Dodaj do ulubionych

Czy konieczny prawy kierunkowskaz

23.12.05, 17:32
www.prawko-kwartnik.info/images/wa3.html
Czy czerwony samochod jadacy do gory i skrecajacy w prawo tak jak go prowadzi
droga, musi uzywac prawego kierunkowskazu? Kogo i o czym ten kierunkowskaz
informuje?

Obserwuj wątek
    • fauna_pochwy Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 23.12.05, 17:38
      Moim zdaniem też nie jest potrzebny, ale zawsze włączam, żeby nie wypaść z
      wprawy. Jak znasz miasto na pamięć to czasem się zastanawiasz czy faktycznie
      jest on potrzebny. To samo zresztą jest kiedy stoisz na światłach na pasie
      tylko do skrętu w prawo, niby bez sensu, ale wkurzam się jak stoje za kimś a
      koleś nie pokazuje mi gdzie jedzie.
    • bojownik_syjamski Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 23.12.05, 18:36
      Czerwony jest OK, ale pomaranczowy ktory jedzie z dolu na wprost, czemu wlacza
      kierunkowskaz? Wyobrazmy sobie, ze z lewej jest wjazd na parking, brama od
      chalupy, albo inna podporzadkowana droga. Wlaczenie kierunkowskazu to
      dezinformacja jadacego z gory na dol.
      • kompletny_idiota Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 23.12.05, 18:48
        Wlaczenie kierunkowskazu to
        > dezinformacja jadacego z gory na dol.

        Jadacy z gory na dol i tak nie moze nic zrobic dopoki pomaranczowy, ktory ma
        pierwszenstwo, nie opusci skrzyzowania. Pomaranczowy kierunkowskazem lewym
        informuje jadacego za nim (akurat tu go nie pokazali) dlaczego zwalnia albo
        staje zamiast jechac dalej w prawo. Wtedy ten jadacy za pomaranczowym ominie go
        po jego prawej i pojedzie dalej. Gdybys jechal za pomaranczowym a on by sie
        zatrzymal przed toba nie uzywajac kierunkowskazu to bys nie byl wiedzial co
        jest grane i nie byl pewien co zrobic.
        • wojtek33 Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 23.12.05, 19:00
          kompletny_idiota napisał:

          > Jadacy z gory na dol i tak nie moze nic zrobic dopoki pomaranczowy, ktory ma
          > pierwszenstwo, nie opusci skrzyzowania.

          Co ty nie powiesz? Czyżby w twoim kraju istniała reguła, że na skrzyżowaniu może
          przebywać tylko jeden samochód?

          > Pomaranczowy kierunkowskazem lewym
          > informuje jadacego za nim (akurat tu go nie pokazali) dlaczego zwalnia albo
          > staje zamiast jechac dalej w prawo.

          Brak kierunkowskazu też jest informacją (w tym wypadku, że jedzie prosto),
          wszyscy widzą znaki

          > Wtedy ten jadacy za pomaranczowym ominie go
          >
          > po jego prawej i pojedzie dalej. Gdybys jechal za pomaranczowym a on by sie
          > zatrzymal przed toba nie uzywajac kierunkowskazu to bys nie byl wiedzial co
          > jest grane i nie byl pewien co zrobic.

          Używaj formy "nie wiedziałbym", bo na razie tylko ty masz wątpliwości.
          POdsumowując: czerwony ok, pomarańczowy błędnie.
          • kompletny_idiota Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 23.12.05, 19:27
            Drugi samochod jadacy w dol (zielony, skrecajacy w swoje lewo) musi przepuscic
            pomaranczowego niezaleznie czy on ma czy nie ma kierunkowskazu. Natomiast
            pierwszy zjezdzajacy w dol, jadacy na wprost, moze nie byc pewny co do zamiaru
            pomaranczowego z kierunkowskazem, zgadza sie.
            To skrzyzowanie jest w ksztalcie litery "T" co prawda polozonej, a pomaranczowy
            jedzie na wprost. Mam teraz pytanie: Skrzyzowanie jest w ksztalcie litery "Y"
            gdzie glowna odgina sie w prawo pod katem 45 stopni a podporzadkowana odchodzi
            w lewo pod katem 45 stopni. Czy samochod jadacy do gory i zjezdzajacy w ta
            podporzadkowana powinien dac lewy kierunkowskaz?
      • estcarp Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 29.12.05, 10:56
        Właśnie. W Warszawie jest takie skrzyżowanie, tylko w kształcie znaku "+"(jadąc
        od Grójeckiej ul. Dickensa ) gdzie główna ulica załamuje się w prawo pod kątem
        prostym. Kodeks nie precyzuje dokładnie jak to jest z jazdą po głównej (lepiej
        jednak dać na wszelki wypadek kierunkowskaz w prawo), natomiast sygnalizowanie
        skrętu w lewo na takim skrzyżowaniu oznacza, że skręcam w lewo, a nie jadę
        prosto... Można rozpisywać się do woli w takich przypadkach, zawsze będą
        zwolennicy takiej czy innej interpretacji tego przypadku. Najlepiej zaś mieć
        oczy dookoła głowy i uważać na innych uczestników ruchu, którzy są
        nieprzewidywalni.
        pozdrawiam
    • xystos Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 23.12.05, 20:03
      kompletny_idiota napisał:

      > www.prawko-kwartnik.info/images/wa3.html
      > Czy czerwony samochod jadacy do gory i skrecajacy w prawo tak jak go prowadzi
      > droga, musi uzywac prawego kierunkowskazu? Kogo i o czym ten kierunkowskaz
      > informuje?
      >
      >



      Kogo i o czym ten kierunkowskaz informuje ? , tego z prawej,ze moze jechac
      prosto lub skrecic !
    • marcinc3 nie 23.12.05, 20:13
      jedzie po glownej nie zmienia kierunku jazdy
      • zubr_zalogowany Re: nie 23.12.05, 20:38
        "glownosc" nie ma nic do kierumku jazdy
        • klemens1 Re: nie 23.12.05, 20:54
          Nie wiadomo czy ma czy nie ma - KD tego nie określa.
          Ma natomiast dużo do zmiany pasa ruchu - otóż gdy jedziesz główną, nie musisz
          zmieniać pasa ruchu. Po co sygnalizować kierunkowskazem że się nie zmienia pasa
          ruchu?
          • mobile5 Re: nie 23.12.05, 21:08
            Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu
            Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas
            ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
            2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
            1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;
            2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej
            krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.

            Uważam że "zmiana kierunku jazdy" wg tego przepisu dotyczy skrętu w lewo,
            prawo, pod dowolnym kątem w inną ulicę. Stosując dosłownie "zmiana kier.
            jazdy", musielibyśmy migać na każdym łuku drogi.
            • kompletny_idiota Re: nie 23.12.05, 22:41
              Masz zupelna racje. Ale niestety polowa wypowiadajacych sie tutaj wyznaje inna
              interpretacje. Dlatego wedlug nich czerwony samochod, pomimo ze kompletnie nic
              nie robi tylko sobie jedzie nikomu nie wadzac, powinien dac prawy kierunkowskaz
              bo wjezdza w kierunku polnocnym a zjezdza na wschod.
              Natomiast pomaranczowy, ktory zwalnia, staje, przekracza os jezdni i zjezdza ze
              swojej drogi w inna, nie musi uzywac kierunkowskazow, bo caly czas podaza na
              polnoc czyli w tym samym kierunku. Sprytne, nie?
          • frequentflyer Re: ejże 23.12.05, 23:10
            jesteś pewnien że pasy biegną przez skrzyżowanie? ja nie.
            na tej zasadzie jadący mokotowską na północ a skręcający w lewo skos w kruczą z
            pierwszeństwem nie sygnalizują skrętu, a ja stojący na mokotowskiej jadąc na
            południe mam trójkąt, ale czemu mam puszczać tamtych niesygnalizujących? według
            mnie oni sygnalizują jazdę prosto i między nami nie ma kolizji. za to jak lekko
            ruszę, na sicher mnie otrąbią, choć to oni, nie ja, sprowadzają zagrożenie w
            ruchu lądowym, stosując twoją "zasadę".
            • fauna_pochwy Re: ejże 23.12.05, 23:15
              Praktycznie żaden sam. oprócz tego czerwonego który jedzie ze wschodu na północ
              nie musi włączać kierunkowskazu bo obowiązuje zasada pierwszeństwa prwej
              strony, ale teoretycznie powinien włączać każdy. Praktycznie jak jest każdy wie.
          • wojtek33 Re: nie 24.12.05, 01:11
            klemens1 napisał:

            > Ma natomiast dużo do zmiany pasa ruchu - otóż gdy jedziesz główną, nie musisz
            > zmieniać pasa ruchu.

            Klemens, przeczytaj sobie definicję skrzyżowania. Spróbuj też znaleźć
            jakikolwiek paragraf PRD wiążący sygnalizowanie manewrów z pierszeństwem
            (jedynie przy włączaniu się do ruchu można rozpatrywać powiązanie, ale to nie ma
            nic wspólnego z tym przypadkiem).
            I EOT, bo było to tu wałkowane milion razy.
      • marcinc3 Re: nie - wyjasnienie i sugestie 24.12.05, 08:58
        tak jak powiedzialem nie musi gdyz jedzie glowna co sie wiaze iz nie zmienia
        kierunku jazdy ani pasa ruch - jezeli ci co mysla ze musza to niech wlaczaja
        tez np na 7 na kazdym luku bo akurat czerwony samochod odzwierciedla ta
        sytuacje {powiem wam ze zdarza sie to na trasie ale rzadko moze to ktores z
        was?]
        • kompletny_idiota Re: nie - wyjasnienie i sugestie 24.12.05, 16:53
          Masz 100 procent racji. Dwa samochody, jadacy z poludnia na wschod, i jadacy ze
          wschodu na poludnie, nie powinny wrzucac kierunkowskazu. Bo do nikad nie
          skrecaja. W swietle ruchu drogowego przejezdzaja skrzyzowanie NA WPROST. A ten
          co jedzie z poludnia na polnoc powinien wrzucic lewy kierunkowskaz bo skreca W
          LEWO.
          Tak jest bo drogi nie sa rownorzedne. Gdyby byly rownorzedne, pomaranczowy
          jechalby na wprost, bez kierunkowskazu, a czerwony skrecalby w prawo z
          kierunkowskazem.
          Dla tych co sie zgadzaja, Wesolych Swiat.
          • etom Re: nie - wyjasnienie i sugestie 25.12.05, 02:53
            kompletny_idiota napisał:

            > Dwa samochody, jadacy z poludnia na wschod, i jadacy ze
            > wschodu na poludnie, nie powinny wrzucac kierunkowskazu. Bo do nikad nie
            > skrecaja. W swietle ruchu drogowego przejezdzaja skrzyzowanie NA WPROST.

            wlasnie ze skrecaja na skrzyzowaniu w prawo a nie jada na WPROST !!!
            chyba widzisz tam znak ,ktory o tym decyduje ???

            to ,ze nie jest to ostry zakret 90 stopni o niczym nie swiadczy
            wystarczy wyobrazic sobie ,ze np. jadac z poludnia na wschod nie widzisz przy
            dojezdzie do skrzyzowania jaki jest przebieg drogi po skrecie ,np. zaslaniaja
            ja budynki ,parkan itd.
            i co ,jak widac ze droga leci po luku to nie potrzeba a jak leci tak samo ,ale
            tego nie widac to trzeba mrugac ???
            ciekawe by to bylo - ci co jada pojazdami z wysoko umieszczonym siedzeniem
            mogli by ( niski parkan) nie mrugac bo widza przebieg drogi ,a ci co siedza w
            sportowych "nad ziemia" juz musieliby sygnalizowac bo nie widza ?????????? :-)
            • macio255 Re 26.12.05, 14:28
              W sprawie kierunkowskazu kompletny_idiota ma rację. Informacja jest o przebiegu
              drogi głównej na skrzyżowaniu. Jeśli skrzyżowanie na prostej drodze miałoby
              tylko podporządkowaną z lewej strony, to przejeżdzając skrzyżowanie prosto
              włączasz prawy kierunkowskaz??
              A czy na łuku drogi włączasz kierunkowskaz??
              Czy włączając się do ruchu z pobocza używasz prawego kierunkowskazu?
              Jeśli 3xTAK to nie mam pytań.
              pozdrawiam
              • etom Re: Re 27.12.05, 00:24
                macio255 napisał:

                > W sprawie kierunkowskazu kompletny_idiota ma rację. Informacja jest o
                > przebiegu drogi głównej na skrzyżowaniu.

                No jest - ze znaku wynika ,ze skrecasz w prawo (zmiana drogi)na skrzyzowaniu ,
                jadac z poludnia na wschod.

                Kierunkowskazem na skrzyzowaniach sygnalizuje sie zamiar wjazdu w inna droge
                niz ta po ktorej aktualnie jedziesz - a o tym to czy to jest czy nie jest inna
                droga decyduje znak.

                > Jeśli skrzyżowanie na prostej drodze miałoby tylko podporządkowaną z lewej
                > strony, to przejeżdzając skrzyżowanie prosto włączasz prawy kierunkowskaz??

                po pierwsze
                W tej sytuacji nie wlaczam ,bo nie zmieniam drogi (niezaleznie czy dalej jest z
                pierwszenstwem ,czy zmienia sie na podporzadkowana) - powod podalem powyzej.

                po drugie
                Obie sytuacje sa rozne - raz zmieniam droge po przejechaniu skrzyzowania
                (zgodnie ze znakiem a tylko on o tym decyduje),drugim razem( Twoj przyklad) nie
                zmieniam.

                > A czy na łuku drogi włączasz kierunkowskaz??

                Nie ,ale co jazda po luku drogi ma do jazdy przez skrzyzowanie ?????

                > Czy włączając się do ruchu z pobocza używasz prawego kierunkowskazu?

                A co to ma do rzeczy ,robisz mi egzamin z pozostalych przepisow ?
                To pytanie - w kontekscie uzywania kierunkowskazow na skrzyzowaniach - to
                jeszcze wieksze kuriozum niz poprzednie.!
                Oba maja sie nijak do opisanej sytuacji.
                • macio255 więc 27.12.05, 22:19
                  (...)No jest - ze znaku wynika ,ze skrecasz w prawo (zmiana drogi)na
                  skrzyzowaniu ,
                  jadac z poludnia na wschod.
                  Kierunkowskazem na skrzyzowaniach sygnalizuje sie zamiar wjazdu w inna droge
                  niz ta po ktorej aktualnie jedziesz - a o tym to czy to jest czy nie jest inna
                  droga decyduje znak.(...)

                  Właśnie ze znaku wynika, że nie zmieniasz drogi, pasa ruchu czy kierunku,
                  poruszasz się drogą główną, czyli przejeżdzasz skrzyżowanie.
                  Dlatego zadałem te dwa lapidarne pytania.
                  Chciałem Ci tylko uzmysłowić sens znaczenia tego znaku. Po to właśnie zadałem
                  pytania nr 2 i 3.
                  Widzę natomiast, że nie jesteś konsekwentny. Gdy główna przelatuje przez
                  skrzyżowanie prosto to nie używasz kierunkowskazu, natomiast gdy tylko ma
                  delikatny prawy łuk to już kierunkowskaz obowiązuje.(???)

                  > Jeśli skrzyżowanie na prostej drodze miałoby tylko podporządkowaną z lewej
                  > strony, to przejeżdzając skrzyżowanie prosto włączasz prawy kierunkowskaz??

                  po pierwsze
                  W tej sytuacji nie wlaczam ,bo nie zmieniam drogi (niezaleznie czy dalej jest z
                  pierwszenstwem ,czy zmienia sie na podporzadkowana) - powod podalem powyzej.

                  po drugie
                  Obie sytuacje sa rozne - raz zmieniam droge po przejechaniu skrzyzowania
                  (zgodnie ze znakiem a tylko on o tym decyduje),drugim razem( Twoj przyklad) nie
                  zmieniam.

                  Obie sytuacje są takie same. Kształt drogi głównej jest tylko odmienny.

                  > A czy na łuku drogi włączasz kierunkowskaz??

                  Nie ,ale co jazda po luku drogi ma do jazdy przez skrzyzowanie ?????

                  > Czy włączając się do ruchu z pobocza używasz prawego kierunkowskazu?

                  A co to ma do rzeczy ,robisz mi egzamin z pozostalych przepisow ?
                  To pytanie - w kontekscie uzywania kierunkowskazow na skrzyzowaniach - to
                  jeszcze wieksze kuriozum niz poprzednie.!
                  Oba maja sie nijak do opisanej sytuacji.

                  Otóż z mojego spostrzeżenia mają się trochę do siebie. Droga prosta jest dla
                  ciebie zawsze główna, choć przepis może stanowić że od skrzyżowania jest
                  podporządkowana, natomiast droga na łuku jest wg ciebie podporządkowana, choć
                  przepis WYRAŹNIE mówi że jest główna. (w powyższym przypadku)
                  No cóż.
                  • frequentflyer Re: więc 27.12.05, 23:51
                    widziałeś w kodeksie określenie "droga główna" - bo cóś nie mogę go znaleźć?
                    • macio255 a widziałeś... 28.12.05, 20:12
                      określenie: droga z pierwszeństwem przejazdu??
                      czy też nie?
                  • w_r_e_d_n_y Re: więc 28.12.05, 12:55
                    macio255 napisał:

                    > Właśnie ze znaku wynika, że nie zmieniasz drogi, pasa ruchu czy kierunku,
                    > poruszasz się drogą główną, czyli przejeżdzasz skrzyżowanie.

                    Q R W A czy was tu juz nie ma kto w ten glupi leb palnac
                    nie zmieniasz kierunku wjezdzajac w inna droge na skrzyzowaniu ???????????
                    a co niby robisz

                    a z reszty twoich wypocin wynika ze nie kapujesz iz na skrzyzowaniu ( znak)
                    sygnalizuje sie zamiar zmiany kierunku jazdy przez to skrzyzowanie NIEZALEZNIE
                    od przebiegu pierwszenstwa

                    widac ze na nauke juz masz z pozno wiec lepiej wyrzuc prawko
                    • macio255 Re: więc 28.12.05, 20:21
                      > Właśnie ze znaku wynika, że nie zmieniasz drogi, pasa ruchu czy kierunku,
                      > poruszasz się drogą główną, czyli przejeżdzasz skrzyżowanie.

                      Q R W A czy was tu juz nie ma kto w ten glupi leb palnac
                      nie zmieniasz kierunku wjezdzajac w inna droge na skrzyzowaniu ???????????
                      a co niby robisz


                      Jedziesz drogą z pierwszeństwem przejazdu.

                      Gdybyś miał skrzyżowanie drogi z pierwszeństwem przejazdu i
                      podporządkowanej, przy czym droga z pierwszeństwem przejazdu byłaby na
                      delikatnym prawym łuku to przejeżdzając drogą z pierwszeństwem włączasz
                      kierunkowskaz prawy??? a co robisz gdy chcesz zjechać w podporządkowaną po
                      Twojej prawej??

                      a z reszty twoich wypocin wynika ze nie kapujesz iz na skrzyzowaniu ( znak)
                      sygnalizuje sie zamiar zmiany kierunku jazdy przez to skrzyzowanie NIEZALEZNIE
                      od przebiegu pierwszenstwa

                      Podaj mi na to paragraf, a później mogę się palnąć w łęb

                      widac ze na nauke juz masz z pozno wiec lepiej wyrzuc prawko


                      Na naukę nigdy nie jest za późno
                      • swoboda_t Re: więc 29.12.05, 00:08
                        W takim przypadku nie byłoby przed tym skrzyżowaniem znaku jak na omawianej
                        sytuacji, tylko taki: skrzyżowanie z drogą podporządkowaną występującą z prawej
                        strony (a-6b)
      • w_r_e_d_n_y Re: nie 28.12.05, 13:14
        marcinc3 napisał:

        > jedzie po glownej nie zmienia kierunku jazdy

        hihihihi , nastepny specjalista od prostowania drog !
        moze napisz co to w takim razie takiego : zmiana kierunku jazdy na skrzyzowaniu
        dawaj ,lubie sie posmiac
        • marcinc3 napisze ci prosze 28.12.05, 15:14
          zmiana kierunku jazdy na skrzyzowaniu tzn jak zmienia sie z podporzatkowanej na
          glowna i odwrotnie czyli w tym wypadku jakby zjechal z glownej skrecil w lewo
          wtedy wlacza sie kierunek -smiejesz sie chyba zadko w r e d n y co?
          • wojtek33 Re: napisze ci prosze 28.12.05, 15:23
            marcinc3 napisał:

            > zmiana kierunku jazdy na skrzyzowaniu tzn jak zmienia sie z podporzatkowanej na
            >
            > glowna i odwrotnie czyli w tym wypadku jakby zjechal z glownej skrecil w lewo
            > wtedy wlacza sie kierunek

            Często wyjeżdżasz poza ten swój Elbląg?

            -smiejesz sie chyba zadko w r e d n y co?

            w sensie, że zadkiem?
          • w_r_e_d_n_y Re: napisze ci prosze 28.12.05, 16:09
            marcinc3 napisał:

            > zmiana kierunku jazdy na skrzyzowaniu tzn jak zmienia sie z podporzatkowanej
            > na glowna i odwrotnie czyli w tym wypadku jakby zjechal z glownej skrecil w
            > lewo wtedy wlacza sie kierunek

            to masz problem ,jak kazdy nieuk
            bo wedlug tej twojej "teorii" jadac przez skrzyzowanie rownorzedne i to
            obojetne czy prosto czy skrecasz w prawo czy lewo , NIE UZYWASZ kierunkowskazow
            bo......nie ma tam drogi "glownej" (swoja droga to nic takiego nie ma w KD)
            wiec nie zmieniasz kierunku jazdy - nawet skrecajac !!!!!

            ciekawe co to wtedy jest jak sie skreca np. w prawo ,jezeli to nie jest (wg
            ciebie) zmiana kierunku jazdy na skrzyzowaniu ???????

            a tak by sie chcialo zeby kierowca chociaz niedouczony ,ale przynajmniej troche
            myslal


            > -smiejesz sie chyba zadko w r e d n y co?

            ostatnio czesciej - twoja w tym zasluga
            • marcinc3 Re: napisze ci prosze 29.12.05, 10:37
              jezeli jade przez rownorzedne na wprost to nie wlaczam jezeli skrecam to
              zmieniam kierunek jazdy wlaczam albo mnie nie rozumiesz albo jestes naprawde
              wredny ciesze sie za sie smiejesz czesciej a czy wyjezdzam poza elblag to mysle
              ze jak bym juz nigdy nie wsiadl do samochodu tro malo ktory jezdzac tak jak
              teraz jezdzi by przejezdzil wiecej kilometrow niz ja juz pokonalem
    • callafior Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 24.12.05, 17:48
      Nie musi (choć nie znaczy to że nie wolno), bo jedzie "prosto" po drodze z
      pierwszeństwem tak jak ona prowadzi. Ja jednak bym pokazał, bo nie każdy o tym
      wie, a lepiej unikać nieprzyjemnych sytuacji.
      • tiges_wiz Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 08:58
        www.prawko-kwartnik.info/images/lamane1.html
        tu jest podobne skrzyzowanie z dodatkowa droga po lewej. Dalej w prawo nie
        wlacza sie kierunkowskazu?

        Po za tym w KD jest stwierdzenie wszedzie: zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu,
        wiec pas ruchy i kierunek jazdy to nie jest to samo. W pierwszej animacje jest
        znak pokazujący przebieg drogi głównej, wiec tam zmiana kierunku jest. Jeżeli
        znaku by nie było, to można podyskutować, czy tam jest zmiana kierunku jazdy czy
        nie ma.
        • marcinc3 Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 09:30
          oczywiscie ze nie masz racje zmiana pasa i kierunku ruchu to 2 odzielne
          manewry ktore trzeba sygnalizowac kierunkiem tam nie ma ani jednej ani drugiej
          sytuacji czy mrugasz na kazdym luku drgi krajowej np gdy mniej wiecej na luku
          jest zjazs do chlopa na podworko to jest taka sama sytuacja
          • tiges_wiz Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 09:51
            wjazd do chlopa na podworko to nie jest skrzyzowanie.
            Pokaz mi wiec sytuacje gdzie bedzie zmiana kierunku bez zmiany pasa?
            • marcinc3 Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 12:21
              nazwalem to wjazd do chlopa ale chodzi mi o kazda droge asfaltowa idaca w bok
              • tiges_wiz Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 12:23
                Nie kazda droga asfaltowa w bok to skrzyzowanie. Po za tym jak to jest lekki
                luk, to nie ma znaku okreslajacego przebieg drogi z pierwszenstwem. Tu w tym
                przykladzie jest. Po za tym co z tym drugim skrzyzowaniem?
                • marcinc3 Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 13:05
                  tu jest skrzyzowanie bo stanowi to znak u mnie w elblagu jest takie
                  specyficzne skrzyzowanie glowna idzie jak nie glowna i tam tez sie nie wlacza
                  kierunku chociarz jest zmiana nawet pasa ja osobiscie wlaczam zeby umozliwic
                  sie wlaczenie innym szkoda ze nie mam skaneru bym wyrysowal i przeslal
                  • tiges_wiz Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 13:18
                    Oczywiscie, ze zdarzaja sie rozne sytuacje i przede wszystkim malezy myslec na
                    drodze. Jednak zauwazam coraz wieksza niechec to uzywania kierunkowskazow na
                    takich skrzyzowaniach. Jeszcze smieszniej jest na tym drugim przykladzie co
                    dalem. tam gdzie krzyzowka jest normalna, ale tylko glowna zmienia kierunek.
                    Przy skrecie w prawo nie sygnalizuja (kilku pieszych tez wlazlo juz pod auto),
                    przy jezdzie na wprost daja lewy kierunek, dezorientujac tych na przeciwko,
                    ktorzy spokojnie mogliby wjechac. Ciekawe jak zasyganlizuja skret w lewo?
                    Awaryjnymi?
        • mobile5 Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 15:06
          tiges_wiz napisał:

          > www.prawko-kwartnik.info/images/lamane1.html
          > tu jest podobne skrzyzowanie z dodatkowa droga po lewej. Dalej w prawo nie
          > wlacza sie kierunkowskazu?
          >
          Wyprostuj tę drogę z pierwszeństwem z 90, na 120 stopni i dołóż drogę
          podporządkowaną, dochodzącą od wewnętrznej strony łuku drogi głównej (taka syt.
          jest w G-cach). Co wtedy z miganiem?
          • tiges_wiz Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 15:11
            To ile tam jest drog? ja takie skrzyzowanie Y to migamy w lewo. ja bym mignal
            krotko w prawo, zeby bylo jasne co bede robil i juz. Korona z glowy mi nie spadnie.
            • mobile5 Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 15:49
              tiges_wiz napisał:

              > To ile tam jest drog? ja takie skrzyzowanie Y to migamy w lewo. ja bym mignal
              > krotko w prawo, zeby bylo jasne co bede robil i juz. Korona z glowy mi nie
              spad
              > nie.
              >
              Postaw się w sytuacji jadącego podporządkowaną(ta wewnątrz łuku), gdy zobaczy
              jadącego z lewej strony z włączonym prawym migaczem. Raz tak o mało w takiego
              nie przyłożyłem. Teraz już czekam, czy faktycznie skręci w prawo w
              podporządkowaną, czy pojedzie dalej prawym łukiem radośnie migając.
              • tiges_wiz Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 15:57
                a ja pisalem o skrzyzowaniu w ksztalcie Y. Trzeba na drodze myslec przedewsystkim.
                Do tego pierwszego skrzyzowania dodaj przejscie na glownej za i teraz niech sie
                pieszy zastanawai co ty robisz ;)
                • mobile5 Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 16:00
                  tiges_wiz napisał:

                  > a ja pisalem o skrzyzowaniu w ksztalcie Y. Trzeba na drodze myslec
                  przedewsystk
                  > im.
                  > Do tego pierwszego skrzyzowania dodaj przejscie na glownej za i teraz niech
                  sie
                  > pieszy zastanawai co ty robisz ;)
                  >
                  Chyba tylko Wredny może taką sytuację jednoznacznie wyjaśnić.
                  • w_r_e_d_n_y Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 16:40
                    a co tu wyjasniac :-)
                    dla mnie jest jednoznaczne ,ze na skrzyzowaniach sygnalizuje sie zamiar zmiany
                    kierunku jazdy (potocznie : skretu ,czy wjazdu w inna "odnoge" odchodzaca od
                    skrzyzowania) NIEZALEZNIE OD PRZEBIEGU DROGI Z PIERWSZENSTWEM PRZEJAZDU
                    "zalatwia" to wszystkie trudne i dziwnie uksztaltowane skrzyzowania,jest proste
                    i logiczne
                    czy gdzies w KD jest przepis roznicujacy uzycie kierunkowskazu w zaleznosci od
                    przebiegu drogi z pierwszenstwen na skrzyzowaniu ?

                    zreszta inaczej bylby klopot z sygnalizacja skretu na skrzyzowaniach
                    rownorzednych ,bo jak wiadomo nie ma tam ani drog (odnog) podporzadkowanych ani
                    z pierwszenstwem - wiec jak ,mozna na nich jechac obojetnie w ktora strone i
                    nie sygnalizowac ?????
                    ciekawe jak to robia w tym przypadku ci ,co twierdza ze miga sie tylko przy
                    zjezdzie z drogi z pierwszenstwem na podporzadkowana (i odwrotnie) - musza miec
                    ciezki zgryz
                    a moze omijaja takie skrzyzowania i ...no problem :-))
                    • marcinc3 min do wrednego 28.12.05, 18:09
                      wedlug ciebie jadac po luku po glownej tak jak chyba czerwony trzeba wlaczac
                      kierunkowskaz tak?
                      • frequentflyer Re: min do wrednego 28.12.05, 19:06
                        marcinc3 napisał:

                        > wedlug ciebie jadac po luku po glownej tak jak chyba czerwony trzeba wlaczac
                        > kierunkowskaz tak?
                        odczepżesz się od "głównej" albo podaj definicje - na obrazku jest
                        skrzyżowanie. nie ma o czym dyskutować.
                        • marcinc3 Re: min do wrednego 28.12.05, 20:45
                          a co mam napisac jak nie po glownej ze jedzie po czarnej odnosze sie do auta
                          czerwonego
                          • wojtek33 Re: min do wrednego 28.12.05, 21:15
                            marcinc3 napisał:

                            > a co mam napisac jak nie po glownej ze jedzie po czarnej odnosze sie do auta
                            > czerwonego

                            Napisz, że skręca na skrzyżowaniu w prawo.
                            • w_r_e_d_n_y Re: min do wrednego 28.12.05, 23:31
                              wojtek33 napisał:

                              > Napisz, że skręca na skrzyżowaniu w prawo.

                              hehehe ,on wtedy nie SKRECA na skrzyzowaniu
                              skreca dopiero wtedy jak jedzie przez skrzyzowanie PROSTO

                              ciekawe czy ma tez odwrotnie rece - prawa z lewej a lewa z prawej :-)
                            • marcinc3 Re: min do wrednego 29.12.05, 10:38
                              on nie skreca tylko jedzie po luku w prawo
                              • frequentflyer Re: min do wrednego 29.12.05, 10:48
                                marcinc3 napisał:

                                > on nie skreca tylko jedzie po luku w prawo

                                zatem mimo znaku skrzyżowania, jest to zakręt, nie skrzyżowanie? fajnie brniesz.
                              • wojtek33 Re: min do wrednego 29.12.05, 13:19
                                marcinc3 napisał:

                                > on nie skreca tylko jedzie po luku w prawo

                                Jakim, ku.., łuku??? Badania kupiłeś za jajka? Widzisz tablicę T6?
                                • tiges_wiz Re: min do wrednego 29.12.05, 17:31
                                  ale on pewnie nie wie co to tablica t6 ;)
                        • macio255 A gdyby 28.12.05, 21:26
                          napisał, że jedzie po drodze z pierwszeństwem przejazdu?
                          Odpowiesz mi na mój post wyżej, frequentflyer?
                          • frequentflyer Re: A gdyby 28.12.05, 22:16
                            a co ma do tego pierwszeństwo przejazdu? jest skrzyżowanie, na skrzyżowaniu
                            skręcasz w prawo, to i sygnalizujesz. skąd pomysł że w prawo bez, a na wprost z
                            lewym? no, skąd - przecież nie z kodeksu ani z rozumu?
                            z rysunku wcale nie wynika że jest to skrzyżowanie pozamiejskie, co zresztą nie
                            wpływa w żadnym stopniu na zasady ruchu na nim.
                            ten jadący ze wschodu na południe też nie musiałby sygnalizować lewego skrętu
                            zgodnie z twoją "logiką".
                            a w ogóle o co ci chodzi? o oszczędność żarówki? czy może masz zakład blacharski
                            albo wręcz pogrzebowy, i narzekasz na brak klientów?
                            przerażające jest dopiero to, że podobnie myśli instruktor nauki jazdy, choć
                            znów "myśli" nie jest najtrafniejszym określeniem.
                            • w_r_e_d_n_y Re: A gdyby 28.12.05, 23:35
                              frequentflyer napisał:

                              > a co ma do tego pierwszeństwo przejazdu? jest skrzyżowanie, na skrzyżowaniu
                              > skręcasz w prawo, to i sygnalizujesz. skąd pomysł że w prawo bez, a na wprost
                              > z lewym? no, skąd - przecież nie z kodeksu ani z rozumu?

                              a ilez razy mozna to pisac - po prostu nie zna przepisow i na dodatek rozumu
                              tez brak (inaczej juz dawno by sobie to sprawdzil)
                            • kompletny_idiota Re: A gdyby 28.12.05, 23:38
                              > a co ma do tego pierwszeństwo przejazdu? jest skrzyżowanie, na skrzyżowaniu
                              > skręcasz w prawo, to i sygnalizujesz. skąd pomysł że w prawo bez, a na wprost
                              z
                              > lewym? no, skąd -

                              Na tym konkretnym skrzyzowaniu jadac z poludnia i zjezdzajac w droge
                              podporzadkowana (niby na wprost) wrzucam lewy kierunkowskaz. Robie to dlatego
                              ze droga podporzadkowana nie idzie na wprost (wtedy nie uzywalbym
                              kierunkowskazu) tylko ta droga podporzadkowana wyraznie odchyla sie w LEWO o
                              jakies siedem stopni. Moze szesc a moze osiem stopni. Zmieniam wiec kierunek
                              jazdy na taki bardziej w lewo, i oznajmiam to swiatu przez uzycie lewego
                              kierunkowskazu. Musze sobie kupic teodolit a nie zwykly katomierz, wtedy poznam
                              dokladnie ilosc tych stopni odchylki.
                              Kiedys jechalem z Ostrody w kierunku Olsztyna. Tylko ze droga zmienila na tej
                              trasie kierunek ze trzysta razy. Musialem sygnalizowac rekami ze zjezdzam na
                              pobocze bo przepalil mi sie prawy kierunkowskaz od ciaglego sygnalizowania ze
                              jak droga zmienia kierunek to i ja zmieniam kierunek na taki sam. A lewy
                              kierunkowskaz jakos wytrzymal. I teraz mam pytanie do matematykow: Czy jadac z
                              punktu A do punktu B mozna wykonac wiecej zakretow w prawo niz w lewo???
                              • zgryzliwy1 Re: A gdyby 28.12.05, 23:52
                                kompletny_idiota napisał:

                                >.... Robie to dlatego
                                > ze droga podporzadkowana nie idzie na wprost(wtedy nie uzywalbym
                                > kierunkowskazu)

                                taaaak ?
                                a moze mam Ci zacytowac kilka Twoich postow w ktorych piszesz akurat
                                odwrotnie - ze jadac przez skrzyzowanie na wprost ( z lamanym pierwszenstwem w
                                prawo )migasz lewym kierunkowskazem i to jeszcze w sytuacji kiedy po lewej nie
                                ma zadnej drogi (skrzyzowanie 3 drog w ksztalcie " T ")

                                no chyba ze wreszcie zrozumiales o co biega ,ale wtedy przyzwoitosc wymaga by
                                sie do tego przyznac
                                • kompletny_idiota Oj Zgryzliwy, Zgryzliwy, 29.12.05, 00:30
                                  Czyzbys nie wyczuwal sarkazmu? Po prostu masz inna interpretacje
                                  kodeksowej "zmiany kierunku jazdy" niz moja i tyle. Ja specjalnie napisalem "z
                                  Ostrody w kierunku Olsztyna". Dla mnie to oznacza ze przez cala droge nie
                                  zmieniam kierunku jazdy dopoki nie opuszcze tej drogi i nie zjade z niej na
                                  jakas w kierunku na przyklad Parzeczewa.
                                  Mam calkiem powazna propozycje: Ostatecznie ktos jest autorem tego
                                  nieszczesnego kodeksu drogowego i poniewaz go spieprzyl to moze czas zaczac
                                  domagac sie jakiegos sprecyzowania albo podania przykladow?
                                  I nie mow mi ze jak dla Ciebie to onze kodeks jest jasny i przejrzysty.
                                  Druga niedorzecznosc to obowiazek jazdy mozliwie najblizej prawej krawedzi
                                  drogi.
                                  Aha, w ksztalcie litery T to zazwyczaj jest skrzyzowanie dwoch a nie trzech
                                  drog.
                                  Powiedzmy ze pokazane tu skrzyzowanie nie jest w jakims ciasno zabudowanym
                                  srodmiesciu tylko na otwartej przestrzeni miedzy miastami. Kilkaset metrow
                                  przed nim stoi znak wygladajacy jak gruba strzalka zgieta w prawo z napisem
                                  powiedzmy "Olsztyn 15" a od tego zgiecia w gore odchodzi cienka strzalka z
                                  napisem "Parzeczew 3". Bedac turysta udajacym sie na odpust w Parzeczewie, na
                                  kilkadziesiat metrow przed skrzyzowaniem dam jednak LEWY kierunkowskaz, zaczne
                                  zwalniac, jak trzeba to sie zatrzymam, puszcze tych z prawej, i pojade do
                                  Parzeczewa. Tak mi nakazuje moj kodeks.
                                  • zgryzliwy1 Re: Oj Zgryzliwy, Zgryzliwy, 29.12.05, 00:55
                                    kompletny_idiota napisał:

                                    > Po prostu masz inna interpretacje
                                    > kodeksowej "zmiany kierunku jazdy" niz moja i tyle.

                                    oczywiscie ,ze mam inna - prawidlowa
                                    i nie mozna tego skwitowac stwierdzeniem " i tyle " ,bo to zbyt wazny element w
                                    ruchu drogowym

                                    > Ja specjalnie
                                    > napisalem "z Ostrody w kierunku Olsztyna". Dla mnie to oznacza ze przez cala
                                    > droge nie zmieniam kierunku jazdy dopoki nie opuszcze tej drogi i nie zjade z
                                    > niej na jakas w kierunku na przyklad Parzeczewa.

                                    w KD nigdy nie bylo i nadal nie ma uzaleznienia zmiany kierunku jazdy
                                    od "zmiany" drogi z pierwszenstwem na podporzadkowanej i na odwrot !!

                                    > Aha, w ksztalcie litery T to zazwyczaj jest skrzyzowanie dwoch a nie trzech
                                    > drog.

                                    tu juz wyraznie rzniesz glupa - jakbys nie wiedzial o co biega
                                    zreszta moze nie wiesz :-(

                                    > Powiedzmy ze pokazane tu skrzyzowanie nie jest w jakims ciasno zabudowanym
                                    > srodmiesciu tylko na otwartej przestrzeni miedzy miastami. Kilkaset metrow
                                    > przed nim stoi znak wygladajacy jak gruba strzalka zgieta w prawo z napisem
                                    > powiedzmy "Olsztyn 15" a od tego zgiecia w gore odchodzi cienka strzalka z
                                    > napisem "Parzeczew 3". Bedac turysta udajacym sie na odpust w Parzeczewie, na
                                    > kilkadziesiat metrow przed skrzyzowaniem dam jednak LEWY kierunkowskaz,
                                    > zaczne zwalniac, jak trzeba to sie zatrzymam, puszcze tych z prawej, i pojade
                                    > do Parzeczewa. Tak mi nakazuje moj kodeks.

                                    to juz wiem - jezdzisz wg swojego kodeksu

                                    ale pare postow wyzej piszesz tak :

                                    " Na tym konkretnym skrzyzowaniu jadac z poludnia i zjezdzajac w droge
                                    podporzadkowana (niby na wprost) wrzucam lewy kierunkowskaz. Robie to dlatego
                                    ze droga podporzadkowana nie idzie na wprost (WTEDY NIE UZYWALBYM
                                    KIERUNKOWSKAZU) "

                                    wiec jak wreszcie - bo sie pogubilem - migasz na taki skrzyzowaniu jadac na
                                    wprost w podporzadkowana czy nie ???????
                                    a moze raz migasz a drugim razem nie ,by miec chociaz sr.50% "trafien" :-))
                                  • mobile5 Re: Oj Zgryzliwy, Zgryzliwy, 29.12.05, 01:10
                                    kompletny_idiota napisał:
                                    > Powiedzmy ze pokazane tu skrzyzowanie nie jest w jakims ciasno zabudowanym
                                    > srodmiesciu tylko na otwartej przestrzeni miedzy miastami. Kilkaset metrow
                                    > przed nim stoi znak wygladajacy jak gruba strzalka zgieta w prawo z napisem
                                    > powiedzmy "Olsztyn 15" a od tego zgiecia w gore odchodzi cienka strzalka z
                                    > napisem "Parzeczew 3". Bedac turysta udajacym sie na odpust w Parzeczewie, na
                                    > kilkadziesiat metrow przed skrzyzowaniem dam jednak LEWY kierunkowskaz,
                                    zaczne
                                    > zwalniac, jak trzeba to sie zatrzymam, puszcze tych z prawej, i pojade do
                                    > Parzeczewa.

                                    Uwaga na nas dwóch, bo też tak zrobię.
                                  • pocieszne Re: Oj Zgryzliwy, Zgryzliwy, 01.01.06, 22:53
                                    kompletny_idiota napisał:

                                    > Aha, w ksztalcie litery T to zazwyczaj jest skrzyzowanie dwoch a nie trzech
                                    > drog.

                                    zazwyczaj :-(
                                    czy to znaczy ze moga byc jednak 3 drogi ?
                              • wojtek33 Re: A gdyby 29.12.05, 09:30
                                kompletny_idiota napisał:

                                > Na tym konkretnym skrzyzowaniu jadac z poludnia i zjezdzajac w droge
                                > podporzadkowana (niby na wprost) wrzucam lewy kierunkowskaz. Robie to dlatego
                                > ze droga podporzadkowana nie idzie na wprost (wtedy nie uzywalbym
                                > kierunkowskazu) tylko ta droga podporzadkowana wyraznie odchyla sie w LEWO o
                                > jakies siedem stopni. Moze szesc a moze osiem stopni.

                                Na tym konkretnym skrzyżowaniu była tablica T-6, schowaj kątomierz do tornistra.
                              • bialy2k Re: A gdyby 29.12.05, 09:49
                                kompletny_idiota napisał:

                                > I teraz mam pytanie do matematykow: Czy jadac z
                                > punktu A do punktu B mozna wykonac wiecej zakretow w prawo niz w lewo???

                                chociaż matematykiem nie jestem to stwierdzam, że można
                            • macio255 Re: A gdyby 01.01.06, 15:32
                              a co ma do tego pierwszeństwo przejazdu? jest skrzyżowanie, na skrzyżowaniu
                              skręcasz w prawo, to i sygnalizujesz. skąd pomysł że w prawo bez, a na wprost z
                              lewym? no, skąd - przecież nie z kodeksu ani z rozumu?

                              nic nie ma. Znak D-1 i tabliczka T-6a-h są ustawiane tylko po to, bo nie ma co
                              robić z aluminium. Kodeks jak rozum - każdy ma swój.
                              Wszystkie skrzyżowania, również te nieprostopadłe są równorzędne, tak?

                              ten jadący ze wschodu na południe też nie musiałby sygnalizować lewego skrętu
                              zgodnie z twoją "logiką".

                              Pewnie że sygnalizuje, po to właśnie byś jadąc z południa na wschód zastanawiał
                              się czy on cię ma zamiar wyminąć, czy wjechać przed tobą w boczną uliczkę po
                              twojej prawej(...). A pieszy na przejściu też niech myśli, że skręcasz w boczną
                              uliczkę i niech pocałuje twój zderzak.

                              a w ogóle o co ci chodzi? o oszczędność żarówki? czy może masz zakład blacharski
                              albo wręcz pogrzebowy, i narzekasz na brak klientów?
                              Z oszczędnością żarówki jest tak samo jak z oszczędnością hamulców, a o rynek
                              dla blacharzy i grabarzy się nie martw. Dla nich chleba nie braknie, właśnie
                              przez takich co sieją zamieszanie na drogach.

                              przerażające jest dopiero to, że podobnie myśli instruktor nauki jazdy, choć
                              znów "myśli" nie jest najtrafniejszym określeniem.

                              Pewnie, że nie jest. Bo ty byłeś taki genialny, że by otrzymać prawo jazdy
                              poszłeś tylko na egzamin albo i nie, bo szkolenie jest dla mientczaków, a
                              instruktor to i tak nie zna przepisów.

                              Po takich kilku lekturach nasuwa mi się wniosek, że najlepiej jest cały rok
                              jeździć na zimówkach, swiatłach i mieć włączone awaryjne.
                      • w_r_e_d_n_y Re: min do wrednego 28.12.05, 23:27
                        marcinc3 napisał:

                        > wedlug ciebie jadac po luku po glownej tak jak chyba czerwony trzeba wlaczac
                        > kierunkowskaz tak?

                        jestes jednak malo rozgarniety :-(
                        nigdzie nie pisalem o jezdzie po luku tylko WSZEDZIE wyraznie zaznaczalem ,ze
                        dotyczy to SKRZYZOWANIA a o tym czy to jest skrzyzowanie informuje odpowiedni
                        znak ( chyba znasz?) - wiec nie pierdziel od rzeczy

                        no i uzasadnij wreszcie jak to skrecasz na skrzyzowaniach rownorzednych
                        bo przeciez nie sygnalizujesz tego manewru (zgodnie ze swoja "wykladnia"
                        przepisow) z powodu tego ,ze nie zmieniasz wtedy drogi z pierwszenstwem na
                        podporzadkowana i odwrotnie ??
                        no to daj znac jak cos "wymyslisz" hehehe
                        • marcinc3 Re: min do wrednego 2 29.12.05, 10:44
                          ty jestes malo rozgarniety juz ci napisalem wyzej na rownoleglym na wprost nie
                          a jak skrecam to migam caly czas to pisalem a wy mnie lapiecie za slowka
                          czerwony nie wlacza w tamtej sytuacji i juz
                          • marcinc3 Re: min do wrednego 2 pojoles 29.12.05, 10:47
                            ja to napisalem do tamtej sytuacji na obrazku ze wlacza sie tam kierunek gdy
                            sie zmienia z pod na glowna i odwrotnie a czerwony jedzie po luku nie skreca
                            pojoles wreszcie o co mi chodzi
                            • swoboda_t Re: min do wrednego 2 pojoles 29.12.05, 10:54
                              To jest skrzyżowanie!! Mówi o tym znak. Jadąc prosto nie zmienia się kierunku,
                              jadac w prawo - tak. I tyle w tym temacie.
                              • w_r_e_d_n_y Re: min do wrednego 2 pojoles 30.12.05, 04:26
                                swoboda_t napisał:

                                > To jest skrzyżowanie!! Mówi o tym znak. Jadąc prosto nie zmienia się
                                > kierunku,jadac w prawo - tak. I tyle w tym temacie

                                optymista :-))
                                • marcinc3 jestes chory 30.12.05, 10:26
                                  ty jestes chory jadac po luku nie zmienia sie kierunku jazdy tak pokazuje znak
                                  a jakbys jechal w/g ciebie prosto tzn skrecal w lewo w podporzadkowana to sie
                                  skreca z kierunkowskazem a to co cytujesz to bylo do konkretnej sytuacji do
                                  tej na rysunku ale jeszcze raz ci wytlumacze jadac na rownorzednym prosto nie
                                  zmienia sie kierunku jazdy a gdy sie skreca w prawo lub w lewo to z kietunkiem
                                  bo sie zmienia kierunek jazdy mysle ze to proste
                                  • frequentflyer Re: jestes chory 30.12.05, 10:34
                                    marcinc3 napisał:

                                    > ty jestes chory jadac po luku nie zmienia sie kierunku jazdy tak pokazuje znak
                                    > a jakbys jechal w/g ciebie prosto tzn skrecal w lewo w podporzadkowana to sie
                                    > skreca z kierunkowskazem a to co cytujesz to bylo do konkretnej sytuacji do
                                    > tej na rysunku ale jeszcze raz ci wytlumacze jadac na rownorzednym prosto nie
                                    >
                                    > zmienia sie kierunku jazdy a gdy sie skreca w prawo lub w lewo to z kietunkiem
                                    > bo sie zmienia kierunek jazdy mysle ze to proste

                                    uruchom interpunkcję - tego się nie da czytać. polskich znaków też możesz użyć.
                    • mobile5 Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 18:14
                      Zasada ogólna, nie zawsze rozwiązuje wszystkie przypadki szczególne. W
                      Gliwicach jest takie jedno "wredne" skrzyżowanie które wyżej opisałem. Często
                      dochodzi tam do sytuacji niejednoznacznych.
                      • w_r_e_d_n_y Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 23:42
                        mobile5 napisał:

                        > Zasada ogólna, nie zawsze rozwiązuje wszystkie przypadki szczególne. W
                        > Gliwicach jest takie jedno "wredne" skrzyżowanie które wyżej opisałem. Często
                        > dochodzi tam do sytuacji niejednoznacznych.

                        racja ,sa czasami trudne skrzyzowania i nawet nie najlepiej oznakowane
                        ale co innego to a co innego twierdzenie ( oczywiscie nie mowie o Tobie )
                        CALKOWICIE odwrotne od okreslonej w przepisach zasady - migaja niektorzy jak
                        jada prosto a nie migaja jak skrecaja na skrzyzowaniu !!!!!!!!!!
          • bialy2k Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 22:14
            mobile5 napisał:

            > tiges_wiz napisał:
            >
            > > www.prawko-kwartnik.info/images/lamane1.html
            > > tu jest podobne skrzyzowanie z dodatkowa droga po lewej. Dalej w prawo ni
            > e
            > > wlacza sie kierunkowskazu?
            > >
            > Wyprostuj tę drogę z pierwszeństwem z 90, na 120 stopni i dołóż drogę
            > podporządkowaną, dochodzącą od wewnętrznej strony łuku drogi głównej (taka syt.
            >
            > jest w G-cach). Co wtedy z miganiem?
            gdybym miał lecieć "prosto" po łuku, to bez kierunkowskazu
            • mobile5 Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 28.12.05, 22:21
              bialy2k napisał:

              > mobile5 napisał:
              >
              > > tiges_wiz napisał:
              > >
              > > > www.prawko-kwartnik.info/images/lamane1.html
              > > > tu jest podobne skrzyzowanie z dodatkowa droga po lewej. Dalej w pr
              > awo ni
              > > e
              > > > wlacza sie kierunkowskazu?
              > > >
              > > Wyprostuj tę drogę z pierwszeństwem z 90, na 120 stopni i dołóż drogę
              > > podporządkowaną, dochodzącą od wewnętrznej strony łuku drogi głównej (tak
              > a syt.
              > >
              > > jest w G-cach). Co wtedy z miganiem?
              > gdybym miał lecieć "prosto" po łuku, to bez kierunkowskazu

              Zostaje jeszcze podporządkowana na wprost i podporządkowana w lewo. :-)))
              • bialy2k Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 29.12.05, 10:49
                mobile5 napisał:


                > Zostaje jeszcze podporządkowana na wprost i podporządkowana w lewo. :-)))

                wrzucam lewy kierunkowskaz niezależnie w która z podporzadkowanych bym skrecal,
                bedzie to zagadka dla tych co beda wjezdzac na skrzyzowanie z tej północnej
                podporzadkowanej, bo bedą musieli stać i czekać aż ja zjadę ze skrzyżowania ale
                to juz raczej nie mój problem, moim zdaniem na takim skrzyzowniu to powinno
                zastosowac sie sygnalizacje swietlną
                • w_r_e_d_n_y Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 30.12.05, 04:30
                  bialy2k napisał:

                  > mobile5 napisał:
                  >
                  > > Zostaje jeszcze podporządkowana na wprost i podporządkowana w lewo. :-)))
                  >
                  >
                  > wrzucam lewy kierunkowskaz niezależnie w która z podporzadkowanych bym
                  > skrecal, bedzie to zagadka dla tych co beda wjezdzac na skrzyzowanie z tej
                  > północnej podporzadkowanej, bo bedą musieli stać i czekać aż ja zjadę ze
                  > skrzyżowania ale to juz raczej nie mój problem...

                  a jak ,czekac jelopy bo pan bialy2k jedzie przez skrzyzowanie.....po swojemu
                  • bialy2k Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 30.12.05, 09:52
                    w_r_e_d_n_y napisał:

                    > a jak ,czekac jelopy bo pan bialy2k jedzie przez skrzyzowanie.....po swojemu

                    innego rozwiązania nie widzę...
                    • bialy2k Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 30.12.05, 09:55
                      z reszta, cokolwiek bym zrobil na tym skrzyzowaniu (włączając lub nie włączając
                      kierunku) to i tak bedzie zle
                      • mobile5 Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 30.12.05, 16:41
                        bialy2k napisał:

                        > z reszta, cokolwiek bym zrobil na tym skrzyzowaniu (włączając lub nie
                        włączając
                        > kierunku) to i tak bedzie zle

                        Nie martw się, to było hipotetyczne skrzyżowanie, co nie oznacza że gdzieś
                        takie nie istnieje.:-)
                        • bialy2k Re: Czy konieczny prawy kierunkowskaz 30.12.05, 17:12
                          mobile5 napisał:


                          > Nie martw się, to było hipotetyczne skrzyżowanie, co nie oznacza że gdzieś
                          > takie nie istnieje.:-)

                          skrzyżowanie o takim kształcie istnieje, tylko że na tym co je znam ta
                          podporządkowana północna jest jednokierunkowa, co całkowicie rozwiązuje problem
                          uzywania na nim kierunkowskazów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka