Dodaj do ulubionych

Pierwszolistopadowe dziwa drogowe

IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 04.11.02, 11:51
Jak wiadomo, na 1.11 wylega na drogi mnóstwo kierowców i kierowniczek
jeżdżących 2 razy do roku - w okolicach 1.11 i 24.12. Można więc w te dni
zobaczyć na drodze obrazki śmieszne, jak i takie, od których włos się jeży na
głowie.

Moje typy:
1) Pani jadąca czerwonym Renault Clio (chyba Clio, bo z wrażenia percepcja mi
siadła ;-)) - wracała z Wólki Węglowej w W-wie 03.11 ulicą Marymoncką: drzwi
tylne boczne po lewej stronie otwarte na oścież, klapa bagażnika też. Pani
sobie tak jechała (!), z tego co widziałem, z doskonale bezmyślnym wyrazem
twarzy. Dobrze (w tym akurat przypadku), że jechała (jak to zwykle
wolnobieżny kierowca niedzielny) głównie lewym pasem, więc drzwi ciągnęła nad
pasem zieleni, nie nad sąsiednim pasem, gdzie miałaby okazję kosić inne
auta ;-)
Jak można się domyślić, Pani wywoływała panikę i szybką ucieczkę w przód
ludzi widzących takie dziwo w lusterku. ;-)

2) Starszy Pan w Kapeluszu jadący Fabią - żywe potwierdzenie głupich
stereotypów. ;-) W korku do Wólki Węglowej, zamiast 'pełzać' 10-20km/h jak
wszyscy, hamował gwałtownie, czekał aż kierowca przed nim odjedzie na 20-30
metrów, po czym... z rykiem silnika, piskiem opon i smrodem palonej gumy
ruszał z miejsca. Następnie znowu 'hamulce w dechę', pisk opon (teraz przy
hamowaniu) i... stawał 'dęba' 5 cm za zderzakiem poprzednika. Gość jadący
przed nim po trzech takich wyczynach nie wytrzymał nerwowo, dał gazu i ruszył
wyprzedzać korek. Kolejny też po chwili 'pękł', zjechał na prawo i puścił
przed siebie Starszego Pana Kamikaze ;-))

Jeśli ktoś zauważył coś ciekawego, niech pisze ;-))

Pzdr
Niknejm
Obserwuj wątek
    • Gość: hip Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.pgi.waw.pl 04.11.02, 12:03
      Gość portalu: Niknejm napisał(a):

      Starszy Pan w Kapeluszu jadący Fabią - żywe potwierdzenie głupich
      > stereotypów. ;-) W korku do Wólki Węglowej, zamiast 'pełzać' 10-20km/h jak
      > wszyscy, hamował gwałtownie, czekał aż kierowca przed nim odjedzie na 20-30
      > metrów, po czym... z rykiem silnika, piskiem opon i smrodem palonej gumy
      > ruszał z miejsca. Następnie znowu 'hamulce w dechę', pisk opon (teraz przy
      > hamowaniu) i... stawał 'dęba' 5 cm za zderzakiem poprzednika. Gość jadący
      > przed nim po trzech takich wyczynach nie wytrzymał nerwowo, dał gazu i ruszył
      > wyprzedzać korek. Kolejny też po chwili 'pękł', zjechał na prawo i puścił
      > przed siebie Starszego Pana Kamikaze ;-))

      hip: Widziałem podobne zdarzenie. Tylko zamiast Fabii było stare BMW z czarnymi
      szybami i garnkiem na wydechu, zamiast pana w kapeluszu - wygolony gnojek za
      kierownicą i obok paru podobnych kolesiów.
      >
      pozdr
    • Gość: Pitz Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.u.mcnet.pl 04.11.02, 12:05
      Moim faworytem byla pani jadaca czerwonym Yarisem. Skierowala sie w kierunku
      cmentarza na Brodnie. Chyba miala ogranicznik na predkosc, bo 40-tu nie
      przekroczyla, raczej oscylowala kolo 30-tu. Jak dojechala do znaku nakazujacego
      skret w prawo i zakaz jazdy za skrzyzowaniem (na prosto), to stanela na srodku
      tego skrzyzowana. Ja po dwoch minutach, nieco wzburzony ominalem ja niezbyt
      delikatnie, ale gosc za mna juz sie bal. Ja zaparkowalem, wysiadlem, wyjalem
      wszystkie rzeczy z autka i zobaczylem mijajaca mnie pania, a za nia dlugi
      sznurek samochodow.

      Swoja droga zastanawia mne - ludzie nie jezdza na codzien, bo duzy ruch i sie
      boja. To po jaka jasna cholere laduja sie w ruch kilka razy wiekszy w swieta!
      Odwagi im przybywa? Jest tyle specjalnych autobusow podwozacych blizej niz da
      sie dojechac samochodem, ze dla tych osob to jest idealne rozwiazanie.
      • Gość: Hiszpan Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: 213.25.43.* 04.11.02, 12:29
        ja po drodze na cmentarz nie widziałem takich ciekawostek jak Niknejm... włosy
        na głowie się jeżą!!!! a co do niedzielnych kierowców to nie kieruja się oni
        logiką i zdrowym rozsądiem... jak by pokazali rodzinie i sąsiadom że maja auto?
        a tak conajmniej te 2 razy w roku mogą raprezentować swoje cudeńko na kółkach...

        PZDR!
      • bart_ PITZ... NIE DZIW SIĘ CHŁOPIE, PRZECIEŻ... 04.11.02, 16:21
        Gość portalu: Pitz napisał(a):

        > Swoja droga zastanawia mne - ludzie nie jezdza na codzien, bo duzy ruch i sie
        > boja. To po jaka jasna cholere laduja sie w ruch kilka razy wiekszy w swieta!
        > Odwagi im przybywa? Jest tyle specjalnych autobusow podwozacych blizej niz da
        > sie dojechac samochodem, ze dla tych osob to jest idealne rozwiazanie.

        PITZ... NIE DZIW SIĘ CHŁOPIE, PRZECIEŻ...... te cioty, dziady w kapeluszach w
        każdy inny dzień siedzą na swoich 4 lietrach w domu albo chodzą w kwiatkami w
        siatce na działkę. A wózkiem nie pojadą bo się jeszcze przybrudzi na dojazdówce
        do swoich pięciu grządek.
        Siedzą tak i narzekają, że w Polsce emerytom rencistom teraz tak źle. A jak na
        ulicy przypadkiem natrafią na normalnego kierowcę, przechodząc tym razem przez
        ulicę w niedozwolonym miejscu zresztą, to jak spróbujesz ich sprowokować to cię
        ze złością w oczach normalnie "opier...ą". Tak to właśnie.

        Ostatnio parkowałem służbowym wózkiem (dośc szerokie mondeo) na parkingu pod
        ratuszem na białołęce i siedząc jeszcze w kabinie zauważyłem starego
        kapelusznika parkującego obok mnie jakąś skodą tak że ledwo wyszedłem z
        pojazdu. Dziadek widząc to że się gimnastykuję postanowił mi jeszcze "słownie
        dokopać" i ze złością w oczach opieprzył mnie, że śmiałem stanąć
        niesymetrycznie pomiędzy dwiema liniami (z farby) oznaczającymi miejsce
        parkingowe.
        Najpierw mnie to wkurzylo, ale po chwili widząc starego ale głupiego, mimo
        wieku dziada, z uśmiechem w ustach powiedziałem mu żeby poszedł się "....." ;-
        )))

        Pzdr
        • Gość: młody naucz sie parkować IP: *.pl 04.11.02, 23:47
          myślę że jeśli parkujesz z nonszalancją to nie dziw sie ale wielu z obecnych
          forumowiczów opier**** by cię za niechlujstwo...może dziad był głupi ale nie
          wiem czy ty mądrzejszy

          pozdrawiam
          • bart_ Hej Młody ...! 05.11.02, 11:50
            ... widziałeś buraku jak parkowałem ? Nie, wiec nie bądź mądry i nie pouczaj
            mnie. Dziad był głupi ale miał fart, bo gdyby zamiast mnie spotkał ogolonego
            łysielca z Bródna to miałby większy problem. Zreszta słusznie, bo nauczyłoby to
            go zeby się nie czepiać bez powodu. A nie było powodu, bo stałem pomiędzy
            liniami, a że szerokośc miejsca parkowania jest pod urzędem zrobiona na maluchy
            i fabiopodobne badziewia, to normalny mondeo po prostu ledwo wchodzi.
            I nie było w tym żadnej nonszalancji.
            Jedno wiem na pewno, gdybym zamiast dziada spotkał na ten przykład Ciebie, bądź
            pewien że nie zakończyło by się to tak jak opisałem, Buraku.
        • Gość: Robert Parkowanie. IP: *.astercity.net 06.11.02, 09:28
          bart_ napisał:

          > > Ostatnio parkowałem służbowym wózkiem (dośc szerokie mondeo) na parkingu
          pod
          > ratuszem na białołęce

          i ze złością w oczach opieprzył mnie, że śmiałem stanąć
          > niesymetrycznie pomiędzy dwiema liniami (z farby) oznaczającymi miejsce
          > parkingowe.

          No i co bratku, ty nie mogłeś się zmieścić na jednym miejscu a dziadkowi sie
          udało! I kto tu jest sprawniejszy?


          > Pzdr
    • Gość: Maciej Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.pkobp.pl 04.11.02, 12:19
      Hmm, to faktycznie dziwne są to zwyczaje drogowe w pierwszych dniach
      listopada. U mnie na przykład zaobserwowałem coś takiego: piątkowy dzień na
      cmentarzu- późne popołudnie(zmrok). Wspólnie ze szwagrem poszliśmy na cmentarz,
      przy jednym z okazałych grobów(coś na wzór pomniejszonej kopii bazyliki) 3
      mężczyzn sądząc po rozmowie i wyglądzie narodowości romskiej(jest to dla mnie
      bez znaczenia ale może to ma jakiś związek z ich kulturą) rozlewało wódkę do
      kieliszków i na ściany grobowca. Patrząc na nich widać było , że już
      trochę ,,mieli wypite".Wracając do samochodu, natknąlem się na nich z powrotem
      jak cała trójka wesoło wsiada do swojego auta. Osoba zasiadająca za kierownicą
      sprawiała wrażenie,że jest pijana. Wsiadłem do samochodu, zadzwoniłem na
      komisariat Policji, i poinformowałem o swoich podejrzeniach, podałem dokładny
      adres, nr samochodu itp.. Mam nadzieję, że go zatrzymali do kontroli i jeżeli
      faktycznie miał we krwi więcej niż 0.2 promila to straci prawo jazdy. Mój kac
      moralny- żaden, a może komuś w ten sposób uaratowałem zdrowie lub życie... ?
      Nie jest to może dziw( w warunakch polskich) jazda po ,,pijaku" ale
      okoliczności towarzyszące były co najmniej dziwne.

      pozdr.
      Maciej

      • Gość: Jankes Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: 5.2.1R1D* / *.gepower.com 04.11.02, 12:32
        Co do tego picia przy grobach krewnych, to akurat to jest charakterystyczne dla
        wlasnie Romow i nie wynika to bynajmniej z wypaczenia charakteru tej wlasnie
        nacji, tylko z ich pewnych zwyczajow i tradycji. Zazwyczaj to nie tylko alkohol
        ale i konsumpcja odchodzi przy tych grobach, ale jak mowisz ze byli sami to
        pewnie konsumpcji nie mial kto przygotowac, gdy kobiety w domu. Tak wiec, jak
        Shakespeare napisal "....sa rzeczy na Niebie i na Ziemi, o ktorych sie nie
        snilo nawet filozofom...", wiec ja juz dawno przestalem sie dziwic. A co do
        kaca moralnego, to popieram, bo zwyczaj zwyczajem, a zycie mogles komus
        rzeczywiscie uratowac.
        Pozdrawiam
        JANKES
        • Gość: cykloop Re: chyba Cygany,co? IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 04.11.02, 14:40
          Znowu jakies wymysly z kategorii "poprawnosc polityczna".Owi enigmatyczni
          Romowie,to po prostu Cygany i tak zawsze sie w Polsce na nich mowilo,ale
          domorosli eluropejcyki chca byc "in"......
          • Gość: Prezes raczej Cygani, niedouczony buraku z Koziej Wólki IP: *.ces.clemson.edu 05.11.02, 23:35
            Gość portalu: cykloop napisał(a):

            > Znowu jakies wymysly z kategorii "poprawnosc
            polityczna".Owi enigmatyczni
            > Romowie,to po prostu Cygany i tak zawsze sie w Polsce
            na nich mowilo,ale
            > domorosli eluropejcyki chca byc "in"......
            • Gość: cykloop Re: Cygani(czyli klamie!),tylko taki sieczkobrzek IP: 213.171.64.* 06.11.02, 10:06
              Pewnie asfaltu do 7-go roku zycia nie widziales matolku z kozimi
              inklinacjami,inaczej napisalbys:CYGANIE !!!A tak slowo "cygany" ma znaczenie
              pejoratywne i zaloze sie ,ze nawet nie wiesz,gdzie tego slowa( chodzi o
              pejoratywne) szukac,hi,hi.
    • kristal Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe 04.11.02, 12:41
      Gość jadący Xsarą, jadąc lewym pasem na trasie Katowice Warszawa
      ciągle ponaglam długimi świtłami jadących przed sobą tak jakby mógł coś
      tym faktem zmienić.
      Jeden zjechał i tyle skorzystał bo przed nim następnych kilkunastu.
      Co za pier... dupek za przeproszeniem.
      Rozumiem daj znać aby zjechać jeśli coś natym skorzystasz ale
      w innym razie spadaj na drzewo.

      • Gość: ana Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: 62.233.191.* 06.11.02, 15:55
        Bardzo czesto jezdze trasa z Katowic do Rawy Maz. i czesto spotykam sie z ta
        sytuacja. Kiedys wyprzedzalam dwa TIR-y, a gosciu w volvo (gdy bylam na
        wyskosci polowy pierwszego TIR-a) swieci mi swiatlami, wiec grzecznie mu macham
        ze za chwile zjade. TIR-y jada blisko siebie i nie ma mowy zeby zjechac .
        Dobrnelam wreszcie i zjechalam to ten skurw... zajechal mi droge i juz sami
        wiecie co zrobil. Troche nerw moich ale jaka byla moja wina? Troche
        cierpliwosci, zreszta nie jechalam maluchem ani duzym fiatem cale wyprzedzanie
        zajelo mi ok 30 sek.
        pozdrawiam zwlaszcza tego z volvo
        • klemens1 Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe 11.11.02, 10:29
          Gość portalu: ana napisał(a):

          > Bardzo czesto jezdze trasa z Katowic do Rawy Maz. i czesto spotykam sie z ta
          > sytuacja. Kiedys wyprzedzalam dwa TIR-y, a gosciu w volvo (gdy bylam na
          > wyskosci polowy pierwszego TIR-a) swieci mi swiatlami, wiec grzecznie mu
          macham
          >
          > ze za chwile zjade. TIR-y jada blisko siebie i nie ma mowy zeby zjechac .
          > Dobrnelam wreszcie i zjechalam to ten skurw... zajechal mi droge i juz sami
          > wiecie co zrobil. Troche nerw moich ale jaka byla moja wina? Troche
          > cierpliwosci, zreszta nie jechalam maluchem ani duzym fiatem cale
          wyprzedzanie
          > zajelo mi ok 30 sek.
          > pozdrawiam zwlaszcza tego z volvo


          Czego sie spodziewal taki idiota?
          1. Ze po zakonczeniu wyprzedzania mu zjedziesz? - sam pokazal ze nie o to mu
          chodzilo.
          2. Ze wjedziesz pod TIRa popelniajac samobojstwo, zeby go nie opozniac o
          kilkanascie sekund? - tutaj by sie chyba przeliczyl.
          Pozostaje ostatnia mozliwosc :
          3. Chcial zebys przerwala wyprzedzanie i zjechala za TIRa.

          Powinnas wiec nacisnac mocno hamulec, po czym zwalniajac do ok. 70-80 km/h -
          przeciez musisz wpuscic TIRa przed siebie, zjechac na prawy pas. Moim zdaniem
          spieszacy sie idiota wiecej by zyskal czasowo przy wariancie 1, ale skoro
          nalega ...
          Raz tak wlasnie zrobilem (wariant 3), gostek ktory mnie wyprzedzil juz nikomu
          wiecej nie mrugal - grzecznie czekal az skoncza wyprzedzac, zachowujac przy tym
          bezpieczy odstep.
      • Gość: slawek Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.02, 21:55
        kristal napisał:

        > Gość jadący Xsarą, jadąc lewym pasem na trasie Katowice Warszawa
        > ciągle ponaglam długimi świtłami jadących przed sobą tak jakby mógł coś
        > tym faktem zmienić.
        > Jeden zjechał i tyle skorzystał bo przed nim następnych kilkunastu.
        > Co za pier... dupek za przeproszeniem.
        > Rozumiem daj znać aby zjechać jeśli coś natym skorzystasz ale
        > w innym razie spadaj na drzewo.
        >

        No nie wiem... Jest czystym chamstwem jazda jeden za drugim lewym pasem,zwlaszcza za miestem, gdzie z prawej strony nie mozna wyprzedzac... Ten co migal mial racje a reszta to po prostu gnoje widzacy tylko koniec maski swego auta
        • Gość: misiu Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.chello.pl 09.11.02, 14:08
          "Śiadanie na ogonie" i świecenie światłami drogowymi jest jeszcze większym
          chamstwem, niż jazda lewym pasem, nie mówiąc już o niebezpieczeństwie takiej
          praktyki.
        • klemens1 Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe 11.11.02, 10:22
          > No nie wiem... Jest czystym chamstwem jazda jeden za drugim lewym pasem

          Dlatego jeden za drugim jedzie lewym pasem, bo kazdy czeka az sie zwolni
          miejsce i bedzie mogl pojechac szybciej - gostek z Xsary tez jechal "jeden za
          drugim" - tylko ze tamci byli normalni i rozumieli ze przy duzym ruchu nie
          zawsze da sie pojechac tak szybko jak by sie chcialo.

          > za za miestem, gdzie z prawej strony nie mozna wyprzedzac...

          Katowicka jest chyba droga z dwoma jezdniami jednokierunkowymi, a na takich
          mozna wyprzedzac z prawej strony (o czym 99% kierowcow nie wie)

          > Ten co migal mial
          > racje a reszta to po prostu gnoje widzacy tylko koniec maski swego auta

          Jest dokladnie na odwrot.
    • Gość: 130rapid Nic nie widziałem IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.02, 12:44
      Bo siedziałem przezornie w domu. Żeby się nie denerwować. Tylko 2.11 musiałem
      służbowo wykonać 150 km (ale miałem wybór - 1.11. albo 2.11). Było zaskakująco
      spokojnie. Wystraszył mnie tylko traktor z dwoma przyczepami.
      Tylna przyczepa nie miała ani świateł, ani odblasków, ani trójkąta (te dwa
      ostatnie totalnie błockiem zawalone). Objawiła mi się na krótkich światłach
      (było 200 metrów przed mijaniem z samochodem z naprzecwika).
      • Gość: Kicur Re: Nic nie widziałem IP: *.bielsko.msk.pl 04.11.02, 23:40
        Gość portalu: 130rapid napisał(a):

        > Bo siedziałem przezornie w domu. Żeby się nie denerwować. Tylko 2.11 musiałem
        > służbowo wykonać 150 km (ale miałem wybór - 1.11. albo 2.11). Było
        zaskakująco
        > spokojnie. Wystraszył mnie tylko traktor z dwoma przyczepami.
        > Tylna przyczepa nie miała ani świateł, ani odblasków, ani trójkąta (te dwa
        > ostatnie totalnie błockiem zawalone). Objawiła mi się na krótkich światłach
        > (było 200 metrów przed mijaniem z samochodem z naprzecwika).

        Na pocieszenie, choć to może trochę nie na miejscu, powiem, że jak byłem w
        czasie ostatnich wakacji w Grecji (autem!), to w Jugosławii nieoświetlone
        miejscowe ciężarówki (ja to nazywam Demoludami;))) - zdarzają się nagminnie! I
        naprawdę często w nocy trzeba się mocno nagimnastykować, żeby nic się nie
        stało, bo np. zachodni TIR jadący przede mną lewym pasem też nagle zauważa tą
        ciężarówkę i... zjeżdża mi przed maskę na lewy pas, ja nie wiem co się dzieje,
        bo niby przecież prawym pasem nic nie jedzie i nagle... jak spod ziemi się
        pojawia Demolud!!!! SZOK!!!
        Albo ma jedno słabe światełko i jesteś przekonany, że to... motocykl!!
        Pomijam radarowców w szczerym polu, nieoświetlonych i czyhających na chętnych
        do płacenia ;))) Ale w Belgradzie się dogadałem z takim Policurem :))) Ogólnie
        niezły wynik, bo jeżdżę szybko, i na ok. 50 patroli (albo i więcej) tam i z
        powrotem, tylko jedno spotkanie i to... bezpłatne:)))
        Pzdr.
    • cytryniec Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe 04.11.02, 15:58
      Na trasie Strzegom-Wałbrzych.
      Maluch,a w środku starszawi państwo+dwoje młodych+dwoje dzieci na kolanach.
      + oczywiście znicze,bujne kwiecie i walizy. Kozy tam tylko brakowało.I pan
      kierowca poganiał z prędkością 60,z nosem przy zaparowanej szybie.I nie było
      mowy, żeby ustąpił.
      A najśmieżniejsze było to,że na KAŻDYM zakręcie włączał kierunkowskaz.
    • Gość: zx Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.waw.cdp.pl / *.crowley.pl 04.11.02, 16:31
      Co prawda nie było to 1 listopada, może z tydzień temu:

      Droga Katowice - Mikołów (2 pasy w każdą stronę) - baba - kretynka prowadzi
      samochód z może 4 - letnim dzieckiem NA KOLANACH : niech też sobie dziecko
      pokieruje...

      Oczywiście rżną lewym pasem.

      Nóż się w kieszeni otwiera...
    • Gość: Sławek Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.aries.com.pl / 192.168.1.* 04.11.02, 18:43
      Ostatnio często widuje kierowniczki (czasem faceci-stare dziadki) jażdżących ze
      złożonymi lusterkami zewnetrznymi !!!???

      pozdrawiam
      • Gość: Niknejm Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 04.11.02, 18:45
        Gość portalu: Sławek napisał(a):

        > Ostatnio często widuje kierowniczki (czasem faceci-stare dziadki) jażdżących
        > ze złożonymi lusterkami zewnetrznymi !!!???

        Nie dziw się. Złożone lusterka => lepsza aerodynamika => spalanie o 0.0000001%
        niższe. A jak dodatkowo założysz magnetyzer, to ho ho!!! ;-))

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: martynka Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 04.11.02, 19:09
          A ja wieczorem ( bo tak koło 17.30 ale teraz już ciemno o tej porze) jechałam
          na cmentarz Służewiecki - po drodze (około 3 km) widziałam 2 autka bez
          zapalonych świateł - p205 z panem w kapeluszu , w dodtaku granatowy więc
          zupełnie mało widoczny , 2 czarne BMW - nie wiem kto w środku, bo szyby
          oczywiście zafoliowane. Pzdr ww wymienionych kretynów. a policji oczywiście
          wtedy nie ma
          • Gość: darek Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.acn.waw.pl 12.11.02, 22:12
            zastanawiam się po co wsiadałaś do samochodu. Z Łukowej 7 na jeden jak i drugi
            z cmentarzy masz ok. 1 km w obie strony. Dodając do tego problemy z parkowaniem
            przy tych cmentarzach ........................ (dokończ sobie sama)
            • Gość: lol Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 01:26
              Nie napisała że jechała samochodem. No nie? :)
    • mut Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe 04.11.02, 21:55
      > Moje typy:
      > 1) Pani jadąca czerwonym Renault Clio (chyba Clio, bo z wrażenia percepcja mi
      > siadła ;-)) - wracała z Wólki Węglowej w W-wie 03.11 ulicą Marymoncką: drzwi
      > tylne boczne po lewej stronie otwarte na oścież, klapa bagażnika też. Pani
      > sobie tak jechała (!), z tego co widziałem, z doskonale bezmyślnym wyrazem
      > twarzy. Dobrze (w tym akurat przypadku), że jechała (jak to zwykle
      > wolnobieżny kierowca niedzielny) głównie lewym pasem, więc drzwi ciągnęła nad
      > pasem zieleni, nie nad sąsiednim pasem, gdzie miałaby okazję kosić inne
      > auta ;-)

      wietrzę tu pewnien podstęp.... nie da się jechać samochodem z otwartymi szeroko
      drzwiami.... no chyba że to syrena "kurołapka" - pęd powietrza nawet przy
      minimalnej prędkości po prostu je zamknie a nie da się non stop nie przekraczać
      20km/h :-)
      przy nieco większe prędkości zamknie się też klapa bagażnika w hatchbacku:-)

      • Gość: Niknejm Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 05.11.02, 09:51
        mut napisał:

        > wietrzę tu pewnien podstęp.... nie da się jechać samochodem z otwartymi
        > szeroko
        > drzwiami.... no chyba że to syrena "kurołapka" - pęd powietrza nawet przy
        > minimalnej prędkości po prostu je zamknie a nie da się non stop nie >
        > przekraczać 20km/h :-)
        > przy nieco większe prędkości zamknie się też klapa bagażnika w hatchbacku:-)

        Cóż, nic nie poradzę, tak właśnie było. Może powodem był fakt, że był
        to 'niedzielny pojazd wolnobieżny' ;-))
        Co do klapy bagażnika - to akurat wiem, że przy 60km/h się jeszcze nie zamyka.
        A wiem stąd, że sam tak jechałem, jak musiałem coś przewieźć. Klapa bujała się
        tylko na nierównościach. I jeszcze jedna rzecz - w drzwiach większości aut są
        takie blokady, które zatrzymują drzwi w stanie otwarcia, nawet jak auto jest
        nachylone. Fakt, że przy wyższej prędkości drzwi i tak się zamkną, ale
        tu 'wyższej prędkości' nie było ;-)

        Pzdr
        Niknejm
    • Gość: Marcel Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.med.umich.edu 04.11.02, 22:07
      Halloween ok. 18.00 (prawie kompletnie ciemno) stalismy na skrzyzowaniu na
      pasie do skretu w prawo. Na tym skrzyzowaniu nie wolno skrecac na czerwonym
      wiec grzecznie czekalismy na zmiane swiatel. Nagle po lewym pasie wyminal nas
      zupelnie nieoswietlony sedan, ktory bez zatrzymywania i kierunkowskazu, silnie
      pochylajac sie na zewnetrzna skrecil w prawo i pomknal w sina dal.
      To zdarzenie w zaden sposob nie wyroznialoby sie od setek innych gdyby nie to,
      ze kiedy przez chwile ukazala sie nam sylwetka kierujacego, moglismy zauwazyc
      ze mial on... rogi.
    • Gość: młody Chamy, buraki, tatusiowie, dziady, baby, młodziki. IP: *.pl 05.11.02, 00:23
      Dzięki Ci Niknejm za założenie ciekawego wątku. Ja z powodu wrodzonego lenistwa
      mimo iż nosiłem się z zamiarem poruszenia tematu świątecznych wyjazdów nie
      uczyniłem tego. Na szczęście teraz mam okazje dorzucić swoje trzy grosze.

      Na początku powiem jak ja jechałem w te świąteczne dni. Przezornie udałem się
      na cmentarz na Brudnie środkami komunikacji zbiorowej(z Ursynowa Metrem, z
      Bankowego autobiustem). Autobusem bliżej dojadę, pogoda znośna więc i spacer
      zaliczę. [1.11]

      Niestety albo stety drugi zmentarz w całym tym "rajdzie cmentarnym" znajdował
      się już w nieco odległej miejscowości. Po obiedzie...auto START, nach...Ż...
      jedziem rodzinka...

      Przygotowałem się na najgorsze ze strony tych kierowców co to się innych
      obawiają. Jechałem wolno, he ale co się będę śpieszył. Pomyślałem sobie że nie
      będę należał do tych kierowców co to własnie od święta chcą pokazać innym że są
      lepsi. Droga był pusta...trochę szaleńców na Puławskiej, katowicka luz...

      Niestety nie spotkałem tak charakterystycznych osobistości na drodze jak Ty
      ale zachowanie niektórych pobudziło mnie do refleksji.

      Otóż:
      - tak wyszydzani na forum reprezentanci handlowi, kierowcy z kratką są o niebo
      lepsi od całej watahy barachła które pojawia się na drogach krajowych w dni
      świąteczne...najzwyczajniej w świecie mówię o ludziach którzy wcale nie jeżdżą
      mało ale jeżdżą głównie po mieście i przekonani o własnej wartości co jest
      często nadużyciem i przecenieniem swych umiejętności wręcz kipią chamstwem
      i buractwem nie znając podstawowych zachowań na drodze...właśnie oni wciąż
      krytykujący różne kapelusze są najwiekszym zagrożeniem na drodze ponieważ od
      święta trzeba pokazać prawdziwą szkołę jazdy
      - kapelusze rzeczywiście są zagrożeniem, ludzie którzy jeżdżą mało a auto
      traktują nadal jako element podnoszący prestiż, nie potrafią zachować się na
      drodze...problemem wśród nich nie jest mała(czasem przepisowa) prędkość lecz
      ich nieprzewidywalność oraz to że strasznie wolno ruszają na światłach
      - młodzież za kierownicą podsycana przez równie mało wyszkolonego tatusia lub
      zupełnie nie zdającego sobie sprawy z techniki(kunsztu, kultury) jazdy brata,
      dziewczynę, siostrę...dziadka?

      Tak można by krytykować aż do końca świata i chocbyście nie wiadomo jak mądrze
      mówili dopóki nie wyszkoli się całych pokoleń społeczności "świadomej
      motoryzacyjnie" doputy wiodącym tematem w i poza samochodem będzie krytyka
      innych użytkowników dróg.

      pozdrawiam i dziękuję za uwagę, myślę że "mądrej głowie..."
      p.s. spotkałem w dni świąteczne jednego krewkiego kierowcę który choć widział
      że przedemną jest samochód i wyprzedzamy drugi popedzał długimi i
      kierunkiem.....ale on był lepszy....
      • bart_ HEJ MŁODY BURAKU ZZA BUGA... ;-))))))))))))))))))) 05.11.02, 11:59
        Gość portalu: młody napisał(a):

        > na cmentarz na Brudnie środkami komunikacji zbiorowej

        Bródnie pisze sie przez o z kreską, pacanie.
        ale skąd ty możesz to wiedzieć skoro gadasz jakbyś był spod Białegostoku...

        > jedziem rodzinka (...)
        (...)
        > lepsi od całej watahy barachła (...)

        ...bo piszesz jak tamte wsiuny spod Hajnówki.
        Co za burak z ciebie. He he he he he he.
        • qrakki999 Ty za to zaciagasz jak góral z Czikago:))))))) 05.11.02, 12:08
          Panisko w sluzbowym mondziaku, rzeczywiscie fur qrna szeroki jak Hummer
          jaki:)))))

          Q
          • bart_ Panisko ? ja skromny "żuczek jestem ;-) 05.11.02, 12:12
            a że lubię prowokować, to już taki mam charakter.
            A tak właściwie Q to dlaczego wtrącasz się do naszej rozmowy z młodym.
            Nie szkoda ci czasu ?

            Pzdr
            • qrakki999 Re: Panisko ? ja skromny 'żuczek jestem ;-) 05.11.02, 12:28
              ooooooooooohhh!!! wybacz Waćpan!!! myslałem, ze czlowiekowi wolnemu mozna slowo
              rzec!
              Żuczku

              Q
        • Gość: młody ROTFL :))))))))))))))))))) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 12:39
          bart_ napisał:

          > Gość portalu: młody napisał(a):
          >
          > > na cmentarz na Brudnie środkami komunikacji zbiorowej
          >
          > Bródnie pisze sie przez o z kreską, pacanie.
          > ale skąd ty możesz to wiedzieć skoro gadasz jakbyś był spod Białegostoku...
          >
          > > jedziem rodzinka (...)
          > (...)
          > > lepsi od całej watahy barachła (...)
          >
          > ...bo piszesz jak tamte wsiuny spod Hajnówki.
          > Co za burak z ciebie. He he he he he he.

          przyznaję się do błędu Bródno....tak mój błąd

          ale jeśli moje celowe ubarwienia i zabawy językiem wziąłeś poważnie to
          wzbudzasz mą litość bracie...barcie

          czy coś Ciebie szczególnie ubodło?

          pozdrawiam
          • bart_ Re: ROTFL ??????????????????????????????????? 05.11.02, 13:05
            Gość portalu: młody napisał(a):

            > czy coś Ciebie szczególnie ubodło?

            Nic. Wiesz młody, po prostu napisałem do Ciebie w taki sposób wjaki Ty
            potraktowałeś moją wcześniejszą wypowiedź o zdarzeniu na parkingu.
            I nie mam nic do tego kto jak mówi i skąd jest. To tyle. Mysle ze w przyszlosci
            bedziesz mial wiecej do powiedzenia niz tylko parę słów do "opi........." jak
            sam mawiasz.

            Pozdrawiam ;-)
            • Gość: młody butnyś, zdania nie zmienię.... IP: *.pl 05.11.02, 22:42
              bart_ napisał:

              ... widziałeś buraku jak parkowałem ?

              "że śmiałem stanąć
              niesymetrycznie pomiędzy dwiema liniami (z farby) oznaczającymi miejsce
              parkingowe."

              >to normalny mondeo po prostu ledwo wchodzi.

              jeśli stałeś równolegle do lini ograniczających to spoko ale mimo wszystko
              śmieszą mnie kierowcy którzy nie potrafią wstawić swojego "szerokiego" auta
              a kierowca ciężarówki staje tam bez problemu


              >te cioty, dziady w kapeluszach A jak na
              >ulicy przypadkiem natrafią na normalnego kierowcę, przechodząc tym razem przez
              >ulicę w niedozwolonym miejscu zresztą, to jak spróbujesz ich sprowokować to
              >cię
              >ze złością w oczach normalnie "opier...ą".

              > Najpierw mnie to wkurzylo, ale po chwili widząc starego ale głupiego, mimo
              >wieku dziada, z uśmiechem w ustach powiedziałem mu żeby poszedł się "....."

              Zobacz ile agresji i chamstwa, nie dziw się że ludzie reagują podobnie w
              stosunku do ciebie. Poza tym zauważam u ciebie wrażenie osaczenia i lęk na
              który reagujesz nerwowo.

              >Jedno wiem na pewno, gdybym zamiast dziada spotkał na ten przykład Ciebie,
              >bądź
              >pewien że nie zakończyło by się to tak jak opisałem, Buraku.

              Napewno. Widzę że twoje słownictwo ogranicza się do paru prostych słów z
              dziedziny rolnictwa. Ludzie(zwierzęta) słabi(nie tylko fizycznie ale też
              psychicznie) próbują zakrzyczeć wyimaginowanego wroga i stwarzać pozory silnego.
              Powyższy tekst napisany przez człowieka dorosłego, wydawać by się mogło
              poważnego jest jedynie żałośnie śmieszny.(nie chce mi się pisać z jakich
              powodów).

              >Bródnie pisze sie przez o z kreską, pacanie.
              >ale skąd ty możesz to wiedzieć skoro gadasz jakbyś był spod Białegostoku...

              Cieszę się że kolejne obelgi mogłeś wytłumaczyć chęcią wyedukowania kogoś.

              >...bo piszesz jak tamte wsiuny spod Hajnówki.
              >Co za burak z ciebie. He he he he he he.

              Strasznie się powtarzasz, jesteś niedoścignionym ekspertem w dziedzinie
              uprawiania ogródków.

              >(dośc szerokie mondeo)

              ROTFL dość wąskie mondeo :))) którą masz wersję ? tą tunowaną?

              >starego
              >kapelusznika parkującego obok mnie jakąś skodą tak że ledwo wyszedłem z
              >pojazdu.

              qrcze i kogo tutaj winić jeśli każdy stał po swojej stronie i czym tłumaczyć
              twoje zacietrzewienie?




              > > czy coś Ciebie szczególnie ubodło?
              >
              > Nic. Wiesz młody, po prostu napisałem do Ciebie w taki sposób wjaki Ty
              > potraktowałeś moją wcześniejszą wypowiedź o zdarzeniu na parkingu.

              Absolutnie NIE ja Ciebie ani razu nie obraziłem tylko podsumowałem fakty i
              stwierdziłem że ani ty ani krytykowany przez Ciebie facio nie okazał się
              mądrzejszy co było prawdą obiektywną.


              > I nie mam nic do tego kto jak mówi i skąd jest.

              chyba sam nie czytasz tego co piszesz...


              > To tyle.
              szkoda

              > Mysle ze w przyszlosci
              > bedziesz mial wiecej do powiedzenia niz tylko parę słów do "opi........." jak
              > sam mawiasz.

              śmiesz mi zarzucać coś co jest twoją domeną? Nie bądź śmieszny bo przytoczę
              cytaty

              sorry że podupadłem i pozwoliłem sobie zagrać twoimi kartami, ale chyba inni
              wybaczą mi jedno przekleństwo w świetle twoich

              amen
              • bart_ Nie zmienia to faktu młody, że... 06.11.02, 08:47
                Gość portalu: młody napisał(a):

                > bart_ napisał:
                >
                > jeśli stałeś równolegle do lini ograniczających to spoko ale mimo wszystko
                > śmieszą mnie kierowcy którzy nie potrafią wstawić swojego "szerokiego" auta
                > a kierowca ciężarówki staje tam bez problemu

                Wsadź sobie takie uwagi w swoje 4 litery, młody.

                > Zobacz ile agresji i chamstwa, nie dziw się że ludzie reagują podobnie w
                > stosunku do ciebie. Poza tym zauważam u ciebie wrażenie osaczenia i lęk na
                > który reagujesz nerwowo.

                Lęk, osaczenie ? To chyba Twoje omamy z dzieciństwa. ;-P

                > Napewno. Widzę że twoje słownictwo ogranicza się do paru prostych słów z
                > dziedziny rolnictwa. Ludzie(zwierzęta) słabi(nie tylko fizycznie ale też
                > psychicznie) próbują zakrzyczeć wyimaginowanego wroga i stwarzać pozory
                silnego

                Zastanawiam sie dlaczego takie cioty jak Ty łapią się za pisanie na forum skoro
                nie znają podstaw ortografii (na pewno sie pisze oddzielnie). Przecież to
                wstyd. Tylko sie nie przyznawaj drugi "moja wina" - bo to dobre pod
                konfesjonałem, półinteligencie-analfabeto. ;-)

                > Powyższy tekst napisany przez człowieka dorosłego, wydawać by się mogło
                > poważnego jest jedynie żałośnie śmieszny.(nie chce mi się pisać z jakich
                > powodów).

                Załośnie śmieszny to jesteś Ty. Sam wywołałeś tę rozmowę, wieć buraku teraz nie
                miej pretensji.

                > Cieszę się że kolejne obelgi mogłeś wytłumaczyć chęcią wyedukowania kogoś.

                Jesteś typem zadufanego człowieka któremu obelg nigdy nie za wiele. Na
                szczęście takich jak ty uczy życie i z pewnością nie raz doświadczysz, co
                znaczy w praktyce "polemika". Na razie jesteś, udającym poprawnego forumowicza
                ukrytym pod komputerową zasłonką, zwykłym bucem.

                > Absolutnie NIE ja Ciebie ani razu nie obraziłem tylko podsumowałem fakty i
                > stwierdziłem że ani ty ani krytykowany przez Ciebie facio nie okazał się
                > mądrzejszy co było prawdą obiektywną.

                O prawdzie obiektywnej wiesz tyle ile wyssałeś z mlekiem swojej matki. Tylko mi
                tu nie pisz ze wchodzę na tematy rodzinne, wchodzę bo po tym co piszesz widać,
                że jesteś typem pseudo-inteligenta kończącego pewnie jakiś niskodochodowy
                fakultet, a twoja rodzinka przez całe twoje dzieciństwo, pozorując
                arystokratyczną elitę, wmawiała ci stereotypy zachowań, które już dawno stały
                się nieaktualne.

                > szkoda

                Szkoda... ? Szkoda, że dopełniłeś szeregi tobie podobnych, sfrustrowanych
                niemocą lepszego bytu, nadrabiających publicznymi debatami i spowiedziami na
                niniejszym forum, wychwalającymi podświadomie swoje ukryte ideały,
                krytykujących bez zastanowienia i wyważenia opinii czyjeś wypowiedzi. Jesteś
                robakiem, jakich wiele, ale jak już mówiłem to szara rzeczywistośc zweryfikuje
                twoją postawę i obyś niestracił głowy. Chociaż byłaby to nauczka dla Tobie
                podobnych.

                > śmiesz mi zarzucać coś co jest twoją domeną? Nie bądź śmieszny bo przytoczę

                Śmiem, bo jesteś tanim uzurpatorem, nie potrafiącym pisać po polsku, nie
                potrafiącym czytać napisanych przez samego siebie postów, pozerze.

                > amen

                Bóg ci też nie pomorze, elokwentny tandeciarzu.
                To tyle.
                • Gość: Piotr Re: Nie zmienia to faktu młody, że... IP: *.eurx.dupont.com 06.11.02, 09:13
                  bart_ napisał:

                  > Zastanawiam sie dlaczego takie cioty jak Ty łapią się za pisanie na forum
                  skoro nie znają podstaw ortografii (na pewno sie pisze oddzielnie). Przecież to
                  > wstyd. Tylko sie nie przyznawaj drugi "moja wina" - bo to dobre pod
                  > konfesjonałem, półinteligencie-analfabeto. ;-)
                  >

                  A potem:

                  > Bóg ci też nie pomorze, elokwentny tandeciarzu.

                  1. Bart, dobrze sie czujesz?
                  2. Chodzi Ci o odmiane czasownika "pomagac" czy o kraine - Pomorze?
                  Jak Ty nazywales wczesniej ludzi piszacych nieortograficznie? Zerknij pare
                  wersow wyzej...

                  pzdr
                • Gość: młody nie rozśmieszaj ludzi... IP: *.pl 06.11.02, 18:10
                  bart_ napisał:

                  >półinteligencie-analfabeto.

                  Piotr dobrze Ci odpowiedział, mnie nie chce się kontynuować rozmowy nie na
                  temat. Obnażasz jedynie swoje kolejne cechy.


                  >wieć buraku teraz nie
                  >
                  > miej pretensji.

                  "wieć" nie mam pretensji ja się nadal z Ciebie śmieję



                  >kończącego pewnie jakiś niskodochodowy

                  nie będę takiemu maniakowi opowiadał o tym co już ukończyłem i co nadal robię
                  bo kiedyś już o tym napomknąłem

                  ty natomiast rozśmieszasz mnie na każdym kroku ponieważ tak się składa że te
                  pseudo wysokodochodowe fakultety kończy wielu chamów którzy tylko dzięki kasie
                  nowobogackich rodziców poszli na studia

                  sfrustrowanych
                  > niemocą lepszego bytu

                  wyścig szczurów bracie...na którym miejscu jesteś?


                  > Śmiem, bo jesteś tanim uzurpatorem, nie potrafiącym pisać po polsku, nie
                  > potrafiącym czytać napisanych przez samego siebie postów, pozerze.

                  dobrze że zrozumiałeś moje aluzje, widać nie trzeba na każdym kroku używać
                  obelg by kogoś zdenerwować...ucz się

                  więcej z Tobą nie rozmawiam za dużo mówisz "buraku", "pajacu", "bucu" dorzuć
                  coś ciekawszego to może odpowiem
    • remo29 Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe 05.11.02, 10:06
      Moim idolem został kierowca zielonej vectry kombi. Policja przed cmentarzem
      ustawiła zakaz skrętu w lewo, żeby nie zakłócać ruchu na pasie z naprzeciwka,
      po czym stanęła z boczku w uliczce prostopadłej 5-10 metrów od zakazu, grzejąc
      łapki. Gość w vetrze skręcił na zakazie w lewo, po czym zaparkował zderzak w
      zderzak z ...radiowozem. Wysiadł, wyciągnął z bagażnika reklamówkę i poszedł.
      Policjanci mieli koparki opuszczone do ziemi (widziałem, bo przechodziłem pół
      metra od nich). Pewnie sie zastanawiali czy gość jest jeszcze bezczelny, czy
      już głupi :)
      • Gość: Niknejm Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.waw.cdp.pl / 143.26.81.* 05.11.02, 10:12
        remo29 napisał:

        > Pewnie sie zastanawiali czy gość jest jeszcze bezczelny, czy
        > już głupi :)

        Może był nawalony... Okoliczność łagodząca... ;-)))

        Pzdr
        Niknejm
        • remo29 Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe 05.11.02, 11:27
          Gość portalu: Niknejm napisał(a):

          > remo29 napisał:
          >
          > > Pewnie sie zastanawiali czy gość jest jeszcze bezczelny, czy
          > > już głupi :)
          >
          > Może był nawalony... Okoliczność łagodząca... ;-)))

          Wypił flaszkę ze szwagrem i go siekło. Zawsze tak ma jak pije po amfie :)
    • Gość: Sven Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: 217.153.10.* 05.11.02, 11:22
      Co roku w to swieto moj wzrok przykuwa sposob parkowania. Wielu, zamiast
      wczesniej dokonac zrzutu familii i swobodnie zaparkowac pustym autem,
      atakuje pobocza i krawezniki w "pelnym zaladunku" i kompletnie
      zaparowanymi szybami. Auto jeczy i buja sie po kilka razy zanim wejdzie na
      kraweznik, a facet nic nie widzi. W trakcie tego wahadlowego manewru do
      przodu-do tylu zwykle ktorys niecierpliwy pasazer otwiera drzwi i juz jest
      fajnie. W reszcie auto staje, wysiada zaloga i "bum" w stojacych obok.
      W koncu wszyscy pognali na cmentarz a auto zostalo... na postojowych :-)

      Pozdrawiam
      • fun_tommas Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe 05.11.02, 22:59
        Wszelkie wasze uwagi i tak są niczym przy triumfalnych komunikatach policji
        która oznajmiła że pomimo zwiększonego ruchu w tym okresie ofiar wypadków było
        mniej a pijanych kierowców znacznie więcej. Chłopcy zapomnieli jednak o jednym
        że na dogach było ich 5 razy więcej a więc jak widać da się za te same
        pieniądze wygonić zza biurek „pieczarki” i innych lewusów przekładających na co
        dzień papierki do kierowania ruchem drogowym. Pijaczków natomiast jeździ
        zapewne i na co dzień tyle samo tylko wtedy podpadli ze względu na wzmożone
        kontrole.
    • bobekgpl Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe 06.11.02, 09:18
      Ale macie fajne spotkania.
      Ja tylko panią w tico spotkałem (tico wypełnione fatrzakami w stylu czarno-
      biała zebra o długim włosiu - aż się wylewało na szyby). Droga dwujezdniowa
      rozdzielona torowiskiem tramwajowym, przejazd do zawracania dla jadących ze
      wschodu - ostre krawężniki (nie do przejechania od zachodu), pani sobie zawraca
      jadąc z zachodu (jakie zwrotne auto) blokuje zawracających prawidłowo, wyjeżdża
      przede mną wymuszają na mnie ostre hamowanie po czym staje przed pasami i
      przepuszcza pieszych. Po przejściu pieszych odczekuje około pół minuty
      (niespotykanie spokojny człowiek jestem) i włącza lewy kierunkowskaz (kurna już
      jesteśmy za przejazdem zawracania około 10m) rusza i tak sobie jedziemy 30/h.
      Hura, po 300m skręca w lewo. I co ? Nic. Pzdr Bobek
    • medea5 Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe 06.11.02, 15:27
      Witam,
      od 1 do 3 listopada zrobiłam 700 km w celu odwiedzenia grobów przodków. I byłam
      zaszokowana - w czasie jazdy spokojnie, nikt nie szalał. Natomiast pod
      cmentarzami zaobserwowałam kilka ciekawych zdarzeń. Oto jedno z nich:
      pod cmentarz podjechało BMW, wytoczył się z niego kompletnie pijany facet,
      otworzył bagażnik, zabrał trzy doniczki z chryzantemami i wszedł na cmentarz po
      drodze gubiąc jedną z nich. Zaczełam zastanawiać się co robić, gość ledwo stał
      na nogach. Na całe szczęście spotkał chyba kogoś z rodziny, facet odebrał mu
      kluczyki, zapakował do auta i odwiózł do domu. Uff

      Pozdrawiam
    • Gość: crit Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.02, 22:08
      Moze nie o kierowcach ale tez zaraz po swietach...

      W centrum miasta skrecalem w prawo na duzym skrzyzowaniu...
      Zapalilo sie zielone wiec spokojnie podjechalem i zatrzymalem sie pod pomaranczowym migajacym ludkiem przy przejsciu... Na to mocno starszy pan z laska przechodzac przede mna przez caly czas machal energicznie w moim kierunku laska i cos krzyczal, niestety bylo zimno i mialem zamkniete okno i nie slyszalem...
      Usmiechnalem sie tylko z politowaniem grzecznie poczekalem az przejdzie i rozbawiony pojechalem dalej...

      Mysle ze na nie ktore dziwne rzeczy trzeba reagowac ze spokojem bo inaczej wpedzisz sie w nerwice (zwlaszcza w duzym miescie...)
    • Gość: ??? Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.11.02, 22:42
      Gość portalu: Niknejm napisał(a):

      > Moje typy:
      > 1) Pani jadąca czerwonym Renault Clio (chyba Clio, bo z wrażenia percepcja mi
      > siadła ;-)) - wracała z Wólki Węglowej w W-wie 03.11 ulicą Marymoncką: drzwi
      > tylne boczne po lewej stronie otwarte na oścież, klapa bagażnika też. Pani
      > sobie tak jechała (!), z tego co widziałem, z doskonale bezmyślnym wyrazem
      > twarzy. Dobrze (w tym akurat przypadku), że jechała (jak to zwykle
      > wolnobieżny kierowca niedzielny) głównie lewym pasem, więc drzwi ciągnęła nad
      > pasem zieleni, nie nad sąsiednim pasem, gdzie miałaby okazję kosić inne
      > auta ;-)
      > Jak można się domyślić, Pani wywoływała panikę i szybką ucieczkę w przód
      > ludzi widzących takie dziwo w lusterku. ;-)
      >
      Może mijała jakiś salon Renault z reklamą: Renault Clio - drzwi otwarte 3.11 -
      5.11 ;-)?
    • Gość: gosciu Re: Pierwszolistopadowe dziwa drogowe IP: *.lsan03.pacbell.net 12.11.02, 03:22
      No to ja cos dopisze.
      Nielistopadowo bo bylo to juz jakis czas temu, jechalem jako pasazer z kolega i
      jego ojcem ogladac samochod, ktory moj kolega chcial zakupic.
      Jechalismy zakopianka z Krakowa do Myslenic i dalej jak droga sie juz zweza.
      Ojciec kumpla prowadzil. Samochod osobowy skoda 105. Albo 120 juz nie pamietam.
      Bez wspomagania hamulcow (na szczescie ale o tym zaraz)
      No wiec jak wjezdzalismy pod gorke to wszystko bylo OK. Ale z gorki a wiecie
      ta trasa to same gorki gosc wrzucal luz i ... wylaczal silnik przekrecajac
      kluczyk w stacyjce. wyobrazacie sobie?!
      Na dole gorki wlaczal silnik i dalej jazda az na nastepny szczycik.
      To sie wg. niego nazywalo oszczedzanie paliwa.
      Dzieki Bogu w tym samochodzie nie ma wspomagania hamulcow. (jak maluch)
      Ale gosc ma nawyk (starszy pan) i jak sie przesiadzie na cos nowszego
      ze wspomaganiem i jak mu ktos nagle zahamuje to gotowy wypadek.
      Musze przyznac ze ta "podroz" duzo mnie zdrowia kosztowala.
      Nie wypadalo sie slowem odezwac a wracac autobusem nie mialem najmniejszej
      ochoty. Zgrzytanie moimi zebami bylo chyba slychac na biegunie.

      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka