Gość: bob IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 10:26 Jeśli użytkujecie to proszę o kilka uwag na temat ich eksploatacji. Gdzie jego najlepiej zamontować? Chciałbym jakiś kupić może coś polecicie? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Doki Re: ntyradary IP: *.62-136-217.adsl.skynet.be 27.10.02, 11:51 Mam, ale nie uzytkuje. Moge Ci nawet niedrogo odstapic :-) Nie uzytkuje, bo nie ma sensu. Radary reczne (suszarki) sa wykrywalne dopiero, gdy juz jestes namierzany, a to musztarda po obiedzie. Fotoradary strzelaja (przynajmniej tutaj, gdzie mieszkam) w plecy, wiec tez niewielki pozytek z antyradaru. Natomiast w Holandii robi furore system aktywny, ktory obniza predkosc zmierzona radarem o ok 30 km/h. Chyba juz tylko w Holandii sprzedaz i uzywanie takiego systemu sa legalne. Link Zgłoś
Gość: Adam antyradar IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 13:18 Gość portalu: Doki napisał(a): Radary reczne (suszarki) sa wykrywalne dopiero, > gdy juz jestes namierzany, a to musztarda po obiedzie. Link Zgłoś
Gość: Adam Re: antyradar IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 13:42 Coś mi się nie wysłało! Polecam Ci Unidena. Mam taki od 6 lat i zwrócił się kilkukrotnie. Masz rację,że nie ma szans przy bezpośrednim trafieniu, ale jadąc w kolumnie mas szansę jeżeli "strzelają" w samochody przed Tobą. Zresztą nie ma to jak oglądanie zawiedzionej miny takiego skurwysyna, który myślał, że się na Tobie pożywi!!!!!! Mam na desce rozdzielczej taką matę antypoślizgową, którą wykładam jadąc w trasę, na tym kładę antyradar i jak Cię zatrzymuje takie jebane bydle (czytaj policjant drogówki)zawszę zdążysz schować sprzęt. W oryginale jest mocowany na uchwyt z przyssawkami do szyby, ale nie sprawdził się przy próbach szybkiego zdejmowania. Ostatnio taka kurwa nie człowiek obchodził mój samochód dookoła i szukał, ale się przeliczył!!!!!!! Życzę szerokiej i bezpiecznej drogi, a kanaliom z drogówki śmierci na raka w koszmarnych męczarniach!!!!! Link Zgłoś
Gość: verte Re: antyradar IP: 62.233.163.* 27.10.02, 15:13 To dziwne Adam.Według mijego stanu wiedzy z antyradarami to tak jak z telefonami bez homologacji.Można posiadać,można tym legalnie handlować,nie wolno tylko używać.Jak policjant zobaczy ,że masz taką zabawkę a jest wyłączona to może Ci skoczyć. Link Zgłoś
Gość: Gal Re: antyradar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 15:55 Gość portalu: verte napisał(a): > To dziwne Adam.Według mijego stanu wiedzy z antyradarami to tak jak z telefonam > i > bez homologacji.Można posiadać,można tym legalnie handlować,nie wolno tylko > używać.Jak policjant zobaczy ,że masz taką zabawkę a jest wyłączona to może > Ci skoczyć. Niestety nie. "Gotowy do użycia" wystarczy. Innymi słowy, jak masz w bagażniku w oryginalnym pudełku, najlepiej zafoliowanym :-))) to rzeczywiście może ci naskoczyć, ale każda inna postać = mandat. Co do użyteczności - z tym coraz gorzej. Nie jest aż tak źle jak pisze Doki, ale z paru powodów coraz gorzej; - coraz więcej laserowych mierników (przede wszystkim z tyłu, ale poza Polska również w formie suszarek - namierzanie z tyłu - szyby w nowoczesnych samochodach znacznie osłabiają sygnał Rozwiązań jest kilka: - wyprowadzenie czujek "laserowych" na przednią i tylną szybę i ukrycie głównego elementu w podsufitce (nie pomaga przy szybach metalizowanych). - antyradar z czujkami ukrytymi pod maską i w np. lampie tylnej. Dobre, ale najdroższe rozwiązanie - "jammer" - zakłócacz pracy radaru - b. dobre ale ryzykowne. Na zachodzie niektóre radiowozy są wyposażone w wykrywacze jammerów, a w Polsce niebiescy ich nie lubią, oj nie lubią... i jak widzą, że im radar "szaleje" starają się zatrzymać samochód i przeszukać. - jeżdzić z prędkością nakazaną - 100% skuteczności, tylko trudne do realizacji Poza tym poszukaj w internecie. Pzdr. Gal Link Zgłoś
Gość: Adam Re: antyradar IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 16:29 Zgadzam się z przedmówcą, niestety przewożenie w kabinie to już jest gotowość do użycia!!!!! Podziwiam Was za spokój i opanowanie z jakim rozmawiacie na temat zjawiska niebieskiej mafii. Moja "francuzczyzna" przebija w każdym poście na ten temat, ale co robić? Przecież nie jeździć 50 czy 90!!!!!!!! Link Zgłoś
Gość: Doki Re: antyradar IP: *.62-136-217.adsl.skynet.be 27.10.02, 17:22 Gość portalu: Adam napisał(a): > Podziwiam Was za spokój i opanowanie z jakim rozmawiacie na temat zjawiska > niebieskiej mafii. Moja "francuzczyzna" przebija w każdym poście na ten temat, > ale co robić? Przecież nie jeździć 50 czy 90!!!!!!!! Jesli nie mam wplywu na jakies zjawisko, ktore mnie drazni/ma dla mnie przykre skutki, to staram sie z tym pogodzic. Uznaje mandaty za koszty posiadania samochodu, ktorych nie da sie odpisac od podatku i podchodze do tego filozoficznie. Nie dyskutuje, nie pertraktuje, biore mandat kredytowy (zeby glina sie nie pozywila, to juz wole wplacic do skarbu panstwa) i trudno sie mowi. I jade dalej. Link Zgłoś
Gość: Gal Re: antyradar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 21:48 Gość portalu: Doki napisał(a): > Gość portalu: Adam napisał(a): > > > Podziwiam Was za spokój i opanowanie z jakim rozmawiacie na temat zjawiska > > > niebieskiej mafii. Moja "francuzczyzna" przebija w każdym poście na ten te > mat, > > ale co robić? Przecież nie jeździć 50 czy 90!!!!!!!! > > Jesli nie mam wplywu na jakies zjawisko, ktore mnie drazni/ma dla mnie przykre > skutki, to staram sie z tym pogodzic. Uznaje mandaty za koszty posiadania samoc > hodu, ktorych nie da sie odpisac od podatku i podchodze do tego filozoficznie. > Nie dyskutuje, nie pertraktuje, biore mandat kredytowy (zeby glina sie nie pozy > wila, to juz wole wplacic do skarbu panstwa) i trudno sie mowi. I jade dalej. No to ja jestem najbardziej radykalny/układowy (co kto woli)z Was. Nie mam jednak wyjścia, policję traktuję jak każde inne utrudnienie na drodze; koleiny, kretynów, TIRy (jako TIRy - nie kierowcy), rolników w furmankach, baby na rowerach itp. każdy/e z nich może mnie kosztować dużo. A ponieważ jeżdżę b. dużo (średnio 70'000 rocznie) nie mogę sobie pozwalać na emocje, tylko minimalizować koszty. Antyradar + jammer to jeden ze sposobów. Datek na Fundusz Młodych Policjantów - to inny. I oni i ja wiemy, że musimy jakoś koegzystować. I mam 0 punktów. Pzdr. Gal Link Zgłoś
Gość: Adam Re: antyradar IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 22:10 Gość portalu: Gal napisał(a): Antyradar + jammer to jeden ze sposobów. Datek na > Fundusz Młodych Policjantów - to inny. I oni i ja wiemy, że musimy jakoś > koegzystować. > I mam 0 punktów. > Pzdr. > Gal Jednym słowem płacisz skurwysynom, to tak jakbyś chodził do burdelu zamiast stawiał lody koleżance (która zrobi to i tak lepiej i z większym zaangażowaniem). No cóż Twoja sprawa, ale psujesz w ten sposób rynek bo jak Ty dasz mnie zatrzymają po to samo. To tak jakbyś kupował tanio kradzione radia i dziwił się , że "źli ludzie" co noc rozbijają Ci dopiero co wstawioną szybę i kradną kolejne radio. Mechanizm jest ten sam. Dlatego NIGDY NIE DAJĘ!!!! Pewnie powiesz daję bo muszę, bo dużo jeżdźę!!! Pomimo tego, że jeżdżę 15-20 tyś rocznie mam w dupie ile mam punktów. To wymysł tych samych degeneratów, którzy chcą decydować czy zajrzeć mi do łóżka czy sejfu w majestacie tzw. "prawa" i ustanawiają 50 km/h na Puławskiej. Pozdrawiam, Link Zgłoś
Gość: Gal Re: antyradar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 22:25 No, niestey nie tak. Oni nie muszą zatrzymywać nikogo, kto jedzie prawidłowo - jest wystarczająco dużo tych (ze mną włącznie), którzy przekraczają prędkość. Nie przejmować się ilością punktów nie mogę - prawo jazdy mam tylko jedno. Ja ich przekupuję (przy pełnym współdziałaniu z ich strony) i naprawdę NIE WIDZĘ różnicy w porównaniu do wpłaty na Kołodkę, która i tak pójdzie na KRUS a nie na drogi. Dopóki mam do czynienia z niebieskimi - ja mogę jeździć a koszty są niewielkie. Jak automaty z Czech będą w powszechnym użyciu - będę musiał jeździć 50/90 i umrę z głodu i nudów. Pzdr. Gal Link Zgłoś
Gość: is300 Re: antyradar IP: *.dyn.optonline.net 28.10.02, 02:35 Tani radar $40-$130 = gowno, lepiej nie kupuj wcale, idz na piwo; Drogi radar $250 - $400 = uratuje ci tylek pare razy, ale i tak sie wpieprzysz kiedys. Tak jak juz tu paru mowilo, duzo razy strzelaja stylu, dobry radar to wylapie w wiekszosci sygnal z przodu i z tylu (Ka,K,X), z laserem to juz jest gorzej. Jedno co slyszalem to ze laser jest zadku uzywany ( nie wiem moze zle slyszalem), laserem namierzaja pojedyncze pojazdy( pusta droga i pare aut), w wiekszym zageszczeniu lasera nie stosuja. Laser = bezposredni strzal, inne fale = odbijala sie od wszystkiego i latwo je wylapac dobrym radarem. Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: antyradar IP: *.ces.clemson.edu 28.10.02, 20:12 Gość portalu: is300 napisał(a): > Tani radar $40-$130 = gowno, lepiej nie kupuj wcale, idz na piwo; > Drogi radar $250 - $400 = uratuje ci tylek pare razy, ale i tak sie wpieprzysz > kiedys. Tak jak juz tu paru mowilo, duzo razy strzelaja stylu, dobry radar to > wylapie w wiekszosci sygnal z przodu i z tylu (Ka,K,X), z laserem to juz jest > gorzej. Jedno co slyszalem to ze laser jest zadku uzywany ( nie wiem moze zle > slyszalem), laserem namierzaja pojedyncze pojazdy( pusta droga i pare aut), w > wiekszym zageszczeniu lasera nie stosuja. Laser = bezposredni strzal, inne > fale = odbijala sie od wszystkiego i latwo je wylapac dobrym radarem. Zawsze jeżdżę z włączonym wykrywaczem radarów. Wielokrotnie mnie uratował od 100% mandatu. Cena wykrywacza zwraca się po 2-3 razach, bo mandaty kosztują tu często ponad $100-$150, nie mówiąc o ewentualnym wzroście kosztów ubezpieczenia. Oczywiście jeśli jesteś sam na drodze i nie zauważysz ukrytego w krzakach wozu policyjnego, to żaden antyradar ci nie pomoże, ale jeśli poruszasz się po drodze o dużym czy średnim ruchu, to jest duża szansa, że policjant będzie próbował namierzyć kogoś jadącego przed tobą i wtedy będzie go słychać. Lasery są trudniejsze do wykrycia, ale rzadziej używane bo droższe. W USA można legalnie używać antyradarów (z wyjątkiem Virginii i D.C.) Link Zgłoś
Gość: Michal Nowa usluga mobil telefoni..... IP: *.telia.com 28.10.02, 16:47 Jak i w jaki sposob nie doczytalem.Týlko widzialem tytul operator bedzie ostrzegal SMS-em o istniejacej kontroli na predkosc na drodze.Ktory operator tez niewiem Comviq czy Telia inni.Po prostu niemialem sekundy czasu ,aby przystanac i zajrzec.Mowa o Szwecji. Pzdr.Michal Link Zgłoś