Gość: Niknejm
IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.*
04.11.02, 11:51
Jak wiadomo, na 1.11 wylega na drogi mnóstwo kierowców i kierowniczek
jeżdżących 2 razy do roku - w okolicach 1.11 i 24.12. Można więc w te dni
zobaczyć na drodze obrazki śmieszne, jak i takie, od których włos się jeży na
głowie.
Moje typy:
1) Pani jadąca czerwonym Renault Clio (chyba Clio, bo z wrażenia percepcja mi
siadła ;-)) - wracała z Wólki Węglowej w W-wie 03.11 ulicą Marymoncką: drzwi
tylne boczne po lewej stronie otwarte na oścież, klapa bagażnika też. Pani
sobie tak jechała (!), z tego co widziałem, z doskonale bezmyślnym wyrazem
twarzy. Dobrze (w tym akurat przypadku), że jechała (jak to zwykle
wolnobieżny kierowca niedzielny) głównie lewym pasem, więc drzwi ciągnęła nad
pasem zieleni, nie nad sąsiednim pasem, gdzie miałaby okazję kosić inne
auta ;-)
Jak można się domyślić, Pani wywoływała panikę i szybką ucieczkę w przód
ludzi widzących takie dziwo w lusterku. ;-)
2) Starszy Pan w Kapeluszu jadący Fabią - żywe potwierdzenie głupich
stereotypów. ;-) W korku do Wólki Węglowej, zamiast 'pełzać' 10-20km/h jak
wszyscy, hamował gwałtownie, czekał aż kierowca przed nim odjedzie na 20-30
metrów, po czym... z rykiem silnika, piskiem opon i smrodem palonej gumy
ruszał z miejsca. Następnie znowu 'hamulce w dechę', pisk opon (teraz przy
hamowaniu) i... stawał 'dęba' 5 cm za zderzakiem poprzednika. Gość jadący
przed nim po trzech takich wyczynach nie wytrzymał nerwowo, dał gazu i ruszył
wyprzedzać korek. Kolejny też po chwili 'pękł', zjechał na prawo i puścił
przed siebie Starszego Pana Kamikaze ;-))
Jeśli ktoś zauważył coś ciekawego, niech pisze ;-))
Pzdr
Niknejm