Dodaj do ulubionych

Zamienniki - czy warto?

23.03.06, 09:58
No wlasnie. Ciagle slysze, ze Golf/Toyota/Skoda lub inne samochody w Polsce
to nie problem. Nie problem bo na rynku jest sporo czesci zamiennych -
tzw "zamiennikow". No wlasnie, po co kupowac orginalny samochod i pakowac w
niego jakies zamienniki? Powinni produkowac same auta zwane "zamiennikami",
np. zamiennik Golfa, zamiennik Skody, Forda, Toyoty, Hondy, Merca... i tak
dalej. Skoro ludzie, ponoc nie tylko w Polsce, tylko patrza jak by tu je
wyposazyc w "zamienniki" to nie lepiej od rqazu takie gotowe auta? To jest
swietny pomysl na biznes.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 10:05
      Oczywiscie, ze warto kupowac zamienniki. Jakis czas temu musialem wymienic lozysko w kole mojego Escorta. Kupilem SKF bo "oryginal" byl prawie dwa razy drozszy. Okazalo sie, ze zdemontowane (z cala pewnoscia fabrycznie zamontowane) lozysko mialo podejrzanie znajomy napis SKF ;-) Czyli SKF w pudelku Motorcraft zyskuje na wartosci w stosunku do SKF w pudelku SKF...

      Zadna fabryka nie produkuje wszystkich czesci - bardzo wiele z nich pochodzi od zewnetrznych dostawcow. Trzeba ich tylko poszukac. Po za tym sporo zamiennikow jest na tyle dobrej jakosci, ze niczym (oprocz ceny) nie ustepuja oryginalom).
      • tiges_wiz Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 10:07
        czesto sie zdarza, ze "zamienniki" pochodza z tej samej fabryki co "oryginaly",
        tylko nie trafiaja na hale lakiernicza, gdzie dodaje sie znaczki producenta ;)
        • habudzik Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 11:36
          tiges_wiz napisał:

          > czesto sie zdarza, ze "zamienniki" pochodza z tej samej fabryki co "oryginaly",
          > tylko nie trafiaja na hale lakiernicza, gdzie dodaje sie znaczki producenta ;)

          A słyszałeś o normach ?
          • lapufkasz Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 11:41
            habudzik napisał:

            > tiges_wiz napisał:
            >
            > > czesto sie zdarza, ze "zamienniki" pochodza z tej samej fabryki co "orygi
            > naly",
            > > tylko nie trafiaja na hale lakiernicza, gdzie dodaje sie znaczki producen
            > ta ;)
            >
            > A słyszałeś o normach ?
            A co maja normy do tego?
            • habudzik Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 11:50
              lapufkasz napisał:


              > > A słyszałeś o normach ?
              > A co maja normy do tego?

              Ten sam producent ( SKF ) inne normy
              • emes-nju Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 12:11
                habudzik napisał:

                > lapufkasz napisał:
                >
                >
                > > > A słyszałeś o normach ?
                > > A co maja normy do tego?
                >
                > Ten sam producent ( SKF ) inne normy


                To musza miec swietnie zorganizowana fabryke! Lozysko wyjete z mojego auta mialo DOKLADNIE te same oznaczenia, co kupione jako zamiennik. Przypominam, ze WIEM, ze lozysko bylo w tym aucie od nowosci.

                Dobra. Dajmy spokoj lozyskom - reflektory tez sa ciekawe. Do mojego Escorta fabrycznie montowane sa reflektory Valeo (bez oznaczen producenta). I znow, podobnie jak z lozyskami, cena Motorcrafta jest blisko dwa razy wyzsza niz Valeo. Lampy swieca tak samo - inaczej auto nie przeszloby przegladu... Moze sie oczywiscie zdarzyc, ze Valeo bedzie np. mniej trwaly (choc zwazywszy na marke, bardzo watpie). Wytrzyma 10 lat, zamiast 20 :-P

                Ale zdarzaja sie tez zabawy w druga strone. Np. oryginalny tylny tlumik kosztuje ok. 260 zl, a polski zamiennik ok. 220 zl (Walkery i inne Bosale sa drozsze od oryginalu). Pytanie czy oryginal bedzie tak samo trwaly jak ten z pierwszego montazu (wytrzymal ok. 100 km w siedem lat - polegl dopiero po blizszym zapoznaniu sie ze spiacym policjantem), ale i tak nieomal nie oplaca sie kupowac zamiennika - chyba, ze do wymiany jest caly wydech.

                Bez ortodoksji. Jak ktos ma nowke sztuke z salonu, moze sie nie zastanawiac, ale w autach nieco starszych zamienniki sa doskonala metoda na skuteczne, bezpieczne i stosunkowo tanie naprawianie auta.
                • habudzik Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 12:18
                  Ukradli mi lusterko w Castoramie. Kupiłem oryginalny zamiennik i po pierwszym
                  deszczu okazało sie że na fabrycznym krople wysychają i nie zostaje slad a na
                  zamienniku pozostaja ślady i to wqrwiajace strasznie . Lusterka "na oko"
                  identyczne ale jakość nieporównywalna .
                  • emes-nju Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 12:27
                    "Podrobka" lozyska firmy SKF wytrzymala juz ze 30 tys. km i jak na razie nie wyje. A jego wyglad mi wisi :-)

                    To kwestia wyboru. Swiadomego i popartego analiza zyskow i (ewentualnych) strat.
                    • habudzik Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 12:34
                      emes-nju napisał:

                      > "Podrobka" lozyska firmy SKF wytrzymala juz ze 30 tys. km i jak na razie nie wy
                      > je. A jego wyglad mi wisi :-)

                      W przypadkau łozyska wyglad wisi ale w przypadku lusterka nawet odcień jest ważny .


                      >
                      > To kwestia wyboru. Swiadomego i popartego analiza zyskow i (ewentualnych) strat

                      Ja zaoszczedziłem na oryginalnym lusterku i za każdym razem po deszczu lub myciu
                      trzeba ze szmatka pomykać i czyścić . Szkoda czasu .
                  • edek40 Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 12:34
                    No to sprobuj do tego zamiennika dokupic oryginalne szklo i wymienic. Zapewne wyjdzie taniej. Przyznam jednak, ze nie spotkalem sie z takim wynalazkiem, w ktorym wysychajace krople nie zostawiaja osadu. Przeciez to zalezy glownie od chemii zawartej w deszczu.
                    • habudzik Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 12:49
                      edek40 napisał:

                      > No to sprobuj do tego zamiennika dokupic oryginalne szklo i wymienic.

                      Kupowac zamiennik lusterka po to by podem wyrzucić wkład i zamontować zakupiony
                      oryginalny ? Czy to nie za dużo zachodu ?

                      Zapewne w
                      > yjdzie taniej.

                      Albo na jedno wyjdzie a tylko dłubania bedzie troche .

                      Przyznam jednak, ze nie spotkalem sie z takim wynalazkiem, w kto
                      > rym wysychajace krople nie zostawiaja osadu. Przeciez to zalezy glownie od chem
                      > ii zawartej w deszczu.

                      Raczej od chemii pokrywającej wkład lusterka , tak jak w niektórych kabinach
                      prysznicowych.
                      • megaizyda Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 18:22

                        napisz o ty baranie rozprawe do jakiegos pisma
                        naukowego :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                        ku..., szaleniec
                        -----------------------------------------
                        upokarzać użytkowników niemieckich szrotów!
                        bez gwiaSSSSSdy nie ma jaSSSSdy! czyli hasło debila...
                  • pindoll Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 12:44
                    habudzik napisał:

                    > Ukradli mi lusterko w Castoramie.

                    do merca? Lusterko? W castoramie? (czepiam się :P)
                    Chyba że mówisz o łazienkowym...
                    • habudzik Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 12:54
                      pindoll napisał:

                      > habudzik napisał:
                      >
                      > > Ukradli mi lusterko w Castoramie.
                      >
                      > do merca? Lusterko? W castoramie? (czepiam się :P)
                      > Chyba że mówisz o łazienkowym...
                      >

                      Doceniam poczucie humoru . W Castoramie na parkingu . Wiesz , jedziesz do
                      Castoramy na zakupy samochodem i zostawiasz go na takim placu z narysowanymi
                      liniami które są po to zebys wiedział gdzie i jak stawiać samochody . Te linie
                      to takie białe sa na czarnawym podłozu a co jakiś czas stoja latarnie do
                      oświetlania miejsca i maja znaczki ( najczęściej owoce ) coby łatwiej było
                      odszukać pozostawiony pojazd
                      To lusterko nie było od Mecedesa
              • waskes29 Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 14:21
                habudzik napisał:

                > lapufkasz napisał:
                >
                >
                > > > A słyszałeś o normach ?
                > > A co maja normy do tego?
                >
                > Ten sam producent ( SKF ) inne normy

                Kto ci takich bzdur naopowiadal?Jesli roznia sie jakoscia to albo sa
                specjalnie oznaczone albo te gorsze wlasnie (bo tansze) trafiaja do
                producentow aut - i pisze tu oczywiscie o czesciach robionych przez znane
                marki.
                • habudzik Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 14:32
                  waskes29 napisał:

                  > habudzik napisał:
                  >
                  > > lapufkasz napisał:
                  > >
                  > >
                  > > > > A słyszałeś o normach ?
                  > > > A co maja normy do tego?
                  > >
                  > > Ten sam producent ( SKF ) inne normy
                  >
                  > Kto ci takich bzdur naopowiadal?Jesli roznia sie jakoscia to albo sa
                  > specjalnie oznaczone albo te gorsze wlasnie (bo tansze) trafiaja do
                  > producentow aut - i pisze tu oczywiscie o czesciach robionych przez znane
                  > marki.

                  Już Ci pisałem na przykładzie lusterka . Ani ono gorzej ani lepiej wygląda ,
                  trzyma sie samochodu , nie rdzewieje szybciej , nie trzęsie sie , nie
                  przekłamuje obrazu w nim widocznego ale nie pokryto jego wkładu jakąś warstwa i
                  dlatego pozostaje na jego powierzchni ślad po wodzie czego nie uświadczysz na
                  fabrycznym wkładzie .
                  • waskes29 Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 14:39
                    habudzik napisał:


                    > Już Ci pisałem na przykładzie lusterka . Ani ono gorzej ani lepiej wygląda ,
                    > trzyma sie samochodu , nie rdzewieje szybciej , nie trzęsie sie , nie
                    > przekłamuje obrazu w nim widocznego ale nie pokryto jego wkładu jakąś warstwa
                    i
                    > dlatego pozostaje na jego powierzchni ślad po wodzie czego nie uświadczysz na
                    > fabrycznym wkładzie .

                    Z lusterkami to co innego ale czeci mechaniczne zwlaszcza te ekploatacyjne
                    robione przez znanych producentow nie ustepuja jakoscia tym fabrycznym a
                    czesto sa sporo lepsze i sporo tansze.
    • edek40 Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 10:11
      A co to dokladnie jest zamiennik? Moze np. elementy zawieszenia firmy Lemforder stosowane na pierwszym montazu w mercedesie, albo Valeo stosowane do francuzow i nie tylko, na pierwszy montaz, albo (rowniez polski oddzial) Delphi czy polski Asmet, ktorego tlumiki stosuje np. Citroen. Znana i lubiana firma SKF, ta od lozysk i uszczelnien, znajduje sie w bardzo wielu markach samochodow na calym swiecie. Za oceanem rynek czesci-zamiennikow jest przeogromy. Mamy czesci po prostu zamienne, heavy-duty, tuningowe (i nie chodzi mi o lampy lexus style, bo to jest modne tylko w pewnych rejonach miast) produkowane przez niezalezne firmy, ktore czesto zupelnie nie ustepuja jakoscia oryginalom, a czasem sa nawet lepsze. W Stanach ponadto bardzo popularne jest regenerowanie czesci. Zajmuja sie tym naprawde duze zaklady, ktore szalenie czesto wynajduja do swoich regenerowanych podzespolow zamienniki, poniewaz uznaja, ze sa lepsze niz oryginaly.

      Ale oczywiscie mozesz uwazac, ze zamienniki to czesci dla glupich Polaczkow.
      • inquisition Potwierdzam 23.03.06, 13:34
        Zamienniki tuningowe mogą być elementami z wyższej półki od tych fabrycznych np
        lampy LED do tyłu, bixenony do przodu, czujniki parkowania z pomiarem
        odległości do 10cm itd
    • lapufkasz Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 11:06
      jay_z napisał:

      > No wlasnie. Ciagle slysze, ze Golf/Toyota/Skoda lub inne samochody w Polsce
      > to nie problem. Nie problem bo na rynku jest sporo czesci zamiennych -
      > tzw "zamiennikow". No wlasnie, po co kupowac orginalny samochod i pakowac w
      > niego jakies zamienniki? Powinni produkowac same auta zwane "zamiennikami",
      > np. zamiennik Golfa, zamiennik Skody, Forda, Toyoty, Hondy, Merca... i tak
      > dalej. Skoro ludzie, ponoc nie tylko w Polsce, tylko patrza jak by tu je
      > wyposazyc w "zamienniki" to nie lepiej od rqazu takie gotowe auta? To jest
      > swietny pomysl na biznes.

      Ty chyba juz stosujesz zamiennik mozgu skoro jak widac nie wiesz co to
      jest zamiennik czesci a juz zabierasz sie do oceniania i pouczania innych.
      A co do tego biznesu to moze i jest on swietny tylko ze juz wpadli na
      to z 30 lat temu produkujac samochody a teraz wszystkie wieloseryjne
      skladaja sie w pewnej czesci z zaniennikow .
      • jay_z Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 11:08
        Idac tym tropem, wynika, ze kupujemy zamienniki sprzedawane pod marka
        konkretnych samochodow, czyli przeplacamy...
        • jane14 Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 11:14
          "zamienniki" aut też już dawno są na rynku.
          Wieć twój pomysł jest nieco nie na czasie.
          Np.
          Skoda = zamiennik VW
          Deawoo = zamiennik Opla
          Chewrolet = zamiennik Deawoo (albo odwrotnie) itd.
          itd.

        • edek40 Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 11:27
          Dokladnie tak. Wiele podzespolow produkowana jest przez wyspecjalizowane firmy tylko z logo producenta samochodu kosztuja drozej.
        • lapufkasz Re: Zamienniki - czy warto? 23.03.06, 11:28
          jay_z napisał:

          > Idac tym tropem, wynika, ze kupujemy zamienniki sprzedawane pod marka
          > konkretnych samochodow, czyli przeplacamy...

          Najpierw powinienes sprecyzowac co to jest zamiennik w/g ciebie.
          Wezme przyklad popularnego golfa , jest produkowany w kilku fabrykach .
          Jest tez kilku liczacych sie dostawcow czesci napierwsze wyposazenie np
          klockow, tarcz ham., sprzegiel , amortyzatorow itd.
          Zakladajac ze jedna fabryka montuje do golfa amortyzatory sachs a druga do
          tego samego golfa amortyzatory kayaba a trzecia jeszcze innej firmy to co
          okreslamy za zamiennik a co nie jesli wezmiemy tez po uwage ze wczesniej
          te fabryki braly amoryzatory jeszcze innych producentow.
          Co ty myslisz ze producenci samochodow sami robia klocki ,lampy i mase
          innych czesci? Nie wiem czy robia sami chociaz 15% ogolu czesci w
          samochodzie . a reszte zlecaja firma ktoore sie w tym specjalizuja.A myslisz
          ze te firmy beda robic tylko na potrzeby fabryk?Robia na rynek czesci
          zamiennych tylko juz pod swoim szyldem .Te liczace sie firmy maja mozliwosc
          umieszczania swojego logo obok ogo producenta samochodu a te mniej musza
          sie widocznie godzic na to ze zostaja anonimowe.
          Smieszne jest ze jesli widzisz na czesciach swojego samochodu znaczek
          firmowy to myslisz ze ta czesc rozni sie czym od innych po inna nazwa a byc
          moze to wlasnie dokladnie ta sama czesci z tej samej fabryki i wykonana nawet
          przez tego samego czlowieka .
          Dlatego nalezy rozgraniczyc zamienniki o takich samych specyfikacjach jak
          czesc montowana na pierwsze wyposazenie a czesci zamienne jako tanie podrobki
          niskiej jakosci.
    • jay_z Male wyjasnienie 23.03.06, 11:55
      Paniowie i Panie. To nie jest prowokacja. Licze na dyskusje nad tematem. Prosze
      o powstrzymanie sie od obelg i wyzwisk. Marki jakie podalem nie maja nic
      wspolnego ze "stereotypami". Mam na mysli WSZYSTKIE dostepne marki na rynku
      samochodowym.

      Dzieki.
      • edek40 Re: Male wyjasnienie 23.03.06, 12:14
        Zaczales nieco prowokacyjnie.

        Do mojej mazdy ostatnio zalozylem przegub firmy EURO DRIVESHAFTS. Byl solidnie zapakowany, korpus w miejscach niezakrytych gumami byl dokladnie polakierowany, guma oslony byla elestyczna (po roku nie ma zadnych spekan), pierscien ABS byl bardzo dokladnie naciety, zadna krawedz nie miala znamion niedorobionej. Kosztowal niespelna 170 zl. Za podobne pieniadze mozna kupic niewiadomego pochodzenia przeguby. Mnie przekonalo estetyczne opakowanie i bardzo staranne wykonanie elementu. Jednak nawet gdyby okazolo sie, ze cos z nim jest nie tak, to koszt jest na tyle niski, ze warto zaryzykowac, bo nie wplywa to istotnie na bezpieczenstwo. Oryginal zas kosztuje ponad 1000 zl. Czesci bardziej wplywajace na bezpieczenstwo, czyli hamulce, z reguly powierzam Lucasowi, czyli dostawcy czesci na pierwszy montaz do wielu europejskich marek. Klocki na przod to koszt okolo 130 zl (oryginaly 250 zl - tyle co do fijata sieny :)). Tak na oryginalach, jak i Lucasach robie okolo 60-70 kkm. Moze jestem centus, ale samochod nie jest dla mnie jedynym celem w zyciu. Zamienniki to znakomite rozwiazanie.
        • lucj VW sprzedaje zamienniki.... 23.03.06, 13:22
          Nowy Volkswagen Golf kosztuje ok. 64.100 zł (kwiecień 2005), gdy koszt złożenia
          go z części zamiennych z logo producenta to ok. 320.285 zł (ceny detaliczne wg
          Audatex - kwiecień 2005). To znaczy że Golf w salonie volkswagena jest tanim
          zamiennikiem....?
          • inquisition Producenci samochodów zarabiają nie tylko na autac 23.03.06, 13:38
            ale również na sprzedaży "oryginalnych" części które w większości pochodzą od
            zewnętrznych producentów i BARDZO DOBRZE!

            Firma specjalizująca się w hamulcach (np Brembo) potrafi produkować części
            lepiej i taniej niż jakikolwiek duży koncern
    • marcinc3 warto 23.03.06, 17:00
      bo czesto to zamieniki to oryginaly tylko bez znaczka opel vw itp
      • loyezoo Re: warto 23.03.06, 21:47
        W niejednym (bardzo dobrym wyspecjalizowanym sklepie) polecaja dany zamiennik
        jako lepszy (czyt.wytrzymalszy od oryginału)Nigdy się jeszcze na tym nie
        zawiodłem.To tyle.Pzdr.
        • habudzik Re: warto 23.03.06, 21:50
          loyezoo napisał:

          > W niejednym (bardzo dobrym wyspecjalizowanym sklepie) polecaja dany zamiennik
          > jako lepszy (czyt.wytrzymalszy od oryginału)Nigdy się jeszcze na tym nie
          > zawiodłem.To tyle.Pzdr.

          Sprzedawca zawsze poleci towar który chce bardziej ( z różnych względów ) sprzedać
          • loyezoo Re: warto 25.03.06, 09:08
            habudzik napisał:Sprzedawca zawsze poleci towar który chce bardziej ( z różnych
            względów ) sprzedać
            W pewnym sensie sie zgodzę ale nie w przypadku gdzie pracuje twój przyjaciel i
            mówi: " tej firmy masz shit,to jest w miare ,to super"(zamienniki tej samej
            części z kilku firm)Pzdr.
            • habudzik Re: warto 25.03.06, 09:56
              Oczywiście , jeśli masz znajomego sprzedawce to jestes na wygranej pozycji .
    • callafior Re: Zamienniki - czy warto? 24.03.06, 23:22
      Warto kupować zamienniki, ale z głową - np. zderzaki, reflektory (no czasem może
      z wyjątkiem przednich) zamki, kable, klocki hamulcowe, dywaniki, wycieraczki
      itp. Nie warto natomiast ważnych, newralgicznych podzespołów jak np. rozrząd.
      • waskes29 Re: Zamienniki - czy warto? 25.03.06, 10:24
        callafior napisał:

        > Warto kupować zamienniki, ale z głową - np. zderzaki, reflektory (no czasem
        moż
        > e
        > z wyjątkiem przednich) zamki, kable, klocki hamulcowe, dywaniki, wycieraczki
        > itp. Nie warto natomiast ważnych, newralgicznych podzespołów jak np. rozrząd.

        Wlasnie doradziles odwrotnie niz wskazuje logika ,czesci karoseryjne sa
        najczesciej niskiej jakosci a walsnie na takich elementach jak rozrzad
        mozna zaoszczedzic najwiecej a kazdy jego "oryginalny" element jest
        robiony przez producenta ktory oferuje rowniez czesci na rynku wtrornym.
        Ludzi musicie przestac myslec kategoriami ze producenci aut wykorzystuja do
        budowy tylko same najlepsze podzespoly oni tez musza sie liczyc z kosztami
        sa bardzo zainteresowani umiarkowana cena czesto bardziej niz jakoscia.
        Jeszcze raz powtarzam na rynku czesci zamiennych praktycznie nie ma takiej
        mozliwosci zeby nie dalo sie kupic zamiennika znacznie lepszego niz oryginal
        za to za wyraznie nizsza cene -oczywiscie nie czesci karoseryjne .
    • thefect Re: Zamienniki - czy warto? 25.03.06, 10:19
      Czasami warto kupić ale czasem to porażka. Przykład:
      1. Linka gazu Ford SCORPIO - ok.140zł oryginał 35zł!!!!zamiennik (widomo co
      kupiłem)
      2. Klocki hamulcowe BMW - 125zł niemieckie do BMW 70zł polskie i porażka.
      Klocki są za małe i latają w uchwytach. Poł tyłu przeglądałem co mi tak dzwoni
      zanim doszedłem. A i czujniki też nie działają, komputer cały czas każe mi
      wymienić klocki z tyłu.
      • swoboda_t Re: Zamienniki - czy warto? 25.03.06, 10:39
        Ani Ford ani BMW nie produkują klocków i linek gazu. Było kupić markowe, ale
        nie no name z bazaru i byłoby ok.
    • lucj Przecież samochody budowane są z zamienników... 25.03.06, 11:34
      Przecież samochody budowane są z zamienników. Większość koncernów buduje
      samochody w oparciu o dostępne na rynku części. Wiele samochodów składa się z
      tych samych części mimo tego że należą do zupełnie innych koncernów (alfa 159-
      opel signum,punto grande -nowa corsa,mitsubishi- smart,i wiele innych
    • engine8 Re: Przecież samochody budowane są z zamienników. 22.07.14, 19:26
      Bardzo ryzykowne podejscie kiedy sie to generalizuje.
      nie ma potrzeby czy sensu podchodzic do tego ze tylko orginalene czy tylko zamienniki.
      Jak zawsze - to zalezy co i od kogo.

      Nalezy pamietac ze:

      1. Producent samochodow nie produkuje wiekszosci czesci ale zamawia u innych tzw OEM dostawcow. Ci dostawcy - jest ich jeden czy dwoch sa bardzo skupulatnie wybrani i caly proces dokladnie kontrolowany - musza produkowac i testowac do specyfikacji fabrycznej i w przypadku czesci najwazniejszych - skrzynia biegow uklady kierownicze itd itp zaklady maja swojego czlowieka od jakosci na lini produkcyjnej i on nie tylko sprawdza co i jak jest produkowane ale stepluje kada partie wysylana potwioerdzjac proces i kontrole jakosci.

      2. Sa dwie a wlasciwie to 3 inne opcje :
      a.) Ci sami producenci oferuje praktycznie ten sam produkt ale pod ich wlasna nazwa i produkowany taniej - poniewaz nie musi przechodzic testow i spelniac warunkow jakosciwych narzuconych przez producenta
      b) Inne firmy kopiuja produkt aby "pasowal" i sprzedaja jeszcze taniej bez praktycznie zadnych innych testow.
      C) Inni jak w b) powyzej produkuje czesci bez zadnych umow z producentem aut troche drozej niz 2-b ale te czesci sa lepsze niz orginalne - poniewaz robi sie je z lepszych materialow ale nie ma wymagan kwalifickacji, testow w czasie produkcji i narzutow z wzdlegu na "OEM" i sprzedaje bezposrednio wiec mozna obnizyc cene.

      Teraz decyzja jaka czesc uzyc nalezy do uzytkownika. I decyzja powinna byc podyktowana dobrym rozeznaniem i rozsadkiem.


      Np. Ja nigdy nie kuplilbym pompy wodnej 2 b - czy nawet 2- a (za duze ryzyko i zbyt mala roznica ceny powidzy OEM a zamiennikiem. Czasami wybieram 2- c poniewaz niekotre ogrinalne pomy do BMW maja plastikowe wiatraki i te po kaja - jest firma produukjaca zamienniki z metalowymi wiatrakami i ma na rynku dobra renome wiec warte ryzyka.

      Ostatnio wlasnie wymienailem pomke wodna i poniewaz opcja 2- b nie wchodzla w rachube, 2-c byla niepotrzebna a roznica ceny pomiedzy opcja 1 i 2-a byla niewielka wybralem opcje 1

      Podobnie np z tarczami hamulcowymi..
      Berembo produkuje je dla BMW , i orginal BMW kosztuje np $250. "OEM like" $180.. roznica? BMW ma o wiel wiecej naciec na obrzezy co cnaczy ze jest lepiej zbalansowana..
      Uzywalem obie wersje i w moim przypadku nie widze roznicy.. Wiec oszczedzam.
      Sa tez zamienniki z 20 innych firm - i z tymi roznie - te najtansze sie wypacxaj po 200 km - szkoda pieniadzy, ale sa inne dobre za polowe ceny orginalu.. Zwykle kupuje te i wymieniam za kazda zmiana klockow zamiast palcic 2x i przetaczac czy zatrzymywac...

    • galtomone Czekamy na link? 22.07.14, 21:12

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka