agitator 29.11.05, 19:44 Wyje mi alternator gdy silnik jest zimny. W dni cieplejsze jest ok. Gdzieś tam wyczytałem, że to objaw agonii. Czy może jeszcze popracować? Ładowanie jest. Link Zgłoś Obserwuj wątek
tomi_22 Re: Wyjący alternator 29.11.05, 19:46 To juz jest agonia. Mi w starym aucie tez wyl. Zrobilem nim jeszcze 20 tys, ale zepsul sie w poludniowej Francji. Koszt naprawy taki sam jak w PL, ale placone w Euro - auc, bolalo. Link Zgłoś
xystos Re: Wyjący alternator 29.11.05, 19:46 agitator napisał: > Wyje mi alternator gdy silnik jest zimny. W dni cieplejsze jest ok. > Gdzieś tam wyczytałem, że to objaw agonii. Czy może jeszcze popracować? > Ładowanie jest. .. lozyska alternatora sie koncza,-zmien alternator teraz,nie w szczerym polu . Link Zgłoś
waskes29 Re: Wyjący alternator 29.11.05, 19:52 Zalezy jaki samochod czasami bardzo tanio mozna wymienic lozyska a czasami bardziej oplaca sie kupic drugi uzywany. Jak masz zmieniac lozyska to lepiej jak najszybciej pozniej moze juz nie bedzie gdzie ich wsadzic. Link Zgłoś
agitator Re: Wyjący alternator 29.11.05, 20:47 Wydaje mi się, że to poważniej niż łożyska. Łożyska wyłyby raczej non-stop. Tak mi się wydaje... Link Zgłoś
klemens1 Re: Wyjący alternator 30.11.05, 09:15 Łożyska i/lub stojan. Proponuję zregenerować alternator - w moim przypadku był to koszt ok. 350 PLN a wymienili praktycznie wszystko oprócz obudowy. I alternator mało typowy. Link Zgłoś
shah Re: Wyjący alternator 30.11.05, 12:24 Radzę, szybko oddać do naprawy. Mi kiedyś nagle rozsypał się alternator i to ... gdy jechałem z rodziną na święta - na szczęście niezbyt daleko od domu. Lepiej oddać szybko, bo może skończy się tylko na wymianie łożysk, inaczej pęknie obudowa i ... Mi pękła no i trzeba było wymienić na regenerowany - ok 450 zł. Link Zgłoś
wilk11 Re: Wyjący alternator 30.11.05, 16:36 Pytania do ludzi z doświadczeniem: Jak obstawiacie, ile jeszcze pociągnie alternator, który właśnie zaczął wyć? Czy bardziej chodzi tu o ilość zrobionych km czy czas? Czy krótkie wycie po uruchomieniu sugeruje, że alternator nie znajduje się jeszcze w katastrofalnym stanie i można z miesiąc pojeździć, a wtedy będzie wył dłużej czy to nie ma związku? Co to znaczy, że alternator "psuje się w szczerym polu"? Wyobrażam sobie, że podczas jazdy jego obciążenie jest niewielkie i w trakcie (na dodatek silnik, samochód jest ciepły) nie wystąpi usterka, raczej tylko przy odpalaniu? Czy alternator jest na tyle skomplikowaną częścią elektryczną, że zajmują się nim tylko elektrycy samochodowi, czy można się z nim udać do każdego serwisu bez specyfikacji? (no, nie blacharskiego oczywiście) z góry dziękuję za odpowiedzi fachowców :) Link Zgłoś
lobuzek1 Re: Wyjący alternator 30.11.05, 16:40 Nie da się stwierdzić ile jeszcze pociągnie. Jak wyje, to jeździsz na własne ryzyko. Zapewne są to łożyska, sam tak miałem i czym prędzej pojechałem do mechanika, łożyska kosztowały 70 zł. Jeśli rozleci się łożysko, to szlag może trafić alternator, bo przecież prędkość obrotowa wirnika jest wprost proporcjonalna do obrotów silnika. Tak więc wcale tak nie jest, że największe obciążenie pod względem mechanicznym (a wycie sugeruje taką właśnie usterkę) jest niewielkie. Jesli lubisz ryzyko to jeździj, ale jeśli chcesz mieć święty sposkój zrób co trzeba teraz. Link Zgłoś
codwakutasytoniejeden Re: Wyjący alternator 30.11.05, 16:42 U mnie kiedyś wyły łożyska. Jeździłem jeszcze tydzień i pewnego niespodziewanego popołudnia łożysko szlag trafił, zatrało się i zatrzymało, z pod maski poleciał dym bo pasek zaczął się ślizgać i palić przez to że koło na alternatorze się zatrzymało. Rozciąłem pasek i dojechałem bez ładowania do mechanika, ale było jeszcze jasno i niedaleko, a pompę wody napedza mi pasek rozrządu, także motoru nie zagrzałem. Link Zgłoś
lobuzek1 Re: Wyjący alternator 30.11.05, 16:58 No właśnie kolega ładnie opisał konsekwencje jazdy z wyjącym alternatorem. Jesli pompa wody jest napędzana paskiem to tym bardziej nie radzę próbować dalszej jazdy. Szlag ci trafi alternator i jeszcze przegrzejesz silnik, a wtedy wydatki będą naprawdę duże. Link Zgłoś
wilk11 Re: Wyjący alternator 30.11.05, 17:08 Dzięki za szybką reakcję :) Jak długo trwa naprawa/wymiana łożyska? Czy zrobią to w zwykłym serwisie? 70 zł brzmi bardzo ok, w porównaniu z 300-400 z poprzednich postów (ostatnio gorzej mi się wiedzie) Link Zgłoś
agitator Re: Wyjący alternator 30.11.05, 17:56 To Was zdziwię bo to już trwa od roku, po wymianie paska alternatora. Latem objaw zniknął. Teraz pojawił się na nowo tyle, że od czasu do czasu dźwięk jest silniejszy. Obejżałem pasek i dziwnie wygląda. Jest od wewnątrz na rowkach brązowy. Nie jest to efekt nadmiernego tarcia (związanego z tym wyciem)? Link Zgłoś
skyddad Re: Wyjący alternator 30.11.05, 18:15 Jezeli stosunkowo nowe auto,to prawodpodobnie pompe wody pedzi pasek rozrzadu. Czyli zostaniesz bez dostawy pradu na szosie. W Twoim wypadku to raczej lozysko.Musisz wiedziec ze samo lozysko jak padnie to wiadomo nastapi stop,ale przedtem kiedy wystapi luz na lozysku i os alternatora nie bedzie utrzymana w pewnych zyzach wystapi rzucanie twornikiem alternatora,to spowoduje nierownomierne pole magnetyczne pomiedzy uzwojeniem twornika a statora i wystapi zanik pradu generowanego przez te urzadzenie.Az w koncu sie zdziwisz ze teraz przy zimnie bedzie niedoladowana Twoja Batteria. Nie zwlekaj wymontuj alternator jak potrafisz i oddaj do elektryka niech wymieni odrazu oba lozyska na fabrycznie nowe a nie na lozyska typu "ze jeszcze panie troche pochasaja." Pzdr.Sky. Link Zgłoś
agitator Re: Wyjący alternator 30.11.05, 18:40 Tak, pompę wody napędza rozrząd. Ale nurtuje mnie pytanie, czy naturą łożysk jest to, że wyeksploatowane nie powinno buczeć nonstop?? Przymierzam się do zakupu nowego alternatora (jakieś 300-350 pln), dlatego wolę się upewnić. Link Zgłoś
skyddad Re: Wyjący alternator 30.11.05, 19:10 A moze mmasz postrzepiony od wewnatrz wieloklinowy pasek napedowy.Sprawdz.Wtedy wyje jak szatan.Pzdr.Sky. Link Zgłoś
agitator Re: Wyjący alternator 30.11.05, 19:26 Nie, jest nowy od miesiąca. Poprzedni był właśnie "nadpalony" jak powiedział mi mechanik. Jak zobaczył ten poprzedni (miałem go rok) to nie chciał uwierzyć, że był rok temu wymieniany. Link Zgłoś
darek9999 Re: Wyjący alternator 30.11.05, 20:06 no i tu sie zdziwisz,ale podstawową zasada działania wszelkich urządzen indukcyjnych jest........powstanie zmiennego pola magnetycznego(stąd kły na wirniku).z łożyskiem problem jest taki,że gdy sie na dobre rozsypie wirnik może faktycznie stracić osiowość i trzeć o stator.najczęściej jednak blokuje wirnik i zrywa pasek.nadpalony pasek to może być efekt blokującego łożyska lub przywarcie wenątrz alternatora ,co objawia się zwiększonymi oporami toczenia i ...wyciem.tutaj stawiam na łożyska. Link Zgłoś
agitator Re: Wyjący alternator 30.11.05, 23:17 Trochę mnie przeraża fakt, że to w sumie od roku tak wyło. Nie będę wchodził w sczegóły dlaczego tak długo zwlekałem - wynika to fachowości pewnej ASO. Obawiam się czy ten długi okres czasu nie wpłynął zbyt negatywnie na alternator. Link Zgłoś