t0g
03.05.06, 23:53
Mieszkam w Stanie Oregon i na uczelni, w ktorej pracuje, jest silna silna
grupa entuzjastow biodiesla:
oregonstate.edu/groups/biodiesel/
Od jednego studenta uzyskalem multum praktycznych wiadomosci. Na
nieprzetworzonym oleju jadalnym nie daje sie jezdzic ze wzgledu na jego zbytr
duza lepkosc. Jednak olej podgrzany do ok. 100 stopni C ma juz podobna
lepkosc, co standardowy olej napedowy. Wiec ludzie robia taka przerobke, ze
silnik uruchamiaja na zwyklym oleju napedowym, a w silniku maja
zainmstalowany jakis wichajster, ktroy ogrzewa im olej roslinny i jak ten
olej osiagnie dostateczna temperature, to przelaczaja na niego.
Wygodniej jest jednak uzywac oleju przetworzonego, odczepia sie lancuchy
kwasow tluszczowych od glicerolu i zamiast tego przyczepia sie grupy
metylowe, czyli robi sie ester metylowy. Tylko takiej przerobki w warunkach
domowych sie racej nie zrobi.
W Oregonie doszlo juz praktycznie do zrownania cen "normalnego" oleju
napedowego i biodiesla. Na nieprzetworzonym oleju mozna jezdzic nawet taniej,
bo cena jest ok. $2 za galon, a diesla na stacji ok. $3 za galon.