Dodaj do ulubionych

BOR na drodze - głupota+agresja

03.01.06, 16:20
Wczoraj jechałem z Trójmiasta do Warszawy trasą nr 7. Między Nidzicą a Mławą
zobaczyłem we wstecznym lusterku jakieś zamieszanie. Były to 3 samochody
BORowików, 2 BMW X5 i jedna BMW siódemka, z migającymi kogutami ale bez
sygnałów dźwiękowych. Na krętym i niebezpiecznym fragmencie drogi, na którym
pobocza zawalone były pryzmami śniegu, panowie z BORu dosłownie spychali
samochodu z drogi i wyprzedzali jak leci, bez względu na samochody jadące z
naprzeciwka, skrzyżowania etc.
Zjechałem do prawej krawędzi pasa, ale nie wjeżdżałem na pobocze, bo była
linia ciągła, a poza tym nie widzialem, czy za zakretem nie stoi ciągnik albo
spychacz. Zaczęli mi migać długimi, a potem jak mnie wyprzedzali to jeden
skur...... złośliwie mi podjechał i chciał mnie stuknąć w lewy przedni
błotnik, ale mu uciekłem w prawo.
Jakbym dorwał tego palanta to bym mu odstrzelił jaja z jego prywatnej broni.
Uważajcie na tych kretynów i nie dawajcie się rozstawiać po drodze
takim "miszczom" kierownicy, co myślą że im wszystko wolno!
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: BOR na drodze - głupota+agresja 03.01.06, 16:25
      Im sie nie wydaje. Im wszystko wolno. Mnie kiedys wypchneli z drogi Plock-W-wa. Zaczeli naciskac przed ostrym zakretem z mostkiem. Generalnie mieli w d... czy wypadne z szosy do rzeczki czy nie. Udalo mi sie wyminac barierke i wyskoczyc w brak pobocza. Ale to bylo za czasow tej zlej komuny, ktora nie rozumiala ludzi. Teraz wladza jest duzo lepsza. Tak mowili...
      • ktbb Re: BOR na drodze - głupota+agresja 04.01.06, 19:21
        > i. Teraz wladza jest duzo lepsza. Tak mowili...
        Na razie władza w BORze nie zamieszała. więc nie dziw się że jest ten sam.
    • waskes29 Re: BOR na drodze - głupota+agresja 03.01.06, 16:27
      greg2 napisał:


      > Jakbym dorwał tego palanta to bym mu odstrzelił jaja z jego prywatnej broni.
      > Uważajcie na tych kretynów i nie dawajcie się rozstawiać po drodze
      > takim "miszczom" kierownicy, co myślą że im wszystko wolno!

      No to miales okazje ,trzeba bylo zajechac mu droge ,wyciagnac z samochodu
      i ....a nie teraz sie wygrazasz na forum.
    • emes-nju O co chodzi?! 03.01.06, 17:02
      Waaadza jedzie!
    • frax1 Re: BOR na drodze - głupota+agresja 03.01.06, 17:10
      Mogliby się zdziwić jakby chcieli mnie wyprzedzić, ja wracałem w nocy
      1-2stycznia po całej ośnieżonej drodze i średnia prędkość wyszła mi ok.80km/h
      więc jechałem cały czas 90-110, fakt cała droga była pusta, ale chciałbym
      widzieć miny tych kretynów :)
      A co do BORu to słyszałem historie o dziadku, któremu borowik zajechał droge i
      zwyzywał, dziadek ten pojechał za idiotą do ich bazy i porozmawiał z jakimś
      ważnym panem, złożył skargę i ten oto pan zapewnił dziadka że to nie pierwszy
      raz ktoś się skarży na tego kierowcę i że wyciągną konsekwencje. Ile w tym
      prawdy? Nie wiem , ale zawsze jest szansa że idiocie choć po premii polecą.
      Pozdrawiam
    • marcinc3 Re: BOR na drodze - głupota+agresja 03.01.06, 19:35
      zdarza sie ale to wladza
    • typson Re: BOR na drodze - głupota+agresja 03.01.06, 19:40
      trzeba wozic kamere i dokumentowac wyczyny prostakow. Pozniej wyslac do TVNu. A
      Wiadomosci i tak zaraz zamkną za Kunice
    • arvelli Re: BOR na drodze - małe mózgi i zero pomyślunku.. 03.01.06, 20:01
      ...pamiętajcie o tym że na takich palantów można składać zażalenia do ichniego biura na ul. Domaniewską i Podchorążych w Warszawie..to są pół-idioci których nie chciano do straży pożarnej...pamiętajcie że mają esbeckie metody...ja dałbym się stuknąć...wiecie jakie mają opie.. za stłuczki i obcierki ???buhahahahahayha...mieszkam niedaleko ich garażu na Podchorążych widzę nieraz naprutych i obrzyganych....a wogóle to wieśniaki niesamowite...ciamkają jabłka jak świnie w chlewiku...kupują je kilogramami w sklepiku na Sieleckiej...pare razy kazaliśmy im z kolesiami pie..ć się na plery jak wpychali sie bez kolejki...to kmiotki...wymiękli od razu...jaden pierdział w koma na policję ale przypękał że im żyć niedamy...buchachachacha.....
      • pindoll Re: BOR na drodze - małe mózgi i zero pomyślunku. 04.01.06, 16:09
        arvelli napisał:

        to są pół-idioci których n
        > ie chciano do straży pożarnej...

        no pier**lisz jak potłuczony...

        pare razy kazaliśmy i
        > m z kolesiami pie..ć się na plery jak wpychali sie bez kolejki...to
        kmiotki...w
        > ymiękli od razu...jaden pierdział w koma na policję ale przypękał że im żyć
        ni
        > edamy...buchachachacha.....


        no pier**olisz jak potłuczony...
    • mejson.e Nie główkować tylko zjeżdżać... 03.01.06, 22:18
      Wczoraj spotkałem taki kwartet na ulicy Dobrej w W-wie.
      Migające koguty w prowadzącym samochodzie i trzy czarne limuzyny bez kogutów.
      Kto wie - może ostatni to cywile co podczepili się na krzywy ryj?

      Nie kombinowałem, tylko zjechałem prawie-w-śnieg na poboczu i puściłem konwój.

      Zawsze się zastanawiam, czy kierowcy i ochroniarze MUSZĄ wykonywać wszystkie
      zachcianki Very Impotent Palanta na tylnej kanapie, czy mogą kazać mu się
      wypchać, gdy żąda rzeczy niebezpiecznych?

      Ktoś kiedyś tu pisał o konwoju, którego sformowanie trwało godzinę a oszczędność
      czasu pędzącej grupy w stosunku do normalnie jadących wyniosła pół godziny.

      Zamiast zdać się na doświadczenie kierowców i odrobinę zaplanować czas
      przejazdu, to każe się im jechać na wariata, każąc nadrabiać własne spóźnienia.

      Co do BORowików to nie miałem z nimi okoliczności i nie wiem, co reprezentują -
      czy swój poziom, czy swoich podopiecznych.

      Spotkałem za to kierowców VIPowskich limuzyn i paru z nich to naprawdę rozsądni
      faceci.

      Wg mnie założyciel watku popełnił błąd nie zjeżdżając za linię ciągłą. Powinien
      zwolnić i przepuścić sprawców zamieszania.
      W próbę zepchnięcia z drogi czy uderzenia w błotnik nie wierzę - strach ma
      wielkie oczy.

      Ale mnie tam nie było, więc zakładał się nie będę...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • pytamsie Re: Nie główkować tylko zjeżdżać... 04.01.06, 09:53
        > W próbę zepchnięcia z drogi czy uderzenia w błotnik nie wierzę - strach ma
        > wielkie oczy.

        A ja wierzę po ostatnim przypadku ,gdzie BOR wiechał w sznur samochodów ,a później jeszcze kierowca mówił ,że to nie jego wina . Czyli po chamsku kłamał w zywe oczy . Traktują ludzi jak zwykły plebs mimo tego ,że rozbijają się właśnie za pieniądze tzw. plebsu .
    • habudzik Re: BOR na drodze - głupota+agresja 04.01.06, 02:16
      Stety czy niesterty oni wszędzie mają pierwszeństwo . Nawet przeputek nie
      potrzebują i maja przywilej bez sygnałów dzwiękowych (bo kto im podskoczy). Gdy
      wchodzą do mnie do pracy prawie codzienie to strażnicy na baczność bo "drugi"
      czy "trzeci" idzie a jak kiedyś przyjechał sam "pierwszy" to cały korytarz ( 120
      metrów długi ) był ich . Wchodzą , wypraszaja wszystkich , skanują nawet fotele
      od spodu a tobie jak sie siusiu chce to musisz poczekać albo na buty wylać .
      Czasami jednak da sie znimi pogadać choć są tacy smutni . Ja im współczuje
      takiego "życia".
    • habudzik Re: BOR na drodze - głupota+agresja 04.01.06, 02:21
      greg2 napisał:

      > Wczoraj jechałem z Trójmiasta do Warszawy trasą nr 7. Między Nidzicą a Mławą
      > zobaczyłem we wstecznym lusterku jakieś zamieszanie. Były to 3 samochody
      > BORowików, 2 BMW X5 i jedna BMW siódemka, z migającymi kogutami ale bez
      > sygnałów dźwiękowych.

      Jak to mozliwe że nie jechali Lexusami , co się stanęło ? Im . Przecież wszyscy
      wiedzą ze "... mozni tego swiata jeżdżą Lexusami a doły górne jakimis BeMKami i MB "
      • jujuch Re: BOR na drodze 04.01.06, 13:32
        www.bor.pl/film_pl.php
        tu mozesz sobie ich poogladac w akcji

        zeby chociaz 25% kierowcow jezdzilo tak sprawnie jak panowie i panie z BORu
        i nie opowiadaj bajek o spychaniu
        lepiej poczytaj w KD o uprzywilejowanych pojazdach z sygnalem swietlnym niebieskim
        pozdrawiam
        • pytamsie Re: BOR na drodze 04.01.06, 14:22
          Ktoś kto ma umiejętności nie znaczy ,że nie będzie zachowywał się jak burak i cham na drodze . Wiele przykładów masz w sporcie piłkarze , kolarze , rajdowcy itd. Jest tam mnóstwo przejawów chamstwa i prostactwa ,mimo tego że są to profesjonaliści .
        • habudzik Re: BOR na drodze 04.01.06, 14:31
          jujuch napisał:

          > www.bor.pl/film_pl.php
          > tu mozesz sobie ich poogladac w akcji
          >
          > zeby chociaz 25% kierowcow jezdzilo tak sprawnie jak panowie i panie z BORu
          > i nie opowiadaj bajek o spychaniu
          > lepiej poczytaj w KD o uprzywilejowanych pojazdach z sygnalem swietlnym niebies
          > kim
          > pozdrawiam

          Nigdzie nie pisałem o spychaniu . To chyba nie było do mnie.
        • plawski Re: BOR na drodze 04.01.06, 15:02
          jujuch napisał:

          > www.bor.pl/film_pl.php
          > tu mozesz sobie ich poogladac w akcji
          >
          > zeby chociaz 25% kierowcow jezdzilo tak sprawnie jak panowie i panie z BORu

          >Sorry,
          ale na tym filmach nie mogę jakość dostrzec nadzwyczajnych umiejętności
          borowików ;-(

          Wspieram Tego Pajaca
          • wredniaak Re: BOR na drodze 04.01.06, 15:48
            hmmm ja tez na tym filmie nic specjalnego nie widze...

            swiadkiem "borowego" buractwa bylem kilka razy....

            rozumiem me zasady bezpieczenstwa wymuszaja "szybkie" przemieszczanie sie i nie
            moga pozwolic sobie na zatrzymywanie sie,

            ale nie widzialem jeszcze buractwa kierowcy karetki, strazy pozarnej... ale Ci
            kierowcy maja troche mniej "wladzy" i stad pewnie ich normalne zachowanie na
            drodze!!!

            ogolnie... zbyt slaba selekcja pracownikow.. i buractwo gotowe....
            ________
            google.pl Twoim przyjacielem :D
        • totutotu Re: BOR na drodze 04.01.06, 15:50
          jujuch napisał:
          > "i nie opowiadaj bajek o spychaniu"

          A jak inaczej nazwać sytuację, kiedy na drodze o jednym pasie ruchu w każdym
          kierunku i bez utwardzonych poboczy, w kolumnie borowskiej jadą w sposob ciągły
          równolegle dwa samochody zmuszając jadące z przeciwka samochody do zjazdu na
          pobocze? Byłem świadkiem spowodowanej tym działaniem stłuczki dwóch samochodów,
          oczywiście tych jadących z przeciwka.
          • wredniaak Re: BOR na drodze 04.01.06, 16:05
            kolo mojego domu czesto jezdza dwie bety 7... zawsze jezdza na zakladke...
            tzn ten z przodu jedzie normalnie.. a ten z tylu jedzie srodkiem...

            to ze ktos jedzie z drugiej strony nie jest istotne... niech wali na pobocze...
            droga jest waska... pobocze ziemia... wiec czasami jest dziwnie..

            a gdyby tak ktos kiedys mu przywalil czolowe... ale by sie dzialo...
            ________
            google.pl Twoim przyjacielem :D
    • arvelli Re: BOR na drodze - głupota+agresja 04.01.06, 19:33
      ...jeszcze raz przypominam o wyroku sądu najwyższego....BOR nie jest pojazdem uprzywilejowanym...koguty wozi nielegalnie...powinno się umożliwiać w miarę płynny przejazd takim konwojom ale bez przesady....BOR (BardzoOgraniczoneRozumki) jest jednostką specjalną i jako taka powinna działać w ramach prawa...często można ich spotkać przy bramie południowej ok.godz.13.00-15.00 w łazienkach...jest na co popatrzeć...i porobić foty....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka