Dodaj do ulubionych

Przegląd ! o rany !!!

27.01.06, 11:18
Czeka mnie niedługo pierwszy przegląd samochodu (pierwszy dla mnie, nie dla
auta) i co tu dużo mówić - nie wiem, jak to się odbywa. Czego się obawiać? na
co zwrócić uwagę? zostawić auto w servisie? czy patrzeć panom fachowcom na
ręce? Mogą mi nie daj Boże coś wymienić na coś gorszego? Bardzo proszę o
rady :) z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 11:22
      Napisz czy przeglad bedzie robiony w serwisie czy w ASO. To DUUUUUZA roznica.
      • anutk_a Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 11:25
        Poprzedni był robiony w autoryzowanym serwisie Nissana ... gdzieś na Struga
        chyba... chyba też tam pojadę ...
        • emes-nju Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 11:58
          Czy MUSISZ robic przeglad w ASO? Zgodnie z unijnymi przepisami KAZDY przeglad jest wazny dla utrzymania gwarancji.

          To, ze nie jest to pierwszy przeglad tego auta sugeruje, ze nie jest nowe. Moze juz po gwarancji. Tym bardziej odradzam ASO. Nie wierz w to, ze w ASO solidnie sprawdza Ci samochod (mi kiedys wypuscili auto BEZ klockow i tarcz hamulcowych - bez bo byly tak zuzyte!) - w ASO solidnie skasuja Cie za NIE zrobienie przegladu. Nawet w to, ze wyminia Ci olej nie mozesz wierzyc bez sprawdzenia (moj samochod kiedys wypuscil z siebie smole, a nie olej - mechanik oswiadczyl, ze wyglada, ze od nowosci nikt nie wymienial oleju. Przebieg 45 tys.). A jezeli olej Ci wymienia (o filtrach, swiecach nie wspominam - mi "zapomnieli" zainstalowac filtr przeciwpylkowy, za ktory zaplacilem - nie wpadlo mi do glowy po przegladzie w ASO demotowac obudowy dmuchawy...), zaplacisz za niego kilka razy drozej niz za taki sam na stacji benzynowej.

          Zastanow sie.
          • anutk_a Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 12:13
            No teraz to mnie nastraszyłeś! Autko ma 10 lat - ale jest super. I chciałam
            żeby było solidnie przejrzane i naprawione co trzeba. To że jestem kierowcą nie
            oznacza, że znam każdą śrubkę pod maską. Uważam, że każdy ma być fachowcem w
            sojej dziedzinie - do tego służą te uprawnienia. Z chorą wątrobą w końcu nie
            idzie się do szewca, bo mało weźmie :/. Chciałabym więc zaufać jakiemuś
            warszatowi. Nie musi byc oczywiście autoryzowany - ma być solidny! Solidny
            warsztat somochodowy..... istnieją takie ?:( :(
            • emes-nju Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 13:53
              anutk_a napisała:

              > Nie musi byc oczywiście autoryzowany - ma być solidny! Solidny
              > warsztat somochodowy..... istnieją takie ?:( :(


              Sa takie. Trzeba tylko solidnie poszukac.

              Serwisowanie 10 latka w ASO to kosztowna ekstrawagancja. Pierwsza nauczka, ktora odebralem w ASO bylo to, ze pracuja tam za marne grosze ludziki zaraz po szkole. Nie umieja nic i nie chce im sie uczyc. Chetnie za to "zorganizuja" sobie jakis dodatek do pensyjki (filtry, olej mozna przeciez sprzedac!). Do tego ucza sie naprawiania samochodow na autach klientow, za ich pieniadze - wymieniaja czesci az trafia :-/ W wypadku nowego auta nie bardzo jest co zmieniac - w 10 latku owszem. Do skutku...

              pzdr
    • paxton1 Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 11:24
      w aso to nawet nie wpuszczą cię na warsztat
    • edek40 Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 11:25
      Zacznij od tego, ze przy oddawaniu auta do serwisu, zrob zastrzezenie, ze kazda dodatkowa naprawa (poza uzgodnionym zakresem) wymaga potwierdzenia telefonicznego. Nie chodzi nawet o to, ze warsztat bedzie chcial naciagac. Chodzi o to, ze wielu wlascicieli warszatatow (podobnie jak kolejne rzady) uwaza, ze wlasciciel auta dysponuje nieograniczona iloscia pieniedzy do wydania na auto. Niech Ci na przyklad w dobrej wierze wymienia caly uklad wydechowy. Tak zrobili mojej pracownicy. Rzeczywiscie byl mocno skorodowany, ale przeglad zamiast kosztowac 500 zl nagle zaczal kosztowac ponad 1300 zl. Samochod stal wiec "zaaresztowany" przez dwa tygodnie. Wprawdzie chcialem dac zaliczke pracownicy, ale ta z usmiechem powiedziala, ze warszatat ma maly plac. Ten postoj to wiekszy klopot dla warsztatu niz dla niej :)
      • koljax Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 12:05
        Mnie raz tak gnoje naciagneli. Mieli wymienic olej, filtry itp. a przy okazji
        osluchac silnik (bo niby cos tam brzeczalo). Nastepnego dnia okazalo sie ze
        rozebrali silnik na czesci i mialem do wyboru albo wymiane rozrzadu (ktory to
        ponoc byl w strasznym stanie) albo skrecenie silnika tak jak byl (co mialo
        kosztowac extra 200 zl)...
        • anutk_a Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 12:18
          no właśnie ! może to był warsztat szewski :/?
          • koljax Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 14:20
            Nie, to bylo gabinet stomatologiczny...
    • mmarko2 Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 14:12
      10-letniego auta nie warto naprawiać w ASO, tak jak pisali poprzednicy zedrą z
      Ciebie maksymalnie a jakość wykonania będzie kiepska. Poszukaj w internecie
      jakiegoś klubu Twojej marki i tam poszukaj warsztatu który polecają inni
      użytkownicy, ewentualnie zapytaj o dobry warsztat w Twojej okolicy. Możesz także
      zapytać na tym forum w dziale o warsztatach. Słysałem że jak się powie że chce
      się być stałym klijentem to powinni Cię lepiej potraktować, ale jak jest
      rzeczewiście niewiem.
    • gogggo Re: Przegląd ! o rany !!! 27.01.06, 22:12
      Z zaciekawieniem przeczytałem wszystkie posty i jako osoba która spędziła całe
      zawodowe życie na warsztacie,wtym ok. 15 lat w dziale wykonującym Obsługi
      Techniczne pozwolę sobie wyrazić własną opinię.
      Czy warto dokonywać przeglądów /OT/?Bezwglęnie tak.Pojazdy serwisowane osiągają
      większą niezawodność i przebiegi.Dają włascicielowi komfort,że zrobił co mógł
      by jego "cacko" sprawiało wyłącznie zadowolenie.
      Dlaczego ASO? Ponieważ dysponują wiedzą,mają doświadczenie,posiadają dokumentac
      ję serwisową,zaplecze magazynowe oraz fabryczne
      wyposażenie/np;skaner,tensjometry,blokady kół rozrzadu/.
      Dlaczego poza ASO? Bo są tansi/zwykle 10-15%/,często są pod ręką.
      Odnosząc się do krytycznych uwag;
      -jeżeli klient kładzie kluczki na kontuarze ze słowami:proszę zrobic wszystko
      co panowie zauważą.Nie dziwi ból przy kasie.Jeśli prosi o kontakt, gdy trzeba
      poszerzyć zakres-jest powiadamiany.
      -amortyzatory w pojazdach do 1000 kg mogą mieć 40% przyczepności i być
      oceniane jako sprawne.
      -gdy na forum czytam,że wprowadzenie sinika w tryb pracy awaryjnej to metoda
      prowadząca do obniżenia zużycia paliwa -resztki włosów stają mi dęba.
      -jeśli spotykam opinie,że ASO są do niczego bo nie dolewają płynu do
      spryskiwacza.Odpowiadam ;zaprzestałem dolewać ,ponieważ z moich obserwacji
      wynika ,że klienci /w 90%/sobie tego nie życzą.Mówią przecież dolewałem tydzien
      temu,mam w domu itp.CENA LITRA PŁYNU OK 2PLN.
      -GVO to fajna sprawa ale warto zapytac czy warsztat posiada odpowiednie
      certyfikaty ,czy zna się na zasadzie -bo my ze szwagrem.
      W wielu ASO mozna być obecnym przy przeglądzie,naprawie zapytać o sprawy
      wątpliwe na bieżąco byc informowanym o zakresie i postępach prac.
      Życząc powodzenia-POZDARAWIAM.
      • lucynder Re: Przegląd ! o rany !!! 28.01.06, 22:29
        > -GVO to fajna sprawa ale warto zapytac czy warsztat posiada odpowiednie
        > certyfikaty ,czy zna się na zasadzie -bo my ze szwagrem.
        > W wielu ASO mozna być obecnym przy przeglądzie,naprawie zapytać o sprawy
        > wątpliwe na bieżąco byc informowanym o zakresie i postępach prac.
        > Życząc powodzenia-POZDARAWIAM.

        Czy jadąc do ASO ktoś pyta czy posiadają wszystkie certyfikaty, czy pracownicy
        odbyli odpowiednie szkolenia, czy urządzenia którymi się posługują są
        kalibrowane. Przez kilka lat prowadziłem serwis autoryzowany i tak naprawdę
        wszystko było jedną wielką ściemą. Wszystko działało jak w wojsku,czyli: "może
        być nasrane byleby po sznurku". Sprzęt kiepskiej jakości ale od odpowiedniego
        dostawcy. Na codzień spotykam się z wydrukami z róznych urządzeń świadczące o
        tym że ludzie którzy je obsługują nawet ich nie czytają, bo to co jest tam
        napisane jest poprostu nieralne. Nie znam ASO które trzymałoby się wszystkich
        norm wymaganych przez producenta, szczególnie gdy chodzi o naprawy blacharskie.
        Oddanie samochodu po wypadku do ASO jest równoznaczne z odebraniem złomu. Jakoś
        tak sie dziwnie składa że zawsze do ASO porównuje się podwórkowe warsztaciki a
        nie dobrze wyposażone warsztaty niezależne w których skutecznie naprawia się to
        co w serwisach autoryzowanych podlega tylko wymianie. To właśnie do tych
        warsztatów "serwisanci" w panice przywożą samochody z którymi nie dają sobie
        rady.
    • tomi_22 Na glowe upadliscie!!! 28.01.06, 22:45
      Serwisuje kolejne auto w ASO, jakos mnie nie naciagneli, co wiecej moji znajomi
      tez serwisuja swoje auta w ASO i ci co sa u mnie, oraz ci z PL i jakos tez nie
      narzekaja. Koszt przegladow wliczyli w koszt uzywania auta i liczyli sie z nim
      w momencie kupna auta.

      Jak to jest, ze was tu wszystkich szanownch mistrzow kierownicy ZAWSZE
      naciagaja, nigdy nie wymieniaja klockow ani filtrow oraz kradna wam wasze
      czesci i wstawiaj nowe? Jak to jest?

      A moze to jest tak, ze ci co na ASO "pluja" to nigdy w nim nie byli, a
      opowiesci o "wielkim zlym ASO" slyszeli z durnych opowiadan? A moze gadaja tak
      ci co maja kilkunastoletnie wraki co nie nadaja sie do zadnego przegladu, bo i
      tak by go nie przeszly? A moze osoby takie nie mialy ani nie maja wogole
      samochodu? No to jak jest?

      Ok, moze jakis tam odsetek % ludzi niezadowolonych z ASO istnieje, ale z
      obserwacji forum wynika ze 99% samochodow serwisowanych w ASO jest okradane i
      niszczone, a osoby serwisujace swoje auta w ASO to idioci...

      Szkoda gadac.
      • tomi_22 I co? 29.01.06, 11:37
        Przedstawilem cos czemu nie da sie zaprzeczycz czy jak? Ze nikt sie nie
        wypowiada? Zauwazylem, ze jak sie napisze solidna prawde to jakos watek
        umiera... Hmmm, to tylko potwierdza to co napisalem...
        • habudzik Re: I co? 29.01.06, 12:26
          tomi_22 napisał:

          > Przedstawilem cos czemu nie da sie zaprzeczycz czy jak? Ze nikt sie nie
          > wypowiada? Zauwazylem, ze jak sie napisze solidna prawde to jakos watek
          > umiera... Hmmm, to tylko potwierdza to co napisalem...

          Ja tez zawsze serwisuje w ASO prawie nigdy nie miałem zastrzeżeń do ich pracy.
          Ceny w autoryzowanych serwisach nie są za wysokie bo np za przegląd w Mercedesie
          zapłaciłęm coś koło 450PLN co jest cena niewielka zważywszy na to że dobry olej
          jki mi zalano w hurtowni kosztuje 70pln/L a do tego umyli mi silnik .
          Raz w przypadku toYoty serwis nie mógł sobie poradzić z fala usterek ale to
          przecież nie wina serwisu że samochód sie psuje tak że nie mozna naprawić .
          Serwisy są ( przynajmniej dla mnie ) sympatyczne , miłe i szybkie , grzechu w
          nich nie widze .
          • mobile5 Re: I co? 29.01.06, 12:34
            habudzik napisał:
            przegląd w Mercedesi
            > e
            > zapłaciłęm coś koło 450PLN co jest cena niewielka zważywszy na to że dobry
            olej
            > jki mi zalano w hurtowni kosztuje 70pln/L a do tego umyli mi silnik

            Napisz co to za olej.
            • habudzik Re: I co? 29.01.06, 12:40
              mobile5 napisał:

              > habudzik napisał:
              > przegląd w Mercedesi
              > > e
              > > zapłaciłęm coś koło 450PLN co jest cena niewielka zważywszy na to że dobr
              > y
              > olej
              > > jki mi zalano w hurtowni kosztuje 70pln/L a do tego umyli mi silnik
              >
              > Napisz co to za olej.

              Castrol SLX Long Tec 0W30 - cena w hurtowni ( Berda czy Breda ) 69PLN/L. To ten
              olej co go testowali taryfiarze w Warszawie , jak pamietam.
              • mobile5 Re: I co? 29.01.06, 13:22
                Ten olej można kupić poniżej 60zl/l
                www.autoamel.pl/Default.aspx?tabid=148
                ale to i tak są chore ceny.
                • habudzik Re: I co? 29.01.06, 13:30
                  mobile5 napisał:

                  > Ten olej można kupić poniżej 60zl/l
                  > www.autoamel.pl/Default.aspx?tabid=148
                  > ale to i tak są chore ceny.

                  No ceny są wysokie ale ja bym sie nie zdecydował na zakup tego drogiego oleju
                  nie mogąc zobaczyć daty produkcji . Na stacjach paliw ten moj olej kosztuje 78PLN/L
                  • mobile5 Re: I co? 29.01.06, 13:57
                    habudzik napisał:

                    > mobile5 napisał:
                    >
                    > > Ten olej można kupić poniżej 60zl/l
                    > > www.autoamel.pl/Default.aspx?tabid=148
                    > > ale to i tak są chore ceny.
                    >
                    > No ceny są wysokie ale ja bym sie nie zdecydował na zakup tego drogiego oleju
                    > nie mogąc zobaczyć daty produkcji . Na stacjach paliw ten moj olej kosztuje
                    78P
                    > LN/L
                    W tym przypadku nie jest tak źle, bo olej wszedł na rynek w 2003, a syntetyk
                    można przechowywać 5 lat. Bardziej ryzykowna przy drogich olejach jest ich
                    oryginalność.
        • waskes29 Re: I co? 29.01.06, 13:00
          tomi_22 napisał:

          > Przedstawilem cos czemu nie da sie zaprzeczycz czy jak? Ze nikt sie nie
          > wypowiada? Zauwazylem, ze jak sie napisze solidna prawde to jakos watek
          > umiera... Hmmm, to tylko potwierdza to co napisalem...

          Ja sie wypowiem i mysle ze szybko zrozumiesz.
          Mieszkasz w Polsce?chyba jak pamietam nie?
          Wyobraz sobie ze dobry mechanik nie zarobi w ASO nawet 2tys zl {dane ze
          Szczecina} wiec kazdy dobry mechanik albo otwiera wlasny warsztat ,gdzie raz
          ze robi kiedy i ile chce a dwa ze zarobi 2 razy tyle.
          Przy slabej kondycji finansowej dilerow zatrudniani sa tam praktycznie
          praktykanci ktorzy jak tylko posiada jakas wiedze zaraz przechodza do
          serwisow prywatnych lub otwieraja wlasne warsztaty.
          Tak wiec jadac do ASO jestes dostarczycielem pomocy naukowej dla uczacych
          sie tam mechanikow a twoj samochod to pole doswiadczalne.
          Nie przez przypadek w kazdym tescie servisow ASO wiekszosc z nich ledwo
          dostawala ocene dostateczna przy czym to co miala do wykonania jest w
          zasiegu srednio znajacego sie na motoryzacji czlowieka.Praktycznie czynnosci
          ktore kazdy powinien robic we wlasnym zakresie.Moze na zachodzie jest inaczej
          ale nie tu ,oczywiscie sa wyjatki i mozna trafic na dobry serwis ja
          osobiscie nie znam takiego o poznalem z bliska 5 moze 6.
          • tomi_22 Re: I co? 29.01.06, 14:13
            Piszac o ASO na tym forum mam na mysli ASO w PL. A konkretnie ASO Hondy,
            Tojoty, Reanult, Lancia, Peugeot, Mercedes oraz BMW + Mini. Nikt nigdy nie mial
            zadnego problemu, naprawde ZERO problemow a ASO.

            Jesli jakies problemy byly to z... samochodami, bo czy to wina ASO, ze jak
            wymieniali apart zaplonowy to doslownie 3 razy sie psul, w ciagu tygodnia -
            przypadek Lancia. To wina producenta.

            Co takie ASO moze? Moze jedynie zdiagnozowac co autu dolega. Jak wiedza co, to
            zamawiaja czesc i ja wymieniaja, a jak jest cos bardziej skomplikowanego to
            wysylaja czesc gdzies tam i robia to juz fachowcy od danej czesci - sporo
            rzeczy np aparaty zaplonowe jest naprawiana w serwisach Magnetti Marielli, nie
            tylko wloskie marki, ale np Hondy, Tojoaty itp...

            Dlalej... Oczywiscie aby dobrze wykryc co autu dolega, potrzeba dobrego
            mechanika, i tu moga byc tzw "schody", ale jak juz powiedziano wiele razy,
            zycie zadecyduje kto jest dobry i kto zostanie w biznesie a kto sie z nim
            pozegna.

            Dalej... ASO jest drogie. Ano jest, ale wszystko co firmowe jest drogie.
            Podroby Adidasa tez sa, i do czego sie nadaja to kazdy wie, ale zdarzaja sie
            podroby lepszej jakosci niz orginaly, tak zdarzaja sie.

            Warsztat pana Zenka. Gadanie ze znajomy mechanik nas nigdy nie oszuka jest
            takze glupie, bo jakby Pan Zenek kazdemu liczyl mniej, to by z torbami poszedl
            i tyle. Oszukac nas moga wszedzie i tyle, raz to zrobia a raz nie.
            • waskes29 Re: I co? 29.01.06, 14:31
              To ja biore ostatni wydanie auto-swiat jest test salonow skody.
              I tak
              6/8 nie wykrylo zyzycia tarcz i szczek w ukladzie hamulcowym
              7/8 nie wykrylo uszkodzonej wycieraczki
              5/8 nie ustawilo swiatel
              4/8 nie wykrylo uszkodzenia odbojnika tylnego amortyzatora i tyle samo
              wybitego lozyka amortyzatora przedniego
              Lacznie zaden srvis nie wykonal/sprawdzil wszystkiego co powinien a to byly
              rutynowe czynnosci jakie powinien zrobi.
              Wykonaly tylko to do czego nadaja sie najlepiej czyli do wymiany oleju i
              filtrow i sprawdzania stanu plynow.
              Poczytaj sobie na forum ile tu bylo skarg na ASO ,a zwykle przeglady
              jakie najczesciej wykonuja w ASO zrobi sobie sam kazdy kto choc troche
              zna sie na samochodach .
              • tomi_22 Re: I co? 29.01.06, 14:33
                Jaka marka - taki salon. VW chyba tam nie ma, a ty chyba jestes zwolennikiem
                tej marki.

                Dalej... Wierzysz we wszystko co napisze jakas tam gazeta? Pamietaj, ze Auto-
                Swiat to taki Fakt wsrod gazet. Milo sie go czyta, czasem cos madrego napisze,
                ale tak naprawde skupia sie na jakiejs tam sensacji...
                • waskes29 Re: I co? 29.01.06, 14:45
                  tomi_22 napisał:

                  > Jaka marka - taki salon. VW chyba tam nie ma, a ty chyba jestes zwolennikiem
                  > tej marki.
                  >
                  > Dalej... Wierzysz we wszystko co napisze jakas tam gazeta? Pamietaj, ze Auto-
                  > Swiat to taki Fakt wsrod gazet. Milo sie go czyta, czasem cos madrego
                  napisze,
                  > ale tak naprawde skupia sie na jakiejs tam sensacji...

                  Jasne podobno A-S to gazeta w ktorej zawsze wygrywa w testach skoda ,teraz
                  jednak gazeta ktora probuje zniechecic do ASO
                  Ja wierze w to co widzialem a widzialem duzo ,bo komu mam wierzyc
                  tomowi_22 i 5-ciu jego znajomych zadowolonych z aso?
                  Dla mnie to ty moze jestes pryszczatym 7 latkiem mieszkajacym gdzies pod
                  lasem w zapyzialej wsi- malo tu takich ? chocby szymi ktory ma 7 roznych
                  samochodow w tym rowniez takie ktore jeszcz nie ma.Rownie dobrze mozesz byc
                  dilerem a bardziej pracownikiem ktory ma interes wtym zeby kupowac nowe
                  samochody i servisowac je w ASO bo w przeciwnym razie czemu tak bronisz je
                  gdy ktos odwazy sie krytykowac poziom wiedzy?

                  BTW. testow bylo kilka roznych marek i w roznych gazetach i co ciekawe
                  skoda nie wypada az tak zle w porownaniu z innymi.
                  Zreszta skad ty tak wszystko dobrze wiesz skoro jezdzisz nowym bezawaryjnym
                  samochodem i nie mieszkasz w Polsce.Robisz wizytacje servisow ASO ze
                  podwazasz testy z gazet?
                  • tomi_22 Re: I co? 29.01.06, 15:01
                    Oj waskes waskes, to ze nie mieszkam w Polsce nie oznacza ze nigdy w niej nie
                    mieszkalem.

                    Jestes moze i fachowcem w paru dziedzinach, ale takze jestes kompletnym betonem
                    jesli chodzi o argumenty przeciwstawione twoim. Po prostu, szanujesz tylko
                    tych, ktorzy prezentuja taki punk widzenia jak ty i koniec.

                    Ja nie bronie ASO, przeciez napisalem ze moga sie trafic i takie, ktore sa zle,
                    ale tylko napislaem ze po przeczyatniu tego forum wynika, ze KAZDE ASO to
                    zlodzieje, ludzie serwisujacy tam auta to idioci, a kupujacy nowe auta to
                    kretyni, a najelepszy jest warsztat "pana Zdzisia" ktory jest fachowcem nad
                    fachowce i nigdy nie oszukuje...

                    Ps
                    Tylko dlaczego warsztaty takich panow Zdzisiow, ktorzy serwisuja tak duzo aut,
                    bo sa tani, mieszcza sie zwykle w zapyzialych dziurach, niekiedy wrecz w
                    szopach lub zwyklych garazach z kanalem bez podstawowych narzedzi
                    diagnozujacych. Sorry Waskes, ale Pan Zdzisio to moze Podka zreperuje, no i
                    takie malo zaawansowane technicznie auto, ale przyznaj, ze jak bys sobie nowe
                    A8 kupil to bys do "Zdziska" go nie oddal... I tu cie mam kolego.
                    • waskes29 Re: I co? 29.01.06, 15:45
                      tomi_22 napisał:

                      > Oj waskes waskes, to ze nie mieszkam w Polsce nie oznacza ze nigdy w niej nie
                      > mieszkalem.
                      >
                      > Jestes moze i fachowcem w paru dziedzinach, ale takze jestes kompletnym
                      betonem
                      >
                      > jesli chodzi o argumenty przeciwstawione twoim. Po prostu, szanujesz tylko
                      > tych, ktorzy prezentuja taki punk widzenia jak ty i koniec.
                      > Ja nie bronie ASO, przeciez napisalem ze moga sie trafic i takie, ktore sa
                      zle,
                      >
                      > ale tylko napislaem ze po przeczyatniu tego forum wynika, ze KAZDE ASO to
                      > zlodzieje, ludzie serwisujacy tam auta to idioci, a kupujacy nowe auta to
                      > kretyni, a najelepszy jest warsztat "pana Zdzisia" ktory jest fachowcem nad
                      > fachowce i nigdy nie oszukuje...

                      Ja tez nie napisalem ze kazde ASO jest beznajdziejne ale zdecydowana
                      wiekszosc i naprawde chocby nawet na ceny malo kto wykonuje powazne
                      naprawy w ASO wiec moja ocena ogranicza sie do wykonywanych przez nie
                      przegladow czyli czynnosci w definicji prostych i nieskomplikowanych a nawet
                      na to jest duzo skarg.W ASO nauczeni sa jednego nie dziala aparat zaplonowy
                      to dawaj wymieniamy na nowy tak jest latwiej i oplacalniej ale nie dla
                      wlasciciela samochodow.I tak jest w wielu przypadkach a wiazae sie to z tym ze
                      naprawde niewielu fachowcow pracuje w ASO bo sie cenia jak kazdy dobry
                      pracownik.

                      > Ps
                      > Tylko dlaczego warsztaty takich panow Zdzisiow, ktorzy serwisuja tak duzo
                      aut,
                      > bo sa tani, mieszcza sie zwykle w zapyzialych dziurach, niekiedy wrecz w
                      > szopach lub zwyklych garazach z kanalem bez podstawowych narzedzi
                      > diagnozujacych
                      Ja naprawiam w podobnym warsztacie swoj samochod i jeszcze sie nie
                      zawiodlem ,zreszta na wymiane klockow ,tarcz czy oleju rownie dobrze moge
                      sie zglosic do weterynarza z taka sama szansa ze zrobi to rownie dobrze jak w
                      ASO

                      . Sorry Waskes, ale Pan Zdzisio to moze Podka zreperuje, no i
                      > takie malo zaawansowane technicznie auto, ale przyznaj, ze jak bys sobie nowe
                      > A8 kupil to bys do "Zdziska" go nie oddal... I tu cie mam kolego.

                      Nie masz mnie wcale bo do ASO tez bym nie pojechal jest duza siec srvisow
                      gdzie naprawde potrafia naprawiac samochody i sie na tym znaja chocby
                      servisy BOSCHA .Osobiscie jesli nawali mi wydech jade do warsztatu ktory sie
                      w tym specjalizuje ,jesli elektryka mam swojego fachowca od takich spraw a jak
                      przebije opone to jade do zakladu wulkanizacyjnego,a inni moga sobie jezdzic z
                      tym do ASO ich sprawa i pieniadze.Chociaz zeby tylko o pieniadze chodzilo
                      ale najzwyczajniej bal bym sie oddac im samochod zeby nie popsuli.
                      Ja mam zle doswiadczenia ty dorbe i niech tak zostanie ,dziwne tylko ze w
                      taki sposob tlumaczysz skargi na ASOze robia to ci ktorzy tam nie byli.To
                      znaczy co maja zrobic ci ktorych oszukali,naciagneli,zle wykonali naprawe ?
                      maja sie nie udzielac czy z zalozenia wykluczasz takie przypadki?
                      • tomi_22 Re: I co? 29.01.06, 19:12
                        Czytam i czytam i wniosek jest jeden: ASO jest zle, a "inne" serwisy sa dobre.

                        A ja twierdze ze fuszerke znajdziesz wszedzie i z taka sama prawdopodobnoscia.
                • emes-nju Re: I co? 30.01.06, 11:03
                  tomi_22 napisał:

                  > Jaka marka - taki salon.


                  No... Jakis czas temu w Auto, Motor i Sport zrobili test serwisow Mercedesa. Wlos sie jezyl przy lekturze! Kolesie w ASO (!) nie zauwazali nawet brakow w oswietleniu!

                  Poczytaj sobie kiedys, przy okazji, testy serwisow autoryzowanych - to dosc zajmujaca lektura.
                  • tomi_22 Re: I co? 30.01.06, 11:07
                    Przenioslem dyzkusje na osobny watek :)
        • lucynder Re: I co? 29.01.06, 13:30
          Przedstawiłeś swoją prawdę, inni mają swoje doświadczenia i napewno są one
          różne. Moja opinia nie jest oparta tylko na wizytach w ASO z racji serwisowania
          samochodu, ale poprostu przez wiele lat pracowałem serwisie autoryzowanym.
          Obecnie z racji wykonywanego zawodu często bywam w warsztatach autoryzowanych i
          niezależnych i coraz częściej widzę jak zacieraja się różnice które jeszcze
          niedawno były bardzo duże. Dlatego wiem że prędzej czy póżniej GVO wpłynie na
          zmiane sytuacji i zostaną tylko warsztaty dobre. Stanie się tak mimo zapewnień
          szefów koncernów samochodowych. Do dzisiaj pamiętam jak ci sami ludzie trzy
          lata temu zapewniali swoich dealerów o świetlanej przyszłości no bo
          przecież"nikt nie będzi kupował używanego auta jak może kupić nowe".
      • w_r_e_d_n_y Re: Na glowe upadliscie!!! 29.01.06, 13:00
        tomi_22 napisał:

        > Ok, moze jakis tam odsetek % ludzi niezadowolonych z ASO istnieje, ale z
        > obserwacji forum wynika ze 99% samochodow serwisowanych w ASO jest okradane i
        > niszczone, a osoby serwisujace swoje auta w ASO to idioci...
        >
        > Szkoda gadac.

        100% racja ,szkoda gadac
      • mmarko2 Re: Na glowe upadliscie!!! 29.01.06, 17:35
        tomi_22, kiedyś w czteroletniej Astrze II popsuł mi się mechanizm wycieraczek-
        w ASO chcieli około 700- 800 zł. W sklepie z użwanymi częściami zapłaciłem 80
        zł, mechanizm wyglądał na niewiele używany- pracuje do dziś. A teraz naprawy w
        ASO- Renault 19, wymiana osłony przegubu homokinetycznego (ma to swoją nazwę)-
        po pół roku osłona spadła i konieczność wymiany całej półośki, oczywiście
        winnych brak. Wymiana sprzęgła, zrobili tylko przy okazji zrobili także dziurę
        w gumowej rurze łączącej silnik z chłodnicą- efekt wyciek płynu chłodzącego. Na
        pierwszym przeglądzie tak przejrzeli gaźnik że przez cały okres eksploatacji
        (120 tyś km) wolne obroty "pływały". Renault Megane II, problem z centralnym
        zamkiem- jeden serwis naprawiał to z 4-5 razy wreszcie wysłali mnie do innego
        ASO. to są sprawy które pamiętam a było tego znacznie więcej.
        • lucynder Nie byłoby problemu 29.01.06, 19:09
          Nie byłoby problemu gdyby właściciel auta miał możliwość wyboru serwisu a na
          dzisiaj takiej nie ma. Wielu jeżdzi do ASO na przegląd a potem do znajomego
          mechanika aby wszystko sprawdził. GVO tą sytacje normuje ale producenci aut
          wiedzą że w Polsce nikt im nic nie zrobi, np. Fiat nie uważa Polski za kraj
          należący do Uni Europejskiej i nie dopuszcza żadnej konkurencji.
        • tomi_22 Re: Na glowe upadliscie!!! 29.01.06, 19:20
          Ja juz cos napisalem, mozesz kupic w Sklepie buty Adidasa za 400 zl i mozesz
          kupic takie same na targu za 100 zl - podroby. Co do ich jakosci... moze byc
          dobra, moze byc i zla...

          Mozesz kupic buty ze skory za 300 zl, i mozesz kupic z "tektury" ktora nawet
          pachnie w momencie kupna jak skora, a but taki sie rozpadnie po niedlugim
          czasie.

          To oczywiscie twoj wybor.

          Co do wycieraczki i silniczka. Tu masz racje, nie ma sensu pakowac pieniedzy,
          jak mozna kupic czesc uzywana za mniejsze pieniadze i zamontowac to. I tu masz
          wybor. Idziesz do ASO i na usluge zamontowania takiej czesci masz gwarancje,
          lub do zwyklego elektryka. I teraz, jak po ASO popali ci sie elektryka, to
          mozesz cos od nich odzyskac, bo to oni spaprali, a jak spaprze ci to "znajomy"
          elektryk to juz masz przesrane, bo co mu zrobisz? Gucio, mozesz sie
          procesowac... powodzenia... Oczywiscie, mozesz trafic na uczciwego faceta,
          ktory ci zrekompensuje fuszerke, ale takiego ze swieca szukac. Ja np mam/mialem
          znajomego elektryka, problemem byl rozrusznik w Tojocie. Facet mial problem z
          zamontowaniem czegos tam, co zrobil to sie palilo, i tak w kolo, ale to ze sie
          to palilo "wzial" na siebie, a mi oddal auto sprawne. Ale takieg ouczciwego
          goscia ze swieca szukac...
    • waskes29 Re: Przegląd ! o rany !!! 29.01.06, 12:48
      Z tego co sie domyslam myslisz o przegladzie w ASO Nissana na ul.Struga w
      Szczecinie?
      Jesli tak to mozna uznac ze jest to mozliwy servis czesto robilem tam
      przeglady do dowodu rej. , ale ja osobiscie jednak poszukal bym sobie
      prywatnego dobrego mechanika i tam sie servisowal powinno byc taniej i
      rzetelniej.
    • gogggo Re: Przegląd ! o rany !!! 29.01.06, 13:53
      Za głos wsparcia duże dzięki.Bardzo mi miło,że nasze opinie się pokrywają.Na
      poztywną opinię pracuje się latami.Mam taki komfort i mogę napisać: nauczyłem-
      wychowałem motoryzacyjnie wielu klientow ,zmieniają auta,przyprowadzają swoje
      dzieci i znajomych by poprowadzić im autko.Od 11 lat prowadzę systematycznie
      maluszka mimo,iż moja firma od 7 lat nie obsługuje FIATA.
      Zgadzam się w zupełności ,negatywne opinie wygłaszają ludzie ,którzy nigdy nie
      były w ASO lub ich obecnośc była przypadkowa.
      Przykłady z forum;
      - W ASO-najwiekszej w miescie panuje komuna i nic się nie zmieniło bo nikt nie
      chcial wyjsc dokonac naprawy na zewnątrz. Otóż tak to ma wyglądąć..

    • gogo_gd Re: Przegląd ! o rany !!! 29.01.06, 15:13
      czy chodzi o prseglad okresowy obowiazkowy dla kazdego ? ja mam dopiero w
      czerwcu ale tez jestem ciekaw jak to wyglada ? ile sie placi przede wszystkim !?
      >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka