mejson.e
30.12.05, 12:04
Oprócz piasku sypią nam na zaśnieżone drogi różne chemikalia - kiedyś zwykłą
sól czyli chlorek sodu, teraz chlorek wapnia, który podobno nie sprzyja tak
korozji jak sól.
Może i nie sprzyja ale posiada wyjątkową uciążliwość - zakleja szyby i szkła
reflektorów wyjątkowo skutecznie i maże się na potęgę.
Ktoś kto musi wyjechać poza oświetlone ulice potrafi je czasami sobie
oczyścić by znacznie poprawić zasięg reflektorów.
Ale tacy poruszający się w obrębie oświetlonego miasta rzadko na to wpadają i
w konsekwencji mamy stada pojazdów z matowymi szybami reflektorów.
W efekcie planowane kształtowanie strumieni światła za pomocą wytłoczeń na
szybach albo komputerowo projektowanych odbłysnikach idzie na marne.
I świecą nam w oczy matowe tafle, które właścicielom drogi nie oświetlają ale
innym znacznie utrudniają jazdę.
Łatwo odróżnić tych, którzy światła włączają z rozsądku i doświadczenia od
tych których zmuszają do tego jedynie przepisy.
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.