Dodaj do ulubionych

o zimowym aut kupowaniu

IP: proxy / 62.29.253.* 27.12.02, 11:00
żona kupiła, odebrała jakoś tak parę dni przed świętami. Znana, popularna
niemiecka marka. Do wczoraj zrobił może z 50 km.

Wczoraj wieczór żona prosiła mnie zerknął czy wszystko gra, bo dziś wybierała
się w dłuższą podróż. Jadę, sprawdzam, trącam wszystkie możliwe wajchy, kręcę
wszystkie możliwe pokrętła. Ale, co to? spryskiwacz nie działa!

Więc przejechałem chyba z 40 km po mieście na trójce, żeby się zagrzał. Nic z
tego. Dziś rano żona do dealera (nie tego, u którego kupiła). Diagnoza: w
instalacji 2 litry zamarzniętego letniego płynu (oczywiście wlanego w
salonie). Doprowadzenie auta do porządku: 70 złotych.

Teraz już wiem, na co patrzeć kupując samochód w grudniu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: o zimowym aut kupowaniu IP: *.telia.com 27.12.02, 11:13
      Widocznie byl sledzik i zabraklo no i wypili.Zdarza sie w najlepszej rodzinie.
      Caly rok jezdze na bardzo skoncentrowanym plynie.Rob to samo nie polegaj na
      innych ,ale masz nauczke nie wiezrzyc.Powiadaja wymienili olej to patrz im na
      rece inaczej tylko napisza wymiana oleju.Pzdr.Michal
    • Gość: pepe Re: o zimowym aut kupowaniu IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.32.* 27.12.02, 19:10
      Znajomi kupili Focusa w październiku, płyn też im zamarzł (ale nalany przez
      nich). Wspaniały serwis wziął jedynie 100 zł za wstawienie samochodu do
      ogrzewanej hali na jakąś godzinę, płyn wymieniono na jakiś polecany przez Forda
      po 7 zł za litr, który zamarzł na nowo zaraz po wyjeździe z serwisu :)
      • Gość: Tomi Re: o zimowym aut kupowaniu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.02, 23:20
        Sorry Panowie, ale podstawowa zasada to brak zaufania do gosci pracujacych w
        ASO - dzieki temu oszczedzasz nerwy i pieniadze...

        a ze ktos zaplacil 100 zł za wstawienie auta do ogrzewanej hali i jeszcze plyn
        po 7 zł to moze miec pretensje do siebie tylko...

        Ja zawsze mowie wyraznie, zeby nie dolewali mi płynu do spryskiwacza, nie
        wymieniali filtru przeciwpylkowego (jesli sam, nie uznam, ze to konieczne) itp.
        drogie bzdety - do tego niestety sa zawsze chetni... za to nie zawsze wiedza co
        dolega samochodowi, ktory powinni dobrze znac

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka