemach z naszymi wozami w trakcie wakacji.
      > Napiszę krótko: Dopuściłem się w te wakacje wycieczki do Finlandii i doszedłem
      > do wniosku, że tym samochodem spokojnie można wybrać się za granicę -> zero
      > klopotów.
      >
      > przejechane 򘖀 km, spalanie ~ 6 litrów LPG / 100 km
      > zasięg 700km benzyna + 500 km gaz.
      > (samochód 2 letni, przebieg ponad 40 000)
      >
      > Pozdrawiam Zapaleńców.
      >
      >
      >
      >

      Sa i tacy, co na Szpicbergen na piechote...
    • Gość: gogo Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.jjplank.com 20.09.01, 22:55
      To wszystko to nic! Moze rozpocznie to dluga dyskusje, ale ja wykonalem cos
      szalonego. Jak teraz o tym mysle, to mi sie niedobrze robi. Po prostu: zrobilem
      trase z Wroclawia do Rzymu za jednym zamachem!!! 24godziny za kolkiem. Ale to
      jeszcze nic. Zrobilem to VW Golfem JEDYNKA - 1.5 diesel!!! Nikomu nie zycze
      takiej przyjemnosci....
      Co wiecej: 4 dni pozniej ta sama trasa w ten sam sposob tylko w przeciwnym
      kierunku. Pod koniec drogi juz mialem zwidy. Zabraniam komukolwiek robic cos
      takiego! Niesamowicie niebezpieczne!
      • Gość: MT Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.mediacom.pl 21.09.01, 08:17
        U mojego szwagra w firmie kierowcy jezdza po 24 non stop po to zeby nie
        zmieniac sie czesto. Dziwne prawda? 24 h za kolkiem ciagnika siodlowego bez
        zmruzenia oka a potem 2 dni wolnego.
        • Gość: **** Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 194.181.188.* 21.09.01, 10:45
          Gość portalu: MT napisał(a):

          > U mojego szwagra w firmie kierowcy jezdza po 24 non stop po to zeby nie
          > zmieniac sie czesto. Dziwne prawda? 24 h za kolkiem ciagnika siodlowego bez
          > zmruzenia oka a potem 2 dni wolnego.
          JA BYM STRZELAŁ BEZ PARDONU . TO WOŁA O POMSTĘ . TO POTENCJALNI MORDERCY
          Pozdrawiam****
        • Gość: Mordulec Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.dbtec.de 21.09.01, 10:48
          gogo,
          golf 1 to byl znakomity samochod ze znakomitymi siedzeniami. 24 godziny za
          kolkiem to rzeczywiscie obled ale nie miej zludzen, ze jesli jechalbys BMW 7
          albo Mercedesem S to bylbys duzo mniej zmeczony. Zrobilem juz podobne
          doswiadczenia i to, ze auto kosztuje kilka razy wiecej i wazy 1,5 lub 2 tony
          niczego specjalnie nie zmienia. Po tak dlugiej jezdzie jest sie po prostu
          wykonczony.
          Co jedynie zwlaszcza we Wloszech moze bardzo powaznie dac sie we znaki to brak
          klimatyzacji ale przeciez nie brak i malych, tanich samochodow z klimatyzacja.
          • Gość: gogo Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.jjplank.com 21.09.01, 17:15
            Gość portalu: Mordulec napisał(a):

            > gogo,
            > golf 1 to byl znakomity samochod ze znakomitymi siedzeniami. 24 godziny za
            > kolkiem to rzeczywiscie obled ale nie miej zludzen, ze jesli jechalbys BMW 7
            > albo Mercedesem S to bylbys duzo mniej zmeczony. Zrobilem juz podobne
            > doswiadczenia i to, ze auto kosztuje kilka razy wiecej i wazy 1,5 lub 2 tony
            > niczego specjalnie nie zmienia. Po tak dlugiej jezdzie jest sie po prostu
            > wykonczony.
            > Co jedynie zwlaszcza we Wloszech moze bardzo powaznie dac sie we znaki to brak
            > klimatyzacji ale przeciez nie brak i malych, tanich samochodow z klimatyzacja.

            Fakt, nie najgorsze z niego autko. Zapomnialem chyba dodac, ze to bylo w czasie
            tegorocznych wakacji. Tak wiec jedynym jego plusem jak na nasze czasy to
            spalanie: ok. 4 - 5,5 l/100km (ON, oczywiscie). A klimy faktycznie bylo brak...
            Co do porownania z Mercami i BMW - z pewnoscia masz racje, aczkolwiek nie
            jezdzilem takimi wozami, wiec nie moge potwierdzic.
            pzdr
        • Gość: Krzysiek Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.toya.net.pl 20.10.01, 10:54
          A efekty widac na drogach. Niech sprobuja tak u Niemcow. Takich kierowcow
          trzeba eliminowac.
      • Gość: Zygmunt Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.opisik.pulawy.pl 21.09.01, 11:19


        > ...zrobilem trase z Wroclawia do Rzymu za jednym zamachem!!! 24godziny za
        > kolkiem. Ale to jeszcze nic. Zrobilem to VW Golfem JEDYNKA - 1.5 diesel!!! ...

        a ja 13 grudnia 1981 r. przejechałem trasę z Puław (woj. lubelskie) do Świeradowa
        Zdrój (jeleniogórskie) i powrót do Puław (tylko z pół godzinnym postojem na
        załadunek dziecka do samochodu). Zima, stan wojenny, pomocy z nikąd i benzyny
        ogólny brak. Razem 1150 km i tylko 60 litrów paliwa, więc szybka jazda niemożliwa
        też z powodów oszczędnościowych, czas "wycieczki" 23,5 godz. nonstop. Powód
        wyjazdu - to stan wojenny zmusił mnie do wcześniejszego odbioru dziecka z
        sanatorium, miało wtedy 5,5 roku a niekontrolowany przebieg stanu wojennego mógł
        mnie z ukochanym dzieckiem rozdzielić, dlatego musiałem tak zrobić. A teraz
        najważniejsze jakim samochodem, kto zgadnie? TAK, PF 126 p z silniczkiem 600 ccm.
      • Gość: Kzrysiek Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.toya.net.pl 20.10.01, 10:59
        Cale szczescie,ze pod koniec listu napisales cos mondrego. Inaczej trzeba by
        cie podac do prokuratury za probe zabojstwa. Wkurzaja mnie tego typu
        przechwalki. Czy ty zastanawiales sie co mogles zrobic innym. Jak chcesz sobie
        poryzykowac to zagraj sobie w rosyjska ruletke nie rewolwerem tylko pistoletem.
        Ostatnio PR3 tez puszcza wypowiedzi wesolkow co to 170 przez miasto i zwiali
        policji, albo ze maja juz 70 pkt i policje w d... Nie ma nic gorszego. W
        cywilizowanych krajach zostali by wyeliminowani z ruchu.
    • Gość: ya$ek Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.tele2.pl 21.09.01, 12:15
      napisz jakimi fyrami jezdza finowie.a moze bylo na miejscu tez troche
      matizoov????
      • Gość: Artur Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.toya.net.pl 21.09.01, 12:41
        Gość portalu: ya$ek napisał(a):

        > napisz jakimi fyrami jezdza finowie.a moze bylo na miejscu tez troche
        > matizoov????

        Nie wiem jak jest w Finlandii,ale byłem dwukrotnie w tym roku w Włoszech i
        przecierałem oczy ze zdumienia ponieważ miałem wrażenie,że miatizow jest więcej
        niż seicento,one były wszędzie.Sporo było już tych nowych matizów...swoją drogą
        to bardzo ładne autka.Pozdr.
        • Gość: msz Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 192.168.9.* / *.exbud.com.pl 17.10.01, 08:01
          Gość portalu: Artur napisał(a):

          > Gość portalu: ya$ek napisał(a):
          >
          > > napisz jakimi fyrami jezdza finowie.a moze bylo na miejscu tez troche
          > > matizoov????
          >
          > Nie wiem jak jest w Finlandii,ale byłem dwukrotnie w tym roku w Włoszech i
          > przecierałem oczy ze zdumienia ponieważ miałem wrażenie,że miatizow jest więcej
          >
          > niż seicento,one były wszędzie.Sporo było już tych nowych matizów...swoją drogą
          >
          > to bardzo ładne autka.Pozdr.

          Ja bylem w tym roku w Londynie i tam tez troche Matizow pomyka.

      • Gość: grzegorz Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 10.2.0.* / *.energopol.com.pl 21.09.01, 12:59
        Gość portalu: ya$ek napisał(a):

        > napisz jakimi fyrami jezdza finowie.a moze bylo na miejscu tez troche
        > matizoov????

        Może zacznę od republik nadbałtyckich

        Litwa: 40% Audi, 30% VW, 10% BMW, reszta prod ZSRR i innych!!! zero samochodów
        japońskich, koreańskich, włoskich itp.!!!!!
        Łotwa: troche mniejsza przewaga Audi, ale tak samo jak na Litwie
        Estonia: Przewaga niemców, ale sporo już japończyków i inych europejczyków (Fiat)

        Finlandia: Dużo samochodów typowo europejskich: Fiat (sporo Punciaków), VW,
        również francuzy, no i oczywiście sporo Yarisów :) Sporo też Saabów (podobno
        mają tu fabrykę) Ogólnie rynek urozmaicony, ale z przewagą kompaktowych
        oszczędnych samochodów. (benzyna ~ 4.5 zł / litr ). Poza miastem sporo dużych
        samochodów terenowych - głownie amerykańców.

        Jeszcze jeden szczegół: Każdy szanujący się Fin posiada w garażu starą
        amerykańską limuzynę (np. Dodge Aspen), często w super stanie. Podobno kiedyś
        było ich tu dużo.



        P.S. Daewoo 200km od granicy Polskiej kojarzy się już tylko z mikrofalówką :), i
        Matiz robi furorę na ulicy. Na prawdę wszyscy się odwracają.

        Pozdrawiam
        grzegorz
        • Gość: grzegorz Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 10.2.0.* / *.energopol.com.pl 21.09.01, 13:02
          Jeszcze jedno: większość ludzi w Finlandii na Daewoo mówi [dejw]
    • Gość: cień Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.acn.waw.pl 21.09.01, 14:39
      Można i rowerem. Matiz to typowe miejskie autko. A tak na marginesie to ile
      masz wzrostu?
      • grzegorzs Re: Wycieczka Matizem do Finlandii 21.09.01, 14:40
        Gość portalu: cień napisał(a):

        > Można i rowerem. Matiz to typowe miejskie autko. A tak na marginesie to ile
        > masz wzrostu?

        175 cm
        • Gość: cień Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: *.acn.waw.pl 21.09.01, 15:52
          O układ kostny i mięsniowy nie musisz się martwić w przeciwieństwie do mnie.
          • Gość: kolo Re: Wycieczka Matizem do Finlandii IP: 10.130.128.* / *.acn.pl 04.10.01, 22:12
            Mam Matiza kupionego w salonie w kwietniu 2000 roku. Przejechałem prawie 50
            tys. i zaliczyłem 5 darmowych przeglądów. Autko bezawaryjne mało pali,szybko
            jeżdzi ( do 160 km/h ). Często zaliczam nim dłuższe trasy (od 300 do 1000
            km.).Siedzenia jak na tak małe autko dość wygodne.Ogólnie za te pieniążki
            świetne autko myślę że dużo lepsze od Seicento (nim też miałem okazję sporo
            jeżdzić). Jedyny minus to skromny bagażnik.Ale samochód nadrabia miejscem w
            środku.Myślę że ci którzy naprawdę jeżdzą tym samochodem mogą powiedzieć o nim
            sporo dobrego. Pozdrowienia dla wszystkich!!!!!!!!!
    • Gość: pitt Re: mała Awaria IP: *.*.*.* 16.10.01, 20:41
      Jeżdżę ponad 2 lata Matizem sprawuje się świetnie jak na swoją cenę. Ostatnio
      przy przebiegu 28 tys. coś zaczęło stukać, raczej trzeć w lewym kole. Dzieje
      się to nie zawsze. Nieraz przejadę 100 km i nic. Jak już coś trze to
      najbardziej słychać przy skręcie w prawo przy małych prędkościach.Nie wygląda
      to na łożyska, bo "na luzie" jest cichutko, w serwisie wymienili mi klocki jak
      się okazało niepotrzebnie i tyle. Może ktoś miał podobną sytuację.

      --------------------------------------------------------------------------------


      • Gość: msz Re: mała Awaria IP: 192.168.9.* / *.exbud.com.pl 17.10.01, 08:14
        Gość portalu: pitt napisał(a):

        > Jeżdżę ponad 2 lata Matizem sprawuje się świetnie jak na swoją cenę. Ostatnio
        > przy przebiegu 28 tys. coś zaczęło stukać, raczej trzeć w lewym kole. Dzieje
        > się to nie zawsze. Nieraz przejadę 100 km i nic. Jak już coś trze to
        > najbardziej słychać przy skręcie w prawo przy małych prędkościach.Nie wygląda
        > to na łożyska, bo "na luzie" jest cichutko, w serwisie wymienili mi klocki jak
        > się okazało niepotrzebnie i tyle. Może ktoś miał podobną sytuację.
        >
        > -------------------------------------------------------------------------------

        Tez cos takiego mialem jak skrecilem kola na maxa i ruszalem, bylo to mniej
        wiecej po takim przebiegu jak ty. Teraz mam 34 tys. i juz tego nie slychac.

        A tak na marginesie to planuje sie wybrac Matizem do Angli w najblizsze wakacje.
        Na pewno nie bedzie to super wygodne ale lepsze niz jazda autobusem 24h non stop.
        Miałem trochę wątpliwosci co do takiej dalekiej trasy ale jak ludzie dojeżdżają
        do Hiszpani i stamtąd wracają to jest ok. Poza tym chciałbym też pojeździć trochę
        po samej Anglii.
        Na koniec chciałbym powiedzieć żebyście nie pisali że Matizem da się jechać 160
        bo jest to poprostu niemożliwe, tyle ile podaje instrukcja czyli 145 to tak.

        • Gość: mabr Instrukcje klamia IP: *.sysquest.se 17.10.01, 16:17
          > Na koniec chciałbym powiedzieć żebyście nie pisali że Matizem da się jechać
          > 160 bo jest to poprostu niemożliwe, tyle ile podaje instrukcja czyli
          > 145 to tak.

          Mam wloskiego Uno, silnik 1100, w którego instrukcji napisali Vmax 140km/h.
          I rzeczywiscie tak bylo, ale zadbalem o niego troszke i bez zadnych przeróbek
          skonczyl mi sie licznik! (180 km/h)

          Wiec nie mów ze sie nie da...
          • Gość: msz Re: Instrukcje klamia IP: 192.168.9.* / *.exbud.com.pl 18.10.01, 11:05
            Gość portalu: mabr napisał(a):

            > > Na koniec chciałbym powiedzieć żebyście nie pisali że Matizem da się jecha
            > ć
            > > 160 bo jest to poprostu niemożliwe, tyle ile podaje instrukcja czyli
            > > 145 to tak.
            >
            > Mam wloskiego Uno, silnik 1100, w którego instrukcji napisali Vmax 140km/h.
            > I rzeczywiscie tak bylo, ale zadbalem o niego troszke i bez zadnych przeróbek
            > skonczyl mi sie licznik! (180 km/h)
            >
            > Wiec nie mów ze sie nie da...

            I co komputer odciął Ci dopływ paliwa....

          • Gość: Krzysiek Re: Instrukcje klamia IP: *.toya.net.pl 20.10.01, 11:04
            Gość portalu: mabr napisał(a):

            > > Na koniec chciałbym powiedzieć żebyście nie pisali że Matizem da się jecha
            > ć
            > > 160 bo jest to poprostu niemożliwe, tyle ile podaje instrukcja czyli
            > > 145 to tak.
            >
            > Mam wloskiego Uno, silnik 1100, w którego instrukcji napisali Vmax 140km/h.
            > I rzeczywiscie tak bylo, ale zadbalem o niego troszke i bez zadnych przeróbek
            > skonczyl mi sie licznik! (180 km/h)
            >
            > Wiec nie mów ze sie nie da...

            A gorka byla duza?
        • Gość: Franek Re: mała Awaria IP: *.mannesmann.de 17.10.01, 16:33

          > Tez cos takiego mialem jak skrecilem kola na maxa i ruszalem, bylo to mniej
          > wiecej po takim przebiegu jak ty. Teraz mam 34 tys. i juz tego nie slychac.
          >
          > A tak na marginesie to planuje sie wybrac Matizem do Angli w najblizsze wakacje
          > .
          > Na pewno nie bedzie to super wygodne ale lepsze niz jazda autobusem 24h non sto
          > p.

          mam nadzieje ze zdajesz sobie z kosztow przekroczenia kanalu? w zaleznosci od wersji cena to ok 130 funtow (w
          obie strony)

          > Miałem trochę wątpliwosci co do takiej dalekiej trasy ale jak ludzie dojeżdżają
          >
          > do Hiszpani i stamtąd wracają to jest ok. Poza tym chciałbym też pojeździć troc
          > hę
          > po samej Anglii.

          tak poza tym to powodzienia (bez zlosliwosci), warto to przezyc:)))

          • Gość: msz Re: mała Awaria IP: 192.168.9.* / *.exbud.com.pl 18.10.01, 11:08
            Gość portalu: Franek napisał(a):


            >
            > mam nadzieje ze zdajesz sobie z kosztow przekroczenia kanalu? w zaleznosci od w
            > ersji cena to ok 130 funtow (w
            > obie strony)
            O kurde nie wiedziałem że tak drogo.
            > > Miałem trochę wątpliwosci co do takiej dalekiej trasy ale jak ludzie dojeż
            > dżają
            > >
            > > do Hiszpani i stamtąd wracają to jest ok. Poza tym chciałbym też pojeździć
            > troc
            > > hę
            > > po samej Anglii.
            >
            > tak poza tym to powodzienia (bez zlosliwosci), warto to przezyc:)))
            A jechałeś kiedyś autobusem do Londynu? Też warto to przeżyć.

        • Gość: pitt Re: mała Awaria IP: *.*.*.* 20.10.01, 09:39
          Gość portalu: msz napisał(a):

          > Gość portalu: pitt napisał(a):
          >
          > > Jeżdżę ponad 2 lata Matizem sprawuje się świetnie jak na swoją cenę. Ostat
          > nio
          > > przy przebiegu 28 tys. coś zaczęło stukać, raczej trzeć w lewym kole. Dzie
          > je
          > > się to nie zawsze. Nieraz przejadę 100 km i nic. Jak już coś trze to
          > > najbardziej słychać przy skręcie w prawo przy małych prędkościach.Nie wygl
          > ąda
          > > to na łożyska, bo "na luzie" jest cichutko, w serwisie wymienili mi klocki
          > jak
          > > się okazało niepotrzebnie i tyle. Może ktoś miał podobną sytuację.
          > >
          > > --------------------------------------------------------------------------
          > -----
          >
          > Tez cos takiego mialem jak skrecilem kola na maxa i ruszalem, bylo to mniej
          > wiecej po takim przebiegu jak ty. Teraz mam 34 tys. i juz tego nie slychac.
          >
          > A tak na marginesie to planuje sie wybrac Matizem do Angli w najblizsze wakacje
          > .
          > Na pewno nie bedzie to super wygodne ale lepsze niz jazda autobusem 24h non sto
          > p.
          > Miałem trochę wątpliwosci co do takiej dalekiej trasy ale jak ludzie dojeżdżają
          >
          > do Hiszpani i stamtąd wracają to jest ok. Poza tym chciałbym też pojeździć troc
          > hę
          > po samej Anglii.
          > Na koniec chciałbym powiedzieć żebyście nie pisali że Matizem da się jechać 160
          >
          > bo jest to poprostu niemożliwe, tyle ile podaje instrukcja czyli 145 to tak.
          >

          Powrócę jeszcze do tego tarcia w lewym kole, bo jest to denerwujace. Moze wiesz
          co było przyczyna tego tarcia w kole w Twoim Matizie.
    • Gość: Tomasz Re: Matiz - rozumiem, a inne marki ? IP: 193.59.192.* 17.10.01, 15:00
      Siedzenia: proponuje dłuższą jazdę Focusem - po wydostaniu się z auta ból
      okropny i sztywność ogromna - problem w podparciu odcinka lędźwiowego
      kręgosłupa, tę kwestią świetnie rozwiązano w Vectrze - problem w tym, że
      to podparcie to kilka sznurków które wyraźnie uwierają niepuszystych w kręgi.
      Osobiście wybieram fotel w Scanii (na poduszce + 2 poduszki pow. podpierające).
      Mój rekord to 8 godzin jazdy non stop: Kielce, Grójec, Radom, Sochaczew, Płońsk,
      Olsztynek, Olsztyn. Tylko lekko bolą kolanka, ale to norma.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka