mejson.e
14.09.05, 22:07
Po dłuższym czasie jeżdżenia po naszych drogach już podświadomie rejestrujemy
pewne zachowania innych kierujących, po których możemy ocenić, że nie są to
jeszcze orły kierownicy a nieopierzone ptaszyny - i to wcale nie chodzi tu
tylko o młodych wiekiem.
Choćby nie wiem jak groźne miny stroili, nie są w stanie ukryć swoich niedomagań.
Co dziwne - niektórzy równie słabi kierowcy wcale się tak nie ujawniają.
Jeśli ktoś jedzie spokojnie i ostrożnie, to nie wpada w oko tak łatwo jak
szpanujący żółtodziób.
Jakie zachowania przekonują was, że macie do czynienia z niedoświadczonym
kierowcą?
Moje notowania to:
1.Częste hamowanie podczas jazdy w kolumnie - nie potrafią zostawić sobie
odrobiny miejsca i patrzeć na kilka samochodów do przodu - każde zwolnienie
poprzedników ich zaskakuje i zmusza do hamowania.
2.Czekanie na okazję do wyprzedzania na zderzaku poprzednika - wychylanie sie
co chwila i rozpoczynanie wyprzedzania z prędkością początkową taką samą jak
pojazd wyprzedzany. Bez mocnego silnika i odpowiedniego biegu rozciagają
manewr na kilkanaście sekund.
3.Przyhamowywanie w środku zakrętu - zaskakiwani krzywizną nie potrafią dobrać
prędkości i biegu przed zakrętem.
4."Straszenie" poprzednika jadącego wolniej nagłym zbliżaniem się do tylnego
zderzaka i uwieszenie na nim przez dłuższą chwilę. Pisałem o tym w wątku o
mleczakach.
5.Zmiana pasów gwałtownymi ruchami kierownicy - jak przy slalomie lub
naśladowaniu kierowców wyścigowych.
Na razie tyle przykładów, macie jakieś swoje?
Nie rozpocząłem tego wątku by się "powymandrzac", ale by uświadomić
niedoświadczonym a agresywnym, że niektóre zachowania demaskują szybko ich
rzeczywisty poziom umiejętności.
I trzeba tu odróżnić "normalnych" początkujących kierowców od agresywnych,
prężących muskułki cherlaków, którym nadmuchany kostium Supermena może i
dodaje sylwetki ale nie dodaje ani krztyny siły.
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.